Jestem bluszczem??Pomocy - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-12-07, 21:11   #1
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87

Jestem bluszczem??Pomocy


Czesc, mam chlopaka ostatnio wyjezdza do pracy i widujemy sie w weekendy ..a ja zauwazylam ze mam tendencje do bluszczowania . Czasem pisza do niego jakies dziewczyny, on tez jest dosc atrakcyjny. Jestesmy juz w zwiazku dlugo , wszytsko jest super tylko w lozku troche tak srednio i mam schize ze znajdzie sobie latwiejsza dziewczyne i bardziej chetną. Rozstalismy sie kiedys na troche i co ja wtedy przezywalam to ciezko opisac, wylam , nie umialam skupic na niczym, nie wiem jakby to sie skonczylo dla mnie jakbysmy sie nie zeszli wtedy. Przezywalam emocjonalne pieklo. Jestem naprawde dosc atrakcyjna sympatyczna dziewczyna, nieglupią.Ale chyba to nienormalne ze gdy on sie nie odzywa od ilus godzin wieczorem nachodza mnei mysli najgorsze, mam gule w gardle, a nawet nudnosci ze stresu,nie umiem sie niczym zajac , czytam tylko o poprawie zwiazku, sprawdzam czy nie jest na facebooku.boje sie, ze moze flirtuje z jakąś, albo poszedl na piwo z kimś po kolezensku a moze ktos sie napali. Naprawde od kilku miesiecy nie mam powodow zeby go podejrzewac, kiedys z kolega podczas kryzysu w zwiazku chodzil poo kryjomu po klubach , potem wyjasnilam mu ze ze mamy byc szczerzy. Wydawalo mi sie ze zrozumial.Ale od kilku godzin nie pisze a mnie nachodza mysli. Mam wrazenie ze jestem uzalezniona od jego uwagi, kontaktu, boje sie ze sie to rozpadnie a on bedzie mnie oklamywac bo sie zachowuje jak bluszcz.I w koncu naprawde zacznie mnie postrzegac jak piate kolo u wozu bo go kontroluje.
On zauwazylam ze ma sporo kolezanek, ale jestesmy razem 2, 5 roku kiedys tak nie bylo. Dostal fajna prace i tak jakby jego pewnosc siebie wzrosla. Sa dziewczynyco pisza do niego by isc do klubu, te co kiedys chodzil jak sie roztalismy. Nie wiem jakbym sie czula jakby mnie zostawil dla innej albo gdyby sie to rozpadlo. Okey bywaja mysli ze , dalabym rade, ale to wtedy kiedys ie uklada, a gdy jest rzadszy kontakt, nie dzwoni kilka godzin nachodzi mnie lęk i panika. Jak sobie z tym radzić>? Sama sobie szkodze nie mam wplywu na to co on robi a podejrzewaniami i bluszczowaniami moge go tylko przekonac ze mu nie ufam i przestac go interesować.Mam ochote dzwonic i pisac do niego ale to bez sensu. Jak skupic sie na swpim zyciiu? dodam ze codziennie dzwoni /pisze ale jeden dzien wieczorem nie dzwoni i mam czarne myśli ze tamte z klubu go nie wyciagnely bo ciagle do niego pisza. On olewa ale chyba calkiem nie potrafi albo nie chce. Bo czasem pisze, gada ale sie nie spotyka bo mowi ze one chca tylko do klubu.Jak skupic sie na sobie wtakich sytuacjach i nauczyc sie nieuzalezniac nastroju od faceta?

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-07 o 21:34
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-07, 21:40   #2
fleur05
Zadomowienie
 
Avatar fleur05
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 243
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Żal mi Cię jak czytam tego posta, nie w negatywnym sensie oczywiście.
Ja mam ogólnie ostatnio dość kiepskie zdanie o ludziach, uważam że większość dba wyłącznie o własny tyłek nie myśląc o innych, że są wredni dla przyjemności, że zrobią wszystko żeby poczuć się lepszymi od innych. I właśnie co do tematu, całe to otoczenie, które wydaje mi się dość beznadziejne (niestety nie mogę go zmienić) przestaje być takie ważne, bo mam ludzi, na których mogę polegać niezależnie od wszystkiego.
I taką najważniejszą osobą jest mój TŻ.
Myślę o nim, nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli nie mieć dłużej kontaktu, ogólnie jestem od niego uzależniona. Nie wiem, czy jestem bluszczem, ale wiem na pewno, że TŻ jest moim oparciem, a nie powodem zmartwień. Nie boję się, że mnie zdradza jak do mnie nie dzwoni albo nie odbiera, nawet bym o tym nie pomyślała!
To musi być okropne uczucie nie mieć takiego oparcia, pewności ukochanej osoby.
Podsumowując: autorko zastanów się, czy to Ty masz chorą wyobraźnię, czy po prostu ten facet nie daje Ci tego, czego oczekujesz.
Podejrzliwością można rozwalić każdy związek.
A związek z facetem, który nie daje poczucia bezpieczeństwa to nawet by się przydało rozwalić.
__________________
Twoja...

Leczę się z egoizmu.

fleur05 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-07, 21:46   #3
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez fleur05 Pokaż wiadomość
Żal mi Cię jak czytam tego posta, nie w negatywnym sensie oczywiście.
Ja mam ogólnie ostatnio dość kiepskie zdanie o ludziach, uważam że większość dba wyłącznie o własny tyłek nie myśląc o innych, że są wredni dla przyjemności, że zrobią wszystko żeby poczuć się lepszymi od innych. I właśnie co do tematu, całe to otoczenie, które wydaje mi się dość beznadziejne (niestety nie mogę go zmienić) przestaje być takie ważne, bo mam ludzi, na których mogę polegać niezależnie od wszystkiego.
I taką najważniejszą osobą jest mój TŻ.
Myślę o nim, nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli nie mieć dłużej kontaktu, ogólnie jestem od niego uzależniona. Nie wiem, czy jestem bluszczem, ale wiem na pewno, że TŻ jest moim oparciem, a nie powodem zmartwień. Nie boję się, że mnie zdradza jak do mnie nie dzwoni albo nie odbiera, nawet bym o tym nie pomyślała!
To musi być okropne uczucie nie mieć takiego oparcia, pewności ukochanej osoby.
Podsumowując: autorko zastanów się, czy to Ty masz chorą wyobraźnię, czy po prostu ten facet nie daje Ci tego, czego oczekujesz.
Podejrzliwością można rozwalić każdy związek.
A związek z facetem, który nie daje poczucia bezpieczeństwa to nawet by się przydało rozwalić.
ale wlasnie on jest oparciem , jak sie spotkamy to jest cudowny , troskliwy czuly. Codziennie prawierozmawiamy ok. godzine przez telefom, sa smsy. Wspiera mnie w wielu sprawach. Ale nie lubie jak czasem tak oleje, nie wiem co sie dzieje wtedy , dlaczego. Pare razy tak bylo kiedys, ze mnie oklamal i wyszedl gdzies i mi nie powiedzial.To byly poczatki powrotu do siebie potem to ustalo. Ostatnio bylam zbyt zazdrosna troche i wiem ze to zle dziala..ze podejrzliwoscia zwiazki sie niszczy.Z drugiej strony nie rozumiem czemu nie wyslal nawet 1 smsa od 5 godzin. Przepadł, a wiem ze nie ma juz pracy.To dobry facet , ale boje sie ze znajomi maja na niego zly wplyw tamci .Nie chce go terroryzowac smsami wyslalam ze trzy i dzwonilam. Wiec reszta nic nie da, ale chcialabym wiedziec co sie dzieje. Chcialabym zeby on mi powiedzial ze idzie na piwo czy do kogos.Jestem osoba co potrzebuje duzo poczucia bezpieczenstwa w zwiazku. Moze mam sklonnosc do bluszczowania. Moze to zle..taka juz jestem.( na dzien dzisiejszy) .;/:/ ciezko bedzie mi usnac, najzwyczajniej sie martwie nie moge jeść..spać. sie wyluzowac zajac soba , czyms konstruktywnym.

Straszne uczucie..chcialabym czuc sie najwazniejsza a on mnie tak olał...jutro pewnie napisze;/mam nadzieje;/

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-07 o 22:03
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-07, 22:12   #4
cleopadra
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 095
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez smerfa22 Pokaż wiadomość
ale wlasnie on jest oparciem , jak sie spotkamy to jest cudowny , troskliwy czuly. Codziennie prawierozmawiamy ok. godzine przez telefom, sa smsy. Wspiera mnie w wielu sprawach. Ale nie lubie jak czasem tak oleje, nie wiem co sie dzieje wtedy , dlaczego. Pare razy tak bylo kiedys, ze mnie oklamal i wyszedl gdzies i mi nie powiedzial.To byly poczatki powrotu do siebie potem to ustalo. Ostatnio bylam zbyt zazdrosna troche i wiem ze to zle dziala..ze podejrzliwoscia zwiazki sie niszczy.Z drugiej strony nie rozumiem czemu nie wyslal nawet 1 smsa od 5 godzin. Przepadł, a wiem ze nie ma juz pracy.To dobry facet , ale boje sie ze znajomi maja na niego zly wplyw tamci .Nie chce go terroryzowac smsami wyslalam ze trzy i dzwonilam. Wiec reszta nic nie da, ale chcialabym wiedziec co sie dzieje. Chcialabym zeby on mi powiedzial ze idzie na piwo czy do kogos.Jestem osoba co potrzebuje duzo poczucia bezpieczenstwa w zwiazku. Moze mam sklonnosc do bluszczowania. Moze to zle..taka juz jestem.( na dzien dzisiejszy) .;/:/ ciezko bedzie mi usnac, najzwyczajniej sie martwie nie moge jeść..spać. sie wyluzowac zajac soba , czyms konstruktywnym.

Straszne uczucie..chcialabym czuc sie najwazniejsza a on mnie tak olał...jutro pewnie napisze;/mam nadzieje;/
Wydaje mi sie ze chyba mylisz pojecia,musisz wiedziec gdzie jest i co robi Twoj chlopak to wtedy jestes bezpieczna?Czyli Twoja kontrola nad nim to Twoje poczucie bezpieczenstwa?
Moj maz jak byl narzeczonym i nie mieszkalismy razem ,to nie tlumaczyl mi sie gdzie ma zamiar isc i z kim.Czasem bylo kilka dni jak nie rozmawialismy ze soba,nie robilam z tego zadnego problemu ani on,nie pisalismy do siebie bzdurnych esemesow,tylko wtedy jak mielismy sobie cos waznego do zakomunikowania.Odkad jestesmy malzenstwem i mieszkamy razem ,to mowimy gdzie idziemy ,z kim i na jak dlugo.Jak bylam narzeczona to mieszkalam z rodzicami,i to oni wiedzieli gdzie ide i z kim.
cleopadra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-07, 22:16   #5
izoolka
Raczkowanie
 
Avatar izoolka
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Bielska Białej
Wiadomości: 263
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Polecam książke 'Dlaczego mężczyźni kochają zołzy' Można ją potraktować jako poradnik, jest tam pare dobrych rad odnośnie relacji z mężczyznami. Myślę, że znajdziesz coś dla siebie
izoolka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-07, 22:21   #6
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

raczej masz nerwicę na jego tle, skoro miewasz mdłości.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-07, 22:43   #7
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez cleopadra Pokaż wiadomość
Wydaje mi sie ze chyba mylisz pojecia,musisz wiedziec gdzie jest i co robi Twoj chlopak to wtedy jestes bezpieczna?Czyli Twoja kontrola nad nim to Twoje poczucie bezpieczenstwa?
Moj maz jak byl narzeczonym i nie mieszkalismy razem ,to nie tlumaczyl mi sie gdzie ma zamiar isc i z kim.Czasem bylo kilka dni jak nie rozmawialismy ze soba,nie robilam z tego zadnego problemu ani on,nie pisalismy do siebie bzdurnych esemesow,tylko wtedy jak mielismy sobie cos waznego do zakomunikowania.Odkad jestesmy malzenstwem i mieszkamy razem ,to mowimy gdzie idziemy ,z kim i na jak dlugo.Jak bylam narzeczona to mieszkalam z rodzicami,i to oni wiedzieli gdzie ide i z kim.
nawet jak dluzej nie widzialas sie z narzeczonym to nie dzwoniliscie do siebie ?i nie mowil Ci gdzie idzie czy po prostu nigdzie nie chodzil bo nie mial takiej potrzeby?Jak wiem co robi to jest ok, nie panikuje na piwo z kumplami, denerwuje mnie niepewnosc, nie chce zeby widywal sie z innymi dziewczynami i klubowal .;/ Chyba kontrola to poczucie bezpieczenstwa, czasem dzwonie by zapytac co robi , sprawdzam dziewczyny co do niego pisza na fb, sprawdzam czy byl aktywny na facebooku a nawet czy jego dobry kumpel.Wiem ze to glupie...ale mam lęk przed tym ze bedzie klubowal...po kryjomu i poznawal napalone na niego dziewczyny. Albo ze pojdzie po kryjomu gdzies zeby mi nie mowic,zebym sie nie denerwowala. On tez nie lubi jak ja sama chodze, ale ja nie mam tylu kolegow, bo jak ktos mnie podrywa to ucinam kontakt.A znajomosci ze szkoly czy pracy nie przenosze na codzien zbytnio.Nie mam potrzeby na pogaduszki z takimi kolegami.

---------- Dopisano o 23:39 ---------- Poprzedni post napisano o 23:33 ----------

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
raczej masz nerwicę na jego tle, skoro miewasz mdłości.
No naprawde nie moge spac, jesc, mam mdlosci i czuje napiecie miesni. Ja wogole mam nerwice, ale uwazam ze przesadzam. Faktycznie nie jestem zbyt pewna siebie, ale zeby byc tak zazdrosna i tak nie umiec zyc bez zapewnien jego ze wszystko ok.Jakby byl narkotykiem , gdzie potrzebuje wiecej dawki a gdy brakuje nie umiem funkcjonować.

---------- Dopisano o 23:43 ---------- Poprzedni post napisano o 23:39 ----------

Cytat:
Napisane przez izoolka Pokaż wiadomość
Polecam książke 'Dlaczego mężczyźni kochają zołzy' Można ją potraktować jako poradnik, jest tam pare dobrych rad odnośnie relacji z mężczyznami. Myślę, że znajdziesz coś dla siebie
Czytalam , faktycznie zachowuje sie jak mila dziewczyna tam przedstawiona , czekam na telefon i nie umiem zyc bez niego. A szczescie uzalezniam od tego jak jest w zwiazku.

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-07 o 22:46
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2015-12-07, 23:21   #8
rucislav
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 33
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez smerfa22 Pokaż wiadomość
Czesc, mam chlopaka ostatnio wyjezdza do pracy i widujemy sie w weekendy ..a ja zauwazylam ze mam tendencje do bluszczowania . Czasem pisza do niego jakies dziewczyny, on tez jest dosc atrakcyjny. Jestesmy juz w zwiazku dlugo , wszytsko jest super tylko w lozku troche tak srednio i mam schize ze znajdzie sobie latwiejsza dziewczyne i bardziej chetną. Rozstalismy sie kiedys na troche i co ja wtedy przezywalam to ciezko opisac, wylam , nie umialam skupic na niczym, nie wiem jakby to sie skonczylo dla mnie jakbysmy sie nie zeszli wtedy. Przezywalam emocjonalne pieklo. Jestem naprawde dosc atrakcyjna sympatyczna dziewczyna, nieglupią.Ale chyba to nienormalne ze gdy on sie nie odzywa od ilus godzin wieczorem nachodza mnei mysli najgorsze, mam gule w gardle, a nawet nudnosci ze stresu,nie umiem sie niczym zajac , czytam tylko o poprawie zwiazku, sprawdzam czy nie jest na facebooku.boje sie, ze moze flirtuje z jakąś, albo poszedl na piwo z kimś po kolezensku a moze ktos sie napali. Naprawde od kilku miesiecy nie mam powodow zeby go podejrzewac, kiedys z kolega podczas kryzysu w zwiazku chodzil poo kryjomu po klubach , potem wyjasnilam mu ze ze mamy byc szczerzy. Wydawalo mi sie ze zrozumial.Ale od kilku godzin nie pisze a mnie nachodza mysli. Mam wrazenie ze jestem uzalezniona od jego uwagi, kontaktu, boje sie ze sie to rozpadnie a on bedzie mnie oklamywac bo sie zachowuje jak bluszcz.I w koncu naprawde zacznie mnie postrzegac jak piate kolo u wozu bo go kontroluje.
On zauwazylam ze ma sporo kolezanek, ale jestesmy razem 2, 5 roku kiedys tak nie bylo. Dostal fajna prace i tak jakby jego pewnosc siebie wzrosla. Sa dziewczynyco pisza do niego by isc do klubu, te co kiedys chodzil jak sie roztalismy. Nie wiem jakbym sie czula jakby mnie zostawil dla innej albo gdyby sie to rozpadlo. Okey bywaja mysli ze , dalabym rade, ale to wtedy kiedys ie uklada, a gdy jest rzadszy kontakt, nie dzwoni kilka godzin nachodzi mnie lęk i panika. Jak sobie z tym radzić>? Sama sobie szkodze nie mam wplywu na to co on robi a podejrzewaniami i bluszczowaniami moge go tylko przekonac ze mu nie ufam i przestac go interesować.Mam ochote dzwonic i pisac do niego ale to bez sensu. Jak skupic sie na swpim zyciiu? dodam ze codziennie dzwoni /pisze ale jeden dzien wieczorem nie dzwoni i mam czarne myśli ze tamte z klubu go nie wyciagnely bo ciagle do niego pisza. On olewa ale chyba calkiem nie potrafi albo nie chce. Bo czasem pisze, gada ale sie nie spotyka bo mowi ze one chca tylko do klubu.Jak skupic sie na sobie wtakich sytuacjach i nauczyc sie nieuzalezniac nastroju od faceta?
Wiesz, nie zamkniesz go w klatce, jeśli będzie chciał pójść do klubu to i tak to zrobi, powiem więcej: jeśli będzie chciał być wobec Ciebie nie w porządku to nie będzie potrzebował do tego określonego miejsca. Współczuję Ci tego stanu, musi być wyniszczający. Znajdź sobie jakieś zajęcie, zapisz się na basen, fitness, cokolwiek, ale zrozum, że w tym momencie jesteś dla niego uciążliwa, spójrz na sytuację jego oczami: on ma fajną pracę, nowych znajomych, a Ty siedzisz w domu i się czepiasz. Zrób coś dla siebie, coś co Cię uszczęśliwia, popracuj nad pewnością siebie, a przede wszystkim uświadom sobie, że z jakiegoś powodu ten facet chce być właśnie z Tobą, a swoimi podejrzeniami i próbą kontroli skutecznie go odstraszysz.

Albo skonsultuj swój problem ze specjalistą, te nudności brzmią niebezpiecznie.
rucislav jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-07, 23:40   #9
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez rucislav Pokaż wiadomość
Wiesz, nie zamkniesz go w klatce, jeśli będzie chciał pójść do klubu to i tak to zrobi, powiem więcej: jeśli będzie chciał być wobec Ciebie nie w porządku to nie będzie potrzebował do tego określonego miejsca. Współczuję Ci tego stanu, musi być wyniszczający. Znajdź sobie jakieś zajęcie, zapisz się na basen, fitness, cokolwiek, ale zrozum, że w tym momencie jesteś dla niego uciążliwa, spójrz na sytuację jego oczami: on ma fajną pracę, nowych znajomych, a Ty siedzisz w domu i się czepiasz. Zrób coś dla siebie, coś co Cię uszczęśliwia, popracuj nad pewnością siebie, a przede wszystkim uświadom sobie, że z jakiegoś powodu ten facet chce być właśnie z Tobą, a swoimi podejrzeniami i próbą kontroli skutecznie go odstraszysz.

Albo skonsultuj swój problem ze specjalistą, te nudności brzmią niebezpiecznie.
Wiem ze kontrolA i ciagle wolanie o uwage odstrasza.Ale nie wyobrazam sobie zeby on aobie ustawil pelno kolezanek a mnie traktowal jak taką pewniaczke jak wszystko sie zawali.Ehh juz pozno a ja nie spie,odczuwam lek i scisk zoladka.Wczoraj jescze sie sprzeczalismy bo on tak troche sie zachowywal jakby chcial wzbudzac zazdrosc. itd.Musze sie opanowac...wehh moze powinnam pogadac z psychologiem o tej potrzebie kontroli itd.bo naprawde sobie z tym nie radze . niszcze sobie zwiazek i samopoczucie. Nigdy nie bylam u psychologa ale naprawde czuje sie okropnie psychicznie.;/;/;/

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-07 o 23:43
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-07, 23:45   #10
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 916
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Wiesz jeśli on jest świadomy (choćby częściowo) tego jak Ty przeżywasz to, że jego otacza wianuszek koleżanek to on nie jest wobec Ciebie w porządku.
Może to nie jest facet dla Ciebie skoro potrzebujesz partnera tylko dla siebie? Nie wszyscy faceci muszą mieć wokół siebie grono kobiet.
Są i prawdziwi monogamiści. Może takiego poszukaj?
Bo w takim stanie psychicznym jak teraz to się wykończysz fizycznie. Organizm nie wytrzyma tak silnego stresu. Może to i nerwica, ale może to, że się tak czujesz to skutek tego, że Twój partner nie jest do końca fair wobec Ciebie.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 00:02   #11
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
Wiesz jeśli on jest świadomy (choćby częściowo) tego jak Ty przeżywasz to, że jego otacza wianuszek koleżanek to on nie jest wobec Ciebie w porządku.
Może to nie jest facet dla Ciebie skoro potrzebujesz partnera tylko dla siebie? Nie wszyscy faceci muszą mieć wokół siebie grono kobiet.
Są i prawdziwi monogamiści. Może takiego poszukaj?
Bo w takim stanie psychicznym jak teraz to się wykończysz fizycznie. Organizm nie wytrzyma tak silnego stresu. Może to i nerwica, ale może to, że się tak czujesz to skutek tego, że Twój partner nie jest do końca fair wobec Ciebie.
Nie jest to jakies czeste bardzo ze tak znika ale zdarzalo sie jak z kims wyszedl ale dzisiaj to przepadl, nie napisal nawet mimo ze wyslalam kilka smsow.
Nie jest on jakims babiarzem, w jego pracy jest malo kobiet, on ogol jest dosc komunikatywny, mysle ze te dziewczyny mu pochlebiaja , bo przy mnie jak byl kilka dni to sie z nimi nie kontaktowal, zdarza mu sie nie odpisac jak nie chce, ale czasem pisze, moze je lubi, ale czasem mnie zdziwi ze odkopal znajomosc jakos itd. Ma takich kumpli niektorych co cenia sobie wianuszek kobiet,...moze chce wziac przyklad. Ale kiedys on byl bardziej zazdrosny, teraz ja wariuje. I naprawde wpadam w obsesje ze powiedzial ze idzie spac jak ze mna pisal na fb i mu sie spieszylo a potem siedzial jeszcze 10 czy 15minut.Naprawde co pokaze mi tel tom patrze ze te klientkii pisza.Wkurza mnie to, juz tamte zaakceptowalam w miare to patrze inna znow.Nie jest to moze jakis regularny kontakt ale dzwi mnie to ze one ciagle pisza..mimo ze on juz jest na 2 koncu miasta a nie obok jak kiedys.Ile mozna ?:/ i juz z nimi sie nie spotyka wiec kontakt powinien sie urwac.W dodatku jedna napisala comtam maciuś"- takie zdrobnienia.szczegol ale wkurzajace.

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-08 o 00:09
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 00:06   #12
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

ale nerwice sie leczy farmaceutycznie?
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 00:10   #13
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
ale nerwice sie leczy farmaceutycznie?
roznie zalezy jaka. Ale to ma podloze w psychice chyba,..;/
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 06:06   #14
Carmela__
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 686
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Moim zdaniem Ty przesadzasz z reakcjami, wykończysz się jak będziesz się tak zadręczać, ale on wcale nie zachowuje się w porządku. Chyba nie jest ślepym idiotą i widzi, że źle czujesz się z jego wianuszkiem koleżanek. Ja mam bardzo duże zaufanie do mojego TŻ,jestem przekonana że nie ma po co mnie zdradzać, bo nikogo lepszego nie znajdzie ale gdyby robił takie akcje, że pisze sobie z różnymi dziewczynami, których ja nie znam, to bym się wściekła i zrobiła głośną awanturę. Nie z powodu domniemanej zdrady, ale tego,że to źle wygląda, że te laski mogą sobie myśleć,że mają u niego szanse i kiedyś coś próbować. Nawet, jeśli on by się opierał-to mnie by to uwłaczało, że ktoś sobie myśli o moim facecie,że jest 'dostępny'. Moim zdaniem Twój facet powinien okazywać Ci większy szacunek, jeśli widzi że coś takiego Ci przeszkadza. No, chyba że tutaj nam się żalisz,a jemu nie piśniesz ani słowa,które mogłoby świadczyć o tym, że nie leży Ci tak sytuacja
__________________
Hello young woman that I love
Pretty punk rock mamma that I'm thinking of
Hold me naked if you will
In your arms in your legs in your pussy I'd kill
Carmela__ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 08:56   #15
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

krótko i na temat - potrzebujesz pomocy specjalisty (psychologa lub terapeuty).
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 10:08   #16
izoolka
Raczkowanie
 
Avatar izoolka
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Bielska Białej
Wiadomości: 263
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
krótko i na temat - potrzebujesz pomocy specjalisty (psychologa lub terapeuty).
Też tak uważam. W związku każda ze stron potrzebuje przestrzeni. Nie wiem co bym zrobiła gdyby mój meżczyzna zachowywał się tak jak Ty. Prawdopodobnie czułabym się przytłoczona i zakończyła związek. Za bardzo się zaangażowałaś, też uważam że potrzebujesz specjalisty i nie traktuj to jako czegoś złego, wiele osób ma problemy takie mamy teraz czasy
izoolka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 11:03   #17
201607040950
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 7 272
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Potrzebujesz rozstania. Szybko, skutecznie i raz na zawsze.
Ten Twój misio to uzależniający Cię od siebie psychol dla którego zupełnie się nie liczysz.
Masz niezaleczone traumy, zerową samoocenę, a ten palant żeruje na Tobie jak kleszcz, uzależniając Cię od siebie i robiąc sobie z Ciebie wykonawczynię jego rozkazów i zaspokajaczkę potrzeb.
Co on dla Ciebie kiedykolwiek dobrego zrobił? Te wspomniane kanapki? I w podzięce za ten akt łaski pozwalasz się wpędzać w nerwicę?
201607040950 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 11:19   #18
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez adeedra Pokaż wiadomość
Potrzebujesz rozstania. Szybko, skutecznie i raz na zawsze.
Ten Twój misio to uzależniający Cię od siebie psychol dla którego zupełnie się nie liczysz.
Masz niezaleczone traumy, zerową samoocenę, a ten palant żeruje na Tobie jak kleszcz, uzależniając Cię od siebie i robiąc sobie z Ciebie wykonawczynię jego rozkazów i zaspokajaczkę potrzeb.
Co on dla Ciebie kiedykolwiek dobrego zrobił? Te wspomniane kanapki? I w podzięce za ten akt łaski pozwalasz się wpędzać w nerwicę?
Nie jest taki tragicznie , rozmawialam z nim jeszcze o tej rodzinie i on mowi ze tez moglbyb w domu siedzieć. Tak robi wspiera mnie w wielu sprawach,jest dobry dla mnie a poglady odebralam zbyt personalnie chyba, bo on nie mowil ze mam takie zadanie i nie mam nic do gadania. Nie chce zeby sie odwolywac do tamtego watku. Bo tu problemem jest moje podejscie.On wiele nie musi robic zeby mnie wnerwice wprowadzać..a ja powinnam nauczyc sie wyluzowac i oduczyc tego uzaleznienia wtedy latwiej bedzie mi podejmowac sluszne decyzje i patrzec racjonalnie. Rozstanie nie bedzie koncem swiata a bycie w zwiazku zrodlem wymagan i oczekiwan.Co z tego ze sie rozstane nawet jakby bylo tragiczne miedzy nami jak skoncze na psychotropach i 3 letniej depresji?Musze wyluzowac, bo naprawde kazdy co go zna to uwaza ze fajny chlopak i taki normalny i zakochany we mnie.Ma jedna wade faktycznie podejscie do kasy i moze nie jest super wrazliwy...ale nie ma ludzi bez wad.Nie wiem w czym by mial mnie wykorzystywac , nawet seksu malo jest miedzy nami ... I poswieca mi duzo uwagi, wiecej sie spotykamy niz kiedys,codziennie dzwoni pyta co u mnie itd, jak mam okres to mi masuje brzuch, dba o mnie.Wiadomo ze mozna przedstawic czlowieka skrajnie zle i skrajnie dobrze. A prawda jest po srodku.

---------- Dopisano o 12:19 ---------- Poprzedni post napisano o 12:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Carmela__ Pokaż wiadomość
Moim zdaniem Ty przesadzasz z reakcjami, wykończysz się jak będziesz się tak zadręczać, ale on wcale nie zachowuje się w porządku. Chyba nie jest ślepym idiotą i widzi, że źle czujesz się z jego wianuszkiem koleżanek. Ja mam bardzo duże zaufanie do mojego TŻ,jestem przekonana że nie ma po co mnie zdradzać, bo nikogo lepszego nie znajdzie ale gdyby robił takie akcje, że pisze sobie z różnymi dziewczynami, których ja nie znam, to bym się wściekła i zrobiła głośną awanturę. Nie z powodu domniemanej zdrady, ale tego,że to źle wygląda, że te laski mogą sobie myśleć,że mają u niego szanse i kiedyś coś próbować. Nawet, jeśli on by się opierał-to mnie by to uwłaczało, że ktoś sobie myśli o moim facecie,że jest 'dostępny'. Moim zdaniem Twój facet powinien okazywać Ci większy szacunek, jeśli widzi że coś takiego Ci przeszkadza. No, chyba że tutaj nam się żalisz,a jemu nie piśniesz ani słowa,które mogłoby świadczyć o tym, że nie leży Ci tak sytuacja
To mu powiem, ze wkurza mnie to ze one go odbieraja jako dostepnego.

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-08 o 11:27
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 11:26   #19
201607040950
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 7 272
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez smerfa22 Pokaż wiadomość
Nie jest taki tragicznie , rozmawialam z nim jeszcze o tej rodzinie i on mowi ze tez moglbyb w domu siedzieć. Tak robi wspiera mnie w wielu sprawach,jest dobry dla mnie a poglady odebralam zbyt personalnie chyba, bo on nie mowil ze mam takie zadanie i nie mam nic do gadania. Nie chce zeby sie odwolywac do tamtego watku. Bo tu problemem jest moje podejscie.
Jest tak tragicznie. Przeczytałam dwa pozostałe tematy.
Problemem jest Twoje podejście, ale i jego źródło. A z tego wszystkiego co napisałaś (i mam na myśli wszystko) wyłania się facet, który niby to przypadkiem te Twoje lęki i strachu podjudza. Przez te rzeczy z przeszłości o których wspomniałaś jesteś na to 10x bardziej podatna, a to przecież specjalista od dyrygowania otoczeniem jest.
Terapię masz absolutnie konieczną, ale nie sądzę, żeby ona się skupiła na bluszczowatości, bo to tylko wierzchołek góry lodowej.
Poza tym on Cię tak samo traktuje w każdej sferze, nie tylko jeśli chodzi o to stadko hipotetycznych dzieci.
To nie jest dziesięć osobnych problemów tylko jeden duży. Dyskutowanie o jednym z nich jest - co najmniej - trochę bezprzedmiotowe.
201607040950 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-12-08, 11:32   #20
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez adeedra Pokaż wiadomość
Jest tak tragicznie. Przeczytałam dwa pozostałe tematy.
Problemem jest Twoje podejście, ale i jego źródło. A z tego wszystkiego co napisałaś (i mam na myśli wszystko) wyłania się facet, który niby to przypadkiem te Twoje lęki i strachu podjudza. Przez te rzeczy z przeszłości o których wspomniałaś jesteś na to 10x bardziej podatna, a to przecież specjalista od dyrygowania otoczeniem jest.
Terapię masz absolutnie konieczną, ale nie sądzę, żeby ona się skupiła na bluszczowatości, bo to tylko wierzchołek góry lodowej.
Poza tym on Cię tak samo traktuje w każdej sferze, nie tylko jeśli chodzi o to stadko hipotetycznych dzieci.
To nie jest dziesięć osobnych problemów tylko jeden duży. Dyskutowanie o jednym z nich jest - co najmniej - trochę bezprzedmiotowe.
Wkurza mnie to ,ze nie stara sie ogarnac moich emocji ale ja sama ich nie ogarniam wiec mam wymagac od niego ze bedzie mi terapeuta? Jakby cos powiem ze mnie boli to widze ze mu tez smutno sie robi. Jestem bardzo wrazliwa i chcialabym byc najwaznijsza dla niego, zeby obchodzil sie ze mna jak z jajkiem , ale coz zerwac nie sztuka ale wejdz w jaki kolwiek zwiazek ...i bedzie to samo. Bo nikt nie chce kogos kim bedzie musial sie ciagle opiekowac, bo cos powie , gdzie pojdzie a ja wezme do siebie wszystko. Moze on mnie tak nie kocha bardzo nie wiem...ale mniejsza z tym ale podejscie i tak powinnam zmienić, bona to mam wplyw a na jego charakter zaden. Albo go akceptuje albo nie. A ja czuje sie taka slaba psychicznie , gdy jest dobrze miedzy nami to jestem mega szczesliwa, ale wystarczy zdanie dwa gorsze, ze nie zadzwonil, czy cos i od razu nastroj mi sie zmienia diamentralnie.

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-08 o 11:35
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 12:05   #21
201607040950
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 7 272
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez smerfa22 Pokaż wiadomość
Wkurza mnie to ,ze nie stara sie ogarnac moich emocji ale ja sama ich nie ogarniam wiec mam wymagac od niego ze bedzie mi terapeuta? Jakby cos powiem ze mnie boli to widze ze mu tez smutno sie robi. Jestem bardzo wrazliwa i chcialabym byc najwaznijsza dla niego, zeby obchodzil sie ze mna jak z jajkiem , ale coz zerwac nie sztuka ale wejdz w jaki kolwiek zwiazek ...i bedzie to samo. Bo nikt nie chce kogos kim bedzie musial sie ciagle opiekowac, bo cos powie , gdzie pojdzie a ja wezme do siebie wszystko. Moze on mnie tak nie kocha bardzo nie wiem...ale mniejsza z tym ale podejscie i tak powinnam zmienić, bona to mam wplyw a na jego charakter zaden. Albo go akceptuje albo nie. A ja czuje sie taka slaba psychicznie , gdy jest dobrze miedzy nami to jestem mega szczesliwa, ale wystarczy zdanie dwa gorsze, ze nie zadzwonil, czy cos i od razu nastroj mi sie zmienia diamentralnie.
Dlatego potrzebujesz terapii i to jest bezdyskusyjne. Bo bez tego zawsze będzie to samo. Ani lęki ani traumy nie znikną same z siebie.
A jak zaczniesz nad tym pracować to prędzej czy później będziesz w stanie sama zauważyć, czy on naprawdę kocha i wszystko to było wynikiem Twoich problemów, z którymi sobie nie radziliście, czy on na nich żerował.

Nie ma "albo go akceptuję albo nie", bo przy manipulującym władcy Tobie się tylko wydaje, że podejmujesz jakiekolwiek decyzje. A nie jest trudno manipulować kimś, kto pod wpływem chwilowej niechęci czy skarcenia wpada w otchłanie rozpaczy - w takich sytuacjach odruchowo starasz się zrobić wszystko, żeby się tego przykrego uczucia pozbyć i żeby ono nie powracało (i dostosowujesz się do jego oczekiwań). Jeśli Twoje oczekiwania nie pokrywają się z jego, to z czasem zaczynasz szaleć tym mocniej i mieć tym większe i silniejsze poczucie winy, bardziej i bardziej czujesz się gorsza od jakichś przypadkowych dziewczyn, na które on niekoniecznie zwraca uwagę.
201607040950 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 20:44   #22
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Napisal do mnie , gadalam chwile..powiedzial ze z kumplami byl,dziwne to dla mnie...ale nie wyklucze...juz mi przeszlo gdy weszlam na facebooka a on zlajkowal zdjecie klientce ktora niedawno do neigo pisala ta z ktora nie mial kontaktu od wielu lat...poplakalam sie ;/;/;/ ja jestem porabana;/;/;/ znow chce mi sie plakac.i znow nie moge sie dodzwonic jest ladna i wolna i blisko niego...ehh...i on znow nie odbiera.;/ Ja sie wykoncze nerwowo. Moze nie mam powodow do zazdrości ale wkurza mnie to wszystko.

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-08 o 20:50
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 20:57   #23
201607040950
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 7 272
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez smerfa22 Pokaż wiadomość
Napisal do mnie , gadalam chwile..powiedzial ze z kumplami byl,dziwne to dla mnie...ale nie wyklucze...juz mi przeszlo gdy weszlam na facebooka a on zlajkowal zdjecie klientce ktora niedawno do neigo pisala ta z ktora nie mial kontaktu od wielu lat...poplakalam sie ;/;/;/ ja jestem porabana;/;/;/ znow chce mi sie plakac.i znow nie moge sie dodzwonic jest ladna i wolna i blisko niego...ehh...i on znow nie odbiera.;/ Ja sie wykoncze nerwowo. Moze nie mam powodow do zazdrości ale wkurza mnie to wszystko.
A z psychologiem już coś sprawdzałaś?
Zamęczysz się tak...
201607040950 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-08, 20:59   #24
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez adeedra Pokaż wiadomość
A z psychologiem już coś sprawdzałaś?
Zamęczysz się tak...
jeszcze nic musze poszukac jakiegos na nfz....dzwonilam 5 minut temu a on nie odbiera ;/ moze bedzie to co wczoraj;/ Jestem zazdrosna o ta klientke bo jets ladna wolna i juz ja zna od kiedys tam. Jak bede u niego w weekend to chyba zrobie swinstwo i zobacze te smsy od niej. Bo tak moze tylko pisze ale jak ona jest wolna to moze chcialaby go


Pogadalam z nim i mi lepiej...ale to nie tak powinno dzialać.Powinnam byc silna i nie poiwinnam porownywac sie do innych dziewczyn, A jak zobacze ze ladne i wolne to mnie ogarnia przerazenie.Nie wiem po co ona pisala,a on jej jeszcze lajkuje fote.

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-08 o 21:32
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-09, 07:08   #25
Karena 73
Kobieta z klasą
 
Avatar Karena 73
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 058
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Pewnie to nic nie da, bo wiesz lepiej, ale napiszę. Dawno temu zdarzyło mi się być w takim związku. Toksyk to się nazywa. Dokładnie taki jak Twój. Inna kobieta pojawiająca się w promieniu pół kilometra była mega zagrożeniem. Obsesja, w którą wpadłam niszczyła mnie od środka. Zmieniłam faceta i co...? Cudowne ozdrowienie? NIE, po prostu inny facet nie wzbudzał we mnie takich uczuć. Mogłam mu zaufać i byłam spokojna, że jak mówi idę do pracy lub spać to faktycznie to robi. Nie musiałam szperać w telefonie, nie musiałam śledzić. Czułam to po prostu. Jego zachowanie, słowa i czyny były spójne.

Ty straciłaś zaufanie do swojego i wiesz już, że on jest zdolny do kłamstwa. Próbujesz brać winę na siebie, bo jakaś nerwica czy jesteś osobą, która potrzebuje uwagi i poczucia bezpieczeństwa... Powtarzasz frazesy osoby tkwiącej w toksycznym związku.
Możesz się oszukiwać, ale Ty mu po prostu nie ufasz, bo masz powody i tyle. Zmień faceta a " nerwica" minie.
__________________
Miłość to gra we dwoje, w której oboje muszą wygrywać.
Karena 73 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-09, 12:08   #26
201607040950
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 7 272
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez Karena 73 Pokaż wiadomość
Zmień faceta a " nerwica" minie.
A i jakość życia drastycznie pójdzie w górę.
201607040950 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-09, 20:51   #27
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez adeedra Pokaż wiadomość
A i jakość życia drastycznie pójdzie w górę.
Raz sie rozstalismy to przezywalam to koszmarnie.Placz bol do niewytrzymania do zaniedbywania podstawowych rzeczy tj. jak jedzenie spanie porzadek, bylam w tragicznym stanie co mnie przerazilo, bo wiaodmo ze kazdy cierpi po rozstaniu ale to co ja przezywalam to jakas trauma.Moze ja jetsem od niego uzalezniona emocjonalnie..nie wiem.
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2015-12-09, 20:58   #28
201607040950
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 7 272
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez smerfa22 Pokaż wiadomość
Raz sie rozstalismy to przezywalam to koszmarnie.Placz bol do niewytrzymania do zaniedbywania podstawowych rzeczy tj. jak jedzenie spanie porzadek, bylam w tragicznym stanie co mnie przerazilo, bo wiaodmo ze kazdy cierpi po rozstaniu ale to co ja przezywalam to jakas trauma.Moze ja jetsem od niego uzalezniona emocjonalnie..nie wiem.
To nie jest zaprzeczeniem teorii o tym, że on Ci to robi tylko jej 100% potwierdzeniem. Jesteś od niego uzależniona i to w strasznym stopniu, a on robi Ci krzywdę. Tyle tylko, że powoli i spokojnie, więc tego nie zauważasz.
Nie jesteś bluszczem tylko narkomanem na głodzie.
201607040950 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-09, 21:08   #29
smerfa22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 87
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Cytat:
Napisane przez Karena 73 Pokaż wiadomość
Pewnie to nic nie da, bo wiesz lepiej, ale napiszę. Dawno temu zdarzyło mi się być w takim związku. Toksyk to się nazywa. Dokładnie taki jak Twój. Inna kobieta pojawiająca się w promieniu pół kilometra była mega zagrożeniem. Obsesja, w którą wpadłam niszczyła mnie od środka. Zmieniłam faceta i co...? Cudowne ozdrowienie? NIE, po prostu inny facet nie wzbudzał we mnie takich uczuć. Mogłam mu zaufać i byłam spokojna, że jak mówi idę do pracy lub spać to faktycznie to robi. Nie musiałam szperać w telefonie, nie musiałam śledzić. Czułam to po prostu. Jego zachowanie, słowa i czyny były spójne.

Ty straciłaś zaufanie do swojego i wiesz już, że on jest zdolny do kłamstwa. Próbujesz brać winę na siebie, bo jakaś nerwica czy jesteś osobą, która potrzebuje uwagi i poczucia bezpieczeństwa... Powtarzasz frazesy osoby tkwiącej w toksycznym związku.
Możesz się oszukiwać, ale Ty mu po prostu nie ufasz, bo masz powody i tyle. Zmień faceta a " nerwica" minie.
bARDZO mnie zabolaly te klamstwa, bo dopiero przy 3 zlapaniu mu powiedzialam co mysle, a zachowywal sie jak gdyby nigdy nic..dobrze zmyslal, tzn. nie tyle gadal co ukrywal ten fakt. Nawet dostalam smsa z klubiu kiedys o tresci "dobranoc cudowna" co mnie zalamalo jak mozna tak byc dwulicowym.
Wiem ,ze nadszarpnelam ja tez jeg zaufanie zrywajac, wczesniej nigdy nie oklamal mnie, i tez nie mial kolezanek i po klubach nie chodzil.Zerwalam bo nasz zwiazek wygladal olewczo, malo spotkan , telefonow. Od powrotu czyli ponad pol roku duzo sie zmienilo, duzo wiecej sie widujemy, codziennie dzwonimy, sa tygodnie, dni kiedy czuje sie przy nim wspaniale.Ale czasem wlacza mi sie zazdrość...czasem mam wrazenie ze on to prowokuje. Ciezko mi uwierzyc w jego zle intencje, bo naprawde wydaje sie byc dobry facetem...tylko czasem mam wrazenie jakby chcial mnie sobie przyporzdkować. Nawet jak zerwalismy zdal sie wtedy na duze manipulacje,ktorym potem nawet nie zaprzeczyl.bno twierdzi ze to bulo skuteczne, zrobilam tez zle bo zerwalam z dnia na dzien tlumiac wszelkie pretnesje i zale .Bez rozmowy bez szansy. Bardzo mnie to bolalo. Denerwuja mnie te dziewczyny , nie sadze zeby cos kombinowal, dodal ze mna zdjecie na fb wiec nei kryje sie ze mna przed ludzmi...ale boje sie nie tyle jego, tyle swojej sily psychiki. Po prostu mam fobie przed opuszczeniem, przed znalezeniem lepszej mimo ze jestem atrakcyjna , ale totalnie zglupialam na jego punkcie, skupiam na nim wieksza uwage niz na sobie, niz na innych bliskich.To mnie niepokoi.
sama nie wiem na ile ja , moja uzaleznienie nerwica..tak dziala, a na ile to moja intuicja. Czasem mu ufam w 100% , ale boje sie ze jak siedzi na facebooku to pisze z tymi klientkami. ok..rozumiem raz dwa na miesiac pogadac ale ja nie wiem jak czesto one pisza. Niepoki mnie ta znajoma z ktora sie nie kontaktowal, jak zadam pytanie " dlazcego pisze czy ja widzial ostatnio" to mowi ze "chyba nie" albo co pisala -nie pamieta. Nie wiem na ile nie chce gadac bo widzi podejrzenia, a na ile...ma co ukrywac. Na ile to moja obsesja chora a na ile...realizm. Czasem wydaje mi sie ze mu ufam na 100% , wydaje mi sie ze od naszej rozmowy o tych klubach zapomnial,powiedzialm mu ze wole zeby poszedl na impreze jak cche niz klamal bo tego nie zniose. Tak samo te klientki..jakby mi mowil sam ..co chca, skad zna..otwarcie to tez by mi bylo latwiej a on mowi cokolwiek. Moze wkurza go kontrola, nie chce i nie bede mu przegladac tel..bo nie chce wiedziec co tam jest, chce znac prawde od niego, chce mu ufać.ale sie boje...ze on pisze z kimś.

Boje sie , ze on sobie wkrecil ze zerwalam z nim wtedy bo bylam go zbyt pewna i teraz chce tak pokazac swoja wartosc i dowartosciowac sie kolezankami.;/ sama nie wiem. Nie chce byc bluszczem i miec tej obsesji dlatego mysle o psychologu. Bo chce wiedziec, ze gdybym musiala odejsc bo by klamal, kombinowal zebym umiala byc na tyle silna, zebym nie nakrecala sie z byle powodow,m zebym nabrala dystansu...w koncu jest ze mna i 2, 5 roku nie miesiac czy dwa.

Edytowane przez smerfa22
Czas edycji: 2015-12-09 o 21:14
smerfa22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-12-09, 21:09   #30
201607040950
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 7 272
Dot.: Jestem bluszczem??Pomocy

Dlatego przydałby Ci się psycholog. Przyjaciółka, siostra, rodzina... nie wiem kto mógłby Ci wtedy pomóc przez to przejść i wytrzymać, ale odejście od niego będzie koszmarne - tyle tylko, że zostanie będzie o wielokroć gorsze, a jak się uwolnisz to w końcu odetchniesz.
(tyle tylko, że nikt Ci nie zagwarantuje czy to potrwa tydzień, dwa, miesiąc czy pół roku zanim poczujesz się wolna i zobaczysz, że on Cię nie uszczęśliwiał).

A nie uszczęśliwia.

Rani.
Rani.
Rani.
201607040950 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-01 11:35:50


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:44.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.