|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 67
|
Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Mój TŻ nie jest osobą, z którą można gadać godzinami. Wiedziałam o tym kiedy wchodziłam w ten związek i pogodziłam się z faktem, że to ja jestem inicjatorem większości dyskusji. Niestety od pewnego czasu zauważam, że jego zachowanie i brak rozpoczynania dyskusji prowadzi do konfliktów. Przykładowe sytuacje:
1. Organizowaliśmy wspólną imprezę urodzinową, przygotowaniami zajmowałam się głównie ja, a on miał zastanowić się nad listą gości. Ze względów finansowych zasugerowałam żeby zaprosił najbliższych znajomych, bo ja tak zrobiłam. Dwa dni przed imprezą powiedział, że para jego znajomych, których bardzo lubię nie przyjdzie bo kiedy ich zapraszał powiedział, że nie zaprosi brata tego kumpla, mimo że jako dziecko utrzymywali kontakt. Powiedział im, że zaprasza tylko najbliższych, a im zrobiło się głupio i powiedzieli że w takim razie oni też się nie pojawią i wpadną do nas kilka dni później. Pytam go dlaczego mi o tym nie powiedział, przecież to żaden problem, nie wspominał że dla tych znajomych zaproszenie brata jest ważne. Mówię że zamiast robić kwasy mogliśmy zaprosić całą trójkę. Z jego strony – wzruszenie ramionami – „myślał że może zaprosić tylko tą parę, bez brata”. Nie zagadał, nie zaczął tematu. Ostatecznie zadzwonił do nich i odkręcał wszystko na ostatnią chwilę. 2. Wigilia – nie jestem blisko z moją rodziną więc różnie bywa ze wspólnym spędzaniem świąt. W tym tygodniu zadzwoniła moja mama i zapytała czy wpadnę do niej na skromną kolację. Powiedziałam, że TŻ spędza wigilie z rodzicami więc ja do niej chętnie do niej przyjadę - sama. TŻ po tym telefonie zapytał zdziwiony dlaczego powiedziałam, że spędzimy wigilię osobno. Tłumaczę mu, że jest połowa grudnia a on słowem nie wspomniał że jego rodzice mnie zapraszają wiec zakładam, że idzie do nich sam. Jego odpowiedź: „Sądziłem, że to oczywiste, przecież jesteśmy prawie rodziną. Chyba nie muszę pytać o takie rzeczy?!”. Powiedziałam, mu ze nie mam zwyczaju wpraszać się do kogoś i jeśli chciał żebyśmy spędzili te święta razem to wystarczyło powiedzieć, bo wie jakie mam relacje z rodziną i że nawet nie było pewne czy mama mnie zaprosi. Z jego strony cisza. Wczoraj mówię mu, że jeśli jego rodzice będą dopytywać dlaczego do nich nie przyjdę to oczekuję, że powie im że mi tego nie zaproponował więc pojechałam do mamy. On na to że ok, bez komentarza. Wkurzyłam się na maksa i pytam czy mu to wszystko jedno, bo zachowuje się jakby wszystko miał w czterech literach. Usłyszałam, że wkurza go że trzeba mnie za każdym razem zapraszać i że nie traktuję nas poważnie, że dla niego było oczywiste że ten wieczór spędzimy razem i uznał że pewnie jakoś się dogadamy. Zarzuciłam mu, że skoro już wie że moja mama mnie zaprosiła i temat już powstał to mógł wtedy jakoś zadziałać, zagadać, zrobić cokolwiek, postarać się ale nie… on nie ma nic do powiedzenia, jest obojętny. Jestem na niego strasznie wkurzona, bo zachowuje się jakby było mu wszystko jedno i czeka aż ja wszystko zrobię, pozałatwiam i poodkręcam. Zdenerwowana powiedziałam, że mogliśmy o tym porozmawiać gdyby podjął jakąkolwiek inicjatywę ale skoro nie zależy mu na tym na tyle, żeby zacząć temat to uznaję sprawę za zamkniętą. Oznajmiłam że święta spędzimy osobno i oczekuję że wyjaśni swoim rodzicom sytuację i ze mam już dość podejmowania działań za niego. Sama nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak? Licze że może jak będzie siedział sam całe święta u rodziców to uświadomi sobie, że to wszystko dlatego że nie chciało mu się ust otworzyć, bo jest zbyt leniwy. Jak podchodzić do takiego człowieka? Mnie już szlag trafia i chodzę od wczoraj nabuzowana. Ile razy będę musiała zaczynać dyskusję i myśleć za niego? TŻ ma 33 lata, ja jestem 5 lat młodsza a jednak to ja muszę w większości przypadkow przejmować inicjatywę. Jak działać żeby nauczyć go normalnej komunikacji?? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Cytat:
__________________
-27,9 kg ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 304
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Rzeczywiście, masz dość biernego faceta, to może wkurzać. Jednak jak dla mnie, to zrobiłaś trochę zbyt dużą gónwoburzę o Wigilię. Spoko, nie wspomniał nic o zaproszeniu Cię, ale z drugiej strony... miał osobne pismo wystosować? Podobno w związku jesteście.
![]() Ja zwyczajnie i po ludzku spytałam TŻ otwarcie: co robimy z Wigilią? Otrzymałam podobną odpowiedź: to chyba oczywiste, że spędzimy razem, jesteśmy prawie rodziną już. Nie dostałam też "oficjalnego" zaproszenia od rodziców TŻa, bo też było to dla nich naturalne że przyjdziemy razem. Gdybym nie spytała, to nie dość że mogłabym się doczepić że też mi nie powiedział sam i nie "zaprosił" to jeszcze miałabym okazję do zapuszczenia takich fochem - bo dla mnie to co zrobiłaś to bardzo brzydki foch i próba "ukarania" go samotnymi Świętami. Myślisz że takim "karnym jeżykiem" sprawisz, że on coś przemyśli sobie i na drugi raz tak nie zrobi? Tresura działa na psy, z ludźmi się rozmawia i wypracowuje dobre nawyki, dobrą komunikację. Ile Wy jesteście ze sobą, że taka tragedia w komunikacji? Jedno nie powie, drugie nie zapyta... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Dziki Wschód
Wiadomości: 1 975
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-11
Lokalizacja: Warszawa, Bydgoszcz
Wiadomości: 70
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Zgadzam się z dziewczynami. Nie musiał wysyłać pisma listownie. Po telefonie mamy, albo nawet podczas mogłaś go spytać "Hej, a co robimy z Wigilią w tym roku?" - pewnie byście doszli do porozumienia. Nie ma się co obrażać. No ale też z drugiej strony - jego wzruszanie ramionami i obojętność też są zastanawiające. Musicie pogadać - rozwiązanie proste i trudne jednocześnie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Myślę, że trochę przesadzasz.
Okej, pracujcie nad komunikacją (Tobie też język ucięło, że nie mogłaś go zapytać co z Wigilią?). Ale nie wiem po co ten foch, bo oboje tu zawiniliście. Dla mnie też jest raczej naturalne, że święta z TŻtem spędzamy razem i nikt nikogo specjalnie nie zaprasza. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 278
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Cytat:
![]() ![]() W każdym razie jak coś poskutkuje, to możesz się tym na forum pochwalić, z pewnością przyda się recepta na rozruszanie takich ludzi ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 060
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
ja chyba autorkę rozumiem, bo byłam w podobnej sytuacji. nie chodzi o pisemne zaproszenie, tylko o to, że on nigdy sam z siebie nie zaczął tematu.
wg mnie facet się jakoś bardzo nie zmieni, choć komunikacji można się nauczyć. ta obojętność jest nieco alarmująca. jeśli to 'ten jedyny', to lepiej uzbrój się w cierpliwość. duuuuuuużo cierpliwości. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 095
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Brak komunikacji to Wasz problem,Ty myslisz on robi.
Np.jego urodziny,to on powinien postanowic czy zaprosi wiecej gosci a bedzie skromniej czy mniej gosci a bardziej bogato,to jego urodziny a nie Wasza impreza,ja widze ze Ty czasami lubisz decydowac za niego. Skoro jestescie w zwiazku i razem mieszkacie,to chyba normalne ze spdzacie swieta razem,skoro jego mama zaprasza jego to zaprasza razem z Toba |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 240
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Treść usunięta
Edytowane przez ef54e0a2a1d8c328bd9581b7d386552d742cc4ca Czas edycji: 2015-12-11 o 15:07 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-10
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 22
|
Dot.: Wigilia - problem przez brak inicjatywy TŻ
Widzę, że macie jakiś straszny problem w komunikacji. To pewnie nie jest do końca tak, że on nie umie się zaangażować albo nie przejmuje inicjatywy. Po prostu mężczyźni myślą inaczej, my rozmawiamy, oni nie muszą. Wiem, że trudno to przeskoczyć, może jednak uda się jakoś zadziałać i zmuszać go do rozmowy? Może dopytuj, w końcu sam zacznie jakoś mówić. Uświadamiaj go, jakie to jest ważne, żebyście rozmawiali o wszystkim.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:04.