|
Notka |
|
Wspólne odchudzanie Forum dla osób, które się odchudzają grupowo. Pamiętaj: diety muszą być zgodne z zasadami zdrowego odżywiania. Pisz o dietach powyżej 1000 kcal. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 6
|
Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Witam,
czytam Wizaż od długiego czasu, ale dopiero teraz zdecydowałam się zarejestrować. Potrzebuję motywacji, może jeśli będę tutaj pisać o swoich postępach, to łatwiej mi będzie trzymać się swoich postanowień ![]() W lutym ważyłam 89 kg. Nie miałam w domu wagi, więc nie monitorowałam swojej masy ciała. Dlatego załamałam się, kiedy zważyłam się u znajomej. Nie spodziewałam się, że jest ze mną tak źle (widziałam w lustrze jak wyglądam, ale cyferki jakoś bardziej na mnie podziałały). Przeszłam na dietę, zaczęłam ćwiczyć z Mel B. Robiłam sobie zdjęcia co dwa tygodnie, ale efektów prawie nie było widać. Po obejrzeniu tych zdjęć płakałam, bo wałeczki nie malały, chociaż pilnowałam tego co jem i ćwiczyłam bardzo regularnie jak na mnie (ok. 45-50 minut co dwa dni). Przez miesiąc schudłam jakieś 4 kg, ale nie byłam zadowolona, później miałam okresy załamania, kiedy jadłam jak dawniej, bo nie widziałam żadnych efektów na zdjęciach. Do połowy maja jakoś udało mi się zejść do 83-84 kg, więc zgubienie około 5 kg zajęło mi 3 miesiące. Moim zdaniem to bardzo słaby wynik. Kiedy zaczęło się robić ciepło, chyba jakoś w marcu, przywiozłam wreszcie do Krakowa mój rower. Czasem na nim jeździłam, robiliśmy z TŻem jakieś dłuższe wycieczki, kiedy trafił się wolny weekend. Tak naprawdę jednak zaczęłam widzieć jakieś efekty mojego odchudzania dopiero wtedy, gdy wzięłam się za regularne bieganie i jazdę na rowerze. Od połowy maja do teraz udało mi się zejść do 77-78 kg! Moje jedzenie w tym okresie wyglądało baaardzo różnie, a jednak w półtora miesiąca zeszło 5 kg. W 4,5 miesiąca straciłam około 12 kg. Nadal mam wrażenie, że na zdjęciach nie widać dużej różnicy, ale przynajmniej widzę cokolwiek (w sumie wrzucę te zdjęcia, może Wy ocenicie obiektywnie, czy widać poprawę). Moim celem jest zrzucić jeszcze około 10 kg. Chcę bardziej trzymać się diety, biegać 3-4 razy w tygodniu po około 1h, jeździć na rowerze przynajmniej 70 km tygodniowo. Jest ciężko, bo żeby biegać, muszę wstawać o 5 rano, a miło jest pospać do 7 ![]() Jeśli ktoś chce się do mnie przyłączyć, to zapraszam ![]() Jeśli ktoś ma jakieś rady, to też chętnie je przyjmę ![]() 1. 02-23.jpg 2. 02-23.jpg 3. 02-23.jpg |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 864
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Autorko
![]() efekty widać na zdjęciach. Gratuluję Ci samozaparcia! Wstawanie o 5 aby biegać, to jednak wyczyn! ![]() Ja się chętnie przyłączę do ciebie. W "najcięższym" czasie ważyłam 77,5kg przy 177. Zeszłam do 70kg. Chcę zgubić jeszcze 5kg. A przede wszystkim chciałabym na powrót regularnie ćwiczyć. Ostatnio zaniedbałam ten temat. Pracuję na zmiany (dyzury: 12 h i 24 h), oprócz tego w drugiej pracy mam dodatkowe 10 h tygodniowo i jakoś tak wyszło, że zaczęłam olewać ćwiczenia. Niestety ale po ciele to widać ![]()
__________________
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 6
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
No ja jakieś efekty niby widzę, ale zawsze wydawało mi się, że jak ktoś zrzuci AŻ 12kg, to jest go o połowę mniej :P A tutaj boczki i fałdki się niby zmniejszyły, ale dalej są duże.
Dzisiaj mi się nie udało wstać o 5, więc idę biegać jak się ochłodzi, pewnie około 20. Jak idę biegać tak wieczorem, to mam poczucie marnowania czasu, bo wolałabym robić coś innego w tym czasie. Bieganie daje mi dużo satysfakcji, ale lubię je mieć już rano z głowy. Ja właśnie w pracy będę teraz miała trochę luzu, dopiero we wrześniu będę znowu na cały etat pracować. Będę miała więcej czasu na rower, bo w jeżdżeniu mi wysoka temperatura na dworze nie przeszkadza ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 864
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Ja dzisiaj zrobiłam trening obwodowy - z obciążeniem.
Ciężary od 8kg - 20kg. Zmachałam się ale dobrze wyszło. Diety też pilnuję. Jem głównie białko i zdrowe tłuszcze. Węglowodany obcinam. Jak jem to tylko z warzyw i grzybów. Owoce w ramach rarytasu ![]()
__________________
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 6
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
U mnie jeśli chodzi o dietę, to kiedy już się jej trzymam, muszę pilnować, żeby nie jeść za mało. Bo często łapię się na tym, że zjem niewiele, a czuję się najedzona. Mój mózg wie, że się odchudzam i powinnam się najadać małymi porcjami, tylko trochę z tą ich małością przesadza
![]() I nie pilnuję jakoś bardzo węgli, białek i tłuszczu, po prostu staram się jeść to, co jest zdrowe. Żytnie pieczywo zamiast pszennego, ryż brązowy zamiast białego i tak dalej. Kiedyś chodziłam na siłownię i dużo bardziej pilnowałam makroskładników, teraz nie za bardzo mam na to ochotę, nie robi mi to aż takiej różnicy, kiedy patrzę na efekty odchudzania. A gdzie Ty pracujesz, że masz takie zmiany po 24 godziny? W jakimś szpitalu? Bo kojarzy mi się, że tam mają takie długie zmiany chyba. Edit: Pobiegane na dzisiaj, 8 km za mną ![]() Edytowane przez Naeryann Czas edycji: 2017-07-03 o 21:13 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 864
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Ja nie wyliczam proporcji białek/węgli/tłuszczy.
Zauważyłam po prostu,że najlepiej funkcjonuję i mam ładniejsze ciało, gdy ograniczam węglowodany a zwiększam ilość zdrowego tłuszczu i jem więcej białka. Kalorii też specjalnie nie liczę. Jakoś tak się nauczyłam,że jem w ten sposób ![]() Dziś machnęlam trening siłowy i czuję się super. Jutro będę po nocy to pójdę biegać ![]() Co do jedzenia za mało, to rzeczywiście uważaj na to. Potem łatwo jest przeskoczyć i jeść za dużo. p.s Wysłałam, Ci prywatną wiadomość na skrzynkę wizażową ![]()
__________________
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." T.Pratchett Edytowane przez QueenOfHearts Czas edycji: 2017-07-04 o 13:38 Powód: +ps |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 6
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
U mnie dzisiaj od razu po pracy byli goście, poszli chwilę temu, więc nie było mowy o żadnych ćwiczeniach. No i wpadły napoje i czipsy, bo moja silna wola jest za słaba. Jutro wieczorem bieganie, bo po pięciu godzinach snu na pewno się nie zwlekę z łóżka rano...
Robisz ćwiczenia siłowe w domu czy chodzisz na siłownię? Poćwiczyłabym w domu, ale nie mam pomysłu, co miałabym robić. Wszelkie ćwiczenia typu Chodakowska wychodzą mi uszami, bo ćwiczę na kocu, a on się bez przerwy przesuwa i nie mogę robić tych ćwiczeń dokładnie. Chciałam kupić jakąś matę w Decathlonie, ale w moim zasięgu cenowym są tam tylko takie, o których ludzie piszą, że są do niczego i szybko się niszczą... Dlatego póki co rower i bieganie, do tego wystarczy mi sprzęt, który mam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 864
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
I chodzę na siłownię i ćwiczę w domu.
Mam w domu dobry sprzęt: sztangi(gryf prosty,łamany - obciążenia do 60kg), hantle (regulowane - od 1kg-20 kg na hantel), kettle itp. Na siłkę lubię pójść dla zmiany otoczenia i urozmaicenia sprzętowego. a co do ćwiczeń domowych to skoro nie masz funduszy na matę, to ćwicz na podłodze, bez koca;-) a jak to zbyt duży dyskomfort, to wyb ieraj takie programy, w których ćwiczysz na stojąco ![]() --Ja dziś wchłonęłam nadprogramowo 3 kiwi. Coś mnie naszło i się rzuciłam haha. Na obiad robiłam fit placki dyniowo-cukiniowe z płatkami owsianymi. Dobrze wyszło, małokalorycznie i jeśli dla kogoś fundusze są ważne, to cenowo bardzo tanio.
__________________
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 6
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Na podłodze próbowałam. Mamy parkiet i już po dwóch takich dniach ćwiczeniowych mam poobdzierane łokcie i kolana
![]() Co do obiadów, to póki co gotuje mi TŻ, bo wcześniej kończy pracę, od przyszłego tygodnia ja będę gotować, więc jeśli możesz, to podaj przepis na te placki ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 864
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
1 mała dynia
1 średnia cukinia przyprawy według uznania 5 łyżek płatków owsianych 2 jajka 1 cebula - warzywa obieram, trę na tarce z grubymi oczkami, dodaję jajka i przyprawy, na patelni rozgrzewam trochę oleju kokosowego - nierafinowanego ( może być zwykły rzepakowy- ja lubię posmak kokosa). Placki smażę według uznania i gotowe. P.S tego oleju biorę bardzo mało, tylko dla smaku;] a co do ćwiczeń to też mam parkiet;-) jest sporo opcji chroniących łokcie;]
__________________
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2017-07
Wiadomości: 6
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Co w takim razie polecasz na łokcie/kolana? Mnie się w pewnym momencie aż strupki zaczęły robić od ćwiczeń z Mel B, chociaż to co mogłam, to ćwiczyłam na miękkim kocu... Może to kwestia tego, że ogólnie mam strasznie suchą skórę. Jak ćwiczyłam na siłowni, to na tamtejszych matach bardzo dobrze mi się ćwiczyło, nawet jak miałam tam szorstki ręcznik. Może zainwestuję w tę matę z Decathlonu, jak chociaż trochę wytrzyma, to zawsze coś
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 864
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
ja takich "dywanówek" za bardzo nie robię.
Jak już to z obciążeniem trenuję (nawet w domu) - martwe ciągi, wyciskanie, przysiady, wykroki etc . jak chcę kardio to idę biegać. A jak mało czasu mam to tabatę robię,
__________________
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 11 924
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 864
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
I jak sytuacja?
Ja wczoraj trochę zaszalałam, na wieczorze panieńskim - z %, dziś trochę większy reżim kaloryczny.
__________________
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 864
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Naeryann
Walczysz jeszcze? Ja się dobrze trzymam. Widzę po ubraniach,że dalsze postępy są.
__________________
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 729
|
Dot.: Schudłam 12 kg, przede mną jeszcze 10. Ktoś się przyłączy?
Naeryann - bardzo widać, że schudlaś. Wszędzie (może z wyjątkiem lydek, ale one chyba nie potrzebują odchudzania). Największe zmiany widać na brzuchu.
Ja się wlaśnie odchudzam po ciąży, w ciąży zdiagnozowano u mnie Hashimoto, więc naprawdę konkretnie przytylam. Udalo mi się już większość zgubić, teraz będę dopalać końcówkę tluszczyku, no i trzeba się szykować, że będę musiala trzymać jakiś reżim do końca życia. ![]() Jestem z Tobą. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:54.