|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
|
Potrzebuję kilku porad od Was :)
Cześć!
![]() Długo zastanawiałam się, czy jest sens otwierać nowy wątek, ale po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że w sumie co mi szkodzi. Potrzebuję od Was kilku porad, co prawda nie są to jakieś wielkie problemy, ale nie zawsze przyjaciółki są mi w stanie pomóc ![]() 1. Pierwszy problem dotyczy płakania. Jestem w związku na odległość już dwa lata i muszę przyznać, że praktycznie za każdym razem jak żegnam się z moim TŻtem - nie mogę powstrzymać płaczu, praktycznie cały ostatni dzień tj dzień wyjazdu jest "stracony", bo za każdym razem jak uświadomię sobie że musimy się za kilka godzin pożegnać - ryczę jak bóbr, trzęsie mi się broda i w ogóle wpadam w jakąś taką histerię ![]() ![]() No i tak - wiem, że te wakacje będą piękne, mamy całe dwa tygodnie tak cudownie zaplanowane i... ja po prostu nie chcę tego wszystkiego spieprzyć tym ostatnim dniem rzewnego płakania. Nie chcę do tego dopuścić, ale nie mam pojęcia jak to zrobić, bo wiem jak będzie cudownie, a potem będę czuła ogromny żal, że muszę wrócić do "szarej rzeczywistości" i znów czekać tak długo aż do kolejnego spotkania. Więc dziewczyny, macie może jakiś sposób na powstrzymanie tego? Wiecie jak mogłabym sobie z tym poradzić? ![]() 2. Kolejny mój "problem" jest taki - potrzebuję uwierzyć trochę bardziej w siebie. Ostatnio zmieniłam kolor włosów, schudłam 5 kilo, zaczęłam się inaczej malować, byłam na szalonych zakupach i kupiłam sobie sukienki i ubrania, których nigdy wcześniej nie nosiłam... no po prostu zmieniłam się (na lepsze, to na pewno ![]() ![]() ![]() ![]() Więc - jak się ogarnąć? Jak wyrzucić z siebie te głupie myśli? Jesteśmy w sobie bardzo zakochani i nie chcę więcej psuć swoim negatywnym myśleniem obrazu siebie w jego oczach ![]() Wydaje mi się, że chciałam poruszyć jeszcze jeden temat, ale siedzę od kilku minut i nie mogę sobie przypomnieć. Najwyżej dopiszę jeszcze potem ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
Cytat:
![]() Jak często widujecie się z chłopakiem? |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
Cytat:
![]() Widujemy się tak co mniej więcej 2-3 tygodnie. Czasem nie widzimy się dłużej, ale staramy się tego unikać, bo im dłużej się nie widzimy, tym jest trudniej nam wytrzymać (w szczególności mi) ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 500
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
Ile ty masz lat?
Wyrośniesz z tego. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
1. Też byłam w związku na odległość, ale jakoś bardziej praktycznie do tego podchodziłam, no i czułam się rozerwana, bo lubiłam wracać do mojego miasta studenckiego, więc sytuacja trochę inna. Poza tym po roku byłam już tak do tego przyzwyczajona, że w sumie naturalna dla mnie była rozłąka. Według mnie związki na odległość mają tylko wtedy sens, kiedy wiadomo, kiedy rozłąka się skończy. U was jest to wiadome?
Co do płakania... Czy zanim się rozstajecie to planujecie dokładnie, kiedy się zobaczycie? Może to by pomogło. Próbowałaś sobie uzmysłowić, że tyle czasu minęło, że zawsze nadejdzie moment spotkania? Masz jakieś hobby? Zajmujesz się czymś w wolnym czasie? Czy tylko czekasz na spotkanie z chłopakiem? Ja czas osobno zawsze fajnie wykorzystywałam. Poza uczelnią i nauką, wyjścia, zakupy, znajomi, kino itp. Czas szybko zlatywał. Jak się zachowujesz w czasie rozłąki? 2. Wiesz, że zawsze znajdzie się ktoś od nas ładniejszy, mądrzejszy, bystrzejszy, szczuplejszy, bogatszy itp.? Nigdy nie da się osiągnąć max. Zdaj sobie sprawę, że to co widzisz w TV to niedościgniony ideał, którego nawet nie dosięgają modelki... Wszystko to retusz, światło. Możesz być najlepszą wersją siebie, ale nie próbuj tworzyć sobie w głowie obrazu, gdzie jesteś drugą Chodakowską lub Limą. Bądź sobą i to wystarczy. Skoro już czujesz się ze sobą dobrze, to dostrzeż swoje plusy. Skup się na nich. Nie porównuj się do innych. Innych kobiet nie traktuj jak zagrożenia. Pomyśl, że na świecie jest mnóstwo facetów przystojniejszych od Twojego Tż, a mimo to oni Cię nie interesują... On pewnie myśli o Tobie to samo ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
kaguya - Mam 20 lat
![]() Ale kiedy z tego wyrosnę? Nie chcę się z tym męczyć, ani męczyć mojego chłopaka tymi swoimi zachowaniami, chciałabym już teraz to zmienić, bo mnie to strasznie irytuje i psuje wszystko :c ---------- Dopisano o 15:41 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ---------- Cytat:
Na szczęście mamy w planach zamieszkać ze sobą już za niecały rok (!), więc już jest coraz bliżej ![]() I tak, planujemy zawsze kiedy się spotkamy następnym razem, teraz np mamy to ustalone aż dwa miesiące do przodu i w sumie często tak się nam udaje. Co do moich hobby - uwielbiam robić rzeczy DIY, praktycznie zawsze jestem zajęta jakimś "projektem" - zazwyczaj są to prezenty dla mojego chłopaka albo przyjaciół, uwielbiam to robić i pochłania to bardzo dużo mojego czasu ![]() ![]() 2. Wiem o tym. Wszystko byłoby dobrze, gdybym tylko nie widziała tak często tych wszystkich idealnych ciał i twarzy. Zauważyłam, że gdy jestem sobie w łazience i patrzę w lustro, to naprawdę siebie lubię, nawet w rozciągniętym dresie i bez makijażu. Ale jak tylko włączę facebooka czy instagrama - od razu psuje mi się humor, czasem nawet jest mi tak przykro, że nie mogę wyglądać tak jak one - że lecą mi łzy z same siebie :/ Najgorzej jest z jego koleżankami, bo one są starsze (ja jestem młodsza od mojego chłopaka o 6 lat) i bardziej "wyrobione", przez co od razu wydaje mi się, że lepsze ode mnie. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 989
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
Co do 1, odpowiem z wlasnego doswiadczenia.
Jesli masz taka mozliwosc - zamiast wyjezdzac np w niedziele o 19, wyjedz w poniedzialek o 5 rano. W ten sposob w niedziele masz poczucie, ze caly dzien jest dla was - do momentu, az padniecie spac. A rano w biegu szybkie ogarnianie sie, pozegnanie i nie ma czasu na rozpacz ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
Uczucie uzależnienia od kogoś nigdy nie jest dobre i nie świadczy o czymś dobrym. Tym bardziej nie świadczy o wielkiej miłości, której nikt nie pokona. Uzależnienie to negatywne uczucie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 18:24 ---------- Poprzedni post napisano o 18:18 ---------- Cytat:
![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
Czy ktoś chciałby mi może jeszcze pomóc?
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 521
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
Nie jestem żadnym ekspertem, ale spróbuję:
1. Moim zdaniem jesteś urocza w tym, że potrafisz naturalnie reagować na rozstanie. Nie ma nic złego w okazywaniu uczuć najbliższej osobie. Wiem, że to Ci przeszkadza i jest wstydliwe, ale... gdybym była tym facetem, uznałabym to za kolejny powód do kochania Cię bardziej i tyle ![]() Dodam tylko, że też kiedyś bardzo przeżywałam różne "momenty" w związku i naprawdę nigdy się tego nie wstydziłam ani nie wstydzę. Myślę, że w świecie wszechobecnego chamstwa i znieczulicy naprawdę warto być człowiekiem, zachowywać się naturalnie. Na pewno kiedyś te Twoje emocje się stonują, wyciszą. Ale przy najbliższej osobie masz prawo być sobą. 2. Wow. Tu nic nie poradzę, bo po prostu zazdroszczę Ci samozaparcia i bardzo gratuluję zmian na lepsze!!! ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;62412041]Nie jestem żadnym ekspertem, ale spróbuję:
1. Moim zdaniem jesteś urocza w tym, że potrafisz naturalnie reagować na rozstanie. Nie ma nic złego w okazywaniu uczuć najbliższej osobie. Wiem, że to Ci przeszkadza i jest wstydliwe, ale... gdybym była tym facetem, uznałabym to za kolejny powód do kochania Cię bardziej i tyle ![]() Dodam tylko, że też kiedyś bardzo przeżywałam różne "momenty" w związku i naprawdę nigdy się tego nie wstydziłam ani nie wstydzę. Myślę, że w świecie wszechobecnego chamstwa i znieczulicy naprawdę warto być człowiekiem, zachowywać się naturalnie. Na pewno kiedyś te Twoje emocje się stonują, wyciszą. Ale przy najbliższej osobie masz prawo być sobą. 2. Wow. Tu nic nie poradzę, bo po prostu zazdroszczę Ci samozaparcia i bardzo gratuluję zmian na lepsze!!! ![]() ![]() 1. Niby tak, ale on ma już dosyć tego, że za każdym razem tak robię, ja zresztą też, bo kurcze cały wyjazd jestem najszczęśliwsza na świecie, a nagle przychodzi ta "wyjazdowa niedziela" i cały dzień jest jakby stracony przez moje płakanie :c 2. Dziękuję! :3 Musiałam się bardzo przemóc żeby "naprawić" te wszystkie rzeczy, bo bałam się zmian, ale jednak wyszło mi to na dobre i teraz jestem szczęśliwa w swojej skórze ![]() Tylko spytam się Was po raz setny - jak przestać się porównywać do innych dziewczyn, jak w pełni pokochać siebie, jak w końcu poczuć, że jestem dla niego najlepsza i nie martwić się innymi dziewczynami? Nie mogę się pozbyć tych okropnych myśli ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 229
|
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)
No to ja wyskoczę z kompletnie innym podejściem do sprawy.
Byłam kiedyś w związku na odległość 7 lat i nigdy nie płakałam, gdy się żegnaliśmy. Bo wiedziałam, że go znowu zobaczę. Aż do czasu, kiedy mój ex zaczął się robić toksyczny (chciał ze mną zerwać bo nie chciał zobowiązań) i na pożegnanie gadał mi, gdy pytałam, czy przyjedzie, że "nie może mi niczego obiecać". Porównujesz się do innych dziewczyn, bo Twój chłopak nie daje Ci żadnej stabilności, ani pewności, że możesz mu zaufać. Boisz się, że on już nie chce z Tobą być i Ciebie zostawi dla innej, która mogłaby się mu spodobać bardziej, bo nie czujesz się dla niego wyjątkową, jedyną dziewczyną - nie ze względu na jego zapewnienia co do tego, jaka jesteś wspaniała, a ze względu na brak działania z jego strony.. Nie wydaje mi się, że problem siedzi w Tobie i braku pewności siebie. Problem siedzi w nim, może nie jest w stanie zapewnić Ciebie o swojej stabilności uczuciowej i zadeklarować się (hello, jesteście razem już 2 lata. Chcesz wiecznie z nim "chodzić" czy zapewnić sobie z nim jakieś życie?) Jeżeli faktycznie jesteś z 96' to jesteś 2 lata młodsza ode mnie. Mi wystarczyło w zeszłym roku (czyli Tobie to wypada za rok) zapytać o deklarację, a kiedy zaczął się wymiksowywać, to wtedy tak samo reagowałam na nasze pożegnanie. Płakałam, bródka mi się trzęsła (a pan toksyczny jeszcze wyskakiwał z tekstem, że on mnie chce zapamiętać! radosną i bym nie płakała) U Ciebie jeszcze dochodzi porównywanie się do innych i nie czucie się"dość dobrą" (ja po części też mam takie wrażenie co do swojej osoby) Czy on jest w stanie zapewnić Ci jakieś wspólne życie, rozmawiacie o przyszłości (i ją realizujecie? Bo pamiętaj, że ze strony faceta liczą się czyny i starania, a nie piękne, górnolotne zapewnienia, puste słowa. Bo te prowadzą na manowce) Być może obawiasz się, ze względu na brak działania z jego strony, że on tylko z Tobą "chodzi" i nie traktuje Ciebie poważnie, boisz się, że w każdej chwili może odejść do innej, którą uzna za 'lepszą', stąd zazdrość. (brak faktycznego zapewnienia Ciebie o tym, że chce z Tobą być na poważnie powoduje, że myślisz o jakiejś 'innej' i boisz się jego odjazdów, że bańka pryśnie, gdy on wyjedzie!) Odległość oraz brak inicjatywy co do wspólnego budowania życia z Tobą może potęgować ten efekt. Kobiety zwykle szybciej chcą stabilizacji. Pocieszę Cię: z Tobą jest wszystko dobrze (zobacz, jak zasuwasz dla siebie i korygujesz non stop swój wygląd, jesteś na pewno śliczna i ciekawa, ale i tak nie czujesz się dość dobra, bo Twój chłopak mógłby Cię za taką nie uznać? coś tu mocno śmierdzi), ale z Twoim chłopakiem - niekoniecznie. Jego słowa nie zapewniają Cię o tym, że jesteś dla niego tą jedyną, ponieważ to tylko puste słowa, a nie czyny, by budować wasze przyszłe życie. Edytowane przez Smuutnooka Czas edycji: 2016-07-05 o 23:16 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:46.