Potrzebuję kilku porad od Was :) - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-06-28, 12:16   #1
xxanaxx96
Raczkowanie
 
Avatar xxanaxx96
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77

Potrzebuję kilku porad od Was :)


Cześć!
Długo zastanawiałam się, czy jest sens otwierać nowy wątek, ale po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że w sumie co mi szkodzi. Potrzebuję od Was kilku porad, co prawda nie są to jakieś wielkie problemy, ale nie zawsze przyjaciółki są mi w stanie pomóc

1. Pierwszy problem dotyczy płakania. Jestem w związku na odległość już dwa lata i muszę przyznać, że praktycznie za każdym razem jak żegnam się z moim TŻtem - nie mogę powstrzymać płaczu, praktycznie cały ostatni dzień tj dzień wyjazdu jest "stracony", bo za każdym razem jak uświadomię sobie że musimy się za kilka godzin pożegnać - ryczę jak bóbr, trzęsie mi się broda i w ogóle wpadam w jakąś taką histerię Nie jestem małą dziewczynką, ale jestem strasznie emocjonalna i robi mi się tak strasznie smutno, że znów musimy się pożegnać, że znów muszę wrócić do swojego domu, kiedy tak naprawdę chciałabym móc w końcu zostać u niego, nie musieć kupować biletu w drugą stronę i nie musieć się już nigdy więcej żegnać
No i tak - wiem, że te wakacje będą piękne, mamy całe dwa tygodnie tak cudownie zaplanowane i... ja po prostu nie chcę tego wszystkiego spieprzyć tym ostatnim dniem rzewnego płakania. Nie chcę do tego dopuścić, ale nie mam pojęcia jak to zrobić, bo wiem jak będzie cudownie, a potem będę czuła ogromny żal, że muszę wrócić do "szarej rzeczywistości" i znów czekać tak długo aż do kolejnego spotkania.
Więc dziewczyny, macie może jakiś sposób na powstrzymanie tego? Wiecie jak mogłabym sobie z tym poradzić?

2. Kolejny mój "problem" jest taki - potrzebuję uwierzyć trochę bardziej w siebie. Ostatnio zmieniłam kolor włosów, schudłam 5 kilo, zaczęłam się inaczej malować, byłam na szalonych zakupach i kupiłam sobie sukienki i ubrania, których nigdy wcześniej nie nosiłam... no po prostu zmieniłam się (na lepsze, to na pewno ) i dzięki temu czuję się już o wiele lepiej w swoim ciele niż wcześniej, mam mniej kompleksów, potrafię uśmiechnąć się do siebie w lustrze, ale jednak ciągle wydaje mi się, że jestem jakaś taka... niewystarczająca To znaczy ciągle mam obawy, że mojemu chłopakowi mogą podobać się bardziej inne dziewczyny, chociaż ciągle zapewnia mnie, że jest inaczej, że jestem tą jedyną i że za nic w świecie nie chciałby mnie zamienić na nikogo innego. Wiem, że nawet gdybym była ostatnią pokraką roku, a on kochałby mnie tak samo mocno jak kocha teraz, to inne dziewczyny wtedy też nie byłyby zagrożeniem, bo miłość to coś więcej niż ładna buzia (a ja znowu AŻ TAKA zła nie jestem ), ale kurcze, gdzieś tam z tyłu głowy ciągle wisi nade mną myśl, którą wpoiła mi telewizja, internet, znajomi - że facet to facet, dla niego atrakcyjność innych jest na pierwszym miejscu, że oni ciągle tylko zdradzają i... no głupoty totalne. Ale gdzieś to tam we mnie zostało, dlatego chcę być jeszcze lepsza i lepsza dla niego, choć wiem, że to strasznie zgubne i bez sensu. Ostatnio miałam problem nawet z lajkami na facebooku, ale ogarnęłam się, wiem już że byłam głupia myśląc, że polubienie zdjęcia jego ładnej koleżanki jest z czystej sympatii, a nie dlatego że się w ukryciu w niej podkochuje
Więc - jak się ogarnąć? Jak wyrzucić z siebie te głupie myśli? Jesteśmy w sobie bardzo zakochani i nie chcę więcej psuć swoim negatywnym myśleniem obrazu siebie w jego oczach

Wydaje mi się, że chciałam poruszyć jeszcze jeden temat, ale siedzę od kilku minut i nie mogę sobie przypomnieć. Najwyżej dopiszę jeszcze potem Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi, choć zdaję sobie sprawę, że nie są to problemy "pierwszego świata"
xxanaxx96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-28, 14:11   #2
Adrianna_8
Zakorzenienie
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

Cytat:
Napisane przez xxanaxx96 Pokaż wiadomość
Cześć!
Długo zastanawiałam się, czy jest sens otwierać nowy wątek, ale po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że w sumie co mi szkodzi. Potrzebuję od Was kilku porad, co prawda nie są to jakieś wielkie problemy, ale nie zawsze przyjaciółki są mi w stanie pomóc

1. Pierwszy problem dotyczy płakania. Jestem w związku na odległość już dwa lata i muszę przyznać, że praktycznie za każdym razem jak żegnam się z moim TŻtem - nie mogę powstrzymać płaczu, praktycznie cały ostatni dzień tj dzień wyjazdu jest "stracony", bo za każdym razem jak uświadomię sobie że musimy się za kilka godzin pożegnać - ryczę jak bóbr, trzęsie mi się broda i w ogóle wpadam w jakąś taką histerię Nie jestem małą dziewczynką, ale jestem strasznie emocjonalna i robi mi się tak strasznie smutno, że znów musimy się pożegnać, że znów muszę wrócić do swojego domu, kiedy tak naprawdę chciałabym móc w końcu zostać u niego, nie musieć kupować biletu w drugą stronę i nie musieć się już nigdy więcej żegnać
No i tak - wiem, że te wakacje będą piękne, mamy całe dwa tygodnie tak cudownie zaplanowane i... ja po prostu nie chcę tego wszystkiego spieprzyć tym ostatnim dniem rzewnego płakania. Nie chcę do tego dopuścić, ale nie mam pojęcia jak to zrobić, bo wiem jak będzie cudownie, a potem będę czuła ogromny żal, że muszę wrócić do "szarej rzeczywistości" i znów czekać tak długo aż do kolejnego spotkania.
Więc dziewczyny, macie może jakiś sposób na powstrzymanie tego? Wiecie jak mogłabym sobie z tym poradzić?

2. Kolejny mój "problem" jest taki - potrzebuję uwierzyć trochę bardziej w siebie. Ostatnio zmieniłam kolor włosów, schudłam 5 kilo, zaczęłam się inaczej malować, byłam na szalonych zakupach i kupiłam sobie sukienki i ubrania, których nigdy wcześniej nie nosiłam... no po prostu zmieniłam się (na lepsze, to na pewno ) i dzięki temu czuję się już o wiele lepiej w swoim ciele niż wcześniej, mam mniej kompleksów, potrafię uśmiechnąć się do siebie w lustrze, ale jednak ciągle wydaje mi się, że jestem jakaś taka... niewystarczająca To znaczy ciągle mam obawy, że mojemu chłopakowi mogą podobać się bardziej inne dziewczyny, chociaż ciągle zapewnia mnie, że jest inaczej, że jestem tą jedyną i że za nic w świecie nie chciałby mnie zamienić na nikogo innego. Wiem, że nawet gdybym była ostatnią pokraką roku, a on kochałby mnie tak samo mocno jak kocha teraz, to inne dziewczyny wtedy też nie byłyby zagrożeniem, bo miłość to coś więcej niż ładna buzia (a ja znowu AŻ TAKA zła nie jestem ), ale kurcze, gdzieś tam z tyłu głowy ciągle wisi nade mną myśl, którą wpoiła mi telewizja, internet, znajomi - że facet to facet, dla niego atrakcyjność innych jest na pierwszym miejscu, że oni ciągle tylko zdradzają i... no głupoty totalne. Ale gdzieś to tam we mnie zostało, dlatego chcę być jeszcze lepsza i lepsza dla niego, choć wiem, że to strasznie zgubne i bez sensu. Ostatnio miałam problem nawet z lajkami na facebooku, ale ogarnęłam się, wiem już że byłam głupia myśląc, że polubienie zdjęcia jego ładnej koleżanki jest z czystej sympatii, a nie dlatego że się w ukryciu w niej podkochuje
Więc - jak się ogarnąć? Jak wyrzucić z siebie te głupie myśli? Jesteśmy w sobie bardzo zakochani i nie chcę więcej psuć swoim negatywnym myśleniem obrazu siebie w jego oczach

Wydaje mi się, że chciałam poruszyć jeszcze jeden temat, ale siedzę od kilku minut i nie mogę sobie przypomnieć. Najwyżej dopiszę jeszcze potem Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi, choć zdaję sobie sprawę, że nie są to problemy "pierwszego świata"
To są właśnie problemy pierwszego świata .

Jak często widujecie się z chłopakiem?
Adrianna_8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-28, 14:37   #3
xxanaxx96
Raczkowanie
 
Avatar xxanaxx96
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

Cytat:
Napisane przez Adrianna_8 Pokaż wiadomość
To są właśnie problemy pierwszego świata .

Jak często widujecie się z chłopakiem?
Ups, pomyliło mi się

Widujemy się tak co mniej więcej 2-3 tygodnie. Czasem nie widzimy się dłużej, ale staramy się tego unikać, bo im dłużej się nie widzimy, tym jest trudniej nam wytrzymać (w szczególności mi)
xxanaxx96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-28, 14:55   #4
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 500
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

Ile ty masz lat?
Wyrośniesz z tego.
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-28, 14:58   #5
Adrianna_8
Zakorzenienie
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

1. Też byłam w związku na odległość, ale jakoś bardziej praktycznie do tego podchodziłam, no i czułam się rozerwana, bo lubiłam wracać do mojego miasta studenckiego, więc sytuacja trochę inna. Poza tym po roku byłam już tak do tego przyzwyczajona, że w sumie naturalna dla mnie była rozłąka. Według mnie związki na odległość mają tylko wtedy sens, kiedy wiadomo, kiedy rozłąka się skończy. U was jest to wiadome?
Co do płakania... Czy zanim się rozstajecie to planujecie dokładnie, kiedy się zobaczycie? Może to by pomogło.
Próbowałaś sobie uzmysłowić, że tyle czasu minęło, że zawsze nadejdzie moment spotkania? Masz jakieś hobby? Zajmujesz się czymś w wolnym czasie? Czy tylko czekasz na spotkanie z chłopakiem? Ja czas osobno zawsze fajnie wykorzystywałam. Poza uczelnią i nauką, wyjścia, zakupy, znajomi, kino itp. Czas szybko zlatywał. Jak się zachowujesz w czasie rozłąki?
2. Wiesz, że zawsze znajdzie się ktoś od nas ładniejszy, mądrzejszy, bystrzejszy, szczuplejszy, bogatszy itp.? Nigdy nie da się osiągnąć max. Zdaj sobie sprawę, że to co widzisz w TV to niedościgniony ideał, którego nawet nie dosięgają modelki... Wszystko to retusz, światło. Możesz być najlepszą wersją siebie, ale nie próbuj tworzyć sobie w głowie obrazu, gdzie jesteś drugą Chodakowską lub Limą. Bądź sobą i to wystarczy. Skoro już czujesz się ze sobą dobrze, to dostrzeż swoje plusy. Skup się na nich. Nie porównuj się do innych. Innych kobiet nie traktuj jak zagrożenia. Pomyśl, że na świecie jest mnóstwo facetów przystojniejszych od Twojego Tż, a mimo to oni Cię nie interesują... On pewnie myśli o Tobie to samo . Jakieś poważniejsze problemy z samooceną należy jednak leczyć profesjonalnie.
Adrianna_8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-28, 15:41   #6
xxanaxx96
Raczkowanie
 
Avatar xxanaxx96
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

kaguya - Mam 20 lat
Ale kiedy z tego wyrosnę? Nie chcę się z tym męczyć, ani męczyć mojego chłopaka tymi swoimi zachowaniami, chciałabym już teraz to zmienić, bo mnie to strasznie irytuje i psuje wszystko :c

---------- Dopisano o 15:41 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ----------

Cytat:
Napisane przez Adrianna_8 Pokaż wiadomość
1. Też byłam w związku na odległość, ale jakoś bardziej praktycznie do tego podchodziłam, no i czułam się rozerwana, bo lubiłam wracać do mojego miasta studenckiego, więc sytuacja trochę inna. Poza tym po roku byłam już tak do tego przyzwyczajona, że w sumie naturalna dla mnie była rozłąka. Według mnie związki na odległość mają tylko wtedy sens, kiedy wiadomo, kiedy rozłąka się skończy. U was jest to wiadome?
Co do płakania... Czy zanim się rozstajecie to planujecie dokładnie, kiedy się zobaczycie? Może to by pomogło.
Próbowałaś sobie uzmysłowić, że tyle czasu minęło, że zawsze nadejdzie moment spotkania? Masz jakieś hobby? Zajmujesz się czymś w wolnym czasie? Czy tylko czekasz na spotkanie z chłopakiem? Ja czas osobno zawsze fajnie wykorzystywałam. Poza uczelnią i nauką, wyjścia, zakupy, znajomi, kino itp. Czas szybko zlatywał. Jak się zachowujesz w czasie rozłąki?
2. Wiesz, że zawsze znajdzie się ktoś od nas ładniejszy, mądrzejszy, bystrzejszy, szczuplejszy, bogatszy itp.? Nigdy nie da się osiągnąć max. Zdaj sobie sprawę, że to co widzisz w TV to niedościgniony ideał, którego nawet nie dosięgają modelki... Wszystko to retusz, światło. Możesz być najlepszą wersją siebie, ale nie próbuj tworzyć sobie w głowie obrazu, gdzie jesteś drugą Chodakowską lub Limą. Bądź sobą i to wystarczy. Skoro już czujesz się ze sobą dobrze, to dostrzeż swoje plusy. Skup się na nich. Nie porównuj się do innych. Innych kobiet nie traktuj jak zagrożenia. Pomyśl, że na świecie jest mnóstwo facetów przystojniejszych od Twojego Tż, a mimo to oni Cię nie interesują... On pewnie myśli o Tobie to samo . Jakieś poważniejsze problemy z samooceną należy jednak leczyć profesjonalnie.
1. No my już jesteśmy całe dwa lata razem, a i tak nie mogę się do tego przyzwyczaić. Nie możemy rozgryźć z moim chłopakiem, dlaczego tak mam, co jest powodem. Czasami się zdarza, że żegnamy się uśmiechnięci, ale najczęściej po prostu nie mogę opanować smutku no i jest jak jest. Myślę, że powodem jest to, że nie lubię wracać do swojego miasta. Mam tutaj cudownych przyjaciół, ale moja sytuacja rodzinna jest dość skomplikowana. Mama nie żyje, a tata mieszka w domu z nową żoną, brzydko mówiąc "pozbyli się" mnie i teraz mieszkam z babcią. Przytłaczają mnie wszystkie problemy które tu mam. Poza tym bardzo brakuje mi tutaj tego wszystkiego co znajduję u niego - kochanej, ciepłej rodziny, jego opieki, przytulania mnie, całowania w czółko, tego spokoju którego nie mam w domu... a ja tego w tym wszystkim bardzo potrzebuję.
Na szczęście mamy w planach zamieszkać ze sobą już za niecały rok (!), więc już jest coraz bliżej
I tak, planujemy zawsze kiedy się spotkamy następnym razem, teraz np mamy to ustalone aż dwa miesiące do przodu i w sumie często tak się nam udaje.
Co do moich hobby - uwielbiam robić rzeczy DIY, praktycznie zawsze jestem zajęta jakimś "projektem" - zazwyczaj są to prezenty dla mojego chłopaka albo przyjaciół, uwielbiam to robić i pochłania to bardzo dużo mojego czasu Spotykam się ze znajomymi, dużo gram, czytam, uczę się. Ale i tak za każdym razem jak robię te wszystkie rzeczy to myślę o nim, czasem mam wrażenie że jestem od niego trochę uzależniona. Ale to jest takie dobre myślenie chyba, bo jestem w nim bardzo zakochana i często dzięki temu chodzę w dobrym humorze przez praktycznie cały dzień Dodaje mi energii do wszystkiego, bo nasz związek jest naprawdę cudowny i trafiłam naprawdę na wyjątkowego chłopaka :3

2. Wiem o tym. Wszystko byłoby dobrze, gdybym tylko nie widziała tak często tych wszystkich idealnych ciał i twarzy. Zauważyłam, że gdy jestem sobie w łazience i patrzę w lustro, to naprawdę siebie lubię, nawet w rozciągniętym dresie i bez makijażu. Ale jak tylko włączę facebooka czy instagrama - od razu psuje mi się humor, czasem nawet jest mi tak przykro, że nie mogę wyglądać tak jak one - że lecą mi łzy z same siebie :/ Najgorzej jest z jego koleżankami, bo one są starsze (ja jestem młodsza od mojego chłopaka o 6 lat) i bardziej "wyrobione", przez co od razu wydaje mi się, że lepsze ode mnie.
xxanaxx96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-28, 18:11   #7
nelciak
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 989
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

Co do 1, odpowiem z wlasnego doswiadczenia.
Jesli masz taka mozliwosc - zamiast wyjezdzac np w niedziele o 19, wyjedz w poniedzialek o 5 rano. W ten sposob w niedziele masz poczucie, ze caly dzien jest dla was - do momentu, az padniecie spac. A rano w biegu szybkie ogarnianie sie, pozegnanie i nie ma czasu na rozpacz
nelciak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2016-06-28, 18:17   #8
Adrianna_8
Zakorzenienie
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 612
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

Uczucie uzależnienia od kogoś nigdy nie jest dobre i nie świadczy o czymś dobrym. Tym bardziej nie świadczy o wielkiej miłości, której nikt nie pokona. Uzależnienie to negatywne uczucie.
Adrianna_8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-28, 18:24   #9
xxanaxx96
Raczkowanie
 
Avatar xxanaxx96
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

Cytat:
Napisane przez nelciak Pokaż wiadomość
Co do 1, odpowiem z wlasnego doswiadczenia.
Jesli masz taka mozliwosc - zamiast wyjezdzac np w niedziele o 19, wyjedz w poniedzialek o 5 rano. W ten sposob w niedziele masz poczucie, ze caly dzien jest dla was - do momentu, az padniecie spac. A rano w biegu szybkie ogarnianie sie, pozegnanie i nie ma czasu na rozpacz
Chyba raz czy dwa miałam okazję tak zrobić i muszę przyznać, że wtedy rzeczywiście było mi o wieeeele lepiej

---------- Dopisano o 18:24 ---------- Poprzedni post napisano o 18:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Adrianna_8 Pokaż wiadomość
Uczucie uzależnienia od kogoś nigdy nie jest dobre i nie świadczy o czymś dobrym. Tym bardziej nie świadczy o wielkiej miłości, której nikt nie pokona. Uzależnienie to negatywne uczucie.
To znaczy ja to tylko tak nazwałam, nie wiem czy to że myślę o nim intensywniej niż o innych rzeczach powinno być odebrane jako coś negatywnego, bo to mi naprawdę dodaje siły i mnie uszczęśliwia Po prostu lubię myśleć o nim w różnych momentach dnia i się cieszyć z tego co mam Poza tym nie piszemy ze sobą często, dzisiaj np wysłałam do niego tylko smsa na dzień dobry i jednego po południu, więc to nie jest wcale tak, że żyję tylko NIM i niczym więcej. Źle to ujęłam.
xxanaxx96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-29, 18:46   #10
xxanaxx96
Raczkowanie
 
Avatar xxanaxx96
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

Czy ktoś chciałby mi może jeszcze pomóc?
xxanaxx96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-29, 23:21   #11
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 521
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

Nie jestem żadnym ekspertem, ale spróbuję:

1. Moim zdaniem jesteś urocza w tym, że potrafisz naturalnie reagować na rozstanie. Nie ma nic złego w okazywaniu uczuć najbliższej osobie. Wiem, że to Ci przeszkadza i jest wstydliwe, ale... gdybym była tym facetem, uznałabym to za kolejny powód do kochania Cię bardziej i tyle

Dodam tylko, że też kiedyś bardzo przeżywałam różne "momenty" w związku i naprawdę nigdy się tego nie wstydziłam ani nie wstydzę. Myślę, że w świecie wszechobecnego chamstwa i znieczulicy naprawdę warto być człowiekiem, zachowywać się naturalnie. Na pewno kiedyś te Twoje emocje się stonują, wyciszą. Ale przy najbliższej osobie masz prawo być sobą.

2. Wow. Tu nic nie poradzę, bo po prostu zazdroszczę Ci samozaparcia i bardzo gratuluję zmian na lepsze!!! Tak trzymać!!! To wielkie, że dbasz o siebie, starasz się być piękna nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz. Brawo!!!
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2016-07-01, 11:22   #12
xxanaxx96
Raczkowanie
 
Avatar xxanaxx96
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 77
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;62412041]Nie jestem żadnym ekspertem, ale spróbuję:

1. Moim zdaniem jesteś urocza w tym, że potrafisz naturalnie reagować na rozstanie. Nie ma nic złego w okazywaniu uczuć najbliższej osobie. Wiem, że to Ci przeszkadza i jest wstydliwe, ale... gdybym była tym facetem, uznałabym to za kolejny powód do kochania Cię bardziej i tyle

Dodam tylko, że też kiedyś bardzo przeżywałam różne "momenty" w związku i naprawdę nigdy się tego nie wstydziłam ani nie wstydzę. Myślę, że w świecie wszechobecnego chamstwa i znieczulicy naprawdę warto być człowiekiem, zachowywać się naturalnie. Na pewno kiedyś te Twoje emocje się stonują, wyciszą. Ale przy najbliższej osobie masz prawo być sobą.

2. Wow. Tu nic nie poradzę, bo po prostu zazdroszczę Ci samozaparcia i bardzo gratuluję zmian na lepsze!!! Tak trzymać!!! To wielkie, że dbasz o siebie, starasz się być piękna nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz. Brawo!!![/QUOTE]
1. Niby tak, ale on ma już dosyć tego, że za każdym razem tak robię, ja zresztą też, bo kurcze cały wyjazd jestem najszczęśliwsza na świecie, a nagle przychodzi ta "wyjazdowa niedziela" i cały dzień jest jakby stracony przez moje płakanie :c

2. Dziękuję! :3 Musiałam się bardzo przemóc żeby "naprawić" te wszystkie rzeczy, bo bałam się zmian, ale jednak wyszło mi to na dobre i teraz jestem szczęśliwa w swojej skórze

Tylko spytam się Was po raz setny - jak przestać się porównywać do innych dziewczyn, jak w pełni pokochać siebie, jak w końcu poczuć, że jestem dla niego najlepsza i nie martwić się innymi dziewczynami? Nie mogę się pozbyć tych okropnych myśli
xxanaxx96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-07-05, 23:09   #13
Smuutnooka
Raczkowanie
 
Avatar Smuutnooka
 
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 229
Dot.: Potrzebuję kilku porad od Was :)

No to ja wyskoczę z kompletnie innym podejściem do sprawy.

Byłam kiedyś w związku na odległość 7 lat i nigdy nie płakałam, gdy się żegnaliśmy. Bo wiedziałam, że go znowu zobaczę. Aż do czasu, kiedy mój ex zaczął się robić toksyczny (chciał ze mną zerwać bo nie chciał zobowiązań) i na pożegnanie gadał mi, gdy pytałam, czy przyjedzie, że "nie może mi niczego obiecać". Porównujesz się do innych dziewczyn, bo Twój chłopak nie daje Ci żadnej stabilności, ani pewności, że możesz mu zaufać. Boisz się, że on już nie chce z Tobą być i Ciebie zostawi dla innej, która mogłaby się mu spodobać bardziej, bo nie czujesz się dla niego wyjątkową, jedyną dziewczyną - nie ze względu na jego zapewnienia co do tego, jaka jesteś wspaniała, a ze względu na brak działania z jego strony..

Nie wydaje mi się, że problem siedzi w Tobie i braku pewności siebie. Problem siedzi w nim, może nie jest w stanie zapewnić Ciebie o swojej stabilności uczuciowej i zadeklarować się (hello, jesteście razem już 2 lata. Chcesz wiecznie z nim "chodzić" czy zapewnić sobie z nim jakieś życie?) Jeżeli faktycznie jesteś z 96' to jesteś 2 lata młodsza ode mnie. Mi wystarczyło w zeszłym roku (czyli Tobie to wypada za rok) zapytać o deklarację, a kiedy zaczął się wymiksowywać, to wtedy tak samo reagowałam na nasze pożegnanie. Płakałam, bródka mi się trzęsła (a pan toksyczny jeszcze wyskakiwał z tekstem, że on mnie chce zapamiętać! radosną i bym nie płakała) U Ciebie jeszcze dochodzi porównywanie się do innych i nie czucie się"dość dobrą" (ja po części też mam takie wrażenie co do swojej osoby)

Czy on jest w stanie zapewnić Ci jakieś wspólne życie, rozmawiacie o przyszłości (i ją realizujecie? Bo pamiętaj, że ze strony faceta liczą się czyny i starania, a nie piękne, górnolotne zapewnienia, puste słowa. Bo te prowadzą na manowce)

Być może obawiasz się, ze względu na brak działania z jego strony, że on tylko z Tobą "chodzi" i nie traktuje Ciebie poważnie, boisz się, że w każdej chwili może odejść do innej, którą uzna za 'lepszą', stąd zazdrość. (brak faktycznego zapewnienia Ciebie o tym, że chce z Tobą być na poważnie powoduje, że myślisz o jakiejś 'innej' i boisz się jego odjazdów, że bańka pryśnie, gdy on wyjedzie!) Odległość oraz brak inicjatywy co do wspólnego budowania życia z Tobą może potęgować ten efekt. Kobiety zwykle szybciej chcą stabilizacji.

Pocieszę Cię: z Tobą jest wszystko dobrze (zobacz, jak zasuwasz dla siebie i korygujesz non stop swój wygląd, jesteś na pewno śliczna i ciekawa, ale i tak nie czujesz się dość dobra, bo Twój chłopak mógłby Cię za taką nie uznać? coś tu mocno śmierdzi), ale z Twoim chłopakiem - niekoniecznie. Jego słowa nie zapewniają Cię o tym, że jesteś dla niego tą jedyną, ponieważ to tylko puste słowa, a nie czyny, by budować wasze przyszłe życie.

Edytowane przez Smuutnooka
Czas edycji: 2016-07-05 o 23:16
Smuutnooka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-07-06 00:09:25


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:46.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.