teściowa Brudna Łapka - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-09-25, 08:16   #1
kocykowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 46

teściowa Brudna Łapka


Tesciowe moich kolezanek to najczesciej osoby budzace groze, przed ich przyjsciem trzeba posprzatac, a jak odkryja jakis niedomyty garnek albo porozrzucane skarpetki to synowa staje sie brudasem, ktory nie dba o jej kochanego synka. W moim przypadku jest NIESTETY inaczej.
Dopoki nie znalam tesciowej zwiazek z moim partnerem byl poprawny. On nigdy nie byl moja szalona miloscia, nasze uczucie dojrzewalo powoli. Fajny z niego facet, uwielbiam spedzac z nim czas, planowac wspolna przyszlosc, interesy (to nasze wspolne hobby). Co w nim lubie i kocham najbardziej to to, ze potrafi sluchac, rozmawiac i budowac kompromis, co wielu facetom przeychodzi z trudnoscia. Chcialabym spedzic z nim przyszlosc, ale....
Odkad poznalam jego matke, on zaczal miec z nia jakby wiekszy kontakt. Waznym elementem jest to, ze w jego zyciu , w przeciagu ostatniego roku, wydarzylo sie cos bardzo waznego, co bedzie mialo ogromny wplyw na nasza przyszlosc i bedzue generowalo mu koszty. Ja jednak pogodzilam sie z tym, on do dzis nie do konca, no ale zyje ze swiadomoscia ze jest tak a nie inaczej. W miedzyczasie mial wypadek samochodowy, na szczescie nic mu sie nie stalo. Jego matka jednak odebrala to tak, ze ten wypadek byl spowodowany jego problemem i strasznie do niego "przylgnela", co mnie wrecz zaczelo przerazac.
W momencie gdy poznalam jego matke, od razu wyczulam, ze ona mnie probuje do niego zniechecic. Pozniej jednak zmienilo sie to, mialam z nia dobry kontakt, moge nawet powiedziec ze taki bardziej, przyjacielski. Jednak od momentu tego wypadku, czyli okolo 1,5 miesiaca temu, ona jest po prostu czescia naszej codziennosci. Pech chcial, ze zaraz po wypadku mojego partnera ona zlamala reke. Wiem wyszlo tak, ze oboje, do konca wrzesnia, sa na zwolnieniu lekarskim i nie pracuja. Ona od razu wpadla na pomysl, ze skoro tak jest, to moze przeprowadzimy sie do niej i jej pomozemy w rzeczach w ktorych sama nie daje rady. Zgodzilam sie, to bylo tylko na dwa tygodnie. Poznalam jego matke od innej strony, niestety. Okazalo sie, ze jest ona kobieta bardzo brudna. W domu, z wierzchu czysciutko, ale w szafkach syf az sie klei. Lodowka tak brudna ze ja sobie nie wyobrazalam ze moze taka byc. Pajeczyny w domu straszne, pod kanapa, miedzy meblami, miedzy bibelotami ktorych ma cale mnostwo i widze, ze one tam sa odkad te meble tam stanely, czyli jakies 30 lat. Co jednak najgorsze- ona nigdy nie myje rak. Ani po toalecie, ani po przyjsciu do domu, ani do przygotowywania jedzienia, ani do jedzenia. Nie myje jedzenia, zadnych owocow, warzyw, wszystko tak jak ze sklepu wezmie, tak je, nawet miesa nie myje. Sama kapie sie co drugi dzien (jeden dzien bylismy w podrozy, caly dzien chodzenia po dworze, po jakichs bankach, biurach, publicznych toaletach, stacjach benzynowych, a ona po powrocie od razu polozyla sie do lozka. Na drugi dzien wstala, zalozyla ubranie z poprzedniego dnia, usiadla do stolu do sniadania, czyli w momencie sniadania nie myla rak od przedwczoraj). Ja nie moge na to patrzec, cale szczescie ze miala przez ten czas zlamana reke i ja gotowalam, ale co to bedzie w przyszlosci? Jak mam isc do niej na jakies imieniny, swieta, czy chocby glupi obiad (na szczescie dzieli nas od niej 200 km, wiec nie bylwamy czesto, ale jednak). Widzialam tez jak przewija dziecko swojej corki, po czym nie myje rak i karmi drugie dziecko. Ostatnio mierzyla jednemu z wnukow temperature, wlozyla mu termometr w pupe, a pozniej po prostu schowala go do pokrowca (!!) nie myjac go (takze nastepnym razem wlozy taki brudny drugiemu dziecku w pupe, albo do buzi?)Ma zrobione zelowe paznokcie, ale to co sie dzieje pod tymi paznokciami to jakis koszmar, tam jest wszystko, widac golym okiem taki czarny syf, cos brazowego, nawet nie chce myslec co to jest. Ma grzybice na stopach, w tej chwili ja leczy (w koncu, dlugo nie leczyla), ale jak przymierza buty w sklepie to przymierza bez zadnej skarpetki. W szufladzie ze sztuccami w kuchni (strasznie brudnej z reszta tez), znalazlam, posrod sztuccow jej obcinacz do paznokci. Jak mysle o samym tym fakcie trzymania obcinacza do paznokci wsrod widelcow to mi niedobrze, a jak jeszcze dodam do tego grzybice to cos we mnie po prostu peka. Nie wiem co mam teraz zrobic, rozmawialam juz z moim partnerem, powiedzialam mu, ze ja wszystko myje i jesli on chce ze mna zyc to on tez bedzie musial tak robic i rzeczywiscie musze przyznac ze robi to, moze jeszcze nie tak jak powinien, ale przyjdzie to z czasem, ale co mam zrobic z nia? Ja teraz chwilowo mieszkam u niego, jak ona u niego tez jest, a jak juz przyjezdza to tez spi, to ja sie brzdze wszystkiego czego ona dotknie- czajnika, stolu, jak zacznie dotykac jedzenia? Ostatnio zapytala kilka razy czy nie pomoc w przygotowaniu obiadu, ale kategorycznie odmowilam. Nie mniej jednak tak czy inaczej, ona robi cos sobie, tymi brudnymi lapami dotyka solniczki, wyciaga sztucce, a ja dotykam tego pozniej przygotowujac posilki. Nie wiem jak mam rozwiazac te sytuacja. Nie bede przeciez 60 letniej kobiety uczyc higieny, z reszta nie wiem czy sie da. Nie moge tez jej nie wpuszczac do domu, bo to jego matka, a co najwazniejsze, to jego mieszkanie w ktorym ja przybawem, nawet nie nasze wspolne. Jestem przerazona nasza przyszloscia jesli chodzi o imprezy rodzinne i serwowane na nich jedzenie, na mysl o ktorym juz teraz chce mi sie wymiotowac. Zupelnie jestem zagubiona w tej sytuacji i nie wiem jak to rozwiazac jednoczesnie zachowujac normalne relacje w zwiazku.
Do tego wszystkiego on ma bardzo dobry kontakt z matka. Ona jest rozwodka, on jej najstarszym dzieckiem i jedynym synem. Od razu tez widze ze go faworyzuje. Caly czas podkresla mi, ze oni sa bardzo do siebie podobni, ze maja takie samo zdanie na wiele tematow, ze maja podobny gust, ze jak wakacje, to byly najlepsze gdzie ona byla wlasnie z nim. Jak rozmawiamy przy niej o czyms to ona sie wtraca tak, jakby byla w temacie, tak, jakby miala prawo o czyms tam decydowac. Zdarza sie, ze pyta mnie o cos tak, jakbym miala to z nia skonsultowac a jak odpowiadam, ze porozmawiac z nim i ustalimy, to ma zdziwiona mine. Rozmawialam o tym z moim partnerem, ale on mowi, ze jego mama taka jest, ze ona lubi decydowac i wypowiadac swoje zdanie, on pyta ja tez o opinie ale tak czy inaczej decyzje podejmuje sam. Dla mnie to w sumie poniekad chore ze on caly czas ja pyta o zdanie na rozne tematy, on ma 30 lat. Ciesze sie z jednej strony ze ma dobry kontakt z matka, ale z drugiej strony przeraza mnie ten kontakt.
Po dwoch tygodniach u niej, ona przyjechala do nas bo musiala cos zalatwic w miescie, zostala jedna noc i chciala zostac dluzej, gdzie wiedziala, ze za kilka dni ja wyjezdzam i nie bedziemy mieli czasu dla siebie, dopiero on jej to musial uswiadomic, wiec pojechala do siebie, ale nie byla z tego zadowolona, poza tym widzialam, ze chyba sama nie wierzyla w to, ze z mojej decyzji tak naprawde, ona musiala sie wyniesc wczesniej (moj partner zasugerowal jej ze wyjezdzam i ze chetnie bysmy spedzili czas tylko we dwoje i zeby mnie zapytala czy moze zostac jeden dzien dluzej, czy ma jechac dzis). Na odchodne, niby zartem powiedziala do niego, zeby pamietal ze to ona jest jego pierwsza zona (nie wiem, moze to byl blad bo powiedziala to po angielsku, ktorego dobrze nie umie, ale nie wydaje mi sie). Czasem jak z nia rozmawiam to ona brzmi tak madrze i logicznie. A czasem jak walnie takiego kwiatka, to ja nie wiem jak mam sie zachowac. W tej sytuacji odpowiedzialam jej wrecz oburzona, ze ona jest jego matka a nie zona!! Kolejne- ona mnie krytykuje w rozmowie z nim. Mowi, ze mam zly charakter, ze chodze niezadowolona (po ponad 2 tygodniach w jej ciaglym towarzystwie niestety nie potrafilam wykrzesac usmiechu na swojej twarzy), ze nie potrafie prasowac. On mi to wszystko powtorzyl, w normalnej rozmowie, bo go pytalam jak ona mnie odbiera. Czuje ze ten problem bedzie tylko rosl. Wiem, ze on rozmawiajac z nia, staje w mojej obronie, ale to dziala tez w druga strone- w rozmowie ze mna staje w jej obronie. Uwaza, ze troche przesadzam, choc poniekad mnie rozumie. Powiedzial, ze jego mama tez rozumie skad moja decyzja aby jechala wczesniej. Czuje, ze chyba zaczelysmy sie inaczej odbierac przez ten czas spedzony razem. Na pewno nie jest to zmiana na plus.

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-09-25 o 21:32 Powód: Przywrócenie usunietego posta.
kocykowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 15:22   #2
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
Tesciowe moich kolezanek to najczesciej osoby budzace groze, przed ich przyjsciem trzeba posprzatac, a jak odkryja jakis niedomyty garnek albo porozrzucane skarpetki to synowa staje sie brudasem, ktory nie dba o jej kochanego synka. W moim przypadku jest NIESTETY inaczej.
Dopoki nie znalam tesciowej zwiazek z moim partnerem byl poprawny. On nigdy nie byl moja szalona miloscia, nasze uczucie dojrzewalo powoli. Fajny z niego facet, uwielbiam spedzac z nim czas, planowac wspolna przyszlosc, interesy (to nasze wspolne hobby). Co w nim lubie i kocham najbardziej to to, ze potrafi sluchac, rozmawiac i budowac kompromis, co wielu facetom przeychodzi z trudnoscia. Chcialabym spedzic z nim przyszlosc, ale....
Odkad poznalam jego matke, on zaczal miec z nia jakby wiekszy kontakt. Waznym elementem jest to, ze w jego zyciu , w przeciagu ostatniego roku, wydarzylo sie cos bardzo waznego, co bedzie mialo ogromny wplyw na nasza przyszlosc i bedzue generowalo mu koszty. Ja jednak pogodzilam sie z tym, on do dzis nie do konca, no ale zyje ze swiadomoscia ze jest tak a nie inaczej. W miedzyczasie mial wypadek samochodowy, na szczescie nic mu sie nie stalo. Jego matka jednak odebrala to tak, ze ten wypadek byl spowodowany jego problemem i strasznie do niego "przylgnela", co mnie wrecz zaczelo przerazac.
W momencie gdy poznalam jego matke, od razu wyczulam, ze ona mnie probuje do niego zniechecic. Pozniej jednak zmienilo sie to, mialam z nia dobry kontakt, moge nawet powiedziec ze taki bardziej, przyjacielski. Jednak od momentu tego wypadku, czyli okolo 1,5 miesiaca temu, ona jest po prostu czescia naszej codziennosci. Pech chcial, ze zaraz po wypadku mojego partnera ona zlamala reke. Wiem wyszlo tak, ze oboje, do konca wrzesnia, sa na zwolnieniu lekarskim i nie pracuja. Ona od razu wpadla na pomysl, ze skoro tak jest, to moze przeprowadzimy sie do niej i jej pomozemy w rzeczach w ktorych sama nie daje rady. Zgodzilam sie, to bylo tylko na dwa tygodnie. Poznalam jego matke od innej strony, niestety. Okazalo sie, ze jest ona kobieta bardzo brudna. W domu, z wierzchu czysciutko, ale w szafkach syf az sie klei. Lodowka tak brudna ze ja sobie nie wyobrazalam ze moze taka byc. Pajeczyny w domu straszne, pod kanapa, miedzy meblami, miedzy bibelotami ktorych ma cale mnostwo i widze, ze one tam sa odkad te meble tam stanely, czyli jakies 30 lat. Co jednak najgorsze- ona nigdy nie myje rak. Ani po toalecie, ani po przyjsciu do domu, ani do przygotowywania jedzienia, ani do jedzenia. Nie myje jedzenia, zadnych owocow, warzyw, wszystko tak jak ze sklepu wezmie, tak je, nawet miesa nie myje. Sama kapie sie co drugi dzien (jeden dzien bylismy w podrozy, caly dzien chodzenia po dworze, po jakichs bankach, biurach, publicznych toaletach, stacjach benzynowych, a ona po powrocie od razu polozyla sie do lozka. Na drugi dzien wstala, zalozyla ubranie z poprzedniego dnia, usiadla do stolu do sniadania, czyli w momencie sniadania nie myla rak od przedwczoraj). Ja nie moge na to patrzec, cale szczescie ze miala przez ten czas zlamana reke i ja gotowalam, ale co to bedzie w przyszlosci? Jak mam isc do niej na jakies imieniny, swieta, czy chocby glupi obiad (na szczescie dzieli nas od niej 200 km, wiec nie bylwamy czesto, ale jednak). Widzialam tez jak przewija dziecko swojej corki, po czym nie myje rak i karmi drugie dziecko. Ostatnio mierzyla jednemu z wnukow temperature, wlozyla mu termometr w pupe, a pozniej po prostu schowala go do pokrowca (!!) nie myjac go (takze nastepnym razem wlozy taki brudny drugiemu dziecku w pupe, albo do buzi?)Ma zrobione zelowe paznokcie, ale to co sie dzieje pod tymi paznokciami to jakis koszmar, tam jest wszystko, widac golym okiem taki czarny syf, cos brazowego, nawet nie chce myslec co to jest. Ma grzybice na stopach, w tej chwili ja leczy (w koncu, dlugo nie leczyla), ale jak przymierza buty w sklepie to przymierza bez zadnej skarpetki. W szufladzie ze sztuccami w kuchni (strasznie brudnej z reszta tez), znalazlam, posrod sztuccow jej obcinacz do paznokci. Jak mysle o samym tym fakcie trzymania obcinacza do paznokci wsrod widelcow to mi niedobrze, a jak jeszcze dodam do tego grzybice to cos we mnie po prostu peka. Nie wiem co mam teraz zrobic, rozmawialam juz z moim partnerem, powiedzialam mu, ze ja wszystko myje i jesli on chce ze mna zyc to on tez bedzie musial tak robic i rzeczywiscie musze przyznac ze robi to, moze jeszcze nie tak jak powinien, ale przyjdzie to z czasem, ale co mam zrobic z nia? Ja teraz chwilowo mieszkam u niego, jak ona u niego tez jest, a jak juz przyjezdza to tez spi, to ja sie brzdze wszystkiego czego ona dotknie- czajnika, stolu, jak zacznie dotykac jedzenia? Ostatnio zapytala kilka razy czy nie pomoc w przygotowaniu obiadu, ale kategorycznie odmowilam. Nie mniej jednak tak czy inaczej, ona robi cos sobie, tymi brudnymi lapami dotyka solniczki, wyciaga sztucce, a ja dotykam tego pozniej przygotowujac posilki. Nie wiem jak mam rozwiazac te sytuacja. Nie bede przeciez 60 letniej kobiety uczyc higieny, z reszta nie wiem czy sie da. Nie moge tez jej nie wpuszczac do domu, bo to jego matka, a co najwazniejsze, to jego mieszkanie w ktorym ja przybawem, nawet nie nasze wspolne. Jestem przerazona nasza przyszloscia jesli chodzi o imprezy rodzinne i serwowane na nich jedzenie, na mysl o ktorym juz teraz chce mi sie wymiotowac. Zupelnie jestem zagubiona w tej sytuacji i nie wiem jak to rozwiazac jednoczesnie zachowujac normalne relacje w zwiazku.
Do tego wszystkiego on ma bardzo dobry kontakt z matka. Ona jest rozwodka, on jej najstarszym dzieckiem i jedynym synem. Od razu tez widze ze go faworyzuje. Caly czas podkresla mi, ze oni sa bardzo do siebie podobni, ze maja takie samo zdanie na wiele tematow, ze maja podobny gust, ze jak wakacje, to byly najlepsze gdzie ona byla wlasnie z nim. Jak rozmawiamy przy niej o czyms to ona sie wtraca tak, jakby byla w temacie, tak, jakby miala prawo o czyms tam decydowac. Zdarza sie, ze pyta mnie o cos tak, jakbym miala to z nia skonsultowac a jak odpowiadam, ze porozmawiac z nim i ustalimy, to ma zdziwiona mine. Rozmawialam o tym z moim partnerem, ale on mowi, ze jego mama taka jest, ze ona lubi decydowac i wypowiadac swoje zdanie, on pyta ja tez o opinie ale tak czy inaczej decyzje podejmuje sam. Dla mnie to w sumie poniekad chore ze on caly czas ja pyta o zdanie na rozne tematy, on ma 30 lat. Ciesze sie z jednej strony ze ma dobry kontakt z matka, ale z drugiej strony przeraza mnie ten kontakt.
Po dwoch tygodniach u niej, ona przyjechala do nas bo musiala cos zalatwic w miescie, zostala jedna noc i chciala zostac dluzej, gdzie wiedziala, ze za kilka dni ja wyjezdzam i nie bedziemy mieli czasu dla siebie, dopiero on jej to musial uswiadomic, wiec pojechala do siebie, ale nie byla z tego zadowolona, poza tym widzialam, ze chyba sama nie wierzyla w to, ze z mojej decyzji tak naprawde, ona musiala sie wyniesc wczesniej (moj partner zasugerowal jej ze wyjezdzam i ze chetnie bysmy spedzili czas tylko we dwoje i zeby mnie zapytala czy moze zostac jeden dzien dluzej, czy ma jechac dzis). Na odchodne, niby zartem powiedziala do niego, zeby pamietal ze to ona jest jego pierwsza zona (nie wiem, moze to byl blad bo powiedziala to po angielsku, ktorego dobrze nie umie, ale nie wydaje mi sie). Czasem jak z nia rozmawiam to ona brzmi tak madrze i logicznie. A czasem jak walnie takiego kwiatka, to ja nie wiem jak mam sie zachowac. W tej sytuacji odpowiedzialam jej wrecz oburzona, ze ona jest jego matka a nie zona!! Kolejne- ona mnie krytykuje w rozmowie z nim. Mowi, ze mam zly charakter, ze chodze niezadowolona (po ponad 2 tygodniach w jej ciaglym towarzystwie niestety nie potrafilam wykrzesac usmiechu na swojej twarzy), ze nie potrafie prasowac. On mi to wszystko powtorzyl, w normalnej rozmowie, bo go pytalam jak ona mnie odbiera. Czuje ze ten problem bedzie tylko rosl. Wiem, ze on rozmawiajac z nia, staje w mojej obronie, ale to dziala tez w druga strone- w rozmowie ze mna staje w jej obronie. Uwaza, ze troche przesadzam, choc poniekad mnie rozumie. Powiedzial, ze jego mama tez rozumie skad moja decyzja aby jechala wczesniej. Czuje, ze chyba zaczelysmy sie inaczej odbierac przez ten czas spedzony razem. Na pewno nie jest to zmiana na plus.
Z nią nic nie masz robić. WYstarczy, że będziesz utrzymywać poprawne kontakt, unikać wspólnego mieszkania i tyle.
Dlaczego ona zwraca się do syna w języku angielskim ?
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 15:30   #3
lolita96
Zadomowienie
 
Avatar lolita96
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 229
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Jaki jest Twój największy problem w tej całej opowieśći?


Teściowa nie dba o higienę - ok rozumiem, to ohydne, ale nic z tym nie zrobisz


Poza tym chyba za bardzo to analizujesz, nie mieszkasz z tą kobietą, jak raz na jakiś czas się spotkacie, chyba nic się nie stanie.
Poza tym mogłas jej zwrocic uwagę w wielu sytuacjach które opisałaś wyżej


Jadasz czasami w restauracjach?
Obcujesz na co dzień z rożnymi ludźmi? Podajesz dłoń na przywitanie? Zawsze tak się zastanawiasz czy ktoś oby na pewno ma czyste ręce?
lolita96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 17:27   #4
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 19 803
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Aż zajrzałam pod swoją kanapę z tego wszystkiego. Hmmm...
I am Rock jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 17:39   #5
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
Dot.: teściowa Brudna Łapka

ja na miejscu Twojego chłopaka nie chciałabym się z Tobą zadawać po tych okropnych rzeczach które gadasz o jego matce. jej higiena i porządek w domu to jej sprawa, jak taka wrażliwa jesteś to nie jedz tego co Ci przygotowuje. wymiotować to się chce jak się czyta takie teksty jak twój opis tej kobiety, a nie jak ktoś rąk nie umyje.
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 17:49   #6
Oiojoioj
Raczkowanie
 
Avatar Oiojoioj
 
Zarejestrowany: 2016-09
Lokalizacja: 5 krąg.
Wiadomości: 331
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez thirky Pokaż wiadomość
ja na miejscu Twojego chłopaka nie chciałabym się z Tobą zadawać po tych okropnych rzeczach które gadasz o jego matce. jej higiena i porządek w domu to jej sprawa, jak taka wrażliwa jesteś to nie jedz tego co Ci przygotowuje. wymiotować to się chce jak się czyta takie teksty jak twój opis tej kobiety, a nie jak ktoś rąk nie umyje.
A można prosić o opracowanie, bo ja nie przebrnęłam.
__________________
שׂנאה


Oiojoioj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 17:57   #7
Devon_rose
Zakorzenienie
 
Avatar Devon_rose
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 4 710
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez Oiojoioj Pokaż wiadomość
A można prosić o opracowanie, bo ja nie przebrnęłam.
Teściowa jest na bakier z higieną i ma brudno w domu.
__________________

Zwierzak to nie rzecz, nie kupuj go na prezent !
Devon_rose jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2016-09-25, 18:07   #8
poshh
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 096
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Ja się tobie ani trochę nie dziwię. Też bym czuła obrzydzenie i nie wiem co tu jest dziwnego?
To,że autorce to nie pasuje to ok, może maksymalnie ograniczyć kontakty, ale co jak będą dzieci? Ma urwać kontakt z babcią?
Ja bym osobiście nie chciała, żeby moimi dziećmi ktoś zajmował się w ten sposób i nie oddałabym ich pod opiekę kobiety, która nie zna podstaw higieny. To czy się myje czy nie myje to jej sprawa, nie wpływa to na jakość życia osób trzecich, ale przyrządzać jedzenie rękoma które nie są myte po wyjściu z toalety, po wróceniu z miejsc publicznym, plus nie myć warzyw/owoców po czym dać to komuś do jedzenia to jest co najmniej obrzydliwe i mając świadomość jej zwyczajów nic z tego bym nie tknęła i tknąć bym dzieciom nie dała.

Niektórym może to nie przeszkadza, ludziom też często chyba nie przeszkadza mieć pasożyta, bo ok 70% ludzi ma pasażera w organizmie, no ale niech nikt nie mówi, że takie zwyczaje trzeba akceptować
poshh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 18:16   #9
7ae4e73d4b096fedcc3cca3dacf09e293fa96405_68a3b071c8cd0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 10 463
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Mam mieszane uczucia co do tego tematu. Z jednej strony rozumiem, że niektóre rzeczy mogą obrzydzać, ale z drugiej ciężko w takich sytuacjach orzec, gdzie jest granica między brakiem higieny teściowej, a obsesją autorki.
Niektórzy nie myją się codziennie i co zrobisz, póki nikt nie każe ci się z nią obejmować trudno się mówi. Ciesz się, że myje się co drugi dzień, a nie co tydzień.
Mycie rąk jest większym problemem, nie wiem co by tu można poradzić. Można próbować jakoś zasugerować "pewnie, możesz pomóc w kuchni, ręce możesz umyć w łazience", albo "wiesz co, daj wytrę ten termometr".
Skąd pewność, że teściowa tych rąk nie myje? Podsłuchujesz gdy jest w toalecie? Ja nie zwracam na takie rzeczy uwagi, nie sprawdzam jak ludzie dbają o higienę.
7ae4e73d4b096fedcc3cca3dacf09e293fa96405_68a3b071c8cd0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 18:22   #10
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 549
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez poshh Pokaż wiadomość
Ja się tobie ani trochę nie dziwię. Też bym czuła obrzydzenie i nie wiem co tu jest dziwnego?
To,że autorce to nie pasuje to ok, może maksymalnie ograniczyć kontakty, ale co jak będą dzieci? Ma urwać kontakt z babcią?
Ja bym osobiście nie chciała, żeby moimi dziećmi ktoś zajmował się w ten sposób i nie oddałabym ich pod opiekę kobiety, która nie zna podstaw higieny. To czy się myje czy nie myje to jej sprawa, nie wpływa to na jakość życia osób trzecich, ale przyrządzać jedzenie rękoma które nie są myte po wyjściu z toalety, po wróceniu z miejsc publicznym, plus nie myć warzyw/owoców po czym dać to komuś do jedzenia to jest co najmniej obrzydliwe i mając świadomość jej zwyczajów nic z tego bym nie tknęła i tknąć bym dzieciom nie dała.

Niektórym może to nie przeszkadza, ludziom też często chyba nie przeszkadza mieć pasożyta, bo ok 70% ludzi ma pasażera w organizmie, no ale niech nikt nie mówi, że takie zwyczaje trzeba akceptować
Nie wiem skąd ta nagła troska o dzieci. Jak się uważa, że jakaś osoba ma na dzieci negatywny wpływ, to się z tą osobą nie kontaktuje. Nie widzę problemu. Babcia nie ma obowiązku zajmować się wnukami ani w ogóle ich widywać.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 18:29   #11
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez Oiojoioj Pokaż wiadomość
A można prosić o opracowanie, bo ja nie przebrnęłam.
tesciowa jest obrzydliwa bo po dniu na mieście położyła się spać bez prysznica i rano zaczęła jeść nie myjąc rąk, trzyma obcinacz do paznokci w kuchni i autorka się brzydzi jak ona biedna będzie jadła obiady zrobione przez teściową, chce jej się rzygać jak widzi że teściowa nie myje warzyw
nigdzie nie napisała że wzięła to jabłko i umyła albo już nawet zwróciła uwage teściowej, wszystko się chyba odbywa w udręczonej duszy autorki
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2016-09-25, 18:36   #12
cleopadra
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 095
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
Tesciowe moich kolezanek to najczesciej osoby budzace groze, przed ich przyjsciem trzeba posprzatac, a jak odkryja jakis niedomyty garnek albo porozrzucane skarpetki to synowa staje sie brudasem, ktory nie dba o jej kochanego synka. W moim przypadku jest NIESTETY inaczej.
Dopoki nie znalam tesciowej zwiazek z moim partnerem byl poprawny. On nigdy nie byl moja szalona miloscia, nasze uczucie dojrzewalo powoli. Fajny z niego facet, uwielbiam spedzac z nim czas, planowac wspolna przyszlosc, interesy (to nasze wspolne hobby). Co w nim lubie i kocham najbardziej to to, ze potrafi sluchac, rozmawiac i budowac kompromis, co wielu facetom przeychodzi z trudnoscia. Chcialabym spedzic z nim przyszlosc, ale....
Odkad poznalam jego matke, on zaczal miec z nia jakby wiekszy kontakt. Waznym elementem jest to, ze w jego zyciu , w przeciagu ostatniego roku, wydarzylo sie cos bardzo waznego, co bedzie mialo ogromny wplyw na nasza przyszlosc i bedzue generowalo mu koszty. Ja jednak pogodzilam sie z tym, on do dzis nie do konca, no ale zyje ze swiadomoscia ze jest tak a nie inaczej. W miedzyczasie mial wypadek samochodowy, na szczescie nic mu sie nie stalo. Jego matka jednak odebrala to tak, ze ten wypadek byl spowodowany jego problemem i strasznie do niego "przylgnela", co mnie wrecz zaczelo przerazac.
W momencie gdy poznalam jego matke, od razu wyczulam, ze ona mnie probuje do niego zniechecic. Pozniej jednak zmienilo sie to, mialam z nia dobry kontakt, moge nawet powiedziec ze taki bardziej, przyjacielski. Jednak od momentu tego wypadku, czyli okolo 1,5 miesiaca temu, ona jest po prostu czescia naszej codziennosci. Pech chcial, ze zaraz po wypadku mojego partnera ona zlamala reke. Wiem wyszlo tak, ze oboje, do konca wrzesnia, sa na zwolnieniu lekarskim i nie pracuja. Ona od razu wpadla na pomysl, ze skoro tak jest, to moze przeprowadzimy sie do niej i jej pomozemy w rzeczach w ktorych sama nie daje rady. Zgodzilam sie, to bylo tylko na dwa tygodnie. Poznalam jego matke od innej strony, niestety. Okazalo sie, ze jest ona kobieta bardzo brudna. W domu, z wierzchu czysciutko, ale w szafkach syf az sie klei. Lodowka tak brudna ze ja sobie nie wyobrazalam ze moze taka byc. Pajeczyny w domu straszne, pod kanapa, miedzy meblami, miedzy bibelotami ktorych ma cale mnostwo i widze, ze one tam sa odkad te meble tam stanely, czyli jakies 30 lat. Co jednak najgorsze- ona nigdy nie myje rak. Ani po toalecie, ani po przyjsciu do domu, ani do przygotowywania jedzienia, ani do jedzenia. Nie myje jedzenia, zadnych owocow, warzyw, wszystko tak jak ze sklepu wezmie, tak je, nawet miesa nie myje. Sama kapie sie co drugi dzien (jeden dzien bylismy w podrozy, caly dzien chodzenia po dworze, po jakichs bankach, biurach, publicznych toaletach, stacjach benzynowych, a ona po powrocie od razu polozyla sie do lozka. Na drugi dzien wstala, zalozyla ubranie z poprzedniego dnia, usiadla do stolu do sniadania, czyli w momencie sniadania nie myla rak od przedwczoraj). Ja nie moge na to patrzec, cale szczescie ze miala przez ten czas zlamana reke i ja gotowalam, ale co to bedzie w przyszlosci? Jak mam isc do niej na jakies imieniny, swieta, czy chocby glupi obiad (na szczescie dzieli nas od niej 200 km, wiec nie bylwamy czesto, ale jednak). Widzialam tez jak przewija dziecko swojej corki, po czym nie myje rak i karmi drugie dziecko. Ostatnio mierzyla jednemu z wnukow temperature, wlozyla mu termometr w pupe, a pozniej po prostu schowala go do pokrowca (!!) nie myjac go (takze nastepnym razem wlozy taki brudny drugiemu dziecku w pupe, albo do buzi?)Ma zrobione zelowe paznokcie, ale to co sie dzieje pod tymi paznokciami to jakis koszmar, tam jest wszystko, widac golym okiem taki czarny syf, cos brazowego, nawet nie chce myslec co to jest. Ma grzybice na stopach, w tej chwili ja leczy (w koncu, dlugo nie leczyla), ale jak przymierza buty w sklepie to przymierza bez zadnej skarpetki. W szufladzie ze sztuccami w kuchni (strasznie brudnej z reszta tez), znalazlam, posrod sztuccow jej obcinacz do paznokci. Jak mysle o samym tym fakcie trzymania obcinacza do paznokci wsrod widelcow to mi niedobrze, a jak jeszcze dodam do tego grzybice to cos we mnie po prostu peka. Nie wiem co mam teraz zrobic, rozmawialam juz z moim partnerem, powiedzialam mu, ze ja wszystko myje i jesli on chce ze mna zyc to on tez bedzie musial tak robic i rzeczywiscie musze przyznac ze robi to, moze jeszcze nie tak jak powinien, ale przyjdzie to z czasem, ale co mam zrobic z nia? Ja teraz chwilowo mieszkam u niego, jak ona u niego tez jest, a jak juz przyjezdza to tez spi, to ja sie brzdze wszystkiego czego ona dotknie- czajnika, stolu, jak zacznie dotykac jedzenia? Ostatnio zapytala kilka razy czy nie pomoc w przygotowaniu obiadu, ale kategorycznie odmowilam. Nie mniej jednak tak czy inaczej, ona robi cos sobie, tymi brudnymi lapami dotyka solniczki, wyciaga sztucce, a ja dotykam tego pozniej przygotowujac posilki. Nie wiem jak mam rozwiazac te sytuacja. Nie bede przeciez 60 letniej kobiety uczyc higieny, z reszta nie wiem czy sie da. Nie moge tez jej nie wpuszczac do domu, bo to jego matka, a co najwazniejsze, to jego mieszkanie w ktorym ja przybawem, nawet nie nasze wspolne. Jestem przerazona nasza przyszloscia jesli chodzi o imprezy rodzinne i serwowane na nich jedzenie, na mysl o ktorym juz teraz chce mi sie wymiotowac. Zupelnie jestem zagubiona w tej sytuacji i nie wiem jak to rozwiazac jednoczesnie zachowujac normalne relacje w zwiazku.
Do tego wszystkiego on ma bardzo dobry kontakt z matka. Ona jest rozwodka, on jej najstarszym dzieckiem i jedynym synem. Od razu tez widze ze go faworyzuje. Caly czas podkresla mi, ze oni sa bardzo do siebie podobni, ze maja takie samo zdanie na wiele tematow, ze maja podobny gust, ze jak wakacje, to byly najlepsze gdzie ona byla wlasnie z nim. Jak rozmawiamy przy niej o czyms to ona sie wtraca tak, jakby byla w temacie, tak, jakby miala prawo o czyms tam decydowac. Zdarza sie, ze pyta mnie o cos tak, jakbym miala to z nia skonsultowac a jak odpowiadam, ze porozmawiac z nim i ustalimy, to ma zdziwiona mine. Rozmawialam o tym z moim partnerem, ale on mowi, ze jego mama taka jest, ze ona lubi decydowac i wypowiadac swoje zdanie, on pyta ja tez o opinie ale tak czy inaczej decyzje podejmuje sam. Dla mnie to w sumie poniekad chore ze on caly czas ja pyta o zdanie na rozne tematy, on ma 30 lat. Ciesze sie z jednej strony ze ma dobry kontakt z matka, ale z drugiej strony przeraza mnie ten kontakt.
Po dwoch tygodniach u niej, ona przyjechala do nas bo musiala cos zalatwic w miescie, zostala jedna noc i chciala zostac dluzej, gdzie wiedziala, ze za kilka dni ja wyjezdzam i nie bedziemy mieli czasu dla siebie, dopiero on jej to musial uswiadomic, wiec pojechala do siebie, ale nie byla z tego zadowolona, poza tym widzialam, ze chyba sama nie wierzyla w to, ze z mojej decyzji tak naprawde, ona musiala sie wyniesc wczesniej (moj partner zasugerowal jej ze wyjezdzam i ze chetnie bysmy spedzili czas tylko we dwoje i zeby mnie zapytala czy moze zostac jeden dzien dluzej, czy ma jechac dzis). Na odchodne, niby zartem powiedziala do niego, zeby pamietal ze to ona jest jego pierwsza zona (nie wiem, moze to byl blad bo powiedziala to po angielsku, ktorego dobrze nie umie, ale nie wydaje mi sie). Czasem jak z nia rozmawiam to ona brzmi tak madrze i logicznie. A czasem jak walnie takiego kwiatka, to ja nie wiem jak mam sie zachowac. W tej sytuacji odpowiedzialam jej wrecz oburzona, ze ona jest jego matka a nie zona!! Kolejne- ona mnie krytykuje w rozmowie z nim. Mowi, ze mam zly charakter, ze chodze niezadowolona (po ponad 2 tygodniach w jej ciaglym towarzystwie niestety nie potrafilam wykrzesac usmiechu na swojej twarzy), ze nie potrafie prasowac. On mi to wszystko powtorzyl, w normalnej rozmowie, bo go pytalam jak ona mnie odbiera. Czuje ze ten problem bedzie tylko rosl. Wiem, ze on rozmawiajac z nia, staje w mojej obronie, ale to dziala tez w druga strone- w rozmowie ze mna staje w jej obronie. Uwaza, ze troche przesadzam, choc poniekad mnie rozumie. Powiedzial, ze jego mama tez rozumie skad moja decyzja aby jechala wczesniej. Czuje, ze chyba zaczelysmy sie inaczej odbierac przez ten czas spedzony razem. Na pewno nie jest to zmiana na plus.
zostaw w spokoju tego chlopaka i jego matke
cleopadra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 18:51   #13
wiekanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 071
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Wspolczuje Ci bardzo.Niestety ja tez nie umialabym miec wiekszej zazylosci z fleja i nie wazne czy bylaby to kolezanka, synowa czy tesciowa.
U mnie podobna osoba jest corka meza i moglabym sie z Toba licytowac, ktora z nich jest wiekszym brudasem.Niestety nic z tym nie zrobisz i tez radze Ci machnac na to reka.W sumie to sie dziwie skad to u niej sie wzielo, bo maz pedant.(moze jej matka?)
Ale...moze zaproponujesz tesciowej pomoc w sprzataniu?Jesli masz taka mozliwosc a ona by sie zgodzila, posprzataj u niej.
Wiesz, ja od jakiegos czasu dorabiam sobie i sprzatam u pewnej starszej pani.Ma ona corke i wnuczke ale zadnej z nich nie przeszkadzal kilkuletni brod,zwisajace wszedzie niczym szarfy pajeczyny, zakurzone bibeloty i klejace sie meble, sztywne z brodu firanki itd.
Co prawda nie jest ona zadna moja rodzina ale 2-3 godz. sprzatania co dwa tygodnie uczynily cuda.Jej mieszkanie teraz niczym sie nie rozni od mojego a od kilku msc-y po 1 godz. wlasciwie nie mam co robic.
wiekanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:07   #14
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez poshh Pokaż wiadomość
Ja się tobie ani trochę nie dziwię. Też bym czuła obrzydzenie i nie wiem co tu jest dziwnego?
To,że autorce to nie pasuje to ok, może maksymalnie ograniczyć kontakty, ale co jak będą dzieci? Ma urwać kontakt z babcią?
Ja bym osobiście nie chciała, żeby moimi dziećmi ktoś zajmował się w ten sposób i nie oddałabym ich pod opiekę kobiety, która nie zna podstaw higieny. To czy się myje czy nie myje to jej sprawa, nie wpływa to na jakość życia osób trzecich, ale przyrządzać jedzenie rękoma które nie są myte po wyjściu z toalety, po wróceniu z miejsc publicznym, plus nie myć warzyw/owoców po czym dać to komuś do jedzenia to jest co najmniej obrzydliwe i mając świadomość jej zwyczajów nic z tego bym nie tknęła i tknąć bym dzieciom nie dała.

Niektórym może to nie przeszkadza, ludziom też często chyba nie przeszkadza mieć pasożyta, bo ok 70% ludzi ma pasażera w organizmie, no ale niech nikt nie mówi, że takie zwyczaje trzeba akceptować
niby czemu ta babcia miałaby się dziećmi opiekować


autorce nie tylko brak higieny przeszkadza. Ona brzydzi się drugim człowiekiem i z agresja prezentuje swoje poglądy. I to jest okropne.


nie kupuję tego,że wie ile razy dziennie teściowa myje ręce. Nie, i już.

---------- Dopisano o 19:07 ---------- Poprzedni post napisano o 19:06 ----------

Cytat:
Napisane przez wiekanka Pokaż wiadomość
Wspolczuje Ci bardzo.Niestety ja tez nie umialabym miec wiekszej zazylosci z fleja i nie wazne czy bylaby to kolezanka, synowa czy tesciowa.
U mnie podobna osoba jest corka meza i moglabym sie z Toba licytowac, ktora z nich jest wiekszym brudasem.Niestety nic z tym nie zrobisz i tez radze Ci machnac na to reka.W sumie to sie dziwie skad to u niej sie wzielo, bo maz pedant.(moze jej matka?)
Ale...moze zaproponujesz tesciowej pomoc w sprzataniu?Jesli masz taka mozliwosc a ona by sie zgodzila, posprzataj u niej.
Wiesz, ja od jakiegos czasu dorabiam sobie i sprzatam u pewnej starszej pani.Ma ona corke i wnuczke ale zadnej z nich nie przeszkadzal kilkuletni brod,zwisajace wszedzie niczym szarfy pajeczyny, zakurzone bibeloty i klejace sie meble, sztywne z brodu firanki itd.
Co prawda nie jest ona zadna moja rodzina ale 2-3 godz. sprzatania co dwa tygodnie uczynily cuda.Jej mieszkanie teraz niczym sie nie rozni od mojego a od kilku msc-y po 1 godz. wlasciwie nie mam co robic.
jakiej zażyłości?
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:07   #15
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez wiekanka Pokaż wiadomość
Wspolczuje Ci bardzo.
okropnego charakteru chyba.
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:15   #16
kocykowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 46
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez poshh Pokaż wiadomość
Ja się tobie ani trochę nie dziwię. Też bym czuła obrzydzenie i nie wiem co tu jest dziwnego?
To,że autorce to nie pasuje to ok, może maksymalnie ograniczyć kontakty, ale co jak będą dzieci? Ma urwać kontakt z babcią?
Ja bym osobiście nie chciała, żeby moimi dziećmi ktoś zajmował się w ten sposób i nie oddałabym ich pod opiekę kobiety, która nie zna podstaw higieny. To czy się myje czy nie myje to jej sprawa, nie wpływa to na jakość życia osób trzecich, ale przyrządzać jedzenie rękoma które nie są myte po wyjściu z toalety, po wróceniu z miejsc publicznym, plus nie myć warzyw/owoców po czym dać to komuś do jedzenia to jest co najmniej obrzydliwe i mając świadomość jej zwyczajów nic z tego bym nie tknęła i tknąć bym dzieciom nie dała.

Niektórym może to nie przeszkadza, ludziom też często chyba nie przeszkadza mieć pasożyta, bo ok 70% ludzi ma pasażera w organizmie, no ale niech nikt nie mówi, że takie zwyczaje trzeba akceptować
Ciesze sie, ze mnie rozumiesz. Mnie jej higiena osobista nie interesuje, jesli nie mam z nia stycznosci, syf w jej domu tez nie, nawet jesli mialabym ja odwiedzic raz na jakis czas, ale wlasnie chodzi o to, ze ona ma byc czescia mojego zycia w pewnym sensie, a juz na pewno czescia zycia moich dzieci, jesli beda.
Nie wiem jak mam sie teraz zachowac jak ona zaprosi nas np. na obiad, bo jestem pewna ze nie chce jesc przygotowanych przez nia potraw. Niestety, wydawaloby sie, ze tak niewazna sprawa, ale niestety tak nie jest.
kocykowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:16   #17
wiekanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 071
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Mowiac wieksze zazylosci mam na mysli czestsze kontakty, wzajwmne goszczenie sie czy nawet zwykle naturalne polubienie sie.
wiekanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:19   #18
lolita96
Zadomowienie
 
Avatar lolita96
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 229
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
Ciesze sie, ze mnie rozumiesz. Mnie jej higiena osobista nie interesuje, jesli nie mam z nia stycznosci, syf w jej domu tez nie, nawet jesli mialabym ja odwiedzic raz na jakis czas, ale wlasnie chodzi o to, ze ona ma byc czescia mojego zycia w pewnym sensie, a juz na pewno czescia zycia moich dzieci, jesli beda.
Nie wiem jak mam sie teraz zachowac jak ona zaprosi nas np. na obiad, bo jestem pewna ze nie chce jesc przygotowanych przez nia potraw. Niestety, wydawaloby sie, ze tak niewazna sprawa, ale niestety tak nie jest.


Rozmawiałeś o tym z narzeczonym ?
lolita96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:21   #19
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 549
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
Ciesze sie, ze mnie rozumiesz. Mnie jej higiena osobista nie interesuje, jesli nie mam z nia stycznosci, syf w jej domu tez nie, nawet jesli mialabym ja odwiedzic raz na jakis czas, ale wlasnie chodzi o to, ze ona ma byc czescia mojego zycia w pewnym sensie, a juz na pewno czescia zycia moich dzieci, jesli beda.
Nie wiem jak mam sie teraz zachowac jak ona zaprosi nas np. na obiad, bo jestem pewna ze nie chce jesc przygotowanych przez nia potraw. Niestety, wydawaloby sie, ze tak niewazna sprawa, ale niestety tak nie jest.
Zacznij od nauczenia się asertywności, a nie będziesz miała problemu typu "jak się zachować, gdy nie mam na coś ochoty".
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2016-09-25, 19:22   #20
kocykowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 46
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Pewna osoba napisala, ze moze mam obsesje, tak przyzanje sie, odkad uswiadomilam sobie to o czym napisalam w poscie to mam obsesje.
Wiem, ze sa ludzie ktorzy sie kapia raz na dwa dni i okej, to ich sprawa, to wcale nie oznacza ze oni sa brudni.
Ale tak jak ktos napisal, nie zachowywanie zupelnie zadnych podstaw higieny osobistej jest nie do pomyslenia jesli ma sie odrobine wyobrazni.
Ktos napisal, ze nie wierzy ze licze ile razy ona idzie do toalety i nie myje rak. Nie musze liczyc, ona mowi wprost, ze ona nie myje rak po toaleciei ze tego nie zmieni i tak samo z myciem miesa, owocow czy warzyw. Ona ich nie myje i nie zna nikogo kto myje i uwaza to za dziwne.
kocykowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:25   #21
lolita96
Zadomowienie
 
Avatar lolita96
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 229
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Pozostaje Ci chyba tylko niechodzenie do niej na obiadki
lolita96 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:26   #22
kocykowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 46
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Jelsi chodzi o dzieci, to ja chcialabym miec normalne relacje rodzinne, generalnie jestem rodzinna osoba, wiec fajnie byloby, gdyby dzieci mialy dobry kontakt z babcia. Ale tu znow sie klania ta higiena, to co pisalam o przewijaniu jednego dziecka, czyli kontakcie z kupa, po czym grzebanie drugiemu dziecku w talerzu uwazam za przesade. Byla sytuacja, ze 8 miesieczne dziecko bralo do buzi jej brudnego klapka (przypominam, ze ma grzybice), a ona siedziala obok i nie reagowala. Tak samo jak 3 letnie dziecko dotykalo raczkami jej palcow u nog i bawilo sie wlasnie tym odstajacym chorym paznokciem i ona po prostu pozwalala na to temu dziecku, gdzie wiadomo, ze zaraz wezmie raczki do buzi itd.
Pare osob zarzucilo ze mam okropny charakter itd bo ja tak obgaduje. gdybym ja obgadywala, to nie potrzebowalabym po prostu wyrzucic tego z siebie tutaj. Wolalam jednak zrobic to po prostu anonimowo.
kocykowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:30   #23
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
Pewna osoba napisala, ze moze mam obsesje, tak przyzanje sie, odkad uswiadomilam sobie to o czym napisalam w poscie to mam obsesje.
Wiem, ze sa ludzie ktorzy sie kapia raz na dwa dni i okej, to ich sprawa, to wcale nie oznacza ze oni sa brudni.
Ale tak jak ktos napisal, nie zachowywanie zupelnie zadnych podstaw higieny osobistej jest nie do pomyslenia jesli ma sie odrobine wyobrazni.
Ktos napisal, ze nie wierzy ze licze ile razy ona idzie do toalety i nie myje rak. Nie musze liczyc, ona mowi wprost, ze ona nie myje rak po toaleciei ze tego nie zmieni i tak samo z myciem miesa, owocow czy warzyw. Ona ich nie myje i nie zna nikogo kto myje i uwaza to za dziwne.
ja też nie myję owoców i warzyw, a z myciem mięsa to nawet się nigdy nie spotkałam, jakby mi jakieś obce babsko przyszło i wtykało nos w garnki to bym nie chciała mieć z nią żadnych kontaktów, niezależnie czy to narzeczona syna czy królowa
nic ci do tego jak ta kobieta żyje, nie chcesz jeść u niej to mów Nie dziękuję mam swoje jedzenie. albo tam nie chodź.
twoje dzieci nie musza mieć z nią kontaktu, albo mogą się z nia spotykac tylko u was, nie muszą tam jeść.

---------- Dopisano o 20:30 ---------- Poprzedni post napisano o 20:28 ----------

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
Jelsi chodzi o dzieci, to ja chcialabym miec normalne relacje rodzinne, generalnie jestem rodzinna osoba, wiec fajnie byloby, gdyby dzieci mialy dobry kontakt z babcia. Ale tu znow sie klania ta higiena, to co pisalam o przewijaniu jednego dziecka, czyli kontakcie z kupa, po czym grzebanie drugiemu dziecku w talerzu uwazam za przesade. Byla sytuacja, ze 8 miesieczne dziecko bralo do buzi jej brudnego klapka (przypominam, ze ma grzybice), a ona siedziala obok i nie reagowala. Tak samo jak 3 letnie dziecko dotykalo raczkami jej palcow u nog i bawilo sie wlasnie tym odstajacym chorym paznokciem i ona po prostu pozwalala na to temu dziecku, gdzie wiadomo, ze zaraz wezmie raczki do buzi itd.
Pare osob zarzucilo ze mam okropny charakter itd bo ja tak obgaduje. gdybym ja obgadywala, to nie potrzebowalabym po prostu wyrzucic tego z siebie tutaj. Wolalam jednak zrobic to po prostu anonimowo.
nie, nie jesteś rodzinna, jesteś wredna i gardzisz ludźmi.
czemu niby babcia ma przewijać Twoje dziecko? czemu ona ma reagować jak dziecko robi coś co TOBIE się nie podoba?
masz okropny charakter nie dlatego ze ją obgadujesz ale dlatego ze zamiast z nią porozmawiać i ustalić jakieś zasady (np warzywa na mój talerz sobie myję) to wyłapujesz każde jej potknięcie, każdy jej zwyczaj i w myślach przeżywasz jakie to obrzydliwe i jak to chce ci się rzygać.
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:31   #24
kocykowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 46
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez lolita96 Pokaż wiadomość
Rozmawiałeś o tym z narzeczonym ?
temat w sumie wyszedl sam dosc latwo, bo on tez nie myl rak po toalecie jak go poznalam, ale juz myje. Tak samo on wie, ze myje jedzenie i dbam o czystosc w kuchni a wie, ze jego mama tego nie robi i sam jej podkresla ze "nie, to niemyte, ona tego nie bedzie jadla". Nie mniej jednak co do nie jedzenia w ogole u jego mamy podchodzi z mieszanymi uczuciami, bo stwierdzil, ze przeciez zanim sie dowiedzialam to jadlam i nie umarlam od tego. No niby nie umarlam, ale nie do konca o to umieranie chodzi. To sa delikatne tematy. O calym brudzie w jej domu wyzalilam sie tylko Wam na forum. Jemu na ten temat nic nie powiedzialam, bo to nie moj dom i nie moja sprawa.
kocykowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:31   #25
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 549
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
Pewna osoba napisala, ze moze mam obsesje, tak przyzanje sie, odkad uswiadomilam sobie to o czym napisalam w poscie to mam obsesje.
Wiem, ze sa ludzie ktorzy sie kapia raz na dwa dni i okej, to ich sprawa, to wcale nie oznacza ze oni sa brudni.
Ale tak jak ktos napisal, nie zachowywanie zupelnie zadnych podstaw higieny osobistej jest nie do pomyslenia jesli ma sie odrobine wyobrazni.
Ktos napisal, ze nie wierzy ze licze ile razy ona idzie do toalety i nie myje rak. Nie musze liczyc, ona mowi wprost, ze ona nie myje rak po toaleciei ze tego nie zmieni i tak samo z myciem miesa, owocow czy warzyw. Ona ich nie myje i nie zna nikogo kto myje i uwaza to za dziwne.
Czy jej w jakimś stopniu szkodzi tak tryb życia? Miewa zatrucia pokarmowe czy coś? To naprawdę wyłącznie jej sprawa, że chce tak żyć.
Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
Jelsi chodzi o dzieci, to ja chcialabym miec normalne relacje rodzinne, generalnie jestem rodzinna osoba, wiec fajnie byloby, gdyby dzieci mialy dobry kontakt z babcia. Ale tu znow sie klania ta higiena, to co pisalam o przewijaniu jednego dziecka, czyli kontakcie z kupa, po czym grzebanie drugiemu dziecku w talerzu uwazam za przesade. Byla sytuacja, ze 8 miesieczne dziecko bralo do buzi jej brudnego klapka (przypominam, ze ma grzybice), a ona siedziala obok i nie reagowala. Tak samo jak 3 letnie dziecko dotykalo raczkami jej palcow u nog i bawilo sie wlasnie tym odstajacym chorym paznokciem i ona po prostu pozwalala na to temu dziecku, gdzie wiadomo, ze zaraz wezmie raczki do buzi itd.
Pare osob zarzucilo ze mam okropny charakter itd bo ja tak obgaduje. gdybym ja obgadywala, to nie potrzebowalabym po prostu wyrzucic tego z siebie tutaj. Wolalam jednak zrobic to po prostu anonimowo.
Od pilnowania dzieci i niedopuszczania do takich sytuacji są rodzice, a nie babcia.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:33   #26
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
temat w sumie wyszedl sam dosc latwo, bo on tez nie myl rak po toalecie jak go poznalam, ale juz myje. Tak samo on wie, ze myje jedzenie i dbam o czystosc w kuchni a wie, ze jego mama tego nie robi i sam jej podkresla ze "nie, to niemyte, ona tego nie bedzie jadla". Nie mniej jednak co do nie jedzenia w ogole u jego mamy podchodzi z mieszanymi uczuciami, bo stwierdzil, ze przeciez zanim sie dowiedzialam to jadlam i nie umarlam od tego. No niby nie umarlam, ale nie do konca o to umieranie chodzi. To sa delikatne tematy. O calym brudzie w jej domu wyzalilam sie tylko Wam na forum. Jemu na ten temat nic nie powiedzialam, bo to nie moj dom i nie moja sprawa.
nie twój dom i nie twoja sprawa ale jednak chce ci się rzygać co? co to za tekst "ona tego nie będzie jadła"? jak nie chcesz TEGO jeść to sobie umyj albo sama się odezwij a nie facet ma za ciebie to robić
brawo, chłopa już sobie wychowałaś, teraz bierz się za teściową! po przyjściu z zabaw na dworze wspólne mycie rączek, przed snem kontrola czy misie się dziś kąpały
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:38   #27
wiekanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 071
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez kocykowa Pokaż wiadomość
ona mowi wprost, ze ona nie myje rak po toaleciei ze tego nie zmieni i tak samo z myciem miesa, owocow czy warzyw. Ona ich nie myje i nie zna nikogo kto myje i uwaza to za dziwne.
no to jesli ona sie nie patyczkuje i oglasza to wszem i wobec, to ja na Twoim miejscu powiedzialabym, ze nie znam nikogo oprocz jej, ze nie myje owocow ani rak po wyjsciu z kibla.
wiekanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:40   #28
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Cytat:
Napisane przez wiekanka Pokaż wiadomość
no to jesli ona sie nie patyczkuje i oglasza to wszem i wobec, to ja na Twoim miejscu powiedzialabym, ze nie znam nikogo oprocz jej, ze nie myje owocow ani rak po wyjsciu z kibla.
nie no paranoja XDDDDDDDD co za przedszkole nie wierzę
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:42   #29
trzyrazypiec
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 3 019
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Nie myje rąk i owoców to nie myje.
Ty w takim razie przychodząc do niej myjesz sobie owoce albo sama przygotowujesz posiłki lub (najprostsze) po prostu u niej nie bywasz, bo nie masz takiego obowiązku. Hipotetycznymi dziećmi będziesz się martwić później, ale przecież możesz po prostu nie prosić ją o przewijanie WASZYCH dzieci i dbać o to, żeby nie podawała im posiłków. Problem solved.
trzyrazypiec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-25, 19:44   #30
Devon_rose
Zakorzenienie
 
Avatar Devon_rose
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 4 710
Dot.: teściowa Brudna Łapka

Dla mnie nie mycie rąk po wc oraz warzyw i owoców jest obrzydliwe.

I nie chciałabym aby moje dzieci miały kontakt z taką babcią.
__________________

Zwierzak to nie rzecz, nie kupuj go na prezent !
Devon_rose jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-27 07:37:57


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:45.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.