|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 14
|
Nie potrafię zapomnieć...
Nie wiem jak zacząć... Uprzedzam, że będzie to długa i telenowelowata historia. Piszę to, aby się wygadać, wyrzucić to z siebie i aby ktoś ocenił to wszystko z boku - zachowanie moje i chłopaka, o którym napiszę. Nie obrażę się cokolwiek napiszecie - może potrzeba mi jakiegoś bolesnego kopa, by znów stanąć na nogi. Bo nie potrafię się pozbierać.
Może od samego początku - na imprezie u znajomej poznałam jej kolegę. Po jakimś czasie dowiedziałam się od tej znajomej, że chłopak chce mnie bliżej poznać, ale jest trochę nieśmiały. I wyszło w sumie na to, że to ja zaaranżowałam pierwsze spotkanie. Nie wiem czy zrobiłam dobrze czy źle - może to był błąd, może trzeba było czekać na jego kroki. W każdym razie ja jestem osobą dość śmiałą i inicjatywa często wychodziła ode mnie. Poza tym nie lubię podchodów - lubię jasne sytuacje. Zaczęliśmy się spotykać i pomimo, że to ja często pierwsza pisałam, wydawało mi się, że jemu to pasuje - w każdym razie zawsze powtarzał, że jest za równouprawnieniem i nawet stwierdził, że to w porządku jak dziewczyna też coś inicjuje. Nagle z dnia na dzień coś się popsuło - on zaczął coś kręcić, że wszystko dzieje się za szybko, że nie jest w stanie się zdeklarować czy chce ze mną być czy nie, żebym dała mu czas, dodatkowo stwierdził, że ta znajoma, która nas poznała za bardzo się o wszystko wypytuje, jak nam się układa itp. i że jego to strasznie denerwuje. Dzień wcześniej spędziliśmy bardzo miły wieczór, pocałunki, długa rozmowa itp. i naprawdę nie wiedziałam skąd wzięły się te jego wątpliwości, dlaczego jest jakiś inny, czy coś się wydarzyło? Mi w tamtym momencie zaczynało zależeć coraz bardziej, a on nagle zaczął sobie tworzyć jakąś furtkę, żeby się wycofać - tak to odczułam. Nie dałam nic po sobie poznać, choć było mi bardzo przykro i strasznie rozczarowało mnie jego zachowanie. Na odchodne zaproponował jednak spotkanie za parę dni - to była jego wyraźna i dosłowna propozycja. Jednak gdy minęło parę dni i nadszedł dzień spotkania... ... on się nie odezwał. Dopiero koło północy napisał krótkie "przepraszam". Miałam coraz większy mętlik w głowie - następnego dnia poszłam do wspólnej znajomej i opowiedziałam jej o tej sytuacji (może to też był mój błąd, ale musiałam się zwierzyć komuś zaufanemu, bo sobie z tym nie radziłam, a przy okazji chciałam się zapytać czy czasem ona nic nie wie czemu on stał się taki dziwny, ja zaczynałam już podejrzewać że ma jakieś problemy w domu, bo nie miał za dobrych relacji z rodzicami). Znajoma stwierdziła, że nic nie wie, że on do tej pory naprawdę z entuzjazmem o mnie mówił wszystkim wokoło i wyglądał na zakochanego. W końcu znajoma napisała mu, że właśnie wpadłam do niej i jak on chce, też może do nas dołączyć (on jest sąsiadem znajomej). I on odpisał, że zaraz będzie... ... ale nie przyszedł ![]() Tego było dla mnie za wiele. Wyburzyłam się do niego przez smsy, że nie mam pojęcia co on odwala i o co mu chodzi, że może lepiej będzie jak ze sobą skończymy, bo dla mnie to jakaś szopka, że on zamiast porozmawiać i powiedzieć o co mu chodzi, unika mnie, sam się wstępnie umawia na spotkania, a później jednak milczy jak grób ![]() Za jakiś czas złość mi przeszła i postanowiłam się z nim jakoś pogodzić. I to pewnie był następny błąd - ja znów się pierwsza odezwałam i jeszcze go przeprosiłam. Ale tak bardzo mi na nim zależało, wpadłam jak śliwka w kompot - tak wiele cech mi się w nim podobało (nie licząc ostatnich kilku incydentów), mieliśmy takie same poglądy na życie, podejście i naprawdę do czasu jego dziwnego zachowania (z dnia na dzień) dobrze nam się rozmawiało, a bliskość sprawiała przyjemność (on naprawdę wcześniej wydawał się rozanielony i zakochany, gdy dochodziło do intymnych sytuacji). Po moich przeprosinach on niby też przeprosił i stwierdził, że możemy się spotykać, ale na zasadzie znajomości i że nie wie co z tego będzie. Ja na to, że jeśli czuje że już nic z tego nie będzie, to niech to powie, a nie owija w bawełnę. On na to, że niczego na razie nie może mi powiedzieć. Nie widzieliśmy ani nie kontaktowaliśmy się z dwa tygodnie. I nagle ja dowiedziałam się od osób trzecich, że... ... on ma nową dziewczynę. ![]() Poszłam do niego i urządziłam karczemną awanturę, nie przebierałam w przekleństwach. On stwierdził, że jest w nowym związku, na którym, w przeciwieństwie do naszego, mu zależy; że nie chciał bym się dowiedziała, bo lepiej by dla mnie było, żebym żyła w błogiej nieświadomości; że jak po tych nieporozumieniach powiedział, że możemy się spotykać jako znajomi i nie wie co z tego będzie, to że nie zrozumiałam jego słów, bo dla niego to był koniec ![]() Minęły prawie trzy miesiące od tej awantury. Podobno on już nie jest z tamtą dziewczyną, na której tak mu zależało. ![]() Głupie to, ale prawdziwe. Dzięki, jeśli ktoś to doczytał. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: wygodny fotel
Wiadomości: 4 726
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Odpuść sobie tego kolesia. A dla zabicia czasu znajdź sobie jakieś hobby
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 457
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Doczytałam
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: zewsząd
Wiadomości: 1 115
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Dziewczyny mają rację. Odpuść sobie tą znajomość, bo nic dobrego dla Ciebie z niej nie wyniknie. Najgorsze co możesz zrobić to poniżyć się i napisać do niego. Chłopak dał Ci do zrozumienia że nie zależy mu na waszym związku. Uszanuj to.
__________________
Nie obiecam Ci, że będę bezbłędna, ale obiecam, że będę zawsze. Edytowane przez Madzialenka_21 Czas edycji: 2011-08-14 o 06:09 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 678
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Bardzo Ci wspołczuje
![]() znajdziesz kogos lepszego kto Cie pokocha i bedziesz najwazniejsza dla tej osoby... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 1 166
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Słuchaj, jemu od samego początku na Tobie nie zależało. Przyszłaś do niego i mu się sama podstawiałaś więc korzystał. A to, że się świetnie rozumieliście itd nie ma dla bardzo wielu facetów najmniejszego znaczenia, tylko my jesteśmy takie emocjonalne. Spotkałam się już kilka razy z podobnymi typami i przetłumaczyłabym to tak: nie podobałaś mu się za bardzo, zgadzał się z Tobą spotykać bo mu się sama narzucałaś. Tamtą dziewczynę znał pewnie już zanim Ciebie poznał i to ją miał wtedy w głowie - może miała większe cycki
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 308
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Weź przestań, że tak powiem. Parę spotkań, nawet w sumie nie byliście razem, a Ty urządzasz taką tragedię jakby Cię ktoś po latach związku przed ołtarzem zostawił.
Z tej sytuacji powinnaś tylko wyciągnąc wnioski: - nie opłaca się zgrywac zimnej lady jak nam na kimś zależy. Jednak wieczne inicjowanie wszystkiego, proponowanie spotkań, wręcz narzucanie się... też dobre nie jest. Jeśli nie czujesz tego samego, tej samej chęci kontaktu i spotkań z drugiej strony to odpuśc. - w jednej kwestii chłopak miał rację, osoby trzecie nie powinny się wiecznie wtrącac, podpytywac, zagadywac i bóg wie co tam jeszcze. - koleś zachował się jak prostak. Ty okaż klasę i olej sytuację totalnie. Po prostu. Więcej rozwagi na przyszłośc.
__________________
Wiek: 23 lata Wzrost: 165 cm Waga: Było: 83 kg Jest: 75,5 kg Będzie: 58 kg |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 718
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Nie pisz do niego...
On jakby chciał kontaktu to by się odezwał. I nie tłumacz sobie,że on jest za bardzo zawstydzony swoim wcześniejszym zachowaniem i dlatego teraz się nie odzywa. Skoro był zdolny do "akcji" która opisałaś (jednoczesne kręcenie z dwoma dziewczynami itp" to na pewno ma w sobie dość cyznizmu aby się odezwać do Ciebie . On po prostu nie chce się odzywać i tyle. Całej sytuacji Ci bardzo współczuję ![]() Jednak mimo wszysto nie byliście długo razem ->im mniej kontaktu z nim tym szybciej go zapomnisz.
__________________
"People dont tell you who you are, you tell them !"
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 457
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Cytat:
a w którym momencie autorka zgrywała zimną lady ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 308
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Cytat:
A czy ja napisałam, że jest zimną lady? Ze zrozumieniem przeczytaj cały ten podpunkt.
__________________
Wiek: 23 lata Wzrost: 165 cm Waga: Było: 83 kg Jest: 75,5 kg Będzie: 58 kg |
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 1 340
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
o.l.e.j.
__________________
WYMIANA -> https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=843846 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 457
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 397
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 14
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Cytat:
Właściwie to drugi chłopak w moim życiu, w którym tak się zakochałam i dla którego zwariowałam, sama nawet do końca nie wiem dlaczego, co w nim było. Można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. A był ważny dlatego, że usłyszałam od niego wiele ciepłych słów, które pozwoliły mi wyleczyć się z niektórych kompleksów, jeśli chodzi o wygląd. Najlepsze i najbardziej dowartościowujące słowa jakie kiedykolwiek powiedział mi jakikolwiek chłopak. Był też wielkim indywidualistą, podobnie jak ja, wydawał się jakiś niezwykły i nieprzeciętny, czułam że to moja bratnia dusza... Zgadzaliśmy się w prawie każdym temacie, na jaki rozmawialiśmy. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 81
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Dziewczyny mają rację, spójrz na tą sytuację racjonalnie: przykro mi to napisać, skoro sie w nim zakochałaś, ale jemu na Tobie nie zależy.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
lise-kotta
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 219
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
dziewczyny już wszystko napisały, ja jeszcze dodam, że na cholerę ci koleś, który wobec dziewczyny, na ktorej rzekomo tak bardzo mu zależało zachował się, jak sama to ujęłaś, "jak ostatni cham".
na co ci cham? dobry seks znajdziesz gdzie indziej, jeśli o to chodzi. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 4 220
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
zapomnisz z czasem
![]()
__________________
it's a fool's game ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 397
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 14
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
Dziewczyny - dzięki za odpowiedzi. Widzę, że wszystkie macie takie same zdanie - podobnie zresztą jak moi przyjaciele. Mój rozum wie, że szukanie jakiegokolwiek kontaktu z tym osobnikiem to skrajna głupota, naiwność i poniżenie, jednak jak mówi stare przysłowie - serce nie sługa
![]() Muszę jednak wyznać, że po Waszych postach jest trochę lepiej, czytam je cały czas, gdy dopadają mnie głupie myśli i chęć zabiegania o niego. To pomaga. Muszę napisać o jeszcze jednym problemie - wiem, że to jakieś chore i obsesyjne ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
lise-kotta
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 219
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
wywal. go. z fejsa.
tyle w temacie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 14
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
No właśnie chodzi o to, że już dawno go wywaliłam, ale mimo wszystko zaglądam co u niego
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 077
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
No to nie zaglądaj na jego profil tak nigdy nie uda Ci się zapomnieć.
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#24 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 54
|
Dot.: Nie potrafię zapomnieć...
również uważam że powinnaś sobie odpuścić i nie narzucać się jemu...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
Narzędzia | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:10.