|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 5
|
Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Witajcie.
Jakiś impuls spowodował, że postanowiłam się podzielić swoim problemem z wami. Już zwątpiłam, ze cokolwiek mi pomoże, ale może akurat ktoś miał podobną sytuacje. Sprawa jest banalna, po prostu kilka lat temu, dokładnie 3,5 roku zakochałam się. Zakochałam się w chłopaku, który był moim ideałem, jego osobowość mnie zafascynowała, urodę miał specyficzną, która też mnie zauroczyłam. Kumplowaliśmy się, widziałam że mnie lubi więc tak się czaiłam rok ze swoimi uczuciami, aż mu je wyznałam. Niestety były nieodwzajemnione. Jednak kontakt utrzymywaliśmy nadal, ja kolejny rok chodziłam zakochana po uszy, ale nic nie mówiłam. Po tym roku, byłam zauroczona jeszcze bardziej, kolejny raz wyznałam co czuje, jednocześnie mówiąc, że skoro to jest nieodwzajemnione ja musze zerwać tę znajomość, ponieważ inaczej nie zapomne. Nie było to łatwe bo mieliśmy wspólnych znajomych, byliśmy jakby to powiedzieć ' z jednej paczki'. Jako że mieliśmy oboje wyjechać do różnych miast pomyślałam, ze i tak odległość byłaby za duża, więc nic by z tego nie było. Pech chciał, ze on zmienił zdanie i wyjchał tam gdzie ja. No nic, kolejny rok minął, ja nie utrzymywałam z nim kontaktów. Żyłam normalnie, ale co jakiś czas wracało jego wspomnienie, najgorsze były chyba sny, a raczej poranki. Zawsze to samo, zawsze śniło mi się, ze jesteśmy razem, ze jestem w jego życiu, rano oczywiście dół i myśli co robić. Postanowiłam odnowić kontakt, na stopie koleżeńskiej, spotkaliśmy się 2 razy, było cudownie. Tzn gadało nam się jak dawniej, on mi wyznał, że podobałam mu się ale z pewnych względów nie chciał tworzyć ze mną związku. I wtedy ja głupia jak zwykle spierniczyłam sprawe. Nie wiem co mi strzeliło do głowy, zachowałam się jak małolata i powiedziałam mu, ze on nadal nie jest mi obojętnym, ze nie mogę o nim zapomnieć, ze sobie z tym nie radze ![]() Teraz to nie jest tak że myśle o nim dzien i noc, mam swoje życie, z którego jestem zadowolona, swoje sprawy, przyjaciół itp, jednak on wraca. Co jakiś czas są wieczory gdy myślę o nim, sny i ranki gdzie marzę. NIe umiem zapomnieć. Może napiszę coś o swoim życiu w tym okresie. Gdy go poznałam byłam z facetem, gdy pokochałam nadal byłam w związku( kiedyś mi pow że to głównie ten fakt mnie dla niego przekreślił, że byłam z kimś i tego kogoś zdradziłam uczuciowo). Roztałam się z tym chłopakiem, byłam sama długo długo, czekałam na niego. Potem, zeby zapomnieć zaczęłam spotykać się z wieloma facetami, co chwile był inny, z żadnym dłuższego związku, zaden mnie nie fascynował. Wróciłam nawet do byłego, też nie udało się. Wszystkie związki niszcze bo ciągle mam w głowie marzenie tamtego. Dodam że ten chłopak mnie przede wszystkim fascynował, ja czułam się przy nim czasem taka nijaka i bez charakteru, bo on był błyskotliwy i miał wspaniałe pasje.On nie miał przez ten czas nikogo, a kobiety interesują się nim jak mało kim. Teraz moje pytanie. Czy uważacie, że każdy z nas ma jedną pisaną sobie osobę, którą jest w stanie pokochać najbardziej na swiecie i tylko ją? Może być z innymi, ale to nigdy nie będzie to samo? Moja sytuacja trwa juz prawie 4 lata, nie umiem się uporać z tym uczuciem. Staram się nie myśleć, zapomnieć, patrzeć na innch ale to się dzieje samo. Wiem ze jestem młodziutka (22 lata), ale znajomi w moim wieku już mają stabilne związki, a ja się czuje jak dziecko ze swoim uczuciem. Czasem żałuje, ze nie jest taki jak niektorzy faceci, że zalicza laski i tyle. Ze nie wchodzi w krótkie związki tylko dla rozrywki, wtedy pewnie coś by nas na chwile połączyło. Ale jego 'wadą' jest to jak on jest porządny. Ma zasady, strasznie twarde zasady, czasem myślę, ze przez te zasady mogłam być dla niego skreślona, bo ja je nie zawsze miałam, robiłam wiele głupot w swoim życiu. Pozdrawiam |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 152
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
a mi się wydaje, że on boi się Cb pokochać... bo możesz zdradzić go uczuciowo jak tamtego... zreszta nie dziewie sie pokazałas mu że lubisz krótkie związki (przecież on niewie, że te związki były tylko po to aby o nim zapomniec...)
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 984
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
zdradziłaś uczuciowo? tak jak będąc w związku zwróci się uwagę na innego faceta, od razu trzeba rzucać swojego?? przecież nikogo nie oszukiwałaś i jak sprawa stała się poważniejsza to rozstałaś się z chłopakiem.
moim zdaniem on po prostu nie chce. w takim wypadku każdy powód jest dobry. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 5
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
On nic nie wie o tych moich przelotnych związkach. Wie tylko o jednym, w którym byłam gdy się w nim zakochałam. A tamten związek był kilkuletni.
On tak na prawdę nie wie co się działo u mnie przez ostatnie 1,5 roku. Wie tylko tyle ile mu powiedziałam, podczas naszych spotkań. Chciałabym po prostu aby on stał się mi obojętny... Dziwi mnie to, że on nigdy mi nie umie powiedzieć nic do ciebie nie czuje, mówi zawsze: ja nie nadaje się do związków. Przez to chyba ja ciągle, mimo że to przed sobą ukrywam mam jakąś tam malutką nadzieje. Tym bardziej, że widzę że on traktuje mnie inaczej niż inne znajome. W ogóle on jest dziwnym człowiekiem. Poza tym po tym jak mu powiedziałam co czuje a on mnie odtrącił nie mam odwagi nawiązać jakiegokolwiek kontaktu z nim. On po tej sytuacji odzywał sie kilka razy, ale raczej go zbywałam. 2 osoby z naszej paczki, którym się zwierzyłam ze swojego uczucia zawsze mi mówiły próbuj bo widać że on też coś ma do ciebie, no i próbowałam ale widać jak się to kończyło. ---------- Dopisano o 10:33 ---------- Poprzedni post napisano o 10:32 ---------- Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 912
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
ehhh zapomnij o nim ;/
Przez jakieś "wyobrażenia" o nim psujesz sobie życie. Jakby był taki oh ah idealny i w ogóle to wasza bliskość zbliżyłaby was do siebie, na tyle aby był związek... A TAK DO CHOLERY NIE JEST! Więc skończ żyć tym wyimaginowanym światem bo to do niczego nie prowadzi.. Ciągnie Ciebie do niego tylko dlatego, że jest "niedostępny, nieosiągalny" CZEKANIE NIC DOBREGO nie da, gwarantuję Ci to. On Ciebie NIE KOCHA, bo jakby kochał to nie kazałby na siebie "czekać" ![]() a z tym przeznaczeniem? NA PEWNO w wieku 22 lat nie będziesz wiedziała (nawet jeżeli czujesz, że kochasz itp.) czy faktycznie to jest coś najlepszego co w życiu Ciebie spotkało. Będziesz staruszką to będzie czas na "weryfikację" życia ![]() Edytowane przez normalnyFacet Czas edycji: 2012-04-07 o 11:12 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |||
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Autorko, będzie dość ostro, więc jak jesteś za wrażliwa na krytykę, to nie czytaj.
Cytat:
Oczywiście, że nigdy nie będzie to samo, bo każde uczucie jest inne. Ma na to wpływ chociażby nasz rozwój, dojrzewanie, zmiana priorytetów, inne przeżywanie różnych rzeczy. Cytat:
Cytat:
Średnio jest porządny i średnie ma zasady, skoro się Tobą bawi. Pewnie mu schlebia, łechce ego, że jakaś dziewczyna przez tyle lat nie może o nim zapomnieć, więc tak sobie radośnie tu wzbudzi nadzieję, tam wzbudzi nadzieję, a jak już sytuacja brnie za daleko, to wymyśla jakiś pretekst żeby z nią nie być. Bo zdradziłaś pierwszego chłopaka, ha, ha. Jak wtedy, pierwszy raz, zostałaś poinformowana że nie odwzajemnia Twoich uczuć, to powiedział że to dlatego że masz chłopaka? ![]() Generalnie póki co nie widzę co widzisz w tym bufonie, który w dodatku ma Cię gdzieś.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie ![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Facet Cię nie chce i tyle. Im szybciej się z tym pogodzisz tym lepiej.
Z grzeczności Ci mówił jakieś rzeczy w stylu że mu się podobałaś. Przestań go idealizować- gdyby czuł coś do Ciebie to dałby sobie już dawno spokój ze swoimi zasadami. Najzwyczajniej w świecie mu się nie podobasz. I tak ma facet anielska cierpliwość bo ja bym się wkurzyła gdybym kogoś odrzucała a ten regularnie wyznawał mi swoje uczucia. Jesteś młoda- poznasz kogoś i znów się zakochasz. Może jesteś typem dziewczyny, która ludzi 'gonić króliczka' i dlatego tak bardzo Ci się on podoba? Tak czy siak- jeśli sobie odpuścisz to uwierz mi, że w końcu Ci minie.
__________________
Pani inżynier ![]() ![]() [*] B. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 463
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Cytat:
Każdy związek jest inny i "nigdy nie będzie tak samo". Tak się po prostu nie da. Nie każdy ma farta być z osobą którą kocha - większość ludzi jest z partnerem którego nie kocha, lub kocha inną miłością niż swoją wielką love z przeszłości. W tym cały ambaras żeby dwoje chciało na raz. A to się rzadko zdarza. Przez całe swoje życie może poznać jeszcze 5 takich wielkich miłości jak ta o której mówisz, a każda z nich będzie inna. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | ||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 133
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Cytat:
i jest to tez odpowiedź na pytanie w temacie nie ma przeznaczenia nikt nie zapisał w gwiazdach ani w żadnym innym miejscu kto z kim bedzie szczęśliwy, nikt nie połączył nas w pary zanim się urodziliśmy i nasze szczescie nie zalezy od znalezienia drugiej połówki jabłka/pomarańczy/gruszki czy jakiegokolwiek innego owocu bo ta połówka nie istnieje nie ma przeznaczenia - jest wybór nasz własny i zależny tylko od nas może byc mądry lub głupi, ale jaki bedzie to my decydujemy na świecie zyje wiele osób, z którymi moglibyśmy stworzyc trwałe i szcześliwe związki my wbieramy jedną i oby ten wybór był mądry i niezmienny Cytat:
czujesz się ezradna, bo wobec uczuc jestesmy bezradni musisz zdecydować co robic bez wzgldu na nie
__________________
Zakochanie - to relacja międzyosobowa wynikająca z upodobania sobie w kimś, powodującego zależność emocjonalną od tego kogoś. Na miarę siły owej zależności następuje proporcjonalnie: utrata zdrowego rozsądku oraz zdolności do samodecydowania. o. Paweł Gużyński OP |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 5
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Nie jest tak, że ja czekam na niego, ze robię sobie ciągle nadzieje. Żyję normalnie, chodzę na randki, zwracam uwagę na innych facetów, jednak żaden mi nie odpowiada. Po kilku spotkaniach, większość zaczyna mnie drażnić. A Ci których na prawdę lubie, to moi przyjaciele, którzy absolutnie mi się nie podobają. Mam duże powodzenie wśród mężczyzn i każde wyjście kończy się tak, ze kilku nowo poznanych chce się umówić na randke, co z tego jak oni mi się nie podobają? Więc już wyjaśniłam że nie myślę o nim ciągle, jest tak ze kilka miesięcy powiedzmy 3 żyję swoim życiem, po czym przychodzi czas że zaczynam o nim myśleć i nie mogę przestać, wtedy zwykle staram sę złapać jakiś kontakt, pisze do niego np co słychać i rozmawiamy. Któraś z Was napisała, że on się mną bawi. To absolutnie nie prawda. A to gdy mi powiedział, że mu się podobałam było po tym jak zapytał mnie czy u mnie już wszystko ok. Powiedziałam że tak. Zapytał czy mi mineło, ja skłamałam, ze tak, zapytał czy mam chłopaka, również skłamałam że mam. Wtedy powiedział, ze kiedyś podobałam mu się, że zawsze bardzo mnie lubił, szanował itp. Był bardzo miły i czuły, pewnie dlatego że uznał ze skoro mi przeszło może czuć się swobodnie. Ja po tym spotkaniu cała w skowronkach umówiliśmy się na następne gdzie mu powiedziałam że kłamałam, widziałam ze facet się wkurzył, nie wiedział co powiedzieć, powiedział tylko żebym starała się nie myśleć o nim, ze się nie nadaje do związku. Za to możecie mi pojechać, bo wiem, zachowałam się jak totalna idiotka, nie wiem po co te kłamstwa, wymyślałam to na poczekaniu, zaplątałam się tak, ze nie wiedziałam co robić. Chce go sobie wybić z głowy, myślałam ze klin klinem ale nic z tego. Boję się, ze to było takie uczucie na całe życie i ze do nikogo już nie poczuję tego co do niego. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 912
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Cytat:
Nie podobają Ci się inni? wyglądem charakterem? Być może porównujesz ich do tamtego.. Napiszę Ci, że po prostu masz pewne wyobrażenie o facecie i przelewasz te wyobrażenie na pewną osobę, która w rzeczywistości tak nie ma.. tylko Ty chcesz aby MIAŁA... a tak się nie da ![]() Musisz się z tym uporać ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: z pod byka
Wiadomości: 945
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Daj sobie spokój bo tracisz czas.
Gość niczym się nie różni od tych, których do niego przyrównujesz. Gdyby udało Ci się go zdobyć to czar by szybko prysł, bo okazałoby się iż nie jest chodzącym ideałem. Będziesz dalej wzdychać do wyimaginowanego obrazka to Ci prawdziwa okazja przeleci koło nosa. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 768
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Cytat:
Masz 22 lata, ale stawiasz pytanie jak dwunastolatka... Dlaczego niby każdy miałby mieć "jedną pisaną sobie osobę"? ![]() ![]() PS Nie - ten facet nie jest Tobie w żaden sposób "pisany". Get over it. Pozdrawiam.
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 5
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Tak właśnie myślę, że idealizuje go sobie, że jest nieosiągalny i to mnie strasznie kręci. Wiele razy myślałam, ze właśnie gdyby coś między nami zaistniało to pewnie przestałby mnie już tak jarać. W sumie to nie znam go ze złej strony, tzn nigdy nie zauważyłam żadnych jego wad.
Jednak mimo, ze wiem to wszystko to nie potrafię się z tym uporać, a próbuję już od dawna. Bo bite 2 lata byłam zakochana i żyłam nadzieją że coś z tego będzie, jednak ostatnie półtora roku staram się wybić go z głowy i nie potrafię. Spodoba mi się facet, spotykam się z nim dajmy na to 3 tygodnie, gdy dojdzie już do czegoś bliższego to przestaje mieć ochotę i urywam kontakt. A tego nigdy nie miałam i nie umiem się z tym pogodzić. Tak prawdę mówiąc to jest chyba jedynym chłopakiem na którym mi zależało a on tego nie odwzajemniał. ---------- Dopisano o 22:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:31 ---------- normalnyFacet Dzięki za odpowiedzi. Na forum jestem od dawna, i twoje rady zwykle najbardziej do mnie przemawiają. Naprawde podziwiam za tak trzeźwe myślenie, poza tym chyba znasz się na kobietach:P |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 221
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
Tak mi się trochę wydaje, że autorka nie prosiła o zdanie nt. tego, czy on ją kocha czy nie.
![]() Autorko, chyba trochę Cię rozumiem. Ułożyłaś sobie życie bez niego, można powiedzieć, że jesteś szczęśliwa, ale TO czasami wraca i burzy Ci wewnętrzny spokój. Mam podobnie od ponad roku. No cóż, bywa. ![]() ![]() Jednak w sekrecie Ci powiem, że "każda miłość jest pierwsza" i zamiast rzucać się w wir przelotnych znajomości, pobądź trochę sama, pozwól sobie na żałobę po tym almost lover i dopiero wtedy weź się za budowanie nowego związku. No i nie szukaj z nim kontaktu w chwilach słabości, to nie pomaga. Wręcz przeciwnie. Usuń wszystko. Taką radę otrzymałam tutaj na forum kilka miesięcy temu i początkowo nie chciałam słuchać, ale... pomogło. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
,,Nie mamy zapisanej jednej osoby na świecie, ale możemy którąś pokochać najbardziej ze wszystkich."
też tak uważam. Bywa i tak, że ta druga osoba zaczyna nam dziwnie pasować i to ją decydujemy się kochać najbardziej ze wszystkich... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
droga Autorko wątku,
może też warto nie nazywać siebie nickiem tak strasznym jak potwor22... Nadmierne zaniżanie własnej wartości, nie będzie służyło, także wtedy, gdy będzie Ci się udawać być z tym Twoim chłopcem... ---------- Dopisano o 21:41 ---------- Poprzedni post napisano o 21:30 ---------- Czy każdy może być z innymi, ale to nigdy nie będzie to samo? Myślę, że tak. Ale jeśli widzisz, że Wam obojgu w jakimś stopniu zależy, to może warto byście pracowali jakoś nad tą Waszą znajomością, szansą?... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 5
|
Dot.: Czy jest nam przeznaczony tylko ten jeden?
nick nie ma nic wspólnego z samooceną, spokojnie nie jestem zakompleksiona
![]() Z tym chłopakiem nie będę próbować, bez sensu jest zabiegać o kogoś tyle czasu i zero efektów. Mam jeszcze jedno pytanie, nie chciałam zakładać nowego wątku. Często imprezuje, poznaje sporo facetów, jestem atrakcyjną dziewczyną, wiem ze to głupio brzmi ale mogę sobie przebierać w facetach( tzn mam na myśli facetów nie do związku ale "na jeden raz") I tutaj opisze swoje zachowanie. Zwykle jeden z kolesi których poznam również mi się spodoba, wtedy zwykle po alkoholu pozwalam mu się w tańcu pocałować czy tam odważniej dotknąć. Są to takie znajomości imprezowe, kilka imprez z tym samym kolesiem, nie chodzę z nimi do łóżka, ale mam na nich ochotę wiec całujemy się itp. Mi chodzi tylko o fizyczną przyjemność im też, nikt nie jest krzywdzony, każdemu to odpowiada. Ale zastanawiam się jak odbierają to inni, moi znajomi to widzą. Czy ludzie myślą o takich dziewczynach, ze są łatwe? jak facet ma mnóstwo panienek to jest super, a jak laska co chwile z innym to od razu że łatwa. Jak myślicie? Ja nie uważam siebie za łatwą, nie lece na każdego, ale mam potrzeby fizyczne jak każdy, dla mnie sex nie musi iść w parze z miłością. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
Narzędzia | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:27.