Opóźniona trauma - czy to możliwe? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-09-09, 20:04   #1
Muertos
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 12

Opóźniona trauma - czy to możliwe?


Witam. Jestem w bardzo trudnym okresie zycia. Postanowilam zasiegnac rady w moim ulubionym miejscu w sieci. Do rzeczy.
Pare miesiecy temu zgwalcil mnie moj owczesny chlopak. Wprawdzie naruszyl moja cielesnosc, ale to nie mialo klasycznego przebiegu jak to bywa gdy do gwaltu dochodzi w zwiazku. Do tego stopnia, ze bylam tak zdezorientowana i w takim szoku, ze nawet nie ucieklam. Tkwilam potem w tej znajomosci pare dni, az wreszcie odeszlam. On dzialal sprytnie, tkwilam w pospolitym schemacie, gdzie ofiara nie wie, ze jest ofiara. Nie o tym jednak chce mowic, to zamkniety rozdzial. Prawdziwe problemy zaczely sie teraz. Dopiero po paru miesiacach Mam przerazliwe koszmary, bezsennosc wstret do dotyku, depresje, czuje sie nikim...znane objawy jednak problem i moja niewiedza w tym, ze to zaczelo sie dopiero po okolo trzech miesiacach! Nie mam pojecia co mi jest! Wczesniej nie mialam takich mysli...Wszystko bylo w porzadku! Moglam nawet myslec o seksie!!! Wiec...co sie ze mna dzieje? To nie pasuje do stresu pourazowego. Czy taka opozniona rekacja to jakis wybryk natury nie wiadomo jak powstaly w mojej glowie, czy moze ktos slyszal o takim przypadku? Moze jest na to nawet definicja? Czuje sie przez to jakby nagle cos mnie opetalo! Nie potrafie zebrac mysli, powiedziec co mi na prawde jest...na przyklad w urazie po takim przezyciu z tego co wiem ofiara za wszelka cene unika mysli o tym. A ja mysle o tym non stop! W kazdej sekundzie mojego dnia, bez przerwy, to jest caly czas ze mna podczas kazdej czynnosci, niemal jak powietrze, tak geste, ze mozna kroic nozem. Nie staram sie unikac tych mysli!!! Gdybym miala tak od razu to ok, ale zeby wsyztsko bylo az dziwnie dobrze az tu nagle takie zawladniecie moimi myslami po czasie od zdarzenia. A moze tu chodzi o cos innego, np jakies zaburzenie? Prosze o rady!!!
Muertos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 20:21   #2
JanePanzram
Zakorzenienie
 
Avatar JanePanzram
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 5 479
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Ja po sobie wiem, że jest to możliwe. Mianowicie po wypadku samochodowym miałam przez pół roku okres hmm nirwany był to okres, kiedy czułam taki spokój, jakiego nigdy wcześniej, ani nigdy później nie czułam. Całkowity luz.
Po pół roku zaczęły się natrętne myśli, lęki, skończyło się to nerwicą.

Wiem więc, że takie coś jest możliwe. Takie przesunięcie w czasie reakcji. Jednak też - jak i ty - nie wiem, z czego to wynika.

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:08 ----------

Też szukałam (choć nieprzesadnie) wyjaśnienia. U mnie to też nie był raczej PTSD
chociaż: skoro ty masz o tym myśli non stop, to czy jesteś aby pewna, że to nie jest PTSD? Takie nawracające wizje zdarzenia (ja tego nie miałam) to jest właśnie jeden z objawów.

---------- Dopisano o 20:21 ---------- Poprzedni post napisano o 20:18 ----------

Jak byk stoi w wiki:
Występuje uporczywe przypominanie sobie lub "odżywanie" stresora w postaci zakłócających "przebłysków" (ang. flashbacks), żywych wspomnień lub powracających snów, albo w postaci gorszego samopoczucia w sytuacji zetknięcia się z okolicznościami przypominającymi stresor lub związanymi z nim.

Edytowane przez JanePanzram
Czas edycji: 2013-09-09 o 20:14
JanePanzram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 20:32   #3
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez Muertos Pokaż wiadomość
Witam. Jestem w bardzo trudnym okresie zycia. Postanowilam zasiegnac rady w moim ulubionym miejscu w sieci. Do rzeczy.
Pare miesiecy temu zgwalcil mnie moj owczesny chlopak. Wprawdzie naruszyl moja cielesnosc, ale to nie mialo klasycznego przebiegu jak to bywa gdy do gwaltu dochodzi w zwiazku. Do tego stopnia, ze bylam tak zdezorientowana i w takim szoku, ze nawet nie ucieklam. Tkwilam potem w tej znajomosci pare dni, az w reszcie odeszlam. On dzialal sprytnie, tkwilam w pospolitym schemacie, gdzie ofiara nie wie, ze jest ofiara. Nie o tym jednak chce mowic, to zamkniety rozdzial. Prawdziwe problemy zaczely sie teraz. Dopiero po paru miesiacach Mam przerazliwe koszmary, bezsennosc wstret do dotyku, depresje, czuje sie nikim...znane objawy jednak problem i moja niewiedza w tym, ze to zaczelo sie dopiero po okolo trzech miesiacach! Nie mam pojecia co mi jest! Wczesniej nie mialam takich mysli...Wszystko bylo w porzadku! Moglam nawet myslec o seksie!!! Wiec...co sie ze mna dzieje? To nie pasuje do stresu pourazowego. Czy taka opozniona rekacja to jakis wybryk natury nie wiadomo jak p owstaly w mojej glowie, czy moze ktos slyszal o takim przypadku? Moze jest na to nawet definicja? Czuje sie przez to jakby nagle cos mnie opetalo! Nie potrafie zebrac mysli, powiedziec co mi na prawde jest...na przyklad w urazie po takim przezyciu z tego co wiem ofiara za wszelka cene unika mysli o tym. A ja mysle o tym non stop! W kazdej sekundzie mojego dnia, bez przerwy, to jest caly czas ze mna podczas kazdej czynnosci, niemal jak powietrze, tak geste, ze mozna kroic nozem. Nie staram sie unikac tych mysli!!! Gdybym miala tak od razu to ok, ale zeby wsyztsko bylo az dziwnie dobrze az tu nagle takie zawladniecie moimi myslami po czasie od zdarzenia. A moze tu chodzi o cos innego, np jakies zaburzenie? Prosze o rady!!!
Tak jest możliwe, poczytaj o PTSD, z początkiem opóźnionym objawy mogą pojawić się nawet po 6mcach. Poszukaj jakiegoś terapeuty, który zajmuje się takimi problemami.
Cytat:
Wyróżnia się PTSD ostre: kiedy czas trwania objawów jest krótszy niż trzy miesiące. Przewlekłe: jeśli czas trwania objawów wynosi trzy miesiące lub dłużej. Z początkiem opóźnionym: jeżeli początek objawów następuje co najmniej sześć miesięcy po zadziałaniu stresora.
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,1...ony_punkt.html
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 20:42   #4
Muertos
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 12
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Dzieki. To moze faktycznie byc to, chociaz ja juz o tym czytalam i nie zakwalifikowalam wtedy mojego zachowania do tego o czym mowa. Nie pasuja mi tu czynniki takie jak nieuknikanie przeze mnie tych mysli (mam wrecz chora potrzeba rozmyslania co jak i dlaczego), myslenie o seksie (z jednoczesnym wstretem), dziwne to na prawde...
Muertos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 20:42   #5
Dzikun
Zakorzenienie
 
Avatar Dzikun
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 5 729
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Jest możliwe, miałam tak po wypadku, gdzie ja jechałam na rowerze i wjechał we mnie samochód dostawczy. Przez okres rekonwalescencji psychicznie czułam się dobrze, dopiero po jakimś czasie zaczęłam bać się jazdy na rowerze, ruchu ulicznego. Teraz już jest dobrze, ale za każdym razem, nawet jak jadę samochodem to mam przebłyski niezbyt przyjemnych wizualizacji, oczyma wyobraźni widzę wypadek, swój albo ten który "miałby się właśnie wydarzyć" - nie wiem jak to opisać .

Poszukaj kogoś, kto Ci pomoże, po co masz się nabawić jakiejś nerwicy dodatkowo.
Dzikun jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 21:14   #6
_chocolate
Zakorzenienie
 
Avatar _chocolate
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 343
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Może tak być. Czytałam kiedyś o tym, ale też nie wiem jak to się nazywa. Bezpośrednio po zdarzeniu włącza się jakiś mechanizm obronny (wyparcie?), tak jakby znieczulenie, które potem wygasa i trauma przychodzi z opóźnieniem.
__________________


_chocolate jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 21:31   #7
_Marta_M_
Zadomowienie
 
Avatar _Marta_M_
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 1 535
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Ja też miałam dość traumatyczne przeżycie bo wylądowałam na dłuugi czas w szpitalu po koszmarnym wypadku samochodowym.

I powiem Ci że jeszcze przez 6-7 tygodni po wyjściu ze szpitala nie odczuwałam żadnego stresu, normalnie jeździłam samochodem, sama prowadziłam, zero problemów. Zaczęła się jazda dopiero potem, kompletna panika, wieczny strach.

Więc jak najbardziej jest możliwe takie opóźnienie w czasie
__________________

_Marta_M_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 21:41   #8
mpt
Zakorzenienie
 
Avatar mpt
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Co to za różnica, jak to zdefiniujesz? Widzisz, że sama sobie nie pomożesz, więc zamiast bawić się w domorosłego diagnostę - idź do psychologa.
__________________
Tu wyjaśniam w prostych słowach trening, dietę i głowę: instagram.com/prostym_slowem
mpt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 21:46   #9
201712111032
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1 415
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Hmm, mnie wydaje się, że tak. Miałam zupełnie inną sytuację niż ty, bo ja zrozumiałam i przeżyłam prawdziwie śmierć mojego taty po 6!!! latach. Mając 20lat zrozumiałam, że już go nie zobaczę i wtedy zaczęły się nerwice, wyrzuty sumienia i wiele innych okropnych rzeczy. Wtedy płakałam, bałam się i smuciłam na maska. I cóż, 'przeszło'.

Wydaje mi się, że taka opóźniona trauma bierze się z tego, że nie przeżywamy tak naprawdę tego co się stało w odpowiednim czasie tylko zagłuszamy, a tak poważne emocje chcąc, nie chcąc odezwą się same i nas dopadną. I dopadają, kiedy jesteśmy: starsze/mądrzejsze/dojrzalsze/mamy bardziej otwarty umysł. To moja definicja, nie wiem czy prawidłowa

Wg mnie nie powinnaś z tym walczyć tylko to PRZEŻYĆ. Dać sobie prawo do tych uczuć, obsesji... i pewnego dnia to minie. Mówię oczywiście tylko na swoim przykładzie. I tak też mogę dodać banalnie, że prędzej czy później wszystko się ułoży
201712111032 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 21:54   #10
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez Muertos Pokaż wiadomość
Witam. Jestem w bardzo trudnym okresie zycia. Postanowilam zasiegnac rady w moim ulubionym miejscu w sieci. Do rzeczy.
Pare miesiecy temu zgwalcil mnie moj owczesny chlopak. Wprawdzie naruszyl moja cielesnosc, ale to nie mialo klasycznego przebiegu jak to bywa gdy do gwaltu dochodzi w zwiazku. Do tego stopnia, ze bylam tak zdezorientowana i w takim szoku, ze nawet nie ucieklam. Tkwilam potem w tej znajomosci pare dni, az wreszcie odeszlam. On dzialal sprytnie, tkwilam w pospolitym schemacie, gdzie ofiara nie wie, ze jest ofiara. Nie o tym jednak chce mowic, to zamkniety rozdzial. Prawdziwe problemy zaczely sie teraz. Dopiero po paru miesiacach Mam przerazliwe koszmary, bezsennosc wstret do dotyku, depresje, czuje sie nikim...znane objawy jednak problem i moja niewiedza w tym, ze to zaczelo sie dopiero po okolo trzech miesiacach! Nie mam pojecia co mi jest! Wczesniej nie mialam takich mysli...Wszystko bylo w porzadku! Moglam nawet myslec o seksie!!! Wiec...co sie ze mna dzieje? To nie pasuje do stresu pourazowego. Czy taka opozniona rekacja to jakis wybryk natury nie wiadomo jak powstaly w mojej glowie, czy moze ktos slyszal o takim przypadku? Moze jest na to nawet definicja? Czuje sie przez to jakby nagle cos mnie opetalo! Nie potrafie zebrac mysli, powiedziec co mi na prawde jest...na przyklad w urazie po takim przezyciu z tego co wiem ofiara za wszelka cene unika mysli o tym. A ja mysle o tym non stop! W kazdej sekundzie mojego dnia, bez przerwy, to jest caly czas ze mna podczas kazdej czynnosci, niemal jak powietrze, tak geste, ze mozna kroic nozem. Nie staram sie unikac tych mysli!!! Gdybym miala tak od razu to ok, ale zeby wsyztsko bylo az dziwnie dobrze az tu nagle takie zawladniecie moimi myslami po czasie od zdarzenia. A moze tu chodzi o cos innego, np jakies zaburzenie? Prosze o rady!!!
Oczywiście, ze to pasuje do stresu pourazowego.
Idź do terapuety/ psychologa/ psychiatry.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 23:19   #11
Muertos
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 12
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez ajah Pokaż wiadomość
Oczywiście, ze to pasuje do stresu pourazowego.
Idź do terapuety/ psychologa/ psychiatry.
No dobrze, ale jak zatem wytlumaczyc mam fakt, ze

mam chora potrzebe myslenia o tym. Mysli przychodza same, ale nie chce ich odpierac tylko wiedziec, rozumiec coraz wiecej, mysle o tym obsesyjnie, jest mi to niezbedne do terazniejszego funkcjonowania kiedy w definicji stresu pourazowego miesci sie zdanie:
''Trwałe unikanie bodźców związanych z urazem i osłabienie normalnej reaktywności (niewystępujące przed urazem), objawiające się co najmniej trzema z następujących zachowań: 1) dążenie do unikania myśli, uczuć lub rozmów związanych z urazem''

Dodam tez, ze odczuwam pociag seksualny.

Wiem, ze nie jestescie raczej psychologami i nie wymagam tutaj jasnowidzenia, ale moze mozecie wiecie cos o tym, interesujecie sie, znacie przyklady, bo ja z tego nic nie rozumiem Nie chce tez na sile zakwalifikowac tego pod dana definicje, ale choc troche zrozumiec...

Dzieki za powyzsze opinie.
Muertos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 00:21   #12
Corvette
Zadomowienie
 
Avatar Corvette
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Tam,Tu i Teraz, Nie Raz
Wiadomości: 1 028
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez Muertos Pokaż wiadomość
Witam. Jestem w bardzo trudnym okresie zycia. Postanowilam zasiegnac rady w moim ulubionym miejscu w sieci. Do rzeczy.
Pare miesiecy temu zgwalcil mnie moj owczesny chlopak. Wprawdzie naruszyl moja cielesnosc, ale to nie mialo klasycznego przebiegu jak to bywa gdy do gwaltu dochodzi w zwiazku.
Bez czepiania się...co to znaczy "klasyczny przebieg"? Są takie?

Do tego stopnia, ze bylam tak zdezorientowana i w takim szoku, ze nawet nie ucieklam. Tkwilam potem w tej znajomosci pare dni, az wreszcie odeszlam. On dzialal sprytnie, tkwilam w pospolitym schemacie, gdzie ofiara nie wie, ze jest ofiara. Nie o tym jednak chce mowic, to zamkniety rozdzial. Prawdziwe problemy zaczely sie teraz. Dopiero po paru miesiacach Mam przerazliwe koszmary, bezsennosc wstret do dotyku, depresje, czuje sie nikim...znane objawy jednak problem i moja niewiedza w tym, ze to zaczelo sie dopiero po okolo trzech miesiacach! Nie mam pojecia co mi jest! Wczesniej nie mialam takich mysli...Wszystko bylo w porzadku! Moglam nawet myslec o seksie!!! Wiec...co sie ze mna dzieje? To nie pasuje do stresu pourazowego. Czy taka opozniona rekacja to jakis wybryk natury nie wiadomo jak powstaly w mojej glowie, czy moze ktos slyszal o takim przypadku? Moze jest na to nawet definicja? Czuje sie przez to jakby nagle cos mnie opetalo! Nie potrafie zebrac mysli, powiedziec co mi na prawde jest...na przyklad w urazie po takim przezyciu z tego co wiem ofiara za wszelka cene unika mysli o tym. A ja mysle o tym non stop!

Nieprawda.

Prawda co do podkreślonego.
W kazdej sekundzie mojego dnia, bez przerwy, to jest caly czas ze mna podczas kazdej czynnosci, niemal jak powietrze, tak geste, ze mozna kroic nozem. Nie staram sie unikac tych mysli!!! Gdybym miala tak od razu to ok, ale zeby wsyztsko bylo az dziwnie dobrze az tu nagle takie zawladniecie moimi myslami po czasie od zdarzenia. A moze tu chodzi o cos innego, np jakies zaburzenie? Prosze o rady!!!
Cytat:
Napisane przez Muertos Pokaż wiadomość
Dzieki. To moze faktycznie byc to, chociaz ja juz o tym czytalam i nie zakwalifikowalam wtedy mojego zachowania do tego o czym mowa. Nie pasuja mi tu czynniki takie jak nieuknikanie przeze mnie tych mysli (mam wrecz chora potrzeba rozmyslania co jak i dlaczego), myslenie o seksie (z jednoczesnym wstretem), dziwne to na prawde...
Owszem, prawda. napiszę na PW jeżeli jesteś zainteresowana.
Corvette jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 00:24   #13
Muertos
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 12
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez Corvette Pokaż wiadomość
Owszem, prawda. napiszę na PW jeżeli jesteś zainteresowana.
Poprosze.
Muertos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 06:04   #14
martuha20
Rozeznanie
 
Avatar martuha20
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
Odp: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Ja tez sie z czyms takim wlasnie zmagam i nie daje rady. Kazdy komu o tym mowie zbywa mnie tekstami : juz tak nie przezywaj itp. Wiec jestem w tym sama.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________

Maniaczka Yankee Candle

Jestem kierowcą
martuha20 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 07:50   #15
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Odp: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Tak naprawdę to, co znajdziesz o PTSD i traumie w internecie to pewna generalizacja. To wszystko to indywidualne diagnozy i terapie.

Ofiary gwałtu często odczuwają pociąg seksualny i mają libido - nie każda ofiara czuje obrzydzenie do seksu, chociaż w pierwszych kontaktach seksualnych po gwałcie doradza się być delikatnym, powolnym i generalnie powoli i spokojnie brać się o rzeczy, uważnie obserwując reakcje.

Idź do specjalisty. Masz powód, specjalista pomoże Ci w sposób indywidualny. Trauma często przychodzi z opóźnieniem, a skorzystanie z fachowej pomocy pomaga w uleczeniu traumy i krzywdy.

Trzymam kciuki
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 09:25   #16
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez Muertos Pokaż wiadomość
No dobrze, ale jak zatem wytlumaczyc mam fakt, ze

mam chora potrzebe myslenia o tym. Mysli przychodza same, ale nie chce ich odpierac tylko wiedziec, rozumiec coraz wiecej, mysle o tym obsesyjnie, jest mi to niezbedne do terazniejszego funkcjonowania kiedy w definicji stresu pourazowego miesci sie zdanie:
''Trwałe unikanie bodźców związanych z urazem i osłabienie normalnej reaktywności (niewystępujące przed urazem), objawiające się co najmniej trzema z następujących zachowań: 1) dążenie do unikania myśli, uczuć lub rozmów związanych z urazem''

Dodam tez, ze odczuwam pociag seksualny.

Wiem, ze nie jestescie raczej psychologami i nie wymagam tutaj jasnowidzenia, ale moze mozecie wiecie cos o tym, interesujecie sie, znacie przyklady, bo ja z tego nic nie rozumiem Nie chce tez na sile zakwalifikowac tego pod dana definicje, ale choc troche zrozumiec...

Dzieki za powyzsze opinie.
Cytat:
Kryteria ICD-10
  1. Pacjent był narażony na stresujące wydarzenie lub sytuację (oddziałujące krótko- lub długotrwale) o cechach wyjątkowo zagrażających lub katastroficznych, które mogłoby spowodować przenikliwe odczuwanie cierpienia u niemal każdego.
  2. Występuje uporczywe przypominanie sobie lub "odżywanie" stresora w postaci zakłócających "przebłysków" (ang. flashbacks), żywych wspomnień lub powracających snów, albo w postaci gorszego samopoczucia w sytuacji zetknięcia się z okolicznościami przypominającymi stresor lub związanymi z nim.
  3. Pacjent aktualnie unika lub preferuje unikanie okoliczności przypominających stresor lub związanych z nim, co nie występowało przed zetknięciem się z działaniem stresora.
  4. Występowanie któregokolwiek z następujących:
  • częściowa lub całkowita niezdolność do odtworzenia pewnych ważnych okoliczności zetknięcia się ze stresorem,
  • uporczywie utrzymujące się objawy zwiększonej psychologicznej wrażliwości i stanu wzbudzenia (nie występujące przed ekspozycją na stresor) w postaci którychkolwiek dwóch z poniższych:
  • trudności z zasypianiem i podtrzymaniem snu
  • drażliwość lub wybuchy gniewu
  • trudność koncentracji
  • nadmierna czujność
  • wzmożona reakcja zaskoczenia
Wszystkie z kryteriów 2,3 i 4 zostały spełnione w ciągu 6 miesięcy od stresującego wydarzenia albo od zakończenia okresu oddziaływania stresora.[4]
Poza tym diagnozę postawi tylko lekarz psychiatra, psycholog nie jest od diagnozowania. Psychiatra pokieruje cię dalej - wskaże np odpowiedni rodzaj terapii, może zaleci jakieś leki, gdybyś chciała/potrzebowała.
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 09:37   #17
mpt
Zakorzenienie
 
Avatar mpt
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez Glodomorek Pokaż wiadomość
Poza tym diagnozę postawi tylko lekarz psychiatra, psycholog nie jest od diagnozowania. Psychiatra pokieruje cię dalej - wskaże np odpowiedni rodzaj terapii, może zaleci jakieś leki, gdybyś chciała/potrzebowała.
A od czego?
Autorka nie potrzebuje psychiatry, a do psychologa może skierować lekarz rodzinny.
__________________
Tu wyjaśniam w prostych słowach trening, dietę i głowę: instagram.com/prostym_slowem
mpt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 10:03   #18
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
A od czego?
Autorka nie potrzebuje psychiatry, a do psychologa może skierować lekarz rodzinny.
Psycholog nie jest lekarzem. Do psychiatry nie jest potrzebne skierowanie, więc autorka może ominąć lekarza rodzinnego i nie mówić mu o problemie. Autorka potrzebuje psychoterapeuty, który będzie z nią pracował jakiś czas regularnie, bo nie ma co się łudzić, że problem zniknie po 2 czy 3 spotkaniach z psychologiem. A na psychoterapię potrzebne jest skierowanie od psychiatry. Z resztą moja terapeutką przy rozpoczęciu terapii zawsze prosi o konsultację z psychiatrą.
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 10:25   #19
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 467
Dot.: Opóźniona trauma - czy to możliwe?

Cytat:
Napisane przez Muertos Pokaż wiadomość
No dobrze, ale jak zatem wytlumaczyc mam fakt, ze

mam chora potrzebe myslenia o tym. Mysli przychodza same, ale nie chce ich odpierac tylko wiedziec, rozumiec coraz wiecej, mysle o tym obsesyjnie, jest mi to niezbedne do terazniejszego funkcjonowania kiedy w definicji stresu pourazowego miesci sie zdanie:
''Trwałe unikanie bodźców związanych z urazem i osłabienie normalnej reaktywności (niewystępujące przed urazem), objawiające się co najmniej trzema z następujących zachowań: 1) dążenie do unikania myśli, uczuć lub rozmów związanych z urazem''

Dodam tez, ze odczuwam pociag seksualny.

Wiem, ze nie jestescie raczej psychologami i nie wymagam tutaj jasnowidzenia, ale moze mozecie wiecie cos o tym, interesujecie sie, znacie przyklady, bo ja z tego nic nie rozumiem Nie chce tez na sile zakwalifikowac tego pod dana definicje, ale choc troche zrozumiec...

Dzieki za powyzsze opinie.
Glodomorek już częściowo odpowiedziała.
Możliwe, ze przypominanie sobie wydarzenia to sposób w jaki sie z trauma starasz sie uporać. Ludzie są różni i nie da sie ich zamknąć w jednej definicji.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:43.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.