|
Notka |
|
Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
![]() Coś jest nie tak.
Witam,
Jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch dachowców. Zacznę od tego, że urodziły się w kwietniu 2015 roku i zostały niestety przez nas adoptowane jak miały około 1-1,5 miesiąca z takiego powodu, że wlaściciele chcieli je utopić ![]() Wspominam o tym, bo być może ma to jakieś znaczenie. Koty jak to koty. Mają swoje charaktery. Kotka jest spokojniejsza, bardziej kontaktowa, lubi się łasić szczególnie wieczorami. Kocur Zdecydowanie chce dominować nad kotką, on sam wybiera kiedy chce być głaskany. Kiedy były małe, czyli do ok 7 miesięcy były brojami ale kochanymi. Lubiły nasze towarzystwo. Spały z nami w łóżku, kocur lizał mnie po twarzy w środku nocy, domagały się pieszczot, były wesołe. Sytuacja zmieniła się, kiedy zaszłam w ciążę. Brzuszek zaczął rosnąć a koty jakby zaczęły łapać dystans. Jednak od ok 2-3 miesięcy nie potrafię sobie poradzić z tym, że koty się ode mnie odsunęły prawie zupełnie. Kotka nadal daje się głaskać, często przychodzi ale nie jest już taką przylepą. Kocur natomiast stał się strachliwy, nerwowy, nie daje się dotknąć, reaguje bardzo nerwowo na swoje imię. Gdyby nie to, że siedzę z nimi cały dzień w domu pomyślałabym, że ktoś go bije albo dręczy. Natomiast jest odwrotnie! Karmię je ich ulubioną karmą, staram się ich nie straszyć pomimo, że muszę często na nie "psikać" kiedy niszczą meble albo wyjadają mi z talerza. Jednak nie chodzę za nimi i ich nie strofuję! Widzę po prostu jak kocur jest coraz dalej od nas... Nie chciałabym aby się okazało, że do tego wszystkiego stanie się agresywny. A jak w tym miesiącu dojdzie dziecko to już w ogóle będzie gorzej ![]() Może takie oddalenie się kotów być spowodowane ciążą?? Nie mam już pomysłu co zrobić ![]() Napisałam elaborat ale chciałam dobrze nakreślić sprawę, a może ktoś akurat miał podobny problem.. Pozdrawiam.
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 916
|
Dot.: Coś jest nie tak.
No skoro zmienia się Twoje ciało to koty mogą się bać bo nie wiedzą o co chodzi, co się z Tobą dzieje.
Nie dramatyzuj, ale nie oczekuj, że przed porodem i przed tym jak twoje ciało odzyska wygląd sprzed ciąży zwierzaki zrozumieją co się dzieje. Są jakieś zmiany no to koty jako zwierzęta niezbyt lubiące zmiany są zaniepokojone. ---------- Dopisano o 11:06 ---------- Poprzedni post napisano o 11:04 ---------- Twoje koty nie stają się agresywne, po prostu się boją. Nie wiedzą czy jesteś chora, czy masz jakiegoś pasożyta w brzuchu, nie rozumieją co to "ciąża". Daj im czas, nie zmuszaj do bliskości. Mają prawo bać się tego, czego nie rozumieją.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
No dobrze. Skoro to normalne zachowanie to nie będę ich na siłę "kochac". Mam nadzieję, że kiedy już oswoja się z dzieckiem to będą znowu kochane.
Albo żeby chociaż nie było gorzej.
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 916
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Na pewno. Kot nie ma dużych zdolności abstrakcyjnego myślenia, więc one nie rozumieją zmian w Twoim wyglądzie. W świecie zwierząt inny wygląd to oznaka choroby, nosicielstwa pasożytów, więc one reagują zwiększoną ostrożnością i lękiem. Jak urodzisz, ciało się zmieni to sytuacja się wyjaśni. ;-)
Na pewno wasza rodzinka jakoś się odnajdzie w nowej sytuacji. Musisz kociakom dać czas. Ty wiesz co się dzieje, a one na tą chwilę nie mają pojęcia o co chodzi. Niemowlę jako nowe zwierzę na ich terenie też pewnie najpierw będzie dla nich szokiem, ale z czasem pogodzą się i zrozumieją, że to Twoje "młode". Koty nie są głupie, ale nie myślą jak człowiek czy pies. Uczą się obserwując regularności, a nie myśląc abstrakcyjnie.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Dzięki za uspokojenie. Muszę niestety przeczekac to ich zachowanie. Tęsknię już za tymi kochanymi kotkami,które zajmowały połowę łóżka
![]() Na szczęście miały styczność z dziećmi i nigdy nic złego się nie działo więc mam nadzieję, że tak zostanie ![]()
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 52
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Ja jednak radziłabym Ci uważać, mogą się poczuć zagrożone i zrobić krzywdę twojemu dziecku. Przyzwyczajaj je powoli do kontaktu z dzieckiem żeby nie doszło do jakiś dramtycznych sytacji
![]()
__________________
wiemy dokąd iść, nie wiemy którędy... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Oczywiście wiem, że może być różnie. Będę cały czas przy dziecku i będę obserwować. Myślę, że jeden kot byłby bardziej zazdrosny a jak są dwa to zajmują się sobą.
Po za tym jak będę w szpitalu to mam zamiar dać mężowi coś co pachnie młodym i niech się oswoja z zapachem. Niestety nic chyba więcej zrobić nie mogę.
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 5 329
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Zaszłaś w ciążę jak koty były małe, może po prostu wyrosły z jakiś zachowań. Może stresują się zmianami w domu (remont, meble dla dziecka, wózek). Może coś im dolega. Na początek kupiłabym feliway i zobaczyła czy pomoże
Moje koty są w tym samym wieku co Twoje i od od jakiegoś czasu są jakby bardziej niezależne, jako kociaki były bardzo przutulaśne a teraz już wyrosły z tego ![]()
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Meble traktują jak swoje
![]() ![]() Może faktycznie wyrosły ale nadal uważam, że ten kocur nie zachowuje się całkiem normalnie.
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 916
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Cytat:
Ja mam właśnie świeżą dziarę na czole bo moje koty tak bawią się w moim łóżku i zraniły mnie niechcący, ot goniąc się po nim jak zwykle. Dziecka na pewno na początku będą się bać, to minie. Ale w jego łóżeczku na samym początku nie powinny się bawić. No i obcinałabym regularnie pazurki. Mnie poraniły tak sobie bo mam bardzo czysto w domu, więc zakażenie rany nieduże no i pazurki obcinam regularnie, więc rana płytka. ---------- Dopisano o 20:44 ---------- Poprzedni post napisano o 20:42 ---------- Dla kotów ważna jest komunikacja chemiczna. Ty jesteś w ciąży, hormony pracują, Twoje feromony też, możliwe, że inaczej pachniesz, a bądź co bądź jesteś samicą, więc może kot jako samiec czuje, że coś jest inaczej. Tylko biedaczek nie wie co.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Niestety próbowałam już wszystkiego żeby je od kolyski odegnac. NIC nie działa. Spróbuję jeszcze patentu z balonami w kolysce bo nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Pazurki muszę faktycznie im trochę przyciąć. One są kotami domowymi i nie wychodza na dwór, więc całe szczęście nie przyniosą mi kleszczy, pchel ani innych brudow.
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 5 329
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Cytat:
![]() Taśma klejąca, folia alu czy inne szeleszczące też nie zadziałały?
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Nie
![]() Boją się tylko przez 3 minuty a potem zaczynają się tym bawić ;D Im bardziej szelesci tym fajniejsze ![]() Szczególnie w nocy :P
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 5 329
|
Dot.: Coś jest nie tak.
A taśma? Moje lubia się same bawić taśmą ale nie lubią jak przyklejają się do czegoś. Ja tam moim bym nie zabraniała zabawy w dziecięcym pokoju, w sumie marzy mi się żeby dziecię spało z kotkami tak jak my
![]() A o tym feliwayu myślałaś? Łagodniej zniosą przyjście dziecka.
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 916
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Cytat:
---------- Dopisano o 23:58 ---------- Poprzedni post napisano o 23:56 ---------- Cytat:
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894 |
||
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#16 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Cytat:
ale akurat kołyska powinna być tylko dziecka. Te koty są ogólnie spokojne tylko jak się gonia między sobą to nie patrzą gdzie lecą. Myślicie, że znajdę ten spray w Niemczech? Cytat:
![]() A wkurza mnie gadanie, że toxo to tylko od kota. A dupa. Właśnie, że od nie mytych warzyw i owoców i rąk. A ten patent ze sprayem spróbuję. Wyślę męża na zwiady gdzie to można kupić.
__________________
![]() ![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 5 329
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Cytat:
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Poszukam
![]()
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 360
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Po pierwsze, czy koty sa wysterylizowane? Bo jesli nie to rosna i ich wlasne hormony maja pole do popisu.
Podrugie, z mysleniem, ze jak niewychodzace, to pchel czy robakow nie maja, bardzo bym uwazala. Nawet niewychodzace, zadbane zwierzeta nalezy regularnie odrobaczac i zakraplac przeciw pchlom (wystarczy jedna, naniesiona na bucie czy ubraniu, wierz mi). Wydaje mi sie, ze koty nie rozumieja zmian w Twoim ciele i zapachu, ale tez jak ktos wyzej wspomnial, one dorastaja. Mojej kotce charakter zmienial sie z wiekiem, wlasnie do ok 1.5roku, teraz jest juz stabilnie, choc tez wystarczy jakas zmiana i juz sie stresuje. Kocur natomiast sie nie zmienil i dalej taki przylepny. Kiedys ogladalam program z serii zaklinaczy i bylo kilka sposobow na przygotowanie kotow do pojawienia sie dziecka. Sprej jest normalnie dostepny poza polska, przynajmniej w uk, wiec nie powinno byc problemow w niemczech. Mozesz sprobowac rowniez wiecej sie z nimi bawic, mowic do nich, karmic, nagradzac, uczyc przy wykorzystywaniu smakolykow - tak sie nawiazuje relacje z kotem. U mnie w domu to mnie nie ma dluzej niz partnera, ja najwiecej koty ganie (ale to mnie sluchaja), ja wykonuje nieprzyjemne zabiegi, ale tez ja karmie (najczesciej) ja sie wiecej bawie i pobudzam je i koty sa 'moje' ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 11 818
|
Dot.: Coś jest nie tak.
Koty wykastrowane
![]() Dzięki za rady ![]() Już za 3 dni zobaczymy jak zareaguja na malucha
__________________
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:10.