|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 1
|
Myśli o własnej śmierci dają mi poczucie ulgi
To mój pierwszy post. Widzę tutaj mądre, zrównoważone osoby, dlatego poczułam, że mogę właśnie w tym miejscu opisać swój stan, zwany zyciem. Nie będą rozpisywać się o swoim bagażu emocjonalnym i mentalnym. Tak w głównych punktach, to jestem po rozwodzie 4 lata, mam 8 letnią, wspaniała córkę, jestem ofiarą przemocy domowej i seksualnej, a właściwie byłam, choruję na stwardnienie rozsiane, mam fajną pracę i mnóstwo pasji, które też dzielę z córeczką, wynajmuję z córką mieszkanie. Jestem wrażliwa, aż za nadto. Zbyt empatyczna. Pomagam zwierzakom, jestem.wolontariuszka w wielu instytucjach. Chcę zbawiać świat, podczas gdy nie potrafię zbawić siebie. Bardzo kocham moją córkę, jest moim źródłem życia, sensem...jestem dla niej. Ale od dwóch lat z trudnością znajduję do tego siły. Moje problemy zdrowotne, leczenie, strach, spijają ze mnie energię. Brak poczucia bezpieczeństwa, stabilności mnie obezwładniają. Rok temu troje specjalistów stwierdziło u mnie ciężką depresję i stany lękowe. Biorę leki. Już któreś z kolei. Ale wciąż nie mam.w sobie siły, czuję jakbym traciła swoje życie, spadała w dół, gubila tożsamość. Ciągle słyszę tylko musisz, musisz, musisz! Nie mozesz! Nikt, nikt kompletnie w moim otoczeniu nie wspiera mnie. Weź się w garść? O tak, to bardzo proste gdy nie mam siły żyć. Mam poczucie winy z powodu mojego stanu. Wiem, że zawiodłam wiele osób...wkrótce to.uczucie pozna moja córka, będzie rozczarowana mną, gdy zacznie rozumieć. Tak bardzo chcę znaleźć w sobie moc i zmienić to, co teraz jest dryfowaniem po krze. Bo stabilności w tym.żadnej nie ma. Nienawidzę siebie. Szczerze nienawidzę siebie. Najgorsze jest to, że tak bardzo uspokaja mnie myśl o samobójstwie. Wręcz kompulsywnie i z satysfakcją wyobrażam sobie, że zadaję sobie śmierć. Widzę to wyraźnie, ze szczegółami. Takie myślenie trwa już ponad rok. Nie mogę tego zrobić, nie wolno mi...za bardzo kocham córkę. Muszę walczyć. Odganiać ten lodowaty ból istnienia. Wciąż uciekać. Tak bardzo chciałabym już nie musieć....
Pomóżcie, poradzcie... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 750
|
Dot.: Myśli o własnej śmierci dają mi poczucie ulgi
Życie to ciągła zmiana, więc nie ma szansy na stabilizację. Tak po prostu jest, że w zasadzie nie wiemy, co będzie jutro. Dopóki to do nas nie dotrze tak do kości, dopóty będziemy się męczyć i walczyć. Ciekawe jednak jest to, że owo zaakceptowanie, że nie wiadomo co będzie jutro idzie bardzo w parze z utratą tożsamości, czego, jak napisałaś, bardzo się boisz. Napisałaś o spadaniu w dół... jesteś bardzo blisko wolności (większość z nas nawet na to spadanie sobie nie pozwala), wystarczy podczas tego spadania zauważyć, że nigdy nie było i nigdy nie będzie się za co złapać. To jest ta śmierć, za którą tęsknisz. I nie chodzi tutaj BROŃ BOŻE o śmierć ciała, czy samobójstwo. Tylko raczej o śmierć strachu, który pojawia się zawsze, gdy WYDAJE się, że można się czegoś chwycić na stałe.
Wszystko jest OK. Naprawdę.
__________________
Takie tam moje oszopeny. Edytowane przez puchaty71 Czas edycji: 2018-10-14 o 10:01 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 187
|
Dot.: Myśli o własnej śmierci dają mi poczucie ulgi
Nie znam Twojej sytuacji i Twojego życia. Musisz wiedzieć, że niezalezienie od tego jaką jesteś matką i jakie problemy przelewasz na córkę nic tak bardzo nie skrzywdzi jej aniżeli Twoje odejście. Dla niej nie wolno Ci rozważać nawet takiej możliwości.
Każdego dnia dawaj sobie szansę na to ze spotka Ciebie coś dobrego. Gdy naprawdę masz problem z myślami... staraj się myśleć jak najmniej. Praca, hobby, kino, spotkania ze znajomymi, tylko po to by na czymś innym skupić uwagę. Nawet wtedy gdy nie masz na to ochoty i nie czerpiesz z tego radości. Musisz przeczekać ten trudny okres. Poszukaj dobrego psychiatry/psychologa. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:13.