nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudane wszystko. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2019-04-15, 12:37   #1
franka90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 10
Unhappy

nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudane wszystko.


Cześć,

chyba muszę się wygadać,a samo pisanie do pamiętnika bez odzewu nie przynosi ulgi... domyślam się,że zaraz część z Was mnie zjedzie, że sama się wpakowałam to mam na co zasłużylam i pewnie sama czytając to sama bym tak pomyślała...

Jestem w dziwnym związku od 1,5 roku, po ok 2 miesiącach mój facet zaczął przeginać z wrednymi tekstami w moim kierunku, nie podobało mi się to, płakałam, prosiłam, czasami na chwilę się uspokajał, ale ogólnie nie przynosiło to efektów. Potem przez kilka następnych miesiecy często się kłóciliśmy, miałam dość słuchania, że mam chory łeb przy każdej sprzeczce, że nikt ze mną nie wytrzyma i powinnam docenić, że on wytrzymuje, że wszystko robię źle, jestem nieudcznikiem życiowym (bo np. nie przyjmę pracy po znajomości, bo źle bym się z tym czuła), moja rodzina jest chora, relacja z mamą też, koleżanki też mam nienormalne... ogólnie zero plusów. Mimo tych scen po awanturach mój chłopak wrzeszczał, że się wyprowadza (mieszkamy u mnie), ale jakoś nigdy nie spakował się i nie poszedł, mimo że nie powstrzymywałam go, płakałam, ale nie powstrzymywałam... po każdej awanturze następnego dnia udawanie z jego strony, że nic się nie stało, a jak próbowałam wracać do tematu to słyszałam znów, że jestem nienormalna, czepiam się i wytrzymać ze mną nie może... więc zero szans na wyjaśnienie, postanowienie jakichś zmian, czy cokolwiek.. do tego doszedł problem z alkoholem - na początku związku często piliśmy coś razem wieczorem, jako dodatek do wspólnego wieczoru,ale z czasem doszło do tego, że on praktycznie 3 dni nie trzeźwiał całkiem... zaczęłam się o to czepiać, ale oczywiście odpowiedź była, że ja też herbatki nie pije, z czasem zaczął wracać po pracy z piwem, któe praktycznie w progu otwierał. Mi wyglądał na wstawionego, czuć było od niego, ale mi wmawiał, że to to piwo, które pije przy mnie i że mam zwidy i urojenia. I przez jakiś czas faktycznie myślałam, że przesadzam (Mój ex był alkoholikiem), ale znalazłam kilka razy paragony, na te piwa które pił przy mnie + 0,2L wódki i colę w puszce... ale on uważa, że ma prawo się napić jak lubi, pracy przecież nie zawala, mam się odczepić. Pod koniec roku okazało się, że mimo diagnozy,że naturalnie w ciążę nie zajdę, że zaszłam. I bardzo szybko usłyszałam, że jestem nienormalna i normalnego dziecka nie wychowam, że on ze mną nie wytrzyma i zaraz wyjdzie i nie wróci i zobaczę tylko pismo od prawnika o alimenty, jakie będę mu płacić itd... Leczę się od lat z powodu depresji i nerwicy, ale w ciąży musiałam zakończyć terapię w której uczestniczyłam i już nie daję rady psychicznie... Powiedziałam niedawno mojej mamie, jak wygląda moja sytuacja z facetem, mama powiedziała, że jeśli zdecyduje się z nim rozstać to pomoże mi się zająć dzieckiem, ale teraz mega załuję, ze cokolwiek powiedziałam, pownieważ moja mama od początku średnio go lubiła ( on nie obija w bawełnę, czasem chamsko komentuje różne rzeczy, zdarzyło się że nazwał mnie przy mojej rodzinie idotką, ale dopóki nie powiedziałam jak na codzień to wygląda to mama go akceptowała, bo myślała, że mnie traktuje w miarę ok i że z nim nie zginę w życiu - w sensie, że on umie wszystko załatwić, nie daje się ludziom). Odkąd mama wie jak jest mniędzy nami jest ciągle skrzywiona, jak o nim mówie albo jak przyjdę do niej z nim, bo ona już do nas nie przychodzi. Z jednej strony ją rozumiem, ale z drugiej żałuję, bo dokłada mi zmartwień... ale wracając do sedna - jak tylko okazało się, że jestemw ciązy, w jednej z awantur mój facet powiedział, że gdyby nie ciąża to miałby spokój i byśmy się rozstali, wydawało mi się że to między nami jasne, że tylko to nas trzyma ( on przed swoją rodziną udaje, że wszytsko ok u nas, przed moją mamą zresztą też,bo nie wie, że się jej zwierzyłam). Mimo tego co już padło na codzień żyjemy mniej-więcej jak para, on często mówi, że go nie kocham, bo się nie przytulam, nie całuje, nie uprawiamy praktycznie sexu, a ja żeby nie wszczynać awantury zaprzeczam, bo jakbyśmy mieli żyć jednym mieszkaniu, jako wrogowie? bo normalnego rozstania w zgodzie i z szacunkiem nie przewiduję...

Kilka dni temu oświadczył mi się. Rano wracając od rodziców (nocował tam, bo miał sporo spraw do załatwienia a mieszkamy 60 km od nich, u mnie) miał mnie obudzić i mielismy pojechać na zakupy do marketu. Zadzwonil chwilę przed południem, bo zapomniał, że się umówiliśmy rano, więc na zakupy dotarliśmy po 13:00. Wysiadając z samochodu zauważyłam coś różówego/fioletowego wystającego ze schowka i zapytałam co to. Nie chciał mi tego pokazać ani powiedzieć co to, więc powiedziałam, że nie wyjde z samochodu ( znam go i wiem,że później byśmy do tematu nie wrócili). Po chwili przyszedł od mojej strony do samochodu otworzył pudełko z pierścionkiem i zapytał, czy za niego wyjdę... w pierwszej chwili uznałam to za wygłup i wrzuciłam pierśiocnek razem z pudełkiem do schowka i zapytałam, czy idziemy na te zakupy czy wracamy do domu, bo to nieśmieszny żart... ale on najpierw się oburzył co ja robie, a potem jeszcze raz wziął ten pierśionek i powiedział, że nie odpowiedziałam, więc wyciągnęłam rękę zeby założył pierścionek, on jeszcze powiedzial, że nie słyszał, czy się zgodziłam, wiec powiedziałam że tak i poszliśmy na zakupy. Podczas zakupów już padło 'bo zaraz oddasz pierśionek'... wracając i potem w domu zaczął dopytywać, czemu się nie cieszę... pokłóciliśmy się, bo wynika że ja zepsulam zaręczny... a ja jestem mega rozczarowana... nie tak to powinno wygląać, powinien zadbać o to żebym nie znalazła pierściona, a kiedy już zobaczyłam coś różowego to mógł przynajmniej próbować cokolwiek wymyśleć, żeby i go wczoraj nie dawać a nie od razu wyjąć pod sklepem... nie padło nawet zwykłe 'kocham Cie', a w domu dołożył do pieca tekstem, że chyba wolałabym mieć nazwisko jak nasze dziecko a nie inne... później jeszcze test, że dla niďťżgo pierścionek oznacza wyznanie miłości i ewentualny ślub, ale nie taki właściwy z weselem tylko cywilny.... nie rozumiem już zupełnie po co mi w ogole dał ten pierśionek...beznadzieja totalna...

do tego dochodzi moja mama, do której zadzwoniłam tego samego dnia i zdałam relacje z tych 'oświadczyn'. fakt - nie zadzowniłam w skowronkach, powiedziałam,że nie wiem (Bo jeszcze wtedy z facetem nie rozmawiałam o tym) czemu mi dał ten pierścionek i że nawet się nie wysilił, żeby to jakoś wyglądało... następnego dnia mama była u mnie kilka razy po jakąś bzdurę, ale nawet nie zapytała ani o pierśionek, ani czy rozmawialiśmy o tym, nic. Jestem rozczarowana, myślałam, ze chociaż skojrzy na pierścionek, zapyta o cokolwiek Mojemu bratu urodziła się 3 miesiące temu córka i mama żyje teraz nią i bratową ( bratowa praktycznie codziennie jest u mojej mamy, bo jak sama mówi, przynajmniej ktoś inny za nią ponosi dziecko) i dzień po tych 'zaręczynach' też bratowa była u mamy, więc rozumiem że mama miała głowę gdzie indziej, ale dalej cisza. nie ma tematu :/

Nie mam już nawet motywacji, żeby myć zęby, wstawać z łóżka, mam ochotę wyć, wstaję tylko ze względu na dziecko, inaczej bym spała całe dnie. oszaleję..

Edytowane przez panna_felicjanna
Czas edycji: 2019-04-16 o 12:19 Powód: przywrócenie treści
franka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 14:55   #2
mel95
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 271
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

W tym przypadku nie przejmowałabym się nieudanymi zaręczynami - masz problemy o wiele poważniejsze. Uciekaj od niego, dziewczyno, całe szczęście że nie jesteś związana z nim jeszcze tym ślubem...
mel95 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 15:03   #3
franka90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 10
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez mel95 Pokaż wiadomość
W tym przypadku nie przejmowałabym się nieudanymi zaręczynami - masz problemy o wiele poważniejsze. Uciekaj od niego, dziewczyno, całe szczęście że nie jesteś związana z nim jeszcze tym ślubem...
wiem o tym, ale już od jakiegoś czasu jakby pogodziłam się z tym, że do porodu muszę jakoś wytrzymać a po porodzie okaże się, czy do mojego faceta coś dotrze i chociaż ze względu na dziecko będzie mnie traktował normalnie ( pewnie niepotrzebne złudzenia), a te 'zaręczyny' i zachowanie mamy mnie dobiły do tego stopnia, że siedzę i ryczę kolejny dzień (ale nie nad zaręczynami, nad całokształtem mojego życia).

nie potrafię wystawić mu walizek i powiedzieć KONIEC, boję się jego rekacji, nie raz w kłótni wypominał mi leczenie się u psychiatry i psychoterapie ( jako powód do odebrania mi dziecka) oraz jego rodziny z którą nie mam praktycznie kontaktu (obiad rodzinny raz na jakis czas, ale tam nie porusza się niewygodnych tematów, więc nie wiedzą o niczym). Boje się, że zrobi ze mnie wariatkę, naopowiada w sądzie bzdur bez mrugnięcia okiem, on wie że ja jestem w takim temacie trochę nieporadna ( mam zawsze złudzenia, że sprawiedliwość istnieje itp.). I przeraża mnie to, że po ewentualnym rozstaniu i tak będę musiała mieć z im kontakt ze względu na dziecko, gdybym mogła zniknąć i więcej go nie widzieć to mega by mi ulżyło,a le to nierealne..
franka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 15:23   #4
ChanLee
Raczkowanie
 
Avatar ChanLee
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 324
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość
Cześć,

chyba muszę się wygadać,a samo pisanie do pamiętnika bez odzewu nie przynosi ulgi... domyślam się,że zaraz część z Was mnie zjedzie, że sama się wpakowałam to mam na co zasłużylam i pewnie sama czytając to sama bym tak pomyślała...

Jestem w dziwnym związku od 1,5 roku, po ok 2 miesiącach mój facet zaczął przeginać z wrednymi tekstami w moim kierunku, nie podobało mi się to, płakałam, prosiłam, czasami na chwilę się uspokajał, ale ogólnie nie przynosiło to efektów. Potem przez kilka następnych miesiecy często się kłóciliśmy, miałam dość słuchania, że mam chory łeb przy każdej sprzeczce, że nikt ze mną nie wytrzyma i powinnam docenić, że on wytrzymuje, że wszystko robię źle, jestem nieudcznikiem życiowym (bo np. nie przyjmę pracy po znajomości, bo źle bym się z tym czuła), moja rodzina jest chora, relacja z mamą też, koleżanki też mam nienormalne... ogólnie zero plusów. Mimo tych scen po awanturach mój chłopak wrzeszczał, że się wyprowadza (mieszkamy u mnie), ale jakoś nigdy nie spakował się i nie poszedł, mimo że nie powstrzymywałam go, płakałam, ale nie powstrzymywałam... po każdej awanturze następnego dnia udawanie z jego strony, że nic się nie stało, a jak próbowałam wracać do tematu to słyszałam znów, że jestem nienormalna, czepiam się i wytrzymać ze mną nie może... więc zero szans na wyjaśnienie, postanowienie jakichś zmian, czy cokolwiek.. do tego doszedł problem z alkoholem - na początku związku często piliśmy coś razem wieczorem, jako dodatek do wspólnego wieczoru,ale z czasem doszło do tego, że on praktycznie 3 dni nie trzeźwiał całkiem... zaczęłam się o to czepiać, ale oczywiście odpowiedź była, że ja też herbatki nie pije, z czasem zaczął wracać po pracy z piwem, któe praktycznie w progu otwierał. Mi wyglądał na wstawionego, czuć było od niego, ale mi wmawiał, że to to piwo, które pije przy mnie i że mam zwidy i urojenia. I przez jakiś czas faktycznie myślałam, że przesadzam (Mój ex był alkoholikiem), ale znalazłam kilka razy paragony, na te piwa które pił przy mnie + 0,2L wódki i colę w puszce... ale on uważa, że ma prawo się napić jak lubi, pracy przecież nie zawala, mam się odczepić. Pod koniec roku okazało się, że mimo diagnozy,że naturalnie w ciążę nie zajdę, że zaszłam. I bardzo szybko usłyszałam, że jestem nienormalna i normalnego dziecka nie wychowam, że on ze mną nie wytrzyma i zaraz wyjdzie i nie wróci i zobaczę tylko pismo od prawnika o alimenty, jakie będę mu płacić itd... Leczę się od lat z powodu depresji i nerwicy, ale w ciąży musiałam zakończyć terapię w której uczestniczyłam i już nie daję rady psychicznie... Powiedziałam niedawno mojej mamie, jak wygląda moja sytuacja z facetem, mama powiedziała, że jeśli zdecyduje się z nim rozstać to pomoże mi się zająć dzieckiem, ale teraz mega załuję, ze cokolwiek powiedziałam, pownieważ moja mama od początku średnio go lubiła ( on nie obija w bawełnę, czasem chamsko komentuje różne rzeczy, zdarzyło się że nazwał mnie przy mojej rodzinie idotką, ale dopóki nie powiedziałam jak na codzień to wygląda to mama go akceptowała, bo myślała, że mnie traktuje w miarę ok i że z nim nie zginę w życiu - w sensie, że on umie wszystko załatwić, nie daje się ludziom). Odkąd mama wie jak jest mniędzy nami jest ciągle skrzywiona, jak o nim mówie albo jak przyjdę do niej z nim, bo ona już do nas nie przychodzi. Z jednej strony ją rozumiem, ale z drugiej żałuję, bo dokłada mi zmartwień... ale wracając do sedna - jak tylko okazało się, że jestemw ciązy, w jednej z awantur mój facet powiedział, że gdyby nie ciąża to miałby spokój i byśmy się rozstali, wydawało mi się że to między nami jasne, że tylko to nas trzyma ( on przed swoją rodziną udaje, że wszytsko ok u nas, przed moją mamą zresztą też,bo nie wie, że się jej zwierzyłam). Mimo tego co już padło na codzień żyjemy mniej-więcej jak para, on często mówi, że go nie kocham, bo się nie przytulam, nie całuje, nie uprawiamy praktycznie sexu, a ja żeby nie wszczynać awantury zaprzeczam, bo jakbyśmy mieli żyć jednym mieszkaniu, jako wrogowie? bo normalnego rozstania w zgodzie i z szacunkiem nie przewiduję...

Kilka dni temu oświadczył mi się. Rano wracając od rodziców (nocował tam, bo miał sporo spraw do załatwienia a mieszkamy 60 km od nich, u mnie) miał mnie obudzić i mielismy pojechać na zakupy do marketu. Zadzwonil chwilę przed południem, bo zapomniał, że się umówiliśmy rano, więc na zakupy dotarliśmy po 13:00. Wysiadając z samochodu zauważyłam coś różówego/fioletowego wystającego ze schowka i zapytałam co to. Nie chciał mi tego pokazać ani powiedzieć co to, więc powiedziałam, że nie wyjde z samochodu ( znam go i wiem,że później byśmy do tematu nie wrócili). Po chwili przyszedł od mojej strony do samochodu otworzył pudełko z pierścionkiem i zapytał, czy za niego wyjdę... w pierwszej chwili uznałam to za wygłup i wrzuciłam pierśiocnek razem z pudełkiem do schowka i zapytałam, czy idziemy na te zakupy czy wracamy do domu, bo to nieśmieszny żart... ale on najpierw się oburzył co ja robie, a potem jeszcze raz wziął ten pierśionek i powiedział, że nie odpowiedziałam, więc wyciągnęłam rękę zeby założył pierścionek, on jeszcze powiedzial, że nie słyszał, czy się zgodziłam, wiec powiedziałam że tak i poszliśmy na zakupy. Podczas zakupów już padło 'bo zaraz oddasz pierśionek'... wracając i potem w domu zaczął dopytywać, czemu się nie cieszę... pokłóciliśmy się, bo wynika że ja zepsulam zaręczny... a ja jestem mega rozczarowana... nie tak to powinno wygląać, powinien zadbać o to żebym nie znalazła pierściona, a kiedy już zobaczyłam coś różowego to mógł przynajmniej próbować cokolwiek wymyśleć, żeby i go wczoraj nie dawać a nie od razu wyjąć pod sklepem... nie padło nawet zwykłe 'kocham Cie', a w domu dołożył do pieca tekstem, że chyba wolałabym mieć nazwisko jak nasze dziecko a nie inne... później jeszcze test, że dla nigo pierścionek oznacza wyznanie miłości i ewentualny ślub, ale nie taki właściwy z weselem tylko cywilny.... nie rozumiem już zupełnie po co mi w ogole dał ten pierśionek...beznadzieja totalna...

do tego dochodzi moja mama, do której zadzwoniłam tego samego dnia i zdałam relacje z tych 'oświadczyn'. fakt - nie zadzowniłam w skowronkach, powiedziałam,że nie wiem (Bo jeszcze wtedy z facetem nie rozmawiałam o tym) czemu mi dał ten pierścionek i że nawet się nie wysilił, żeby to jakoś wyglądało... następnego dnia mama była u mnie kilka razy po jakąś bzdurę, ale nawet nie zapytała ani o pierśionek, ani czy rozmawialiśmy o tym, nic. Jestem rozczarowana, myślałam, ze chociaż skojrzy na pierścionek, zapyta o cokolwiek Mojemu bratu urodziła się 3 miesiące temu córka i mama żyje teraz nią i bratową ( bratowa praktycznie codziennie jest u mojej mamy, bo jak sama mówi, przynajmniej ktoś inny za nią ponosi dziecko) i dzień po tych 'zaręczynach' też bratowa była u mamy, więc rozumiem że mama miała głowę gdzie indziej, ale dalej cisza. nie ma tematu :/

Nie mam już nawet motywacji, żeby myć zęby, wstawać z łóżka, mam ochotę wyć, wstaję tylko ze względu na dziecko, inaczej bym spała całe dnie. oszaleję..

Dla ciebie taki związek, który od początku zaczynał się od wyzwisk oraz przekleństw w twoją stronę był okey?! I jeszcze twój poprzedni ex był alkoholikiem, a dalej wypierałaś problem alkoholizmu u obecnego faceta? Dałaś sobie nawet zrobić dzieciaka facetowi, który już przy twojej rodzinie nazywa cię od idiotek. Brawo, nawarzyłaś sobie piwa na własne życzenie.



Czy ty w ogóle leczysz depresję? Jak bardzo musisz mieć spartolone poczucie własnej godności i wartości, że pozwalasz się tak traktować? Nie miałabym ochoty na seks z facetem dla którego jestem idiotką. Już dawno powinnaś go puścić w diabły, a nie przejmować się tym, że mamusia źle o nim gada.

Jak bardzo mi żal tego dziecka. Ojciec cham i prostak nie szanujący swojej jeszcze nie żony, matka niestabilna psychicznie i emocjonalnie. Jeśli to dziewczynka to gwarantuję, jak tylko podrośnie to przez WAS wpadnie w takie szambo jakim ty teraz toniesz. Wyjdzie za jakiegoś chama, zrobi sobie dzieciaka i będzie umierała w środeczku jak ty teraz. A jeśli to chłopiec... poogląda jak ojciec traktuje mamusię i sam będzie wyzywał swoją babę od idiotek.

Głupia jesteś po prostu, że zamiast pogonić chłopa w cztery wiatry, masz żal do matki iż twojego pierścioneczka nie obejrzała. Boże, co to za priorytety. Dla kawałka metalu i szkiełka dać się tak upodlić - ja nie mogę.
ChanLee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 15:34   #5
franka90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 10
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez ChanLee Pokaż wiadomość
Dla ciebie taki związek, który od początku zaczynał się od wyzwisk oraz przekleństw w twoją stronę był okey?! I jeszcze twój poprzedni ex był alkoholikiem, a dalej wypierałaś problem alkoholizmu u obecnego faceta? Dałaś sobie nawet zrobić dzieciaka facetowi, który już przy twojej rodzinie nazywa cię od idiotek. Brawo, nawarzyłaś sobie piwa na własne życzenie.



Czy ty w ogóle leczysz depresję? Jak bardzo musisz mieć spartolone poczucie własnej godności i wartości, że pozwalasz się tak traktować? Nie miałabym ochoty na seks z facetem dla którego jestem idiotką. Już dawno powinnaś go puścić w diabły, a nie przejmować się tym, że mamusia źle o nim gada.

Jak bardzo mi żal tego dziecka. Ojciec cham i prostak nie szanujący swojej jeszcze nie żony, matka niestabilna psychicznie i emocjonalnie. Jeśli to dziewczynka to gwarantuję, jak tylko podrośnie to przez WAS wpadnie w takie szambo jakim ty teraz toniesz. Wyjdzie za jakiegoś chama, zrobi sobie dzieciaka i będzie umierała w środeczku jak ty teraz. A jeśli to chłopiec... poogląda jak ojciec traktuje mamusię i sam będzie wyzywał swoją babę od idiotek.

Głupia jesteś po prostu, że zamiast pogonić chłopa w cztery wiatry, masz żal do matki iż twojego pierścioneczka nie obejrzała. Boże, co to za priorytety. Dla kawałka metalu i szkiełka dać się tak upodlić - ja nie mogę.

jeśli po porodzie on nadal nie zacznie mnie traktować jak należy to nie będę czekać aż dziecko zacznie rozumieć, ale chcę dać mu tą szansę. Dla mojego spokoju sumienia, że nie spisałam możliwości pełnej rodziny pod jednym dachem na straty.

upadlać się dla kawałka metalu? w ogóle mi nie potrzebny do niczego jakikolwiek przerścionek, nie wiem skąd wniosek, że się o niego prosiłąm, czekałam na niego, czy cokolwiek.

Edytowane przez franka90
Czas edycji: 2019-04-15 o 15:43
franka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 16:13   #6
PoPoo
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 1 198
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Znamy tylko jedna stronę medalu. Jesteś niezrownowaxona i nie panujesz nad sobą. Myśle ze z drugiej strony jakbyśmy posłuchali relacji ludzi żyjących z tobą to by się okazało ze wcale nie jesteś Taka ofiara na jaka się kreujesz ..

Dobrze wiem jak bardzo niemożliwe do życia mogą być osoby z zaburzeniami psychicznymi
PoPoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 16:13   #7
980cf4958a6e724c916e7adb24f4c6159aa2df82_65d7e02c47328
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 18 061
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość
jeśli po porodzie on nadal nie zacznie mnie traktować jak należy to nie będę czekać aż dziecko zacznie rozumieć, ale chcę dać mu tą szansę. Dla mojego spokoju sumienia, że nie spisałam możliwości pełnej rodziny pod jednym dachem na straty.

upadlać się dla kawałka metalu? w ogóle mi nie potrzebny do niczego jakikolwiek przerścionek, nie wiem skąd wniosek, że się o niego prosiłąm, czekałam na niego, czy cokolwiek.
Taa, nieważne, że facet jest bucem, ważna "pełna" rodzinka, nawet ch*jowa.
On się nie zmieni, a po urodzeniu się dziecka pewnie nawet będzie jeszcze gorzej. Pomysl chociaż o dziecku i oszczędź mu oglądania tej patoli.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
980cf4958a6e724c916e7adb24f4c6159aa2df82_65d7e02c47328 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2019-04-15, 16:13   #8
PoPoo
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 1 198
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

I oczywiście cały świat jest winny ich nieszczęść .
PoPoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 16:30   #9
ChanLee
Raczkowanie
 
Avatar ChanLee
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 324
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość
jeśli po porodzie on nadal nie zacznie mnie traktować jak należy to nie będę czekać aż dziecko zacznie rozumieć, ale chcę dać mu tą szansę. Dla mojego spokoju sumienia, że nie spisałam możliwości pełnej rodziny pod jednym dachem na straty.

upadlać się dla kawałka metalu? w ogóle mi nie potrzebny do niczego jakikolwiek przerścionek, nie wiem skąd wniosek, że się o niego prosiłąm, czekałam na niego, czy cokolwiek.

To twoje parcie na otoczkę jak powinny wyglądać zaręczyny, żal że mamusia nie oglądała twojego pierścionka i nawet nie zaczęła tematu o tym. Ja tutaj widzę typowe: chłop byle jaki, ważniejszy pierścionek z brylantem.
Twoim priorytetem jest mieć ślub, pełną rodzinę i błyskotki na palcu. I ciul z tym, że dziecko nie planowane i to do tego z facetem-chamem, który nie rokuje na przyszły stabilny i szczęśliwy związek. Byleby mieć chłopa, byleby nie pokazywali sąsiedzi paluchami i jeszcze wyzywali od starych panien. Desperacja...
Twój brat widocznie ma NORMALNEGO partnera, a nie prostaka którego ciągnie do wódy i wyzywa cię szmat i idiotek. Całkiem inne podejście do życia, całkiem inne poczucie szczęścia i całkiem inna atmosfera. Nic dziwnego, że twoją matkę ciągnie do jego rodziny. Ileż można taplać się w bagnie nieszczęścia, bezsilności i narastającej frustracji. Od ludzi, których nic innego nie potrafią jak pociągnąć cię w dół po prostu się ucieka i taka jest prawda. Pomóc można, ale skoro nie widać szans na poprawę - szkoda własnego samopoczucia.

Na wszystko co teraz masz sobie sama zapracowałaś, bo nikt ci nie kazał ciągnąć tego związku skoro już po dwóch miesiącach ten facet okazywał jawne oznaki braku szacunku do ciebie i akceptacji twojej choroby. A ty dalej za nim biegałaś i dawałaś kolejne szanse. Zastanawiam się: po jaką cholerę. Masz jak masz i teraz płacz, bo nic innego z twoim podejściem ci nie zostaje.

Edytowane przez ChanLee
Czas edycji: 2019-04-15 o 16:34
ChanLee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 16:36   #10
franka90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 10
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez PoPoo Pokaż wiadomość
Znamy tylko jedna stronę medalu. Jesteś niezrownowaxona i nie panujesz nad sobą. Myśle ze z drugiej strony jakbyśmy posłuchali relacji ludzi żyjących z tobą to by się okazało ze wcale nie jesteś Taka ofiara na jaka się kreujesz ..

Dobrze wiem jak bardzo niemożliwe do życia mogą być osoby z zaburzeniami psychicznymi
zdaję sobie sprawę, że nie jestem idealna, ale nikogo nie gnoję, liczę się z uczuciami innych i kiedy trzeba staram się dopasować/wypracować kompromis(Jeśli to możliwe) i to może aż za bardzo i w tym problem.

---------- Dopisano o 16:36 ---------- Poprzedni post napisano o 16:32 ----------

Cytat:
Napisane przez ChanLee Pokaż wiadomość
To twoje parcie na otoczkę jak powinny wyglądać zaręczyny, żal że mamusia nie oglądała twojego pierścionka i nawet nie zaczęła tematu o tym. Ja tutaj widzę typowe: chłop byle jaki, ważniejszy pierścionek na palcu.
Twoim priorytetem jest mieć ślub, pełną rodzinę i błyskotki na palcu. I ciul z tym, że dziecko nie planowane i to do tego z facetem-chamem, który nie rokuje na przyszły stabilny i szczęśliwy związek. Byleby mieć chłopa, byleby nie pokazywali sąsiedzi paluchami i jeszcze wyzywali od starych panien. Desperacja...
Twój brat widocznie ma NORMALNEGO partnera, a nie prostaka którego ciągnie do wódy i wyzywa cię szmat i idiotek. Całkiem inne podejście do życia, całkiem inne poczucie szczęścia i całkiem inna atmosfera. Nic dziwnego, że twoją matkę ciągnie do jego rodziny. Ileż można taplać się w bagnie nieszczęścia, bezsilności i narastającej frustracji. Od ludzi, których nic innego nie potrafią jak pociągnąć cię w dół po prostu się ucieka i taka jest prawda. Pomóc można, ale skoro nie widać szans na poprawę - szkoda własnego samopoczucia.

Na wszystko co teraz masz sobie sama zapracowałaś, bo nikt ci nie kazał ciągnąć tego związku skoro już po dwóch miesiącach ten facet okazywał jawne oznaki braku szacunku do ciebie i akceptacji twojej choroby. A ty dalej za nim biegałaś i dawałaś kolejne szanse. Zastanawiam się: po jaką cholerę. Masz jak masz i teraz płacz, bo nic innego z twoim podejściem ci nie zostaje.
nie wiem skąd wniosek, ze mam parcie na ślub! jestem niewierząca, papierka z urzędu też nie potrzebuję,a wręcz nie chce. i uważam że skoro już wyskoczył z zaręczynami to powinen się wysilić skoro na codzień nie potrafi nawet być miły.. jeżeli to on zechciał się oświadczyć to powien się wysilić a nie oczekiwać, że będę mu stopy całować z radości i wdzięczności,że mnie taki zaszczyt spotkał, jak bycie jego narzeczoną!
franka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 16:39   #11
3d23842983a6357ec11121c0b2dc0194ed81d40b_604ff51fe6891
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 3 663
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

A gdybyś była matką, która musi patrzeć, jak patus przemocowiec poniewiera jej córką na wszystkie strony, to cieszyłabyś się, że się z nim jeszcze zaręczyła?
3d23842983a6357ec11121c0b2dc0194ed81d40b_604ff51fe6891 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2019-04-15, 16:45   #12
franka90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 10
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

[1=3d23842983a6357ec11121c 0b2dc0194ed81d40b_604ff51 fe6891;86711992]A gdybyś była matką, która musi patrzeć, jak patus przemocowiec poniewiera jej córką na wszystkie strony, to cieszyłabyś się, że się z nim jeszcze zaręczyła?[/QUOTE]

napisałam, że w pewnym sensie rozumiem moją mamę w tej sytuacji, ale nie zmienia to faktu że mi przykro, że jedyne oparcie (chociaż wiem że ogromne) mam w tym, że zaoferowała pomoc przy dziecku.
chociaż nie wiem,czy po urodzeniu bratanicy się to nie zmieniło, bo to padło przed jej narodzinami.
franka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 16:50   #13
3d23842983a6357ec11121c0b2dc0194ed81d40b_604ff51fe6891
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 3 663
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość
napisałam, że w pewnym sensie rozumiem moją mamę w tej sytuacji, ale nie zmienia to faktu że mi przykro, że jedyne oparcie (chociaż wiem że ogromne) mam w tym, że zaoferowała pomoc przy dziecku.
chociaż nie wiem,czy po urodzeniu bratanicy się to nie zmieniło, bo to padło przed jej narodzinami.
No ja rozumiem, ale te zaręczyny to jest kolejny gwóźdź do trumny, kolejny znak że zapadasz się coraz głębiej w tę chorą relację. Gdyby mama cię w tym wspierała i oglądała pierścionki, to by było tak jakby ktoś z dumą poszedł wspierać alkoholika w kupowaniu wódki.
3d23842983a6357ec11121c0b2dc0194ed81d40b_604ff51fe6891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 16:53   #14
ChanLee
Raczkowanie
 
Avatar ChanLee
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 324
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość
zdaję sobie sprawę, że nie jestem idealna, ale nikogo nie gnoję, liczę się z uczuciami innych i kiedy trzeba staram się dopasować/wypracować kompromis(Jeśli to możliwe) i to może aż za bardzo i w tym problem.

---------- Dopisano o 16:36 ---------- Poprzedni post napisano o 16:32 ----------



nie wiem skąd wniosek, ze mam parcie na ślub! jestem niewierząca, papierka z urzędu też nie potrzebuję,a wręcz nie chce. i uważam że skoro już wyskoczył z zaręczynami to powinen się wysilić skoro na codzień nie potrafi nawet być miły.. jeżeli to on zechciał się oświadczyć to powien się wysilić a nie oczekiwać, że będę mu stopy całować z radości i wdzięczności,że mnie taki zaszczyt spotkał, jak bycie jego narzeczoną!
Ale co to niby za różnica? Skoro ciebie nie obchodzi ani ślub, ani fakt bycia narzeczoną to skąd to parcie na to "wysilanie" się faceta przy zaręczynach? Może jego akurat ta kwestia nie obchodzi, bo on od początku cię nie szanuje i po urodzeniu dziecka to się nie zmieni. A ty dalej ślepa i głupia próbujesz sobie wmówić, że on niby jest dobrym człowiekiem. I masz do wszystkich pretensje, że twoje życie to jedno wielkie gówno. Trzeba było nie przyjmować pierścionka, odrzucić zaręczyny i poczekać aż się dziecko urodzi. Ale zakupy okazały się ważniejsze niż tak istotna kwestia jak: czy ten facet sprawia, że jestem szczęśliwa i chcę z nim spędzić życie?
Ty się go po prostu boisz i to jest kurła chore.
ChanLee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 17:19   #15
franka90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 10
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

[1=3d23842983a6357ec11121c 0b2dc0194ed81d40b_604ff51 fe6891;86712036]No ja rozumiem, ale te zaręczyny to jest kolejny gwóźdź do trumny, kolejny znak że zapadasz się coraz głębiej w tę chorą relację. Gdyby mama cię w tym wspierała i oglądała pierścionki, to by było tak jakby ktoś z dumą poszedł wspierać alkoholika w kupowaniu wódki.[/QUOTE]

napewno nie weźmiemy ślubu i moja mama wie o tym, wie jaka jest sytuacja i że przyjęłam ten pierścionek tylko dla spokoju, bo jak żyć w jednym domu, jakbym odmówiła... może faktycznie nie powinnam oczekiwać zainteresowania pierścionkiem, bo w sumie on zupełnie nic nie oznacza.

---------- Dopisano o 17:19 ---------- Poprzedni post napisano o 17:00 ----------

Cytat:
Napisane przez ChanLee Pokaż wiadomość
Ale co to niby za różnica? Skoro ciebie nie obchodzi ani ślub, ani fakt bycia narzeczoną to skąd to parcie na to "wysilanie" się faceta przy zaręczynach? Może jego akurat ta kwestia nie obchodzi, bo on od początku cię nie szanuje i po urodzeniu dziecka to się nie zmieni. A ty dalej ślepa i głupia próbujesz sobie wmówić, że on niby jest dobrym człowiekiem. I masz do wszystkich pretensje, że twoje życie to jedno wielkie gówno. Trzeba było nie przyjmować pierścionka, odrzucić zaręczyny i poczekać aż się dziecko urodzi. Ale zakupy okazały się ważniejsze niż tak istotna kwestia jak: czy ten facet sprawia, że jestem szczęśliwa i chcę z nim spędzić życie?
Ty się go po prostu boisz i to jest kurła chore.
tak, boję się jego i jego reakcji a najbardziej tego do czego jest zdolny, żeby osiągnąć swój cel..
franka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 17:33   #16
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

autorko po urodzeniu dziecka też znajdziesz kolejną wymówkę, dlaczego by się od niego nie uwolnić. myślę że jesteś współuzależniona i od dawna jesteś ofiarą okropnej przemocy psychicznej, dlatego jesteś do niego tak przywiązana, ale to toksyczna więź. Uwierz że każda trzeźwo osoba patrząca z boku powie Ci że ten związek to czysta przemoc i tam nie ma czego ratować (i nigdy nie było). Po urodzeniu dziecka nic się nie zmieni/ zmieni się na lepsze na miesiąc / zmieni się na o wiele gorsze i dojdzie też przemoc fizyczna. Nie łudź się, masz zero procent szans że on się poprawi. Zero, nic.
to co on robi to jakiś koszmar i nie słuchaj NIKOGO kto mówi Ci że jest w tym Twoja wina. Nikt nie zasługuje na coś takiego. To że Twoja mama jest po Twojej stronie to świetnie, poproś ją o konkretną pomoc JUŻ I TERAZ. Dla dobra Twojego i Twojego dziecka. Powiedz jej szczerze że nie radzisz sobie i nie potrafisz wyjść z tej sytuacji i że potrzebujesz pomocy zeby się uwolnić od niego. Macie jakiegoś mężczyzne w rodzinie lub wsrod znajomych który mógłby pilnowac, by nic Ci nie zrobił podczas wyprowadzki?
Ty potrzebujesz terapii, spokoju i bezpieczeństwa. Nie tego gnoja. Uciekaj, zdrowie psychiczne już niemal całkiem straciłaś, ratuj jego resztki, swoje ciało i swoje dziecko. Masz szansę na spokojne i szczęśliwe życie i ta szansa to odejście od tego śmiecia jak najszybciej
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.

Edytowane przez thirky
Czas edycji: 2019-04-15 o 17:35
thirky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 17:34   #17
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 11 109
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość

nie wiem skąd wniosek, ze mam parcie na ślub! jestem niewierząca, papierka z urzędu też nie potrzebuję,a wręcz nie chce.
No to co znaczyl fragment, że "ślub oczywiście cywilny, a nie TEN WŁAŚCIWY Z WESELEM"
No to albo jesteś niewierząca, albo chcesz ślub kościelny.
tinkerver2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 17:38   #18
franka90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 10
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
No to co znaczyl fragment, że "ślub oczywiście cywilny, a nie TEN WŁAŚCIWY Z WESELEM"
No to albo jesteś niewierząca, albo chcesz ślub kościelny.
to był cytat z wypowiedzi mojego faceta, nie mojej.

---------- Dopisano o 17:38 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ----------

Cytat:
Napisane przez thirky Pokaż wiadomość
autorko po urodzeniu dziecka też znajdziesz kolejną wymówkę, dlaczego by się od niego nie uwolnić. myślę że jesteś współuzależniona i od dawna jesteś ofiarą okropnej przemocy psychicznej, dlatego jesteś do niego tak przywiązana, ale to toksyczna więź. Uwierz że każda trzeźwo osoba patrząca z boku powie Ci że ten związek to czysta przemoc i tam nie ma czego ratować (i nigdy nie było). Po urodzeniu dziecka nic się nie zmieni/ zmieni się na lepsze na miesiąc / zmieni się na o wiele gorsze i dojdzie też przemoc fizyczna. Nie łudź się, masz zero procent szans że on się poprawi. Zero, nic.
to co on robi to jakiś koszmar i nie słuchaj NIKOGO kto mówi Ci że jest w tym Twoja wina. Nikt nie zasługuje na coś takiego. To że Twoja mama jest po Twojej stronie to świetnie, poproś ją o konkretną pomoc JUŻ I TERAZ. Dla dobra Twojego i Twojego dziecka. Powiedz jej szczerze że nie radzisz sobie i nie potrafisz wyjść z tej sytuacji i że potrzebujesz pomocy zeby się uwolnić od niego. Macie jakiegoś mężczyzne w rodzinie lub wsrod znajomych który mógłby pilnowac, by nic Ci nie zrobił podczas wyprowadzki?
Ty potrzebujesz terapii, spokoju i bezpieczeństwa. Nie tego gnoja. Uciekaj, zdrowie psychiczne już niemal całkiem straciłaś, ratuj jego resztki, swoje ciało i swoje dziecko. Masz szansę na spokojne i szczęśliwe życie i ta szansa to odejście od tego śmiecia jak najszybciej
boję się,że nikt nie uwierzy jak on mnie niszczy psychicznie a to jeszcze bardziej pogorszy nasze relacje,a będę musiała się z nim kontaktować. na terapie wrócę, jak tylko będę mogła zostawić z kimś dziecko. czuję się winna temu wszytskiemu, pozwoliłam mu na to a teraz nie da się 'anulować' pozwolenia i zacząć zyć z szacunkiem... jak normlani ludzie..
franka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 17:42   #19
Paprotka_
Zakorzenienie
 
Avatar Paprotka_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 486
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Bardzo bym chciała abyś była nudzącym się w domu trollem.
Jeśli jednak nie jesteś to przykro, że pchasz się w piekło na własne życzenie. Absolutnie niewybaczalne jest to, że chcesz takie życie zafundować swojemu dziecku. Po jego narodzinach, owszem może się coś zmienić, ale zapewniam że na gorsze. Drań pozostanie draniem, a nowe obowiązki sprawią, że będzie Cię gnoił jeszcze bardziej. A odejść będzie trudniej niż teraz.

Psychoterapia nie jest powodem aby odebrać Ci dziecko, przeciwnie - na Twoją korzyść działa że nie zamiatasz problemu pod dywan, tylko próbujesz coś z tym zrobić.

Ratuj to dziecko.
__________________
Czasami bywa się gołębiem a czasami pomnikiem.
----------------------------------------------------------
PRETENSJONALNY nie oznacza "pełen pretensji"
Za słownikiem PWN:
pretensjonalny to
1. «zachowujący się sztucznie, krygujący się»
2. «zbyt wyszukany, świadczący o złym guście»
Paprotka_ jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2019-04-15, 17:44   #20
ChanLee
Raczkowanie
 
Avatar ChanLee
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 324
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość
to był cytat z wypowiedzi mojego faceta, nie mojej.

---------- Dopisano o 17:38 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ----------



boję się,że nikt nie uwierzy jak on mnie niszczy psychicznie a to jeszcze bardziej pogorszy nasze relacje,a będę musiała się z nim kontaktować. na terapie wrócę, jak tylko będę mogła zostawić z kimś dziecko. czuję się winna temu wszytskiemu, pozwoliłam mu na to a teraz nie da się 'anulować' pozwolenia i zacząć zyć z szacunkiem... jak normlani ludzie..

Da się, masz nawet wsparcie w matce i jeśli masz dobry kontakt z bratem - nie wątpię by również ci pomógł. Po prostu ze strachu szukasz wymówek. Jeśli chcesz być odpowiedzialną matką i kochasz to dziecko to powinnaś zacząć działać już teraz, a nie czekać na wieczne nigdy.
ChanLee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 19:15   #21
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Mieszkasz w swoim mieszkaniu. Bierzesz matkę, brata, brat kolegę albo ze 2 i w tym towarzystwie mówicie panu ze ma się wyprowadzić natychmiast. Jak zacznie awanturę, to dzwonicie na policję.

On się po porodzie nie zmieni. Będzie tylko gorzej.
Nie czekaj. Tylko tracisz czas i zdrowie i nie tylko swoje, ale i dziecka.
__________________
Cava

Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 21:03   #22
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Nieźle zjechane priorytety masz. Bardziej się przejmujesz nieudanymi zareczynami i tym, że matka nie zachwycała się pierścionkiem niż tym, że facet traktuje cię jak g.wno.
Siebie ratować nie musisz, ale nie skasuj dziecka na życie w takiej patoli. I nie rozumiem, dlaczego przerwałaś terapię. Leków brać nie musisz/Nie możesz, ale spotkania z terapeutą byłyby bardzo wskazane.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-15, 21:23   #23
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Może oddaj komuś na wychowanie to dziecko? Nie niszcz go.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2019-04-15, 21:56   #24
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 163
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Jeśli nie troll, to nie rozumiem problemu.


Skoro wszystko nieudane, to po co się nad tym rozwodzić?
__________________
To boldly go where no man has gone before.

Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.
Limonka2738 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-16, 06:05   #25
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 7 327
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Nie potrafisz mu powiedzieć pa, to dalej żyj sobie w swoim nieudanym życiu i patoli. To że wyjesz,użalasz się nie poprawi Twojej sytuacji, zresztą Ciebie nawet nie szkoda, ale dziecko zmarnujesz, a miałoby szanse na normalne życie.

Edytowane przez ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2
Czas edycji: 2019-04-16 o 06:08
ad661336dba67467d5566b7c0c939a9c82ec46ac_5f7e48729cea2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-16, 06:21   #26
Karena 73
Kobieta z klasą
 
Avatar Karena 73
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 058
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość
napewno nie weźmiemy ślubu i moja mama wie o tym, wie jaka jest sytuacja i że przyjęłam ten pierścionek tylko dla spokoju, bo jak żyć w jednym domu, jakbym odmówiła... może faktycznie nie powinnam oczekiwać zainteresowania pierścionkiem, bo w sumie on zupełnie nic nie oznacza.


No to dlaczego się dziwisz, że nie komentuje tego w żaden sposób? Już widzę swoją radość z zaręczyn mojej córki z jakimś patolem.



Cytat:
Napisane przez franka90 Pokaż wiadomość
tak, boję się jego i jego reakcji a najbardziej tego do czego jest zdolny, żeby osiągnąć swój cel..
Ty się lepiej bój swoich pomysłów i podejmowanych decyzji, bo Ty sama szkodzisz sobie najbardziej.
Nie wiem jak można oczekiwać, że ktoś zmieni się po narodzinach dziecka, skoro od zawsze jest chamem. Widocznie takie życie Ci pasuje. Trudno o inne wnioski w tej sytuacji.
__________________
Miłość to gra we dwoje, w której oboje muszą wygrywać.
Karena 73 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-16, 09:25   #27
White_Dove
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 4 634
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Straszne... Autorko powinnaś iść na terapię już po tamtym związku. Byłaś z alkoholikiem czyli z kimś dla kogo było coś ważniejszego niż Ty. Teraz jesteś z typem który cię gnoił do tego uprawiasz z nim seks i zaszliscie. :facepalm:

Idealny przyklad jak schrzanic sobie życie.

Zajść z dupkiem. Serio masz ochotę na seks z kimś kto jest chamem i traktuje się okropnie? Zaręczyny były na odwal bo właśnie tak cię traktuje. Nie musi się starać bo i tak z nim jestes. Nawet jak cię gnoi i traktuje jak nic. Jaki związek takie zaręczyny. Jesteś przykładem kobiety o której gadają faceci że jest z byle kim, co ją gnoi a ona z nim jest i uprawia seks a typ traktuje ją bez szacunku a " miłych facetów" ma w dupie. Mnie też by to wkurzało gdybym była facetem który zachowuje się w porządku ale taki dupek i cham byłby w związku. Dlatego potem się słyszy że kobiety nie postępują rozsądnie ani logicznie. Logicznym byłoby kopnięcie typa w tyłek a nie zachodzenie z nim w ciążę.
White_Dove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-16, 13:21   #28
Misiulki
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 16
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Zaręczyny na tle tego wszystkiego to jest nic. Ktoś Cię dręczy, a Ty się przejmujesz, że mama się nie zainteresowała pierścionkiem?
Misiulki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-16, 13:34   #29
SaszetkaPL
Raczkowanie
 
Avatar SaszetkaPL
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 62
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Autorko, wytlumacz mi prosze - co cie w ogole trzyma w tym zwiazku od samego początku? Bo nie uwierzę w odpowiedź że potrzeba posiadania drugiej połówki, twój facet ma z nia niewiele wspolnego.
SaszetkaPL jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2019-04-16, 13:48   #30
franka90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 10
Dot.: nieudany związek,nieudane zaręczyny, nieudne wszystko.

Cytat:
Napisane przez Misiulki Pokaż wiadomość
Zaręczyny na tle tego wszystkiego to jest nic. Ktoś Cię dręczy, a Ty się przejmujesz, że mama się nie zainteresowała pierścionkiem?
przejmuję się tym, że nie mam w nikim wsparcia psychicznego. wiem, że nie ma się moja mama z czego cieszyć, ale tak czy inaczej to część mojego życia i liczyłam na dobre słowo chociażby. sama nie wiem na co i po co liczyłam. jestem tak rozwalona psychicznie, że już sama nie wiem o co mi chodzi i co robić.( chociaż racjonalnie wiem co powinnam to zbyt się tego boję, żeby podjać w tej chwili kroki),

---------- Dopisano o 13:48 ---------- Poprzedni post napisano o 13:46 ----------

Cytat:
Napisane przez SaszetkaPL Pokaż wiadomość
Autorko, wytlumacz mi prosze - co cie w ogole trzyma w tym zwiazku od samego początku? Bo nie uwierzę w odpowiedź że potrzeba posiadania drugiej połówki, twój facet ma z nia niewiele wspolnego.
rzymało mnie od początku jakieś złudzenie, że u na mnie zależy. kiedy a terapii dotarło do mnie, że ten związek się nie zmieni i nie ma sensu ciągnąć to okazało się, że jestemw ciąży,a z terapii mnie wypisali ze względu na zbyt duży stres podczas sesji terapeutycznych.. i krąg się zamknął..
franka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-04-16 14:51:27


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:06.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.