Marznę - prosze o pomoc
Cześć,
Czy ktoś wie co jeszcze warto zbadać żeby znaleźć przyczynę ciągłego marznięcia?
Kiedyś cały czas było mi ciepło i latem sie nie przegrzewałam.
W którymś momencie mi się to zmieniło i od dziesięciu lat marznę. Wystarczy, że pójdę na spacer przy +5 i nawet mimo megawarstwowego ubrania, zwyczajnie marznę. Muszę się stopniowo rozgrzewać pod prysznicem, żeby moje ciało przestało być lodowate.
Już nie mam pomysłów co może być przyczyną.
Tarczycę mam w porządku, wysypiam się, jem normalnie, normalnie się ruszam, tkanki tłuszczowej mam wystarczający zapas, ciśnienie mam w normie. Jedynie w ciągu tych lat borykałam się czasem z anemią, ale w długich okresach, kiedy byłam daleka od anemii tak samo marzłam.
Już nie mam pomysłu co może być przyczyną i gdzie szukac odpowiedzi - lekarze olewają temat, a mi on naprawdę utrudnia życie.
Będę wdzięczna za podpowiedź co to jeszcze może być i co warto zbadać, gdzie szukać odpowiedzi.
|