|
Notka |
|
Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Zakorzenienie
|
![]() mamy wielodzietne
Są juz wątki o uczuciach do nowo narodzonego dzieciatka, a mnie interesuje co innego.
Jak to jest z uczuciami do dzieci juz "zadomowionych" jak rodzi sie nowe malenstwo. Dla mnie osobiscie nie ma tak ze kocham jedno wiecej drugie mniej...lecz jest to miłosc inna, kazde dziecko kocham inaczej, oprócz tego miłosc do starszego syna zmieniła sie diametralnie po urodzeniu sie córeczki, zmieniła ale mam nadzieje ze nie na gorsze, nie jestem juz tak "wpatrzona" w synka....czasem czuje wyrzuty sumienia z tego powodu, ze dziele sowje uczucia w nieodpowiedni sposób...mimo ze Andrzejek nie pokazuje mi ze jest mu gorzej to jednak mi jest smutmno, ze nie daje mu tyle uczucia co przedtem. Andrzejek jest narazie zakochany w Agatce(bardzo stara sie we wszystkim pomagac i ja tez pozwalam mu na wiele...na zabawe z malutka mimo ze ze strachu mam serce na ramieniu) ale boje sie ze zrobie jakis bład i to moze sie zmienic...Wiadoma rzecz ze dochodzi do tego wszystkiego brak czasu dla starszego, oczywiscie staramy sie aby nie czuł sie zaniedbywany , ale jednak poswiecamy mu o wiele mniej czasu i zainteresowania niz wczesniej. jak to jest u was?
__________________
przepraszam za niedoskonałość...., gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć.... 16.10.2009-start ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 214
|
Dot.: mamy wielodzietne
Ja mam jedno dziecko, ale poznałam kiedyś w szpitalu matkę, która ma 3 córki i powiedziała mi, że najbardziej kocha najmłodszą. Zdziwiłam się jak można jedno dziecko kochać mniej, a drugie bardziej. Wiadomo, że najmłodszemu, a szczególnie w wieku niemowlęcym poświęca się najwięcej czasu, bo tego wymaga.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Oświęcim
Wiadomości: 42
|
Dot.: mamy wielodzietne
To trudne tak mi się wydaje być obiektywnym wobec dwojki, trojki... swoich dzieci. Sama zastanaiwm się na tym, bo niedługo zostane mamą po raz drugi. Teraz synek jest najważniejszy, jest naszym oczkiem w głowie, ale właśnie między innymi dlatego zdecydowaliśmy się tak szybko mieć drugie dziecko, żeby uniknąć problemów z akceptacją rodzeństwa i żeby kontakt między dziećmi był silniejszy. Zaznaczam że to nasze rozumowanie i nie koniecznie musze mieć racje. To tylko obserwacje relacji mojego męża a jego bratem, który jest młodszy 5 lat, a mną i moja siostra (różnica 20 miesięcy). Oczywiście ja i moja siostra dogadujemy się doskonale, oni niestety nie.
Przyznam szczerze, że brzuch mnie boli jak pomyśle o swoich odczuciach i zachowaniu i wogóle o tym jak sie nasz świat zmieni kiedy będzie nowy członek rodziny. Staram się nie panikować i mam nadziej że wszytkie mądre artykuły, które na ten temat przeczytałam oraz rady , będe umiała wdrożyć w codzienne życie. Wiem że "perwsze tże traktować jako tak samo ważne, aby nie czuło się odżucone. Jak narazie to , umnie sucha teoria. Może wypowie sie ktoś z doświadczeniem. Będe śledzi ten wątek. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 2 207
|
Dot.: mamy wielodzietne
hehe, Katesia, myślałby kto sądząc po temacie, ze Ci sie jeszcze trzecie marzy
![]() ![]() Ja podobniez mam parkę, nie wiem jak jest, jak się ma dzieci tej samej płci, myślę, ze moze to sprzyjać wyborowi tego jednego. Z mojej perspektywy mogę przyznać, że kocha się je inaczej, absolutnie nie mniej jedno od drugiego, ale jakoś inaczej. Synio to taka męska niedojda, wychowywny z wielka troską, nieco więcej wychuchany, bo przez dwa lata był jedynakiem, teraz się uczy "ludzi i świata". Córka natomiast bardziej samodzielna, pojętna, odważna, ale jeszcze ciagle uczepiona mej spódnicy. Sukcesy obojga cieszą mnie tak samo i w ten sam sposób są oczekiwane. Ale kiedy pojawiła się mała, musiałam z oczywistych względów więcej jej poświęcić czasu, tymbardziej, że to była Huba przyrośnięta do mnie. Starałam się wtedy wolną, choć krótszą chwilę spędzać bardziej aktywniej z synem, bałam sie, żeby nie poczuł się odrzucony, zaniedbany. Miałam takie same obawy, jak Ty teraz. Teraz absolutnie nie mam żadnych wątpliwości i obaw, między dziećmi jest silna więź, jak coś broją to razem / w końcu niecałe dwa lata róźnicy wieku to niewiele/, mała w postępach stara się nadgonic brata, łazi za nim i powtarza wszystko jak papużka. Syn mój natomiast zaskakuje mnie swoja opiekuńczością wobec siostry, swoją metodyką podczas wyjaśniania jej jakiejs zabawy. Myśle, Katesiu, że ten stan wynika z niesamodzielności jeszcze Agatki, jest ona od Ciebie zależna i to własnie dlatego tyle czasu jej poświecasz. Mniemam, że to okres przejściowy, kiedy mała zacznie coś rozumieć i poruszać się, bedziesz mogła jakoś czas podzielić między obydwoje, na razie to tylko takie bierne uczestnictwo syna w tej opiece nad Agatką. Ale miłość już pozostanie inna, tak mi się wydaje.
__________________
C'est la vie - cały twój Paryż dwie drogi na krzyż
Knajpa, kościół, widok z mostu |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: mamy wielodzietne
Cytat:
![]() W sumie staram sie z Andrzejkiem utrzymywac kontakt jak najwiekszy, jednak nie jest tak jak było (i wiem ze juz nigdy nie bedzie...), do tego stopnia ze jak karmie Agatke to jedną ręka trzymam ją o druga przytulam Andrzejka, jak Agatka śpi a ja mam mniej wiecej wszystko porobione to bawie sie, uczę z Andrzejkiem. Ale no własnie ta miłosc jest inna, nie jestem juz bezgranicznie wpatrzona w Dzejusia, czasem mysle ze moze przestałam go kochac? ale tak nie jest, jedynie wiecej od niego oczekuję, a nie chce popełnic błędu obarczania go nadmierną odpowiedzialnoscią.... Patrząc z perspektywy czasu, przed porodem obawiałam sie jak andrzejek przyjmie Agtke (jest bezgranicznie we mnie wpatrzony) ale okazuje sie ze on nas bardzo mile zaskoczył, jedynie rozczarowuje sie swoja "zmiennoscią uczuc", z jednej strony to rozumiem ale z drugiej trudno mi sie z tym pogodzic-ze nie bede juz umiała nawiazac takiego kontaktu z Dzejkiem jak kiedys. Pozostaje mi zal za "przeszłymi czasami" i smutno mi ze mój Dzejus jest w pewien sposób odrzucony-narazie on to zaakceptował (staram sie cały czas podkreslac ze on jest autorytetem dla Agaci, ze jest kochanym starszym bratem) ,ale boje sie czasu jak on sobie przypomni jak kiedys było wspaniale....Oby było tak ze tylko ja za tym tęsknie tak bardzo, ale zmienic tego nie umiem i podejrzewam ze nie powinnam , bo moze to dla Andrzejka jest krok w "dorosłość".... ale sie rozpisałam, podejrzewam ze nie bardzo sie bedzie chciało komus taki długi post przeczytac.....
__________________
przepraszam za niedoskonałość...., gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć.... 16.10.2009-start ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Oświęcim
Wiadomości: 42
|
Dot.: mamy wielodzietne
Nie wiem w jakim wieku jest Andrzejek, ze zdjęcia wynika ze ma ok 5 lat wiec czas w którym byliście tylko we dwoje (świadomie pominełam mężą
![]() Myśle że kwestią czasu jest to żeby każdy mógł przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Podoba mi sie Twoje podejście piszesz ...jak karmie Agatke to jedną ręka trzymam ją o druga przytulam Andrzejka, jak Agatka śpi a ja mam mniej wiecej wszystko porobione to bawie sie, uczę z Andrzejkiem....to naprawde wspaniałe ![]() ![]() A co do trójki pociech to jestem z Tobą. We wrześniu będziemy mieli drugiego dzidziusia. Jakub będzie miał wtedy 14 miesięcy. Pomyśl co mnie czeka.....jedno zacznie chodzić, a drugie wrzeszczeć za jedzeniem, ![]() Trzecie maleństwo palnujemy jak najszybciej. Mozę uda nam się za kolejne 14 miesięcy.... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
|
Dot.: mamy wielodzietne
Wypowiem się, bo jestem mamą 2 dzieci z paroletnim już stażem
![]() ![]() Zawsze chciałam mieć dwoje dzieci, potem okazało się, że nie wiadomo czy bedę miała chociaz jedno... Udało sie, ale moje dzieci to dzieci wyczekane, wywalczone, upragnione i ukochane. Nawet gdyby mi ktoś przyłożył pistolet do skroni nie umiałabym powiedzieć, ze któres z nich kocham bardziej a któres mniej. Tak samo martwie sie o oboje, tak samo przejmuje się ich kłopotami, tak samo cieszą mnie ich sukcesy i zwyciestwa. Na poczatku bałam sie jak to będzie wsyzstko wygladało jak urodzi się drugie dziecko. Na szczęcie wszystko przebiegało spokojnie i okazało się, ze mojej i taty miłości wystarczy dla dwojga ![]() ![]() ![]() Pozdrawiam wszystkich którzy przeczytali ten elaborat do końca ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
|
Dot.: mamy wielodzietne
Luba ,masz bardzo zdrowe podejscie i myslę ,że bardzo mądrze wychowujesz dzieci
![]() ![]() Ja nie wyobrazam sobie miec drugie dziecko,nie wiem ze potrafilabym podzielic milosc ,nie wiem tez czy chce ja dzielic na 2 dzieci,moze kiedys. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 95
|
Dot.: mamy wielodzietne
czesć Wam, kiedyś myślałam tak samo. Jak miałam tylko Filipka zastanawiałam się jak podziele miłość kiedy będę miła drugie dziecko. To bez sensu. Nie dzieli się miłości!!! Odkąd mam Emilke wiem że drugie kocha się drugą miłością. Tak samo silną. Powodzenia
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Zakorzenienie
|
Dot.: mamy wielodzietne
no i zaczyna sie problem....
![]() wczoraj stwierdził przy obiedzie (kazalismy mu zjesc do konca kotleta-czyli powód błehy, a raczej to był tylko pretekst) ze on ucieknie z domu-pzypomnam-ma 6lat!!!!! Rece mi opadły, bo przeciez staramy sie z męzem aby nie udczuwał drastycznie zmiany sytuacji domowej... najpierw mnie zamurowało, a potem pomyslałam ze nie moze byc tak ze on bedzie nas szantazował-to był jednak moim zdaniem szantaz....wiec po jakism czasie, wżiełam go na rozmowe.....Spytałam czy az tak mu z nami źle, i gdzie on chce mieszkac? i tu moze zostane zlinczowana-ale wiecie co mu powiedzialam ,ze skoro on juz chce byc na tyle samodzielny, skoro nie potrzebuje w nocy do nas do łozka przychodzic jak mu sie snia koszmary, skoro uwaza ze gdzies tam bedzie mu lepiej to jestem skłonna pogodzic sie z jego decyzją- i pomoge mu sie spakowac i go odprowadze. Rozpłakał sie w tym momencie, wiec powiedziałam ze niech pójdzie do pokoju i przemysli swoją decyzje, jesli nadal bedzie chciał odejsc to jestem sklonna mu pomóc, lecz jesli nie chce odchodzic to musi sie zastanowic nad swoim postepowaniem i starac cos zmienic-siedział dlugo w pokoju, potem przyszedł i powiedział ze chce zostac, ze nas bardzo kocha i postara sie zyc z nami tak jak kiedys, potem wszyscy mocno sie tulalismy, Andrzejek jeszcze troche popłakał i wczoraj juz był grzeczny dzis równiez. To był z mojej strony bardzo drastyczny cios sdla niego, ale tłumacze sama sobie ze skoro w takim wieku chce wymusic w sumie nie wiadomo co szantazem ucieczki- to co bedzie jak podrosnie? pisze o tym nie wiem sama po co-moze zeby poczytac czy dobrze zrobiłam, czy źle.....powiem ze boje sie tego ze mnie zlinczujecie, ale moze wasze wypowiedzi pomoga mi na nastepne takie sytuacje-bo podejrzewam ze to jeszcze nie koniec... w sumie szczescie w nieszczesciu ze on swoje negatywne uczucia (moze nie uczucia ale zachowanie) skierowuje do nas a nie do Agatki, moze nie kojarzy tego bezposrednio z jej przyjsciem. powiem tylko tyle ze jest nam strasznie ciezko, ale wiem ze Andrzejkowi jeszcze ciezej, tym bardziej ze to jeszcze małe dziecko. Boje sie go stracic i dlatego pytamwas czy miałyscie cos takeigo i jak to rozwiazałyscie?
__________________
przepraszam za niedoskonałość...., gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć.... 16.10.2009-start ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Raczkowanie
|
Dot.: mamy wielodzietne
Moja córa ma 4 latka cztery miesiące temu urodził się jej braciszek!Narazie nie widze przejawów zazdrości ale tak jak mówicie Ja czuje się winna nie poświecając jej czasu poprostu go nie mam!!!Mam wyrzuty sumienia czasami aż chce mi się płakać jak na nią patrze ale naprawde jet bardzo dzielna, już planuje że jak bedzie lato i mąż bedzie miał urlop on zajmie sie małym a ja poświece więcej czasu córce! Dobrze że ma babcie która poswieca jej bardzo dużo uwagi i czasu .Dzieki za babcie tesciową. Bużka dla wszystkich mamuś i maluszków!!!!!!!!
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Zakorzenienie
|
Dot.: mamy wielodzietne
Esti to mam nadzieje ze jak u ciebie juz 4 miesiace po zmianie sytuacji to pewnie nie bedzie zazdrosci, zaczynam żałowac ze nie miałam dzidziusia wczesniej(choc próbowalismy juz dawno, ale dwa razy było niepowodzenie
![]()
__________________
przepraszam za niedoskonałość...., gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć.... 16.10.2009-start ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 2 207
|
Dot.: mamy wielodzietne
Katesiu, nie martw się, przecież to nic zaskakującego, że synek dotąd wychowywany jako jedynak nie jest zadowolony, że musi się dzielić mamą i tatą z małą dzidzią, na dodatek jeszcze nie ma z Agatki dla niego żadnej pociechy- bo to teraz tylko kupki, płacze, jedzenie, mowy o wspólnej zabawie nie ma.
A to jak Andrzej reaguje, to według mnie typowe, nowa sytuacja budzi w nim lęk, frustrację, a przede wszystkim niepewność. Ale myślę, że nie powiniście być zbyt ostrzy dla niego, on Was testował, testował Waszą miłość, należy mu powiedzieć, jak bardzo byłoby Wam przykro bez niego, jak bardzo go kochacie i Wam na nim zależy. Nie można mu dac odczuć, ze los jego jest Wam obojętny. Prawie wszystkim dzieciom zdarza sie powiedziec "idź sobie mamo", "nie chcę cię" itp- tak naprawdę sens jest inny- to po prostu krzyk bezradności, poczucia osamotnienia, odczuwany oczywiście subiektywnie. Często właśnie pojawia sie podobne zachowanie w przypadku pojawienia się kolejnego dzidziusia w domu, po oddaniu do przedszkola, po zmianie otoczenia. Jest to próba nie tylko dla dziecka, ale i dla rodziców, dlatego sądzę, że Andrzejkowi powinniscie często powtarzać, że jest ważny i że go kochacie.
__________________
C'est la vie - cały twój Paryż dwie drogi na krzyż
Knajpa, kościół, widok z mostu |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Zakorzenienie
|
Dot.: mamy wielodzietne
no moze nie dopowiedziałam ze mówiłam ze go odprowadze bo na tyle go kocham aby uszanowac jego decyzje, ze mi bedzie bardzo smutno i przykro ale na siłe nie moge go zatrzymac....i wtedy Andrzejek sie rozpłakał. Moze za bardzo zagrałam mu na uczuciach, ale za kazdym razempodkreslam ze bardzo go kocham i przytulam go...(gorzej z moim męzem bo on jest straszny nerwus). i włanie dlatego mnie to tak zdziwiło bo zapewniam go i daję mu duzo uczucia a tu takie słowa....chciałam aby zrozumiał ze miłosc pozwala na to abym dała mu "wolną reke" (choc sama wiem ze w istocie nie pozwoliłabym aby odszedł) i ze to jego decyzja-nie wiem czy to dla 6cio latka nie było zbyt duzą szkołą? niby przemyslał i mam nadzieje zrozumiał.
oj zaczynam sie sama motac w tym co pisze i co gorsza w tym co czuje... Wiem jedno kocham go nad życie i nie chce go skrzywdzic, ale on sie odsuwa sam....a tego chce uniknąc...
__________________
przepraszam za niedoskonałość...., gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć.... 16.10.2009-start ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Raczkowanie
|
Dot.: mamy wielodzietne
moja mala mówi do mnie "niedobra mama"jak coś małej zabronie lub kiedy ma kare!!!
Mysle ze nie ma regóły na to kiedy mieć dziecko aby to starsze nie było zazdrosne!Zależy od charakteru maluszka a naprawde pokazywanie złosci na zewnątrz jest dobre bo mały wyrazi swoje emocje a nie np : skrzywdzi maluszka!Bo i o takich sytułacjach się słyszy!Ale napewno malcowi przejdzie !!! |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
|
Dot.: mamy wielodzietne
oby....
__________________
przepraszam za niedoskonałość...., gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć.... 16.10.2009-start ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: lublin
Wiadomości: 1
|
![]()
chcialam zapytac ile macie dzieci i kto Wam pomaga jak sobie radzicie
![]() ![]() Edytowane przez Mariqa Czas edycji: 2006-12-19 o 10:24 Powód: dubel |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 342
|
Dot.: mamy wielodzietne
witam
mam dwie córki - starsza w wieku prawie 4 lat, młodsza 4 miesiące. ...a marzy mi sie 3 dziecko.... Jest duża różnica w wychowywaniu jedynaka, jak jest dwójeczka jest sympatycznie i wesoło, napewno mlodsza sie nie nudzi, bo starsza córka ciagle sie wygłupia, a młodsza sie chichra.....Jeżeli chodzi o pomoc.. no cóz mieszkamy w miescie, babcie i rodzina w innym miasteczku... także jesteśmy zdani na samych siebie. Wystarczy dobra organizacja, czasami poproszę którąś z babć, ale to w wyjatkowych sytuacjach. pozdrawiam Edytowane przez agusia1 Czas edycji: 2009-08-17 o 14:34 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:33.