|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
|
sytuacja bez wyjścia... a może jednak...
Bardzo chciałabym prosić o radę. Opiszę wam moja sytuacje, wiem że to wszytsko może się wydawać dziecinne i głupie ale... Istny trójkącik- od pół roku podoba mi sie baaardzo pewien ktoś, a od niedawna ja jego najlepszemu przyjacielowi. Moj obiekt westchnień nie wie nic o moich ukrytych uczuciach, no i co tu duzo mowic slabo sie znamy, a tego drugiego próbuje jak mogę do siebie zniechęcić, tylko to jest dosyć trudne bo właściwie przez zupełny przypadek wyszło że tańczymy ze sobą poloneza na studniówce- nie znaliśmy się wcześniej, tylko oboje szukaliśmy kogoś do tańca, i przez kolegę tak jakos wyszło, a wtedy nie wiedziałam jeszcze że to jest najlepszy przyjaciel mojego "obiektu" i nie wydawało mi sie to aż tak straszne. Ja wiem że to nie jest niczyja wina że ja podobam sie jednemu, a mi samej ten inny. Tylko że chyba są rzeczy których nie zrobią sobie najlepsi kumplowie. mimo moich usilnych starań pozostania na próbach tańczących, zimną, niedostepna, bez uśmiechów , spojrzeń i nie tylko ( od poczatku wiedzialam co sie moze swiecic) to kolega wzial od kogos moj nr telefonu, chce sie spotkac czy cos. Na razie zgrabnie ominelam propozyjce spotkania, ale... ja im bardziej wiem ze nie bedzie mi dane byc z tym drugim, tym gorzej sie z tym czuje, a swiadomosc tego ze to niczyja wina, to sprawia ze juz w ogole jestem bezsilna. Tak sobie pomyslalam tylko niesmiale ze moze ktos na forum bedzie mial jakis pomysl co z tym fantem zrobic...a i przypomnialo mi sie jeszcze ze oboje nie maja z kim isc na studniowke... ajj czuje sie jak 13 latka piszaca na forum o tym jak zdobyc chlopaka ( bez urazy dla trzynastolatek , bo to jest naprawde slodkie
![]() liczę na chocby malenki odzew... pozdrawiam
__________________
Success doesn't consist on winning all the time, but on never giving up. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 7 911
|
Dot.: sytuacja bez wyjścia... a może jednak...
Byłam kiedyś w podobnej sytuacji.
Po jakimś czasie okazało się,że mój "obiekt" tez jest zainteresowany.I zaczęliśmy sie spotykać. Jego koledze od razu powiedzieliśmy,jak było.Z resztą ja też Mu nie dawałam jakiś przesłanek,by sobie pomyślał coś innego,niż to,że Go lubiłam. Na poczatku kolega się trochę obraził. Mniej na mnie niiż na mojego ówczesnego Tż-ta. Ale po jakimś czasie Mu przeszło. Zalecałabym więc szczerość.Aczkolwiek delikatność jednocześnie.Kiedyś (moja skąd inąd ukochana wokalistka) Anna Maria Jopek powiedziała :"Przyzwoitość nakazuje nie robić nadzei tam,gdzie jej nie ma". I ja się z tym zgadzam. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
|
Dot.: sytuacja bez wyjścia... a może jednak...
przywracasz mi odrobine nadziei , a cytat o przyzwoitości to sobie zapiszę
![]()
__________________
Success doesn't consist on winning all the time, but on never giving up. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 1 084
|
Dot.: sytuacja bez wyjścia... a może jednak...
Zgadza sie nie rób nadziei komus do kogo nic nie czujesz - to klucz do sukcesu. Po co oszukiwac kogoś i siebie. a jesli chodzi o drugiego kolege do ktorego czujesz miete to zalecam pozostawienie to czasikowi
![]()
__________________
Stażysta 2011 Misja WAKACJE- Gdańsk Misja język niemiecki Misja Wiedeń Romantycznie: Chuck&Blair, Blair&Chuck ![]() ![]() ![]() have to be together ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:11.