Pomóż mi się uspokoić... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2007-03-06, 12:14   #1
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Unhappy

Pomóż mi się uspokoić...


Proszę o poradę, pomoc, propozycje - cokolwiek

Mam problem z uspokojeniem się po jakiejś stresującej sytuacji.
Np: kłocę się z mężem i dla mnie wydaje się że to jest koniec świata, myślę że już mnie nie kocha, że już nigdy nie będzie tak jak dawniej. Ja sama wiem że to jest jakieś durne wyolbrzymianie i histeria, ale nie potrafię wytłumaczyć tego swojej psychice.

Jakaś paranoja. Wszytko sie we mnie gotuje nie potrafię znaleźć wyjścia z sytuacji, sama się dręczę. Denerwuje mnie to bo jest mi ciężko z samą sobą. Pewnie znajdzie się taka osoba która wie jakie to uczucie, że zaraz coś się rozwali (i nie mówię o zwykłej babskiej złości i rzucaniu talerzami tylko o poważnym złym uczuciu). Ja nazwałabym ten stan paranoiczną złością.

Wiem że to nie jest normalne, bo czasem ta złość przeradza się w agresję i nienawiść. To zachowanie paraliżuje mi związek.
jak sobie z tym radzić? Jak sie uspokoić? I uwierzcie że nie da nic policzenie do dziesięciu, rozmowa czy przespanie się z problemem. Rozmowa jest dla mnie powierzchownym zaleczeniem problemu.

To tkwi bardzo głęboko we mnie. Każda sytuacja rostawia na mnie cholerną zadrę, jakąś głęboką ranę. Nie radzę sobie

Leki na uspokojenie? psycholog?-nie mam czasu na chodzenie do psychologa poza tym nawet nie wiem gdzie miałabym się udać żeby nie płacić za wizytę.

Sama nie wiem Głupia jestem w tym temacie
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 13:54   #2
novakia
Zakorzenienie
 
Avatar novakia
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 9 660
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

ja mam jedna rade- wiecej dystansu do siebie i innych, oraz rzeczy ktore sie wkolo dzieją
__________________
"Jeśli nie masz dzieci, to tak, jakby część twojego serca nigdy nie czuła. Jakby została na zawsze odłączona..."Gillian Flynn – Ostre przedmioty
novakia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 14:20   #3
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Łatwo powiedzieć trudniej wykonać. Chciałabym osiągnąć ten dystans
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 14:27   #4
paaauliinaaa
Raczkowanie
 
Avatar paaauliinaaa
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: truskawkowe łąki.
Wiadomości: 89
GG do paaauliinaaa
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Witam
Ja właściwie też tak mam..... cos sie wydarzy niekoniecznie wielkiego ale ja tak sie tym przejme że wogole koniec świata... ... lekarstwo? hmm... tez sie zastanawiałam i nad sobą i teraz właśnie nad Tobą... więc tak... mi zawsze przechodzi jak sie prześpie.... tak dziwnie jakoś a Ty... hm... moze porozmawiaj o tym z mężem... jesteście małżeństwem musicie być ze sobą szczerzy.... powiedz mu jaki masz problem żeby Ci jakoś pomógł ... zrozumiał ...

będzie dobrze
__________________
"Nie zamykaj oczu bo,
Na zawsze chce być
W zasięgu Twego wzroku i
I dłoni Twych.
By zawsze gdy wyciągniesz je
Mogły napotkać mnie."
paaauliinaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 14:30   #5
traci
Wtajemniczenie
 
Avatar traci
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Chocolate Factory
Wiadomości: 2 761
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

A rozmawialas ze swoim mezem na ten temat?Moze zanim wybuchniesz poilcz do 10 a potem pogadaj ze swoim mezem na ten temat ktory Cie dreczy.Wydaje mi sie ,ze w przychodniach jest jakis psycholog za darmo ,niewiem jak w Polsce.Moze zajmij sie czys co pomoze Ci wyladowac ta agresje?Mi np wscieklosc przechodzi kiedy poprotu przejde sie na spacer i przemysle sobie wszystko.
traci jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 14:39   #6
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Tylko właśnie ja taka durna jestem że mi nic nie pomaga. Mąż wie o wszystkim mówiłam mu ale on nie potrafi zrozumieć dlaczego ja tak się przejmuję. Przekonuje mnie że wszystko jest w porządku (i właściwie jest w porządku) ale do durnego mojego łba nie dociera.

Czasem też tak mam że jak się prześpię to mi przechodzi ale jak jest coś poważniejszego to nie ma bata. Muszę cierpieć przez tydzień aż troszkę zapomnę.
Nie wiem czemu tak wszystkim się przejmuję. I właśnie najgorsze jest to że nie mogę się uspokoić ani sama ani z kimś. Chyba potrzebne jakieś środki mechaniczne :/
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 14:46   #7
traci
Wtajemniczenie
 
Avatar traci
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Chocolate Factory
Wiadomości: 2 761
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Cytat:
Napisane przez zuziunia13 Pokaż wiadomość
Tylko właśnie ja taka durna jestem że mi nic nie pomaga. Mąż wie o wszystkim mówiłam mu ale on nie potrafi zrozumieć dlaczego ja tak się przejmuję. Przekonuje mnie że wszystko jest w porządku (i właściwie jest w porządku) ale do durnego mojego łba nie dociera.

Czasem też tak mam że jak się prześpię to mi przechodzi ale jak jest coś poważniejszego to nie ma bata. Muszę cierpieć przez tydzień aż troszkę zapomnę.
Nie wiem czemu tak wszystkim się przejmuję. I właśnie najgorsze jest to że nie mogę się uspokoić ani sama ani z kimś. Chyba potrzebne jakieś środki mechaniczne :/
Przejdz sie do swojej przychodni i tam na pewno jest lekarz ktory moglby z Toba porozmawiac i poradzic Ci cos.Ja tez tak mam tylko ,ze mi pomaga np.spacer ,posluchanie muzyki czy obejrzenie jakiegos dobrgo filmu no i oczywiscie zakupy.Wiesz ,tez sie przejmuje i czasem jak cos sie wydarzy to przezywam to strasznie ale nauczylam sie jak sobie z tym radzic ,to sposoby wymienine wyzej.
traci jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 14:46   #8
paaauliinaaa
Raczkowanie
 
Avatar paaauliinaaa
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: truskawkowe łąki.
Wiadomości: 89
GG do paaauliinaaa
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

jestem z Tobą
__________________
"Nie zamykaj oczu bo,
Na zawsze chce być
W zasięgu Twego wzroku i
I dłoni Twych.
By zawsze gdy wyciągniesz je
Mogły napotkać mnie."
paaauliinaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 15:02   #9
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Cytat:
Napisane przez paaauliinaaa Pokaż wiadomość
jestem z Tobą
Dziękuję
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 15:04   #10
Kattarina
Zakorzenienie
 
Avatar Kattarina
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 7 829
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Momentami miewam podobne stany emocjonalne, jednak nigdy nie sa one spowodowane moim osobistym polozeniem.(Nad tym panowalam i panuje od zawsze.......) Najwieksza rozpacz i bezsilnosc (ktore niepowstrzymane, przerodzilyby sie w agresje i nienawisc) ogarniaja mnie, gdy po raz milionowy w zyciu stykam sie z okrucienstwem i bestialstwem wobec dzieci i zwierzat, generalnie: istot bezbronnych. Z racji zawodu, mialam kiedys ciagly kontakt z tym "zjawiskiem" i musze przyznac, ze bylam bliska obledu.
Potrzeba mi bylo dystansu, ale nie takiego, ktory wynika ze znieczulenia sie na problemy- tylko, na umiejetnosci znalezienia miejsca , wewnatrz mnie samej, w ktorym moge "ukryc sie", aby odpoczac. To dala mi medytacja- joga, ktora zaczelam od nauczenia sie prawidlowego oddychania (to od strony fizycznej) i nazwania, a nastepnie zrozumienia uczuc, ktore mna targaja.
Przyznaje nie bylo i nie jest to latwe; wyciszyc sie, gdy jest sie czescia takiego swiata, ale przy zachowaniu dyscypliny wewnetrznej- mozna to osiagnac.......

Edytowane przez Kattarina
Czas edycji: 2007-03-06 o 15:25 Powód: lit.;)
Kattarina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-06, 22:54   #11
Lucyy
Zadomowienie
 
Avatar Lucyy
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 244
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Ja również miewam takie chwile, ze byle głupota urasta do rozmiarow tragedii.
Cytat:
Napisane przez paaauliinaaa Pokaż wiadomość
mi zawsze przechodzi jak sie prześpie.... tak dziwnie jakoś
mnie tez to zawsze pomaga Przespie się i od razu wszystko widzę inaczej, bardziej pozytywnie.
Rozmowa, wygadanie się też potrafi zdziałać cuda. W podbramkowych sytuacjach, kiedy np jest u mnie tż i mnie czymś wkurzy tak, ze aż wszystko się we mnie gotuje (oj potrafi ), to wtedy mówie mu, zeby dał mi chwilę spokoju, nie odzwywał się. Uspokajam się, emocje opadają i wszystko jest ok.Odkryłam ta metode całkiem niedawno, dzieki temu szybko radze sobie z niepotrzebnymi nerwami i naprawdę zauwazyłam, że jest miedzy mna a TŻ-tem mniej kłótni.
__________________
"Najlepsze są prezenty pożyteczne. Na przykład: ja jemu chusteczki do nosa, on mi futro"
B. Bardot
Lucyy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2007-03-09, 08:08   #12
lemoorka
Zakorzenienie
 
Avatar lemoorka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lemoorland
Wiadomości: 7 072
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Pij melisane- takie krople na alkoholu.

Albo parz sobie melise- takie herbatki

też bywam nerwus i herbatka działa, a jak nie działa to kieliszek winka. Człowiek w złości nie potrafi się zdystansować, ale może się supokoic policzyć do 10 i w stoickim spokoju wypic hebratke ziołowa.

Pozdrawiam
lemoorka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-09, 08:25   #13
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Też myślałam żeby sobie kieliszek winka wypić na nerwy, ale w końcu popadnę w alkoholizm.

A co do herbatek to naprawdę nie działają. Kiedyś brałam tabletki uspokajające właśnie na ziołach. Fajnie by było żeby takie specyfiki działały. Ale niestety. A im więcej się ich weźmie tym się jest bardziej śpiącym, ale z uspokojenia nici
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-09, 09:33   #14
nom_de...
Zadomowienie
 
Avatar nom_de...
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 157
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Mnie tez latwo wytracic z rownowagi, szybko sie wkurzam- mam wlasnie malo dystansu do problemow, z tym, ze u mnie zlosc stosunkowo szybko mija. Dwa dni i po problemie. Sposobem na to jest przeanalizowanie calej sytuacji i uzmyslowienie sobie, ze to wcale nie jest koniec swiata i szkoda psuc sobie nerwy na takie pierdoły (nawet, jesli problem wg mnie jest powazny, zwracam uwage co na jego temat sadza inni ludzie z mojego otocznenia- chlopak, siostra, kolezanki...)
Po spokojnych przemysleniach wracam do rownowagi.
Bo szkoda zdrowia.
Szkoda mojego zwiazku.
Nie warto psuc sobie stosunkow z siostra.
itd.

Pomysl moze (tez tak czasami robie) co byloby, gdyby przez jakas (tak naprawde nic nie znaczącą) klotnie Wasz zwiazek zakonczyl sie. Co byloby potem? Czy ta sprzeczka byla az tak istotna, wazniejsza od związku? Czy warto bylo dla osiagniecia jakiegos celu zaryzykowac rozpad łączącej Was więzi? Czy nie lepszym pomyslem byloby ostudzic gniew i ocalic uczucie?
Czasem warto ustąpic, pojsc na kompromis- to boli, ale tylko na poczatku i jest kwestią przyzwyczajenia.
Trzeba znalezc zloty srodek, taka rownowage psychiczna, z ktorej trudno bedzie Ciebie wytrącic
Ja go dalej szukam
__________________
Do you see?
There's no more me.
I'm happy as can be.
nom_de... jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-09, 10:14   #15
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Masz rację bo to są nic nie znaczące kłótnie w stosunku do mocy naszego związku, ale wiadomo jak to jest w nerwach. Zawsze za dużo się mówi i się wyolbrzymia.

Ale jak np poradzić sobie z utrzymującą się oschłością po kłótni? To jest najgorsze, bo przez ten czas nerwy mam poszarpane. Myślę sobie "no to ładnie, przesadziliśmy z tą kłótnią, już pewnie po takim czymś nie będzie dobrze"
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2007-03-09, 10:45   #16
nom_de...
Zadomowienie
 
Avatar nom_de...
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 157
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Cytat:
Napisane przez zuziunia13 Pokaż wiadomość
Masz rację bo to są nic nie znaczące kłótnie w stosunku do mocy naszego związku, ale wiadomo jak to jest w nerwach. Zawsze za dużo się mówi i się wyolbrzymia.

Ale jak np poradzić sobie z utrzymującą się oschłością po kłótni? To jest najgorsze, bo przez ten czas nerwy mam poszarpane. Myślę sobie "no to ładnie, przesadziliśmy z tą kłótnią, już pewnie po takim czymś nie będzie dobrze"
U mnie to jest raczej tak, ze ja jestem oschla i nie mam ochoty sie przytulic, nawet, jesli widze, ze TŻ wymiękł i juz ma dosyc tej "pokłótniowej" atmosferki. Wtedy rozmawiamy- ja sie wyzalam, mowie o niemalze wszystkim co mnie gryzie (ale nie z pretensja, po prostu z zalem, bo chcę być szczera a nie tłumic niepokoje wewnątrz siebie). Jak sie wygadam, to prosze, zeby juz nie zwracal mi uwagi za zachowanie (bo to przeciez nie bylo tak, ze 1. klotnia wynikla tylko z mojej winy; 2. nie chce sie znowu nakrecac) i najlepiej by bylo, gdybysmy zamkneli rozdzial i unikali podobnych sytuacji w przyszlosci... Pozniej uspokajam sie i np. lezac na lozku, przytulamy sie do siebie z czuloscia. Nie od razu plomiennie i z uniesieniem, ale powoli przewstajemy myslec o klotni i skupiamy uwage na tej chwili (bez skojarzen , mam na mysli zasniecie w ramionach), na bliskosci i spokoju plynacym z tego delikatnego, fizycznego kontaktu... Ja wtedy psychicznie odbudowuję poczucie bezpieczenstwa...

Wiadomo jednak, ze jak zycie zyciem, powtarzamy czasem te same bledy i robimy podobne, nie do konca przemyslane kroki Jednak po ktorymśtam z kolei razie kolejne sprzeczki wynikaja rzadzej, bo juz wiemy, czego powinnismy sie wystrzegac w naszym zachowaniu i sposobie myslenia.


Acha: i radziabym Ci unikac tabletek uspokajajacych. Pij ewentualnie ziólka, ale one raczej wplywaja na podswiadomosc ("Wypije herbatke i bedzie lepiej"), dzialaja jak placebo.
__________________
Do you see?
There's no more me.
I'm happy as can be.
nom_de... jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-09, 11:23   #17
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

No właśnie jak placebo, a u mnie z autosugestią kiepsko.

A jeśli chodzi o tą atmosferę, to tak jak mówisz, u mnie jest podobnie. Trochę poleżymy ze soba poprztulamy się i odbudowuje się poczucie bezpieczeństwa.
Ale tym razem trwa dłużej taki stan oschłości i mimo zapewnień męża ze jest ok to i tak daje sie wyczuć tą napiętość. Nienawidzę takich sytuacji. Źle mi z tym.
Wczoraj wcale prawie do mnie się nie odzywał i poszedł spać jak przyszłam z pracy. Tłumaczył że chciało mu się spać i w ogóle, a ja mam wrażenie że zwyczajnie nie chciało mu się ze mną gadać
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-09, 12:03   #18
nom_de...
Zadomowienie
 
Avatar nom_de...
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 157
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Tak, jak kazdy ma momenty zwatpienia i braku ochoty na dyskusje, Twoj maz podobnie... Moze jednak faktycznie byl zmeczony (mial ciezki dzien+ Wsza sprzeczka)? W takiej sytuacji nie ma co gadac, bo facet zmeczony to facet zly

U mnie [na szczescie] to jest tak, ze ja drążę temat, TŻ z poczatku nie ustępuje (wiesz, meska duma), ale gdy widzi, ze to do niczego dobrego nie prowadzi, stara sie za wszelka cene zalagodzic sytuacje. Mi trudno zdobyc sie na cos takiego, mam z tym kłopot, choc czasem uda mi sie samej "zlamac" moj cholerny charakter i sposob postrzegania problemow (a czesto rozdmuchuje je do niebotycznych rozmiarow), niekiedy nagnę "żelazny kark" i wyciagne reke do zgody. I, o dziwo, czuje sie wtedy lepiej, bo nie ma tej wczesniej wspomnianej, zageszczonej atmosfery, moge wreszcie noralnie "pooddychac", pozwalam opasc negatywnym emocjom i nie mysle o nich. A juz na pewno staram sie nie myslec.
Kurcze, ciezko jest, ale trening ponoc czyni mistrza
__________________
Do you see?
There's no more me.
I'm happy as can be.
nom_de... jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-09, 12:35   #19
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Mi też cięzko wyciągnąć pierwszej rękę. I nie wynika to wcale z jakiejś głupiej dumy. Po prostu jakoś nie dam rady, mam jakąś blokadę.

No cóż, trzeba nad sobą pracować, złagodnieć i starać się unikać bezsensownych kłótni. Ale to takie trudne!!

Dziękuję ci za rozmowę.
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2007-03-09, 12:47   #20
nom_de...
Zadomowienie
 
Avatar nom_de...
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 157
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Cytat:
Napisane przez zuziunia13 Pokaż wiadomość
Mi też cięzko wyciągnąć pierwszej rękę. I nie wynika to wcale z jakiejś głupiej dumy. Po prostu jakoś nie dam rady, mam jakąś blokadę.

No cóż, trzeba nad sobą pracować, złagodnieć i starać się unikać bezsensownych kłótni. Ale to takie trudne!!

Dziękuję ci za rozmowę.
Nie ma za co
A jeszcze cytat z Twojej wypowiedzi:
Cytat:
Po prostu jakoś nie dam rady, mam jakąś blokadę.
Tez ją mam czasem mysle, ze kiedy przeprosze pierwsza, dam mu do zrozumienia, ze to wlasnie ja czuje sie winna zaistnialej sytuacji... I tak zle i tak niedobrze... Tak naprawde klotnia to wina obu stron, i wcale nie jest rozpoczynana z premedytacją (no, chyba ze w toksycznych zwiazkach).
Trzeba wlasnie pozbyc sie tej mysli.
__________________
Do you see?
There's no more me.
I'm happy as can be.
nom_de... jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-09, 13:05   #21
mollyy
Rozeznanie
 
Avatar mollyy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 703
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Przykra sprawa... Ja też miewam takie problemy a raczej miewałam. Mój TŻ wie że mam trudny charakter, składa się na to bardzo wiele czynników ale byle głupota była w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Kiedy już coś nie szło po mojej mysli robiło mi się ciemno przed oczami, chciałam tylko sprawić mu ból. Krzyczałam, wyciągałam jakieś jego tajemnice i używałam ich jako argumentów w tej nieczystej wojnie, rzucałam się na niego z pięściami, gryzłam, kopałam. Jego spokój doprowadzał mnie do jeszcze większej furii. Miałam wrażenie że bagatelizuje moje problemy. Teraz staram się inaczej radzić sobie ze złością. Kiedy czuje że wszystko się we mnie gotuje idę biegać, zabieram ze sobą stertę rzeczy do łazienki i piorę je w ręku żeby się wyżyć, czasami wystarcza dłuuugi spacer i danie sobie czasu na dojście do siebie. Na spokojnie wszystkie problemy stają się mniej "czarne" niż w złości. Ale najważniejsze jest wsparcie TŻ-ta. Gdyby nie jego spokój i rozwaga już dawno mogłabym myśleć o nas w czasie przeszłym.

__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne,
ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza. ”
- Marilyn Monroe 
mollyy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-03-09, 13:09   #22
zuziunia13
Rozeznanie
 
Avatar zuziunia13
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Tak więc pozostaje nam tylko się uwolnić od złych myśli. I mieć nadzieję, że wszystko wróci do normy.
__________________
Rasowa
zuziunia13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-08-07, 08:44   #23
lilly1984
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 223
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Po pierwsze nie wiń się za to że jesteś w takim stanie.Pamiętaj że jesteś nie tylko psychiką ale i ciałem.
Mnie te objawy wyglądają np. na zaburzenie gospodarki hormonalnej.Wiem że badania nie są tanie ale w końcu to inwestycja w siebie
lilly1984 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2007-08-07, 09:08   #24
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 483
Dot.: Pomóż mi się uspokoić...

Cytat:
Napisane przez zuziunia13 Pokaż wiadomość
Proszę o poradę, pomoc, propozycje - cokolwiek

Mam problem z uspokojeniem się po jakiejś stresującej sytuacji.
Np: kłocę się z mężem i dla mnie wydaje się że to jest koniec świata, myślę że już mnie nie kocha, że już nigdy nie będzie tak jak dawniej. Ja sama wiem że to jest jakieś durne wyolbrzymianie i histeria, ale nie potrafię wytłumaczyć tego swojej psychice.

Jakaś paranoja. Wszytko sie we mnie gotuje nie potrafię znaleźć wyjścia z sytuacji, sama się dręczę. Denerwuje mnie to bo jest mi ciężko z samą sobą. Pewnie znajdzie się taka osoba która wie jakie to uczucie, że zaraz coś się rozwali (i nie mówię o zwykłej babskiej złości i rzucaniu talerzami tylko o poważnym złym uczuciu). Ja nazwałabym ten stan paranoiczną złością.

Wiem że to nie jest normalne, bo czasem ta złość przeradza się w agresję i nienawiść. To zachowanie paraliżuje mi związek.
jak sobie z tym radzić? Jak sie uspokoić? I uwierzcie że nie da nic policzenie do dziesięciu, rozmowa czy przespanie się z problemem. Rozmowa jest dla mnie powierzchownym zaleczeniem problemu.
Dokładnie Cie rozumiem, ja mam rowniez straszny problem z uspokojeniem sie, glupi zart potrafi mnie niezle wyprowadzic z rownowagi, nie zawsze sie tak dzieje, ale jednak

Ja pijam ostatnio melise, a wieczorami kakao, moze to nic nie daje ale poprawia nastroj.

A tak zapytam, czy Ty tez masz ciagle jakies czarne mysli?
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:53.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.