|
Notka |
|
Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: [UK]
Wiadomości: 322
|
![]() Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Jestem z narzecznym 2 lata i oczywiście planujemy slub i dzieci z tym że...on nie jest katolikiem, jego rodzina jest jakby odlamem protestanckim, ktorzy robia tylko to, co jest w Biblii, nabożeństwa odbywają się u nich w domu, kobiety nie mogą się malować, nosić spodni i ścinać włosów itp. Bylam ich poznac pare miesięcy temu i nie ukrywali, ze nie pdooba im się to, ze jestem katoliczką, ba, nie rozmawiali ze mną, traktowali mnie jak powietrze, nie pytali o nic, nie chcieli poznać, a na wiadomośc, ze z zawodu jestem wizazystką jego ojciec stwierdzil, ze to nie zawod dla chrzescijanki.... Nasz slub odbyl by sie niewiadomo gdzie (slub jego kuzyna byl u niego w domu), nie można tańczyć... Ten koszmar trwa caly czas, Narzeczony pisze do nich, dzwoni, by jakos mnie zaakceptowali, ze chcemy wziac slub i by to odbylo sie w pokojowej atmosferze, ale nie ma zadnego odzewu z ich strony... Raz tylko jego ojciec napisal krotkiego maila, ze nie moze dac nam blogoslawienstwa, bo zyjemy niezgodnie ze Slowem Bozym O_o (mieszkamy razem i pracujemy w Anglii) Ja pochodze spod Krakowa, oni z Mazur, chcemy wybudowac dom w moich okolicach wiec na szczęście nie bede musiala ich widywac, ale gdy nie zmienia swojej postawy to bedziemy mieli tylko slub cywilny, bo narzeczony o koscielnym nie chce slyszec, ech....Wolalabym gdyby mnie jawnie lubili, bądź nienawidzili, ale dla mnie najgorsza jest obojetność...
Zapewne, zadna z Was nie byla nigdy w takiej sytuacji ale przydaloby mi się dobre slowo ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 6 678
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Trudna sytuacja... faktycznie dla Ciebie ciężka, bo mieć a nie mieć wsparcia ze strony rodziny męża to duża różnica.
A czy protestanci nie powinni być bardziej tolerancyjni? Jak układa Ci się z narzeczonym? Czasem rodzina ma na chłopaka duży wpływ... więc dobrze, że mieszkacie z dala od nich. Nie wiem, czy jesteś w stanie zaakceptować taką rodzinkę, ale męż a bierzesz z dobrodziejstwem inwentarza... na szczęście i to jest najważniejsze: pamiętaj, że to jest Wasze życie i nikt nie ma prawa mówić ani Tobie ani TŻ-owi z kim może a z kim nie może się wiązać. Ważne, abyście Wy się dogadywali, akceptowali, szanowali i kochali. Ot co... a rodzina chcąc nie chcąc musi ten wybór zaakceptować. Bądź co bądź jesteście dwojgiem dorosłych ludzi, niezależnych i odpowiedzialnych za siebie. Trzymaj się ![]() Z czasem ta obojętność MUSI się skończyć... zostaniesz trwałą częścią Jego życia, więc i życia Jego rodziny. Może jak pojawią się dzieci będzie łatwiej o tą życzliwość? Albo jak zobaczą, że TŻ chce życia właśnie z Tobą i że z Tobą jest szczęśliwy. W końcu i Tobie i im na pewno zależy właśnie na tym. A może szczera rozmowa np. z mamą TŻ-ta? Taka delikatna, ale stanowcza, w końcu należy Ci się szacunek, prawda? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 1 597
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
No, ale niestety rodzina czy chcemy czy nie ma czasem duży wpływ na młodych. Skąd te wszystkie mrożące krew w żyłach opowieści o teściach i teściowych....? Z życia...
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 6 678
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
niestety... pozostaje tylko uzbroić się w gruby pancerz, żeby to tak nie dotykało
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: [UK]
Wiadomości: 322
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Tavarney dziękuję Ci pięknie
![]() Faktycznie, myślał…am, ze skoro sa tak mocno religijni to powinni z sercem na dloni do mnie, z taką nietolerancją nigdy się nie spotkałam, tymbardziej, ze nic im nie zrobiłam, nie chcę źle, chce tylko mieć rodzinę... TŻ tez troche zawalil, bo boi się mnie tak stanowczo bronic, spuscil glowe, gdy mowili mu, jak tak zyc nie może. Wiadomo, jak kazde dziecko nie chce zawieść rodzica, no ale bez przesady... Ale poza tym mocno sie kochamy i tak czy siak zrealizujemy nasze plany, z jego rodzicami czy bez nich, ale bardzo bym chciala mic normalne relacje, bo teraz czuje sie odrzucana. Nawet byl taki incydent, jak bylam tam u nich w domu (3 dni) akurat byla niedziela i musialam brac udzial w tym ich nabozenstwie (u nich w salonie przy stole...), jego ojciec walnął kazanie o synu marnotrawnym i jak mowi, ze syn wrocil do ojca to plakal O_o, odczulam, jakby chcial mi dac do zrozumienia, ze i tak TŻ mnie zostawi i wroci do rodziny skruszony O_O. To, ze są dalekooo daje mi sile, ale gdyby byli blizej nie wiem czy bym wytrzymala.... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 6 678
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
a może te kazania mają przypisane do konkretnych niedziel, jak u katolików i po protu tak wyszło?
Kurcze... najważniejsze, żeby na Wasze relacje z TŻ to nie rzutowało... swoją drogą to jest między młotem a kowadłem - nie chce nikogo zawieść, ani Ciebie ani ich. Kiedy planujecie ślub? Może jak zalegalizujecie związek, to rodzina trochę zmięknie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: [UK]
Wiadomości: 322
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Kazania nie sa przypisywane, takie sam wybral :/ to pewnie, ze to na nas rzutuje, ale za kazdym razem wychodzimy z kryzysu. Dobrze, ze TZ akceptuje to, zre nigdy nie przejde na ich wiarę, poza tym jestem zrazona do niej przez nich, i nie rozumiem ich zasad zwiazanych z wygladem kobiet :/. Duzo sie wyplakalam, jak sie dowiedzialam, ze jak na naszyb slubie bylyby tance to nikt z rodziny TŻ'a by nie przyszedl, ogolnie to data slubu zalezy od jego rodziny, gdyby to byl katolicki to ja bym sie zajela rach ciach, a tak? to zalezy od nich, oni to by mieli organizowac, ja nie mam na to wplywu, nawet nie wiem jak to sie odbywa i przez kogo jest udzielany, skad takiego pastora zalatwic, jak tej wiary tak malo w Polsce, cywilny wezmiemy u mnie w miescie w lecie, data zalezy od urlopu
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Ten odłam protestantów przypomina amiszów. A tego nie przeskoczysz, gdy jest się innej wiary... Na Twoim miejscu porozmawiałabym tak porządnie z narzeczonym, co on sądzi na ten temat, jak wyobraża sobie Wasze przyszłe życie, gdy jesteście trochę z "dwóch światów".
__________________
Jasiek ![]() ![]() Misiek ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 5 022
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Zastanawia mnie, że nie potrafisz nazwać wiary Tż.
Mówisz "jakiś tam odłam protestantyzmu", ja sobie nie wyobrażam wychodzić za człowieka, ktory nie wiem-w-co wierzy. Ad zasad to one pewnie są takie jak za pierwszych chrześcijan (zaslonięta głowa etc), tylko, że nie bardzo rozumiem, jak ich przestrzeganie może się odbywać w dzisiejszym świecie i jaką ma rację bytu. Te zasady nie są "wyssane z palca", bo istniały,w tamtych czasach, w tamtej kulturze i wtedy miały sens. Dziś nie mają zupelnie więc nie rozumiem ich kultywowania. Ale wróćmy: Twój Tż mieszkając z Tobą "wyłamuje się" ze swojej wiary i żyjecie "w normie" a kiedy jedziecie do niego do domu to się zaczyna?? Czy planuje wychowywać w swojej wierze potencjalne dzieci?? Możliwości są dwie: albo on ma moralniaka z powodu swojego zachowania ktory dociera do niego ze zdwojoną siłą kiedy jest w domu ( i wtedy to jest niebezpieczne) albo po prostu ciężko mu "przeciąć pępowinę", ale z czasem to zrobi.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 465
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Katosu, możesz dokładnie nazwać ten "odłam protestantyzmu"?
Mój mąz równiez jest protestantem, a ja katoliczką. To co opisujesz przypomina mi troche wiarę mojego męza. Z tym ze z Twojego opisu wynika ze rodzina narzeczonego jest bardzo ortodoksyjna jesli chodzi o ich wiare (w przeciwieństwie do rodziny mojego męza) No ale moze to nie ta samo wyzanie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: [UK]
Wiadomości: 322
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
malin30 kwestie naszego zycia w przyszlosci mamy obgadana i uzgodniona, inaczej bysmy sie nie zareczali, ja napewno na jego wiare nie przejde, bo jestem totalnie zrażona do niej.
Madlen__18 ja tez nie mogę tego zrozumiec... Dokladnie, mieszkamy razem i jest "normalnie", ale gdy pojechal niedawno do swojego domu to wrocil do tego, jak zyl mieszkajac z nimi. Jego rodzina nawet o mnie nie spytala, ani slowem, tak jakbym nie istniala, a jestesmy razem 2 lata... Jego ojciec jest zimnym i ostrym czlowiekiem, TŻ bal sie mu powiedziec, ze chcemy sie pobrac, napisal mu to dopiero mailem po powrocie do mnie, pod moją presją, do dziś odpowiedzi nie ma...jedna wiadomosc od TŻ'a siostry, ze za nim tesknią i chca zeby do nich wrocil... Dzieci chcemy wychowac po chrzescijansku, ale czy beda chcialy byc katolikami czy kims innym to same zdecyduja, chrzest mozna wziac zawsze. Mysle, ze to jest sprawiedliwy kompromis. Kattie7 nie moge nazwac jego religii, on sam twierdzi, ze nie ma nazwy (?) wyczytalam w internecie 9bo od niego malo sie dowiedzialam, chyba zeby mnie nie odstraszyc :/) ze to protestantyzm, ale nie do konca, znalazlam nazwe Sola Scriptura, czyli Tylko Biblia, bo tylko to wyznaja. Sa strasznie ortodoksyjni, bardzo, na kazdym kroku, nie moga powiedziec zdania bez wtrącenia, ze Bog tak chce, zgodnie z Bogiem itp. Przerazające do dla mnie jest, bo ja bylam wychowana w normalnej katolickiem rodzinie, z normalnym podejsciem do Boga i wolnym nastawieniem. Do tego te nakazy kobiecego ubioru, malo tego, mają pelno ksiazek z kazaniami niejakiego Braham'a, ktory glosil, ze kobieta to czyste zlo i jest ujmą dla mężczyzny O_O Nic tylko siąść i plakac, bo zrozumiec nie mozna ![]() Kattie7 mozesz mi napisac jak u Ciebie się odbyl ślub i jak podchodzą do tego Wasze rodziny? przeciez tej wiary TŻ'a jest tak malo w polsce ( w Niemczech wiecej jak twierdzą) wiec chyba oczywiste ze jest ogromne prawdopodobieństwo, ze znajdzie narzeczona katoliczke... Jak sie okazuje wszyscy jego kuzyni, kuzynki znajduja sobie zony w tej ich wierze, jak sie dowiedzialam na zjazdach mlodziezy ewangelicznej O_o. |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 283
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
jejku przyznam sie szczeze ze bardzo sie ciesze ze nie mam takiego problemu jak ty .... chociaz ja osobiscie nie znam rodzicow mojego TZ bo obecnie mieszkamy w stanach a oni w PL czesto rozmawiam z nimi przez tel a zwlaszcza z moja przyszla tesciowa ... jest ona urocza kobieta i z niecierpliwoscia czeka az spotkamy sie w wakacje
![]() nie wyobrazam sobie ze moglabym byc w twojej skorze ... kurcze piszesz ze najwazniejsze jest dla nich Pismo Swieta ... szkoda ze nie czynia tak jak w nim pisze .... ![]() mam jednak nadzieje ze przyszli tesciowie sie do ciebie przekonaja zycze Ci tego z calego serca .... pozdrawiam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 465
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Cytat:
Sola Scriptura to nie jest nazwa wyznania, to doktryna ustanowiona przez Marcina Lutra i akceptowana przez wszystkie kościoły protestanckie.Jeśli chodzi o wspomniane przez Ciebie kazania Brahama to pierwsze słysze o czymś takim. Musze poszukac w necie co to jest. W wyznaniu mojego męża też główną rolę odgrywa Pismo Święte, według którego należy postępować. Nabożenstwa odbywają się w domach (gdy zbór jest mniej liczny) lub w wynajętych salach wykładowych (dla większych zborów). Takie nabożeństwo to czytanie fragmentów pisma świętego i wykład na dany temat i ewentualnie dyskusja. Zauwazyłam również ze dziewczyny z ich wyznania (nie z rodziny) raczej są osobami ubierającymi się skromnie i rzeczywiście znaczna większość nie stosuje makijażu. Ale oczywiście są wyjątki, nieliczne ale są ![]() A i z zasady nie pijają alkoholu, z wyjątkiem wina. Cytat:
Nasz ślub i wesele było normalne. Ślub był cywilny, no wiadomo. Potem normalne wesele jak najbardziej z tańcami. Cała rodzina meża bawiła sie na całego, nawet lepiej od nas, katolików ![]() ![]() Ale, gdy kuzynka męza kilka lat temu wychodzila za mąz za chlopaka ze swojej wiary, wesele bylo według ich zasad (bo rodzice tego chłopaka są bardziej religijni i ściślej trzymają sie zasad) czyli slub cywilny, potem nabozenstwo ślubne na sali weselnej i wesele w postaci całonocnego siedzenia za stołem, bez tanców i bez alkoholu za wyjatkiem kieliszka wina do obiadu (ja na tym nie byłam bo jescze z moim meżem sie nie znaliśmy, oglądałam jedynie dvd). Stosunek jego rodziny do mnie jest jak najbardziej normalny. Nikt nigdy nie dał mi odczuć że jestem "inna" i że do nich nie pasuje. Malo tego, zapraszali mnie (gdy jeszcze nie byliśmy małżeństwem) na swoje niedzielne nabożeństwa czy cykliczne konwencje (byłam na kilku, było całkeim sympatycznie). W ogóle sa otwarci na innych ludzi, a ich społeczność nie jest hermetyczna. Moze to tez kwestia tego ze wszystkie kuzynki męza (siostry cioteczne) powychodziły za mąz za katolików i rodzina sie przyzwyczaiła ![]() Zasady panujące w religi mojego meża są podobne do tych ktore opisałas w pierwszym poście, ale zdecydowanie nie są tak ortodoksyjne. |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 26 228
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Cytat:
Cytat:
Cytat:
To, co przeczytałam w Twoich postach, dosłownie mnie przeraziło: czy jesteś przygotowana na to, że kiedyś możesz stać się przedmiotem, już choćby odnośnie własnego wyglądu nie miałabyś prawa głosu... Nie wiem, może jestem pod wrażeniem książki 'Tylko razem z córką' Betty Mahmoody...
__________________
|
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: [UK]
Wiadomości: 322
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Myśle, ze gdyby wiedzial to by mi na pewno powiedział...
W domu TŻ'a pija oprocz wina piwo O_o Cytat:
A jeśli moge spytac, jak zadecydowaliscie z dziećmi? jakiej beda wiary? Dzieki Kattie7, dobrze znaleźć wreszcie informacje od osoby, która ma podobnie jak ja, tylko Ty masz tyle szczęścia, ze jego rodzina Cie lubi i nie jest tak ortodoksyjna... |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 465
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Cytat:
![]() ![]() co do dzieci - mój mąz przed ślubem powiedział mi że zgadza sie zeby dzieci ochrzcic w KK i wychowac je po katolicku. Dla niego to nie jest zaden problem, Bog i tak jest jeden i ten sam, jedynie sposób wyznawania wiary się różni. Przykro mi, że Ty masz takie problemy z rodziną TZ. Właściwie to nie wiem co mam Ci poradzić, bo jak widzisz/czytasz u mnie nie było żadnych nieprzyjemności i nie miałam takich rozterek. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Cytat:
Skłoniłaś ich syna do zycia w grzechu śmiertelnym. Pozbawiłaś go możliwości zbawienia. Myślę , ze oni się w kółko modlą o to by syn cię zostawił. Pamietaj słowa Pisma Św.: "jeżeli ręka jest przyczyną grzechu, odetnij ją. Jeżeli grzeszysz oczym, wykol je." Oni nigdy cie nie zaakceptują. Jesteś obca, grzeszna, brudna. Przecież ty nie żyjesz zgodnie z ich wymaganiami religijnymi, jesteś nieomalże ladacznicą (albo nawet już ladacznicą, skoro współżyjecie ze sobą przed ślubem): chodzisz w spodniach, malujesz się, itd. Jakbyś była matką tez chciałabyś by syn żenił się z prostytutką (taki odpowiednik moralny dla tolerancyjnego katolika)? Przed ślubem sobie ustalcie czy chcecie miec chrzszczone dzieci w wieku niemowlęcym? Czy chcecie mieć ślub ekumeniczny czy tylko cywilny?
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 725
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
a w Biblii pisze o braku miłości do bliźniego jest ten nam się nie podoba? nie przypominam sobie
![]() Dla mnie to troche chore i z calego serca wspolczuje! Jesli Cie nie akceptuja a mimo wszystko Twoj Tż chce byc z Toba na zawsze ![]() Uszy do gory ![]() hmm a moze idz do jakiegos fajnego ksiedza, moze on Ci cos doradzi ![]()
__________________
Emilowe całusy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 213
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Cytat:
To nie do końca jest tak że nikt tutaj nie przeżywa czegoś podobnego do Ciebie. Ja nie jestem katoliczką a mój N wywodzi się z rodziny katolickiej (dlatego tak napisałam bo on nie uważa się za katolika), jego babcia uparła się że mamy mieć ślub w kościele katolickim, unikam tematów "ewentualnych dzieci" jak ognia bo toczone są za każdym razem boje o ich ochrzczenie (nawet jak nie planowaliśmy ślubu, po prostu byliśmy ze sobą). Oni jeszcze nie wiedzą że bierzemy ślub (te wszystkie awantury były, od tak bo oni chcą), boje się im powiedzieć że za 4 mieś ślub cywilny. Ogólnie tata N kiedy pojawiam się w ich mieszkaniu zachowuje się tak jakbym się tam wpraszała. Na początku traktował mnie jak zabawkę jego syna. Sam mi powiedział że mnie na pewno zostawi i "żebym sie nie nastawiała". Kiedy okazało się że jesteśmy ze sobą na poważnie i miałam tego pecha że zdarzyło mi sie u nich zostać na weekend nie jadł śniadania które przygotowałam bo jak stwierdził "potraw nieczystych on jeść nie będzie" (tak dla informacji potrawy nieczyste to takie które zrobiła osoba nieczysta - czyli ladacznica na przykład). On też jakby powiedział od razu że mnie nie cierpi byłoby mi lepiej chyba. Przynajmniej wiedziałabym na czym stoję. Tak to mnie ignoruje, kiedy u nich jestem traktuje mnie jak powietrze. Wolę spędzić czas siedząc w samochodzie jak moja druga połowa u nich jest niż znosić to co on odprawia (a o większości N nie mówiłam - nie widzę powodu go martwić bo bardzo przejmuje się swoim tatą - dla informacji katolikiem)
__________________
Informujemy że powyższy post jest wynikiem przemyśleń i samopoczucia w danym dniu i nie może być brana pod uwagę w innym terminie niż w chwili pisania.
_____________________ Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 725
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Cytat:
życzę powodzenia ![]()
__________________
Emilowe całusy ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Zadomowienie
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
O rany!
![]() ![]() Bardzo wpolczuje i trzymam kciuki, zeby wasza milosc przezwyciezyla te trudnosci. W koncu to wy macie zalozyc nowa rodzine wiec jego rodzina nie jest tu akurat najwazniejsza. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 768
|
Dot.: Przyszli niedoszli teściowie, wsparcie :(
Cytat:
Myslę, że Ty nic nie poradzisz na ta sytuację i do Twojego TŻta należy decyzja co z tym zrobić dalej... Miałam powiedzmy analogiczny przypadek u znajomych - jej rodzice byli katolikami, takimi konserwatywnymi a jej chłopak ewangelikiem. Rodzce bardzo się przeciwstawiali i ona pod ta presją rozstała się z nim. Musiała się ukrywać jak się z nim spotykała, załatwiac alibi. I w końcu nie wytrzymała i sie rozstali, na prawde ciężko było na to patrzeć, to była jej decyzja ale nie do końca autonomiczna i to było widać. Mam nadzieję, że Twój tż jakoś sobie z tym poradzi, ale innego sposobu niz przeciwstawienie sie rodzinie nie widzę. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:33.