|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 77
|
Problem,który tkwi we mnie..
Witam wszystkie forumowiczki
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 831
|
![]()
Hmmm... może zajmij się czymś co pozwoli Ci się zmienić, co wymaga cierpliwości i zaangażowania i co pozwoli docenić Ci Twoje szczęście. Myślę np. o pracy z ludźmi, może samotnymi, chorymi etc. Wierz mi że po takiej dawce "oddania się" komuś powinnaś się trochę uspokoić i docenić że naprawdę masz się dobrze
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zadomowienie
|
Dot.: Problem,który tkwi we mnie..
crejen czy kiedys skrzywdzil Cie jakis chlopak,czy dal podstawy zebys mu nie ufala? Bo to co napisalas wyzej swiadczy o jakims przezyciu z przeszlosci...boisz sie ze mozesz starcic ukochana osobe,jestes nieufna i podejrzliwa. Ale tez dobrze ze dostrzegasz swoj problem,wiesz ze cos musisz zmienic
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 77
|
Dot.: Problem,który tkwi we mnie..
Skrzywdził... Nadwyrezyl moje zaufanie...i od tamtego czasu stalam sie tak jak piszesz,nieufna.Teraźniej szy chłopak ani razu mnie nie skrzywdził,ale boję się,że to ja krzywdzę go moją przeszłością.Jakby wyrzywam sie na nim...To jest męczące i nie chcę tak dłużej.Co najlepsze wiem,że do życia powinno podchodzić się z dystansem i żyć według "będzie co ma być" czyli nie potrzebnie się nie zamartwiać i nie tworzyć problemów na zapas,ale to chyba nie może do mnie dotrzeć..
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zadomowienie
|
Dot.: Problem,który tkwi we mnie..
Najwazniejsze ze wiesz w czym tkwi problem,powinnas spokojnie porozmawiac ze swoim partnerem,on Cie kocha i na pewno zrozumie ze jest tak a nie inaczej...jestescie razem i jestem pewna ze razem rozwiazecie ten problem
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 387
|
Dot.: Problem,który tkwi we mnie..
Bylam w dokladnie takiej samej sytuacji:/ Wahania nastrojow, nerwy, klotnie o byle powody. Z tym ze po pewnym czasie doszla nerwica i omdlenia podczas denerwowania sie
![]() Od rozstania minal miesiac a ja przezywam je jakby to bylo wczoraj....staram sie walczyc o moje szczescie ale zobaczymy co z tego wyjdzie... Chce sie zmienic, chodze do psychologa, biore tabletki na uspokojenie... Tobie tez radze, lepiej przemysl wszystko, jak by to bylo bez TZ?? on CIe kocha....co by bylo gdyby to on sie tak zachowywal jak Ty?? Chcesz go ranic? Napewno nie...wiem ze latwo mi pisac ale uwierz ze przechodzilam przez to...teraz chcialabym cofnac czas i zauwazyc swoj blad wczesniej ![]()
__________________
`Przepraszam Cię za wszystko co we mnie było złe Dziś dobrze to rozumiem czym zraniłam Cię.. nadal kocham....<3 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Olecko:)
Wiadomości: 147
|
Dot.: Problem,który tkwi we mnie..
Kiedy to czytam to mysle ze czytam o samej sobie
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
"..Za mądra dla głupich, a dla mąrych zbyt głupia. Zbyt ładna dla brzydkich, a dla ładnych za brzydka. Za gruba dla chudych, a dla grubych za chuda" |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 77
|
Dot.: Problem,który tkwi we mnie..
Masz rację,ta zazdrość jest najgorsza
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:49.