Opychanie się... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka

Notka

Dietetyka Miejsce dla osób, które są na diecie. Rozmawiamy o zdrowym odżywianiu. Uwaga! Wyznacznikiem jest kaloryczność dobowa diet - muszą one mieć ponad 1000 kcal.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-07-12, 16:39   #1
atka16
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7

Opychanie się...


Cześć wszystkim!

Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie mały problem, który z czasem przybiera na mocy. Mianowicie chodzi o... przejadanie się i opychanie. Czasem łapię się na myśli, że jedzenie to jedyna przyjemność w życiu! Czekam tylko na porę śniadania, obiadu czy kolacji. To zaczęło się odkąd sama zaczęłam gotować i jeść ogromne ilości makaronu z sosem pomidorowym (zagęszczanym niestety śmietaną, co podobno bardzo tuczy). Mam wrażenie, że mój żołądek powiększa się i ciągle chce więcej. Problem potęguje fakt, iż są wakacje; od rana jestem w domu i... oglądam seriale. I zawsze w takich momentach mam ochotę "na coś pysznego". Jeśli chodzi o obiady to lubię sobie dogodzić. Jem porcje prawie jak mój tata! Dodatkowo uwielbiam słodycze, co naprawdę powoduje, że tyje. Wszyscy wokoło mówią mi, że wyglądam okej, ale jeśli tak dalej pójdzie to czuję, że mogę się zapędzić... Czy ktoś też ma lub miał taki problem? Jest na to jakiś sposób?
atka16 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-12, 17:02   #2
szumasima
Raczkowanie
 
Avatar szumasima
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Pudełeczko
Wiadomości: 425
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez atka16 Pokaż wiadomość
Cześć wszystkim!

Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie mały problem, który z czasem przybiera na mocy. Mianowicie chodzi o... przejadanie się i opychanie. Czasem łapię się na myśli, że jedzenie to jedyna przyjemność w życiu! Czekam tylko na porę śniadania, obiadu czy kolacji. To zaczęło się odkąd sama zaczęłam gotować i jeść ogromne ilości makaronu z sosem pomidorowym (zagęszczanym niestety śmietaną, co podobno bardzo tuczy). Mam wrażenie, że mój żołądek powiększa się i ciągle chce więcej. Problem potęguje fakt, iż są wakacje; od rana jestem w domu i... oglądam seriale. I zawsze w takich momentach mam ochotę "na coś pysznego". Jeśli chodzi o obiady to lubię sobie dogodzić. Jem porcje prawie jak mój tata! Dodatkowo uwielbiam słodycze, co naprawdę powoduje, że tyje. Wszyscy wokoło mówią mi, że wyglądam okej, ale jeśli tak dalej pójdzie to czuję, że mogę się zapędzić... Czy ktoś też ma lub miał taki problem? Jest na to jakiś sposób?
Nie ma co cię straszyć jakimiś napadami związanymi z zaburzeniami odżywania, sama powiedziałaś, że dbasz o to, co wpada ci do żołądka, że sama gotujesz.
Na twoim miejscu starałabym się zmienić podejście do jedzenia, traktować je jako potrzebę, która może być przyjemnością, ale nie nadawać jej aż takiej wagi, to nie hobby, albo coś co robi się z nudów. Może zapisz się na siownię, do jakiegoś klubu, idź na zakupy, kup książkę, idź do kina. Możliwości jest trylion milionów.

Poczytałabym wątki podwieszone o zdrowym odżywaniu, jeśli chodzi o to twoje "rozszerzanie żołądka". Nasz organizm przystosowuje się do tego, co mu serwujemy, choc oczywiście na początku, jak każdy przyzwyczajony do czegoś będzie oponował, to w końcu nabierze zdrowych nawyków.
Pięć małych posiłków, co 2 - 3 godziny, nie najadać się do syta, pozostawić żołądek, trochę na luzie, żeby nie bolał brzuch etc. Dążyłabym do tego, wiadomo, że nie zawsze się udaje! Spróbowałabym ograniczyć te niezbyt wartościowe dania, zastąpić je równie smacznymi, ale szybciej sycącym i dającym coś (witaminy i zw. minetalne, NNKT) organizmowi. Skarbnicą wiedzy jest wątek "Nasze codzienne jadłospisy" - przeczytaj też pierwszy post czy "Dania dietetyczne - przepisy".

Przede wszystkim pamiętaj, że jedzenie, choć jest przyjemnością to jest potrzebą fizjologiczną, która i w zbyt małych i zbyt dużych ilościach szkodzi .
__________________
zmyslam sie na poczekaniu, bo i tak nikt nie czyta Sienkiewicza i nie wie, że chamsko zzynam emocje od Winicjusza



szumasima jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-12, 17:32   #3
Anarchia
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 676
Dot.: Opychanie się...

tez tak mam, mam spust wiekszy niz moj chlopak a jestem jego jedna dziesiata ;/
od dwoch dni probuje sie hamowac ale nie moge, a kiedys mialam taka silna wolee czuje ze ona tam ciagle gdzies jest ale sie ukrywa, ZNAJDZMY MOJA SILNA WOLE!
uh wspieramy sie? od dzisiaj nie jemy do oporu acz z umiarem!
Anarchia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-12, 18:01   #4
atka16
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7
Dot.: Opychanie się...

No właśnie zahamować najtrudniej, ale damy radę!

Od dzisiaj koniec z objadaniem się. Najlepiej żeby spożywać 5 posiłków dziennie i pozostawić luz żołądkowi. Pewnie będzie nas molestował o kolejne porcje, ale w końcu to my musimy nad nim panować, a nie on nad nami. Pierwsze dni będą ciężkie, ale w końcu się uda. Chyba sobie będę musiała gdzieś zapisywać co zjadłam, żeby mieć obraz tego wszystkiego...
atka16 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-12, 18:42   #5
szumasima
Raczkowanie
 
Avatar szumasima
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Pudełeczko
Wiadomości: 425
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez atka16 Pokaż wiadomość
No właśnie zahamować najtrudniej, ale damy radę!

Od dzisiaj koniec z objadaniem się. Najlepiej żeby spożywać 5 posiłków dziennie i pozostawić luz żołądkowi. Pewnie będzie nas molestował o kolejne porcje, ale w końcu to my musimy nad nim panować, a nie on nad nami. Pierwsze dni będą ciężkie, ale w końcu się uda. Chyba sobie będę musiała gdzieś zapisywać co zjadłam, żeby mieć obraz tego wszystkiego...
Trzymam kciuki, ;D. Z doświadczenia proponuje gumę do żucia miętową. Orbit Peppermint moja miłość *.*''
__________________
zmyslam sie na poczekaniu, bo i tak nikt nie czyta Sienkiewicza i nie wie, że chamsko zzynam emocje od Winicjusza



szumasima jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-12, 21:40   #6
Nikaa1990
Wtajemniczenie
 
Avatar Nikaa1990
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 2 563
Dot.: Opychanie się...

A jak z Twoją wagą?
niedowaga/norma/nadwaga?
Aha i czy ostatnio(w przeciagu ostatniego roku) schudlas lub przytyłaś dosć znacznie?
__________________
"Człowiek nie jest stworzony do klęski.
Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
[Ernest Hemingway]

30.37.45
75.74.50
Nikaa1990 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 08:51   #7
atka16
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez Nikaa1990 Pokaż wiadomość
A jak z Twoją wagą?
niedowaga/norma/nadwaga?
Aha i czy ostatnio(w przeciagu ostatniego roku) schudlas lub przytyłaś dosć znacznie?

Raczej jest to norma, tylko, że ja wciąż czuję, że "staje się szersza". Gwałtownych skoków wagi raczej nie było. A to ma jakiś wpływ?
atka16 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2008-07-13, 12:41   #8
mikii144
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7
Dot.: Opychanie się...

ja tez mam problem. Muszę szybko szhudnąc. Przy wzoście 178 waze 58kg !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! moj problem polega w tym, ze caly czas sie opycham. nie moge przestac. Znajoma powiedziała, ze sprawę załatwi wymiotowanie, ale ja nie potrafie. Próbowlalm wiele razy i nic. Moze ktoś z was wie, co mogę robić zeby SZYBKO schudnąć?? dodam ze jestem bardzo malo ruchliwa...
mikii144 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 13:01   #9
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Opychanie się...

I ja przeżywam ten koszmar zwany objadaniem si. Często p ozjedzeniu, opchaniu się zastanawiam się dlaczego to wogole robie, hm?
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 13:39   #10
eweelinaa91
Zadomowienie
 
Avatar eweelinaa91
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 419
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez mikii144 Pokaż wiadomość
ja tez mam problem. Muszę szybko szhudnąc. Przy wzoście 178 waze 58kg !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! moj problem polega w tym, ze caly czas sie opycham. nie moge przestac. Znajoma powiedziała, ze sprawę załatwi wymiotowanie, ale ja nie potrafie. Próbowlalm wiele razy i nic. Moze ktoś z was wie, co mogę robić zeby SZYBKO schudnąć?? dodam ze jestem bardzo malo ruchliwa...
Nie słuchaj znajomej. Wpędzsz się w bulimię i dopiero będziesz miała problemy.

Cytat:
Napisane przez Apiska Pokaż wiadomość
I ja przeżywam ten koszmar zwany objadaniem si. Często p ozjedzeniu, opchaniu się zastanawiam się dlaczego to wogole robie, hm?
Dokładnie! Po zjedzeniu stwierdzam, że nie było warto, po co mi to. Nie mam pojęcia czemu to robię, ale i tak robię dalej. Bez sensu. Do zeszłych wakacji właściwie ciągle starałam się schudnąć, nawet mi to dobrze szło, ale od rozpoczęcia roku szkolnego przytyłam jakieś 16 kg. Teraz przeszłam na SB i jest dobrze, ale obawiam się, że prędzej czy później wrócę do objadania...
eweelinaa91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 13:50   #11
szumasima
Raczkowanie
 
Avatar szumasima
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Pudełeczko
Wiadomości: 425
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez mikii144 Pokaż wiadomość
ja tez mam problem. Muszę szybko szhudnąc. Przy wzoście 178 waze 58kg !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! moj problem polega w tym, ze caly czas sie opycham. nie moge przestac. Znajoma powiedziała, ze sprawę załatwi wymiotowanie, ale ja nie potrafie. Próbowlalm wiele razy i nic. Moze ktoś z was wie, co mogę robić zeby SZYBKO schudnąć?? dodam ze jestem bardzo malo ruchliwa...

Wymioty? Nie chcę być też babcią Zosią i mówić, że to wszystko prowadzi do choroby (objadanie się - wymioty - objadanie się itd.), , ale zastanów się. Podejmując decyzję o odchudzaniu (czy też dt. tematu: zaprzestaniu objadania się) nie chodzi o sam proces chudnięcia, tylko o zmianę nawyków zywieniowych na plus, żeby w przyszłości nie wystapił jojo.

Nie jesteś zbyt ruchliwa? A na czym polega odchudzanie? Nie zwymiotujesz tkanki tłuszczowej.
Raz, dwa, trzy. Lato - rower, rolki, basen, morze, spacer, góry. Tyle czasu do ćwiczenia, tyle kalorii do spalenia! :P
Zdrowa dieta, pięc małych posiłków w ciągu dnia, białko, (itd. - przeczytaj wątki podwieszone o komponowaniu jadłospisów przy odchudzaniu - na redukcji [R]) i chociaż na początku będzie ci trudno nie najadać się "na fulla" to z czasem wejdzie ci to w krew i będzie instynktowne. Organizm z czasem przyzwyczai się - i wyjdzie ci to na zdrowie (przyspieszysz metabolizm). Przyzwyczaisz się.

W ogóle, dziewczyny. Im szybciej zaczniecie wprowadzać te plany w życie, tym lepiej. Nieważne, ile razy wam się nie uda, ale ważne jest to, że w końcu się uda. (Ale to nie znaczy, żeby się nie przykładać i próbować opanować! )

Cytat:
Dokładnie! Po zjedzeniu stwierdzam, że nie było warto, po co mi to. Nie mam pojęcia czemu to robię, ale i tak robię dalej. Bez sensu. Do zeszłych wakacji właściwie ciągle starałam się schudnąć, nawet mi to dobrze szło, ale od rozpoczęcia roku szkolnego przytyłam jakieś 16 kg. Teraz przeszłam na SB i jest dobrze, ale obawiam się, że prędzej czy później wrócę do objadania...
A z jakiego powodu się objadałaś? Czy to były jakieś monstrualne ilości (mam na myśli napady bulimiczne)?

Właściwie, ja też mam czasami problemy z przejadaniem się. Wiążę to z etapem, kiedy ciągle myślałam o diecie (którą stawiałam na równi z jedzeniem jak najmniej) etc. etc., i nie słuchałam swojego organizmu. Czasami to działa w drugą stronę, przynajmniej tak myślę. Ale staram się. Sama zaczęłam wprowadzać (ciężko mi, bo ciężko zrezygnować z mega śniadań, ale przecież to zalezy ode mnie ) te pięc posiłków dziennie, itd., bo wydaje mi się, że mój metabolizm jest starym i zużytym dziadkiem :P. Zobaczymy, jak mi pójdzie ^^.

Wydaję mi się, że ze wszystkiego można wyjśc (z większym, czy też mniejszym wkładem silnej woli, ale można). Dobrą metodą wydaje się zwykłe zastanowienie, obserwacje, kiedy mam ochotę coś zjeść, nie będąc głodna. Stres? Nuda? I wyeliminować to.
Przyświeca mi hasło, że najważniejsza jest homeostaza w przyrodzie nie za dużo nie za mało, i że jem, po to, żeby żyć a nie żyję, po to aby jeść.


P.S Wiem, że łatwo napisac trudniej zrobić, że nadzieja matką głupich, że siewca, em i parę innych, ale w sumie, chciec to móóóóc!
__________________
zmyslam sie na poczekaniu, bo i tak nikt nie czyta Sienkiewicza i nie wie, że chamsko zzynam emocje od Winicjusza



szumasima jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-07-13, 14:06   #12
matryca3
Zadomowienie
 
Avatar matryca3
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 486
Dot.: Opychanie się...

mam ten sam problem...pzejadanie sie...jem tyle ze szok... jak czasem dopadne to wychodzi to ze np w ocy o 11 zjem 2 jagodzianki pizze i kanapke(wczoraj)..tragedi ...to trudne czasem nawet nie moge lzzec tak mnie brzuch boli..;/;/;/..
jak narazie staram sie teg oduczyc....zapycham sie kawa zbozowa(mało kcal,zdrowa przyspiesza przemian materi,ma jakis smal,bez kofeiny)
__________________
matryca3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 14:09   #13
Nikaa1990
Wtajemniczenie
 
Avatar Nikaa1990
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 2 563
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez atka16 Pokaż wiadomość
Raczej jest to norma, tylko, że ja wciąż czuję, że "staje się szersza". Gwałtownych skoków wagi raczej nie było. A to ma jakiś wpływ?
Wydaje mi się, że tak. Po diecie odchudzajacej organizm często jest wygłodzony, i dlatego "rzucamy" się na jedzenie, nie kontrolując jego ilości(wiem to sama po sobie). Z kolei gdy przyzwyczaimy organizm do dużych dawek jedzeia, trudno jest mu się odzwyczaic i nie chce dostawać mniej. Zatem napady wilczego apetytu mozna mieć zarówno po schudnięciu, jak i przytyciu...
__________________
"Człowiek nie jest stworzony do klęski.
Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
[Ernest Hemingway]

30.37.45
75.74.50
Nikaa1990 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 14:15   #14
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 097
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez Nikaa1990 Pokaż wiadomość
Wydaje mi się, że tak. Po diecie odchudzajacej organizm często jest wygłodzony, i dlatego "rzucamy" się na jedzenie, nie kontrolując jego ilości(wiem to sama po sobie). Z kolei gdy przyzwyczaimy organizm do dużych dawek jedzeia, trudno jest mu się odzwyczaic i nie chce dostawać mniej. Zatem napady wilczego apetytu mozna mieć zarówno po schudnięciu, jak i przytyciu...
Hmm tos mutne. Bo jesli ktoś miał napady jedzenia z powodu anoreksjii,a potem kazano mu przytyc, że niby wszytko minie i będzie ok, a tak naprawde to dopiero początek. Nigdy nie uwieżyłąbym, ze najtrudniejsze w horobie jest z niej wychodzenie. Nawet nie chodzi o sam głód,ale o to co wokół nas zostałao oprócz jedzenia?
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 18:32   #15
matryca3
Zadomowienie
 
Avatar matryca3
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 486
Dot.: Opychanie się...

rodzina ,przyjaciele?..chociaz um mnie na rodzine liczyc nie mozna..;/ bo to przez rodzine wpadłam w zabuzenia odyzwuiania..;/
__________________
matryca3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 18:41   #16
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 097
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez matryca3 Pokaż wiadomość
rodzina ,przyjaciele?..chociaz um mnie na rodzine liczyc nie mozna..;/ bo to przez rodzine wpadłam w zabuzenia odyzwuiania..;/
mi tez mówi się, że wpadłam przez rodzinę w ED. Tak, to chyba prawda, bo na jakiekolwiek pytanie dotyczące wsparcia mojej osoby przez mamę i tate musze odpowiedziec przecząco. Ale taka świadomość nic nie daję, ludzie sie nie zmienią, a posiadanie przekonanuia, że nie jest sie zbyt ważnym dla osób jabliższych jest jeszcze gorsze niż nieświadomość.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 21:26   #17
matryca3
Zadomowienie
 
Avatar matryca3
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 486
Dot.: Opychanie się...

ED?cio to bo nie moge rozszyfrowac skrutu...

Ja własnie przez rodzine zaczełam sie objadac..moi rodziece wiecznie sie kłoca od roku...i juz nie wytrzymywałam i zaczełam jesc to co jedyne mi zostao był to moj przyjaciel batonik itd..;/i wtedy mysałąm ze to moja wina i w ogole brak akceptacji samgo sebie wieczne myslenie o idealnej sylwetce...i nadal sie z tym zmagam..;/przyjaciele troche pomagaja ale to nie to samo co rodzina...ale mówi sie ze rodzina to nie osoby z ktrymi mieszkamu=y jak jestesmy modzi i nie ta sama krew tylko ludzie którym ufamy z ktrymi chcemy spedzac czas i traktujemy jak najblizszych
__________________
matryca3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 22:33   #18
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Opychanie się...

ja bardzo czesto objadam się gdy jestem sama w domu bądx po kryjomu. głupio to brzmi ale taka prawda i to najczęściej słodycze
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-13, 22:38   #19
matryca3
Zadomowienie
 
Avatar matryca3
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 486
Dot.: Opychanie się...

ja tez..tylo czekam aż ktoś wyjdzie badz zamykam drzwi i tak o cichutku powolutku...eh nawet robiłąm tak ze zamykałąm drzwu=i od kuchni i salony mwiac rodzicom ze ja chce posedziec w kuchni i nie chce zeby komary naleciały jak jest okno w salonie otware bo bede miec swiatłow kuchni..ale juz staram sie tak nie robic..przesałąm juz ufac sobie..np wziełam paczk lodów 1 litrowych i pwoedziałąm sobie tylko 10 łyzeczek a zjadłam poł..opakowania... wiec juz staram sie tak nie robic.
__________________
matryca3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 08:41   #20
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Opychanie się...

Matryca ja robię identycznie.... Ale to chyba wszystko siedzi w naszej psychice.
Zaś gdy gdzieś jadę albo jestem z kimś to tyle nie jadam.
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 09:53   #21
matryca3
Zadomowienie
 
Avatar matryca3
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 486
Dot.: Opychanie się...

no ja tez.....bo mi wstyd tak przed kims jesc duzo...i w ogole znajomi wiedziel ze jestem na dicie casem takie tekst były oo Martyna dzis sałaty nie ma ae pewie ma niskokcal jogurt i wogole zapamietali mnie jako taka co liczy lcal boi sie tłuszczu itd... a ja sie zmieiłąm wpadłam w choróbsko..i eh a z mi głupio..;/
__________________
matryca3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 16:44   #22
cascatelle
Raczkowanie
 
Avatar cascatelle
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 66
Dot.: Opychanie się...

Dziewczyny, jak ja Was rozumiem. Kiedyś nie potrzebowałam jeść...mogłam sobie tak egzystować kilka dni w zupełnym zapomnieniu, że istnieje takie "coś" jak jedzenie. Ale od pewnego czasu się zmieniło...najgorsze, że "zjadam" stres i nudę. A do tego jak np. czytam książkę czy oglądam TV to nie mogę się oprzeć....i to niewiarygodnym ilościom. Mogę przezwyciężyć głód ale ochoty NIE. To najgorszy wróg....niepohamowana ochota jedzenia...aż człowiek traci umiar i aż żołądek boli. Staram się to przezwyciężyć ale na razie mogę powiedzieć, że idzie mi to całkiem....całkiem marnie
cascatelle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 16:56   #23
szumasima
Raczkowanie
 
Avatar szumasima
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Pudełeczko
Wiadomości: 425
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez matryca3 Pokaż wiadomość
no ja tez.....bo mi wstyd tak przed kims jesc duzo...i w ogole znajomi wiedziel ze jestem na dicie casem takie tekst były oo Martyna dzis sałaty nie ma ae pewie ma niskokcal jogurt i wogole zapamietali mnie jako taka co liczy lcal boi sie tłuszczu itd... a ja sie zmieiłąm wpadłam w choróbsko..i eh a z mi głupio..;/
nie martw się! uda ci sie w koncu. ) w jakich sytuacjach sie objadasz?
__________________
zmyslam sie na poczekaniu, bo i tak nikt nie czyta Sienkiewicza i nie wie, że chamsko zzynam emocje od Winicjusza



szumasima jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 18:09   #24
matryca3
Zadomowienie
 
Avatar matryca3
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 486
Dot.: Opychanie się...

w kazdj mozliwej o rstu tak kocham jedzenia i sam widok powodje ze ma ochote moge zjec byłke sodka potem kanapke potem znów cos słodkeigo i ta w kołko wiecznie mam na cos smakaale staram sie
__________________
matryca3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 19:20   #25
szumasima
Raczkowanie
 
Avatar szumasima
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Pudełeczko
Wiadomości: 425
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez matryca3 Pokaż wiadomość
w kazdj mozliwej o rstu tak kocham jedzenia i sam widok powodje ze ma ochote moge zjec byłke sodka potem kanapke potem znów cos słodkeigo i ta w kołko wiecznie mam na cos smakaale staram sie
Może spróbuj ułożyć sobie wcześniej jadłospis (podglądając trochę z NCJ np.) i stosować zwyczajnie do zasad? Klapki na oczy w kuchni, z nosem w kartkę i jesz średnio co dwie, trzy godziny małe porcje? Próbowałaś?
__________________
zmyslam sie na poczekaniu, bo i tak nikt nie czyta Sienkiewicza i nie wie, że chamsko zzynam emocje od Winicjusza



szumasima jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 20:58   #26
matryca3
Zadomowienie
 
Avatar matryca3
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 486
Dot.: Opychanie się...

NCJ..co to?
probowałam jesc małe porcje co 2 3 godziny ale sie nie udało..jszcze gorzej jest bo wtedy tlko mysle ile do nastepnego posiłku itd..jedzenie mna zadzi niestety i chce z tym skonczyc...;/
__________________
matryca3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 21:19   #27
eifersucht
Zadomowienie
 
Avatar eifersucht
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 1 769
Dot.: Opychanie się...

Też mam ten problem Na obiad jem to co mi reszta rodzinki, ale na śniadanie, kolacje i przekąski....szok Ciągle sobie robię zapiekanki, frytki, smażoną cukinię - ogólnie wszystko tłuste i na oleju

W moim przypadku wynika to chyba z nudy, z braku innych przyjemności... poprostu wstaję rano i nie mam co ze sobą zrobić... więc uprzyjemniam sobie zycie jedzeniem

Za parę dni będę miała garnek do gotowania na parze...przynajmniej warzywka z niego nie będą tak kaloryczne jak frytki..
__________________

eifersucht jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-14, 21:33   #28
matryca3
Zadomowienie
 
Avatar matryca3
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 486
Dot.: Opychanie się...

np gdyy u mnie ktos robił 3 posiłki dziennie to bym tylko je jadła ale mam robi tylko obiad...a sniadanie i kolacja inwencja własnaniestety
__________________
matryca3 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-15, 06:34   #29
szumasima
Raczkowanie
 
Avatar szumasima
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Pudełeczko
Wiadomości: 425
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez matryca3 Pokaż wiadomość
NCJ..co to?
probowałam jesc małe porcje co 2 3 godziny ale sie nie udało..jszcze gorzej jest bo wtedy tlko mysle ile do nastepnego posiłku itd..jedzenie mna zadzi niestety i chce z tym skonczyc...;/
nasze codzienne jadlospisy - watek ^_^
__________________
zmyslam sie na poczekaniu, bo i tak nikt nie czyta Sienkiewicza i nie wie, że chamsko zzynam emocje od Winicjusza



szumasima jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-15, 08:39   #30
Apiska
Zakorzenienie
 
Avatar Apiska
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
Dot.: Opychanie się...

Cytat:
Napisane przez eifersucht Pokaż wiadomość
Za parę dni będę miała garnek do gotowania na parze...przynajmniej warzywka z niego nie będą tak kaloryczne jak frytki..
Też się przymierzam do takiego sprzętu
__________________
Razem: 08.08.2009r
Zaręczyny
: 06.03.2011r
Ślub
: 28.09.2013r


41/40
Apiska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Dietetyka


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:36.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.