![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 48
|
nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Witam. Dziewczyny, nieoczekiwanie znalazłam się w trudnej sytuacji.
Otóż, ja mam obecnie 20 lat, mój chłopak 22. Znamy się 3 lata, a od roku jesteśmy ze sobą. Od końca maja (czyli za 1,5 miesiąca!) planujemy mieszkać razem. I mieszkać będziemy. 2 tygodnie temu poinformowaliśmy o tym moich rodziców i zapytaliśmy ich o zgodę (jako, ze ja sama jeszcze się nie utrzymuję). W tym miejscu wyjasnie, że ja studiuję w miescie oddalonym od mojego (i TZa) domu o 80 km. TŻ od maja zaczyna tutaj pracowac (on jest juz niezalezny od swoich rodziców i sam sie utrzymuje) Moi rodzice (tzn scislej tata) powiedzial, ze nie ma sprawy ale- nie widzi zadnych przeszkod, zebysmy- skoro bedziemy mieszkac razem- wziei ślub. Dla nas i TŻa to ze wezmiemy slub jest oczywiste, a moj chlopak plauje oswiadczyc mi się w ciągu najbliższych tygodni. Tylko że chodzi o to, że my planowalismy pobrac sie za 2-3 lata, a moj tata mowi, ze nie ma sensu tyle czekać. Dla nas, jest to kwestia tylko i wyłącznie pieniędzy, gdybysmy je mieli- nie byłoby trzeba czekać tak długo, jednak w rodzinie TZa jest trochę inna tradycja. U nich to dzieci organizują wesele, a rodzice tylko trochę pomagają finansowo. Więc TZ musi odłożyć trochę pieniędzy, a przy jego pensji (nieco ponad 2 tys.) nie jest to proste, dlatego musimy kilka lat czekac (ja przy moich studiach-medycyna, mogę pracowac jedynie kilka miesiecy w roku-w wakacje). z kolei u mnie w domu to rodzice organizują dzieciom cale wesele, a jako ze moi rodzice dobrze zarabiają, nie jest dla nich problemem na zawolanie wyciagnac z konta 20tys. i zorganizowac nam wesele. i tu powstaje konflikt- skoro chcemy mieszkac razem powinnismy wziac slub. My slubu chcemy bardzo, ale TZ nie zgodzi sie, zeby moi rodzice za niego placili (jego rodzice sa w troche gorszej sytacji materialnej, a poza tym w ich domu są inne tradycje). Chcialam wyrzucic to wszystko z siebie, bo jestem juz tym wszystkim trochę zmęczona, dla mnie jest to naprawdę trudna sytuacja. A chcialam miec zgodę rodziców na mieszkanie z moim TZem, poniewaz oni będę placić połowę za wynajem naszego mieszkania no i dawac mi pieniadze na zycie, a w momencie gdy nie podoba im się to, ze bedziemy mieszkac razem bez slubu moga poprostu przestac mnie utrzymywac. ![]() nie wiem jak przekonac rodzicow do tego, zeby ze slubem poczekac jeszcze jakies 3 lata, w koncu bedziemy zareczeni, a to kiedy sie pobierzemy to kwestia najblizszych lat. A oni boją się, ze jak wiekszosc lat bedziemy zyli razem 'na kocią łapę' przez kilkanascie lat. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 890
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Trochę nie rozumiem, Twój Tż-towi będzie przeszkadzało, że Twoi rodzice sfinansują cz. wesela, a nie przeszkadza mu to, że teraz jak będziecie razem mieszkac Twoi rodzice będą Cię wspomagali finansowo?
Skoro u Ciebie jest taka tradycja, że rodzice pokrywają cz. kostzów wesela, to Tż nie może tego potraktowac jak prezent od nich. Powinien się cieszyc, że masz takich rodziców. Po drugie możecie teraz wziąć ślub cywilny, żeby zamknąć usta rodzicom, a potem za te 2-3 lata wziąć ślub kościelny i wyprawić wesele. Zawsze to jakieś rozwiązanie.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 326
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Mysle, ze niepotrzebnie sie spieszycie.
Jestes jeszcze bardzo mloda. W dzisiejszych czasach rzadko ktora 20-latka wychodzi za maz. Cos moze Ci sie jeszcze odmienic, a malzenstwo to bardzo odpowiedzialna decyzja. Ja raczej staralabym sie namowic rodzicow na zgode na zamieszkanie bez slubu, a jesli by sie nie udalo, to chyba mieszkalabym z chlopakiem i starala sie, zeby rodzice sie nie dowiedzieli o tym ![]() Studiujac medycyne, raczej nie dasz rady pracowac i utrzymywac sie sama. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: WARSZAWA
Wiadomości: 1 304
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Hej
Oboje jesteście jeszcze bardzo młodzi. A decyzji o ślubie nie podejmuje się od tak. Nie bardzo rozumiem podejście Twojego taty. My mamy po 28 lat. Mój narzeczony wprowadził się do mnie w grudniu. Wszystkie opłaty - rachunki dzielimy na 3 bo mieszkamy z moją mamą. Ale mama nigdy nie podejrzewała, że tak szybko wyjdę za mąż. ( tak szybko od zaręczyn) Chyba wolała by byśmy mieszkali na "kocią łapę" jak najdłużej. Choć znamy się od małego, razem jesteśmy od lutego 2008, zaręczeni od kwietnia 2008. Zawsze powtarzała mi, żebym nie śpieszyła się ze ślubem. Postaraj się wytłumaczyć tacie, że powinniście się poznać - zobaczyć jak Wam się będzie żyć razem. To nie to samo co mieć chłopaka, z którym się tylko spędza dni i ew. noce. To odpowiedzialność Was obojga za siebie i wspólne życie, często pełne kompromisów. Źle Wam nie życzę, ale może okazać się, że to nie to. I co potem tata powie? Ile dziewczyn na wizażu pisze że minął rok od ślubu a już nie są razem ze swoimi mężami? Pośpiech w takiej sytuacji nie jest wskazany. Macie jeszcze dużo czasu. A może tata boi się, że zajdziesz w ciąże, a ukochany cię potem zostawi, jak nie będzie ślubu? Ślub nie przywiązuje faceta do kobiety na całe życie. W gruncie rzeczy to tylko dokument, który odcina nas tylko trochę od rodziców (ułatwia uniezależnienie się - przynajmniej tak wg. mnie) Postaraj się porozmawiać z tatą. Chyba dobra mogła by być rozmowa w 4 oczy - powiedz mu co czujesz. Zapytaj dlaczego takie akurat jest jego zdanie. Czego się obawia? Co miał by wg. niego zagwarantować Wasz ślub. Z tego co piszesz nie chodzi tu o finanse, więc nie podejrzewam, żeby tata chciał się pozbyć tego obowiązku. Chyba nie chce cię szybko oddać na utrzymanie męża. Po ślubie nie musi was finansować. A tak powinien przynajmniej dopóki nie skończysz studiów albo nie zaczniesz pracować. Mój mimo iż od 5 lat nie mieszka z nami. Sfinansował mi całe studia i teraz kiedy nie mam pracy cały czas nam pomaga. I mimo, iż sam nie ma za wiele, będzie finansował nasz ślub. Ale wydatki - poza strojami - postanowiliśmy zamknąć w 5.000 i na 200% nam się to uda. Chcieliśmy zapłacić za wszystko sami, ale ja od listopada nie pracuje, a mój miś zarabia mniej niż twój. Ale mamy gdzie mieszkać, a na życie i rachunki nam starcza. Trzymaj się. Uszy do góry. I porozmawiaj jeszcze z tatą ![]()
__________________
Mam na imię Dominisia ale mama mówi na mnie "Paszczak" bo ciągle bym coś jadła: mleczko, śpioszki. Tatę też czasem podgryzam, ale on mleka nie daje ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 6 678
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
to raczej rozterka na intymne, niż na forum o przygotowaniach do ślubu
![]() przesuwam co do meritum - do ślubu trzeba poczuć się gotowym. Nikt nie ma prawa naciskać na jego zawarcie. To jest i powinna być Wasza decyzja. Jedynym rozwiązaniem wydaje mi się uczciwa, szczera rozmowa. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
1. Ślub to poważna, "dorosła decyzja" - nie przyspieszajcie tego na siłę, bo tata powiedział..., bo możliwe, że coś to jednak zmieni na gorsze w Waszym związku. Nie ma się co spieszyć do pewnych spraw. Pomieszkajcie razem - zobaczycie, czy miłość to przetrwa. Wiele wyzwań przed Wami.
2. Mieszkanie razem w sytuacji, gdy nie utrzymujesz się sama i nie przechodzisz też na utrzymanie faceta (na zasadzie - ja się uczę i opiekuję domem, a Ty pracujesz zarobkowo) wymaga jednak pełnego zaufania - do rodziców i do faceta. Na wszelki wypadek ustalcie z Twoim facetem jakieś jasne zasady finansowe, na wypadek, gdyby Twoi rodzice cofnęli ci kieszonkowe (czy jak to nazywasz). Żeby nie doszło do sytuacji, że nie masz na przysłowiowe waciki, rodzice nie chcą ci dać, a faceta się boisz prosisz (wstydzisz się prosić). 3. To Wasze życie, Wasze decyzje, za które jesteście odpowiedzialni przed sobą. Nie tata, ciocia, czy sąsiadka ma decydować o tym czy i kiedy weźmiecie ślub. Miejcie nieco więcej asertywności w sobie. 4. Skoro nie zarabiacie kroci (Ty na razie nic nie zarabiasz) to naprawdę warto zbierać nie wiadomo na jakie weseliska? Nie lepiej skromniej, a bez takich wyrzeczeń? Tak jak "święta, święta i po świętach", ta "wesele, wesele i po weselu" - każdego i tak nie zadowolicie, dla jednych będzie za skromnie, dla innych za cicho, a dla jeszcze innych za smutno. Zastanówcie się co jest w tym tak naprawdę ważne. 5. Wiem, że pewnie go kochasz, uwielbiasz etc. Ale masz 20 lat - jeszcze wiele przed Tobą. Nie rzucaj poważnych deklaracji, jak nawet jeszcze nie pomieszkałaś z facetem. Przyjdą poważne wydatki, pojawią się kwestie finansowe, zobaczysz reakcje jego rodziny i jeszcze możesz zmienić nieraz zdanie. Poznasz go lepiej, zjesz z nim beczkę soli i wtedy możesz mówić o miłości na pół życia i o tym, że na 100% chcesz z nim brać ślub. 6. Podliczcie sobie wydatki na pierwsze kilka miesięcy mieszkania - żebyście nie doznali szoku, że "głupie" tygodniowe zakupy tyle, a tyle kosztują. Na początku mieszkanie razem (jeśli nie ma się jakiejś poważnej wyprawki wziętej z domu rodzinnego) wiąże się z naprawdę poważnymi wydatkami. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2009-04-14 o 15:35 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Zapytaj taty co zmieni wwaszej sytuacji slub ?
i tak rodzice beda cie utrzymywac i polowe mieszkania wiec w czym probem ?chodzi o to co ludzie powiedza ?ze lepiej wyglada corka z zieciem niz chlopakiem ? z drugiej zas strony co wam szkodzi wziac slub skoro i tak rodzice beda was utrzymywac ? rozumiem ze w rodzinie twojego chlopaka jest inaczej w sprawie slubu ale przeciez nie musicie miec wesela na 100 osob w palacu krolewskim ,idziecie do kosciola ,obiad i juz jest papier jest slub i razem mieszkacie. za 2 tyiace za to chlopak moze chyba zaplacic ? z trzeciej strony to taka zabawa w dorosolosc -potrzebujesz zgody rodzicow zeby podjac dorosla decyzje, rodzice placa za mieszkanie i utrzymanie ,slub bo rodzice chca itd. |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
![]() |
#8 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z jaskini
Wiadomości: 1 807
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
zgadzam sie w 100%, dla mnie to zenujace byc zona i wyciagac reke po pieniadze do swoich rodzicow... albo jest sie doroslym, albo nie. to tak jak z ciaza. nie da sie byc TROSZKE w ciazy. jestem w Twoim wieku, zalozycielko i jak dla mnie w wieku 20 lat to glupota wychodzic za maz, gdy jest sie jeszcze zaleznym od rodzicow, nie tyle materialnie co emocjonalnie. wychodzic za maz bo tata powiedzial 'po co czekac?" ?! |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 988
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Podstawowe pytanie - czy możecie zamieszkać razem zanim weźmiecie ten ślub ?
Dalej - powiedzcie tacie o planowanych zaręczynach. Jeszcze dalej - zaręczcie się. A jeszcze dalej jak przy okazji zaręczyn rodziny się spotkają z wami to możecie ustalić wpsólny, jakiś kompromisowy termin ślubu tak żeby i wilk był syty i owca cała. Podejrzewam, że jeżeli podejdziecie do tego w taki sposób to Twój tata to uszanuje bo to nie będzie żadne czekanie tylko zrobienie przemyślanego i normlanego ślubu. Bo i czesto od samych zaręczyn co najmniej rok mija a temrin przecież możecie sobie już ustalić np. za 1,5 roku czy 2 lata. Ślub to nie tak hop siup organizacyjne więc nie widze problemu. Dobrze będzie jak wszystko przygotujecie spokojnie i to powinien być dobry argument. Z Twojego postu wynika, że jesteście z TZ na tyle dojrzali by sobie radzić i by wziąć ślub, na dodatek jesteście na tyle rozsądni, że wiecie na co was stać i na co nie. Dlatego uważam, że jak usiądziecie z rodzinami i wszystko spokojnie objaśnicie to nie powinno być żadnego problemu ani między wami, ani z przyśpieszaniem rzeczy ani między rodzinami ![]()
__________________
... Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. 15.02.2017 ♥
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 7 545
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
porozmawiaj o planowanych zareczynach...moze to ich troche uspokoi... tak naprawde slub niczego nie gwarantuje, a juz na pewno nie milosci i 'zyli dlugo i szczesliwie'...tak jak sa sluby...tak sa i rozwody...jedne i drugie bywaja kosztowne... ale skoro jestescie pewni Waszych uczuc i to tylko kwestia braku pieniedzy...moze tato Wam pozyczy i bedziecie mu splacac... tak czy inaczej...trzymam kciuki!
__________________
![]() ![]() ![]() Burberry Body Intense i inne oddam ![]() ![]() ![]() książki i elektronika ![]() ![]() ciuchy, buty, torebki itp. |
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 242
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
wyznaczyć datę ślubu cywilnego za powiedzmy pół roku
pomieszkać te pół roku razem skromna kameralna uroczystość a wielkie wesele i ślub kościelny za kilka lat, jak już się całkiem sprawdzicie na wszelką okoliczność i faktycznie będziecie potrzebowali tej wielkiej pompy |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 26 228
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
Po co mieszkać wspólnie z facetem, który nie jest w stanie ciebie utrzymać? (obojętnie czy mąż czy chłopak i nawet jeśli tylko czasowo miałby pracować na was oboje: chcecie żyć jak dorośli ludzie to sami się utrzymujcie, bez stałej finansowej pomocy rodziców). Aha. No i jeszcze jedno... jeśli twój chłopak nie chce, żeby twoi rodzice pomogli finansowo przy ślubie i weselu to weźcie skromny ślub, bez wielkiej pompy i wielkiego weseliska. Sorki, ale taka wymówka, że ślub za parę lat jak was będzie stać nie wygląda za dobrze... bo jak? bierzecie ślub, żeby przedefilować przed ołtarzem w pięknych strojach i mieć mega imprezę??? ![]() Do zawarcia związku małżeńskiego wystarczą świadkowie i dwie obrączki ![]()
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Gostyń
Wiadomości: 32
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Często sie zdarza że rodzice ingeruje w życie swoich pociech ale jak dla mnie nie powinnaś sie spieszyć ze ślubem bo tak chce tata. Wiem że tu chodzi przede wszystkim o mieszkanie razem ale przecież skoro wiadomo ze bedzieice razem to nie widze przeszkód by tak jakby przetestować mieszkanie razem przed ślubem. To dobrze nawet wam to zrobi. A fakt ze nie macie pieniedzy nie ma tu nic do gadania. No może przesadzam, jeśli chcesz mieć taki ślub jaki sobie wymarzyłaś wy, jako małżonkowie powinniście na niego zarobić. To nic ze twoi rodzice dobrze zarabiają itd ale w końcu t chcesz sie usamodzielnić. Na twoim miejscu porozmawiałabym z przyszłym mężem na temat wydatków i spokojnie czekać te kilka lat. Nie można coś tak ważnego jak ślub przyspieszać z powodu kaprysu twojego ojca.
Jako kochający ciebie rodzic zrozumie to jak mu spokojnie wyjaśnisz. Zresztą nie obraź się ale po licho ci zgoda rodziców na mieszkanie z chłopakiem? -.- Jesteś dorosła, wyjdziesz z niego za maż... po licho zgoda. Wystarczy ze sie dowiedzą o twojej dezycji i juz ^^ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 48
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Dziewczyny, niektóre z Was mają zdanie, jak Autorka poniższej wypowiedzi: "Po co mieszkać wspólnie z facetem, który nie jest w stanie ciebie utrzymać? (obojętnie czy mąż czy chłopak i nawet jeśli tylko czasowo miałby pracować na was oboje: chcecie żyć jak dorośli ludzie to sami się utrzymujcie, bez stałej finansowej pomocy rodziców)"
Ale teraz wyobraźcie sobie: mieszkamy w jednym mieście, ja wynajmuję stancje i on wynajmuje cos innego dla siebie. Przeciez i tak przez cały czas albo moje 'mieszkanko' stałoby puste, albo jego, wiec po co mamy wynajmować osobno? Przeciez i tak albo ja cały czas byłabym u niego, albo on u mnie. Kochamy się i chcemy jak najwięcej czasu spędzać przy sobie. Dla mnie to bez sensu zeby rodzice opłacali mi stancję/pokoj/kawalerkę w której będę od czasu do czasu mieszkała. Zresztą, tak na marginesie- każdy weekend i tak mój TŻ mieszka u mnie w domu i moim rodzicom to nie przeszkadza w ogole. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 26 228
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
![]() Chcecie mieszkać razem? mieszkajcie, nikt Wam nie zabroni. Ale też Twoi rodzice nie mają żadnego obowiązku udzielić Ci swojego błogosławieństwa na taką drogę życia jakiej oni, jak widać, nie pochwalają, a tym bardziej nie mają żadnego obowiązku dalej Ciebie utrzymywać, niech tę rolę przejmie Twój facet, bo pod jego skrzydłami będziesz.
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z jaskini
Wiadomości: 1 807
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
Wg mnie to dobrze, ze chcecie sami zarobic na swoj slub, co swoje to swoje. Wcale sie nie dziwie, gdyby Twoj TŻ nie chciał pieniedzy od Twoich rodzicow -pewnie poczuł by się niejako obdarty z 'meskosci', pewnie pomyslalby, ze Twoi rodzice uwazaja, ze jest niezdolny do zarobienia na swoj wlasny slub i na utrzymanie swojego przyszlego domu. Ja bym sie tak poczuła i nie obchodzilo by mnie to, ze u kogos w rodzinie jest tradycja slubu z pompa. Slub nie jest potrzebny do wspolnego mieszkania. A tak naprawde, jakbys sie czula wiedzac, ze jestes zona, PANIA nowego ogniska domowego, ktore tworzysz z mezem, a rownoczesnie masz kieszonkowe od swoich rodzicow? Jak dla mnie wogole propozycja slubu w takiej sytuacji (rzucona przez kogokolwiek) to kpiny z tej instystucji. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 220
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: duży pokój;)
Wiadomości: 1 389
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
jestem w Twoim wieku i niezdecydowałabym się brać ślubu... przemyśl to jeszcze.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 979
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
Co do ślubu - radzę nie brać. Jesteście bardzo młodzi i nie wiadomo jak się Wasze życie potoczy. Wbrew pozorom ludzie się zmieniają. Może w pewnym momencie okaże się, że macie inne priorytety, oczekiwania. Poczekajcie jeszcze. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Tato chce waszego slubu, piszesz,że wy chcecie slubu i gdyby was było stać, to byście go wzięli, bo jesteście pewni swoich uczuć.
TŻ jednak jest skrępowany tym,że twoi rodzice mogą wam wyprawić wesele, a z jego strony nikt się nie dołoży (bo jego rodzice się do tego nie poczuwaja, a on nie ma pieniędzy). Moim zdaniem powinniście się spotkac z rodzicami: jedynymi i drugimi (zapewne lepiej osobno z twoimi rodzicami, osobno z rodzicami TŻ) i przedstawili swoje wątpliwości i rozterki, jak dorosli rozsadni ludzie. Myślę, ze dojdziecie do porozumienia ![]() Co do zarzutów bycia żoną, która otrzymuje wspracie finansowe od rodziców, osobiście nie rozumiem takiej nagonki, na nie, bo jak to można. To sa sprawy wewnetrzne rodziny, która ustala zasady. A pomoc finansowa ma zapewne swój cel: rodzice chcą wesprzeć dziecko w edukacji. Doskonale wiedzą, że córka nie może studiując medycyne dorabiać, poza tym zalezy im na jej szczesciu. Osobiście znam pary (starsze), które wzięły ślub na koszt rodziców, żyją na koszt rodziców lub z ich znaczną pomocą, korzystają z usług babci jako opiekunki do dziecka itd. , otrzymali dom itd. Nie popieram tego modelu zależności finansowej. Mimo to, nie potrafię uznac tego,że autorka watku chce wyjść za mąż bedąc na utrzymaniu rodziców za karygodne.
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
nie sadze aby do zamieszkania razem przez mlodych ludzi potrzeba bylo organizowac spotkania rodzicow i omawianie tego ,naprawde . sa dorosli i niech zyja po swojemu i nie widze potrzeby aby rodzice ktorzy kolwiek wtracali sie tak oficjalnie. byc moze ze strony mlodych powinno wyplynac informacja o wspolnym zamieszkaniu i tyle. Cytat:
Cytat:
Edytowane przez paula78 Czas edycji: 2009-04-14 o 21:48 |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
Chodzi o to, by wszystko było jasne, a dziewczyna nie została wysłannikiem czy informatorem mdzy chłopakiem a rodzicami. Ojciec nie powiedział wprost,że jej nie będzie utrzymywał, jesli zamieszka z chłopakiem; t sa lęki autorki wątku (choć całkiem możliwe,że zasadne).
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 547
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Nie zapominajmy też o tym, że wspólne zamieszkanie jest NIEZMIERNIE ważnym sprawdzianem przyszłych małżonków. NIe dalej jak miesiac temu rozpadl sie 5 letni przeszło ziwązek moich znajomych - żyli w sielance dopóki razem nie zamieszkali. Co innego pomieszkiwanie w weekendy a co innego zycie na własna reke. Nie zmuszaj chłopaka do zapozyczania sie u rodziców, też uważam, ze może to uznac za obdarcie z meskosci. Porozmawiaj z rodzicami i odwleczcie slub dla wlasnego dobra i komfortu psychicznego
__________________
Moher to siła.Moher to władza. Moherowych kapeluszy.Nigdy się nie zdradza. Moher daje młodość.Niesie wielkich przemian wiatr Moherowy beret opanuje świat. "Wielkie historie miłosne mogą nie mieć końca. Ale co muszą mieć nieodzownie – to początek." ~Kłamczucha ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 877
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
No to zarezerwujcie salę na za trzy lata, konkretny termin. Rodzice nie będą musieli się obawiać, że będziecie żyli na kocią lapę przez wiele lat.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 877
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
A w ogóle to nie rozumiem niby z jakiej baśki on ma zarabiać na wesele, w sensie, że Ty musisz stosować się do ''tradycji'' jego rodziny.
Pomijam, że gdyby istniało coś takiego jak zwyczaj, że dzieci same płacą za wesela, ludzie hajtaliby się najwcześniej w okolicy 30tki. To nie w Polsce. ![]() Jest ambitny i dobrze, Twoich rodziców stać, niech zorganizują przyjecie, Twój chlopak potem mąż niech zarabia na mieszkanie, wyposażenie, życie. To i tak sporo pracy przed nim, nie wie tego jeszcze..? Najpierw zarobi 20 tyś na wesele, a potem kolejne lata będzie zarabiał drugie 20 na zycie na jakims poziomie..? ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 326
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Mnie się najlepsze wydaje porozmawianie z rodzicami i propozycja wyznaczenia daty ślubu za 2-3 lata.
Branie ślubu w wieku 20 lat to mimo wszystko nieprzemyślana decyzja. Sama mam 23 lata i w wieku 20 lat byłam bardzo zakochana, a dziś patrzę na tę fascynację zupełnie inaczej. Wiem, że człowiek, którego kochałam, nie nadawał się na partnera do poważnego, dojrzałego związku. Moja znajoma, która wyszła za mąż w wieku 21 lat ( dwukrotna mężatka ![]() I coś w tym jest - dziś zupełnie inaczej patrzę na chłopaków niż 3 lata temu. Choc znam też pary, które są w moim wieku i razem od kilku lat. Źle Ci nie życzę, ale to jest bardzo poważna decyzja. Człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, ile jest komplikacji przy ewentualnym rozstaniu. A jeśli weźmiesz z Nim ślub kościelny, a potem dojdziecie do wniosku, że to nie 'to', to problemów będzie jeszcze wiecej. |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#28 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: tam gdzie jeszcze nie był nikt...
Wiadomości: 165
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
po pierwsze nie rozumiem problemu. Skoro chcecie się pobrać a rodzice są w stanie sfinansować- krzyżyk na drogę.
Po drugie, zalisz się tym "weselem", czy bardziej chciałaś się pochwalić, że Twoi rodzice dobrze zarabiają? Przepraszam jeżeli Cię tym urażę, ale bez sensu pisać , że nie jest dla nich problemem wyciągnąć z konta 20 tys. Wystarczyło napisać, że dobrze zarabiają i mogą sfinansować Wam to wesele.
__________________
Powyższa wypowiedz, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów i postawy bez ostrzeżenia i podawania przyczyn. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 705
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Sorry ze to piszę, ale wydaje mi się ,że sama szukasz sobie problemu... To wszystko brzmi trochę tak jak byś chciała zadowolić wszystkich, a przy okazji zrealizować też swój plan.
Ja nie będę Ci odradzać ślubu w tym wieku, bo to jest Twoja decyzja i jeśli czujesz się na nią gotowa, to ok. Ale myślę, że jeśli Twój Tż jest rzeczywiście zaradnym człowiekiem a przy tym myśli racjonalnie to zgodzi się na takie rozwiązanie, żeby Twoi rodzice pokryli część kosztów za wesele (Twoja rodzina, suknia itp.) a on zapłaci za swoją częśc. Myślę, że tato zgodzi się abyscie teraz się zaręczyli i pobrali za rok lub półtora... a w tym czasie Tż nazbierałby na swoją część wesela. Przede wszystkim powinnas porozmawiać z ojcem i przekonac, go że mieszkanie razem jest jakby kolejnym krokiem prowadzącym do ślubu. No i przeciez organizacja wesela wymaga czasu wiec i tak nie pobierzecie sie do wakacji... Najlepiej spróbuj poprowadzic rozmowę z ojcem tak, aby myślał, że to jego pomysł z tym ślubem za iles tam czasu, bo przecież chce aby jego kochana córka miała wesela jak z bajki ![]() Powodzenia i trzymam kciuki ![]() ![]()
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 26 228
|
Dot.: nie mam pomysłu, ale proszę zajrzyjcie tu koniecznie!
Cytat:
![]() Jak człowiek chce żyć po swojemu i uważa się za dorosłego to niech pokaże, że naprawdę jest dorosły. Rodzice owszem, mogą pomagać, ale nie muszą utrzymywać pożenionych dzieciaków ![]() ![]() ![]()
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:01.