Re: rybia łuska
Problem rzeczywiście jest spory, i niestety właściwie na bardzo wiele lat, ale o tym pewnie już wiesz. Przypomnę tylko, że jest to grupa chorób uwarunkowanych genetycznie i wyleczenie nie jest możliwe, natomiast odpowiednia pielęgnacja i leczenie pozwala na łagodniejszy przebieg choroby. Najczęstsza i najlżejsza to rybia łuska zwykła. Wada polega na zaburzeniu tworzenia się keratyny w naskórku i czynności komórek warstwy rogowej naskórka. Oddzielają się one zbyt późno i ulegają nawarstwieniu tworzą łuski (choć wcale nie nakładające się tak jak rybie). Leczenie polega na ułatwieniu złuszczania komórek warstwy rogowej. Substancji i kosmetyków o takim działaniu jest bardzo dużo, trzeba znaleźć dla siebie najwłaściwszy. Polecam preparaty mojej ulubionej firmy SVR z serii Xerial o różnej sile działania. Do tego kremy z kwasem glikolowym w najbardziej widocznych i mocniej zajętych miejscach (były na forum). Do tego kosmetyki nawilżające i natłuszczające - ale to już pytanie dla kosmetyczek. Substancji mocniej działających bym unikał o ile nie ma wyraźnej potrzeby, jest to przecież leczenie przewlekłe. W przypadkach cięższych stosuje się preparaty doustne, ale to już poważne leczenie. W praktyce w przypadku niezbyt nasilonych objawów to wystarcza a substancje działające mocniej nie są potrzebne.
|