|
Notka |
|
Ceremonia i tradycja ślubna, weselna W tym miejscu możesz podzielić się widzą, jak zaplanować ceremonię ślubną. Na co zwrócić uwagę przy szukaniu sali weselnej. Przypomnieć tradycje weselne. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 11
|
wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
Równo za rok planuję ślub. Razem z mym Chłopem
![]() Może jakieś pomysły żeby nie wyszło to jak zwykłą impreza na przykłąd 18 stkowa tylko jednak ślub. Pomóżcie proszę bo ja czuję się już wyprana z pomysłów/ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 262
|
Dot.: wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
My tak pierwotnie mielismy zrobic. Myslelismy o jakiejs slicznej restauracji na Starym Miescie (jest tam ich troche) dla rodziny, a pozniej imprezie dla znajomych w niewielkim pubie (tak, zeby mozna bylo wynajac caly, bo nie chcielismy innych ludzi), oczywiscie do picia nie tylko piwo, ale po prostu open bar dla kazdego + zimny bufet, bo jednak milo jest przekasic cokolwiek przez cala noc.
W koncu jednak robimy normalne wesele na okolo 75 osob ![]() Edytowane przez rocki Czas edycji: 2011-08-09 o 10:13 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 364
|
Dot.: wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
Koleżanki brat tak robił, ale we Wrocławiu, więc klubu nie polecę, ale mogę Ci poradzić co zrobić żeby to nie była zwykła imprezka. Możecie o północy zrobić normalne oczepiny, czyli rzucanie welonem (chyba, że się przebierzesz i będziesz bez welonu, to chociaż bukietem), krawatem itp. No i to zależy od warunków i pomysłów, ale inne zabawy też możecie przeprowadzić
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 11
|
Dot.: wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
raczej nie przewiduję siedzenia w klubie w suknie i w ogóle nie wiem czy będe jakąkolwiek miała bo na razie nei zdecydowaliśmy się jeszcze na ślub kościleny
na "normalne" wesele powoli robi się za późno bo z różnych względów przed styczniem nie mogęzacząć organizacji i wątpię czy potem znalazłabym gdzieś rozsądnie cenową salę na ok. włąśnie tu jest problem , bo jeżeli byłoby to w sali itp to ograniczylibysmy sie do jakis 60 osob z czego 454 to rodzina, a w klubir to mozemy poszalec i bawic sie z kolegami, znajomymi przyjaciolmi itd |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: WARSZAWA
Wiadomości: 1 304
|
Dot.: wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
My tak mieliśmy w tym roku w sierpniu i było super. Wszystko odbyło się w jednym lokalu co dla nas było bardzo wygodne. Było 24 os na obiedzie i miało być 60 os wieczorem w pubie (znajomych) było ok 45 os. Wakacje i jakoś tak się złożyło.
Opisze wieczorkiem, bo teraz mam małe urwanie głowy. i dokleję linki do opisów które już pisałam na razie poczytaj sobie mojego bloga tutaj na wizażu i naszego ślubnego ( może i tam coś było)
__________________
Mam na imię Dominisia ale mama mówi na mnie "Paszczak" bo ciągle bym coś jadła: mleczko, śpioszki. Tatę też czasem podgryzam, ale on mleka nie daje ![]() ![]() Edytowane przez 81gosia Czas edycji: 2009-10-15 o 09:58 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 6
|
Dot.: wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
My z mężem mieliśmy ślub o 13-stej i organizowaliśmy obiad dla najbliższej rodziny w restauracji http://stacjarynek.pl/
Jak na Starówkę to b.tanio, miła obsługa, pyszne jedzenie i byliśmy zadowoleni. Obiad trwał ok. 4 godzin. A dla znajomych zrobiliśmy małą imprezę w domu. że też ja dopiero po ślubie trafiłam na to forum ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: WARSZAWA
Wiadomości: 1 304
|
Dot.: wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
Teraz mam chwilkę czasu to napisze co obiecałam
Ślub mieliśmy w Pałacu Ślubów na Warszawskiej Starówce o godzinie 13:15. Na Jezuickiej bodajże 3 załatwiłam przepustki na wjazd samochodem pod pałac ślubów (czeka się tydzień). Podobno wpuszczają i bez ale zawsze lepiej taką mieć. Wydają 2 sztuki (na 2 samochody) na 2h - jedna dla państwa młodych, a druga teoretycznie na dowóz osób starszych. Początkowo szukaliśmy obiadu na Starówce ale ceny nas powaliły... od 180zł od talerzyka + alkohol + tort i wiele innych zależnie od miejsca. Podobno w Honoratce na Miodowej jest taniej ale tam nie dotarliśmy. założeniem do tego miał być pub dla znajomych na jakąś 20:00 gdzieś w parku w okolicach stadionu dziesięciolecia ale nie wypaliło, bo strasznie podnieśli nam stawki. Zaczęło się wertowanie stron internetowych pubów warszawskich, nie za dużych tak żeby można było wynająć całość tylko dla siebie. I przypadkiem trafiliśmy na Rozdroże. Małą restaurację koło zamku Ujazdowskiego. Na poziomie widocznym z ulicy jest przeszklona restauracja, a w piwnicach pub, który można niedrogo wynająć. A w zasadzie to za sam wynajem nie płaci się nic. Pani menadżer powiedziała nam tylko jaki chciała by mieć minimalny utarg z wieczoru i za taką kwotę zamówiliśmy jedzenie i piwo. Taki układ był dla nas bardzo wygodny. Wszystko w jednym lokalu. Mieliśmy obiad na 24 osoby. Więc w restauracji byli też inni klienci ale to nam nie przeszkadzało. Dostaliśmy duże stoły zestawione w literę L, ładnie udekorowane (na ich koszt) bez jakichś ekstrawagancji - białe obrusy, ładne serwetki i kwiaty. Dekoracje zostawiłam do ich decyzji. Nie chciałam jakiejś pompy, bo i po co. Umowę tylko mieliśmy że kupimy wino do obiadu na zewnątrz i zapłacimy korkowe po 10 zł od osoby (kupiliśmy w sumie 20 butelek- większość 0,7L i kilka 1L) To się bardziej opłacało niż kupno wina u nich, ale to już zależy kto jakie pija i czy ma czas je kupić i dostarczyć (to co zostało znieśliśmy do pubu już bez dodatkowych opłat) Wstępnie obiad miał być o 15:30, dotarliśmy o 15:00, ale żeby ich nie pośpieszać poszliśmy na spacer wzdłuż Agrykoli. Było powitanie chlebem (b.ładnym) i solą - prezent od lokalu. A dla wszystkich lampka szampana. Nie chcieliśmy wódki do obiadu. Obiad był przewidziany na 4h, a w zasadzie zajął 3 ![]() ![]() ![]() Pub mieliśmy na 20:00 - z obiadu zostało z nami tylko kilka młodych osób i świadkowie. Reszta rodziny się rozjechała do domów. Myśleliśmy, że przez te 2h się przebierzemy i udekorujemy sale, ale okazało się, że wszystkie balony które przywieźliśmy wcześniej zostały nadmuchane i rozwieszone ![]() ![]() Tak myślę o czym jeszcze napisać istotnym, ale chyba na razie mi nic do głowy nie przychodzi. Jak cos to pytajcie. Gdzieś ma jeszcze zapisane ilościowo rzeczy które kupowaliśmy sami, to jak potrzeba to poszukam.
__________________
Mam na imię Dominisia ale mama mówi na mnie "Paszczak" bo ciągle bym coś jadła: mleczko, śpioszki. Tatę też czasem podgryzam, ale on mleka nie daje ![]() ![]() Edytowane przez 81gosia Czas edycji: 2009-10-15 o 09:59 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 11
|
Dot.: wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
dziękuje ci 81gosia za konkretne informacje
na razie w planach mamy uroczystows w usc na pradze natomiast wybor klubu to jeszcze kwestia czasu i sporzadzenia listy gosci natomiast calosc zapewne bedzie wygladala w podobny sposob bo jakos do mnie nie dochodzi dlaczego slub ma byc niesamowicie wystawny itd ---------- Dopisano o 10:37 ---------- Poprzedni post napisano o 10:33 ---------- [QUOTE=agata-0;14730759]My z mężem mieliśmy ślub o 13-stej i organizowaliśmy obiad dla najbliższej rodziny w restauracji http://stacjarynek.pl/ Jak na Starówkę to b.tanio, miła obsługa, pyszne jedzenie i byliśmy zadowoleni. Obiad trwał ok. 4 godzin. A dla znajomych zrobiliśmy małą imprezę w domu. ile was wyniósł orientacyjnie talerzyk, w sumie, z alkoholem i za co? szczerze mówiąc ich ceny podane na stronie internetowej mnie nie przekonują |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: WARSZAWA
Wiadomości: 1 304
|
Dot.: wesele w klubie i obiad dla rodziców - pytania
u nas było 120 od osoby.
w sumie za wszystko restauracja + pub + własne zakupy nie wyszło więcej jak 5500zł kiedyś ktoś polecał fajną restaurację na Pradze, gdzieś chyba w okolicach Okrzei. przejrzyj wątek warszawskich Panien Młodych tak między marcem a majem 2009 wtedy sporo się pisało o restauracjach i cenach i tam też była ta restauracja z Pragi.
__________________
Mam na imię Dominisia ale mama mówi na mnie "Paszczak" bo ciągle bym coś jadła: mleczko, śpioszki. Tatę też czasem podgryzam, ale on mleka nie daje ![]() ![]() Edytowane przez 81gosia Czas edycji: 2009-10-16 o 00:22 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:08.