Cz y ja jestem normalna? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-05-05, 10:32   #1
stellina23
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3

Cz y ja jestem normalna?


Mam 23, studiuje zaocznie i jestem na stażu. Mieszkam tylko z mamą, od wielu lat klepiemy biedę - moja mam jest sprzątaczką. POszłam na studia, bo wierzyłam, że one mogą coś zmienić, że znajdę dzieki nim pracę i zmienie się moje życie na lepsze. Niestety nie ma na razie szan pracy w zawodzie
POnadto zerwał ze mną niedawno facet. POwiedział, że mnie nie kocha, a po 4 dniach był z inną. Bardzo mnie to boli. Mieszkaliśmy ze sobą półtora roku. Koleżnakw widziała jego nową dziewczynę (nieładna i otyła). Dla mnie nie do końca ma znaczenie wygląd, ale poczuła się strasznie, bo jaka ja muszę być beznadziejna, skoro wybrał ją? Może ma fajny charakter? NIe wiem...
Na Boże Narodzenie 2009 podsłuchałam jego rozmowę z mamą i bratem. Według jego brata jestem beznadziejna, a matka stwierdziła, że spierzy sobie on ze mną życie (jego matka dyrektorka - moja sprzątaczka) Po tej rozmowie byliśmy jeszcze ze sobą trzy imesiące... Wierzyłam, że miłośc wystarczy, że wszysko przezwyciężymy!!!
Całymi dniami od dnia zerwania myślę o tych słowach, czy ja naprawdę jestem taka beznadziejna, że nie można ze mnie pokochać? A może to, że jestem biedna odrzuciło go? Łudzę się, że to drugie, bo wolę myśleć o nim jak o piepszonym materialiście, niż to że naprawdę nie da się mnie kochać!
Może nie wygląda z mojego opisu to tragicznie, ale dla mnie jest właśnie tragedia życiowa. NIe śpię, nie uczę sie na kolokwia... Płaczę tylko i się zadręczam. Jak jestem ze znajomymi, przyjaciółmi to jest ok, ale potem

w tym domu, którego nieznoszę (zawsze się go wstydziłam) nie mogę wysiedzieć
I wizje,że to życie sie nie zmieni mnie przygniatają. Coraz częściej mam ochotę ze sobą skończyć!
Dlaczego nie umiem uwierzyć w siebie.... jestem taka zakompleksiona!
Wszyscy mówią, że on pożałuje, że odrzucił skarb! Ale mnie to naprawdę nie pociesza Na razie widzę go całego w skowronkach! Kręcą się koło mnie nowi faceci, a ja nie mogę zapomnieć byłym...
On ma 22 maja urodziny - chyba się potnę na myśl, że spędzi je z nią!
Moje życie jest do d... naprawdę!!!
stellina23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 10:43   #2
zagubiona89r
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 972
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Po 1 skup się na studiach. Ze studiami masz szansę dobrze zarabiać, bez nich o wiele mniejszą.

Po 2 wszystko wydaje Ci się takie złe dlatego, że rzucił Cię chłopak, ale dziewczyno; JEGO STRATA.

Po 3 nie jesteś beznadziejna, tylko on i jego rodzina mieli wygórowane ambicje co do potencjalnej synowej. Są materialistami najpewniej i on jak wyszło także.

Po 4 masz znajomych, zainteresowanie mężczyzn, studia, staż. Zaczyna się Twoje dorosłe życie. Znajdziesz pracę, z czasem wynajmiesz sobie mieszkanko. Walcz o marzenia bo ich osiągnięcie jest blisko.

Po 5 nie płacz po kimś kto nie zasługuje na Twoje łzy. Spotkasz jeszcze swojego księcia z bajki
__________________

... znam słowa, które jak atropina rozszerzają źrenice i zmieniają kolor świata. Po nich nie można już odejść ...
zagubiona89r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 10:43   #3
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Cytat:
Napisane przez stellina23 Pokaż wiadomość
Mam 23, studiuje zaocznie i jestem na stażu. Mieszkam tylko z mamą, od wielu lat klepiemy biedę - moja mam jest sprzątaczką. POszłam na studia, bo wierzyłam, że one mogą coś zmienić, że znajdę dzieki nim pracę i zmienie się moje życie na lepsze. Niestety nie ma na razie szan pracy w zawodzie
POnadto zerwał ze mną niedawno facet. POwiedział, że mnie nie kocha, a po 4 dniach był z inną. Bardzo mnie to boli. Mieszkaliśmy ze sobą półtora roku. Koleżnakw widziała jego nową dziewczynę (nieładna i otyła). Dla mnie nie do końca ma znaczenie wygląd, ale poczuła się strasznie, bo jaka ja muszę być beznadziejna, skoro wybrał ją? Może ma fajny charakter? NIe wiem...
Na Boże Narodzenie 2009 podsłuchałam jego rozmowę z mamą i bratem. Według jego brata jestem beznadziejna, a matka stwierdziła, że spierzy sobie on ze mną życie (jego matka dyrektorka - moja sprzątaczka) Po tej rozmowie byliśmy jeszcze ze sobą trzy imesiące... Wierzyłam, że miłośc wystarczy, że wszysko przezwyciężymy!!!
Całymi dniami od dnia zerwania myślę o tych słowach, czy ja naprawdę jestem taka beznadziejna, że nie można ze mnie pokochać? A może to, że jestem biedna odrzuciło go? Łudzę się, że to drugie, bo wolę myśleć o nim jak o piepszonym materialiście, niż to że naprawdę nie da się mnie kochać!
Może nie wygląda z mojego opisu to tragicznie, ale dla mnie jest właśnie tragedia życiowa. NIe śpię, nie uczę sie na kolokwia... Płaczę tylko i się zadręczam. Jak jestem ze znajomymi, przyjaciółmi to jest ok, ale potem

w tym domu, którego nieznoszę (zawsze się go wstydziłam) nie mogę wysiedzieć
I wizje,że to życie sie nie zmieni mnie przygniatają. Coraz częściej mam ochotę ze sobą skończyć!
Dlaczego nie umiem uwierzyć w siebie.... jestem taka zakompleksiona!
Wszyscy mówią, że on pożałuje, że odrzucił skarb! Ale mnie to naprawdę nie pociesza Na razie widzę go całego w skowronkach! Kręcą się koło mnie nowi faceci, a ja nie mogę zapomnieć byłym...
On ma 22 maja urodziny - chyba się potnę na myśl, że spędzi je z nią!
Moje życie jest do d... naprawdę!!!
Spokojnie, odetchnij głęboko i spróbuj na to spojrzec z boku.

Zacznijmy od Twojej mamy i domu. Jest sprzątaczką? A co to za różnica? Ważne, zeby byla dobrą, kochającą mamą! Nie zawód i zarabiana kasa czyni człowieka... Np. moi rodzice są lekarzami. Zawsze, zawsze stwarzali pozory idealnej rodziny... ale tylko pozory. Tego, co się działo u mnie w domu nie zobaczyłabys w wielu rodzinach, gdzie rodzice nie mają wykształcenia, pracy czy uznawanych za patologiczne.

Sprawa nr 2. Co studiujesz? Dlaczego nie widzisz szans na pracę? Moze powinnas lepiej poszukac? Jesli nie dokładnie cos w 100% zgodnego z Twoim wykształceniem, to coś obok? Albo weź jakąs pracę w knajpie czy cos w ten desen, pracuj i cały czas szukaj czegos lepszego. Musi się udac, tylko włóż w to trochę wysiłku! Napisz dobre CV i nos je do różnych firm, nie czekaj aż praca zapuka Ci do drzwi...

No i wreszcie facet. Olej gościa, skoro dla niego ważniejsza była opinia mamy i brata, to znaczy ze Cię tak naprawdę nie kochal. Ma inną? A niech sobie ma! Ty też kogos znajdziesz, tylko przestan sie zadręczac.

Staraj się podejsc do wszystkiego metodą małych kroczków. Napisz sobie na kartce, co masz zrobic w ciągu dnia, rób po kolei i skreślaj. Powoli i systematycznie... musi się udac
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 10:46   #4
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 401
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

skad jest ten tekst skopiowany? na wizazu nie ma takich emotow?
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 10:47   #5
zagubiona89r
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 972
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

A i jeszcze jedno... Nie wiem jaka jest Twoja mama, ale uwierz, że jeśli jest kochająca, wspiera Cię itd. to jest najlepszą mamą na świecie. I wiele osób (w tym ja) tylko by Ci takiej mamy zazdrościło.

Nie zawód mówi o człowieku tylko to jaki jest. INTELIGENTNI(a tego nie definiuje poziom wykształcenia) ludzie na poziomie o tym wiedzą.
__________________

... znam słowa, które jak atropina rozszerzają źrenice i zmieniają kolor świata. Po nich nie można już odejść ...
zagubiona89r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 10:48   #6
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
skad jest ten tekst skopiowany? na wizazu nie ma takich emotow?
Z kafeterii

Autorko, dziewczyny napisały wszystko, ja się mogę tylko podpisać wszystkimi kończynami.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 10:48   #7
zagubiona89r
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 972
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
skad jest ten tekst skopiowany? na wizazu nie ma takich emotow?
Chyba z kafeterii. Chyba. No, ale odpisać można, a nóż historia prawdziwa.
__________________

... znam słowa, które jak atropina rozszerzają źrenice i zmieniają kolor świata. Po nich nie można już odejść ...
zagubiona89r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-05-05, 10:48   #8
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 429
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
skad jest ten tekst skopiowany? na wizazu nie ma takich emotow?
Zapewne z Kafeterii
__________________
Jesteś!
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 10:56   #9
elskede
Rozeznanie
 
Avatar elskede
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 720
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Ja powiem Ci tak, beznadziejna nie jesteś, potrzebujesz czasu, żeby się z tego otrząsnąć. Czas leczy rany. Za jakiś czas będziesz się z tego śmiać. Kochasz swoją mamę? To podstawowe pytanie? Czego się wstydzisz? Tego, że stworzyła Ci dom, mimo niedogodności, trudności życiowych? I tak sądzę, że jesteś nieco zaradniejsza od ludzi, którzy mają podane wszystko na tacy. Zajmij się studiami, to jest mimo wszystko droga do jakiegokolwiek sukcesu, niekoniecznie spektakularnego, ale możliwości normalnego życia i utrzymania się w przyszłości.
Facet okazał się śliski, znajdź lepszego. Mam nadzieję, że życie Ci się ułoży, ale nie załamuj rąk, bo po każdej burzy wychodzi Słońce i tego się trzymaj
__________________

elskede jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 11:01   #10
makarona
Rozeznanie
 
Avatar makarona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 987
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Zajmij się nauką, bo to najważniejsze.
Studia nie są gwarantem dobrze płatnej pracy, ale dają ci większe możliwości. To czy je wykorzystasz zależy od ciebie i twoich predyspozycji. Więc zacznij myśleć już dziś o pracy, w której możesz się sprawdzić po ich skończeniu, o dodatkowych kursach, szkoleniach (są darmowe szkolenia w ramach różnych dni otwartych, konferencji, np. na uczelniach). Możesz nawet pójść na inny kierunek uzupełniający na podyplomówkę. Naprawdę masz czas, żeby teraz sobie wyobrazić swoją przyszłość. A nie jęczeć, że pracy w zawodzie nie znajdziesz. Dobry fachowiec znajdzie, prędzej czy później, chociaż nie musi być to łatwe. Tylko musi mieć odpowiednią wiedzę, umiejętności, cechy pożądane, aby to właśnie on zdominował innych kandydatów i zdobył stanowisko.

Odnośnie faceta - jeśli faktycznie jedynym powodem waszego zerwania był brak twojej zamożności to nie rozpaczałabym po takim buraku za długo. A napewno nie użalałabym się nad sobą, swoim mieszkaniem czy życiem. Pomyślałabym dokładnie odwrotnie - "udowodnię sobie i jemu, a także wszystkim innym, którzy we mnie nie wierzyli, że jestem wartościową osobą, że potrafię coś osiągnąć w życiu, skończę studia i znajdę satysfakcjonującą pracę, a może nawet odmaluje mieszkanie".
I zawzięłabym się w sobie bardzo mocno, żeby tego wszystkiego dokonać.

Życzę powodzenia.
__________________
Cytat:
Szanujmy się.



Nasz czas oczekiwania
makarona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 11:05   #11
baobabka
Zadomowienie
 
Avatar baobabka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 996
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Cytat:
Napisane przez makarona Pokaż wiadomość
Odnośnie faceta - jeśli faktycznie jedynym powodem waszego zerwania był brak twojej zamożności to nie rozpaczałabym po takim buraku za długo. A napewno nie użalałabym się nad sobą, swoim mieszkaniem czy życiem. Pomyślałabym dokładnie odwrotnie - "udowodnię sobie i jemu, a także wszystkim innym, którzy we mnie nie wierzyli, że jestem wartościową osobą, że potrafię coś osiągnąć w życiu, skończę studia i znajdę satysfakcjonującą pracę, a może nawet odmaluje mieszkanie".
I zawzięłabym się w sobie bardzo mocno, żeby tego wszystkiego dokonać.

Życzę powodzenia.
Tak, tak, tak
baobabka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-05-05, 11:31   #12
chuckysbride
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 515
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

wpadaj na rozstaniowy (https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=427399&page=7), a z tamtą on może wcale długo nie pobyć, z Tobą go więcej łączy. Jakoś (za) szybko się pocieszył, co nagle to po diable
chuckysbride jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 11:33   #13
enter code
Zadomowienie
 
Avatar enter code
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 756
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

i nie wstydź się mamy i swojego domu! żadna praca nie hańbi, najważniejsze że zarabia uczciwie, nie kradnie i nie żebra.
co z tego że sprząta.
naucz się być dumną z tego co masz!

mój ojciec jest płytkarzem a mama kasjerką. ja studiuję na najlepszej uczelni w Polsce i zupełnie nie wstydzę się swojego domu i bez żenady odpowiadam, kiedy ktoś pyta o to.

i uwierz w siebie. studia są ważne więc weź się w garśc, zobaczysz że wyjdziesz na prostą
__________________
Zacznij od tego co znasz, a potem wymyśl to na nowo. Nie zdziw się, gdy zobaczysz że niesamowite kwiaty rosną na zwykłej ziemi. S.King

enter code jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 12:11   #14
Juleczka17
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 13
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Cytat:
Napisane przez stellina23 Pokaż wiadomość
Mam 23, studiuje zaocznie i jestem na stażu. Mieszkam tylko z mamą, od wielu lat klepiemy biedę - moja mam jest sprzątaczką. POszłam na studia, bo wierzyłam, że one mogą coś zmienić, że znajdę dzieki nim pracę i zmienie się moje życie na lepsze. Niestety nie ma na razie szan pracy w zawodzie
POnadto zerwał ze mną niedawno facet. POwiedział, że mnie nie kocha, a po 4 dniach był z inną. Bardzo mnie to boli. Mieszkaliśmy ze sobą półtora roku. Koleżnakw widziała jego nową dziewczynę (nieładna i otyła). Dla mnie nie do końca ma znaczenie wygląd, ale poczuła się strasznie, bo jaka ja muszę być beznadziejna, skoro wybrał ją? Może ma fajny charakter? NIe wiem...
Na Boże Narodzenie 2009 podsłuchałam jego rozmowę z mamą i bratem. Według jego brata jestem beznadziejna, a matka stwierdziła, że spierzy sobie on ze mną życie (jego matka dyrektorka - moja sprzątaczka) Po tej rozmowie byliśmy jeszcze ze sobą trzy imesiące... Wierzyłam, że miłośc wystarczy, że wszysko przezwyciężymy!!!
Całymi dniami od dnia zerwania myślę o tych słowach, czy ja naprawdę jestem taka beznadziejna, że nie można ze mnie pokochać? A może to, że jestem biedna odrzuciło go? Łudzę się, że to drugie, bo wolę myśleć o nim jak o piepszonym materialiście, niż to że naprawdę nie da się mnie kochać!
Może nie wygląda z mojego opisu to tragicznie, ale dla mnie jest właśnie tragedia życiowa. NIe śpię, nie uczę sie na kolokwia... Płaczę tylko i się zadręczam. Jak jestem ze znajomymi, przyjaciółmi to jest ok, ale potem

w tym domu, którego nieznoszę (zawsze się go wstydziłam) nie mogę wysiedzieć
I wizje,że to życie sie nie zmieni mnie przygniatają. Coraz częściej mam ochotę ze sobą skończyć!
Dlaczego nie umiem uwierzyć w siebie.... jestem taka zakompleksiona!
Wszyscy mówią, że on pożałuje, że odrzucił skarb! Ale mnie to naprawdę nie pociesza Na razie widzę go całego w skowronkach! Kręcą się koło mnie nowi faceci, a ja nie mogę zapomnieć byłym...
On ma 22 maja urodziny - chyba się potnę na myśl, że spędzi je z nią!
Moje życie jest do d... naprawdę!!!
No właśnie. Masz dopiero 23 lata i całe życie przed sobą. Nie możesz zamartwiać się każdym niepowodzeniem życiowym. Moim zdaniem i tak jesteś bardzo silną osobą, która mimo tego, że nie ma lekko w życiu dostała się na studia i chce zapewnić sobie dobrą przyszłość.
Nie przejmuj się facetem, który okazał się płytkim materialistą i maminsynkiem- znajdziesz sobie o wiele lepszego.
Musisz tylko być silna. Masz mamę i znajomych, którzy w razie problemów na pewno ci pomogą i doradzą.
Pozdrawiam Cię
__________________
Bez Twojego pozwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się gorszy!
Juleczka17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 13:26   #15
ag_1589
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 164
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

hah, materialista jakich mało. nie przejmuj się nim! wiem,że łatwo się pisze takie rzeczy, ale pomyśl czy jest sens przejmować się kimś kto stawia status materialny Twój i Twojej rodziny ponad miłość? bez sensu. skup się na studiach, po nich można wiele osiągnąć. i nie przejmuj się swoim byłym i jego obecną dziewczyną
__________________
"Uwierz mi na słowo: najgłupsza kobieta potrafi kierować mądrym mężczyzną, ale trzeba bardzo mądrej kobiety by kierować głupcem."

Rudyart KIpiling

______________________
-będę lepsza
-schudnę
56kg->50kg
-uwierzę w siebie
[I]
[B][COLOR=Red]
ag_1589 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 13:43   #16
E.J.
Zakorzenienie
 
Avatar E.J.
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 514
GG do E.J.
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

stellina23 nie przejmuj się głupimi materialistami, mogłabyś się mamy wstydzić gdyby na autostradzie tiry zatrzymywała Moja mama jest sprzątaczką, tata lubi wypić i co? Ma facet, któremu to nie przeszkadza, dla którego liczę się to jaka ja jestem i tyle.
__________________
"Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę" K.Cobain



E.J. jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 16:11   #17
d0lcevita
Zakorzenienie
 
Avatar d0lcevita
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 432
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

po prostu nie wpasowąłaś się w aspiracje rodziny byłego ...ale cóz...ich strata.....
głowea do góry....już się interesują Toba inni....więc odsapnij...nabierz dystansu i do dzieła
d0lcevita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 16:44   #18
ZAQOCHANA
Rozeznanie
 
Avatar ZAQOCHANA
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań pełen doznań ;)
Wiadomości: 816
GG do ZAQOCHANA
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Cytat:
Napisane przez stellina23 Pokaż wiadomość
Mam 23, studiuje zaocznie i jestem na stażu. Mieszkam tylko z mamą, od wielu lat klepiemy biedę - moja mam jest sprzątaczką. POszłam na studia, bo wierzyłam, że one mogą coś zmienić, że znajdę dzieki nim pracę i zmienie się moje życie na lepsze. Niestety nie ma na razie szan pracy w zawodzie
POnadto zerwał ze mną niedawno facet. POwiedział, że mnie nie kocha, a po 4 dniach był z inną. Bardzo mnie to boli. Mieszkaliśmy ze sobą półtora roku. Koleżnakw widziała jego nową dziewczynę (nieładna i otyła). Dla mnie nie do końca ma znaczenie wygląd, ale poczuła się strasznie, bo jaka ja muszę być beznadziejna, skoro wybrał ją? Może ma fajny charakter? NIe wiem...
Na Boże Narodzenie 2009 podsłuchałam jego rozmowę z mamą i bratem. Według jego brata jestem beznadziejna, a matka stwierdziła, że spierzy sobie on ze mną życie (jego matka dyrektorka - moja sprzątaczka) Po tej rozmowie byliśmy jeszcze ze sobą trzy imesiące... Wierzyłam, że miłośc wystarczy, że wszysko przezwyciężymy!!!
Całymi dniami od dnia zerwania myślę o tych słowach, czy ja naprawdę jestem taka beznadziejna, że nie można ze mnie pokochać? A może to, że jestem biedna odrzuciło go? Łudzę się, że to drugie, bo wolę myśleć o nim jak o piepszonym materialiście, niż to że naprawdę nie da się mnie kochać!
Może nie wygląda z mojego opisu to tragicznie, ale dla mnie jest właśnie tragedia życiowa. NIe śpię, nie uczę sie na kolokwia... Płaczę tylko i się zadręczam. Jak jestem ze znajomymi, przyjaciółmi to jest ok, ale potem

w tym domu, którego nieznoszę (zawsze się go wstydziłam) nie mogę wysiedzieć
I wizje,że to życie sie nie zmieni mnie przygniatają. Coraz częściej mam ochotę ze sobą skończyć!
Dlaczego nie umiem uwierzyć w siebie.... jestem taka zakompleksiona!
Wszyscy mówią, że on pożałuje, że odrzucił skarb! Ale mnie to naprawdę nie pociesza Na razie widzę go całego w skowronkach! Kręcą się koło mnie nowi faceci, a ja nie mogę zapomnieć byłym...
On ma 22 maja urodziny - chyba się potnę na myśl, że spędzi je z nią!
Moje życie jest do d... naprawdę!!!






Kobieto wez sie w garsc. Nie Ty jedna masz ciezka sytuacje, nie Ty jedna pochodzisz z biednej rodziny. Stan majatkowy nie jest wyznacznikiem naszej wartosci... Facet olal Cie bo posluchal rodzinki?? - to patafian- olej go. Olal Cie dla innej? Tymbardziej go olej... Nie siedz w domu i nie placz.. To ,ze jeszcze nie znalazlas pracy w zawodzie nie znaczy ,ze jej nie znajdziesz. Masz 23 lata? Moglabys spokojnie zaczac zaocznie inne studia.. Nie wstydz sie mamy tylko dlatego ,ze jest sprzataczka.. Dzieki niej moglas isc na te studia ,a to znaczy ,ze jeszcze nie masz tak zle. Ja nie mialam na nie pieniedzy i musialam wyjechac za granice . W Polsce mieszkalam z biednym , chorym ojcem i babcia i nie mialam pieniedzy na nic. Wyjechalam , zarobilam, odlozylam, wracam do Polski , ide na studia, znajde prace, chce otworzyc wlasny lokal..mam 25 lat.. i to ze mialam ciezkie zycie ( i wciaz mam ) nie znaczy ,ze sie poddalam, z tylko mnie to wzmocnilo.. Zacznij myslec o tym co mozesz osiagnac ,a nie o Twoich ograniczeniach.... Powodzenia..
__________________

"A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of "...


"Lubie ta aurę ciemności, która go otacza. Lubie jego twarz, smutne oczy. Jest dziwnie ponury, niczym noc bez gwiazd".
ZAQOCHANA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 17:20   #19
dzustam
Zakorzenienie
 
Avatar dzustam
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Przylądek Zieleni
Wiadomości: 6 764
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Och ludzie, z pieniędzmi tak jest, że one przychodzą i odchodzą, chodzą sobie jak same chcą

Inwestuj w to, co zależy od Ciebie - ucz się na kolokwia, otwórz się na ludzi.

Lepiej, że teraz kopnął Cię w dupę niżby miał Cię kopnąć z trojgiem dzieci, bo by się mu przypomniało, że pochodzisz z biednej rodziny...


Mała rada na marginesie - nawet historia jak wyżej opisana nie upoważnia do totalnego lenistwa i przeklejania tekstu z innego forum. To takie faux-pas.
__________________

dzustam jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-05-05, 18:01   #20
dev123
Rozeznanie
 
Avatar dev123
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 737
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

[QUOTE=stellina23;19038583]nową dziewczynę (nieładna i otyła). Dla mnie nie do końca ma znaczenie wygląd, ale poczuła się strasznie, bo jaka ja muszę być beznadziejna, skoro wybrał ją?

to ze jest nie ładna otyła to znaczy ze jestes od niej lepsza?
dev123 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 18:33   #21
MissMiss
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 556
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Zgadzam się z tym co zostało już tutaj powiedziane.

Walcz o swoje marzenia. Dobrze, że poszłaś na studia. Wyższe wykształcenie daje Ci szanse na lepszą pracę. Mama na pewno jest z Ciebie dumna. Musisz wierzyc w siebie i nie poddac się tak łatwo. Skup się teraz na nauce. Masz wokół siebie życzliwych ludzi, prawdziwych przyjaciół? Jeśli tak, to bardzo dobrze. Oni dadzą Ci siłę A Twój eks, cóź widocznie nie był Ciebie wart. Na nim świat się nie kończy. Okazał się materialistą, płytkim facetem po co Ci taki?
A co sprzątaczki, żadna praca nie hańbi. Wstydzic to mogą się Ci, którzy wolą siedziec na zasiłku niż ruszyc cztery litery do pracy.
MissMiss jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 19:24   #22
asia_z
Zakorzenienie
 
Avatar asia_z
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 9 155
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

ja podobnie jak reszta dziewczyn myslę, ze nie powinnaś się wstydzić swojego domu i swojej mamy. Ona ciężko pracuje, żebyście miały chociaz to co macie. Pracuje uczciwie, a nie kombinuje jak niektórzy ludzie. Warto to docenić. Nie dołuj się tym, ze już z tym facetem nie jesteś. Widocznie nie był Ciebie wart, skoro tak się zachował. Jego rodzina i on ma takie a nie inne przekonania, duże mniemanie o sobie i nic nie poradzisz. Najważniejsze to żebyś się skupiła na studiach. Bedziesz mogła udowodnić i sobie i ludziom wokoło, że warto, że coś w życiu osiągnęlaś. I głowa do góry: nie ten to inny - na pewno lepszy
__________________
asia_z jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-05, 19:50   #23
Sinobroda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 403
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Nie wiadomo, czy o rzucił ją z powodów "majątkowych". Może po prostu mu jęczała za uszami i truła o swoim beznadziejnym życiu próbując zrzucić całą winę za swoje niepowodzenia na matkę - sprzątaczkę?
Skoro wygląd nie ma dla niego znaczenia - w końcu jego nowa dziewczyna jest "nieładna i otyła" ( ) to status majątkowy raczej też nie.
Proponuję popracować nad sobą. Może np. pouczyć się w końcu na te kolokwia. Twoje życie jest w Twoich rękach, dziewczyno
Sinobroda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-07, 07:31   #24
stellina23
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3
Dot.: Cz y ja jestem normalna?

Ten post też jest na kafetrii Historia prawdziwa. Chciałam wyżalić się na wszystkich możliwych forach...
NA razie nic nie pomaga

Dzięki wszystkim za pomoc. Postaram się zrobić tak, jak wskazujecie

---------- Dopisano o 08:31 ---------- Poprzedni post napisano o 07:57 ----------

[QUOTE=dev123;19054946]
Cytat:
Napisane przez stellina23 Pokaż wiadomość
nową dziewczynę (nieładna i otyła). Dla mnie nie do końca ma znaczenie wygląd, ale poczuła się strasznie, bo jaka ja muszę być beznadziejna, skoro wybrał ją?

to ze jest nie ładna otyła to znaczy ze jestes od niej lepsza?

Bron boze!
Nie wiem, jak to odebraliscie...
NIe oceniam jej, pewnie jest fajna, skoro ja wybral, nie umiem sie z tym pogodzic...
Kiedy bylam mlodasza, uwazalam, ze nigdy nie bede miala faceta, bo jestem gruba i brzydka. Kiedy z tej mysli wyroslam, poczulam sie atrakcyjniejsza i zrozumialam, ze wyglad sie nie liczy, pojawila sie ona. I znow mysl, skoro nie jestem brzydk itp to jaka musze byc beznadziejna jesli chodzi o charakter... I bledne kolo mojego chorego myslenia sie zamyka
stellina23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:26.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.