|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3
|
Cz y ja jestem normalna?
Mam 23, studiuje zaocznie i jestem na stażu. Mieszkam tylko z mamą, od wielu lat klepiemy biedę - moja mam jest sprzątaczką. POszłam na studia, bo wierzyłam, że one mogą coś zmienić, że znajdę dzieki nim pracę i zmienie się moje życie na lepsze. Niestety nie ma na razie szan pracy w zawodzie
![]() POnadto zerwał ze mną niedawno facet. POwiedział, że mnie nie kocha, a po 4 dniach był z inną. Bardzo mnie to boli. Mieszkaliśmy ze sobą półtora roku. Koleżnakw widziała jego nową dziewczynę (nieładna i otyła). Dla mnie nie do końca ma znaczenie wygląd, ale poczuła się strasznie, bo jaka ja muszę być beznadziejna, skoro wybrał ją? Może ma fajny charakter? NIe wiem... ![]() Na Boże Narodzenie 2009 podsłuchałam jego rozmowę z mamą i bratem. Według jego brata jestem beznadziejna, a matka stwierdziła, że spierzy sobie on ze mną życie (jego matka dyrektorka - moja sprzątaczka) Po tej rozmowie byliśmy jeszcze ze sobą trzy imesiące... Wierzyłam, że miłośc wystarczy, że wszysko przezwyciężymy!!! Całymi dniami od dnia zerwania myślę o tych słowach, czy ja naprawdę jestem taka beznadziejna, że nie można ze mnie pokochać? A może to, że jestem biedna odrzuciło go? Łudzę się, że to drugie, bo wolę myśleć o nim jak o piepszonym materialiście, niż to że naprawdę nie da się mnie kochać! Może nie wygląda z mojego opisu to tragicznie, ale dla mnie jest właśnie tragedia życiowa. NIe śpię, nie uczę sie na kolokwia... Płaczę tylko i się zadręczam. Jak jestem ze znajomymi, przyjaciółmi to jest ok, ale potem w tym domu, którego nieznoszę (zawsze się go wstydziłam) nie mogę wysiedzieć ![]() I wizje,że to życie sie nie zmieni mnie przygniatają. Coraz częściej mam ochotę ze sobą skończyć! Dlaczego nie umiem uwierzyć w siebie.... jestem taka zakompleksiona! Wszyscy mówią, że on pożałuje, że odrzucił skarb! Ale mnie to naprawdę nie pociesza ![]() On ma 22 maja urodziny - chyba się potnę na myśl, że spędzi je z nią! Moje życie jest do d... naprawdę!!! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 972
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Po 1 skup się na studiach. Ze studiami masz szansę dobrze zarabiać, bez nich o wiele mniejszą.
Po 2 wszystko wydaje Ci się takie złe dlatego, że rzucił Cię chłopak, ale dziewczyno; JEGO STRATA. Po 3 nie jesteś beznadziejna, tylko on i jego rodzina mieli wygórowane ambicje co do potencjalnej synowej. Są materialistami najpewniej i on jak wyszło także. Po 4 masz znajomych, zainteresowanie mężczyzn, studia, staż. Zaczyna się Twoje dorosłe życie. Znajdziesz pracę, z czasem wynajmiesz sobie mieszkanko. Walcz o marzenia bo ich osiągnięcie jest blisko. Po 5 nie płacz po kimś kto nie zasługuje na Twoje łzy. Spotkasz jeszcze swojego księcia z bajki ![]()
__________________
... znam słowa, które jak atropina rozszerzają źrenice i zmieniają kolor świata. Po nich nie można już odejść ... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Cytat:
Zacznijmy od Twojej mamy i domu. Jest sprzątaczką? A co to za różnica? Ważne, zeby byla dobrą, kochającą mamą! Nie zawód i zarabiana kasa czyni człowieka... Np. moi rodzice są lekarzami. Zawsze, zawsze stwarzali pozory idealnej rodziny... ale tylko pozory. Tego, co się działo u mnie w domu nie zobaczyłabys w wielu rodzinach, gdzie rodzice nie mają wykształcenia, pracy czy uznawanych za patologiczne. Sprawa nr 2. Co studiujesz? Dlaczego nie widzisz szans na pracę? Moze powinnas lepiej poszukac? Jesli nie dokładnie cos w 100% zgodnego z Twoim wykształceniem, to coś obok? Albo weź jakąs pracę w knajpie czy cos w ten desen, pracuj i cały czas szukaj czegos lepszego. Musi się udac, tylko włóż w to trochę wysiłku! Napisz dobre CV i nos je do różnych firm, nie czekaj aż praca zapuka Ci do drzwi... No i wreszcie facet. Olej gościa, skoro dla niego ważniejsza była opinia mamy i brata, to znaczy ze Cię tak naprawdę nie kochal. Ma inną? A niech sobie ma! Ty też kogos znajdziesz, tylko przestan sie zadręczac. Staraj się podejsc do wszystkiego metodą małych kroczków. Napisz sobie na kartce, co masz zrobic w ciągu dnia, rób po kolei i skreślaj. Powoli i systematycznie... musi się udac ![]()
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 401
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
skad jest ten tekst skopiowany? na wizazu nie ma takich emotow?
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 972
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
A i jeszcze jedno... Nie wiem jaka jest Twoja mama, ale uwierz, że jeśli jest kochająca, wspiera Cię itd. to jest najlepszą mamą na świecie. I wiele osób (w tym ja) tylko by Ci takiej mamy zazdrościło.
Nie zawód mówi o człowieku tylko to jaki jest. INTELIGENTNI(a tego nie definiuje poziom wykształcenia) ludzie na poziomie o tym wiedzą.
__________________
... znam słowa, które jak atropina rozszerzają źrenice i zmieniają kolor świata. Po nich nie można już odejść ... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Z kafeterii
![]() Autorko, dziewczyny napisały wszystko, ja się mogę tylko podpisać wszystkimi kończynami.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 972
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Chyba z kafeterii. Chyba. No, ale odpisać można, a nóż historia prawdziwa.
__________________
... znam słowa, które jak atropina rozszerzają źrenice i zmieniają kolor świata. Po nich nie można już odejść ... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 720
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Ja powiem Ci tak, beznadziejna nie jesteś, potrzebujesz czasu, żeby się z tego otrząsnąć. Czas leczy rany. Za jakiś czas będziesz się z tego śmiać. Kochasz swoją mamę? To podstawowe pytanie? Czego się wstydzisz? Tego, że stworzyła Ci dom, mimo niedogodności, trudności życiowych? I tak sądzę, że jesteś nieco zaradniejsza od ludzi, którzy mają podane wszystko na tacy. Zajmij się studiami, to jest mimo wszystko droga do jakiegokolwiek sukcesu, niekoniecznie spektakularnego, ale możliwości normalnego życia i utrzymania się w przyszłości.
Facet okazał się śliski, znajdź lepszego. Mam nadzieję, że życie Ci się ułoży, ale nie załamuj rąk, bo po każdej burzy wychodzi Słońce i tego się trzymaj ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 987
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Zajmij się nauką, bo to najważniejsze.
Studia nie są gwarantem dobrze płatnej pracy, ale dają ci większe możliwości. To czy je wykorzystasz zależy od ciebie i twoich predyspozycji. Więc zacznij myśleć już dziś o pracy, w której możesz się sprawdzić po ich skończeniu, o dodatkowych kursach, szkoleniach (są darmowe szkolenia w ramach różnych dni otwartych, konferencji, np. na uczelniach). Możesz nawet pójść na inny kierunek uzupełniający na podyplomówkę. Naprawdę masz czas, żeby teraz sobie wyobrazić swoją przyszłość. A nie jęczeć, że pracy w zawodzie nie znajdziesz. Dobry fachowiec znajdzie, prędzej czy później, chociaż nie musi być to łatwe. Tylko musi mieć odpowiednią wiedzę, umiejętności, cechy pożądane, aby to właśnie on zdominował innych kandydatów i zdobył stanowisko. Odnośnie faceta - jeśli faktycznie jedynym powodem waszego zerwania był brak twojej zamożności to nie rozpaczałabym po takim buraku za długo. A napewno nie użalałabym się nad sobą, swoim mieszkaniem czy życiem. Pomyślałabym dokładnie odwrotnie - "udowodnię sobie i jemu, a także wszystkim innym, którzy we mnie nie wierzyli, że jestem wartościową osobą, że potrafię coś osiągnąć w życiu, skończę studia i znajdę satysfakcjonującą pracę, a może nawet odmaluje mieszkanie". I zawzięłabym się w sobie bardzo mocno, żeby tego wszystkiego dokonać. Życzę powodzenia.
__________________
Cytat:
![]() ![]() Nasz czas oczekiwania
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 996
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 515
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
wpadaj na rozstaniowy (https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=427399&page=7), a z tamtą on może wcale długo nie pobyć, z Tobą go więcej łączy. Jakoś (za) szybko się pocieszył, co nagle to po diable
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 756
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
i nie wstydź się mamy i swojego domu! żadna praca nie hańbi, najważniejsze że zarabia uczciwie, nie kradnie i nie żebra.
co z tego że sprząta. naucz się być dumną z tego co masz! mój ojciec jest płytkarzem a mama kasjerką. ja studiuję na najlepszej uczelni w Polsce i zupełnie nie wstydzę się swojego domu i bez żenady odpowiadam, kiedy ktoś pyta o to. i uwierz w siebie. studia są ważne więc weź się w garśc, zobaczysz że wyjdziesz na prostą ![]()
__________________
Zacznij od tego co znasz, a potem wymyśl to na nowo. Nie zdziw się, gdy zobaczysz że niesamowite kwiaty rosną na zwykłej ziemi. S.King
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 13
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Cytat:
Nie przejmuj się facetem, który okazał się płytkim materialistą i maminsynkiem- znajdziesz sobie o wiele lepszego. Musisz tylko być silna. Masz mamę i znajomych, którzy w razie problemów na pewno ci pomogą i doradzą. Pozdrawiam Cię ![]()
__________________
Bez Twojego pozwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się gorszy! ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 164
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
hah, materialista jakich mało. nie przejmuj się nim! wiem,że łatwo się pisze takie rzeczy, ale pomyśl czy jest sens przejmować się kimś kto stawia status materialny Twój i Twojej rodziny ponad miłość? bez sensu. skup się na studiach, po nich można wiele osiągnąć. i nie przejmuj się swoim byłym i jego obecną dziewczyną
![]()
__________________
"Uwierz mi na słowo: najgłupsza kobieta potrafi kierować mądrym mężczyzną, ale trzeba bardzo mądrej kobiety by kierować głupcem." Rudyart KIpiling ______________________ -będę lepsza -schudnę 56kg->50kg -uwierzę w siebie[I] [B][COLOR=Red] |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
stellina23 nie przejmuj się głupimi materialistami, mogłabyś się mamy wstydzić gdyby na autostradzie tiry zatrzymywała
![]()
__________________
"Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę" K.Cobain
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 432
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
po prostu nie wpasowąłaś się w aspiracje rodziny byłego ...ale cóz...ich strata.....
![]() głowea do góry....już się interesują Toba inni....więc odsapnij...nabierz dystansu i do dzieła ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 | |
Rozeznanie
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Cytat:
Kobieto wez sie w garsc. Nie Ty jedna masz ciezka sytuacje, nie Ty jedna pochodzisz z biednej rodziny. Stan majatkowy nie jest wyznacznikiem naszej wartosci... Facet olal Cie bo posluchal rodzinki?? - to patafian- olej go. Olal Cie dla innej? Tymbardziej go olej... Nie siedz w domu i nie placz.. To ,ze jeszcze nie znalazlas pracy w zawodzie nie znaczy ,ze jej nie znajdziesz. Masz 23 lata? Moglabys spokojnie zaczac zaocznie inne studia.. Nie wstydz sie mamy tylko dlatego ,ze jest sprzataczka.. Dzieki niej moglas isc na te studia ,a to znaczy ,ze jeszcze nie masz tak zle. Ja nie mialam na nie pieniedzy i musialam wyjechac za granice . W Polsce mieszkalam z biednym , chorym ojcem i babcia i nie mialam pieniedzy na nic. Wyjechalam , zarobilam, odlozylam, wracam do Polski , ide na studia, znajde prace, chce otworzyc wlasny lokal..mam 25 lat.. i to ze mialam ciezkie zycie ( i wciaz mam ) nie znaczy ,ze sie poddalam, z tylko mnie to wzmocnilo.. Zacznij myslec o tym co mozesz osiagnac ,a nie o Twoich ograniczeniach.... Powodzenia.. ![]()
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Przylądek Zieleni
Wiadomości: 6 764
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Och ludzie, z pieniędzmi tak jest, że one przychodzą i odchodzą, chodzą sobie jak same chcą
![]() Inwestuj w to, co zależy od Ciebie - ucz się na kolokwia, otwórz się na ludzi. Lepiej, że teraz kopnął Cię w dupę niżby miał Cię kopnąć z trojgiem dzieci, bo by się mu przypomniało, że pochodzisz z biednej rodziny... Mała rada na marginesie - nawet historia jak wyżej opisana nie upoważnia do totalnego lenistwa i przeklejania tekstu z innego forum. To takie faux-pas.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 737
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
[QUOTE=stellina23;19038583]nową dziewczynę (nieładna i otyła). Dla mnie nie do końca ma znaczenie wygląd, ale poczuła się strasznie, bo jaka ja muszę być beznadziejna, skoro wybrał ją?
to ze jest nie ładna otyła to znaczy ze jestes od niej lepsza? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 556
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Zgadzam się z tym co zostało już tutaj powiedziane.
Walcz o swoje marzenia. Dobrze, że poszłaś na studia. Wyższe wykształcenie daje Ci szanse na lepszą pracę. Mama na pewno jest z Ciebie dumna. Musisz wierzyc w siebie i nie poddac się tak łatwo. Skup się teraz na nauce. Masz wokół siebie życzliwych ludzi, prawdziwych przyjaciół? Jeśli tak, to bardzo dobrze. Oni dadzą Ci siłę ![]() A co sprzątaczki, żadna praca nie hańbi. Wstydzic to mogą się Ci, którzy wolą siedziec na zasiłku niż ruszyc cztery litery do pracy. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 9 155
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
ja podobnie jak reszta dziewczyn myslę, ze nie powinnaś się wstydzić swojego domu i swojej mamy. Ona ciężko pracuje, żebyście miały chociaz to co macie. Pracuje uczciwie, a nie kombinuje jak niektórzy ludzie. Warto to docenić. Nie dołuj się tym, ze już z tym facetem nie jesteś. Widocznie nie był Ciebie wart, skoro tak się zachował. Jego rodzina i on ma takie a nie inne przekonania, duże mniemanie o sobie i nic nie poradzisz. Najważniejsze to żebyś się skupiła na studiach. Bedziesz mogła udowodnić i sobie i ludziom wokoło, że warto, że coś w życiu osiągnęlaś. I głowa do góry: nie ten to inny - na pewno lepszy
![]()
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 403
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Nie wiadomo, czy o rzucił ją z powodów "majątkowych". Może po prostu mu jęczała za uszami i truła o swoim beznadziejnym życiu próbując zrzucić całą winę za swoje niepowodzenia na matkę - sprzątaczkę?
![]() Skoro wygląd nie ma dla niego znaczenia - w końcu jego nowa dziewczyna jest "nieładna i otyła" ( ![]() Proponuję popracować nad sobą. Może np. pouczyć się w końcu na te kolokwia. Twoje życie jest w Twoich rękach, dziewczyno ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3
|
Dot.: Cz y ja jestem normalna?
Ten post też jest na kafetrii
![]() NA razie nic nie pomaga ![]() Dzięki wszystkim za pomoc. Postaram się zrobić tak, jak wskazujecie ---------- Dopisano o 08:31 ---------- Poprzedni post napisano o 07:57 ---------- [QUOTE=dev123;19054946] Cytat:
Bron boze! Nie wiem, jak to odebraliscie... NIe oceniam jej, pewnie jest fajna, skoro ja wybral, nie umiem sie z tym pogodzic... Kiedy bylam mlodasza, uwazalam, ze nigdy nie bede miala faceta, bo jestem gruba i brzydka. Kiedy z tej mysli wyroslam, poczulam sie atrakcyjniejsza i zrozumialam, ze wyglad sie nie liczy, pojawila sie ona. I znow mysl, skoro nie jestem brzydk itp to jaka musze byc beznadziejna jesli chodzi o charakter... I bledne kolo mojego chorego myslenia sie zamyka ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:26.