2014-04-03, 13:53
|
#2
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 189
|
Dot.: brzydka skóra nad kolanami
Tyle lat minęło a problem jest ponadczasowy Ja nie jestem szczupła, BMI mam w normie i do nadwagi mi daleko ale akurat nogi mam niestety dość masywne. I galaretowane. Dwa razy w życiu zdarzyło mi się dużo przytyć i dużo później schudnąć (ok 25-20 kg) i czy ćwiczyłam, czy nie - skóra zawsze była galaretowata podobnie jak moje nogi. Smarowanie, masaże - to nic nie pomoże. Stosowałam kilka miesięcy po 2 razy dziennie balsami na cellulit i ujędrnianie i efekt zerowy. Skóra poprawiała się ale wyłącznie dzięki ćwiczeniom (orbitrek codziennie po ok 1,5-2h). Masażery (takie plastikowe do samodzielnego masażu) ujędrniały skórę ale musiałabym chyba do końca życia je stosować aby efekt był utrzymany. Ogólnie na całym ciele mam normalną zwartą i jędrną skórę (nawet biust spadł mi po odchudzaniu o 2 rozmiary a jest dalej jędrny i nic mi nie wisi, podobnie jak na brzuchu - pozbyłam się fałdki i choć duża nie była to jednak w pasie spadło mi bardzo dużo) a na nogach mało tego, że centymetry lecą opornie to na dodatek jak chudnę to skóra wcale nie jest bardziej jędrna czy elastyczna, zostaje dalej galaretowata. Nie wiem sama, czy to faktycznie dalej masa tłuszczu, czy ta skóra w ogóle zawsze już taka będzie.
PS W ciągu ostatnich 14 lat letnie sukienki i krótkie spodenki miałam na sobie tylko jak byłam tydzień w Grecji w wakacje Całe życie zakrywam nogi... Super... Mam nadzieję, że u Ciebie od 2006 roku wygląd nóg się poprawił
|
|
|