![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10
|
niewiem co robić
witam
hmm... niewiem co robic... jestem meżatka od 3 lat. raz układa sie dobrze raz źle. maz mieszka u mnie w domu. jest to moj dom i siostry (współwłasnośc) razem remontujemy tenze dom . ( tzn ja i moj maz) oststnio maz wnosi sprzeciw wszelakim remontom gdyz twierdzi ze nie jest tu nic na niego przepisane. dom dostałysmy po zmrłym ojcu... co mam robic? czy przepisac te połowke zpołowki na maeza czy jednak patrzec przyszłosciowo i nie robic takich rzeczy? roznie w zyciu bywa.. nie chciałabym pozniej miec problemów |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 591
|
Dot.: niewiem co robić
Nie będę Ci radzić co masz zrobić ale Twój mąż też patrzy na to przyszłościowo bo prawda jest taka, że owszem jesteście małżeństwem, razem wszystko kupujecie, remontujecie ale w razie rozwodu czy jakiegoś innego nieszczęśliwego wypadku Twój mąż zostanie zupełnie na lodzie, z niczym i nawet nie miałby jak dochodzić swoich praw bo jak piszesz dom jest Twój i siostry więc w razie rozwodu wszystko w nim należeć będzie do Ciebie ( co byłoby niesprawiedliwe bo przecież On też remontował i ogólnie do wszystkiego się dokładał) ale gorsza sprawa gdybyś wybacz ale nie daj Boże niespodziewanie umarła- wtedy nawet niemógłby w tym domu dalej mieszkać i nic niebyłoby tam jego. Piszesz, że myślisz przyszłościowo ale tylko na swoją własną korzyść...
__________________
Szczęśliwi nie muszą zerkać do innych ogródków a tym bardziej zrywać tam kwiatów |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 394
|
Dot.: niewiem co robić
Twój mąż dziwnie do tego podchodzi - przecież to jest Twoją własnością - to mu nie wystarczy? Nic nie przepisuj, przecież jesteście małżeństwem, takie tłumaczenie sprzeciwu jest mało racjonalne.
A poza tym - głowa do góry ![]() ---------- Dopisano o 00:18 ---------- Poprzedni post napisano o 00:17 ---------- Cytat:
![]()
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm" złota męska myśl
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 1 711
|
Dot.: niewiem co robić
Po co ma mu ustawiać życie po ewentualnym rozwodzie? Dopóki z nią jest, może tam mieszkać jak u siebie, a od spraw pośmiertnych są testamenty.
__________________
I could surf the earth on a banana peel |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 430
|
Dot.: niewiem co robić
Nie jestem ekspertem, ale na chłopski rozum to mąż miałby wiecej do powiedzenia, gdyby to był dom wspólnie kupiony za pieniądze i Twoje i jego. A tak to dom jest w 100% Twoim majątkiem, to Ty dostałaś spadek po Twoim ojcu.
Jak mąż chce sie zabezpieczyć to niech wykupi od Ciebie pół domu. Tak chyba bedzie najsprawiedliwiej? Jego sytuacja w razie czego jest nieciekawa, ale dlaczego to Ty masz być odpowiedzialna za jego przyszłość? Edytowane przez Blushy Czas edycji: 2010-04-26 o 23:31 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 591
|
Dot.: niewiem co robić
jasne, lepiej żeby ustawiała siebie jego kosztem!? Facet całe życie będzie harował a potem zostanie z niczym bez dachu nad głową. Pozatym nikt będąc młodym o śmierci ani o testamentach nie myśli a potem w takich nieuregulowanych sprawach są problemy, bo ktoś gdzieś mieszkał kupę lat, wszystkie pieniądze i mnóstwo pracy włożył w remonty itp a na koniec został z niczym bo nic prawnie nie należało do niego
__________________
Szczęśliwi nie muszą zerkać do innych ogródków a tym bardziej zrywać tam kwiatów Edytowane przez Oja 84 Czas edycji: 2010-04-27 o 00:02 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10
|
Dot.: niewiem co robić
Oja 84 ma poniekad racje... maz bedzie łozył całe zycie pieniadze i swe zdrowie i jakby co do czego przyszło( do rozwodu) to nie dostanie nic. z drugiej strony przepisujac mu to w razie rozwodu bede splacała swoj własny dom?? a jezeli w razie rozwodu on powie ze sie stad nie wyprowadza bo ma tu prawo mieszkac i jeszcze kogos sprowadzi to co wtedy? myslałam zeby zaproponowac mu udziały w domu (tj. ile włozył na remenotu tyle w razie jakichkolwiek problemów po rozwodzie mu oddam i bedzie miał pewne) ale on sie nie zgadza...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 591
|
Dot.: niewiem co robić
Ja bym w żadnym wypadku domu nie przepisywała. Życie jest życiem i nigdy nie wiemy co się może stać.
Jeżeli chcesz zachować dom, to oddaj mu teraz pieniądze za to, co zrobił w domu a następne remonty wykonujcie na swój koszt z siostrą. Choć w zasadzie on też korzysta z tych "ulepszeń"... więc też się powinien dokładać :-/ Trudna sprawa ![]() EDIT: ja bym się zastanowiła nad sprawą głębiej - czy nie zmienić mieszkania, zostawić siostrze dom, a przeprowadzić się do wspólnego domu z mężem. Wilk by był syty i owca cała. Edytowane przez Velvetrope Czas edycji: 2010-04-27 o 07:10 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10
|
Dot.: niewiem co robić
to wszystko ciagnie za soba duuzo problemów bo... dotychczas mielismy wspolne konto teraz jak bede sama jakies remonty robiła to musze to wziasc ze swoich pieniadze - musimy podzielic konta, podzielic wszystkie wydatki, jedzenie itp... po prostu wszystko na poł oficjalnie zeby czasem nie było ze za jego pieniadze robie jakas brame czy wymieniam centralne... nie jestem przyzwyczajona tak.. nie kojarzy mi sie taki podział pieniedzy ze zdrowym małzenstwem a tylko z kłótniami..niewiem...
pare lat temu kupilismy mieszkanie w trakcie trwania małzenstwa i jest ono wspolne dlatego maz chce zeby te pol domu tez było wspolne - bo mowi iz wnosi tu pieniadze i serce i zdrowie.. jesli chodzi o te mieszkanie to maz miał inne przed slubem tylko na niego w trakcie trwania małzenstwa zamienilismy je tylko na wieksze ale w papierach juz zostało ze to nasze gdzie tak naprawde lwia czesc to pieniadze uzyskane za sprzedaz mieszkania meza. wiec... maz mowi ze jak ja jestem na tym mieszkaniu teraz to on nie ma teoretycznie nic i trzeba z tym jakis porzadek zrobic.. takie to zagmatwane.... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 119
|
Dot.: niewiem co robić
Ustal mu czynsz i niech ci płaci za mieszkanie skoro taki mądry jest.
To wszystko was doprowadzi do destrukcji. Albo on czegoś się boi, albo coś kombinuje - bo normalny jego punkt widzenia jednak nie jest. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 318
|
Dot.: niewiem co robić
Tak sobie mysle - ze gdybym byla w takiej sytuacji jak Twoj maz, to tez zachowalabym sie podobnie. On placi za remonty, doklada sie, Ty jestes wspolwlascicielka mieszkania, a dom jest na Ciebie.
Tak to nie wyglada w malzenstwie. W razie problemow - on zostaje na lodzie, mimo ze wkladal pieniadze, czas i energie w dom. Nie wiem czy rozdzielnosc majatkowa mozna podpisac tylko przy slubie, czy pare lat pozniej tez? Wiem, ze ja czulabym sie niekomfortowo na miejscu Twojego meza, i tez nie chcialabym wiecej wkladac w dom, który wcale nie jest mój. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 591
|
Dot.: niewiem co robić
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 318
|
Dot.: niewiem co robić
W takim razie moze to jest wyjscie? Przepisac na niego czesc domu, i przy ewentualnym zakonczeniu malzenstwa dom nalezalby tylko do osoby która byla wlascicielka przed zawarciem malzenstwa.
Dobrze mysle, czy cos pokrecilam, i to nie tak wyglada? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 379
|
Dot.: niewiem co robić
A ja zastanawiam się jak wygląda ten Twój dom.
Czt to jest tzw. bliźniak? czy zwykły piętrowy dom? Czy ojciec zpisał wam ten dom za życia? Jeśli za życia - to niestety- największym błędem jest zapisanie jednego domu na dwoje dzieci. Teraz są problemy z mężem, za jakiś czas mogą być z siostra i jej rodziną. Ustalanie czynszu dla męża, robienie remontów tylko za swoje itp itd. to pierwszy krok do rozpadu małżeństwa. Chyba , ze jesteś tak dobrze sytuaowna osobą, że to co wkładasz w swój dom nie będzie miało żadnego wpływu na wasze inne wydatki. Dla mnie jedynym rozwiązaniem jest - aby siostra np.Ciebie spłaciła, a wy budujecie wspólny dom gdzieś indziej.
__________________
-------- Homo homini amicus esse debet........ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 430
|
Dot.: niewiem co robić
Cytat:
Ja sobie nie wyobrażam jak można tak ot przepisać komuś pół swojej własnej chałupy wartej kupę pieniędzy? Jeśli małżeństwo to instytucja traktowana jak ZUS to ja dziękuję ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 988
|
Dot.: niewiem co robić
ja bym w żadnym wypadku domu nie przepisywała
w razie Twojej śmierci - on dziedziczy a mieszkanie - kupiliście razem więc jest wspólne, dom jest tylko i wyłącznie twój i siostry poza tym on też tam mieszka... remontu nie robi się raz w życiu, wszystko się zużywa a tak to co ? Ty będziesz robić remonty a on sobie będzie mieszkał za darmo ( tutaj to faktycznie.. niech czynsz płaci bo inaczej to z kolei bez sensu dla ciebie) nie wiem co ci doradzić - bo z jednej strony ty nie powinnaś nic przepisywać a z drugiej strony on też ma rację może spisujcie kto i ile wkłada w remonty żeby w razie czego przy rozwodzie sędzia ustali komu się i ile należy ? Po prostu pokażecie kto i ile włożył w remonty a sędzia na tej podstawie już ustali że np. ty masz mu coś wypłacić z tego powodu ?? btw - a co złego jest w zapisaniu domu na dwoje dzieci ?? ja mam taką sytuację w domu, ja dostaję połowe mój brat połowę, każdy ma osobne wyjście/wejście, każdy ma osoby wyjazd z domu, garaż etc. nie wiem gdzie tu problem, taka to bardziej prywatna kamienica ;D pomiędzy jego częścia a moją może w ogóle nie być żadnego połączenia
__________________
... Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. 15.02.2017 ♥
Edytowane przez eyo Czas edycji: 2010-04-27 o 09:06 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 232
|
Dot.: niewiem co robić
Broń boże nie odsprzedawaj mu pół domu czy coś, nie przepisuj nic na niego, bo nie raz słyszłam przypadki takie że osoba na którą coś zostało przepisane zmieniła zachowanie o 360 st. ( w sensie na negatywne)
Jeśli twój mąż obawia się o jakieś sprawy losowe w razie np. ( odpukać) jeśli tobie coś by się stało, to poprostu najlepiej napisać testament ( wiem głupio brzmi w młodym wieku pisać testament ale życie pisze różne scenariusze) w którym mąż dziedziczy po tobie tę część domu która jest zapisana na Ciebie. Takie jest moje zdanie na ten temat..... ja osobiście uważam to za najrozsądniejsze wyjście z sytuacji. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 360
|
Dot.: niewiem co robić
Ja mam w najbliższym otoczeniu przykłady właśnie takiego podejścia, jak większość z was prezentuje, to znaczy "nie przepisuj, co zrobisz jak się rozwiedziecie?!" To po co wam ten ślub, do cholery? Wszystko wspólne, płać, ładuj kase w remonty, utrzymuj nas w tym mieszkaniu/domu, a jak mi się odwidzi bycie z toba, to wypad?! Która z was by na to poszła?
Mnie by nie przyszło do głowy wymagać od męża (!!), żeby ładował własna/wspólną kase w coś, co do niego nie należy. Jeśli nie chcesz sie wyprowadzać, to remonty i inne opłaty administracyjne i problemy pokrywaj z własnej kieszeni, a opłaty bieżące wg licznika dzielcie sobie na pół. Mąż będzie sobie odkładał pieniądze na inną nieruchomość, np mieszkanie, do ktorego się będzi emógł przenieść. Jeśli, jak już ktoś zauważył, autorka widzi jedynie swój interes w tym, to radzę, jak dziewczyny mówiły, wynająć/sprzedać tą część domu, a z mężem kupić lub wybudować inną miejscówkę, albo od razu iść do notariusza i spisać intercyze z wyszczególnionymi przedmiotami i nieruchomościami (dom - twój, samochód, tynk na ścianie, obrazy malczewskiego i rodowa porcelana - jego), ewentualnie że dom wspólny, tj przpeisane połowy własności, z zaznaczeniem, że jeśli ewentualny rozwód byłby z jego winy, dom w całości zostaje dla ciebie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 379
|
Dot.: niewiem co robić
Cytat:
Dlatego pytałam czy ten dom to bliźniak - osobne podwórka, wejście, połączone najwyżej jedną scianą - ok - taki dom mozna zpisać na 2 dzieci. Jednak jeśli jest to standardowy dom i jest zaoisany na zasadzie jedno piętro jednemu dziecku a drugie drugiemu, uważam, że jest to nierozsadne. Z początku zwykle to wyglada dobrz, szczególnie gdy rodzice jeszcze żyją, ale potem bywa różnie. Np. ten kto mieszka na górze chce dach zmienic, ten na dole nie bo jemu nie leje, dół chce wymienić okna - góra nie bo nie mam kasy, gdy się pojawią dzieci - ja nie będę mył klatki schodowej bo myłem już 3 razy a to Twoje dzieci ciągle brudzą - takie sytuacje można mnożyć. Dodatkowo "drugie połówki" i jednej i drugiej strony zwykle dolewają oliwy do ognie - o ile rodzeństwo jakoś jeszcze by sie dogadało, to one sa bardziej zadziorne zwylke i czasem nakręcają - i konflikt gotowy. Nie mówię , ze tak jest zawsze, ale często tak sie to kończy. ( nie dotyczy to domów - bliżników ![]()
__________________
-------- Homo homini amicus esse debet........ |
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#20 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 703
|
Dot.: niewiem co robić
W żadnym wypadku nie przepisałabym domu na męża. Z jakiej racji miałabyś przepisywać coś co dostałaś po rodzicach na niego. Ciekawa jestem czy on też tak ochoczo by Ci przepisał swój majątek.
Jak może mówić, że z tego nic nie ma, no przecież ma gdzie mieszkać, to jest nic ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
![]() Cytat:
W akcie darowizny można jednak przekazać nieruchomość obojgu małżonkom, musi to jednak zostać wyraźnie zaznaczone. Cytat:
Twierdzenie, że małżonek, który pragnie w pełni mieć takie same prawa majątkowe coś kombinuje jest nadużyciem. Wg mnie to normalne żeby mieć wszystko wspólne. Mam własną teorię, że ludzie, którzy obawiają się małżeńskiej wspólności majątkowej po prostu nie są szczerzy w swoich uczuciach i tyle. Mój mąż jest współwłaścicielem wszystkie co posiadam i odwrotnie - ja jestem współwłaścicielem wszystkiego co mój mąż posiada. Uważam za sprawiedliwe w razie rozwodu podział wszystkiego co posiadamy równo po połowie - bez znaczenia jest dla mnie czy to działka czy mieszkanie czy może samochód.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() Edytowane przez Klarissa Czas edycji: 2010-04-27 o 10:06 |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 591
|
Dot.: niewiem co robić
Cytat:
Ja bym mu spłaciła tamto mieszkanie, skoro on dał większy wkład tak, żeby całe było jego i wtedy spisała intercyzę. ---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ---------- Dokładnie tak - wszystko co kupiłaś przed ślubem jest wyłącznie Twoją własnością. Wszystko co kupujesz PO ślubie (w przypadku braku intercyzy) wchodzi do wspólnego mająku. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 2 312
|
Dot.: niewiem co robić
Cytat:
Co do dziedziczenia-jeśli żona umrze dom dostanie mąż i dzieci,chyba że ona napisze w testamencie co innego. ---------- Dopisano o 12:14 ---------- Poprzedni post napisano o 12:05 ---------- Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
![]() Cytat:
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 360
|
Dot.: niewiem co robić
Cytat:
W polskim prawie nie da się zaznaczyć w intercyzie, że w razie rozwodu z winy męża/jego zdrady zdrady/jego wniosku, zrzeka się on praw własności do nieruchomości (ale w drugą stronę już nie, czyli że jeśli ona zdradzi to poprostu dzielą po połowie)? Hollywoodzkie gwiazdy tak robia i całkiem dobrze im to działa. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 379
|
Dot.: niewiem co robić
Gdyby było dziecko mogłaby przepisać dom na dziecko z prawem do posiedzenia dla siebie.
Moze na takie rozwiazanie mąż by przystał - w końcu dziecko jest wspólne, a jednocześnie w razie rozwodu majątek nie wchodzi do podziału. Własnemu dziecku chyba bez zastrzezeń remontowaliby dom ![]()
__________________
-------- Homo homini amicus esse debet........ Edytowane przez niro Czas edycji: 2010-04-27 o 12:11 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 430
|
Dot.: niewiem co robić
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 | |||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 2 312
|
Dot.: niewiem co robić
Cytat:
---------- Dopisano o 13:38 ---------- Poprzedni post napisano o 13:36 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:38 ---------- Cytat:
![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: niewiem co robić
Cytat:
![]()
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 2 312
|
Dot.: niewiem co robić
Cytat:
Najzdrowiej dla waszego małżeństwa było by żeby 1 i 2 było wspólne,w razie rozwodu podzielicie się na pół,no i zostają wspólne konta wspólne remonty i tp. Lub oddaj mu mieszkanie i niech będzie jego,a dom twój.Dom wyremontuj sama ,ale zostaną ci problemy z kontem i tp. A czego się obawiasz? |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:53.