niewiem co robić - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-04-26, 22:45   #1
inna30
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10

niewiem co robić


witam
hmm... niewiem co robic...
jestem meżatka od 3 lat. raz układa sie dobrze raz źle. maz mieszka u mnie w domu. jest to moj dom i siostry (współwłasnośc) razem remontujemy tenze dom . ( tzn ja i moj maz) oststnio maz wnosi sprzeciw wszelakim remontom gdyz twierdzi ze nie jest tu nic na niego przepisane. dom dostałysmy po zmrłym ojcu... co mam robic? czy przepisac te połowke zpołowki na maeza czy jednak patrzec przyszłosciowo i nie robic takich rzeczy? roznie w zyciu bywa.. nie chciałabym pozniej miec problemów
inna30 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-26, 23:15   #2
Oja 84
Zadomowienie
 
Avatar Oja 84
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 591
Dot.: niewiem co robić

Nie będę Ci radzić co masz zrobić ale Twój mąż też patrzy na to przyszłościowo bo prawda jest taka, że owszem jesteście małżeństwem, razem wszystko kupujecie, remontujecie ale w razie rozwodu czy jakiegoś innego nieszczęśliwego wypadku Twój mąż zostanie zupełnie na lodzie, z niczym i nawet nie miałby jak dochodzić swoich praw bo jak piszesz dom jest Twój i siostry więc w razie rozwodu wszystko w nim należeć będzie do Ciebie ( co byłoby niesprawiedliwe bo przecież On też remontował i ogólnie do wszystkiego się dokładał) ale gorsza sprawa gdybyś wybacz ale nie daj Boże niespodziewanie umarła- wtedy nawet niemógłby w tym domu dalej mieszkać i nic niebyłoby tam jego. Piszesz, że myślisz przyszłościowo ale tylko na swoją własną korzyść...
__________________


Szczęśliwi nie muszą zerkać do innych ogródków a tym bardziej zrywać tam kwiatów

Oja 84 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-26, 23:18   #3
Kasza Manna
Zakorzenienie
 
Avatar Kasza Manna
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 394
Dot.: niewiem co robić

Twój mąż dziwnie do tego podchodzi - przecież to jest Twoją własnością - to mu nie wystarczy? Nic nie przepisuj, przecież jesteście małżeństwem, takie tłumaczenie sprzeciwu jest mało racjonalne.

A poza tym - głowa do góry

---------- Dopisano o 00:18 ---------- Poprzedni post napisano o 00:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Oja 84 Pokaż wiadomość
Nie będę Ci radzić co masz zrobić ale Twój mąż też patrzy na to przyszłościowo bo prawda jest taka, że owszem jesteście małżeństwem, razem wszystko kupujecie, remontujecie ale w razie rozwodu czy jakiegoś innego nieszczęśliwego wypadku Twój mąż zostanie zupełnie na lodzie, z niczym i nawet nie miałby jak dochodzić swoich praw bo jak piszesz dom jest Twój i siostry więc w razie rozwodu wszystko w nim należeć będzie do Ciebie ( co byłoby niesprawiedliwe bo przecież On też remontował i ogólnie do wszystkiego się dokładał) ale gorsza sprawa gdybyś wybacz ale nie daj Boże niespodziewanie umarła- wtedy nawet niemógłby w tym domu dalej mieszkać i nic niebyłoby tam jego. Piszesz, że myślisz przyszłościowo ale tylko na swoją własną korzyść...
a nie jest tak, że w razie (odpukać) śmierci on by tę część dzidziczył?
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm"
złota męska myśl
Kasza Manna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-26, 23:24   #4
rabid
Zadomowienie
 
Avatar rabid
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 1 711
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez Oja 84 Pokaż wiadomość
Piszesz, że myślisz przyszłościowo ale tylko na swoją własną korzyść...
Po co ma mu ustawiać życie po ewentualnym rozwodzie? Dopóki z nią jest, może tam mieszkać jak u siebie, a od spraw pośmiertnych są testamenty.
__________________
I could surf the earth on a banana peel
rabid jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-26, 23:25   #5
Blushy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 430
Dot.: niewiem co robić

Nie jestem ekspertem, ale na chłopski rozum to mąż miałby wiecej do powiedzenia, gdyby to był dom wspólnie kupiony za pieniądze i Twoje i jego. A tak to dom jest w 100% Twoim majątkiem, to Ty dostałaś spadek po Twoim ojcu.

Jak mąż chce sie zabezpieczyć to niech wykupi od Ciebie pół domu. Tak chyba bedzie najsprawiedliwiej?

Jego sytuacja w razie czego jest nieciekawa, ale dlaczego to Ty masz być odpowiedzialna za jego przyszłość?

Edytowane przez Blushy
Czas edycji: 2010-04-26 o 23:31
Blushy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-26, 23:45   #6
Oja 84
Zadomowienie
 
Avatar Oja 84
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 591
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez rabid Pokaż wiadomość
Po co ma mu ustawiać życie po ewentualnym rozwodzie? Dopóki z nią jest, może tam mieszkać jak u siebie, a od spraw pośmiertnych są testamenty.
jasne, lepiej żeby ustawiała siebie jego kosztem!? Facet całe życie będzie harował a potem zostanie z niczym bez dachu nad głową. Pozatym nikt będąc młodym o śmierci ani o testamentach nie myśli a potem w takich nieuregulowanych sprawach są problemy, bo ktoś gdzieś mieszkał kupę lat, wszystkie pieniądze i mnóstwo pracy włożył w remonty itp a na koniec został z niczym bo nic prawnie nie należało do niego
__________________


Szczęśliwi nie muszą zerkać do innych ogródków a tym bardziej zrywać tam kwiatów


Edytowane przez Oja 84
Czas edycji: 2010-04-27 o 00:02
Oja 84 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 06:44   #7
inna30
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10
Dot.: niewiem co robić

Oja 84 ma poniekad racje... maz bedzie łozył całe zycie pieniadze i swe zdrowie i jakby co do czego przyszło( do rozwodu) to nie dostanie nic. z drugiej strony przepisujac mu to w razie rozwodu bede splacała swoj własny dom?? a jezeli w razie rozwodu on powie ze sie stad nie wyprowadza bo ma tu prawo mieszkac i jeszcze kogos sprowadzi to co wtedy? myslałam zeby zaproponowac mu udziały w domu (tj. ile włozył na remenotu tyle w razie jakichkolwiek problemów po rozwodzie mu oddam i bedzie miał pewne) ale on sie nie zgadza...
inna30 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-04-27, 07:06   #8
Velvetrope
Rozeznanie
 
Avatar Velvetrope
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 591
Dot.: niewiem co robić

Ja bym w żadnym wypadku domu nie przepisywała. Życie jest życiem i nigdy nie wiemy co się może stać.
Jeżeli chcesz zachować dom, to oddaj mu teraz pieniądze za to, co zrobił w domu a następne remonty wykonujcie na swój koszt z siostrą. Choć w zasadzie on też korzysta z tych "ulepszeń"... więc też się powinien dokładać :-/

Trudna sprawa

EDIT: ja bym się zastanowiła nad sprawą głębiej - czy nie zmienić mieszkania, zostawić siostrze dom, a przeprowadzić się do wspólnego domu z mężem. Wilk by był syty i owca cała.

Edytowane przez Velvetrope
Czas edycji: 2010-04-27 o 07:10
Velvetrope jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 07:17   #9
inna30
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 10
Dot.: niewiem co robić

to wszystko ciagnie za soba duuzo problemów bo... dotychczas mielismy wspolne konto teraz jak bede sama jakies remonty robiła to musze to wziasc ze swoich pieniadze - musimy podzielic konta, podzielic wszystkie wydatki, jedzenie itp... po prostu wszystko na poł oficjalnie zeby czasem nie było ze za jego pieniadze robie jakas brame czy wymieniam centralne... nie jestem przyzwyczajona tak.. nie kojarzy mi sie taki podział pieniedzy ze zdrowym małzenstwem a tylko z kłótniami..niewiem...
pare lat temu kupilismy mieszkanie w trakcie trwania małzenstwa i jest ono wspolne dlatego maz chce zeby te pol domu tez było wspolne - bo mowi iz wnosi tu pieniadze i serce i zdrowie..
jesli chodzi o te mieszkanie to maz miał inne przed slubem tylko na niego w trakcie trwania małzenstwa zamienilismy je tylko na wieksze ale w papierach juz zostało ze to nasze gdzie tak naprawde lwia czesc to pieniadze uzyskane za sprzedaz mieszkania meza. wiec... maz mowi ze jak ja jestem na tym mieszkaniu teraz to on nie ma teoretycznie nic i trzeba z tym jakis porzadek zrobic.. takie to zagmatwane....
inna30 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 08:00   #10
gerda300
Raczkowanie
 
Avatar gerda300
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 119
Dot.: niewiem co robić

Ustal mu czynsz i niech ci płaci za mieszkanie skoro taki mądry jest.
To wszystko was doprowadzi do destrukcji.
Albo on czegoś się boi, albo coś kombinuje - bo normalny jego punkt widzenia jednak nie jest.
gerda300 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 08:14   #11
shiava
Zadomowienie
 
Avatar shiava
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 318
Dot.: niewiem co robić

Tak sobie mysle - ze gdybym byla w takiej sytuacji jak Twoj maz, to tez zachowalabym sie podobnie. On placi za remonty, doklada sie, Ty jestes wspolwlascicielka mieszkania, a dom jest na Ciebie.
Tak to nie wyglada w malzenstwie.
W razie problemow - on zostaje na lodzie, mimo ze wkladal pieniadze, czas i energie w dom.
Nie wiem czy rozdzielnosc majatkowa mozna podpisac tylko przy slubie, czy pare lat pozniej tez?

Wiem, ze ja czulabym sie niekomfortowo na miejscu Twojego meza, i tez nie chcialabym wiecej wkladac w dom, który wcale nie jest mój.
shiava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-04-27, 08:16   #12
Velvetrope
Rozeznanie
 
Avatar Velvetrope
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 591
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez shiava Pokaż wiadomość
Nie wiem czy rozdzielnosc majatkowa mozna podpisac tylko przy slubie, czy pare lat pozniej tez?
Można podpisać w każdym momencie trwania małżeństwa.
Velvetrope jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 08:26   #13
shiava
Zadomowienie
 
Avatar shiava
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 318
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez Velvetrope Pokaż wiadomość
Można podpisać w każdym momencie trwania małżeństwa.
W takim razie moze to jest wyjscie? Przepisac na niego czesc domu, i przy ewentualnym zakonczeniu malzenstwa dom nalezalby tylko do osoby która byla wlascicielka przed zawarciem malzenstwa.
Dobrze mysle, czy cos pokrecilam, i to nie tak wyglada?
shiava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 08:27   #14
niro
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 379
Dot.: niewiem co robić

A ja zastanawiam się jak wygląda ten Twój dom.
Czt to jest tzw. bliźniak? czy zwykły piętrowy dom?
Czy ojciec zpisał wam ten dom za życia?

Jeśli za życia - to niestety- największym błędem jest zapisanie jednego domu na dwoje dzieci.
Teraz są problemy z mężem, za jakiś czas mogą być z siostra i jej rodziną.

Ustalanie czynszu dla męża, robienie remontów tylko za swoje itp itd. to pierwszy krok do rozpadu małżeństwa. Chyba , ze jesteś tak dobrze sytuaowna osobą, że to co wkładasz w swój dom nie będzie miało żadnego wpływu na wasze inne wydatki.

Dla mnie jedynym rozwiązaniem jest - aby siostra np.Ciebie spłaciła, a wy budujecie wspólny dom gdzieś indziej.
__________________
--------
Homo homini amicus esse debet........
niro jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 08:36   #15
Blushy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 430
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez shiava Pokaż wiadomość
Tak sobie mysle - ze gdybym byla w takiej sytuacji jak Twoj maz, to tez zachowalabym sie podobnie. On placi za remonty, doklada sie, Ty jestes wspolwlascicielka mieszkania, a dom jest na Ciebie.
Tak to nie wyglada w malzenstwie.
W razie problemow - on zostaje na lodzie, mimo ze wkladal pieniadze, czas i energie w dom.
Nie wiem czy rozdzielnosc majatkowa mozna podpisac tylko przy slubie, czy pare lat pozniej tez?

Wiem, ze ja czulabym sie niekomfortowo na miejscu Twojego meza, i tez nie chcialabym wiecej wkladac w dom, który wcale nie jest mój.
Ale jeśli dostała dom zanim wyszła za mąż to chyba nie musi sie nim dzielić? Nie jest tak, że wspólne staje się wszystko nabyte PO ślubie?

Ja sobie nie wyobrażam jak można tak ot przepisać komuś pół swojej własnej chałupy wartej kupę pieniędzy? Jeśli małżeństwo to instytucja traktowana jak ZUS to ja dziękuję
Blushy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 09:03   #16
eyo
Zakorzenienie
 
Avatar eyo
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 988
Dot.: niewiem co robić

ja bym w żadnym wypadku domu nie przepisywała
w razie Twojej śmierci - on dziedziczy

a mieszkanie - kupiliście razem więc jest wspólne, dom jest tylko i wyłącznie twój i siostry
poza tym on też tam mieszka... remontu nie robi się raz w życiu, wszystko się zużywa
a tak to co ? Ty będziesz robić remonty a on sobie będzie mieszkał za darmo ( tutaj to faktycznie.. niech czynsz płaci bo inaczej to z kolei bez sensu dla ciebie)

nie wiem co ci doradzić - bo z jednej strony ty nie powinnaś nic przepisywać a z drugiej strony on też ma rację

może spisujcie kto i ile wkłada w remonty żeby w razie czego przy rozwodzie sędzia ustali komu się i ile należy ? Po prostu pokażecie kto i ile włożył w remonty a sędzia na tej podstawie już ustali że np. ty masz mu coś wypłacić z tego powodu ??


btw - a co złego jest w zapisaniu domu na dwoje dzieci ??
ja mam taką sytuację w domu, ja dostaję połowe mój brat połowę, każdy ma osobne wyjście/wejście, każdy ma osoby wyjazd z domu, garaż etc. nie wiem gdzie tu problem, taka to bardziej prywatna kamienica ;D pomiędzy jego częścia a moją może w ogóle nie być żadnego połączenia
__________________
...

Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich.

15.02.2017 ♥

Edytowane przez eyo
Czas edycji: 2010-04-27 o 09:06
eyo jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 09:08   #17
ashika
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 232
Dot.: niewiem co robić

Broń boże nie odsprzedawaj mu pół domu czy coś, nie przepisuj nic na niego, bo nie raz słyszłam przypadki takie że osoba na którą coś zostało przepisane zmieniła zachowanie o 360 st. ( w sensie na negatywne)
Jeśli twój mąż obawia się o jakieś sprawy losowe w razie np. ( odpukać) jeśli tobie coś by się stało, to poprostu najlepiej napisać testament ( wiem głupio brzmi w młodym wieku pisać testament ale życie pisze różne scenariusze) w którym mąż dziedziczy po tobie tę część domu która jest zapisana na Ciebie.
Takie jest moje zdanie na ten temat..... ja osobiście uważam to za najrozsądniejsze wyjście z sytuacji.
ashika jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 09:16   #18
bezpaniki
Zadomowienie
 
Avatar bezpaniki
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 360
Dot.: niewiem co robić

Ja mam w najbliższym otoczeniu przykłady właśnie takiego podejścia, jak większość z was prezentuje, to znaczy "nie przepisuj, co zrobisz jak się rozwiedziecie?!" To po co wam ten ślub, do cholery? Wszystko wspólne, płać, ładuj kase w remonty, utrzymuj nas w tym mieszkaniu/domu, a jak mi się odwidzi bycie z toba, to wypad?! Która z was by na to poszła?

Mnie by nie przyszło do głowy wymagać od męża (!!), żeby ładował własna/wspólną kase w coś, co do niego nie należy.
Jeśli nie chcesz sie wyprowadzać, to remonty i inne opłaty administracyjne i problemy pokrywaj z własnej kieszeni, a opłaty bieżące wg licznika dzielcie sobie na pół. Mąż będzie sobie odkładał pieniądze na inną nieruchomość, np mieszkanie, do ktorego się będzi emógł przenieść.

Jeśli, jak już ktoś zauważył, autorka widzi jedynie swój interes w tym, to radzę, jak dziewczyny mówiły, wynająć/sprzedać tą część domu, a z mężem kupić lub wybudować inną miejscówkę, albo od razu iść do notariusza i spisać intercyze z wyszczególnionymi przedmiotami i nieruchomościami (dom - twój, samochód, tynk na ścianie, obrazy malczewskiego i rodowa porcelana - jego), ewentualnie że dom wspólny, tj przpeisane połowy własności, z zaznaczeniem, że jeśli ewentualny rozwód byłby z jego winy, dom w całości zostaje dla ciebie.
bezpaniki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 09:18   #19
niro
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 379
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez eyo Pokaż wiadomość
ja bym w żadnym wypadku domu nie przepisywała
w razie Twojej śmierci - on dziedziczy

a mieszkanie - kupiliście razem więc jest wspólne, dom jest tylko i wyłącznie twój i siostry
poza tym on też tam mieszka... remontu nie robi się raz w życiu, wszystko się zużywa
a tak to co ? Ty będziesz robić remonty a on sobie będzie mieszkał za darmo ( tutaj to faktycznie.. niech czynsz płaci bo inaczej to z kolei bez sensu dla ciebie)

nie wiem co ci doradzić - bo z jednej strony ty nie powinnaś nic przepisywać a z drugiej strony on też ma rację

może spisujcie kto i ile wkłada w remonty żeby w razie czego przy rozwodzie sędzia ustali komu się i ile należy ? Po prostu pokażecie kto i ile włożył w remonty a sędzia na tej podstawie już ustali że np. ty masz mu coś wypłacić z tego powodu ??


btw - a co złego jest w zapisaniu domu na dwoje dzieci ??
ja mam taką sytuację w domu, ja dostaję połowe mój brat połowę, każdy ma osobne wyjście/wejście, każdy ma osoby wyjazd z domu, garaż etc. nie wiem gdzie tu problem, taka to bardziej prywatna kamienica ;D pomiędzy jego częścia a moją może w ogóle nie być żadnego połączenia


Dlatego pytałam czy ten dom to bliźniak - osobne podwórka, wejście, połączone najwyżej jedną scianą - ok - taki dom mozna zpisać na 2 dzieci.
Jednak jeśli jest to standardowy dom i jest zaoisany na zasadzie jedno piętro jednemu dziecku a drugie drugiemu, uważam, że jest to nierozsadne.
Z początku zwykle to wyglada dobrz, szczególnie gdy rodzice jeszcze żyją, ale potem bywa różnie.
Np. ten kto mieszka na górze chce dach zmienic, ten na dole nie bo jemu nie leje, dół chce wymienić okna - góra nie bo nie mam kasy, gdy się pojawią dzieci - ja nie będę mył klatki schodowej bo myłem już 3 razy a to Twoje dzieci ciągle brudzą - takie sytuacje można mnożyć.

Dodatkowo "drugie połówki" i jednej i drugiej strony zwykle dolewają oliwy do ognie - o ile rodzeństwo jakoś jeszcze by sie dogadało, to one sa bardziej zadziorne zwylke i czasem nakręcają - i konflikt gotowy.

Nie mówię , ze tak jest zawsze, ale często tak sie to kończy.

( nie dotyczy to domów - bliżników
__________________
--------
Homo homini amicus esse debet........
niro jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 09:32   #20
Titane
Rozeznanie
 
Avatar Titane
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 703
Dot.: niewiem co robić

W żadnym wypadku nie przepisałabym domu na męża. Z jakiej racji miałabyś przepisywać coś co dostałaś po rodzicach na niego. Ciekawa jestem czy on też tak ochoczo by Ci przepisał swój majątek.
Jak może mówić, że z tego nic nie ma, no przecież ma gdzie mieszkać, to jest nic Inni muszą sami starać się, odkładać pieniądze, brać kredyty, a on już ma fajny dom, co z tego że formalnie nie jest jego. Przecież jako małżeństwo z góry rozwodu nie zakładacie, bo inaczej ślub byłby bez sensu. A w razie śmierci majątek dziedziczy małżonek i dzieci, więc nie ma problemu.
Titane jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 10:01   #21
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Post Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez Blushy Pokaż wiadomość
Ale jeśli dostała dom zanim wyszła za mąż to chyba nie musi sie nim dzielić? Nie jest tak, że wspólne staje się wszystko nabyte PO ślubie?
Darowizna od rodzica dla dziecka zawsze stanowi własność wyłączną dziecka i nie wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków nawet jeśli kobieta/mężczyzna darowiznę otrzymali po zawarciu ślubu. Tak samo spadek jest majątkiem odrębnym i małżeńska wspólność majątkowa go nie dotyczy. Wspólność odnosi się tylko do rzeczy, które małżonkowie nabyli razem ze wspólnych środków.

W akcie darowizny można jednak przekazać nieruchomość obojgu małżonkom, musi to jednak zostać wyraźnie zaznaczone.

Cytat:
Ja sobie nie wyobrażam jak można tak ot przepisać komuś pół swojej własnej chałupy wartej kupę pieniędzy? Jeśli małżeństwo to instytucja traktowana jak ZUS to ja dziękuję
Nie komuś tylko mężowi, najbliższej osobie. Mąż to nie jest jakiś obcy facet z pod budki z piwem tylko człowiek, z którym dzieli się życie. Gdyby mi mąż powiedział, że mi nie da połowy domu bo uważa go za wyłącznie swój to zastanawiałabym się poważnie nad sensem tego małżeństwa bo dla mnie nie ma moje-twoje, istnieje tylko nasze. Ja byłam w takiej sytuacji jak mąż autorki wątku i było by mi niezmiernie przykro z tego powodu gdy mój mąż się wahał czy powinien mnie uczynić współwłaścicielem należącej do niego nieruchomości. Na szczęście mój małżonek również z czasem uznał, że dom to my mamy wspólny, tak jak życie mamy wspólne.

Twierdzenie, że małżonek, który pragnie w pełni mieć takie same prawa majątkowe coś kombinuje jest nadużyciem. Wg mnie to normalne żeby mieć wszystko wspólne. Mam własną teorię, że ludzie, którzy obawiają się małżeńskiej wspólności majątkowej po prostu nie są szczerzy w swoich uczuciach i tyle. Mój mąż jest współwłaścicielem wszystkie co posiadam i odwrotnie - ja jestem współwłaścicielem wszystkiego co mój mąż posiada. Uważam za sprawiedliwe w razie rozwodu podział wszystkiego co posiadamy równo po połowie - bez znaczenia jest dla mnie czy to działka czy mieszkanie czy może samochód.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki

Edytowane przez Klarissa
Czas edycji: 2010-04-27 o 10:06
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 10:57   #22
Velvetrope
Rozeznanie
 
Avatar Velvetrope
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 591
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez shiava Pokaż wiadomość
W takim razie moze to jest wyjscie? Przepisac na niego czesc domu, i przy ewentualnym zakonczeniu malzenstwa dom nalezalby tylko do osoby która byla wlascicielka przed zawarciem malzenstwa.
Dobrze mysle, czy cos pokrecilam, i to nie tak wyglada?
Żle myślisz. Rozdzielnośc polega na tym, że zapisujemy co jest moje, a co jest męża i w przypadku rozwodu to co było moje nadal jest moje, to co jego - pozostaje wyłącznie jego własnością.

Ja bym mu spłaciła tamto mieszkanie, skoro on dał większy wkład tak, żeby całe było jego i wtedy spisała intercyzę.

---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Blushy Pokaż wiadomość
Ale jeśli dostała dom zanim wyszła za mąż to chyba nie musi sie nim dzielić? Nie jest tak, że wspólne staje się wszystko nabyte PO ślubie?
Dokładnie tak - wszystko co kupiłaś przed ślubem jest wyłącznie Twoją własnością. Wszystko co kupujesz PO ślubie (w przypadku braku intercyzy) wchodzi do wspólnego mająku.
Velvetrope jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 11:14   #23
kalina121
Wtajemniczenie
 
Avatar kalina121
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 2 312
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez Oja 84 Pokaż wiadomość
jasne, lepiej żeby ustawiała siebie jego kosztem!? Facet całe życie będzie harował a potem zostanie z niczym bez dachu nad głową. Pozatym nikt będąc młodym o śmierci ani o testamentach nie myśli a potem w takich nieuregulowanych sprawach są problemy, bo ktoś gdzieś mieszkał kupę lat, wszystkie pieniądze i mnóstwo pracy włożył w remonty itp a na koniec został z niczym bo nic prawnie nie należało do niego
Ale dlaczego jej kosztem?To jest jej dom ,dostała go po ojcu.Co ma mu podarować połowę?Jak chce żyć w normalnych warunkach i nie ma zamiaru rozwodzić się może pomóc odnowić ten dom.A wg.mnie tak samo można powiedzieć ,że to on się ustawia jej kosztem, a później ją zostawi i ona zostanie bez męża i w 1/4 domu.
Co do dziedziczenia-jeśli żona umrze dom dostanie mąż i dzieci,chyba że ona napisze w testamencie co innego.

---------- Dopisano o 12:14 ---------- Poprzedni post napisano o 12:05 ----------

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość
Nie komuś tylko mężowi, najbliższej osobie. Mąż to nie jest jakiś obcy facet z pod budki z piwem tylko człowiek, z którym dzieli się życie. Gdyby mi mąż powiedział, że mi nie da połowy domu bo uważa go za wyłącznie swój to zastanawiałabym się poważnie nad sensem tego małżeństwa bo dla mnie nie ma moje-twoje, istnieje tylko nasze. Ja byłam w takiej sytuacji jak mąż autorki wątku i było by mi niezmiernie przykro z tego powodu gdy mój mąż się wahał czy powinien mnie uczynić współwłaścicielem należącej do niego nieruchomości. Na szczęście mój małżonek również z czasem uznał, że dom to my mamy wspólny, tak jak życie mamy wspólne.

Twierdzenie, że małżonek, który pragnie w pełni mieć takie same prawa majątkowe coś kombinuje jest nadużyciem. Wg mnie to normalne żeby mieć wszystko wspólne. Mam własną teorię, że ludzie, którzy obawiają się małżeńskiej wspólności majątkowej po prostu nie są szczerzy w swoich uczuciach i tyle. Mój mąż jest współwłaścicielem wszystkie co posiadam i odwrotnie - ja jestem współwłaścicielem wszystkiego co mój mąż posiada. Uważam za sprawiedliwe w razie rozwodu podział wszystkiego co posiadamy równo po połowie - bez znaczenia jest dla mnie czy to działka czy mieszkanie czy może samochód.
Też tak myślę,ale tu trudno stwierdzić kto bardziej nadużywa a kto mniej,może żona nie ma zamiaru żyć z mężem do końca dni swoich i chce się zabezpieczyć, i w drugą stronę też może być Ja osobiście, mając taką sytuację w małżeństwie jaką mam, przepisałabym dom na współwłasność i już,ale to ja i mój mąż.A autorka wątku musi się dobrze zastanowić co ją łączy z mężem i na ile mu ufa, bo tu trudno doradzać coś przez internet-może być tak ,że chłop zostanie współwłaścicielem i się uspokoi ,weźmie się za remont,a może też być że pobiegnie podawać papiery na rozwód.
kalina121 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 11:54   #24
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Post Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez kalina121 Pokaż wiadomość
Też tak myślę,ale tu trudno stwierdzić kto bardziej nadużywa a kto mniej,może żona nie ma zamiaru żyć z mężem do końca dni swoich i chce się zabezpieczyć, i w drugą stronę też może być Ja osobiście, mając taką sytuację w małżeństwie jaką mam, przepisałabym dom na współwłasność i już,ale to ja i mój mąż.A autorka wątku musi się dobrze zastanowić co ją łączy z mężem i na ile mu ufa, bo tu trudno doradzać coś przez internet-może być tak ,że chłop zostanie współwłaścicielem i się uspokoi ,weźmie się za remont,a może też być że pobiegnie podawać papiery na rozwód.
A wiesz, że nie pomyślałam o tym. Fakt, oni oboje mogą mieć nieczyste intencje. Ja po prostu taka naiwna jestem, że zakładam z góry małżeństwo = miłość po grób. Ale masz rację, w końcu i on może chcieć ją zrobić w balona i ona też może chcieć tego samego. No wtedy zabezpieczanie się na wypadek rozwodu ma sens. Tylko czy ten ślub miał sens? Ale to już inna kwestia...
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 12:09   #25
bezpaniki
Zadomowienie
 
Avatar bezpaniki
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 360
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez kalina121 Pokaż wiadomość
Też tak myślę,ale tu trudno stwierdzić kto bardziej nadużywa a kto mniej,może żona nie ma zamiaru żyć z mężem do końca dni swoich i chce się zabezpieczyć, i w drugą stronę też może być Ja osobiście, mając taką sytuację w małżeństwie jaką mam, przepisałabym dom na współwłasność i już,ale to ja i mój mąż.A autorka wątku musi się dobrze zastanowić co ją łączy z mężem i na ile mu ufa, bo tu trudno doradzać coś przez internet-może być tak ,że chłop zostanie współwłaścicielem i się uspokoi ,weźmie się za remont,a może też być że pobiegnie podawać papiery na rozwód.
Ufa mu na tyle, żeby finansował jej remonty i angażował się w nie na 100%, natomiast w razie problemów: wypad.
W polskim prawie nie da się zaznaczyć w intercyzie, że w razie rozwodu z winy męża/jego zdrady zdrady/jego wniosku, zrzeka się on praw własności do nieruchomości (ale w drugą stronę już nie, czyli że jeśli ona zdradzi to poprostu dzielą po połowie)? Hollywoodzkie gwiazdy tak robia i całkiem dobrze im to działa.
bezpaniki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 12:10   #26
niro
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 379
Dot.: niewiem co robić

Gdyby było dziecko mogłaby przepisać dom na dziecko z prawem do posiedzenia dla siebie.
Moze na takie rozwiazanie mąż by przystał - w końcu dziecko jest wspólne, a jednocześnie w razie rozwodu majątek nie wchodzi do podziału.
Własnemu dziecku chyba bez zastrzezeń remontowaliby dom
__________________
--------
Homo homini amicus esse debet........

Edytowane przez niro
Czas edycji: 2010-04-27 o 12:11
niro jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 12:14   #27
Blushy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 430
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość
Ale masz rację, w końcu i on może chcieć ją zrobić w balona i ona też może chcieć tego samego. No wtedy zabezpieczanie się na wypadek rozwodu ma sens. Tylko czy ten ślub miał sens? Ale to już inna kwestia...
Chyba sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie
Blushy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 12:53   #28
kalina121
Wtajemniczenie
 
Avatar kalina121
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 2 312
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez niro Pokaż wiadomość
Gdyby było dziecko mogłaby przepisać dom na dziecko z prawem do posiedzenia dla siebie.
Moze na takie rozwiazanie mąż by przystał - w końcu dziecko jest wspólne, a jednocześnie w razie rozwodu majątek nie wchodzi do podziału.
Własnemu dziecku chyba bez zastrzezeń remontowaliby dom
Tak tylko pojawia się problem,gdzie ma się zamieszkać mąż w wypadku rozwodu?Zamieszka w tym domu?wyprowadzi się?a dla czego nie żona?itp.

---------- Dopisano o 13:38 ---------- Poprzedni post napisano o 13:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Kasza Manna Pokaż wiadomość
Twój mąż dziwnie do tego podchodzi - przecież to jest Twoją własnością - to mu nie wystarczy? Nic nie przepisuj, przecież jesteście małżeństwem, takie tłumaczenie sprzeciwu jest mało racjonalne.

A poza tym - głowa do góry

---------- Dopisano o 00:18 ---------- Poprzedni post napisano o 00:17 ----------


a nie jest tak, że w razie (odpukać) śmierci on by tę część dzidziczył?
Jest tak,nie wiem dlaczego piszą,że zostanie na lodzie,dziedziczy najbliższa rodzina -mąż,dzieci.

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:38 ----------

Cytat:
Napisane przez bezpaniki Pokaż wiadomość
Ufa mu na tyle, żeby finansował jej remonty i angażował się w nie na 100%, natomiast w razie problemów: wypad.
W polskim prawie nie da się zaznaczyć w intercyzie, że w razie rozwodu z winy męża/jego zdrady zdrady/jego wniosku, zrzeka się on praw własności do nieruchomości (ale w drugą stronę już nie, czyli że jeśli ona zdradzi to poprostu dzielą po połowie)? Hollywoodzkie gwiazdy tak robia i całkiem dobrze im to działa.
Ja też mam znajomego pana Kazia któremu ufam w kwestii remontu na 100%,co nie znaczy że zapiszę mu pół mieszkania
kalina121 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 12:59   #29
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez niro Pokaż wiadomość
Gdyby było dziecko mogłaby przepisać dom na dziecko z prawem do posiedzenia dla siebie.
Moze na takie rozwiazanie mąż by przystał - w końcu dziecko jest wspólne, a jednocześnie w razie rozwodu majątek nie wchodzi do podziału.
Własnemu dziecku chyba bez zastrzezeń remontowaliby dom
No niekoniecznie bo są ludzie tak chytrzy na majątek, że nawet swojemu dziecku pożałują... Przyznam szczerze, że ja tego zupełnie nie rozumiem. Jedni są większymi, inni mniejszymi materialistami.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-27, 13:07   #30
kalina121
Wtajemniczenie
 
Avatar kalina121
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 2 312
Dot.: niewiem co robić

Cytat:
Napisane przez inna30 Pokaż wiadomość
to wszystko ciagnie za soba duuzo problemów bo... dotychczas mielismy wspolne konto teraz jak bede sama jakies remonty robiła to musze to wziasc ze swoich pieniadze - musimy podzielic konta, podzielic wszystkie wydatki, jedzenie itp... po prostu wszystko na poł oficjalnie zeby czasem nie było ze za jego pieniadze robie jakas brame czy wymieniam centralne... nie jestem przyzwyczajona tak.. nie kojarzy mi sie taki podział pieniedzy ze zdrowym małzenstwem a tylko z kłótniami..niewiem...
pare lat temu kupilismy mieszkanie w trakcie trwania małzenstwa i jest ono wspolne dlatego maz chce zeby te pol domu tez było wspolne - bo mowi iz wnosi tu pieniadze i serce i zdrowie..
jesli chodzi o te mieszkanie to maz miał inne przed slubem tylko na niego w trakcie trwania małzenstwa zamienilismy je tylko na wieksze ale w papierach juz zostało ze to nasze gdzie tak naprawde lwia czesc to pieniadze uzyskane za sprzedaz mieszkania meza. wiec... maz mowi ze jak ja jestem na tym mieszkaniu teraz to on nie ma teoretycznie nic i trzeba z tym jakis porzadek zrobic.. takie to zagmatwane....
Wiesz,jeżeli on nie bał się "swoje" wymienić na "wasze",to ty też nie powinnaś,chyba ,że coś się zmieniło między wami.
Najzdrowiej dla waszego małżeństwa było by żeby 1 i 2 było wspólne,w razie rozwodu podzielicie się na pół,no i zostają wspólne konta wspólne remonty i tp.

Lub oddaj mu mieszkanie i niech będzie jego,a dom twój.Dom wyremontuj sama ,ale zostaną ci problemy z kontem i tp.

A czego się obawiasz?
kalina121 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:53.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.