|
Notka |
|
Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2
|
Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Pytanie moje skierowane jest do wszystkim Mam, które mają dzieci z rocznika 2005. Czy puszczacie swoje pociechy we wrześniu do pierwszej klasy? Ja osobiście jestem przeciwna nowej reformie i nie czuję, aby mój syn był jeszcze gotowy, aby zasiąść w ławce pierwszej klasy
![]() W przyszłym roku I klasy będą musiały pójść wszystkie dzieci z rocznika 2005, których rodzice nie puścili wcześniej do szkoły i już obowiązkowo - dzieci z rocznika 2006. Spotkają się więc razem. Gdyby wziąć pod uwagę dziecko z rocznika 2005, urodzone w styczniu i dziecko z rocznika 2006 urodzone w grudniu - między nimi będzie prawie 2 lata różnicy, a chodzić będą do jednej klasy. To spora różnica wiekowa. W szkołach może się zrobić tłoczno (na raz do 1 klasy pójdą 2 roczniki). Podobno zaczynają myśleć nad ponownym wprowadzeniem systemu dwuzmianowego. Ech.... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 514
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
nie
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Mój syn w tym roku szkolnym ominął przedszkolne 5-cio latki i poszedł do szkolnej zerówki, także we wrześniu pójdzie rok wcześniej do 1 klasy.
Też jestem przeciwna tej reformie jako takiej- uważam, że rodzice wciąż powinni mieć wybór. Zresztą akurat reforma najmniej ma na względzie dzieci, a to, żeby ludzie szybciej startowali na rynku pracy, a w przedszkolach było więcej miejsc dla trzylatków, bo po co tworzyć nowe przedszkola, jak można pozbyć się starszaków. W naszej (i wszystkich chyba podstawówkach we Wrocławiu) jest system dwuzmianowy w najmłodszych klasach, ale to nie tak, że siedzą do wieczora- pierwsza zmiana jest od 8 do 11:35, to potem druga zmiana jest od 11:45 do 15:20. Wiele dzieci i tak siedzi w świetlicy do 16-17. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Żenujace jest namawianie i reklamowanie pójscia do szkoły , tylko dlatego ,że trzeba pozbyć sie dzieci z przedszkoli bo nie ma miejsc dla najmłodszych .
Kilka lat temu łatwa ręką zamkneli tysiące przedszkoli a teraz bieda. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Cytat:
U nas jeszcze była taka sytuacja, że w rekrutacji do zerówki szkolnej i pierwszej klasy dzieci rok młodsze otrzymywały bonusowe 600 punktów, co dawało im pierwszeństwo przed dziećmi z rocznika, który powinien iść do szkoły. Niby w ten sposób zachęca się rodziców do zapisu malucha i go faworyzuje. Jednak w szkole wszyscy nauczyciele, którzy dostali młodsze dzieci, ubolewali nad tym i mówili, że szkoła nie jest na to przygotowana. Podejrzewam, że tak jeszcze kilka lat będzie w większości szkół. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
pomijając fakt nieszczęsnej reformy, bo tego juz nie odwrócimy ja jednak polecam Mamom 6-cio latków z początku roku lub bardziej uzdolnionych posłać do szkoły
a to z tego wzgledu, że za rok pójdą 2 roczniki, będzie ciężko, ale po 6-ciu latach ta sama zdwojona liczba dzieci będzie rywalizowac o gimnazja, później szkoły średnie no i wyścig szczurów na wyższe uczelnie bo chętnych będzie 2 x więcej niż normalnie ja mam 7-latkę i akurat ten rocznik w moim mieście jest dość mały, więc 6-cio latki pośród nich będą miały komfort, czego nie będzie można powiedzieć za rok, oczywiście będą starsze, ale w przepełnionej klasie nauczyciel nie poświeci mu tyle czasu ile poświęca 6-cio latkom Druga sprawa to materiał po reformie - na moje oko w pierwszej klasie materiał jest z poziomu "0" , który moja starsza córka realizowała przed reforma w przedszkolu. np. poznawanie literek, dodawanie bez przekroczenia progu dziesiatkowego 6-cio latki spokojnie sobie z tym poradzą ![]() ja jestem z maja , moja siostra była z kwietnia i obie poszłyśmy do szkoły rok wcześniej czyli właśnie jako 6-cio latki a było to daaaawno temu ( mieszkałysmy na wsi, gdzie nie było przedszkola i tak Mama nas posłała "między dzieci" ![]() Polecam odwiedzenie szkoły, rozmowa z dyrekcja jakie klasy przewidują, jaką opiekę itd. też mi sie wydaje ze moja córka choc 7-mio lataka taka malutka i w szkole gdzie jest 800 uczniów na pewno ją zadepczą ![]() pozdrawiam
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Jestem przeciwna. Ale jeśli ktoś już posyła dziecko, bo chce czy musi - polecam najpierw dokładne sprawdzenie czy szkoła ma placówkę przygotowaną pod ich przyjęcie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 10
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Witam.Ja równiez jestem przeciwna aby 6-latki szły do pierwszej klasy jest to skracanie dzieciństwa.Ja mam córcie ktora w grudniu skończy 6 lat umie dodawac i zna literki ale pomimo to nie zamierzam poslac ja już do pierwszej klasy ponieważ teraz sobie poradzi ale w przyszłych latach może nie dac rady.Dziecko musi byc dobrze przygotowane do szkoły bo to nie chodzi o to że plecak ciężki i na korytarzach dzieci dużo. W szkole zaczyna sie prawdziwa nauka i odrabianie prac domowych a dzieci nasze w tym wieku raczej myślą o zabawie.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Moja córcia ma wprawdzie dopiero pięć lat, ale nie wiedzę takiej możliwości, żebym puściła ją za rok do szkoły. Sama jestem nauczycielką i mimo, że poświęcam jej sporo czasu - potrafi już samodzielnie czytać i liczyć - to jest jeszcze stanowczo zbyt dziecinna. Nie sądzę, żeby w ciągu roku Marysia wydoroślała na tyle, żeby iść do pierwszej klasy. Na dodatek jest drobniutka i chorowita, wiecie jak to jest, jak maluch co chwile łapie infekcje
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Wiecie, w wielu krajach dzieci idą do szkoły w wieku 6 lat i żyją, wcale nie są zbyt małe, zbyt dziecinne i pięknie potrafią wysiedzieć w ławkach tyle ile trzeba
![]() Nie wiem dlaczego polskie dzieci miałyby być pod tym względem gorsze, czyli bardziej dziecinne, za małe itd.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Cytat:
Nasze dzieci nie są gorsze. Nasze szkoły są. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Cytat:
![]() A poza tym co, 7 latki mogą już być tratowane? ![]() W szkole moich dzieci ubikacje były dla wszystkich takie same, ławki faktycznie były mniejsze. Szkoła podstawowa (z okazji nizu ![]() Klasy pierwsze sa dwie, w jednym ze skrzydeł szkoły, nie sa jakos szczególnie odseparowane. Ja naprawdę uważam, ze trochę przesadzacie z tym "trzęsieniem się" nad 6 latkami. Swoją drogą sama się "trzęsłam" tak długo az nie wyjechałm z Polski, dopiero tutaj przekonałam się, że jak dzieci np wychodzą w zimie codziennie z przedszkola na dwór to nie umrą, jak dzieciaki idą w wieku 6 lat do szkoły to nic im się nie stanie, jak dzieci w wieku 10 lat kończą podstawówkę i muszą do innej szkoły dojeżdżać ze 20 kilometrów, to też sobie poradzą itd. Sorry, ale polskie matki są nadopiekuńcze.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2011-04-03 o 20:21 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Cytat:
7-mio latki są dużo wyższe niż 6-cio latki! W tym wieku różnica roku to już naprawdę wielka różnica. Nigdy nie zgodziłabym się na to, by moje dziecko chodziło do jednej szkoły z 16-to latkiem. Nie wiem jak wygląda sprawa przemocy szkolnej w Twoim kraju, ale w Polsce kolorowo nie jest. Nie po to powstały gimnazja, by łączyć maluchy z młodzieżą, która przechodzi bunt i daje często bardzo zły przykład. Polska to nie Niemcy, tutaj ani prawo nie jest tak respektowane, ani nie ma takiego szacunku do drugiej osoby, niestety. I bardzo dobrze, że rodzice czasem się trzęsą nad dziećmi, od tego są. P.S. U nas też dzieci chodzą na dwór w każdą pogodę, już nie przesadzaj. Dodam jeszcze, że pochodzę z miasta granicznego i masa polskich dzieci chodzi do szkół niemieckich i to koszmar jest. Starsza kuzynka mojego TŻ (w sensie starsza z dwóch, nie że starsza od TŻ) po podstawówce poszła do szkoły do Niemiec i gdy jej młodsza siostra kończyła podstawówkę, rodzina zgodnie powiedziała, że absolutnie pójdzie do polskiego gimnazjum. Po prostu mam wrażenie, że niemieckie szkoły, przynajmniej w Gorlitz, to wychowalnia dziczy i swałoczy. Jedyny plus z tamtej szkoły, to bardzo przyzwoity poziom i program matematyki i to by było na tyle zalet niemieckiej szkoły według mnie. Edytowane przez Impersona Czas edycji: 2011-04-03 o 20:33 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Cytat:
![]() Albo jednak w Niemczech jest szacunek i respektowane prawo albo "wychowalnia dziczy i swołoczy". ![]() Moje dzieci nie wychowują się w szkole na "swołocze", nie zauważyłam w każdym razie tego, chyba, ze sama tak zdziczałam juz tutaj, że po prostu nie zauważam ![]() ![]() Co jednak zauważam, to o wiele większy szacunek do nauczyciela niż w Polsce i mniej trzęsienia się nad dziećmi, także pod względem "rodzice nie godzą się na to czy tamto". Oczywiście, że głosy protestu się czasem tez podnoszą, to normalne ![]() ![]() Nie będę się w kółko sprzeczać nad wyższością świąt wielkiej nocy nad innymi świętami ![]() A ja uważam, że ten pomysł akurat jest dobry, między innymi, wyrównuje szanse dzieci polskich, bo mają zwykle (mniej więcej) rok w plecy w porównaniu do dzieci z innych krajów. Zaraz podniosą się głosy, że przecież i tak polskie szkoły są lepsze niż wszystkie inne na świecie i maja takie świetne wyniki i dzieci takie mądre w świat wypuszczają, nie to co szkoły niemieckie np, które niczego nie uczą, poziom mają poniżej krytyki itd. No to chwila, jak polskie szkoły takie super świetne, to tym bardziej dlaczego dziecka nie posłać do tej placówki rok wczesniej, żeby chłonęło tę wspaniałą atmosferę i wiedzę wczesniej i było jeszcze lepiej wykształcone niz te wszystkie głupki z innych krajów. ![]() Zaś co do argumentów przeciw, to przecież widać w postach, że przede wszystkim mamusie piszą: to skracanie dzieciństwa, moje dziecko jest za małe, żeby usiedzieć na lekcji, za małe na tornister, zbyt dziecinne, nie dorosło do szkoły itd. Nie chodzi więc o nic więcej niż niedocenienie zdolności umysłowych własnego dziecka ![]() I możecie mnie tu zagryźć a zdania nie zmienię i całe to "halo" o wcześniejsze pójście dzieci do szkoły uważam za o wiele przesadzone. To tyle na ten temat, bo tak wałkować można w kółko a przecież i tak nikogo nie przekonam.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2011-04-04 o 09:16 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Prosto z serca;)
Wiadomości: 1 614
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Ja nie uwazam, aby pójscie do szkoły, było ukradnieciem dziecku dziecinstwa, bo co,
6-latek w szkole nie jest juz dzieckiem? Fajnie, ze teraz rodzice mają wybór, moja córka miała okazję pójsć wcześniej do szkoły, ale nie posłałam jej - chociaż chodząc do zerówki umiała czytac i pisac, uznałam, ze nie jest jeszcze dostatecznie społęcznie i psychicznie gotowa na pójscie do szkoły. Ale uważam, ze to sprawa rodziców, jak zadecydują. Chyba specjalnie teraz w zerówie panie nie moga wprowadzac literek ani uczyc pisać (choc wiekszosc 6-cio latków garnie się do pisania i czytania, tak było u córki w przedszkolu, więc pani albo "cichaczem", konspiracyjnie literki i cyferki wprowadzała, albo przekieroywała dzieci, aby o tych zakazanych rzeczach nie mówiły ![]() Jednakowoz - jak to w Polsce - wszystko na huzia na rózia - nic nieprzygotowane, chaos , Sodoma i Gomora. W wielu poslkich szkołach jest dziadostwo - starodawny system nagradzania i karania (stanie w kaceie, jakieś głupie kropki), krzyczace nauczycielki, bieda moralna i intelektualna i niestety - ciagle uczy sie odtwórstwa a nie samodzielnego myslenia... Edytowane przez Jaatkaa85 Czas edycji: 2011-04-04 o 08:11 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Nie wiem skąd fama , że w zerówce nie można uczyć literek- podręczniki do zerówki mają normalnie litery. Mój syn uczy się na podręcznikach WSiP, alfabet prawie skończyli, dzieci uczące się na Nowej Erze to samo.
Chodzi do szkolnej zerówki, poszedł rok wcześniej. Widzę jak bardzo jednak różni się emocjonalnie od kolegów, zresztą fizycznie też. Jaatko- 6 cio latek w szkole jest nadal dzieckiem, tylko takim, któremu doszło bardzo dużo nowych obowiązków. Do tego niektórzy rodzice przy okazji pójścia do szkoły zapisują maluchy na dodatkowe zajęcia, obarczając malucha jeszcze bardziej, a moim zdaniem nowe obowiązki powinny być stopniowo dodawane i oswajane. Luba- mówiąc "dzicz i swołocz" mam bardziej na myśli zachowanie i wygląd, niż przestrzeganie prawa. Co z tego, że taki niemiecki nastolatek ładnie przechodzi na przejściu dla pieszych i szanuje nauczyciela, jak nie mówi, tylko buczy, robi wokół siebie mnóstwo hałasu i ciężko zidentyfikować jego płeć i imprezuje gorzej niż nasza młodzież. Nasza śliczna kuzynka w szkole niemieckiej zaczęła malować się na czarno i ubierać w czachy, bo tak wygląda młodzież w Gorlitz- albo cała czarna, albo kolorowa i zakolczykowana od stóp do głów. A co do tych rodziców jeszcze, to jak wszędzie, trzeba zachować umiar. Ja sobie np. nie wyobrażam, żeby nie interesować się tym, co dzieje się u dziecka w szkole, a i nauczyciele nie są nieomylni i czasem dziecka niestety trzeba bronić lub wyjaśniać pewne sprawy. Zresztą tak powinna wyglądać idealna szkoła- stale współpracująca z rodzicami. W niektórych szkołach traktuje się rodzica jedynie jako płatnika komitetu i takiej muchy, którą trzeba odganiać, bo nachalnie się wtrąca. Nawet na studiach miałam osobny blok o współpracy "rodzic-nauczyciel" i sposobach na różne typy rodziców. Kpina według mnie, bo to dla mnie jasne, że uczymy czyjeś dzieci, osoby dla nich najważniejsze i rodzice mają święte prawo uczestniczyć w życiu szkoły. Zgadzam się jedynie, że przesadza się w tej chwili z wszelkimi dysfunkcjami, ale akurat to nie jest polski wymysł ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Prosto z serca;)
Wiadomości: 1 614
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Cytat:
A no cóz - ja uiważam, ze to rodzic powinein decydowac, kiedy jego dziecko jest gotowe do pójścia do szkoły, a nie minister. A że niektórzy rodzice sa idiotami i dowalaja dzieciom obowiazków.... |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 10
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
U nas przedszkolaki uczą sie literek i cyferek więc i taki 5latek też nadawał by się do pierwszej klasy bo to prawda że dziecko czym młodsze tym szybciej się uczy ale to nie znaczy że ma wcześniej zacząć nauke.
Edytowane przez mariolamj Czas edycji: 2011-04-04 o 11:04 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Prosto z serca;)
Wiadomości: 1 614
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
A ja na początku byłam przeciwna a po odwiedzeniu szkoły i rozmowie z Panią z przedszkola zmieniłam zdanie. Moim zdaniem jest to indywidualna kwestia każdego dziecka. Zapytaj wychowaczyni w przedszkolu czy Twoje dziecko się "nadaje" do szkoły a przede wszystkim idź do szkoły, do której chcesz posłać dziecko i sprawdź czy jest przygotowana. Często jest tak że rodzicom wydaje się że ich dziecko to takie malutkie stworzonko, które nie nadaje się do samodzielnego funkcjonowania
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Wszystko jeszcze zależy od tego, do jakiego nauczyciela dziecko trafi. Moje dziecko np. w pierwszym półroczu czasem płakało z różnego powodu, np. gdy się wywaliło i podarło spodnie. Dla wychowawczyni było to niedopuszczalne i pani stwierdziła, że on ma emocjonalność 5-cio latka (przecież był 5-cio latkiem) i nie nadaje się do szkoły. Według pani nie ważne było to, że już płynnie czyta, doskonale liczy, jest chłonny wiedzy i doskonale radzi sobie z zadaniami- według niej na tym etapie najważniejsza jest emocjonalność i niestety ten rok szkolny to było użeranie się bardziej (według Luby pewnie teraz wychodzę na upierdliwą mamę "moje dziecko jest genialne i co pani od niego chce"
![]() Przez ten rok szkolny chodziłam do Poradni PP, prywatnie do psychologa, bo chciałam mieć pewność, że dobrze robię, ale i tak strasznie się boję, na kogo trafimy we wrześniu w pierwszej klasie (pani od zerówki na szczęście zostaje w zerówce). Jaatko- całkiem możliwe, że w przedszkolach jest inaczej. W naszym przedszkolu zerówki nie było, najstarsza grupa to były 5-cio latki i tam chyba dzieci się nie uczyły (nie wiem, bo my tę grupę pominęliśmy). Edytowane przez Impersona Czas edycji: 2011-04-05 o 09:45 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 4 741
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Czy to jest prawda ..bo tak mi się obiło o uszy ze w Niemczech (i nie tylko) dzieci idą do szkoły jak 30 czerwca mają skonczone 6 lat
Cała reszta łapie się na rok następny Własciwie to jest pytanie do Luby ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Cytat:
Dzieci, które skończyły 6 lat w drugim półroczu mogą iść do szkoły w wieku 6 lat. W praktyce wygląda to tak, że prawie wszystkie dzieci idą do szkoły w wieku 6 lat. W wieku 7 lat idą do szkoły tylko dzieci w jakikolwiek sposób opóźnione, czy to emocjonalnie czy np językowo. W Niemczech jest problem (jakiego w Polsce nie ma) z dziećmi, które idąc do szkoły nie mówią wcale lub nie mówią dobrze po niemiecku. I wtedy takie dziecko może iść rok później do szkoły. I to też tylko "może", mówię tu na przykładzie naszego syna, który do szkoły poszedł tutaj w wieku 6 lat bez znajomości języka, miesiąc po naszym przyjeździe do Niemiec. Dyrektor szkoły bardzo nas do tego namawiał mówiąc, że jeśli sobie dziecko nie poradzi, to zawsze będzie go mozna cofnąć do przedszkola ale reguła jest taka, że 6 latki ida do szkoły i po co dziecko "opóźniać". Miał rację ![]() ![]()
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2011-04-05 o 16:44 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
Luba,z perspektywy osoby uczącej w zespole szkół: da się rozwiązać kwestię 6latków a gimnazjalistów czy 13latków w ogóle, u nas gimnazjaliści mają zajęcia na ostatnim piętrze, na dół schodzą tylko na wf, jadalnię, komputerową (jeszcze, organizowana jest komputerowa na górze) i do biblioteki.
Natomiast absolutnie nie przeskoczy się tego, że dla 6latków brak wyposażenia i brak choćby sal. Niestety, szkoły pozamykano, bo niż był, a teraz... gwałtu, rety, 2zmianowość bo 6latki do szkół (w których brak odpowiednich ławek i krzeseł, brak pomocy dydaktycznych, brak porządnej sali gimnastycznej dla maluchów czy choćby jakiegoś fajnego miejsca do zabaw na dworze). I Luba - to jest nie do przeskoczenia w zdecydowanej większości. Tam, gdzie pracuję, żadna szkoła nie jest przystosowana, a w moim mieście na kilkanaście podstawówek - raptem jedna, nie do końca zresztą. I niestety nasz rząd tak myśli: o, mam pomysł edukacyjny, realizujemy go już, teraz, i co z tego że nie mają szkoły kasy? i tak se poradzą ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Prosto z serca;)
Wiadomości: 1 614
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;26179820]Luba,z perspektywy osoby uczącej w zespole szkół: da się rozwiązać kwestię 6latków a gimnazjalistów czy 13latków w ogóle, u nas gimnazjaliści mają zajęcia na ostatnim piętrze, na dół schodzą tylko na wf, jadalnię, komputerową (jeszcze, organizowana jest komputerowa na górze) i do biblioteki.
Natomiast absolutnie nie przeskoczy się tego, że dla 6latków brak wyposażenia i brak choćby sal. Niestety, szkoły pozamykano, bo niż był, a teraz... gwałtu, rety, 2zmianowość bo 6latki do szkół (w których brak odpowiednich ławek i krzeseł, brak pomocy dydaktycznych, brak porządnej sali gimnastycznej dla maluchów czy choćby jakiegoś fajnego miejsca do zabaw na dworze). I Luba - to jest nie do przeskoczenia w zdecydowanej większości. Tam, gdzie pracuję, żadna szkoła nie jest przystosowana, a w moim mieście na kilkanaście podstawówek - raptem jedna, nie do końca zresztą. I niestety nasz rząd tak myśli: o, mam pomysł edukacyjny, realizujemy go już, teraz, i co z tego że nie mają szkoły kasy? i tak se poradzą ![]() Właśnie, mi tez o to chodzi - niech sobie ida wczesniej do szkół, ale niech szkoły będą na to pryzgotowane. U mojej córki w szkole jest tak, ze odział szkolny dla 6-latków jest w podziemiu, nie wychodza z niego wcale, mają sale zabaw i generalnie w miare jest przystosowane, ale to chyba jedyna skzoła w naszym, 100-tys. miescie, która ma to, co trzeba. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Pytanie do mam rocznikowych sześciolatków - czy puszczacie wcześniej do szkoły?
U nas jest dwuzmianowość, pierwszaki mają na później do szkoły, ale nie jakoś drastycznie- np. na 10:45, tyle, że większość rodziców musi i tak wcześniej je przywieźć i zostawić w świetlicy. Pod tym względem w naszej szkole jednak rozwiązana sprawa jest super- świetlic szkolnych jest kilka, ich rolę pełnią klasy, np. nasz gabinet jest świetlicą zerówki i jednej klasy drugiej. Dzięki temu dzieci w świetlicach dużo nie jest, wiekiem bardzo się nie różnią, a starsze dzieci maluchom pomagają np. na stołówce. W ogóle w szkole uczy się, żeby starsze dzieci pomagały młodszym, np. moje szóstoklasistki miały umowę z panią od pierwszaków i chodziły na przerwie z maluchami na korytarzu, żeby nikt ich nie stratował.
Gabinet zerówki jest na parterze, przy samym wejściu do szkoły. Szatnię maluchom też zrobiono z brzegu i mają inne wejście niż starsze klasy. Kłopotem jest toaleta- na wysokim 1 piętrze, toaleta w budynku poniemieckim, z wysokimi sedesami i spłuczkami w postaci sznurka, do którego maluchy nie sięgają niektóre. W ogóle obskurna jest strasznie ta toaleta. Dzieci mogą korzystać z niej jedynie w czasie lekcji, by nie iść przez korytarz, gdy starsi są na korytarzu. Na podwórko chodzą codziennie- na boisko. Nie ma żadnego placu zabaw, ale to akurat dla nich nie kłopot, wymyślają sobie różne zabawy, pani zresztą bierze zawsze im jakieś piłki, skakanki itd. WF mają w małej auli, na salę dużą chodzą tylko na bale i występy. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:07.