Kocha, nie kocha? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-06-19, 16:33   #1
your_dream
Zaczytana w wizażu
 
Avatar your_dream
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sopot
Wiadomości: 165

Kocha, nie kocha?


Witam wszystkie Wizażanki. Jak do tej pory niewiele się udzielałam, raczej czytałam, ale nie bardzo mam osobę, z którą mogłabym o tym porozmawiać, a nie mogę przestać już o tym myśleć. Ale do rzeczy.
Jestem ze swoim TŻ ponad 2 lata, mieszkaliśmy razem przez rok, teraz dzieli nas odległość ok 400km, bo on wyjechał do innego miasta do pracy, a ja mam studia. Przez cały okres naszego związku byłam pewna, że mnie kocha, o czym często mi mówił i po prostu było to widać. Od jakiegoś tygodnia pewność co do Jego uczuć utraciłam.
Rozmawiamy codziennie przez telefon minimum 2h i kiedy tylko mogę, jadę do Niego. Na początku czerwca miałam sesję i w międzyczasie pojechałam do domu rodzinnego, żeby się uczyć i poza tym odwiedzić rodzinę, bo nie było mnie tam długo i wiedziałam, że jak nie pojadę, to pojadę dopiero we wrześniu, bo po sesji planowałam pojechać do Niego. I właśnie to, że pojechałam do domu sprawiło, że miał do mnie żal o to. Czuł się samotny, bo nie ma tam nikogo, poza bratem, który jest bardzo zajęty i nie może Mu poświęcić dużo czasu. I ogólnie od tego momentu jakoś tak zmienił się w stosunku do mnie. Zazwyczaj jak dzwoniliśmy do siebie na dobranoc i mówiłam Mu, że Go kocham, to mówił, że też mnie kocha. Teraz nie odpowiada tak, tylko mówi teksty w stylu "wiem, że mnie kochasz" i się smieje trochę, tak jakby próbował uniknąć odpowiedzi. Któregoś razu zapytałam Go, co do mnie czuje, czy mnie kocha, to nie dał jednoznacznej odpowiedzi. Czuję, że tracę grunt pod nogami. Wiem, że na pewno inna dziewczyna nie wchodzi w grę. Czy to wszystko wynika z tego, że jest sam tak daleko i wedle zasady "co z oczu, to z serca"? Mogę pojechać do Niego dopiero za tydzień. Co mogę zrobić w tej sytuacji? I czy nie przesadzam i niepotrzebnie się martwię?
your_dream jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 17:16   #2
madziuunia
Rozeznanie
 
Avatar madziuunia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 528
Dot.: Kocha, nie kocha?

najlepsza jest jak w kazdym przypadku popprostu szczera rozmowa... nie dowiesz sie jak sama nie zapytasz i nie porozmawiasz
__________________
58-57-56-55-54-53-52-51-50-49

23.08.2014-Nasz Ślub!!
madziuunia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 17:59   #3
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: Kocha, nie kocha?

Cytat:
Napisane przez your_dream Pokaż wiadomość
Witam wszystkie Wizażanki. Jak do tej pory niewiele się udzielałam, raczej czytałam, ale nie bardzo mam osobę, z którą mogłabym o tym porozmawiać, a nie mogę przestać już o tym myśleć. Ale do rzeczy.
Jestem ze swoim TŻ ponad 2 lata, mieszkaliśmy razem przez rok, teraz dzieli nas odległość ok 400km, bo on wyjechał do innego miasta do pracy, a ja mam studia. Przez cały okres naszego związku byłam pewna, że mnie kocha, o czym często mi mówił i po prostu było to widać. Od jakiegoś tygodnia pewność co do Jego uczuć utraciłam.
Rozmawiamy codziennie przez telefon minimum 2h i kiedy tylko mogę, jadę do Niego. Na początku czerwca miałam sesję i w międzyczasie pojechałam do domu rodzinnego, żeby się uczyć i poza tym odwiedzić rodzinę, bo nie było mnie tam długo i wiedziałam, że jak nie pojadę, to pojadę dopiero we wrześniu, bo po sesji planowałam pojechać do Niego. I właśnie to, że pojechałam do domu sprawiło, że miał do mnie żal o to. Czuł się samotny, bo nie ma tam nikogo, poza bratem, który jest bardzo zajęty i nie może Mu poświęcić dużo czasu. I ogólnie od tego momentu jakoś tak zmienił się w stosunku do mnie. Zazwyczaj jak dzwoniliśmy do siebie na dobranoc i mówiłam Mu, że Go kocham, to mówił, że też mnie kocha. Teraz nie odpowiada tak, tylko mówi teksty w stylu "wiem, że mnie kochasz" i się smieje trochę, tak jakby próbował uniknąć odpowiedzi. Któregoś razu zapytałam Go, co do mnie czuje, czy mnie kocha, to nie dał jednoznacznej odpowiedzi. Czuję, że tracę grunt pod nogami. Wiem, że na pewno inna dziewczyna nie wchodzi w grę. Czy to wszystko wynika z tego, że jest sam tak daleko i wedle zasady "co z oczu, to z serca"? Mogę pojechać do Niego dopiero za tydzień. Co mogę zrobić w tej sytuacji? I czy nie przesadzam i niepotrzebnie się martwię?
Porozmawiałaś z nim o tym? Zapytałaś, czy ma do Ciebie żal, że pojechałaś do rodziny? Spokojnie dałaś mu powiedzieć to co mysli, czy zarzucasz go tekstkami "ty mnie juz na pewno nie kochasz"? Porozmawiałas z nim o tym wszystkim NA ŻYWO?

Nie wiem, wg mnie przesadzasz- tak to czuję. Miłość to nie tylko słodkie słówka i "kocham cię" na dobranoc- ale oczywiscie jesli to jest dla Ciebie fundamentem bycia kochaną... no to cóż.

Taaaak, każda wie (choć tu akurat nie sądzę by o to chodziło).
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 18:43   #4
duś.
Raczkowanie
 
Avatar duś.
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Lublin / FFM.
Wiadomości: 141
Dot.: Kocha, nie kocha?

Pamiętaj, że mężczyźni nie sa wylewni - jak ktoś może podsłuchac jak się "uzewnętrzniaja" mogą się krępowac i unikać takich sytuacji. znajdz czas, pojedz do niego, zrob mu niespodzianke i spedzcie weekend razem wtedy poobserwujesz sytuację. No i oczywiscie porozmawiasz z nim - to najlepsze wyjscie.

A skąd ta pewnośc, że nie ma innej?
__________________
You never know when your lies will come back and start fucking up your life.

STOP zakupom ubraniowym 4/30
duś. jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 18:53   #5
hryzotemis
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 709
Dot.: Kocha, nie kocha?

Nie panikuj!
Przecież to trwa od niedawna i przecież nie musi Ci tego mówić codziennie.

A jeśli tak bardzo Cie to martwi to pogadaj z nim, ale dopiero jak się spotkacie.
hryzotemis jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 19:52   #6
deskaska
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawka
Wiadomości: 33
Dot.: Kocha, nie kocha?

Wiem z doświadczenia , że w związkach bywają gorsze dni, sama czasami nie mam ochoty mówić swojemu lubemu, ze go kocham, to gorszy humorek, to cięższy dzień, różnie to bywa i nie masz co się martwić, wszystko wroci do normy!
__________________
Przedłużanie rzęs to mój sposób na zniewalające spojrzenie. A co tam... matka natura też się czasem myli
deskaska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 20:14   #7
Kaja-ja
Wtajemniczenie
 
Avatar Kaja-ja
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 481
GG do Kaja-ja
Dot.: Kocha, nie kocha?

Ma do Ciebie o coś żal. No to nie ma ochoty mówić Ci, że Cię kocha na dobranoc... Mnie jak mój TŻ wkurzy, to też mu mówię, że "wiem, że mnie kocha"... Bo wiem, i on wie, że ja jego - po cholerę to w kółko powtarzać? A poza tym, nie opieram swojego związku na tym czy on mi powie "kocham" czy nie powie i kiedy powie, a jak nie powie to nie zasnę...
Kaja-ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-06-19, 20:37   #8
your_dream
Zaczytana w wizażu
 
Avatar your_dream
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Sopot
Wiadomości: 165
Dot.: Kocha, nie kocha?

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Porozmawiałaś z nim o tym? Zapytałaś, czy ma do Ciebie żal, że pojechałaś do rodziny? Spokojnie dałaś mu powiedzieć to co mysli, czy zarzucasz go tekstkami "ty mnie juz na pewno nie kochasz"? Porozmawiałas z nim o tym wszystkim NA ŻYWO?

Nie wiem, wg mnie przesadzasz- tak to czuję. Miłość to nie tylko słodkie słówka i "kocham cię" na dobranoc- ale oczywiscie jesli to jest dla Ciebie fundamentem bycia kochaną... no to cóż.

Taaaak, każda wie (choć tu akurat nie sądzę by o to chodziło).
Rozmawiałam z Nim o tym i stąd przecież wiem, że miał do mnie o to żal. Rozmawialiśmy dzisiaj i nie czuje w Jego głosie żalu i urazy, ani On też nie wrzuca mi z tego tytułu, co zazwyczaj się zdarzało, przy tego typu niesnaskach. Wytłumaczyłam Mu już wcześniej, dlaczego pojechałam do domu, a nie do Niego. On nie jest taki, że oczekuje że wszystko rzucę i pojadę do Niego, bo sam kazał mi najpierw pozałatwiać sprawy w mieście rodzinnym. Ale jest też człowiekiem, który ma teraz słabsze dni i na pewno wolałby żebym była wtedy z Nim. Taka walka rozumu z sercem i doskonale Go rozumiem, bo na Jego miejscu też bym chciała, żeby przyjechał.

I z pewnością miłością nie jest dla mnie mówienie sobie kocham cię na dobranoc codziennie. Mówimy to sobie nawzajem w różnych sytuacjach, gdy razem leżymy i oglądamy film, kochamy się, zasypiamy, ganiamy po łące itd. Zawsze instynktownie czułam po prostu, że mnie kocha. Po prostu nigdy nie zdarzyło się, żeby tak się zachowywał przy wyznawaniu uczuć z mojej strony. I nie jestem 16-latką, która co rusz mówi płaczliwym głosem "ty już mnie nie kochasz". A co do krępowania się przy wyznawaniu uczuć, to akurat z tym On nie ma problemu, bo nie wstydzi się powiedzieć przy własnym bracie, że mnie kocha, bo Jego brat doskonale wie jak między nami jest i nie ma 14 lat żeby się nabijać z tego powodu czy coś.

Skąd wiem, że nie ma innej? Bo nie ma na to czasu. Wstaje o 5 i o 6 jedzie w teren, robi z bratem pomiary. Mają przerwę na obiad, a potem znów praca i powrót o 21. Nie wychodzi z domu, bo po prostu jest zmęczony. Ufam Mu po prostu i nie wierzę, że spotykałby się z inną mając dziewczynę.

Stwierdziłam, że jak do tej pory będę starała się Go wspierać rozmowami przez telefon i nie naciskać w kwestii uczuć, a gdy przyjadę może sytuacja sama się zmieni i będzie tak jak zawsze, czyli dobrze.
your_dream jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 20:50   #9
ariadna90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 464
Dot.: Kocha, nie kocha?

Cytat:
Napisane przez Kaja-ja Pokaż wiadomość
Ma do Ciebie o coś żal. No to nie ma ochoty mówić Ci, że Cię kocha na dobranoc... Mnie jak mój TŻ wkurzy, to też mu mówię, że "wiem, że mnie kocha"... Bo wiem, i on wie, że ja jego - po cholerę to w kółko powtarzać? A poza tym, nie opieram swojego związku na tym czy on mi powie "kocham" czy nie powie i kiedy powie, a jak nie powie to nie zasnę...
ariadna90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 22:43   #10
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 7 002
Dot.: Kocha, nie kocha?

Cytat:
Napisane przez your_dream Pokaż wiadomość
Skąd wiem, że nie ma innej? Bo nie ma na to czasu. Wstaje o 5 i o 6 jedzie w teren, robi z bratem pomiary. Mają przerwę na obiad, a potem znów praca i powrót o 21. Nie wychodzi z domu, bo po prostu jest zmęczony. Ufam Mu po prostu i nie wierzę, że spotykałby się z inną mając dziewczynę.
super że mu ufasz...ale pamiętaj, że po tym świecie chodzą typy, które mając pannę pachnącą i czekającą z ochotą na nich w łóżku, siedzą w wc i zamiast sr...robić to co się robi w wc, flirtują na sympatii czy innych fb
mamy erę internetu- łatwo o nowe znajomości,nie koniecznie muszą one być od razu rzeczywiste ...tak tylko mówie, nie ?!
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 23:18   #11
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: Kocha, nie kocha?

Cytat:
Napisane przez your_dream Pokaż wiadomość
Rozmawiałam z Nim o tym i stąd przecież wiem, że miał do mnie o to żal. Rozmawialiśmy dzisiaj i nie czuje w Jego głosie żalu i urazy, ani On też nie wrzuca mi z tego tytułu, co zazwyczaj się zdarzało, przy tego typu niesnaskach. Wytłumaczyłam Mu już wcześniej, dlaczego pojechałam do domu, a nie do Niego. On nie jest taki, że oczekuje że wszystko rzucę i pojadę do Niego, bo sam kazał mi najpierw pozałatwiać sprawy w mieście rodzinnym. Ale jest też człowiekiem, który ma teraz słabsze dni i na pewno wolałby żebym była wtedy z Nim. Taka walka rozumu z sercem i doskonale Go rozumiem, bo na Jego miejscu też bym chciała, żeby przyjechał.

I z pewnością miłością nie jest dla mnie mówienie sobie kocham cię na dobranoc codziennie. Mówimy to sobie nawzajem w różnych sytuacjach, gdy razem leżymy i oglądamy film, kochamy się, zasypiamy, ganiamy po łące itd. Zawsze instynktownie czułam po prostu, że mnie kocha. Po prostu nigdy nie zdarzyło się, żeby tak się zachowywał przy wyznawaniu uczuć z mojej strony. I nie jestem 16-latką, która co rusz mówi płaczliwym głosem "ty już mnie nie kochasz". A co do krępowania się przy wyznawaniu uczuć, to akurat z tym On nie ma problemu, bo nie wstydzi się powiedzieć przy własnym bracie, że mnie kocha, bo Jego brat doskonale wie jak między nami jest i nie ma 14 lat żeby się nabijać z tego powodu czy coś.

Skąd wiem, że nie ma innej? Bo nie ma na to czasu. Wstaje o 5 i o 6 jedzie w teren, robi z bratem pomiary. Mają przerwę na obiad, a potem znów praca i powrót o 21. Nie wychodzi z domu, bo po prostu jest zmęczony. Ufam Mu po prostu i nie wierzę, że spotykałby się z inną mając dziewczynę.

Stwierdziłam, że jak do tej pory będę starała się Go wspierać rozmowami przez telefon i nie naciskać w kwestii uczuć, a gdy przyjadę może sytuacja sama się zmieni i będzie tak jak zawsze, czyli dobrze.

Nie zrozumiałaś. Nie chodziło mi o móienie konkretnie na dobranoc "kocham cię". Chodziło mi o to, ze miłość to coś więcej niż słowa- a z tego wątku wynika, ze Ty zaczełas miec wątpliwości co do jego uczuc bo tych słów zabrakło. I nie chodzi tu o krępowanie się również- ja się nie krępuję mówic TŻtowi, ze go kocham... ale nie mówimy tego codziennie- bo i po co? Skoro wazniejsze są czyny, gesty i postawa?


To akurat żadna gwarancja, uwierz mi. Znam i kilku takich.... jak poprzedniczka pisze- w dobie internetu.....
A własnie: ufam i wierzę to nie to samo co na 100% nie ma innej- bo tego wiedzieć nie mozesz. Ale ufam i wierze- to juz jak najbardziej trzeźwa postawa
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 08:13   #12
duś.
Raczkowanie
 
Avatar duś.
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Lublin / FFM.
Wiadomości: 141
Dot.: Kocha, nie kocha?

Jeśli piszesz, że dużo pracuje, może jest po prostu zmęczony, może ma kłopoty w pracy z którymi sobie nie może poradzić. Tego nie będziesz nigdy pewna - co urasta wg. niego do rangi problemu nie do rozwiązania. Znam to z własnego doświadczenia. Mężczyźni wtedy się zamykają, unikają nas i chcą podwinąć ogon i uciec z powrotem do swojej "nory". Może bądź wyrozumiała, daj mu czas - nie naciskaj, rozmawiaj jakby nigdy nic i się zapytaj czy nie potrzebuje się wygadać? My kobiety mamy tendencje do podciągania wszystko do problemu związku, a czasem są one bardziej przyziemne .

---------- Dopisano o 09:13 ---------- Poprzedni post napisano o 09:12 ----------

Cytat:
Napisane przez la'Mbria Pokaż wiadomość
super że mu ufasz...ale pamiętaj, że po tym świecie chodzą typy, które mając pannę pachnącą i czekającą z ochotą na nich w łóżku, siedzą w wc i zamiast sr...robić to co się robi w wc, flirtują na sympatii czy innych fb
mamy erę internetu- łatwo o nowe znajomości,nie koniecznie muszą one być od razu rzeczywiste ...tak tylko mówie, nie ?!
Racja! Szczególnie, że mężczyzn łatwo oczarować przez internet i wcale nie musi się z nią widywać, może mieć ją w głowie...
__________________
You never know when your lies will come back and start fucking up your life.

STOP zakupom ubraniowym 4/30
duś. jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 10:13   #13
Buenaestrella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 582
Dot.: Kocha, nie kocha?

Cytat:
Napisane przez Kaja-ja Pokaż wiadomość
Ma do Ciebie o coś żal. No to nie ma ochoty mówić Ci, że Cię kocha na dobranoc... Mnie jak mój TŻ wkurzy, to też mu mówię, że "wiem, że mnie kocha"... Bo wiem, i on wie, że ja jego - po cholerę to w kółko powtarzać? A poza tym, nie opieram swojego związku na tym czy on mi powie "kocham" czy nie powie i kiedy powie, a jak nie powie to nie zasnę...
Ja też tak myślę, że ma do Ciebie żal.
I pewnie troszkę próbuje Tobą manipulować - tzn. karać Cię za to, że go nie posłuchałaś.
Cel osiągnął -siedzisz i się martwisz
Buenaestrella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:52.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.