![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 8
|
nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Mam bardzo poważny problem, z którym sama już sobie nie radzę, a niestety rodzina tylko bardziej go pogłębia..
![]() Zacznę od tego, że pół roku temu zerwałam z chłopakiem, z którym byłam 3 lata. Rozumieliśmy się, nadawaliśmy na tych samych falach, mieliśmy takie samo hobby, tak samo postrzegaliśmy świat, mieliśmy wspólne plany, lecz zerwałąm z nim... Dlaczego? Dlatego, że on był ode mnie niższy (sporo niższy..). Wiem, że "widziały gały co brały" i że on nagle nie "zmalał", lecz moja cała rodzina (mama, siostra, ciocie, babcia...) mówiły mi ciągle, że on jest za niski dla mnie, jak ja z nim wyglądam, czemu z nim jestem.. Ciągle robiły wielkie pretensje o jego wygląd, śmiały się z niego. Bałam się z nim iść do nich, bałam się przy nich być z nim. Tak bardzo ciążyło mi to wszystko, że zdecydowałam się zerwać. Nie podałam mu powodu (wiem, to straszne). On cierpiał BARDZO, bardzo sięo mnie starał, robił dosłownie wszystko, żebym do niego wróciła. Chciałam bardzo z nim być, ale wobec takiego oporu rodziny nie dawałam rady, nie mogłam się przełamać. Okropnie go tym zraniłam. Po dość krótkim czasie od tego wydarzenia, poznałam innego chłopaka. Całkowite jego przeciwieństwo - wysoki sportowiec. Zaczęłam z nim "kręcić" i.. jesteśmy razem aż do teraz ![]() Uf.. rozpisałam się. Mam nadzieję, że chociaż ktoś mnie zrozumie.. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 584
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Zaraz pewnie wszyscy Ci powiedzą, że teraz pretensje możesz mieć tylko do siebie itp.
A ja Cię rozumiem. Doskonale wiem, jak jest ciężko, kiedy wszyscy są przeciwni. Tym bardziej, że wywnioskowałam, że chyba jesteś zależna od rodziców, prawda? Widać najbliżsi chcą dla Ciebie najlepiej, ale trochę im to nie wychodzi. Męża też już Ci wybrali. Wiem, że raczej nie da się wytłumaczyć, że to Twoje życie i sama podejmujesz decyzje. W każdym razie nie zauważyli, że mino ich nalegań nadal z nim jesteś więc logiczne, ze wam razem dobrze. Gdybym ja mocno kochała i nie była zależna od rodziny to bym wyjechała z ukochanym gdzieś z dala od nich ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: NL
Wiadomości: 104
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Nikt, poza Tobą, nie powinien mieć tutaj nic do powiedzenia. Skoro sama mówisz, że ten chłopak był najbliższy Twojego ideału, że ciągle go kochasz i za nim tęsknisz i że byłaś z nim bardzo szczęśliwa, nad czym tu się jeszcze zastanawiać? Swoją drogą bardzo dziwię się Twojej matce, bo uważam, że to Twoje szczęście powinno być dla niej najważniejsze, a nie to, jak jej córka prezentuje się ze swoim partnerem. Co do obecnego partnera, nie widzę innego rozwiązania jak zakończyć ten 'związek', chyba że na siłę chcesz uszczęśliwić rodzinkę.
Bądź trochę bardziej samolubna i pomyśl o sobie ![]()
__________________
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne - gdzie tylko zechcą ![]() Edytowane przez vBudyn Czas edycji: 2011-07-13 o 17:20 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 465
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Dlaczego uległaś presji rodziny? Skoro był dla Ciebie dobry, zgadzaliscie sie, kochaliście i byliście ze sobą szczęśliwi to dlaczego to przekreśliłaś z powodu wzrostu.
Wydaje mi sie, że popełniłaś błąd. Skoro jest tak jak opisujesz, to po co ciagnąć coś, co nie ma przyszłości? Nie kochasz tego "przystojniaka" więc nie widzę sensu ciągnąć tego dalej. A jeśli oboje z twoim poprzednim nadal coś do siebie czujecie to może by się spotkać i to jednak odbudować? Swoją drogą nie wyobrażam sobie jak można oceniac człowieka na podstawie wzrostu? Rodzice powinni chcieć Twojego szczęścia a nie pchać Cię w ramiona jakieś gbura, który Cię nie szanuje. Twoje szczęście jest ważne a nie zaspokojenie widzimisiów rodziców, więc walcz o nie ! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 060
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
nic już nie zmieniaj; ten niższy zasługuje na kogoś lepszego niż Ty
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Elbląg
Wiadomości: 46
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Powinnaś sprzeciwić się mamie, zachowuje się tak jakby liczyła się dla niej tylko powierzchowność, bo ten jest przystojniejszy, może patrzy na to, co powiedzą sąsiedzi - o jejku ale córka tej XXX ma przystojnego faceta, tylko pozazdrościć!
Moim zdaniem powinnaś zakończyć obecny związek, zwłaszcza, że sama twierdzisz że kochasz tamtego, że Cię USZCZĘŚLIWIA I PRZY NIKIM INNYM NIE CZUJESZ SIĘ TAK DOBRZE. Po prostu zrób to co mówi Ci serce, domyślam się, że trudno jest Ci kiedy napiera na Ciebie cała rodzina, ale tu chodzi o Twoje szczęście, chcesz meczyć się z chłopakiem którego nie kochasz bo mamusia tak sobie życzy? absurd Życzę powodzenia ![]()
__________________
Pamiętam każdą wspólnie spędzoną chwilę. A w każdej było coś wspaniałego. Nie potrafię wybrać żadnej z nich i powiedzieć: ta znaczyła więcej niż pozostałe. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 212
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Daj spokój to Twoje życie, dlaczego pozwalasz innym decydować co dla Ciebie jest najlepsze?
Nie pozwól żeby mówili Ci jak masz żyć, z kim masz żyć, jak masz się czuć, kto ma spędzać czas przy Tobie a z kim to już nie wypada się spotykać. Dziewczyno ja do domu sprowadzałam takich kolesi że moja mama łapała się za głowę. Jak szłyśmy z zakupów to mi w gęstym tłumie pokazywała: oo zobacz, takiego chłopaka to powinnaś poznać a tam szedł jakiś cyc ulizany( chociaż wiem że nie mówiła tego poważnie). Chcesz być z kimś na pokaz?żeby ludziom się podobało?żeby mama nie była zła?Ja mam dość specyficzny gust jeśli chodzi o facetów ale to mój gust i nic nikomu do tego. Nie masz odwagi być sobą i tu jest problem.
__________________
"Jeśli nie możesz komuś pomóc, to przynajmniej go nie krzywdź" Edytowane przez amiien_ Czas edycji: 2011-07-13 o 17:38 |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
całe życie mama i reszta rodziny będzie ci mówić i kazać, co masz robić? wszyscy wiedzą, co jest dla ciebie najlepsze? bez przesady! to ty tworzysz związek, a nie mama, to ty żyjesz z chłopakiem, a nie mama.
poza tym jestem ciekawa, jak wyglądasz ty czy właśnie twoja mama, skoro lekka "skaza" (jeśli można to w ogole tak nazwać) wam przeszkadza. tak - nie jej, ale WAM. jak ktoś wyżej napisał - zostaw tego niższego samego, bo faktycznie zraniłaś go i dopóki nie nauczysz się samodzielnego myślenia, to do niego się nie odzywaj ani nie zaczynaj żadnego związku. znasz takie przysłowie "z pięknej miski sie nie najesz"? idealnie akurat pasuje.
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze! ![]() 2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż K&K
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Zgadzam się z małym wyjątkiem: zostaw też tego obecnego, bo tez zasługuje na lepszą dziewczynę, skoro będąc z nim "kochasz" innego...
![]()
__________________
![]() ![]() I swear, I'll kill her... ![]() włosy, paznokcie i biust. ![]() Po prostu od urodzenia jestem chora na lenia
Wszystko co robię - robię tak od niechcenia... Bo wolny czas to jest coś co lubie, tych co pracują i się uczą nie rozumiem! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
jakmożna być tak dziecinnym i pozwalać sobie faceta wybierać
![]() myślałam,że te czasy już minęły ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Wróć, a chociaż spróbuj wrócić
![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
mnie w sumie ciekawi, ile autorka ma lat
![]()
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze! ![]() 2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż K&K
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 547
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Cytat:
zgadzam się w 100 % ! Jejku, jakie to jest powierzchowne traktowanie ludzi w ten sposób.
__________________
Run Girl Run ! ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 778
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Cytat:
Bardzo mi przykro, że masz taką babcię i mamę.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Masz rację to dziecinne tak przerwać fajny związek z takiego błahego powodu, ale wstyd się przyznać, ja baba po 30 też na wzrost zawsze zwracałam uwagę, to było jedno z głównych kryteriów jeśli chodzi o fizyczność
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Cytat:
ciężko mi zrozumieć twoje postępowanie, ale jak już ktoś napisał - powinnaś rzucić i tego idealnego pana sportowca, bo po co ci taki związek? naucz się najpierw bycia ze sama sobą, swoimi poglądami, popracuj nad asertywnością itp. ---------- Dopisano o 19:01 ---------- Poprzedni post napisano o 18:58 ---------- Cytat:
![]() tyle, że jak już w grę wchodzą uczucia, to wzrost już nie był istotny. dlatego też nie rozumiem tego, co wytłuściłam ![]() autorko tematu, a ile miał wzrostu ten chłopak, że tak się rodzinka śmiała?
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze! ![]() 2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż K&K
![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 778
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Pewnie niewiele, ale co to ma do rzeczy?
Człowiek młody bywa głupi, daje sobą manipulować. Starsze koleżanki mogą autorce doradzić jak postąpić c'nie ![]() Autorko, poza tym każda kobieta ma w życiu prawo wybrać sobie(i tylko sobie) mężczyznę. Twoja mama wybrała, Twoja babcia wybrała(chyba że jej wybrała prababcia ![]() ---------- Dopisano o 19:05 ---------- Poprzedni post napisano o 19:02 ---------- Cytat:
![]()
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
ano. autorce się to udało, a z tego zrezygnowała. szkoda, zwlaszcza, że wydaje mi się, że zrobiła to, by mieć spokój z docinkami mamy, babci, a nie dlatego, że jej ten wzrost przeszkadzał.
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze! ![]() 2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż K&K
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Ile Ty masz lat, skoro aż tak bardzo słuchasz mamy w takich sprawach ?
![]() Moi rodzice też nie raz mieli coś do mojego faceta, ale to jest MÓJ facet i nie przejmuję się tym, skoro jestem z nim szczęśliwa, w kwestii wyboru partnera nie mają na mnie wpływu, choćby mówili, że mam wybierać, to jakby chłopak był tego warty, a my szczęsliwi , to wybrałabym jego , a rodzice by stracili mnie przez własną głupotę - ich byłaby strata. Myślę, że większość osób myśli tak samo - większość osób, które mają zdrowe relacje z rodzicami, większość osób, które nie trzymają się mamusinej spódnicy za przeproszeniem. Albo go nie kochasz albo jesteś tak zaślepiona i słuchasz się rodziców. Dziwisz się, że chłopak już o Ciebie nie walczy? Zerwałaś z nim nawet bez słowa wyjaśnienia, chociaż gdyby dowiedział się czemu zrywasz, to pewnie by się załamał i nie dziwie się wcale temu. Masz wyjścia: Albo nadal słuchać się rodziców i cierpieć albo w końcu przeciwstawić się im, pokazać , że jesteś dorosła. Przecież i oni kiedyś odpuszczą sobie gadanie, a jak nie, to będzie ich strata i nie powinnaś się wtedy nimi przejmować,. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 14
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Dziewczyno przeciez ty nie bedziesz kochac sie, spedzac romantyczne wieczory i miec dzieci z babcia i z mama!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jesli nie kochasz wysokiego to z nim zerwij, marnujesz mu zycie!!! W tej chwili unieszczesliwiasz 3 osoby: - siebie - wysokiego (co bys powiedziala gdyby sie dowiedzial w co sie bawisz) - niskiego (odeszlas bez powodu, odrzucasz jego uczucia) Nigdy w swoim zyciu nie zapomnisz tego co teraz robisz, to bedzie sie ciagnelo za toba przez cale zycie, a kazdy dzien bedzie taki sam!!!!!!!! uwolnij sie od tego nieszczescia ktore sama sobie zgotowalas i mowi do ciebie ktos kto zrobil cos bardzo podobnego do ciebie!!!!!! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 299
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Ja sie dziwe, jak dorosłe, dojrzałe osoby moga miec taki pogląd na zwiazek córki w którym ona czuje sie szczesliwa i zmuszac ja do bezsensownego zwiazku, w którym facet nia pomiata. Za mądre to nie jest. Skurczybyków duzo na swiecie, trafiłas na fajnego, odpowiedniego dla Ciebie, to docen to, Twoja rodzina zachowuje sie beznadziejnie.
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#24 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Posłuchaj, nie wiem, jak dokładnie wygląda sytuacja w Twoim domu, ale postaram się jakoś konkretnie Ci podpowiedzieć coś.
Po pierwsze - jeśli jesteś niepełnoletnia i nie masz możliwości (absolutnie żadnej) uniezależnić się od rodziny, to powinnaś przede wszystkim znaleźć z nią wspólny język. Idź do matki. Powiedz, jak sprawa wygląda. Powiedz wszystko. Zapytaj, czy zależy jej na Twoim szczęściu. Zapytaj, dlaczego na siłę Cię krzywdzi, czemu przymusza Cię do bycia z człowiekiem, który nie dość, że jest względem Ciebie arogancki, to jeszcze (jak sama piszesz) agresywny! Poproś ją, żeby spróbowała Cię zrozumieć i wesprzeć jak mama. Niech spróbuje zaakceptować to, że kochasz niskiego faceta, który jednocześnie jest wspaniałym człowiekiem. Spróbuj przekonać ją, że tak naprawdę ważne jest to, co ludzie do siebie czują, a nie to, co powiedzą ewentualnie sąsiedzi. Jeśli to nie poskutkuje i Twoja mama zapowie Ci, że dalej będzie robiła Wam problemy, i wciąż będzie nakazywała Ci związek z wysokim, to kolejnym Twoim krokiem powinno być zastanowienie się, czy naprawdę aż tak się jej boisz, że nie dasz rady się sprzeciwić i żyć własnym życiem. Pomyśl przy tym, jaka jest najgorsza rzecz, jaka może się stać, gdybyś jej nie posłuchała i zdecyduj, czy to jest bardziej przerażające niż np. spędzenie życia z wysokim. Przypomnij sobie też, że przecież Twoja matka nie będzie zatruwać Wam (Tobie i Twojemu niskiemu chłopakowi) życia wiecznie. Kiedyś przecież, o ile traktujesz to poważnie, prawdopodobnie zamieszkacie razem, możliwe, że z dala od niej, a wtedy opinie Twojej rodziny stracą na znaczeniu. (Jeśli zaś nie traktujesz związku z nim poważnie, to... no, chyba nie muszę komentować?) Jak już podejmiesz jakąś decyzję, co do swojego nastawienia, będzie Ci łatwiej zdecydować. Pamiętaj tylko, że nie zawsze łatwiejsza droga jest lepsza. Myśl o tym, co dla Ciebie będzie dobre. Nikt za Ciebie nie umrze, kochana, więc nie pozwól nikomu za siebie żyć i decydować. Jeśli jesteś pełnoletnia i masz szansę się wyrwać od rodziny, to... ja nie widzę problemu. Poleciałabym do niego w podskokach i wyniosła się z domu jak najprędzej. Ale i tak przedtem przemyśl, czy jesteś na tyle silna, żeby tym razem oprzeć się temu, co będą gadać ludzie. Bo jeśli zejdziesz się z nim, a później znów go zranisz, bo mama Ci każe, to... nie mam słów, na to, kim wtedy będziesz. Więc zastanów się po prostu, czy jesteś go warta. A pomijając wszystko inne, wiedz o tym, że kiedy już zdecydujesz się walczyć o ten związek i powiesz mu o wszystkim, on na pewno Cię wesprze, jeśli jest taki fajny, jak mówisz. We dwójkę zawsze raźniej jest opierać się wszystkim ![]() Mam nadzieję, że dotrwałaś do końca i że coś pomogłam. Daj znać, co postanowisz ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: II piętro
Wiadomości: 8 496
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Nie nie już nic nie kręć i nie wracaj do tego niższego,bo zaraz znowu będzie,że komuś Twoj związek nie pasuje i rzucisz go.Daj sobie z nim spokój,był czas,że mogłaś z nim być,jak zerwałaś z takiego powodu to bez urazy,ale go nie kochałaś na pewno.
Z tym wyższym też zerwij,bo bez sensu,jak to związek dla samej nazwy. Naprawdę nie trzeba żyć ciągle z kimś w związku.
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 631
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
bardzo Ci współczuję, że dorastałaś w otoczeniu ludzi oceniających po wyglądzie. pewnie może być Ci ciężko zmienić sposób myślenia, ale chyba najwyższy czas, bo sama widzisz jak się tym unieszczęśliwiasz
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#28 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 938
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Troche mnie dziwi ze po 3 latach z nim zerwalas z tego jedynego tak blachego powodu. Rodzina ma na Ciebie okropny wplyw. Powiedz mamie ze jak jej ten duzy tak bardzo odpowiada to moze ona niech sobie go zostawi.
A wzrost jak sie kogos kocha naprawde nie jest przeszkoda ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 250
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Zawsze mi się wydawało, że skoro się kocha to takie rzeczy (np. wzrost) nie mają znaczenia ;O
Rozumiem, że miałaś dosyć presji rodziny, ale ja przez to nie zerwałabym z chłopakiem. Przecież rodzina nie może się tak do Ciebie wtrącać. Nie akceptowali go bo był za niski? A jak będziesz miała męża i ( nie daj Panie Boże, nie życzę niczego złego, absolutnie)coś mu się stanie, będzie kaleką czy poważnie zachoruje, to będą Ci kazali go zostawić? ; O A jak wrócisz do poprzedniego to co Ci zrobią? Chyba lepiej będzie Ci z kimś kogo kochasz ( o ile teraz już będziesz z nim na pewno) wbrew rodzinie, niż z kimś, do kogo nic nie czujesz, bo Twojej mamie tak się podoba. To jej chłopak czy Twój? Ja na Twoim miejscu nie patrzyłabym na rodzinę. Ale jeżeli wiesz, że znowu mogłabyś go zostawić przez rodzinę to lepiej zostaw go w spokoju. Po co chłopak ma znowu cierpieć, niech sobie ułoży życie z kimś innym. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 | |
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek
Cytat:
Po drugie - zerwij z obecnym chłopakiem. Nie chcesz z nim być, wiec z nim nie bądź. W imię czego masz się z nim męczyć. A potem pobądź trochę sama. Jak Twój były po jakimś czasie zgłosi chęć powrotu do Ciebie, możecie spróbować być razem. Ale jeżeli on nie będzie chciał - odpuść go sobie. Niemniej bez względu na to czy będzie chciał do Cibie wrócić czy nie - jesteś mu winna przeprosiny za to, że zerwałaś z nim po namowach rodziny.
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:52.