nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-07-13, 16:38   #1
MD600
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 8

nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek


Mam bardzo poważny problem, z którym sama już sobie nie radzę, a niestety rodzina tylko bardziej go pogłębia.. Dlatego zdecydowałam się szukać pomocy u Was!
Zacznę od tego, że pół roku temu zerwałam z chłopakiem, z którym byłam 3 lata. Rozumieliśmy się, nadawaliśmy na tych samych falach, mieliśmy takie samo hobby, tak samo postrzegaliśmy świat, mieliśmy wspólne plany, lecz zerwałąm z nim... Dlaczego? Dlatego, że on był ode mnie niższy (sporo niższy..). Wiem, że "widziały gały co brały" i że on nagle nie "zmalał", lecz moja cała rodzina (mama, siostra, ciocie, babcia...) mówiły mi ciągle, że on jest za niski dla mnie, jak ja z nim wyglądam, czemu z nim jestem.. Ciągle robiły wielkie pretensje o jego wygląd, śmiały się z niego. Bałam się z nim iść do nich, bałam się przy nich być z nim. Tak bardzo ciążyło mi to wszystko, że zdecydowałam się zerwać. Nie podałam mu powodu (wiem, to straszne). On cierpiał BARDZO, bardzo sięo mnie starał, robił dosłownie wszystko, żebym do niego wróciła. Chciałam bardzo z nim być, ale wobec takiego oporu rodziny nie dawałam rady, nie mogłam się przełamać. Okropnie go tym zraniłam. Po dość krótkim czasie od tego wydarzenia, poznałam innego chłopaka. Całkowite jego przeciwieństwo - wysoki sportowiec. Zaczęłam z nim "kręcić" i.. jesteśmy razem aż do teraz Jednak ja bardzo kocham tamtego niższego, czuję się szczęśliwa tylko przy nim, nikt inny nie daje mi tyle radości i na nikim nie mogłam tak polegać, jak na nim. Strasznie mnie to boli i męczy.. Wiem, że on nadal mnie kocha - powiedział mi to. Jednak nie próbuje już do mnie wrócić, nie odzywa się pierwszy. Powiedziałam mojej mamie, siostrze itd. że nie układa mi się z obecnym (naprawdę. Nie możemy się dogadać, on jest kompletnie inny ode mnie, ciągle się kłócimy, nawet kilka razy na dzień). Powiedziałam to im to wszystko, a mama tak jakby "zakazuje" mi wrócić do niższego. Mówi, że mam nawet na to nie liczyć, bo to niemożliwe i że ten obecny jest idealny, bo jest wysoki i bardzo przystojny. Mama w ogóle nie zważa na to jakim człowiekiem jest ten niższy.. Jest dla mnie ideałem jeśli chodzi o charakter, sposób bycia. Ten obecny jest leniwy, agresywny (bardzo), nie potrafi iść na kompromis, czasami nawet mnie nie szanuje... Jak czytam, co piszę, to aż sama dziwię się jak mogę z kimś takim być, nie mam do niego żadnych uczuć.. Ale presja rodziny jest tak duża, że nie potrafię z tego wybrnąć. Nikt (z wyjątkiem przyjaciółki) mnie nie wspiera ani nie podziela mojego zdania.
Uf.. rozpisałam się.
Mam nadzieję, że chociaż ktoś mnie zrozumie..
MD600 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:13   #2
vandes
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 584
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Zaraz pewnie wszyscy Ci powiedzą, że teraz pretensje możesz mieć tylko do siebie itp.

A ja Cię rozumiem. Doskonale wiem, jak jest ciężko, kiedy wszyscy są przeciwni. Tym bardziej, że wywnioskowałam, że chyba jesteś zależna od rodziców, prawda?
Widać najbliżsi chcą dla Ciebie najlepiej, ale trochę im to nie wychodzi. Męża też już Ci wybrali. Wiem, że raczej nie da się wytłumaczyć, że to Twoje życie i sama podejmujesz decyzje.

W każdym razie nie zauważyli, że mino ich nalegań nadal z nim jesteś więc logiczne, ze wam razem dobrze.

Gdybym ja mocno kochała i nie była zależna od rodziny to bym wyjechała z ukochanym gdzieś z dala od nich
vandes jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:15   #3
vBudyn
Raczkowanie
 
Avatar vBudyn
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: NL
Wiadomości: 104
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Nikt, poza Tobą, nie powinien mieć tutaj nic do powiedzenia. Skoro sama mówisz, że ten chłopak był najbliższy Twojego ideału, że ciągle go kochasz i za nim tęsknisz i że byłaś z nim bardzo szczęśliwa, nad czym tu się jeszcze zastanawiać? Swoją drogą bardzo dziwię się Twojej matce, bo uważam, że to Twoje szczęście powinno być dla niej najważniejsze, a nie to, jak jej córka prezentuje się ze swoim partnerem. Co do obecnego partnera, nie widzę innego rozwiązania jak zakończyć ten 'związek', chyba że na siłę chcesz uszczęśliwić rodzinkę.
Bądź trochę bardziej samolubna i pomyśl o sobie
__________________
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne - gdzie tylko zechcą

Edytowane przez vBudyn
Czas edycji: 2011-07-13 o 17:20
vBudyn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:21   #4
jagodowa90
Raczkowanie
 
Avatar jagodowa90
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 465
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Dlaczego uległaś presji rodziny? Skoro był dla Ciebie dobry, zgadzaliscie sie, kochaliście i byliście ze sobą szczęśliwi to dlaczego to przekreśliłaś z powodu wzrostu.
Wydaje mi sie, że popełniłaś błąd.

Skoro jest tak jak opisujesz, to po co ciagnąć coś, co nie ma przyszłości? Nie kochasz tego "przystojniaka" więc nie widzę sensu ciągnąć tego dalej.
A jeśli oboje z twoim poprzednim nadal coś do siebie czujecie to może by się spotkać i to jednak odbudować?


Swoją drogą nie wyobrażam sobie jak można oceniac człowieka na podstawie wzrostu? Rodzice powinni chcieć Twojego szczęścia a nie pchać Cię w ramiona jakieś gbura, który Cię nie szanuje.

Twoje szczęście jest ważne a nie zaspokojenie widzimisiów rodziców, więc walcz o nie !
jagodowa90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:22   #5
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 060
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

nic już nie zmieniaj; ten niższy zasługuje na kogoś lepszego niż Ty
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:24   #6
poranna_mgla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Elbląg
Wiadomości: 46
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Powinnaś sprzeciwić się mamie, zachowuje się tak jakby liczyła się dla niej tylko powierzchowność, bo ten jest przystojniejszy, może patrzy na to, co powiedzą sąsiedzi - o jejku ale córka tej XXX ma przystojnego faceta, tylko pozazdrościć!

Moim zdaniem powinnaś zakończyć obecny związek, zwłaszcza, że sama twierdzisz że kochasz tamtego, że Cię USZCZĘŚLIWIA I PRZY NIKIM INNYM NIE CZUJESZ SIĘ TAK DOBRZE.
Po prostu zrób to co mówi Ci serce, domyślam się, że trudno jest Ci kiedy napiera na Ciebie cała rodzina, ale tu chodzi o Twoje szczęście, chcesz meczyć się z chłopakiem którego nie kochasz bo mamusia tak sobie życzy? absurd
Życzę powodzenia
__________________
Pamiętam każdą wspólnie spędzoną chwilę. A w każdej było coś wspaniałego. Nie potrafię wybrać żadnej z nich i powiedzieć: ta znaczyła więcej niż pozostałe.
poranna_mgla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:34   #7
amiien_
Raczkowanie
 
Avatar amiien_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 212
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Daj spokój to Twoje życie, dlaczego pozwalasz innym decydować co dla Ciebie jest najlepsze?
Nie pozwól żeby mówili Ci jak masz żyć, z kim masz żyć, jak masz się czuć, kto ma spędzać czas przy Tobie a z kim to już nie wypada się spotykać.
Dziewczyno ja do domu sprowadzałam takich kolesi że moja mama łapała się za głowę.
Jak szłyśmy z zakupów to mi w gęstym tłumie pokazywała: oo zobacz, takiego chłopaka to powinnaś poznać a tam szedł jakiś cyc ulizany( chociaż wiem że nie mówiła tego poważnie).
Chcesz być z kimś na pokaz?żeby ludziom się podobało?żeby mama nie była zła?Ja mam dość specyficzny gust jeśli chodzi o facetów ale to mój gust i nic nikomu do tego.
Nie masz odwagi być sobą i tu jest problem.
__________________
"Jeśli nie możesz komuś pomóc, to przynajmniej go nie krzywdź"

Edytowane przez amiien_
Czas edycji: 2011-07-13 o 17:38
amiien_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:40   #8
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

całe życie mama i reszta rodziny będzie ci mówić i kazać, co masz robić? wszyscy wiedzą, co jest dla ciebie najlepsze? bez przesady! to ty tworzysz związek, a nie mama, to ty żyjesz z chłopakiem, a nie mama.
poza tym jestem ciekawa, jak wyglądasz ty czy właśnie twoja mama, skoro lekka "skaza" (jeśli można to w ogole tak nazwać) wam przeszkadza. tak - nie jej, ale WAM.

jak ktoś wyżej napisał - zostaw tego niższego samego, bo faktycznie zraniłaś go i dopóki nie nauczysz się samodzielnego myślenia, to do niego się nie odzywaj ani nie zaczynaj żadnego związku.

znasz takie przysłowie "z pięknej miski sie nie najesz"? idealnie akurat pasuje.
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:43   #9
wsiowy_gupek
Zakorzenienie
 
Avatar wsiowy_gupek
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Piekło
Wiadomości: 10 954
GG do wsiowy_gupek
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
nic już nie zmieniaj; ten niższy zasługuje na kogoś lepszego niż Ty
Zgadzam się z małym wyjątkiem: zostaw też tego obecnego, bo tez zasługuje na lepszą dziewczynę, skoro będąc z nim "kochasz" innego...

__________________
I'll kill Raszpla!!!
I swear, I'll kill her...


Zapuszczam:
włosy, paznokcie i biust.

Po prostu od urodzenia jestem chora na lenia
Wszystko co robię - robię tak od niechcenia...

Bo wolny czas to jest coś co lubie,
tych co pracują i się uczą nie rozumiem!
wsiowy_gupek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:46   #10
dawidowskasia
Zakorzenienie
 
Avatar dawidowskasia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

jakmożna być tak dziecinnym i pozwalać sobie faceta wybierać

myślałam,że te czasy już minęły
__________________
Cytat:
Napisane przez SALIX Pokaż wiadomość
a dla mnie liczą się intencje. facet, który nie zdradzi tylko dlatego, że nie ma z kim jest dla mnie taką samą szmatą jak facet zdradzający
dawidowskasia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:49   #11
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Wróć, a chociaż spróbuj wrócić Ja zawsze gustowałam w ogromnych dryblasach, moje największe miłości (byłe) miały ok 2m, jednak okazali się facetami zbyt bardzo zadufanymi w sobie i swojej wybujałej powierzchowności aby stworzyć normalny związek i dojrzeć mnie z tej swojej wysokości Teraz wróciłam (tak wróciłam, choć pewnie też nie zasługuję) do niższego (od nich, nie ode mnie na szczęście) ale najlepszego i najkochańszego pod słońcem
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:49   #12
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

mnie w sumie ciekawi, ile autorka ma lat
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:54   #13
andzya
Zakorzenienie
 
Avatar andzya
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 4 547
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez dawidowskasia Pokaż wiadomość
jakmożna być tak dziecinnym i pozwalać sobie faceta wybierać

myślałam,że te czasy już minęły

zgadzam się w 100 % !
Jejku, jakie to jest powierzchowne traktowanie ludzi w ten sposób.
__________________
Run Girl Run !
andzya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:55   #14
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 778
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez MD600 Pokaż wiadomość
Mam bardzo poważny problem, z którym sama już sobie nie radzę, a niestety rodzina tylko bardziej go pogłębia.. Dlatego zdecydowałam się szukać pomocy u Was!
Zacznę od tego, że pół roku temu zerwałam z chłopakiem, z którym byłam 3 lata. Rozumieliśmy się, nadawaliśmy na tych samych falach, mieliśmy takie samo hobby, tak samo postrzegaliśmy świat, mieliśmy wspólne plany, lecz zerwałąm z nim... Dlaczego? Dlatego, że on był ode mnie niższy (sporo niższy..). Wiem, że "widziały gały co brały" i że on nagle nie "zmalał", lecz moja cała rodzina (mama, siostra, ciocie, babcia...) mówiły mi ciągle, że on jest za niski dla mnie, jak ja z nim wyglądam, czemu z nim jestem.. Ciągle robiły wielkie pretensje o jego wygląd, śmiały się z niego. Bałam się z nim iść do nich, bałam się przy nich być z nim. Tak bardzo ciążyło mi to wszystko, że zdecydowałam się zerwać. Nie podałam mu powodu (wiem, to straszne). On cierpiał BARDZO, bardzo sięo mnie starał, robił dosłownie wszystko, żebym do niego wróciła. Chciałam bardzo z nim być, ale wobec takiego oporu rodziny nie dawałam rady, nie mogłam się przełamać. Okropnie go tym zraniłam. Po dość krótkim czasie od tego wydarzenia, poznałam innego chłopaka. Całkowite jego przeciwieństwo - wysoki sportowiec. Zaczęłam z nim "kręcić" i.. jesteśmy razem aż do teraz Jednak ja bardzo kocham tamtego niższego, czuję się szczęśliwa tylko przy nim, nikt inny nie daje mi tyle radości i na nikim nie mogłam tak polegać, jak na nim. Strasznie mnie to boli i męczy.. Wiem, że on nadal mnie kocha - powiedział mi to. Jednak nie próbuje już do mnie wrócić, nie odzywa się pierwszy. Powiedziałam mojej mamie, siostrze itd. że nie układa mi się z obecnym (naprawdę. Nie możemy się dogadać, on jest kompletnie inny ode mnie, ciągle się kłócimy, nawet kilka razy na dzień). Powiedziałam to im to wszystko, a mama tak jakby "zakazuje" mi wrócić do niższego. Mówi, że mam nawet na to nie liczyć, bo to niemożliwe i że ten obecny jest idealny, bo jest wysoki i bardzo przystojny. Mama w ogóle nie zważa na to jakim człowiekiem jest ten niższy.. Jest dla mnie ideałem jeśli chodzi o charakter, sposób bycia. Ten obecny jest leniwy, agresywny (bardzo), nie potrafi iść na kompromis, czasami nawet mnie nie szanuje... Jak czytam, co piszę, to aż sama dziwię się jak mogę z kimś takim być, nie mam do niego żadnych uczuć.. Ale presja rodziny jest tak duża, że nie potrafię z tego wybrnąć. Nikt (z wyjątkiem przyjaciółki) mnie nie wspiera ani nie podziela mojego zdania.
Uf.. rozpisałam się.
Mam nadzieję, że chociaż ktoś mnie zrozumie..
Wróć do tamtego, proste.
Bardzo mi przykro, że masz taką babcię i mamę.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 17:56   #15
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez niebieskie_oczko Pokaż wiadomość
mnie w sumie ciekawi, ile autorka ma lat
Masz rację to dziecinne tak przerwać fajny związek z takiego błahego powodu, ale wstyd się przyznać, ja baba po 30 też na wzrost zawsze zwracałam uwagę, to było jedno z głównych kryteriów jeśli chodzi o fizyczność Teraz dopiero to nieco uległo ..modyfikacji jak napisałam powyżej
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 18:01   #16
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez MD600 Pokaż wiadomość
Nie podałam mu powodu (wiem, to straszne). On cierpiał BARDZO, bardzo sięo mnie starał, robił dosłownie wszystko, żebym do niego wróciła.
szkoda, bo jakby znał ten "poważny" powód, to by sobie może darował wszelkie starania.

ciężko mi zrozumieć twoje postępowanie, ale jak już ktoś napisał - powinnaś rzucić i tego idealnego pana sportowca, bo po co ci taki związek? naucz się najpierw bycia ze sama sobą, swoimi poglądami, popracuj nad asertywnością itp.

---------- Dopisano o 19:01 ---------- Poprzedni post napisano o 18:58 ----------

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Masz rację to dziecinne tak przerwać fajny związek z takiego błahego powodu, ale wstyd się przyznać, ja baba po 30 też na wzrost zawsze zwracałam uwagę, to było jedno z głównych kryteriów jeśli chodzi o fizyczność Teraz dopiero to nieco uległo ..modyfikacji jak napisałam powyżej
u mnie też się wzrost liczył, luuubię wysokich chłopaków
tyle, że jak już w grę wchodzą uczucia, to wzrost już nie był istotny. dlatego też nie rozumiem tego, co wytłuściłam


autorko tematu, a ile miał wzrostu ten chłopak, że tak się rodzinka śmiała?
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 18:05   #17
ciri15
Ekspert od Dupy Strony
 
Avatar ciri15
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 778
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez niebieskie_oczko Pokaż wiadomość
mnie w sumie ciekawi, ile autorka ma lat
Pewnie niewiele, ale co to ma do rzeczy?
Człowiek młody bywa głupi, daje sobą manipulować. Starsze koleżanki mogą autorce doradzić jak postąpić c'nie?

Autorko, poza tym każda kobieta ma w życiu prawo wybrać sobie(i tylko sobie) mężczyznę. Twoja mama wybrała, Twoja babcia wybrała(chyba że jej wybrała prababcia), Ty też masz prawo sobie wybrać.

---------- Dopisano o 19:05 ---------- Poprzedni post napisano o 19:02 ----------

Cytat:
Napisane przez niebieskie_oczko Pokaż wiadomość

autorko tematu, a ile miał wzrostu ten chłopak, że tak się rodzinka śmiała?
Też mnie to ciekawi I jaka różnica jest między nimi.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada.

ciri15 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 18:07   #18
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez niebieskie_oczko Pokaż wiadomość
u mnie też się wzrost liczył, luuubię wysokich chłopaków
tyle, że jak już w grę wchodzą uczucia, to wzrost już nie był istotny. dlatego też nie rozumiem tego, co wytłuściłam
Tylko aby pojawiły się uczucia, trzeba się najpierw zakochać..w przeciwieństwie swojego ideału poniekąd
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 18:11   #19
niebieskie_oczko
Zakorzenienie
 
Avatar niebieskie_oczko
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Tylko aby pojawiły się uczucia, trzeba się najpierw zakochać..w przeciwieństwie swojego ideału poniekąd
ano. autorce się to udało, a z tego zrezygnowała. szkoda, zwlaszcza, że wydaje mi się, że zrobiła to, by mieć spokój z docinkami mamy, babci, a nie dlatego, że jej ten wzrost przeszkadzał.
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze!
2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork
Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos
Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż
K&K
niebieskie_oczko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-07-13, 18:15   #20
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez niebieskie_oczko Pokaż wiadomość
ano. autorce się to udało, a z tego zrezygnowała. szkoda, zwlaszcza, że wydaje mi się, że zrobiła to, by mieć spokój z docinkami mamy, babci, a nie dlatego, że jej ten wzrost przeszkadzał.
No właśnie, dla niej wydaje się, że wzrost nie był tym kryterium, za to dla rodzinki i owszem. Tym bardziej szkoda, że odpuściła fajnego chłopaka Dobrze, że wokół niego inna panna jeszcze się nie zakręciła
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 18:24   #21
Candy_lips
Zakorzenienie
 
Avatar Candy_lips
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 016
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Ile Ty masz lat, skoro aż tak bardzo słuchasz mamy w takich sprawach ?
Moi rodzice też nie raz mieli coś do mojego faceta, ale to jest MÓJ facet i nie przejmuję się tym, skoro jestem z nim szczęśliwa, w kwestii wyboru partnera nie mają na mnie wpływu, choćby mówili, że mam wybierać, to jakby chłopak był tego warty, a my szczęsliwi , to wybrałabym jego , a rodzice by stracili mnie przez własną głupotę - ich byłaby strata. Myślę, że większość osób myśli tak samo - większość osób, które mają zdrowe relacje z rodzicami, większość osób, które nie trzymają się mamusinej spódnicy za przeproszeniem.

Albo go nie kochasz albo jesteś tak zaślepiona i słuchasz się rodziców. Dziwisz się, że chłopak już o Ciebie nie walczy? Zerwałaś z nim nawet bez słowa wyjaśnienia, chociaż gdyby dowiedział się czemu zrywasz, to pewnie by się załamał i nie dziwie się wcale temu.

Masz wyjścia: Albo nadal słuchać się rodziców i cierpieć albo w końcu przeciwstawić się im, pokazać , że jesteś dorosła. Przecież i oni kiedyś odpuszczą sobie gadanie, a jak nie, to będzie ich strata i nie powinnaś się wtedy nimi przejmować,.
Candy_lips jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 18:25   #22
pleasekeep
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 14
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Dziewczyno przeciez ty nie bedziesz kochac sie, spedzac romantyczne wieczory i miec dzieci z babcia i z mama!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jesli nie kochasz wysokiego to z nim zerwij, marnujesz mu zycie!!!

W tej chwili unieszczesliwiasz 3 osoby:
- siebie
- wysokiego (co bys powiedziala gdyby sie dowiedzial w co sie bawisz)
- niskiego (odeszlas bez powodu, odrzucasz jego uczucia)

Nigdy w swoim zyciu nie zapomnisz tego co teraz robisz, to bedzie sie ciagnelo za toba przez cale zycie, a kazdy dzien bedzie taki sam!!!!!!!!

uwolnij sie od tego nieszczescia ktore sama sobie zgotowalas

i mowi do ciebie ktos kto zrobil cos bardzo podobnego do ciebie!!!!!!
pleasekeep jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 18:53   #23
Gwiazdeczka1978
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka1978
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 299
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Ja sie dziwe, jak dorosłe, dojrzałe osoby moga miec taki pogląd na zwiazek córki w którym ona czuje sie szczesliwa i zmuszac ja do bezsensownego zwiazku, w którym facet nia pomiata. Za mądre to nie jest. Skurczybyków duzo na swiecie, trafiłas na fajnego, odpowiedniego dla Ciebie, to docen to, Twoja rodzina zachowuje sie beznadziejnie.
Gwiazdeczka1978 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-07-13, 18:54   #24
Padalec
Przyczajenie
 
Avatar Padalec
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Posłuchaj, nie wiem, jak dokładnie wygląda sytuacja w Twoim domu, ale postaram się jakoś konkretnie Ci podpowiedzieć coś.

Po pierwsze - jeśli jesteś niepełnoletnia i nie masz możliwości (absolutnie żadnej) uniezależnić się od rodziny, to powinnaś przede wszystkim znaleźć z nią wspólny język. Idź do matki. Powiedz, jak sprawa wygląda. Powiedz wszystko. Zapytaj, czy zależy jej na Twoim szczęściu. Zapytaj, dlaczego na siłę Cię krzywdzi, czemu przymusza Cię do bycia z człowiekiem, który nie dość, że jest względem Ciebie arogancki, to jeszcze (jak sama piszesz) agresywny! Poproś ją, żeby spróbowała Cię zrozumieć i wesprzeć jak mama. Niech spróbuje zaakceptować to, że kochasz niskiego faceta, który jednocześnie jest wspaniałym człowiekiem. Spróbuj przekonać ją, że tak naprawdę ważne jest to, co ludzie do siebie czują, a nie to, co powiedzą ewentualnie sąsiedzi.

Jeśli to nie poskutkuje i Twoja mama zapowie Ci, że dalej będzie robiła Wam problemy, i wciąż będzie nakazywała Ci związek z wysokim, to kolejnym Twoim krokiem powinno być zastanowienie się, czy naprawdę aż tak się jej boisz, że nie dasz rady się sprzeciwić i żyć własnym życiem. Pomyśl przy tym, jaka jest najgorsza rzecz, jaka może się stać, gdybyś jej nie posłuchała i zdecyduj, czy to jest bardziej przerażające niż np. spędzenie życia z wysokim. Przypomnij sobie też, że przecież Twoja matka nie będzie zatruwać Wam (Tobie i Twojemu niskiemu chłopakowi) życia wiecznie. Kiedyś przecież, o ile traktujesz to poważnie, prawdopodobnie zamieszkacie razem, możliwe, że z dala od niej, a wtedy opinie Twojej rodziny stracą na znaczeniu. (Jeśli zaś nie traktujesz związku z nim poważnie, to... no, chyba nie muszę komentować?)

Jak już podejmiesz jakąś decyzję, co do swojego nastawienia, będzie Ci łatwiej zdecydować. Pamiętaj tylko, że nie zawsze łatwiejsza droga jest lepsza. Myśl o tym, co dla Ciebie będzie dobre. Nikt za Ciebie nie umrze, kochana, więc nie pozwól nikomu za siebie żyć i decydować.

Jeśli jesteś pełnoletnia i masz szansę się wyrwać od rodziny, to... ja nie widzę problemu. Poleciałabym do niego w podskokach i wyniosła się z domu jak najprędzej. Ale i tak przedtem przemyśl, czy jesteś na tyle silna, żeby tym razem oprzeć się temu, co będą gadać ludzie. Bo jeśli zejdziesz się z nim, a później znów go zranisz, bo mama Ci każe, to... nie mam słów, na to, kim wtedy będziesz. Więc zastanów się po prostu, czy jesteś go warta.

A pomijając wszystko inne, wiedz o tym, że kiedy już zdecydujesz się walczyć o ten związek i powiesz mu o wszystkim, on na pewno Cię wesprze, jeśli jest taki fajny, jak mówisz. We dwójkę zawsze raźniej jest opierać się wszystkim

Mam nadzieję, że dotrwałaś do końca i że coś pomogłam.
Daj znać, co postanowisz
Padalec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 19:11   #25
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez niebieskie_oczko Pokaż wiadomość
całe życie mama i reszta rodziny będzie ci mówić i kazać, co masz robić? wszyscy wiedzą, co jest dla ciebie najlepsze? bez przesady! to ty tworzysz związek, a nie mama, to ty żyjesz z chłopakiem, a nie mama.
poza tym jestem ciekawa, jak wyglądasz ty czy właśnie twoja mama, skoro lekka "skaza" (jeśli można to w ogole tak nazwać) wam przeszkadza. tak - nie jej, ale WAM.

jak ktoś wyżej napisał - zostaw tego niższego samego, bo faktycznie zraniłaś go i dopóki nie nauczysz się samodzielnego myślenia, to do niego się nie odzywaj ani nie zaczynaj żadnego związku.

znasz takie przysłowie "z pięknej miski sie nie najesz"? idealnie akurat pasuje.
Dokładnie, szczególnie środkowy akapit.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 19:16   #26
platekrozy
Zakorzenienie
 
Avatar platekrozy
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: II piętro
Wiadomości: 8 496
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Nie nie już nic nie kręć i nie wracaj do tego niższego,bo zaraz znowu będzie,że komuś Twoj związek nie pasuje i rzucisz go.Daj sobie z nim spokój,był czas,że mogłaś z nim być,jak zerwałaś z takiego powodu to bez urazy,ale go nie kochałaś na pewno.
Z tym wyższym też zerwij,bo bez sensu,jak to związek dla samej nazwy.
Naprawdę nie trzeba żyć ciągle z kimś w związku.
__________________



platekrozy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 19:55   #27
bsia
Rozeznanie
 
Avatar bsia
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 631
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

bardzo Ci współczuję, że dorastałaś w otoczeniu ludzi oceniających po wyglądzie. pewnie może być Ci ciężko zmienić sposób myślenia, ale chyba najwyższy czas, bo sama widzisz jak się tym unieszczęśliwiasz
bsia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-07-13, 20:12   #28
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 938
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Troche mnie dziwi ze po 3 latach z nim zerwalas z tego jedynego tak blachego powodu. Rodzina ma na Ciebie okropny wplyw. Powiedz mamie ze jak jej ten duzy tak bardzo odpowiada to moze ona niech sobie go zostawi.
A wzrost jak sie kogos kocha naprawde nie jest przeszkoda
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 20:28   #29
agata1335
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 250
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Zawsze mi się wydawało, że skoro się kocha to takie rzeczy (np. wzrost) nie mają znaczenia ;O

Rozumiem, że miałaś dosyć presji rodziny, ale ja przez to nie zerwałabym z chłopakiem.
Przecież rodzina nie może się tak do Ciebie wtrącać. Nie akceptowali go bo był za niski? A jak będziesz miała męża i ( nie daj Panie Boże, nie życzę niczego złego, absolutnie)coś mu się stanie, będzie kaleką czy poważnie zachoruje, to będą Ci kazali go zostawić? ; O

A jak wrócisz do poprzedniego to co Ci zrobią? Chyba lepiej będzie Ci z kimś kogo kochasz ( o ile teraz już będziesz z nim na pewno) wbrew rodzinie, niż z kimś, do kogo nic nie czujesz, bo Twojej mamie tak się podoba. To jej chłopak czy Twój?

Ja na Twoim miejscu nie patrzyłabym na rodzinę. Ale jeżeli wiesz, że znowu mogłabyś go zostawić przez rodzinę to lepiej zostaw go w spokoju. Po co chłopak ma znowu cierpieć, niech sobie ułoży życie z kimś innym.
agata1335 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 20:35   #30
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
Dot.: nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek

Cytat:
Napisane przez MD600 Pokaż wiadomość
Mam bardzo poważny problem, z którym sama już sobie nie radzę, a niestety rodzina tylko bardziej go pogłębia.. Dlatego zdecydowałam się szukać pomocy u Was!
Zacznę od tego, że pół roku temu zerwałam z chłopakiem, z którym byłam 3 lata. Rozumieliśmy się, nadawaliśmy na tych samych falach, mieliśmy takie samo hobby, tak samo postrzegaliśmy świat, mieliśmy wspólne plany, lecz zerwałąm z nim... Dlaczego? Dlatego, że on był ode mnie niższy (sporo niższy..). Wiem, że "widziały gały co brały" i że on nagle nie "zmalał", lecz moja cała rodzina (mama, siostra, ciocie, babcia...) mówiły mi ciągle, że on jest za niski dla mnie, jak ja z nim wyglądam, czemu z nim jestem.. Ciągle robiły wielkie pretensje o jego wygląd, śmiały się z niego. Bałam się z nim iść do nich, bałam się przy nich być z nim. Tak bardzo ciążyło mi to wszystko, że zdecydowałam się zerwać. Nie podałam mu powodu (wiem, to straszne). On cierpiał BARDZO, bardzo sięo mnie starał, robił dosłownie wszystko, żebym do niego wróciła. Chciałam bardzo z nim być, ale wobec takiego oporu rodziny nie dawałam rady, nie mogłam się przełamać. Okropnie go tym zraniłam. Po dość krótkim czasie od tego wydarzenia, poznałam innego chłopaka. Całkowite jego przeciwieństwo - wysoki sportowiec. Zaczęłam z nim "kręcić" i.. jesteśmy razem aż do teraz Jednak ja bardzo kocham tamtego niższego, czuję się szczęśliwa tylko przy nim, nikt inny nie daje mi tyle radości i na nikim nie mogłam tak polegać, jak na nim. Strasznie mnie to boli i męczy.. Wiem, że on nadal mnie kocha - powiedział mi to. Jednak nie próbuje już do mnie wrócić, nie odzywa się pierwszy. Powiedziałam mojej mamie, siostrze itd. że nie układa mi się z obecnym (naprawdę. Nie możemy się dogadać, on jest kompletnie inny ode mnie, ciągle się kłócimy, nawet kilka razy na dzień). Powiedziałam to im to wszystko, a mama tak jakby "zakazuje" mi wrócić do niższego. Mówi, że mam nawet na to nie liczyć, bo to niemożliwe i że ten obecny jest idealny, bo jest wysoki i bardzo przystojny. Mama w ogóle nie zważa na to jakim człowiekiem jest ten niższy.. Jest dla mnie ideałem jeśli chodzi o charakter, sposób bycia. Ten obecny jest leniwy, agresywny (bardzo), nie potrafi iść na kompromis, czasami nawet mnie nie szanuje... Jak czytam, co piszę, to aż sama dziwię się jak mogę z kimś takim być, nie mam do niego żadnych uczuć.. Ale presja rodziny jest tak duża, że nie potrafię z tego wybrnąć. Nikt (z wyjątkiem przyjaciółki) mnie nie wspiera ani nie podziela mojego zdania.
Uf.. rozpisałam się.
Mam nadzieję, że chociaż ktoś mnie zrozumie..
Przede wszystkim - powiedz rodzinie, że to nie jej sprawa, z kim jesteś. A jak komuś przeszkadza to, że facet jest niższy, to współczujesz, że ktoś ocenia tylko po wyglądzie. I tyle. Musisz postawić na swoim.

Po drugie - zerwij z obecnym chłopakiem. Nie chcesz z nim być, wiec z nim nie bądź. W imię czego masz się z nim męczyć.

A potem pobądź trochę sama. Jak Twój były po jakimś czasie zgłosi chęć powrotu do Ciebie, możecie spróbować być razem. Ale jeżeli on nie będzie chciał - odpuść go sobie. Niemniej bez względu na to czy będzie chciał do Cibie wrócić czy nie - jesteś mu winna przeprosiny za to, że zerwałaś z nim po namowach rodziny.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:52.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.