jestem kretynką - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-08-15, 18:09   #1
bew21
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 2

jestem kretynką


Witam wszystkich bardzo serdecznie.Chcę tutaj opisać swoją sytuację, ponieważ chciałbym poznać opinię ludzi,którzy mogą spojrzeć na nią "z boku" lub kiedyś byli w podobnej sytuacji. Proszę o wyrozumiałość i brak złośliwych komentarzy.

Zacznę od początku. Poznałam w akademiku chłopaka. Przypadliśmy sobie do gustu. Jednakże nigdy mnie nie urzekł jego wygląd,tylko charakter. Stwierdziłam, że wygląd nie jest najważniejszy, dlatego też postanowiłam z nim spróbować.Muszę dodać, ze nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Wiem,że teraz zostanę zlinczowana przez większość kobiet,ale niestety uważam,że jestem ładną dziewczyną. Już od najmłodszych lat rodzice mi to wmawiali,a od kilku miesięcy mój chłopak. Zaczęłam w to wierzyć o od tej pory wszytskie negatywne cechy mojego chłopaka zaczęły mi przeszkadzać. On jest bardzo dobrym człowiekiem,dba o mnie i wiem, że mnie kocha nad życie, ale widzę teraz że jest niski,ma spory brzuszek itp.

Od kilku dni zastanawiam się, że może spotkałabym kogoś przystojniejszego, kogoś kto by bardziej pasował dom mnie wizualnie. Ehh nie cierpię siebie za to, czasami myślę,że jestem cholernym Narcyzem i trzeba mnie wysłać na badania psychiatryczne, bo jak można mieć takie wysokie mniemanie o sobie? Nie myślcie sobie, że jestem jakąś pustą lalą,generalnie jestem normalną dziewczyną,lubianą, ale te myśli nie dają mi spokoju. Może to tylko chwilowe? Może muszę po prostu urozmaicić coś w swoim związku, żeby pozbyć się tych myśli? Jest mi dobrze z moim chłopakiem, a ponadto nigdy nie chciałabym go skrzywdzić

dziękuję z góry za przeczytanie. pozdrawiam
bew21 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:31   #2
manio
Zakorzenienie
 
Avatar manio
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 678
Dot.: jestem kretynką

jeżeli nadal kochasz obecnego partnera to sobie z tymporadzisz

jeżeli nie to sie rozstań z obecnym i szukaj nowego przystojniejszego i juz nie bedziesz się męczyć

powodzenia
manio jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:33   #3
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez bew21 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich bardzo serdecznie.Chcę tutaj opisać swoją sytuację, ponieważ chciałbym poznać opinię ludzi,którzy mogą spojrzeć na nią "z boku" lub kiedyś byli w podobnej sytuacji. Proszę o wyrozumiałość i brak złośliwych komentarzy.

Zacznę od początku. Poznałam w akademiku chłopaka. Przypadliśmy sobie do gustu. Jednakże nigdy mnie nie urzekł jego wygląd,tylko charakter. Stwierdziłam, że wygląd nie jest najważniejszy, dlatego też postanowiłam z nim spróbować.Muszę dodać, ze nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Wiem,że teraz zostanę zlinczowana przez większość kobiet,ale niestety uważam,że jestem ładną dziewczyną. Już od najmłodszych lat rodzice mi to wmawiali,a od kilku miesięcy mój chłopak. Zaczęłam w to wierzyć o od tej pory wszytskie negatywne cechy mojego chłopaka zaczęły mi przeszkadzać. On jest bardzo dobrym człowiekiem,dba o mnie i wiem, że mnie kocha nad życie, ale widzę teraz że jest niski,ma spory brzuszek itp.

Od kilku dni zastanawiam się, że może spotkałabym kogoś przystojniejszego, kogoś kto by bardziej pasował dom mnie wizualnie. Ehh nie cierpię siebie za to, czasami myślę,że jestem cholernym Narcyzem i trzeba mnie wysłać na badania psychiatryczne, bo jak można mieć takie wysokie mniemanie o sobie? Nie myślcie sobie, że jestem jakąś pustą lalą,generalnie jestem normalną dziewczyną,lubianą, ale te myśli nie dają mi spokoju. Może to tylko chwilowe? Może muszę po prostu urozmaicić coś w swoim związku, żeby pozbyć się tych myśli? Jest mi dobrze z moim chłopakiem, a ponadto nigdy nie chciałabym go skrzywdzić

dziękuję z góry za przeczytanie. pozdrawiam
Jak masz takie rozkminy to rzeczywiście go zostaw- daj mu szansę na znalezienie normalnej dziewczyny, dla której najważniejszy będzie on, a nie to jak wygląda (bo widziały gały co brały).

No bo niestety jesteś.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:37   #4
nataliaa92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 41
Dot.: jestem kretynką

nie wiem jak u Ciebie jest ale mi się wydaję, że jak sie kocha to niezależnie od tego co inni by mówili i jaka byłaby prawda to dla Ciebie powinien być on najprzystojniejszy na świecie ;]
nataliaa92 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:37   #5
Buenaestrella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 582
Dot.: jestem kretynką

No, wzrostu mu nie dodasz, ale możesz wyciągnąć na wspólne bieganie - może na brzuszek pomoże.

A na wątpliwości - nic tak dobrze nie robi jak mała rozłąka Polecam tydzień z rodzicami albo koleżankami, jeśli nie będziesz tęsknić i nie przestaniesz myśleć, jak myślisz - zacznij się martwić
Buenaestrella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:40   #6
amelj
Wtajemniczenie
 
Avatar amelj
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 187
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez bew21 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich bardzo serdecznie.Chcę tutaj opisać swoją sytuację, ponieważ chciałbym poznać opinię ludzi,którzy mogą spojrzeć na nią "z boku" lub kiedyś byli w podobnej sytuacji. Proszę o wyrozumiałość i brak złośliwych komentarzy.

Zacznę od początku. Poznałam w akademiku chłopaka. Przypadliśmy sobie do gustu. Jednakże nigdy mnie nie urzekł jego wygląd,tylko charakter. Stwierdziłam, że wygląd nie jest najważniejszy, dlatego też postanowiłam z nim spróbować.Muszę dodać, ze nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Wiem,że teraz zostanę zlinczowana przez większość kobiet,ale niestety uważam,że jestem ładną dziewczyną. Już od najmłodszych lat rodzice mi to wmawiali,a od kilku miesięcy mój chłopak. Zaczęłam w to wierzyć o od tej pory wszytskie negatywne cechy mojego chłopaka zaczęły mi przeszkadzać. On jest bardzo dobrym człowiekiem,dba o mnie i wiem, że mnie kocha nad życie, ale widzę teraz że jest niski,ma spory brzuszek itp.

Od kilku dni zastanawiam się, że może spotkałabym kogoś przystojniejszego, kogoś kto by bardziej pasował dom mnie wizualnie. Ehh nie cierpię siebie za to, czasami myślę,że jestem cholernym Narcyzem i trzeba mnie wysłać na badania psychiatryczne, bo jak można mieć takie wysokie mniemanie o sobie? Nie myślcie sobie, że jestem jakąś pustą lalą,generalnie jestem normalną dziewczyną,lubianą, ale te myśli nie dają mi spokoju. Może to tylko chwilowe? Może muszę po prostu urozmaicić coś w swoim związku, żeby pozbyć się tych myśli? Jest mi dobrze z moim chłopakiem, a ponadto nigdy nie chciałabym go skrzywdzić

dziękuję z góry za przeczytanie. pozdrawiam
Od 4 lat przezywam to samo.
Kontynuowałam znajomosc bo był "taki dobry", do dzis taki jest, co spotkanie bukiet, ciagłe zapewnienia mnie o tym ze jestem ładna, ze nawet jak bede nosic na starosc pampersy i cycki mi obwisna dalej bedzie kochac etc etc
Kiedy probowałam zerwac płakał- ja wtedy myslałam- kretynko co Ty robisz- gdzie znajdziesz drugiego takiego? Za miesiac miał byc slub- ale odwołałam go w styczniu. Wszystko to przełknał i dalej ze mna jest. Sa takie momenty gdzie przeszkadza mi nawet to w jaki sposob oddycha, je, mowi, przeszkadza mi jego zapach, jego zarost, jego zakola...
Nie jest brzydki...ale nie jest tez w moim typie. I nie wiem co jest wazniejsze- charakter czy wyglad? Poznałam w tym czasie innych, tych "mega przystojnych"- ale nie zdradziłam go i teraz zaczynam otwierac oczy i dostrzegac w nim wiecej zalet, bo wiem ze w KAZDYM znajde cos co mi nie pasuje.
Jedyne co Ci moge poradzic, to musisz wiedziec czy on cos wnosi w Twoje zycie, cos wartosciowego, jesli tak to nie zrywaj
amelj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:43   #7
andzia1989r
Zakorzenienie
 
Avatar andzia1989r
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 308
Dot.: jestem kretynką

Skoro masz takie myśli to go zostaw, szkoda chłopaka.

Ponad to, nie chodzi o wygląd, a o chemię. Czułabyś do niego mega chemię to by Ci się i z tym brzuszkiem podobał.

Tak na marginesie... ciekawe jakbyś się czuła jakby się koleś zastanawiał czy Cię nie zostawić, bo była miała ładniejszą pupę, albo dłuższe nogi...
__________________
Wiek: 23 lata
Wzrost: 165 cm
Waga:
Było: 83 kg
Jest: 75,5 kg
Będzie: 58 kg
andzia1989r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:47   #8
findsomething
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 463
Dot.: jestem kretynką

Skoro nie kochasz go, nie cenisz, nie jestes przywiazana i zauroczona, to po co z nim jestes????

Skoro nie podoba ci sie jego brzuch czy wzrost na tyle ze Ci to zaczyna przeszkadzac to powaznie przemysl to czy nie dac mu spokoju i szansy na znalezienie innej dziewczyny, ktora doceni go za inne cechy.

---------- Dopisano o 20:47 ---------- Poprzedni post napisano o 20:45 ----------

Cytat:
Napisane przez andzia1989r Pokaż wiadomość
Ponad to, nie chodzi o wygląd, a o chemię. Czułabyś do niego mega chemię to by Ci się i z tym brzuszkiem podobał.
kwintesencja, lepiej tego ująć nie można!

Nie ma chemii, jego ciało jest dla Ciebie neutralne jak ciało każdego innego człowieka, nie jestes "zaslepiona" chemią bo jej po prostu nie czujesz.

Edytowane przez findsomething
Czas edycji: 2011-08-15 o 19:48 Powód: cytowanie
findsomething jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:47   #9
kkkkllll
Raczkowanie
 
Avatar kkkkllll
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 170
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez bew21 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich bardzo serdecznie.Chcę tutaj opisać swoją sytuację, ponieważ chciałbym poznać opinię ludzi,którzy mogą spojrzeć na nią "z boku" lub kiedyś byli w podobnej sytuacji. Proszę o wyrozumiałość i brak złośliwych komentarzy.

Zacznę od początku. Poznałam w akademiku chłopaka. Przypadliśmy sobie do gustu. Jednakże nigdy mnie nie urzekł jego wygląd,tylko charakter. Stwierdziłam, że wygląd nie jest najważniejszy, dlatego też postanowiłam z nim spróbować.Muszę dodać, ze nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Wiem,że teraz zostanę zlinczowana przez większość kobiet,ale niestety uważam,że jestem ładną dziewczyną. Już od najmłodszych lat rodzice mi to wmawiali,a od kilku miesięcy mój chłopak. Zaczęłam w to wierzyć o od tej pory wszytskie negatywne cechy mojego chłopaka zaczęły mi przeszkadzać. On jest bardzo dobrym człowiekiem,dba o mnie i wiem, że mnie kocha nad życie, ale widzę teraz że jest niski,ma spory brzuszek itp.

Od kilku dni zastanawiam się, że może spotkałabym kogoś przystojniejszego, kogoś kto by bardziej pasował dom mnie wizualnie. Ehh nie cierpię siebie za to, czasami myślę,że jestem cholernym Narcyzem i trzeba mnie wysłać na badania psychiatryczne, bo jak można mieć takie wysokie mniemanie o sobie? Nie myślcie sobie, że jestem jakąś pustą lalą,generalnie jestem normalną dziewczyną,lubianą, ale te myśli nie dają mi spokoju. Może to tylko chwilowe? Może muszę po prostu urozmaicić coś w swoim związku, żeby pozbyć się tych myśli? Jest mi dobrze z moim chłopakiem, a ponadto nigdy nie chciałabym go skrzywdzić

dziękuję z góry za przeczytanie. pozdrawiam
Dlaczego od razu narcyzem? Bo co? Bo akceptujesz siebie i cenisz? Bez przesady. Trzeba znać swoją wartość.
A co do chłopaka to wg. mnie bez pociągu fizycznego nie da się niczego zbudować.
kkkkllll jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:55   #10
kreolkaa
Rozeznanie
 
Avatar kreolkaa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 953
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez bew21 Pokaż wiadomość
Zacznę od początku. Poznałam w akademiku chłopaka. Przypadliśmy sobie do gustu. Jednakże nigdy mnie nie urzekł jego wygląd,tylko charakter. Stwierdziłam, że wygląd nie jest najważniejszy, dlatego też postanowiłam z nim spróbować.Muszę dodać, ze nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Wiem,że teraz zostanę zlinczowana przez większość kobiet,ale niestety uważam,że jestem ładną dziewczyną. Już od najmłodszych lat rodzice mi to wmawiali,a od kilku miesięcy mój chłopak. Zaczęłam w to wierzyć o od tej pory wszytskie negatywne cechy mojego chłopaka zaczęły mi przeszkadzać. On jest bardzo dobrym człowiekiem,dba o mnie i wiem, że mnie kocha nad życie, ale widzę teraz że jest niski,ma spory brzuszek itp.

Od kilku dni zastanawiam się, że może spotkałabym kogoś przystojniejszego, kogoś kto by bardziej pasował dom mnie wizualnie. Ehh nie cierpię siebie za to, czasami myślę,że jestem cholernym Narcyzem i trzeba mnie wysłać na badania psychiatryczne, bo jak można mieć takie wysokie mniemanie o sobie? Nie myślcie sobie, że jestem jakąś pustą lalą,generalnie jestem normalną dziewczyną,lubianą, ale te myśli nie dają mi spokoju. Może to tylko chwilowe? Może muszę po prostu urozmaicić coś w swoim związku, żeby pozbyć się tych myśli? Jest mi dobrze z moim chłopakiem, a ponadto nigdy nie chciałabym go skrzywdzić

dziękuję z góry za przeczytanie. pozdrawiam
Szkoda tego chłopaka dla ciebie. Ładna czy brzydka, wszystko kwestia gustu.. Tak samo z facetami, może ty szukasz mężczyzny pasującego do obecnie obowiązującego kanonu urody, ale dla innej twój obecny chłopak może być mega ciachem


Cytat:
Napisane przez andzia1989r Pokaż wiadomość
Skoro masz takie myśli to go zostaw, szkoda chłopaka.

Ponad to, nie chodzi o wygląd, a o chemię. Czułabyś do niego mega chemię to by Ci się i z tym brzuszkiem podobał.
Dokładnie..
Ideałów nie ma, ale czasami jest między ludźmi taka chemia, że są dla siebie najwspanialsi na świecie
kreolkaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 19:56   #11
mpt
Zakorzenienie
 
Avatar mpt
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 346
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez bew21 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich bardzo serdecznie.Chcę tutaj opisać swoją sytuację, ponieważ chciałbym poznać opinię ludzi,którzy mogą spojrzeć na nią "z boku" lub kiedyś byli w podobnej sytuacji. Proszę o wyrozumiałość i brak złośliwych komentarzy.

Zacznę od początku. Poznałam w akademiku chłopaka. Przypadliśmy sobie do gustu. Jednakże nigdy mnie nie urzekł jego wygląd,tylko charakter. Stwierdziłam, że wygląd nie jest najważniejszy, dlatego też postanowiłam z nim spróbować.Muszę dodać, ze nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Wiem,że teraz zostanę zlinczowana przez większość kobiet,ale niestety uważam,że jestem ładną dziewczyną. Już od najmłodszych lat rodzice mi to wmawiali,a od kilku miesięcy mój chłopak. Zaczęłam w to wierzyć o od tej pory wszytskie negatywne cechy mojego chłopaka zaczęły mi przeszkadzać. On jest bardzo dobrym człowiekiem,dba o mnie i wiem, że mnie kocha nad życie, ale widzę teraz że jest niski,ma spory brzuszek itp.

Od kilku dni zastanawiam się, że może spotkałabym kogoś przystojniejszego, kogoś kto by bardziej pasował dom mnie wizualnie. Ehh nie cierpię siebie za to, czasami myślę,że jestem cholernym Narcyzem i trzeba mnie wysłać na badania psychiatryczne, bo jak można mieć takie wysokie mniemanie o sobie? Nie myślcie sobie, że jestem jakąś pustą lalą,generalnie jestem normalną dziewczyną,lubianą, ale te myśli nie dają mi spokoju. Może to tylko chwilowe? Może muszę po prostu urozmaicić coś w swoim związku, żeby pozbyć się tych myśli? Jest mi dobrze z moim chłopakiem, a ponadto nigdy nie chciałabym go skrzywdzić

dziękuję z góry za przeczytanie. pozdrawiam
Tzn. skurczył się jakoś ostatnio?
To, że jesteś ładna to nie jest grzech. To, że facet Ci się nie podoba to też nic złego. Głupie jest natomiast przeświadczenie, że facet musi pasować do Ciebie wizualnie i że przestał Ci się podobać, bo wszyscy utwierdzają Cię w tym, ze jesteś ładna. Chemia jest albo jej nie ma, ale Twoja uroda nie ma na to najmniejszego wpływu. Ot, facet Ci się nie podoba i tyle.
__________________
Tu wyjaśniam w prostych słowach trening, dietę i głowę: instagram.com/prostym_slowem
mpt jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-08-15, 20:10   #12
Kasza Manna
Zakorzenienie
 
Avatar Kasza Manna
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 394
Dot.: jestem kretynką

Najlepiej spotkaj kilku pustych przystojniaków Zaraz stwierdzisz, że jednak wolisz swojego TŻa, właśnie za charakter .
Do wyglądu można się przyzwyczaić, możesz go lepiej ubierać (bardziej w Twoim stylu - szata baaaardzo dodaje urody ), jak ktoś wyżej wspomniał - zmobilizować do zrzucenia brzuszka - najlepiej wspólnie.

Oczywiście, o ile go kochasz i chciałabyś z nim być, gdyby nie owe, przeszkadzające Tobie, zewnętrze - walcz o jego dyskretną, a pozytywną zewnętrzną zmianę.
Jeśli nie kochasz (bo właściwie tego nie napisałaś), rozstańcie się. Po co masz jego i siebie męczyć.
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm"
złota męska myśl
Kasza Manna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 20:14   #13
31cd44234e3b64b5566b843e41ac0604b692cf23
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 184
Dot.: jestem kretynką

Nie jesteś sama ;/ Mam identycznie:/ Jakiś czas temu poznałam chłopaka,, charakter miał rewelacyjny, non stop dostawałam masę komplementów,kwiatki i czekoladki, ale jakoś nie pociągał mnie fizycznie;/ Spotykaliśmy się ok.4miesięcy. Po dwóch miesiącach zauroczenie minęło i nawet w łóżku (a był niezły w te klocki) nie podniecał mnie ;/ Rozstaliśmy się i... nie żałuję tego. Wiem to okropne, też powinnam się leczyć. Po nim poznałam kolejnego chłopaka, przystojny, świetny charakter i czuję się z nim świetnie! Nie przeszkadza mi nawet to, że jest wyższy ode mnie tylko o 8cm
31cd44234e3b64b5566b843e41ac0604b692cf23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 20:26   #14
verda
Inkwizytor
 
Avatar verda
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: zabita dechami...
Wiadomości: 2 452
Dot.: jestem kretynką

Twój mężczyzna nie pociąga Ci fizycznie, nie wiem jak Ty bez chemii chcesz budować związek. Niczyja w tym wina, po prostu zerwij.

Żeby było jasne, żeby facet był pociągający wcale nie musi być przystojny (chociaż oczywiście takim łatwiej w życiu...), musi tylko mieć coś co pociąga tą konkretną kobietę. Twój facet nie działa na Ciebie, bardzo możliwe, że podziała na inną.
__________________
“Never forget what you are, for surely the world will not. Make it your strength. Then it can never be your weakness. Armor yourself in it, and it will never be used to hurt you.” Martin

wymianka książkowa
verda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 20:37   #15
andzia1989r
Zakorzenienie
 
Avatar andzia1989r
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 308
Dot.: jestem kretynką

Ja mam tylko takie pytanie, może głupie, ale...

Jak w ogóle się zaczął ten związek?

Bo wiesz, jak ja się zaczynałam spotykać z jakimś facetem, i coś z tego było, to on na mnie tak działał, że aż elektryczność szło między nami wyczuć.. Bo po prostu do stworzenia czegokolwiek chemia musi być...

A u Ciebie jej jakoś nie widać. Nie wiem myślałaś, że z czasem przyjdzie czy jak?
__________________
Wiek: 23 lata
Wzrost: 165 cm
Waga:
Było: 83 kg
Jest: 75,5 kg
Będzie: 58 kg
andzia1989r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 21:42   #16
ChodzmyNaSpacer
Raczkowanie
 
Avatar ChodzmyNaSpacer
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: cały świat
Wiadomości: 101
Dot.: jestem kretynką

Szczerze? Oszczędź chłopaka. Nie zasłużył sobie na to.
__________________
- tanio podróżuję
ChodzmyNaSpacer jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 21:53   #17
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 7 002
Dot.: jestem kretynką

to ja powiem tak- można być w związku z kimś kto ci się nie podoba fizycznie, ale i tak coś w rodzaju chemii musi być, dla przykładu-> byłam w związku z facetem z którym laczyła mnie i łaczy nadal taka niesamowita chemia jakiej jeszcze z nikim innym nie przeżylam- nie wiem czy to kwestia feromonów, charakterów czy czegoś tam jescze innego, w kazdym razie- facet wizualnie mi się kompletnie nie podoba, ale gdy się spotykamy to dzieje się magia (niestety dla obojga, bo jesteśmy w związkach i nie chcemy być ze sobą z innych względów), tak więc nie bardzo możemy sie spotykać teraz nawet na stopie koleżeńskiej...dosłownie jedyne na co sobie pozwalamy to spotkania w jak najbardziej publicznych miejscach, bo pewnie jakbyśmy się spotkali prywatnie np. w mieszkaniu, albo na spacerze jakimś odludnym, to doszło by do zdrady i zapewne oboje byśmy strasznie tego żałowali, bo tak jak mówię-obydwoje jestesmy w satysfakcjonujących związkach i nie chcemy zmieniać partnerów...mimo to pociąg sexualny jest niesamowity między nami.
przy czym...facet według mnie w ogóle nie jest przystojny, nie podoba mi sie fizycznie, według mnie brzydko pachnie (mówię o zapachu jego ciała, a nie o niepasujących mi perfumach), nosi okulary które go szpecą, nie podoba mi się styl jego ubioru, generalnie nie powinien mi sie nawet w niewielkim stopniu podobać...no i nie podoba mi się! ale istnieje między nami takie dziwne coś... więź/fascynacja...niewiem jak to nazwać. Kolegujemy sie (staramy sie przynajmniej) i np. gdy się nie widzimy a tylko gadamy przez komunikatory- jest ok, nie ma żadnego pociągu, normalne zwykłe koleżeństwo...ale jak się widzimy to obydwoje dostajemy kręćka mi się wydaje że to przez feromony, bo na odległość fascynacja wygasa. Miłość też to na pewno nie jest.
Także według mnie może istnieć coś w rodzaju fascynacji/pociągu sexulanego między dwojgiem ludzi, którzy się sobie fizycznie nie podobają.
a jak to sie ma do twojego związku??
ano tak, że jesli ci z twoim TŻem ogólnie dobrze (miło się spędza czas, sex jest satysfakcjonujący, macie podobne spojrzenie na świat) to warto jednak dać temu związkowi szansę, ale jeśli brakuje któregoś z elementów składowych dobrego związku+ facet ci sie nie podoba- to nie brnij w to dalej, szkoda waszego czasu
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...

Edytowane przez la'Mbria
Czas edycji: 2011-08-15 o 21:56
la'Mbria jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 21:58   #18
andzelika666
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Miodowa Kraina:)
Wiadomości: 1 995
GG do andzelika666
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez bew21 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich bardzo serdecznie.Chcę tutaj opisać swoją sytuację, ponieważ chciałbym poznać opinię ludzi,którzy mogą spojrzeć na nią "z boku" lub kiedyś byli w podobnej sytuacji. Proszę o wyrozumiałość i brak złośliwych komentarzy.

Zacznę od początku. Poznałam w akademiku chłopaka. Przypadliśmy sobie do gustu. Jednakże nigdy mnie nie urzekł jego wygląd,tylko charakter. Stwierdziłam, że wygląd nie jest najważniejszy, dlatego też postanowiłam z nim spróbować.Muszę dodać, ze nigdy nie narzekałam na brak powodzenia. Wiem,że teraz zostanę zlinczowana przez większość kobiet,ale niestety uważam,że jestem ładną dziewczyną. Już od najmłodszych lat rodzice mi to wmawiali,a od kilku miesięcy mój chłopak. Zaczęłam w to wierzyć o od tej pory wszytskie negatywne cechy mojego chłopaka zaczęły mi przeszkadzać. On jest bardzo dobrym człowiekiem,dba o mnie i wiem, że mnie kocha nad życie, ale widzę teraz że jest niski,ma spory brzuszek itp.

Od kilku dni zastanawiam się, że może spotkałabym kogoś przystojniejszego, kogoś kto by bardziej pasował dom mnie wizualnie. Ehh nie cierpię siebie za to, czasami myślę,że jestem cholernym Narcyzem i trzeba mnie wysłać na badania psychiatryczne, bo jak można mieć takie wysokie mniemanie o sobie? Nie myślcie sobie, że jestem jakąś pustą lalą,generalnie jestem normalną dziewczyną,lubianą, ale te myśli nie dają mi spokoju. Może to tylko chwilowe? Może muszę po prostu urozmaicić coś w swoim związku, żeby pozbyć się tych myśli? Jest mi dobrze z moim chłopakiem, a ponadto nigdy nie chciałabym go skrzywdzić

dziękuję z góry za przeczytanie. pozdrawiam
Zrobiłaś błąd na samym początku, że zaczęłaś spotykać się z chłopakiem, który tak na prawdę nigdy nie był w twoim typie. Lepiej by było żebyście byli przyjaciółmi, no ale cóż skoro już jesteś w tym związku to musisz przed wszystkim myśleć o uczuciach drugiej strony.
Masz prawo głośno i wyraźnie mówić "Jestem atrakcyjną dziewczyną!" i masz prawo wymagać od swojego faceta nie tylko czułości, ale również możesz go namówić do większej dbałości o swój wygląd. Zaproponuj mu basen albo siłownie, niech troszkę poćwiczy i zgubi nadmiar brzuszka. Popracuj nad jego wyglądem, tak jak pracujesz nad swoim, a na pewno uda Ci się poprawić jego "image"
andzelika666 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-15, 22:28   #19
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: jestem kretynką

On Cię po prostu nie pociąga fizycznie - tak do końca, jak powinien nas pociągać nasz partner na życie. Stąd te Twoje dziwne myśli, rozkminy. I to niestety będzie powracało.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-08-15, 22:34   #20
mala19881
Zadomowienie
 
Avatar mala19881
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 636
GG do mala19881
Dot.: jestem kretynką

a ja Cię autorko rozumiem. I nie, nie jesteś kretynką - to nic złego podobać się sobie, ja również uważam się za atrakcyjną kobietę a mój mężczyzna nie jest moim ideałem z wyglądu ale na jego widok totalnie tracę głowę i dla mnie jest baaardzo atrakcyjny

Na pocieszenie podam przykład, że miałam identyczną sytuacje. Spotykałam się z facetem kilka miesięcy a pewnego dnia obudziłam się obok niego i stwierdziłam, że to nie jest to. Wyglądał i zachowywał się tak samo ale po prostu przestał pociągać mnie fizycznie. Takie związki nie mają prawa przetrwać.
__________________
20.07.2013
31.12.2014
18.06.2016
mala19881 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 00:34   #21
wampir
Zakorzenienie
 
Avatar wampir
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: gdzie diabeł zamiata ogonem
Wiadomości: 18 638
Dot.: jestem kretynką

Ojjj, jesteś narcyzem. I to sporym

Każdy ma jakieś "defekty" w wyglądzie, Nawet Ty.
Jakie ma znaczenie to, że Twój chłopak jest niski czy ma za duży brzuszek?
Czujesz się z nim dobrze? To nie psuj tego, bo "nie pasuje do Ciebie wizualnie".
Dla mnie to śmieszne.
Po co być z kimś, żeby ładnie prezentować się na mieście?
Byłam jakś czas z takim pięknisiem i jedyne o czym najlepiej nm się gadało to on sam nie polecam

---------- Dopisano o 01:34 ---------- Poprzedni post napisano o 01:33 ----------

Ideał nie istnieje, więc po co go szukać?
__________________
Nie podoba mi się świat,
gdzie "właściwe" zdarza się tak rzadko,
że uważamy je za "uprzejmość".

-J.C

31
/365
wampir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 01:19   #22
Rareza
Rozeznanie
 
Avatar Rareza
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 654
Dot.: jestem kretynką

Jak większość dziewczyn też uważam,że między partnerami musi być chemia i że te przemyślenia,które teraz masz ciągle będą powracać. Nie musisz oceniać siebie tak surowo,to oczywiste że każdy człowiek chce mieć przy swoim boku taką osobę,która go pociąga.

Chyba będzie lepiej dla Was obojgu jak się rozstaniecie,kiedy znajdziecie sobie kogoś kogo uważacie za atrakcyjnego (ze wzajemnością). Nie rań chłopaka,bo w przyszłości istniałoby wg mnie spore prawdopodobieństwo zdrady. Napisałaś,że poznaliście się w akademiku więc jesteś młoda i masz duużą szansę na znalezienie mężczyzny,który jednocześnie będzie Cię pociągał,będzie Ci odpowiadał z charakteru, no po prostu się zakochasz.

Jak przeczytałam Twój post to właściwie uświadomiłam sobie,że w związku z moim poprzednim facetem miałam troszeczkę podobnie. W sumie niby mi się podobał,niby mnie kręcił,ale jednak czułam,że to nie jest ta osławiona chemia. I trochę mi wstyd,trochę mi głupio,ale czułam się stroną atrakcyjniejszą . Nie ma się co męczyć w takiej relacji. Z obecnym chłopakiem jest inaczej. Jest właśnie tak jak powinno być. Dobrze się dogadujemy i jednocześnie właśnie czuję do niego ten niesamowity pociąg. Życzę Ci żebyś także znalazła sobie tego jednego jedynego TŻa z którym znakomicie dobierzecie się na wszystkich płaszczyznach. Daj taką szansę i sobie i temu "niskiemu facetowi z brzuszkiem"
Rareza jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 06:22   #23
kropka_sa
Przyczajenie
 
Avatar kropka_sa
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: między Łodzią a Warszawą
Wiadomości: 26
Dot.: jestem kretynką

Witam.
Byłam w identycznej sytuacji.
Przez 5 lat- z czego 3 mieszkaliśmy razem.
W końcu uznałam,że dla własnej wygody nie mogę chłopakowi więcej mącić w głowie i zabierać czasu.
Rozpaczał strasznie, ale dziś jest w związku, w którym jest kochany, szanowany i doceniany.
Dziś jest mi wdzięczny, choć był moment, gdy mnie nienawidził za to.
Życzę podjęcia mądrej decyzji- mądrej dla Was obojga.
Pozdrawiam.
kropka_sa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 08:16   #24
kikolina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 70
Dot.: jestem kretynką

czy mimo brzuszka kochasz go i szanujesz? czy jest to tylko przyzwyczajenie?
na Twoim miejscu powiedziałabym mu, że przestajesz czuć że to TO i że dajesz wam np. miesiąc na ewentualną poprawę. bo tak z miejsca zszokować chłopaka to go szkoda, a nuż przez miesiąc ujrzysz w jego brzuszku coś niesamowicie podniecającego

mój tż jak zaczynaliśmy miał idealny brzuś, a teraz mieszkamy razem i jestem dumna że nabrał ciałka, bo to znaczy że dobrze gotuję ;D

powodzenia
__________________
- Your world would be easier if I didn't come back.

- That's true. But it wouldn't be my world without you in it.

<3
kikolina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 08:16   #25
parapluie89
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 164
Dot.: jestem kretynką

Mówienie, że liczy się tylko charakter jest jakimś totalnym kłamstwem. Chcąc nie chcąc najpierw patrzymy na wygląd.
Też nie mogłabym być z kimś, kto mi się nie podoba.
I chodzi o to, że ten ktoś musi być najprzystojniejszy, najpiękniejszy, że wszystkie kobiety będą na jego widok mdlały ani o to, że musi mieć konkretny wzrost, obwód pasa i kolor oczu. Ale chodzi o to, by było coś takiego, co mnie pociąga.
Myślę, że trochę się pospieszyliście z tym związkiem. Jeśli pasowaliście do siebie pod względem charakteru mogliście po prostu zostać dobrymi znajomymi/przyjaciółmi.
parapluie89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 08:18   #26
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 938
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez Kasza Manna Pokaż wiadomość
Najlepiej spotkaj kilku pustych przystojniaków Zaraz stwierdzisz, że jednak wolisz swojego TŻa, właśnie za charakter .
Do wyglądu można się przyzwyczaić, możesz go lepiej ubierać (bardziej w Twoim stylu - szata baaaardzo dodaje urody ), jak ktoś wyżej wspomniał - zmobilizować do zrzucenia brzuszka - najlepiej wspólnie.

Oczywiście, o ile go kochasz i chciałabyś z nim być, gdyby nie owe, przeszkadzające Tobie, zewnętrze - walcz o jego dyskretną, a pozytywną zewnętrzną zmianę.
Jeśli nie kochasz (bo właściwie tego nie napisałaś), rozstańcie się. Po co masz jego i siebie męczyć.
No to jest ryzyko . Jesli autorka wierzy ze znajdzie kogos idealnego pod wzgledem charakteru i wygladu to moze dalej szukac. Wyglad to sprawa wzgledna po kilku latach przestaje sie go zauwazac a relacja pozostaje. Zreszta jesli autorka sie przekona do tego Tz' a to on stanie sie przystojny dla niej . Ale tutaj trzeba cierpliwosci.
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 08:28   #27
Madzialenka_21
Zadomowienie
 
Avatar Madzialenka_21
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: zewsząd
Wiadomości: 1 115
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez kropka_sa Pokaż wiadomość
Witam.
Byłam w identycznej sytuacji.
Przez 5 lat- z czego 3 mieszkaliśmy razem.
W końcu uznałam,że dla własnej wygody nie mogę chłopakowi więcej mącić w głowie i zabierać czasu.
Rozpaczał strasznie, ale dziś jest w związku, w którym jest kochany, szanowany i doceniany.
Dziś jest mi wdzięczny, choć był moment, gdy mnie nienawidził za to.
Życzę podjęcia mądrej decyzji- mądrej dla Was obojga.
Pozdrawiam.
W końcu? no rzeczywiście po 5 latach nie mogłaś tego lepiej ująć. Szkoda tylko jego 5 lat.


Co do autorki - to, że dla siebie, mamy i taty jesteś ładna nie znaczy, że dla innych też będziesz chodzącą miss. Może warto trochę przystopować z tym uwielbieniem. Samokrytyka też jest ważna, uwierz. Nie rozumiem jedynie po co się z nim wiązałaś skoro wszystko Ci w nim przeszkadza. Najlepsze co możesz dla niego zrobić to zerwać, bo jestem pewna że mnóstwo dziewczyn szuka właśnie takiego faceta jakiego masz Ty (a nie doceniasz) nawet jeśli byłby niższy o 10cm.
__________________
Nie obiecam Ci, że będę bezbłędna, ale obiecam, że będę zawsze.


Madzialenka_21 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 08:43   #28
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
No to jest ryzyko . Jesli autorka wierzy ze znajdzie kogos idealnego pod wzgledem charakteru i wygladu to moze dalej szukac. Wyglad to sprawa wzgledna po kilku latach przestaje sie go zauwazac a relacja pozostaje. Zreszta jesli autorka sie przekona do tego Tz' a to on stanie sie przystojny dla niej . Ale tutaj trzeba cierpliwosci.
Przestaje się zauważać wygląd partnera po kilku latach? A to Ci teoria. Naprawdę tak masz? Jasne, że się zauważa wygląd - mnie mój TŻ po kilku latach związku kręci fizycznie i to bardzo, gdyby mnie nie kręcił również pod tym względem (a ja jego) to by tego związku nie było. Autorce zapewne o to właśnie chodzi (chociaż opisała to trochę niefortunnie) - jej partner jest dla niej fajny pod względem intelektualnym, lubi go, szanuje jako kolegę, ale nie kręci jej fizycznie, nie jest taki, jaki dla niej facet powinien być. Niby tylko tyle, ale tak naprawdę AŻ TYLE, szczególnie w perspektywie poważnego, długoletniego związku. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby facet który nie działał na mnie pod tym względem, zaczął nagle mi się szalenie podobać, bo jest fajny z charakteru. Nie zawsze facet był dokładnie w moim typie z wyglądu, ale zawsze mnie czymś jednak przyciągał i był to nie tylko charakter, ale również coś elektryzującego w tym wyglądzie - oczy, usta, tyłek, cokolwiek. Powiem Ci, że byłoby mi mega przykro, gdybym usłyszała, że mój TŻ to się do mnie musiał pod względem wyglądu "przekonać" i zaczęłam mu się jakoś tam podobać dopiero, jak mnie poznał bliżej.

Wg mnie dziewczyna ma prawo podążać za marzeniem, swoim ideałem, lepsze to, niż po 10 latach związku zacząć zdradzać "bo mój facet nigdy pod tym względem mnie tak do końca nie kręcił, ale mamy dzieci, więc go nie zostawię".

---------- Dopisano o 09:43 ---------- Poprzedni post napisano o 09:42 ----------

Cytat:
Napisane przez parapluie89 Pokaż wiadomość
Mówienie, że liczy się tylko charakter jest jakimś totalnym kłamstwem. Chcąc nie chcąc najpierw patrzymy na wygląd.
Też nie mogłabym być z kimś, kto mi się nie podoba.
I chodzi o to, że ten ktoś musi być najprzystojniejszy, najpiękniejszy, że wszystkie kobiety będą na jego widok mdlały ani o to, że musi mieć konkretny wzrost, obwód pasa i kolor oczu. Ale chodzi o to, by było coś takiego, co mnie pociąga.
Myślę, że trochę się pospieszyliście z tym związkiem. Jeśli pasowaliście do siebie pod względem charakteru mogliście po prostu zostać dobrymi znajomymi/przyjaciółmi.
Dokładnie.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 09:01   #29
martusia205
Zakorzenienie
 
Avatar martusia205
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: z krzesła :)
Wiadomości: 11 764
Dot.: jestem kretynką

uważam,że masz zbyt duże mniemanie o sobie..Ty jesteś piekna, a on jest be..ale co z tego skoro ma świetny charakter..tak ja jestem w podobnej sytuacji do Twojej..mój chłopak też nie jest dużo wyższy ode mnie,i ma brzuszek..ale wiem,że jest wspaniały..wiele dziewczyn mi go zazdrości bo jest bardzo przystojny..i nie zostawię go bo wiem,że nie spotkam nikogo lepszego,zmień swoje postepowanie..przestań patrzeć na innych przez pryzmat wyglądu.
__________________
Wiesz co?... Nawet gdyby został Ci tylko uśmiech i mały palec,to i tak byłbyś mężczyzną mojego życia 



http://suwaczki.slub-wesele.pl/201007032438.html
martusia205 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 09:04   #30
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: jestem kretynką

Cytat:
Napisane przez martusia205 Pokaż wiadomość
uważam,że masz zbyt duże mniemanie o sobie..Ty jesteś piekna, a on jest be..ale co z tego skoro ma świetny charakter..tak ja jestem w podobnej sytuacji do Twojej..mój chłopak też nie jest dużo wyższy ode mnie,i ma brzuszek..ale wiem,że jest wspaniały..wiele dziewczyn mi go zazdrości bo jest bardzo przystojny..i nie zostawię go bo wiem,że nie spotkam nikogo lepszego,zmień swoje postepowanie..przestań patrzeć na innych przez pryzmat wyglądu.
Ale Twój facet Ci się podoba, kręci Cię, uważasz, że jest mniam (pomimo drobnych niedoskonałości - to nieważne)? Czy nie?
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:18.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.