![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Skandynawia
Wiadomości: 360
|
Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Jakie macie doświadczenia? Czy samo znieczulanie rzeczywiście nie boli? Trochę mnie przeraża wizja wkłuwania się w kręgosłup i trudno uwierzyć że to nie boli
![]() ![]() Miało być w temacie "zewnątrzoponowym", za szybko piszę. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Ja pierwsze dziecko rodziłam ze znieczuleniem i było super
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Groszku, szczerze mówiąc.... Przy skurczach wkłucie w kręgosłup to pikuś
![]() Miałam, i naprawdę nie bolało. Ot, normalne ukłucie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Podbeskidzie/BB
Wiadomości: 4 758
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
![]() ![]()
__________________
Edytowane przez taszkin Czas edycji: 2011-10-29 o 12:00 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 251
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Ja tez mialam znieczulenie w kregoslup przy cesarce i nic nie czulam przy wbijaniu igly
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Przyczajenie
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Ja też miałam to znieczulenie przy obu cesarkach. Nie boli dlatego, że są 2 etapy znieczulenia. Najpierw wkłuwają Ci extra cieniutką igłą znieczulenie miejscowe, które co najwyżej odczuwa się rzeczywiście jak ukłucie komara. A dopiero potem masz znieczulenie właściwe, którego po tym miejscowym już w ogóle nie czujesz. Jest całkiem spoko
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Hull
Wiadomości: 527
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Ja tez mialam i jest dokladnie tak jak dziewczyny pisza. Najpierw dostajesz znieczulenie miejscowe i to tylko delikatne uklucie. A dopiero pozniej jest to wklucie w kregoslup, ktorego juz nie czujesz
![]() Ja osobiscie polecam kazdej rodzacej ![]()
__________________
Matylda http://www.suwaczki.com/tickers/1usa8iikkr85mhgs.png Zabki http://s2.pierwszezabki.pl/039/0393079b0.png?6319 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 311
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
A ile mniej więcej to znieczulenie '' trzyma''?? Czy można dostać tylko jedną dawkę, czy jest to jakoś partiami podawane? Czytałam o tym na różnych forach i każdy pisze co innego. Często dziewczyny piszą, że przestaje działać przed bólami partymi i wtedy już się nie podaje, jak to u was było?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Hull
Wiadomości: 527
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
Ja z powodu bardzo dlugiego porodu mialam podawane kilkanascie dawek w roznych odstepach czasu. Po pierwszej dawce trzymalo chyba z 1.5 godziny, a pozniej to tak roznie, co 30-45 min jak czulam, ze puszcza to im mowilam i dostawalam kolejne dawki.
__________________
Matylda http://www.suwaczki.com/tickers/1usa8iikkr85mhgs.png Zabki http://s2.pierwszezabki.pl/039/0393079b0.png?6319 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
znieczulenie nic nie boli.
podają od 4 do 7 cm, ani wcześniej, ani później. skurcze czuć, ale znacznie lżej. ja miałam oksy, więc w ogóle nie mogłam ich wytrzymać. gdyby nie było znieczulenia, chyba zeszłabym ![]() czasem po znieczuleniu zaczyna jednak skakać tętno dziecka i trzeba zrobić cesarkę. ja tak miałam. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Ja miałam i wkłucia w ogóle nie czułam, zupełnie. Niestety moje znieczulenie działało 40 minut, a poród jakieś 10h, ale to było najlepsze 40 minut mojego życia
![]() ![]()
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() Edytowane przez Klarissa Czas edycji: 2011-10-29 o 19:53 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Dziewczyny, ja chciałabym również o coś zapytać w związku ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. Przy pierwszym porodzie nie miałam (miałam takie zwykłe znieczulenie), bo anastezjolog miał cesarkę w tym czasie
![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Z tego co ja wiem i pamiętam ze szkoły rodzenia to w znieczuleniu chodzi właśnie o to, żeby na skurcze parte minęło - tak dobiera się dawki, żeby znieczulenie przestało działać. Tu chodzi o znieczulenie tylko skurczy rozwierających. No i w moim przypadku tak było - podobno poród idzie sprawniej gdy podczas parcia zachowane jest czucie.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Klarissa, ja wiem, że nie może blokować czucia na partych. Chodzi mi tylko o to, czy w ogóle chociaż ODROBINĘ mniej czuje się ból przy partych niż gdyby znieczulenia w ogóle nie było? Nie chodzi mi o totalne znieczulenie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Powiem Wam, Dziewczyny, że u mnie bóle parte to była jedna, wielka, ogromna fala bólu. O ile cały poród do 10 centymetra to był pikuś - skakałam na piłce, czytałam "Przygody Mikołajka" i opowiadaliśmy sobie z mężem kawały, takie zwykłe znieczulenie mi wystarczało, nie było tragedii - lekarze do nas przychodzili i mówili: "Panią to chyba nie boli''), bo u nas tylko śmichy chichy
![]() ![]() Edytowane przez SzmaragdowyKotek Czas edycji: 2011-10-30 o 20:32 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
![]() ![]()
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Jej, biedna
![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
![]() Ale zawsze się dziwię temu, że wiele kobiet określa skurcze parte jako niebolesne, dla mnie to była najbardziej boląca chwila, myślałam, że mnie właśnie rozrywa na pół, pamiętam, że skojarzyło mi się to, z taką średniowieczną torturą - rozrywanie końmi... Pewnie, że wszystko jest do przeżycia, w końcu to było tylko 20 minut parcia z całego mojego życia, więc prawie nic ![]()
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
Cytat:
![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
mamz to ja rzeczywiście miałam powody być głodna bo nie jadłam od 20-stej do 14 następnego dnia
![]() ![]()
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Bardzo Wam dziękuję, Dziewczyny
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
SzmaragdowyKotek je też miałam plan poprosić o znieczulenie przy drugim porodzie, ale wszystko się potoczyło inaczej, po prostu nie zdążyłam. Jak przyjechałam do szpitala miałam już 5 cm rozwarcia, żadnych bóli, żadnej akcji porodowej, główka bardzo wysoko. Dlatego dostałam kroplówkę. Na początku nic nie bolało nawet się trochę niecierpliwiłam, dopiero jak mi położna przebiła pęcherz, wody chlupnęły i zaczęły się bóle, ale wtedy już miałam 8,5 cm, więc na znieczulenie za późno.
Mam nadzieje, że dla Ciebie drugi poród będzie łaskawszy niż pierwszy, zwłaszcza parte które Ci najbardziej dawały w kość. Na pewno ta faza będzie krótsza niż za pierwszym razem ![]() A tak z ciekawości zapytam ile Ci jeszcze zostało do końca? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Mamz, właśnie mi TYLKO parte dały w kość
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 788
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
ja jestem zdania, że bez tego znieczulenia poród też da się przeżyć i wcale nie jest tak strasznie. Też miałam podłączaną oksytocynę, bo po przebiciu wód skurcze były dość słabe. Pierwsze skurcze po oksy były tak silne, że trzęsła mi się cała twarz i nie mogłam słowa wydusić w czasie skurczu, ale po kilku się przyzwyczaiłam i już nie było tak najgorzej. Tzn w sumie to po prawie dwóch latach od porodu zapomniałam ten cały ból czyli skoro zapomniałam to nie było źle
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
No pewnie, że można przeżyć, wszystko da się przeżyć - wyrwanie zęba bez znieczulenia czy amputację nogi też, tylko pytanie: "po co"?
![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 311
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 1 251
|
Dot.: Mamy, które rodziły ze znieczuleniem zewnątrezoponowym.
Do tego wszystkiego każdy ma inny próg bólu, każdy poród też jest inny. To co jednego bardzo boli, dla drugiego jest tylko nieprzyjemne (co najlepiej widać w powyższych wypowiedziach) jednak skoro można sobie pomóc to dlaczego nie skorzystać? Ja też raz rodziłam bez znieczulenia i żyję, ale gdybym miała możliwość to bym to znieczulenie wzięła. W końcu po coś się ta medycyna rozwija, żeby korzystać z jej wynalazków. Ponieważ mam porównanie jak się rodzi ze znieczuleniem, a jak bez, to każdemu powiem żeby to znieczulenie brał jesli tylko może.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:37.