|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Ja kontra on i jego rodzina
Witam
W tej chwili jestem bliska załamania nerwowego i z miłą chęcią rzuciłabym się pod pierwszy nadjeżdżający samochód.... Mam 28 lat, poznałam mężczyznę w wieku lat 37. 99% tego co mi mówił o sobie, o swoim życiu było prawdą. Nigdy nie ukrywał, że ma 2 dzieci które mieszkają z nim. I twierdził, że z żoną jest po rozwodzie. Kiedy zaczęliśmy się spotykać chciał aby nasza znajomość pozostała tajemnicą ze względu na dzieci ponieważ bardzo przeżywały "rozstanie" rodziców. Największe problemy miał z synem (10 lat) - były i poradnie psychologiczne a nawet kuratorka. Szanowałam to i nie nalegałam. Nigdy też nie ukrywał gdzie mieszka, gdzie pracuje itd. Często bywałam u niego (oczywiście pod nieobecność dzieci). Doszło do tego, że kuratorka robiąc wywiad środowiskowy od "życzliwych" sąsiadów usłyszała, że on sprowadza sobie do mieszkania dziwkę (czytaj: mnie). Decyzją kuratorki dzieci miały się wyprowadzić do matki. Bardzo to przeżył, chyba pierwszy raz w życiu widziałam aby facet płakał. I tak mijał czas i ja się zaangażowałam, pokochałam go całym sercem... a on pewnego dnia mi powiedział, że mnie okłamał w jednej sprawie, że z żoną nie ma rozwodu, są w separacji. Jakby tego było mało powiedział, że tęskni za dziećmi i ze względu na dobro dzieci, postanowił z żoną, że się z powrotem zejdą i znów będą razem. Świat mi się zawalił. Mi zaproponował "przyjaźń", to, że będziemy nadal się widywać od czasu do czasu. Gdy się o tym dowiedziałam 2 tygodnie nie wychodziłam z łóżka, gdybym wiedziała, że nadal ma żonę to w życiu bym się w to nie angażowała... Tylko, że to jeszcze nie wszystko. Na początku oczywiście się zabezpieczaliśmy i w ogóle ale z czasem zrezygnowaliśmy z antykoncepcji i chyba jestem z nim w ciąży. On jeszcze nie wie i ... co ja mam mu powiedzieć? Gdyby mi ktoś powiedział kiedyś, że zostanę kochanką... ciężarną kochanką żonatego faceta to bym chyba zabiła śmiechem. Powiedzcie, co ja mam teraz robić? Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:37 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
|
|
#2 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Cytat:
Jeżeli będziesz w ciąży - to normalnie, umów się z nim i powiedz w oczy że jesteś z nim w ciąży. Konsekwencją współżycia bez zabezpieczenia może być ciąża. Chyba się z tym liczył. Ciekawe czy żona wiedziała że są w separacji. |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 916
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Poinformować go, że być może wystąpisz o alimenty?
No co możesz zrobić? Myśleć o sobie i o dziecku jeśli okaże się, że jesteś w ciąży.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894 |
|
|
|
|
#4 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Jakie 99%? Chyba 29%. Facet se kochankę znalazł i zapłodnił. Cóż, nastawić się na bycie samotną matką / zastanowić nad tym, czy na pewno chce się dziecka, wywalczyć alimenty i na przyszłość nie kupować ściem o ukrywaniu związku "dobra dzieci".
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Ta możecie się spotykać hahaah... na seksik...
jak to co masz robić, zadbaj o siebie, porób te wszystkie testy, wyciągnij od dziada ile się da i nara. |
|
|
|
|
#6 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 759
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Tutaj w sumie jest jedno wyjście, spotkaj się z nim po uprzednim upewnieniu się na 100%, że jesteś w ciąży i ustalcie co dalej. To już jego sprawa co powie dzieciom i byłej nie byłej żonie. Przygotuj wcześniej to, czego od niego wymagasz, jakiej pomocy oczekujesz, bo to bardzo ważne. Nie będę Ci prawić kazań o antykoncepcji, ale skoro świadomie z niej zrezygnowałaś, to chyba jednak chciałaś mieć dziecko...
|
|
|
|
|
#7 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Ja całe życie należałam do tych antydzieciatych, instynkt macierzyński dopiero przy nim poczułam. Może nie to, że chciałam mieć dziecko ale czułam, że jeżeli by ono się pojawiło to na pewno nie byłoby to dla mnie tragedią bo sądziłam przecież, że będziemy razem... Ale wtedy nie wiedziałam tego co wiem teraz. Gdybym wiedziała, że jest jakaś żona nigdy ale to nigdy bym się w coś takiego nie wpakowała...
Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:38 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
|
|
#8 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 265
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Cytat:
Dla autorki mam jeszcze jedną radę: nie wchodź już więcej w związki, które mają być trzymane w tajemnicy. Gdyby nie ta tajemnica, to od razu wiedziałabyś na czym stoisz, na pewno dowiedziałabyś się o braku rozwodu i wszystko potoczyłoby się inaczej. Edytowane przez Fleur_D Czas edycji: 2014-07-17 o 19:59 |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Jak długo go znałaś, zanim uwierzyłaś w te ściemy? Mam koleżankę, która wpakowała się w identyczną historię. Różnica polega na tym, że pan ma tylko córkę. Nawet wiek BOHATERÓW się zgadza. Cała reszta, łącznie z jej podejściem, jest taka sama.
Judyta? |
|
|
|
|
#10 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Ale jak to "co masz mu powiedzieć"? Nie wiesz jeszcze czy jesteś w ciąży, więc co mu chcesz mówić? Potwierdź najpierw lub wyklucz ciążę.
Niezależnie od wyniku testu trzeba wstać, otrzepać się, iść dalej i wyciągnąć z tego porządną naukę. Jeśli jednak wynik będzie pozytywny, musisz jedynie przebyć z nim stanowczą rozmowę i zrobić rzeczowe ustalenia dotyczące przyszłości. Bo chyba nie masz ochoty "łapać go na dziecko"? |
|
|
|
|
#11 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 516
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Cytat:
. Chyba Sądu raczej. I sąsiedzi akurat prawdę powiedzieli (nie chodzi mi o użyte słowa, tylko fakt, że żonaty facet sprowadza inną kobietę).Nie zdziwiło cię, że wywiadów środowiskowych nie przeprowadza się ot tak, tylko zazwyczaj przy sprawach sądowych (o separację, rozwód)? Ew. jak ma się ograniczone prawa rodzicielskie. Sąsiadom widać trzeba było się przysłuchiwać, bo bardziej zorientowani byli. Zresztą trudno, stało się, nie będę ględzić, że nie wiem jak mogłaś nie zorientować się wcześniej w jego "statusie". A teraz... Rób test i się zobaczy co robić. Albo zostaniesz matką, albo nie. Facet się ewidentnie wymiksował, wróci do żony, ale z kochanki też niełatwo mu zrezygnować.
__________________
Dbam o siebie
![]() Edytowane przez --Olka-- Czas edycji: 2014-07-17 o 22:54 |
|
|
|
|
|
#12 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 6
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
zrób jak najszybciej test BETA hcg. Wynik dostaniesz na drugi dzień. A okres...może Ci się spóźniać z powodu stresu, objawy ciążowe tez mogą się zgadzać, psychika ludzka jest naprawdę w tym względzie niesamowita, a niekoniecznie w ciąży będziesz... No i ja poinformowałabym go, żeby powiedział o wszystkim żonie, w innym wypadku Ty ją uświadomisz. Niech wie z kim ma do czynienia. Dupek...
|
|
|
|
|
#13 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
i coś wiadomo?
|
|
|
|
|
#14 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 1 801
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Pierwsze co bym zrobiła na Twoim miejscu to upewniła się czy jestem w ciąży. Test z krwi, albo wizyta u lekarza, jeśli już minął odpowiedni czas.
Potem powinnaś mu o tym powiedzieć, mimo wszystko - ma prawo wiedzieć. Porozmawiajcie o tym co dalej, jeśli nie jesteś w stanie sama sobie poradzić - określ w czym mógłby Ci pomóc. Skoro wybrał żonę i dzieci - nie pakowałabym się w ten związek na nowo. Jeśli będzie chciał wrócić do Ciebie - nie mięknij. Sama sobie poradzisz z wychowaniem, ten facet Cię oszukał, a potem porzucił. To nie jest dobry materiał na ojca Twojego dziecka, ale skoro już nim jest... Jeśli będzie chciał utrzymywać kontakty z dzieckiem - pozwól mu, a jeśli nie (brutalnie to zabrzmi) to może to i lepiej.
__________________
You can't change what's already happened. I wish you could. But... You just can't. ♥ 09.11.2012 ♥ Edytowane przez weak Czas edycji: 2014-07-18 o 18:27 |
|
|
|
|
#15 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
U niego to było tak, że kilka lat pracował za granicą. I to podobno było tak, że oprócz żony i dzieci do siebie zapraszał także swoich rodziców czy rodzeństwo co podobno bardzo się nie podobało jego żonie bo to on sponsorował bilety lotnicze i pobyt. Kiedyś do niego zadzwoniła i powiedziała, że złożyła papiery do sądu o rozwód a gdy wrócił do Polski, ona wyprowadziła się z jednym dniem, zostawiając mu dzieci, powiedziała, że nie chce się nimi zajmować. Gdy doszło do sprawy rozwodowej, jej się odmieniło, powiedziała, że jednak rozwodu nie chce. Skończyło się więc na separacji. Zanim się my poznaliśmy już od pół roku byli w separacji. Ona z dziećmi też nie chciała utrzymywać kontaktu. Córka jeszcze jako tako to znosiła ale syn nie radził sobie i to szkoła zgłosiła sprawę do różnych instytucji i to stąd psycholog, kurator.
Ja z kolei od kilku lat cierpiałam na depresję, miałam za sobą próby samobójcze. Dopiero jak go poznałam wróciła mi chęć do życia. Z jednej strony jestem tak wściekła i załamana tym jak to wszystko wyszło, że znów tracę chęć do życia. Z drugiej wiem, że chyba żadne z nas nie chciało aby tak wyszło. Byłam dziś u lekarza moje domysły się niestety potwierdziły. Nie wiem co robić, jak to się rozniesie, rozpadnie się jego małżeństwo, ucierpią dzieci, ale z drugiej strony ja nie chce też być samotną matką... Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:39 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
|
|
#16 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Chcesz to dziecko urodzić? Zacznij od tego pytania. Jak odpowiesz że tak to trzeba będzie pomyśleć dalej.
|
|
|
|
|
#17 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
jego malzenstwo moze i sie rozpadnie ale watpie aby twoje dziecko mialo normalna rodzine po tym wszystkim.
nie liczylabym na twoim miejscu na wielki powrot z jego strony. nie chce byc nie mila ale to byla skrajna nieodpowiedzialnosc w twoim wieku uprawiac sex bez zabezpieczenia z kims kogo nawet dobrze nie poznalas ps.ile czasu to wszystko trwalo? nie zaswiecila ci sie lampka?poznalas jego jakis znajomych?rodzine? |
|
|
|
|
#18 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Cytat:
Edytowane przez 201607040940 Czas edycji: 2014-07-18 o 21:21 Powód: , |
|
|
|
|
|
#19 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
nie wiem już co dalej robić... jestem bezrobotną osobą, na utrzymaniu wyłącznie rodziców, bez perspektyw, bez niczego swojego...
Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:43 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
|
|
#20 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
|
|
|
|
|
#21 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Bo byłam pewna że będziemy razem? Źle wyszło, nic ttylko iść i się powiesić...
Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:43 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
|
|
#22 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
- a od kiedy początek związku ( i to z nierozwiedzionym jeszcze i dzieciatym facetem!!!!) ma polegać na szybkim zapłodnieniu? I przestań histeryzować, powiadom pana, że dziecię nr 3 mu się szykuje i płacenie alimentów. A jego kłamstwa pokazują tylko, że fatalnie wybrałaś faceta.
|
|
|
|
|
#23 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
|
|
|
|
|
#24 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Czemu to wszystko jest takie strasznie trudne??
Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:50 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
|
|
#25 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
bylas pewna ze bedziecie razem i ze on bedzie cie utrzymywal?
moze bys zaczela liczyc najpierw na siebie to ci zycie oszczedzi rozczarowan |
|
|
|
|
#26 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
A ile to związków jest na tej zasadzie, że ona zajmuje się domem a on pracuje? Zresztą nie o to chodzi,..
Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:49 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
|
|
#27 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
Cytat:
Obyś wyciągnęła na przyszłość wnioski, dla dobra tego dziecka. Bo inaczej zawsze będziesz w życiu miała pod górkę i beznadziejne relacje z beznadziejnymi facetami. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2014-08-09 o 15:37 |
|
|
|
|
|
#28 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
ale o czym ty w ogóle piszesz? Myślisz że to jakiś bogacz czy jak? Zmartwię cię - nie poleciałam na kasę bo on w nadmiarze jej nie ma.
Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:47 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
|
|
#29 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
- Twoja odpowiedź pokazuje jedno: NIC nie zrozumiałaś z tego, co napisała Ci Doris. Pokazała Ci, na czym polegał Twój błąd i dlaczego wyszło tak, jak wyszło. Może przeczytaj jeszcze raz , na spokojnie.
|
|
|
|
|
#30 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 16
|
Dot.: Ja kontra on i jego rodzina
nie będę jujż nic czyhtać bo macie chyba satysfakcje z pastwienia się nad ludźmi z problemami.
Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2014-08-09 o 18:42 Powód: Przywrócenie usuniętego posta. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:47.











. Chyba Sądu raczej. I sąsiedzi akurat prawdę powiedzieli (nie chodzi mi o użyte słowa, tylko fakt, że żonaty facet sprowadza inną kobietę).



