|
|
#1 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Hej,
w najbliższym czasie staniemy przed wyborem oddania 1,5 rocznego dziecka pod opiekę. I teraz odwieczne pytanie - teściowa czy żłobek? Jestem bardzo ciekawa zarówno Waszych opinii, jak i w szczególności doświadczeń w tym zakresie. To coś na zasadzie - wspólnego mieszkania z teściami, wiadomo że się w to nie wchodzi. I tutaj powstaje pytanie, czy są jakieś oczywistości nt opieki teściów lub żłobka, o których ja nie wiem, a Wy może wiecie. ![]() Głównie chodzi mi o sprecyzowanie przeszkód i problemów, jakie mogą powstać po drodze. Sytuacja przedstawia się następująco: mieszkamy pod miastem, 300 m od nas jest żłobek i przedszkole /prywatne, nowe, ledwo wybudowane, z placem zabaw/. kosztuje 900 zł z wyżywieniem. w Warszawie 1700 zł /to tak dla porównania/. żłobek mi się podoba, sama tam chodziłam i mam się dobrze. dzieci znajomych też w większości chodzą do żłobków, różnie wiekowo od 9 mca, albo od 1,5 roku. rozwijają się wspaniale, dużo mówią, te nieśmiałe zrobiły się bardziej śmiałe i otwarte na ludzi. ogólnie dzieci bardzo dobrze rozwijają się w żłobku. i ja też jestem za tym, żeby moje dziecko miało jak najlepszy kontakt z równieśnikami. Druga opcja babcia vel teściowa. Mieszka 30 km dalej, w centrum. Babcia zajęłaby się dzieckiem baardzo chętnie, wielokrotnie oferowała swoją pomoc, właściwie aż naciskała, żeby jak najczęściej zająć się wnuczką. Wspaniale. Niewiele osób może pochwalić się dobrą i oddaną babcią, chętną do opieki nad wnuczką. Wiele osób jednak nadal pracuje w tym wieku, a babcia na wcześniejszej emeryturze. ma dużego psa. to ważne tak btw, bo pies warczy na dziecko. jak jesteśmy u niej, to cały czas trzeba pilnować, bo jak to dziecko, lubi wsadzić palec do oka, albo pociągnąć za ogon, a pies wiekowy i nie lubi dokuczania. Co do babci charakteru, to jest ewidentnie nadopiekuńczy, gdy dziecko zaczynało chodzić, martwiła się że wykrzywi sobie nogi, albo żeby nie chodziło - nosiła na rękach. do tej pory nie pozwala dziecku samodzielnie przejść po mieszkaniu, a mieszkanie malutkie. i to mnie martwi szczerze mówiąc. już abstrahując od faktu, że dziecko zamiast wozić 300 m, wozilibyśmy 30 km, co wiadomo czasem wiąże się z płaczem, to na dodatek kwestia nadopiekuńczości. Obawiam się po prostu, żebyśmy tej bezpłatnej babcinej opieki nie przypłacili rozwodem i niesnaskami związanymi z wychowaniem dziecka. czytałam gdzieś, że musi być bardzo dobry układ na linii synowa-teściowa, żeby zdecydować się na opiekę babci. musi być otwarty dialog, żeby swobodnie wypowiedzieć się, co nam się nie podoba w babci metodach wychowawczych. a ja obawiam się, że mi nie będzie podobało się nic i babcia się obrazi. żeby była jasność, ja chciałabym oddać dziecko do żłobka, bo bliżej domu i mąż nie będzie musiał jeździć po małą do babci, a potem do domu. podejrzewam, że babcia będzie chciała robić obiadki i mąż będzie wracał o 20 do domu. a wtedy życie rodzinne padnie trupem. a tak.. po drodze do domu zgarnia małą i już są w domu. o 15. jednak mój mąż upiera się nad opieką swojej mamy. bo.. za darmo. jakie są Wasze opinie na ten temat
|
|
|
|
|
#2 | |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Ponieważ mam 2 dzieci to, co ty masz teraz- przerobiłam.
U mnie w grę wchodził tylko żłobek lub niania; bo teściowie już nie żyli, a matka była zbyt chora- przy młodszym pomagała na początku męża ciocia (płaciliśmy, to JEST praca i nieważne matka czy nie, nie mogłabym oczekiwać, że ktoś zajmie się dzieckiem za free)- cioci jednak podziękowaliśmy (był foch), bo robiła zbyt dużo " po swojemu" , a nie tak, jak my chcieliśmy. Potem był żłobek(starszy)i niania (młodszy) i przedszkole. Osobiście chyba jednak wolałabym żłobek + opieka babci, gdy dziecko będzie chore, aby nie brać zwolnień. |
|
|
|
|
#4 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
---------- Dopisano o 12:31 ---------- Poprzedni post napisano o 12:25 ---------- Cytat:
co do pracy - masz rację, nasi znajomi też płacili ciotce. poza tym, jest złote powiedzenie - taniej wychodzi zapłacić pieniędzmi, niż oddać wzamian przysługę. potem okazuję się, że kosztuje to znacznie więcej niżby za to zapłacić. boję się, że miałabym dług wdzięczności wobec teściowej. |
||
|
|
|
|
#5 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 933
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
nie rozumiem po co ten temat, skoro ty kategorycznie nie chcesz oddać dziecka pod opiekę teściowej?
![]() meżowi przedstawiasz argumenty, moim zdaniem to jasne jaka powinna być decyzja. Czy Twój mąż chce oszczedzać na dobru rodziny, rozwoju dziecka?
__________________
Jeśli nie wiesz, co myśli sobie facet, to znaczy, że on nie chce z tobą być. On może co najwyżej chcieć z tobą bywać. |
|
|
|
|
#6 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
Na dodatek po twoich postach na temat teściowej powierzenie jej dziecka na tyle godzin, to byłaby dla mnie opcja "po moim trupie"- co innego gdyby była w rezerwie, gdy dziecko w żłobku czy przedszkolu choruje.= ale nie na stałe. Edytowane przez madana Czas edycji: 2012-01-25 o 12:34 |
|
|
|
|
|
#7 | |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
bo może mnie przekonacie, że za bardzo się spinam i babcia może być świetną opiekunką dla dziecka.
|
|
|
|
|
#9 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 660
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Z Twojego postu jasno wynika,że już wybrałaś
,wiesz nam trudno Ci będzie doradzić, to mama wie co jest najlepsze dla dziecka,a apropo niebezpieczeństwa wszędzie czyha, nie tylko u babci.Powinnaś usiąść napisać listę za i przeciw.Jednak pamiętaj babcia ma pod opieką tylko Twoją pociechę,a pani w przedszkolu czy żłobku więcej dzieci.Nie wiem nie znam Twojej mamy czy teściowej,jakie mają podejście do dzieci itd. ja bym wolała, żeby dzieckiem opiekowała się moja mama,która opiekowała się mną, znam ją,kocham i wiem ,że mojemu dziecku by było z nią dobrze i nie brakowało by niczego.A to,że trochę 'rozpuści' w końcu od tego są babcie.Ja jak bym miała wybór chciałabym,żeby to moja mama opiekowała się moim dzieckiem.
|
|
|
|
|
#10 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
No to jak niby wyobrażasz sobie, żeby teściowa wychowywała (bo nie oszukujmy się - te 8h dziennie to też wychowywanie) Twoje dziecko? nie czaję... to powinien być pierwszy, najważniejszy i decydujący argument "przeciw".... Uważam, ze zdecydowanie żłobek, a babcia w sytuacjach podbramkowych.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
|
|
#11 |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
ja bym brala zlobek. w zasadzie to, co napisalas o tesciowej, dyskwalifikuje ja w moich oczach jako stala opieke. rozumiem, nagly wypadek, choroba dziecka - super, ze mozecie wtedy skrzystac.
dlaczego zlobek: - dziecko bedzie sie swietnie rozwijac, bedzie miec kontakt z rowiesnikami => uspoleczni sie - macie blisko - dobra opieka, bo zakladam, ze jest tam wykwalifikowana kadra pedagogiczna - nie bedzie narzucania swoich racji, jesli chodzi o wychowanie dlaczego nie babcia: -nadopiekunczosc - moze to przyhamowac rozwoj dziecka, skoro z takim chodzeniem byl problem -musicie nadkladac drogi - pies. kocham zwierzeta, ale jezeli przy sporadycznych wizytach byl problem to ja bym nie ryzykowala.
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
#12 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
no właśnie, gdyby chciała na równi z nami decydować, to już się boję. widzisz, ona chciała z nami od urodzenia małej zamieszkać. były płacze, lamenty, że odrzucamy jej pomoc. był foch. potem uspokoiła się, zaczęła normalnie małą odwiedzać, wszystko fajnie. przestała się wtrącać. ideał. ale boję się, że ta jej potrzeba wtrącania się siedzi teraz ukryta, a potem jak jej oddamy dziecko, to wyjdzie znowu i będzie problem. jakiś czas temu zaczęła na mnie naciskać, żebym wróciła do pracy, bo wszystko drożeje, kredyty drożeją, straszyła kryzysem. oczywiście kryzys jest. co tydzień pytała, czy nie wracam do pracy. bo ona chciała zająć się dzieckiem. i tak myślę, że ona cały czas liczy na to, że się nim zajmie. starała się też mnie przekonać, że przedszkole jest złe dla dzieci i mój mąż wcale nie chciał tam chodzić. skrycie myślę, że ona chciałaby się zająć dzieckiem do 5 roku życia, aż pójdzie do szkoły. i mogłaby nie odpuścić, gdybyśmy chcieli oddać dziecko w wieku 2,5 roku do przedszkola. znowu byłyby lamenty i foch. wolałabym jeden lament, że idzie do żłobka i potem spokój. |
|
|
|
|
|
#13 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 411
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Jeśli chcesz mieć rozpuszczone dziecko, oddaj teściowej. Jeśli chcesz mieć rozwijające się i kontaktowe dziecko, oddaj do żłobka.
ZA NIC nie powierzyłabym dziecka w opiece teściowej, babci czy komukolwiek z rodziny. Każdy chce zabiegać o uwagę i ,,miłość" dziecka i być ,,tą kochaną babcią/dziadkiem/ciocią" etc., dzieciak dostaje mnóstwo zabawek i - co najgorsze - słodyczy, niczego mu się nie zabrania i w efekcie rośnie mały, rozwydrzony potwór. Wiem to z autopsji - moja siostra cioteczna od poniedziałku do piątku przez prawie dwa lata zostawiała swoją córkę (zaczęła w wieku około 1.5 roku) u mojej babci, która mieszka ze mną i z moją rodziną. Oczywiście babcia również naciskała, by to robić, a rodzice dziewczynki uznali, że spoko - za darmo, więc czemu nie? I wyszło szydło z worka: dziecko stało się okropne, tłukło swoją matkę, a gdy czegoś mu się zabraniało - przecież babcia nigdy tego nie robiła! - kładło się nieważne, gdzie: na podłodze, schodach, ulicy i pół biedy, żeby płakało: ono się darło, aż nie postawiło na swoim. I zamiast takie dziecko olać i poczekać, aż przestanie - bo tak należy przecież robić, tak robiła super niania - to babcia, próbując wnuczkę podnosić: ,,chodź, nie płacz, dam ci cukierki i nową lalkę Barbie, ciii, nie płacz, chodź!", a dziecko kopało i machało nogami, aż nie dostało tego, co chce.Wniosek jest taki: dziecko do żłobka wysłać i tyle. Są tam inne dzieci, będzie się fajnie bawić, rozwijać, będzie starało się w jakiś sposób komunikować i naśladować inne dzieci, np. te starsze, które więcej potrafią, poza tym będzie pod profesjonalną opieką, będzie miało swoje ,,obowiązki" - o ile takowe mogą mieć tak małe dzieci, ale nadal. Nie oddawaj dziecka pod opiekę teściowej!
Edytowane przez Rose Madder Czas edycji: 2012-01-25 o 12:44 |
|
|
|
|
#14 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 184
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
W Twojej sytuacji tylko i wyłącznie żłobek, a Teściowa okazyjnie czyt. wyjście do kina, choroba..
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia... Edytowane przez wika82 Czas edycji: 2012-01-25 o 12:46 Powód: dopisek |
|
|
|
|
#15 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
innymi słowy my mamy podobne, a ona totalnie inne. Cytat:
Cytat:
ja tego w sumie nie wiem. to moje podejrzenia, jak może być. |
|||
|
|
|
|
#16 | |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#17 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
![]() nigdy nie chciałabym żeby moje dziecko wrzeszczało w niebogłosy, że chce lalkę i ze sklepu nie wyjdzie. a są takie dzieci, to prawda. teściowa już teraz kupuje ogromną ilość zabawek i ubranek, bo ma wysoką emeryturę i zasypuje nas prezentami. oczywiście fajnie, ale do czasu. nie można nagradzać, gdy dziecko trzeba ukarać. masz rację, to podstawowy błąd, a tak w sumie tutaj mogłoby być. Wika, powiedz konkretnie czemu teściowa - nie. bo moja intuicja mówi nie, ale w praktyce, przecież wiele osób korzysta z pomocy babci. ja znam tylko jedną - układa się dobrze. |
|
|
|
|
|
#18 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 660
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Nie róbmy potworów z naszych rodziców,nas też wychowywali,wiadomo babcia nie jest równa babci,więc to Ty musisz wiedzieć,babcia też człowiek,ja wiem czego mogę spodziewać się po mojej mamie dlatego na 100% nie bałabym się,że dziecko nie wyrośnie na człowieka,ja jednak wolałabym,żeby maja mama przyjeżdżała do mnie,dziecko wtedy nie odczułoby tak rozłąki ze mną,byłoby u siebie w domu,miałoby swoje zabawki,łóżeczko itp.Wolałabym jeździć po mamę i ją odwozić,a wtedy uniknęła bym przesiadywania męża u niej(zresztą wątpię czy mąż by u niej chciał przesiadywać) nie wiem jak by było z teściową,ale pewnie wolałabym oddać do żłobka czy przedszkola.
|
|
|
|
|
#19 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
boję się, żeby dziecko nie miało roszczeniowej postawy. nie chciałabym żeby taka była. |
|
|
|
|
|
#20 |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Ja nie sądzę, że opieka babci zawsze jest zła, tak samo jak nie uważam, że dziecko "zapomni" mamę i tatę, czego niektórzy się obawiają. Ale w przypadku, kiedy autorka nie dogaduje się z teściową, nie zgadza z nią, a teściowa jest osobą nadopiekuńczą, jest to bardzo zły pomysł.
---------- Dopisano o 12:59 ---------- Poprzedni post napisano o 12:58 ---------- Nie postawić ponad rodziców, ale ile dzieci w pewnym wieku mówi: "mama jesteś głupia", "nienawidzę Cię", "wolę tatę" i tak dalej. |
|
|
|
|
#21 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
więc wiem, że czasem na tym obiedzie zostanie. |
|
|
|
|
|
#22 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Jeśli na koszt żłobka możecie sobie pozwolić bez większych przeszkód, to nawet bym się nie zastanawiała.
Babcia, babcią... ale niestety babcie rozpieszczają. Robią wszystko "po swojemu" i raczej ciężko się dogadać. Moja mama miała taki problem z teściową - jak próbowała jej wytłumaczyć swoje zasady na temat opieki nad dzieckiem, to słyszała tylko, że jak będzie w jej wieku, to się będzie wymądrzać. No i 30km to jednak kawałek jest. Dodatkowo, w żłobku dziecko ma kontakt z innymi ludźmi, dziećmi. Według mnie to jest absolutnie fenomenalna możliwość rozwoju malucha. Ja i moje siostry od 3 roku życia chodziłyśmy do przedszkola, a dla porównania moi kuzyni siedzieli w domu z opiekunką, dopóki nie poszli do szkoły. Efekt jest taki, że ja nigdy nie miałam problemów (a mam 24 lata) z kontaktem z ludźmi, a dzieciństwo było pełne zabaw z dziećmi (nawet obcymi, bo akurat przyszli na plac zabaw). Moi kuzyni natomiast chowali się pod kloszem i kiedy do nas przyjeżdżali na wakacje, to bali się wyjść na plac zabaw... nie mówiąc już o zabawie - po prostu NIE UMIELI się bawić. Ja mojej mamie bardzo dziękuję do tej pory za to, że wysłała mnie do przedszkola. Chociaż nie musiała, bo nie pracowała. Ale dzięki temu doświadczeniu czuję, że miałam naprawdę udane dzieciństwo. Rozwój wyobraźni, umiejętność zabawy, dzielenia się z innymi, życia w grupie... mnóstwo tego jest ![]() Dlatego bez namysłu oddałabym malucha do żłobka. Babcia tych wszystkich rzeczy nie zapewni, choćby nie wiem jak kochała. |
|
|
|
|
#23 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
![]() ja nie mam żadnej wiedzy nt rozwoju dzieci po 1 roku życia i narazie to dla mnie abstrakcja, więc nie wiem, co może się stać. |
|
|
|
|
|
#24 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 660
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Dlatego napisałam,że jak by to była teściowa to raczej wolałabym oddać do żłobka czy przedszkola,a szczególnie te obiadki,faktycznie u Ciebie to raczej wybór jest prosty-żłobek,przedszkole.
|
|
|
|
|
#25 |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
No może podlatywać do niego i mówić: "to zostaw, tego nie rusz, a najlepiej to siedź w miejscu", dziecko może się przez to gorzej rozwijać, może mieć lęk przed poznawaniem świata, trzymanie pod kloszem ogólnie nic dobrego nie przynosi. Na dodatek jeśli teściowa będzie mówić: "nie wstawaj, bo się połamiesz", a Wy w domu będziecie zachęcać do chodzenia, to dziecko najzwyczajniej w świecie zgłupieje.
|
|
|
|
|
#26 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Żłobek, nigdy w życiu babcia, chyba że nie ma do niej ani jednego zastrzeżenia.
Ale jeśli poglądy twoje i babci się różnią ... bardzo, to dziecko będzie miało wodę z mózgu i zacznie ci się bunt dwulatka szybciej niż się spodziewasz. Poczytaj o tym i sprawdź czy jesteś pewna że twoja teściowa fachowo zajmie się dzieckiem w tym momencie i czy to będzie dobre jeśli ona będzie prowadzić odmienną politykę wychowywania dziecka niż ty ;-p |
|
|
|
|
#27 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
ja też jako dziecko żłobkowe i jedynaczka zawsze musiałam i odnajdywałam się sama w grupie. nigdy nie miałam problemu z tym, żeby wyjechać sama na kolonie czy studencki obóz. także ten aspekt dobrze mi zrobił. chociaż to pewnie też kwestia temperamentu. ale zgodzę się - dla mnie to właściwie najważniejszy argument za wyborem żłobka. |
|
|
|
|
|
#28 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 184
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
![]() Nie pisałam, że teściowa "w ogóle" nie, tylko w Twojej sytuacji - nie. Po pierwsze: przykład z chodzeniem jest dla mnie przykładem wręcz patologicznej nadopiekuńczości, co nigdy nie wychodzi dziecku na dobre. Po drugie: pies. Uwielbiam zwierzaki, sama mam dwa koty, ale jeśli pies teściowej jest już wiekowy i warczy na dziecko, to jednak bym się obawiała, że teściowa kiedyś nie upilnuje dziecka, lub psa i się skończy ugryzieniem. Po trzecie: dojazdy, koszt wyjdzie wam taki sam, jak żłobek. Po czwarte: jeśli masz inne poglądy z teściową na wychowanie dziecka i jednocześnie jako takie relacje, to nie ma co ich zaogniać, bo przy opiece nad Twoją pociechą prędzej czy później dojdzie do konfliktu. (Stawiam, że prędzej ).Powiedz teściowej, że chcesz, żeby była babcią, a nie opiekunką. Dziadkowie są od rozpieszczania wnuków, a nie od wychowania, co samo przez się oznacza dorywczą pomoc będącą przyjemnością i dla dziadków i dla wnuków, a nie sprawowanie codziennej, co najmniej 8 godzinnej opieki..
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia... |
|
|
|
|
|
#29 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
Cytat:
![]() Cytat:
jedne reguły domowe i drugie babcine, a przecież powinny być jedne. i wtedy dziecko mogłoby mieć syndrom dr jekyll i mr hyde ![]() coś chyba mogłoby być nie tak, bo dziecko nie będzie wiedzieć, co jest słuszne. tym bardziej, że babcia chce przecież dobrze. a poza tym, umówmy się, lepsze są cukierki i brak zasad niż brak cukierków, mama i zasady. |
||
|
|
|
|
#30 |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 947
|
Dot.: Opieka nad dzieckiem i jakie mogą wyjść z tego problemy
No z tego co piszesz to całkiem możliwe. I jak potem nakłaniałabyś córkę do chodzenia, skoro babcia tego wręcz zakazuje i straszy, że sobie coś połamie? Naprawdę, uważam, że danie dziecka pod opiekę babci ma sens tylko wtedy, kiedy Wasze metody wychowawcze są takie same i się ze sobą zgadzacie. W przeciwnym razie zrobicie dziecku wodę z mózgu i tyle.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:00.












,wiesz nam trudno Ci będzie doradzić, to mama wie co jest najlepsze dla dziecka,a apropo niebezpieczeństwa wszędzie czyha, nie tylko u babci.Powinnaś usiąść napisać listę za i przeciw.Jednak pamiętaj babcia ma pod opieką tylko Twoją pociechę,a pani w przedszkolu czy żłobku więcej dzieci.Nie wiem nie znam Twojej mamy czy teściowej,jakie mają podejście do dzieci itd. ja bym wolała, żeby dzieckiem opiekowała się moja mama,która opiekowała się mną, znam ją,kocham i wiem ,że mojemu dziecku by było z nią dobrze i nie brakowało by niczego.A to,że trochę 'rozpuści' w końcu od tego są babcie.Ja jak bym miała wybór chciałabym,żeby to moja mama opiekowała się moim dzieckiem.


- to babcia, próbując wnuczkę podnosić: ,,chodź, nie płacz, dam ci cukierki i nową lalkę Barbie, ciii, nie płacz, chodź!", a dziecko kopało i machało nogami, aż nie dostało tego, co chce.


