|
Notka |
|
Ślubny wizerunek Ślubny wizerunek jest dla ciebie ważny? Zadaj pytanie na temat sukni ślubnej, makijażu, fryzury oraz dodatków ślubnych. Czuj się wyjątkowo w tym dniu. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 3
|
![]() Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Witam wszystkich.Jednak mam pytanie skierowane do bialostoczanek.Drogie dziewczyny, czy ktoras z was szyla suknie slubna w salonie AGNES?
Witam.Powtarzam sie ale troche sie ty gubie .Jestem po raz 1 wiec przepraszam ![]() Edytowane przez Taverney Czas edycji: 2007-11-01 o 21:36 Powód: post pod postem |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 55
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 533
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Cytat:
nie polecam salonu Agnes !!!!!!!!!!!!!!!! szyłam u nich bolerko, tragedia ![]()
__________________
![]() ![]() Aniołek [*] 12.10.2011 - 16 tc |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 3
|
![]()
Dziekuje za rade, warto kogos sie spytac o zdanie
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 533
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Nie ma sprawy
![]()
__________________
![]() ![]() Aniołek [*] 12.10.2011 - 16 tc |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Ja kupowałam swoją suknie ślubną w Glorii na św. Rocha. Nie żałuje wręcz przeciwnie. Mogę polecić ten salon wam wszystkim dziewczyny. Tak szeroki wybór i fachowa pomoc że byłam aż w szoku. Kobiety tam pracujące znajdą coś odpowiedniego chyba dla każdej panny młodej.
![]() Musicie jednak sprawdzic same, ja miałam swoje wesele rok temu wiec trochę czasu juz minęło. Warto pochodzić po różnych salonach i wyrobic sobie opinie. Przynajmniej ja tak robiłam. Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych panien młodych. Wiem jak duży to stres nerwy i multum przygotowań. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 479
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
ja wiem ze szyja w domu mody ale nie pamietam nazwy ;/ znajduje sie obok kosciola sw Rocha z tej strony co jest winda, nie wiem jak szyja ale jak rozmawialam z ta pania to mi powiedziala ze sama wybieram material, kolor, fakture, oni oczywiscie podopowiadaja, mozna tez przyjsc ze zdjeciem sukni i oni prawdopodonie uszyja taka sama. najpierw chcialam szyc a pozniej sie okazalo ze moja suknia kosztuje 150 zl drozej niz oni uszyja wiec wolalam zamowic w salonie i miec pewnosc ze to co juz widze to dostane
![]() 1. na lipowej obok mon cheri nowy salon - pani na wejsciu uznala ze nie ma dla mnie odpowiedniej sukni 2 i 3. to chyba ulica krakowska - tam sa obok siebie 2 salony naprzeciw gorki magdalenki, w 1 pani (nie patrzac sie na mnie tylko w laptopa) uznala ze zostalo jej do zamkniecia 40 min wiec nie ma czasu dla mnie ![]() ![]() w 2 akurat byla przymiarka i tez uslyszalam taka odpowiedz ze ona nie zostanie ani chwili dluzej - nawet nie zaproponowala zebym sie umowila na inny termin ale trudno skoro nie chcialy zarobic ich strata ![]()
__________________
solarium tak samo jak palenie papierosów powoduje RAKA ---------------------------------------------- odwyk od kupowania kosmetyków zakończony powodzeniem ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Polecam salon Atelier Ślubne na św Rocha 10/9
![]() sukienki są tanie jak na Białystok, wszystko jest szyte i tworzone na miejscu. Najlepsze jest to, że nawet o najmniejszy szczegół krawcowe pytają. Do głowy by mi nie przyszło że można o tyle rzeczy wypytać przy szyciu sukni. Jak dla mnie super. Obsługa fajna i zawsze można jakiś rabacik wytargować hehe chociaż przy sukience za 1000zł to może i głupio prosić o rabat ![]() Ogólnie Pani z Atelier bardzo szczegółowo pytała o wszystko i zawsze starała się abym była zadowolona. Nawet na ostatniej przymiarce zrobiła poprawki tak jak sobie tego życzyłam. Jeszcze raz polecam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 4
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Moja kochana kuzyneczka kupiła swoją suknię w Białymstoku w salonie: http://suknie-gloria.pl/
Wyglądała na prawdę prześlicznie ^^ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 1
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Ja także polecam Atelier Ślubne na ul.Św.Rocha 10. Pani właścicielka to młoda i kreatywna osoba. Stworzyła suknię moich marzeń
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 12
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Potrzebuję sukni w dużym rozmiarze gdzie w Białymstoku taką znajdę najlepiej do wypożyczenia
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 5
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Ja polecam Pracownię Krawiecką "Anna" na św. Rocha, mieści się w Domu Handlowym "Wenus". Niedaleko Spodków. Pani Ania szyje piękne suknie i w dodatku ma konkurencyjne ceny!! Sam fakt, że kolejki na suknie są u niej zaklepywane już rok wcześniej, o czymś świadczy.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Podlaskie
Wiadomości: 1
|
Dot.: Gdzie kupić/szyć suknię w Białymstoku?
Nigdy się nie wypowiadałam ale zrobię wyjątek bo może to komuś pomoże. Nie polecam salonu Mon Cheri bo albo mają leniwa krawcową, albo nie chce im się dbać o klienta na którym mało zarobią. Kupiłam u nich suknię na wyprzedaży za 1500 zł, podobno wcześniej nie wypożyczana (mały rozmiar i rybka na zamek) niestety prawda wyszła na jaw na 1 – szej przymiarce, przy podpięciu trenu, który wyglądał jak brudna stara firanka - w efekcie trzeba było go ściąć, na szczęście jakoś o nim nie marzyłam.
Na dodatek po odświeżeniu suknia zrobiła się za ciasna a ja przecież schudła od chwili kupna do przymiarek jakieś 2 kilo, żeby po dwóch godzinach wesela elegancko się poluźnić tak, że wiązanie (przerobiono mi z zamka i guziczków) takie do deski niewiele zdziałało, jedynie moja pupa zatrzymała suknie przed efektownym zsunięciem. Na dodatek po ślubie zobaczyłam ślady po zwężaniu sukni, w sztucznym świetle salonu nie były widoczne. Jestem posiadaczką krótkiej, wąskiej talii i bardzo chciałam to pokazać (niektóre sukienki w gorsetach podczas mierzenia dosłownie się wyginały). Dlatego też chciałam mieć suknie z pożądanym gorsetem jaki mają te z wyższej półki, przekonywano mnie że to świetny model super leży (jak mi pani pospinała szpilkami to był dopasowany idealnie niestety pierwszy i ostatni raz) okazało się , że tego się nie da zrobić, bo sukienka straci fason (chodziło o kilka centymetrów dla mojego komfortu o ileś rozmiarów), zamiast tego wstawili mi jakieś dodatkowe fiszbiny wzdłuż szwów bocznych, które w wyniku braku podparcia tez się połamały, ale pod materiałem na szczęście nie było tego widać. Chciałam mieś dekolt w serce a nie prosty, przy kupnie wszystko się dało, przy przeróbkach znowu ta sama śpiewka o psuciu fasonu, dodam że gorset był drapowany a nie milion koralików czy haftów, wystarczyło wyciąć jeden mały trójkącik materiału. W tym salonie nie można było też wypożyczyć żadnego okrycia wierzchniego (myślałam, że to jest oczywistość, że można) a na miesiąc przed ślubem możliwości wypożyczenia w innych salonach są żadne. Bolerko uszyła mi tamtejsza krawcowa, za 120 zł dostałam „farfocel z tafty” bez żadnej ocieplanej podszewki (a miała być) więc gdyby nie prawie 20 stopni w dniu ślubu to chyba bym padła z zimna. Potraktowano mnie jak klienta drugiej kategorii, żałuje wyboru bo za 1500 zł i przy niezbyt wygórowanych wymaganiach (niezbyt obcisła rybka, zdobiona głównie do pasa, bez trenu) mogłam za niewiele więcej uszyć sobie nową albo dać komuś zarobić i odkupić używaną, przynajmniej wiedziałbym, że tylko jeden raz. Dlatego jak kogoś skusi tamtejsza wyprzedaż to najlepiej negocjować cenę i sruu… z tego salonu do jakiejś porządnej krawcowej i oglądać dokładnie czy w bambuko nie robią. Dodam, że dziewczynie która brała ślub godzinę po nas (zrzucaliśmy się razem na dekoracje ) tak zwęzili suknię ( tym razem nową rybkę za 4.000 obcisłą do kolan ), że trzymała w swojej sukni tylko do pierwszego tańca a do ołtarza szła jak gejsza. Miała taką skromna i krótka na zmianę, ale nie planowała tego robić tak szybko. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:14.