2012-03-29, 09:05
|
#1
|
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1
|
Moja miłość czy już uzależnienie?
Kobieta jest jak trzcinka na wietrze, w którą strone zawieje to w tą się obróci. Idąc do jakiejkolwiek drogerii czuje się jak w raju, A także staje przed trudnymi wyborami. Co kupic a co zostawić? Kogo przygarnąć, kogo zostawić dla "kogoś"? Trudne pytanie i trudne odpowiedzi. Wzrokiem jeżdząc po półkach w glowie mi szaleje. Bo ta odżywka jest z jedwabiem, ten balsam jest aksamitny, a ten puder z minerałami. Co tu wybrać? Zawsze się zastanawiam. Zazwyczaj uwielbiam chodzić do drogerii, spędzam mnóstwo czasu na samym umilaniu się w kosmetykach, podziwianiu składu jak i struktury, nie wspomnę już o opakowaniu. Co spojrze to ładniejesze, piękniejsze. Marketing to się zwie. Ale to nie wszystko przecież. Ważniejsza jest skóra. Nasza skóra. Jej wrażniwość, delikatność, otoczenie. Moja kosmetyczka...Hmmm chciałabym by była bez dna. W jednym miejscu wszystko by było. A tak to bałagan szaleje. Kobieta jest jak demon- czasami kocha kosmetyki bardziej chyba niż cokolwiek innego. Ja taka jestem. Czy to jest miłość czy już uzależnienie? Oto jest pytanie. W kosmetyczce muszę mieć kredkę do oczu. Podkreśla ich piękność, głębokość czasami wzruszenie jak i zarazem spełnia inne funkcje. Np. pisząc na chusteczce swój nr telefonu. Zapisać ważną wiadomość jakoś przecież trzeba. Czerwona pomadka jest następna na liście. Chociaż w domu mi mówią, ze źle wyglądam i tak z niej nie zrezygnuję w końcu to mój ulubiony kolor- krwista czerwień. Ponętna a zarazem kusząca i pewna siebie. Krem do rąk...bez niego ani rusz nawet z domu. Ręce są wizytówką każdego człowieka, chociaż muszę przyznać, że z paznokciami to u mnie kiepsko Balsam do ciała- to mój opatrunek do skóry. Mojej skóry. Skóry, która starzeje się z rokiem na rok. Odpowiednie nawilżenie, odpowiednia pielęgnacja trochę ten czas zatrzyma. Dlatego tak ważny jest dla mnie balsam. To wizytówka mojego ciała. Ostatnim myślę najważniejszym pnktem będzie puder mineralny....Kocham je w każdych postaciach, w każdych pudełkach nie patrząc już na markę. Kocham bo wiem, ze cuda robią z moją twarzą. Zmieniają moją twarz na piekniejszą, wyrazistą jak i delikatniejszą. To jest jak maska, maska delikatna, maska która zarazem chroni przed warunkami otaczającami nas wokół. Każda kobieta ma tzw"maskę' którą może kontrolować, jak i może dzięki niej nie wydobywać emocji-trzeba się tylko tego nauczyć. Kocham kosmetyki bardziej czasami niż cokolwiek innego...kocham kredki do oczu, pomadki, róże, pudry, balsamy...kocham ale wybieram te najbardziej odpowiednie, które nie podrażnią mojej skóry, a jej pomagają. Zachowują jej gładkość, delikatność jak i zmysłowość. Kocham i myślę, zę już nigdy nie przestanę.
Edytowane przez aniuska42
Czas edycji: 2012-03-29 o 09:16
|
|
|