Leży mi na sercu jedna sprawa.. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-04-17, 19:07   #1
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426

Leży mi na sercu jedna sprawa..


Hej Dziewczyny,
piszę, bo chcę się poradzić w nurtującej mnie sprawie. A w zasadzie to w kilku
Jestem z moim chłopakiem od 2 lat, ja mam 20 on jest 6 lat straszy. Od zawsze był to związek na odległość, teraz poszłam na studia, mieszkamy jeszcze dalej siebie.
Od kilku jakiś 2óch miesięcy, może 3 tylko ja go odwiedzam. Jeżdzę co tydzień, co dwa. Teraz umówiliśmy się, że on przyjedzie do mnie, ale że okazało się ze moja współlokatorka zostaje na weekend to, tak trochę średnio, bo spędzilibyśmy 2 dni, spał by pewnie u kumpla. Więc zaproponował żebym znów ja przyjechała do niego(byłam w minioną sobotę, jadę znów do domu w nast. piątek bo juz długi weekend się zaczyna ). Powiedziałam, że się zastanowię. Okazało się, że mam trochę spraw do załatwienia, a w zasadzie do nauczenia się na tym weekendzie, więc napisałam mu, że nie wiem co zrobić, bo spędzę długi czas w pociągu (ok 5 h) u niego też nie wiem czy dam radę wszytskiego się nauczyć, no i powiedziałam, że jednak bardzo chce się zobaczyć. Szczerze mówiąc czekałam na jakąś zachętę w stylu "przyjedź, pomogę ci się pouczyć, wykombunujemy czas na twoje sprawy" czy coś w tym stylu. Dostałam odpowiedź "nie mam jak ci pomóc". No i się wkurzyłam. Bo on miał przyjechać, a jednak znów wyszło na to, że ja mam się tłuc pociągiem tak samo jak tydzień wcześniej i za tydzień znów (powrót do domu). Pokłóciliśmy się, rzucił słuchawką w połowie mojego zdania, kiedy powiedziałam "chciałam żebyś pokazał, że jakoś ci zależy na moich sprawach.." no i nie dokończyłam. Usłyszałam "mi nie zależy?!" i sie rozłączył. Wyłączył telefon.
Druga sprawa to taka, że nie ma pracy. Odkąd się poznaliśmy. Mieszka u rodziców, nie przyjeżdża do mnie bo nie ma pieniędzy. Chciałam by odiwedził mnie w mieście rodzinnym, ale był spłukany. Teraz jakieś dostał, stwierdził że zapłaci mi za bilet jakbym przyjechała. Kiedy on jest tutaj to nie chodzimy nigdzie, bo nie ma kasy ani na kino, na piwo, na nic.. Niby szuka pracy, ale nigdy nikt nie oddzwania, a jeśli to i tak po rozmowie nie ma żadnego odezwu.
Nie wiem co mam robić już..
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:12   #2
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Ale nie da się, po prostu nie da się poznać kogoś, będąc od początku tylko w związku na odległość, potem może być zbyt duże rozczarowanie; no i zupełnie nie rozumiem, dlaczego tylko ty masz być stroną, która co tydzień spędza 5 godzin w pociągu, jadąc do niego???
I wiesz, niepoważnie w kontekście poważnych zamiarów brzmi, że 26-latek jest tak zupełnie zależny finansowo od rodziców, , że nawet odwiedzić dziewczyny nie może, nie mówiąc o jakimś wyjściu.
No i JAK wyobrażasz sobie poważne życie z kimś takim? Miłością i kroplami rosy żyć będziecie???
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:16   #3
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

e
Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
Ale nie da się, po prostu nie da się poznać kogoś, będąc od początku tylko w związku na odległość, potem może być zbyt duże rozczarowanie; no i zupełnie nie rozumiem, dlaczego tylko ty masz być stroną, która co tydzień spędza 5 godzin w pociągu, jadąc do niego???
I wiesz, niepoważnie w kontekście poważnych zamiarów brzmi, że 26-latek jest tak zupełnie zależny finansowo od rodziców, , że nawet odwiedzić dziewczyny nie może, nie mówiąc o jakimś wyjściu.
No i JAK wyobrażasz sobie poważne życie z kimś takim? Miłością i kroplami rosy żyć będziecie???
I to jest właśnie to co spędza mi sen z powiek. Twierdzi, że w tym mieście pracę znajdzie.. Bo większe, bo więcej możliwości. Ale sama nie wiem.. Niby miał iść na staż bezpłatny, a zabrakło.. Od września miało być lepiej, jest kwiecień.. Sama nie wiem co o tym myśleć. Jeszcze ta dzisiejsza sytuacja wybiła mnie z rytmu kompletnie..
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:20   #4
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez guska Pokaż wiadomość
e
I to jest właśnie to co spędza mi sen z powiek. Twierdzi, że w tym mieście pracę znajdzie.. Bo większe, bo więcej możliwości. Ale sama nie wiem.. Niby miał iść na staż bezpłatny, a zabrakło.. Od września miało być lepiej, jest kwiecień.. Sama nie wiem co o tym myśleć. Jeszcze ta dzisiejsza sytuacja wybiła mnie z rytmu kompletnie..
- ale to niefajnie o facecie świadczy, o jego braku zaradności; bo skoro nie ma, to bierze się cokolwiek: idzie na budowę, wykłada w nocy towar w markecie, aby tylko dorobić; tu- jakiś taki niezguła wychodzi; ba - ta nieporadność tak przedłużająca się jest niepokojąca; bo z kims takim to romansować można do woli, ale wiązać się na poważnie??? Nie ryzykowałbym.
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:20   #5
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez guska Pokaż wiadomość
Nie wiem co mam robić już..
Nie rozumiem obecnego problemu, po co miał cię zachęcać do przyjazdu bardziej niż powinien? Zupełnie nie rozumiem kobiet, które myślą "tak", mówią "nie" i czekają aż facet zacznie błagać żeby zmieniły zdanie, a gdy facet zrozumie "nie" jako "nie" i uszanuje ich decyzję - strzelają focha.
Zwariować z taką idzie...znaczy z Tobą.

Natomiast jeśli znudziło ci się sponsorowanie i dokładanie do własnego związku - zwyczajnie przestań do niego jeździć jak szalona co weekend, jeśli ty ciągle jesteś, on nie musi kombinować jak pojechać do ciebie...Powiedz, że chcesz wyjść z nim czasem na kolację czy piwo, do kina...ale nie stać cię na płacenie ciągle za dwie osoby. Może zrozumienie aluzję, postara się o jakąkolwiek pracę. Jeśli nie - idź na piwo z koleżanką ( czy pizzę, ciacho) a z nim siedź w domu, oglądaj tv. Poświęcenia, kompromisy w imię miłości, która pewnie i tak się skończy, ale cóż - młodość, młodość i jeszcze raz głupota.
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:23   #6
MargaretThatcher
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 7
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Hej,
Po pierwsze, fajnie, że piszesz tutaj na forum. Sprawa nie należy do najfajniejszych ale na pewno znajdziesz tutaj to, czego potrzebujesz. Taką mam nadzieję
Po drugie, kochana zastanów się nad swoim jeżdżeniem do niego. Sprawa jest jasna, jesteście razem, tęsknicie i tak dalej ale czy to nie on powinien starać się jeździć do Ciebie? Trochę dziwnie to wygląda jak Ty ''biegasz'' za nim. Zastanów się na tym może.
Po trzecie, pieniążki, pieniążki... Piszesz, że ma problemy ze znalezieniem pracy. Coś tu dziwnie wygląda. Mogłabyś dodać jeszcze o tym parę słów?
Pozdrawiam cieplutko
MargaretThatcher jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:26   #7
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
niepoważnie w kontekście poważnych zamiarów brzmi, że 26-latek jest tak zupełnie zależny finansowo od rodziców, , że nawet odwiedzić dziewczyny nie może, nie mówiąc o jakimś wyjściu.
Znam dość dobrze 26-latkę, od zawsze na utrzymaniu rodziców, od zawsze bez grosza przy duszy ( chyba, że dziadkowie i rodzice się zlitują), od 2 lat nie robi zupełnie nic, nie uczy się, nie pracuje, pracy nie szuka. Żyje internetem i chłopakami ( wiecznie nieszczęśliwie zakochana). Kiedyś rzucił ją facet, bo stracił wiarę w to, że dziewczyna pracy w ogóle zechce poszukać a nie stać go było na utrzymanie 2 dorosłych osób i w przyszłości dzieci. Nie nauczyło to ją nic, ponarzekała na niego wyłącznie, teraz kolejnego faceta doi z pieniędzy i planuje jak żyć na jego utrzymaniu w przyszłości. Tacy ludzie istnieją, szkoda tylko, że w nich niektórym uda się zakochać...
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:27   #8
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez new woman in town Pokaż wiadomość
Nie rozumiem obecnego problemu, po co miał cię zachęcać do przyjazdu bardziej niż powinien? Zupełnie nie rozumiem kobiet, które myślą "tak", mówią "nie" i czekają aż facet zacznie błagać żeby zmieniły zdanie, a gdy facet zrozumie "nie" jako "nie" i uszanuje ich decyzję - strzelają focha.
Zwariować z taką idzie...znaczy z Tobą.

Natomiast jeśli znudziło ci się sponsorowanie i dokładanie do własnego związku - zwyczajnie przestań do niego jeździć jak szalona co weekend, jeśli ty ciągle jesteś, on nie musi kombinować jak pojechać do ciebie...Powiedz, że chcesz wyjść z nim czasem na kolację czy piwo, do kina...ale nie stać cię na płacenie ciągle za dwie osoby. Może zrozumienie aluzję, postara się o jakąkolwiek pracę. Jeśli nie - idź na piwo z koleżanką ( czy pizzę, ciacho) a z nim siedź w domu, oglądaj tv. Poświęcenia, kompromisy w imię miłości, która pewnie i tak się skończy, ale cóż - młodość, młodość i jeszcze raz głupota.
Co do pierwszego.. To nie było do końca tak, ze powiedziałam "nie przyjadę" a pomyślałam "no to teraz mnie proś!". Powiedziałam mu, ze mam problem, bo chce przyjechać tylko nie potrafię sobie zaplanować tak by na wszytko starczyło mi czasu i chciałam by mi w tym pomógł, resztę znacie..

Heh, ja mu nie robię aluzji, mówię, wprost, że sytuacja mi nie odpowiada, że jest dorosły, żeby wziął się w końcu za siebie i za swoją przyszłość. Słyszę zawsze - wysyłam CV codziennie, nikt nie oddzwania..
Jestem rozdarta. Chcę z nim być, chcę dać szansę, bo być może (o ja naiwna) znajdzie tutaj tą pracę.. Widzę, że się stara. Próbuje. Jednak nic z tego nie wychodzi - przeraża mnie to. Ale z drugiej strony wkurza mnie to jak wygląda nasz związek.
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:29   #9
MargaretThatcher
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 7
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Jeśli wkurza Cię wasz związek to oboje powinniście nad nim pracować. Chyba, że Twój ukochany i w tej ''dziedzinie'' pracy znaleźć nie może...
Trzymaj się, i bądź twarda!
MargaretThatcher jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:30   #10
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez MargaretThatcher Pokaż wiadomość
Hej,
Po pierwsze, fajnie, że piszesz tutaj na forum. Sprawa nie należy do najfajniejszych ale na pewno znajdziesz tutaj to, czego potrzebujesz. Taką mam nadzieję
Po drugie, kochana zastanów się nad swoim jeżdżeniem do niego. Sprawa jest jasna, jesteście razem, tęsknicie i tak dalej ale czy to nie on powinien starać się jeździć do Ciebie? Trochę dziwnie to wygląda jak Ty ''biegasz'' za nim. Zastanów się na tym może.
Po trzecie, pieniążki, pieniążki... Piszesz, że ma problemy ze znalezieniem pracy. Coś tu dziwnie wygląda. Mogłabyś dodać jeszcze o tym parę słów?
Pozdrawiam cieplutko
Tak ja pisałam.. Rozsyła CV do sklepów, do prac biurowych.. Nic. Cisza. Wiem, że to robi, sama czasami mu coś podsyłam. Dziewczyny, naprawdę jest tak ciężko znaleźć jakąkolwiek pracę? Ma magistra. Jakieś doświadczenie zawodowe też, choć nie w branży, nie w pracy biurowej. Zna języki...
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 19:31   #11
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Ale wiesz, planując z kimś życie na poważnie trzeba także spojrzeć na sprawę rozumowo:czy z tego coś będzie; bo o ile miłość być musi, to sama do dobrego związku nie wystarczy; JAK macie zamiar ułożyć sobie życie i za co? To już 26-lwtni facet? Serio nie ma nawet fizycznej roboty, aby sobie chociaż trochę dorobił?
I wiesz, wyjątkowo nieufnie podchodzę do związków, gdzie ludzie od początku i tylko są na odległość. Moja kuzynka tak miała, no facet cudo miał być; och i ach jak on się starał (tu nawet tego nie ma!), po ślubie okazało się, że wyszła za mąż zupełnie obcego faceta- koszmar.
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-04-17, 19:37   #12
MargaretThatcher
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 7
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Uważam, że nie powinnaś tak do niego jeździć. To on jest facetem w tym związku i powinien być jego głową (to, że Ty powinnaś być szyją, która kręci tą głową - nie musi on tego wiedzieć:P) Poza tym, w związku trzeba być troszeczkę egoistą. Pomyśl o sobie ''w ten'' weekend, zrób coś dla siebie, zajmij się swoimi sprawami - skoro on ''nie ma możliwości'', 26letni facet!
Wiesz, pochodzę z małej miejscowości i rzeczywiście problem z pracą jest. Jednak teraz studiuje w dużym mieście i teraz widzę co to znaczy ''mieć możliwości w dużym mieście''. Koleżanka wyżej pisała - pójść na noc gdzieś wykładać towar, na inwentaryzację - cokolwiek - i można te kilka groszy na bilet i kino uzbierać.
MargaretThatcher jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:02   #13
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

A jeśli chodzi o tą kłótnie - myślicie, że to ja przesadziłam? Później usłyszałam jeszczsze "nie przyjadę, bo nie." Przereagowałam?
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:05   #14
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez guska Pokaż wiadomość
A jeśli chodzi o tą kłótnie - myślicie, że to ja przesadziłam? Później usłyszałam jeszczsze "nie przyjadę, bo nie." Przereagowałam?
- nie , problemem jest to, że masz tak małe oczekiwania, ba- ty uważasz, że wystarczy, jak ty będziesz co tydzień zasuwać 5 godzin w pociągu do faceta, który potem nawet na pizzę cię nie zaprosi, chyba że mu rodzice dadzą na tę pizzę. A mówimy o 26-latku!!! Powiedz mi, w JAKI sposób on pokazuje (nie gadanie, czynem), ze jemu zależy????
I serio, facet rzuca ci "bo nie", a ty zastanawiasz się, czy przereagowałaś??? O, matko i córko!

Edytowane przez madana
Czas edycji: 2012-04-17 o 20:08
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:10   #15
mazix19
Tibby Lockhart
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 106
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

...

Edytowane przez mazix19
Czas edycji: 2016-12-28 o 23:25
mazix19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-04-17, 20:18   #16
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Kwestię braku pracy pominę, bo sama doskonale wiesz, że dopóki nie będzie miał pracy, to materiał na prawdziwego, regularnego towarzysza życia z niego kiepski. No, chyba że świetnie dba o dom, a Ty zarabiasz tyle, że nawet nie zauważysz jak będzie na Twoim utrzymaniu

Problem dzisiejszej awantury:
Cytat:
Napisane przez guska Pokaż wiadomość
Od kilku jakiś 2óch miesięcy, może 3 tylko ja go odwiedzam. Jeżdzę co tydzień, co dwa. Teraz umówiliśmy się, że on przyjedzie do mnie, ale że okazało się ze moja współlokatorka zostaje na weekend to, tak trochę średnio, bo spędzilibyśmy 2 dni, spał by pewnie u kumpla. Więc zaproponował żebym znów ja przyjechała do niego(byłam w minioną sobotę, jadę znów do domu w nast. piątek bo juz długi weekend się zaczyna ). Powiedziałam, że się zastanowię. Okazało się, że mam trochę spraw do załatwienia, a w zasadzie do nauczenia się na tym weekendzie, więc napisałam mu, że nie wiem co zrobić, bo spędzę długi czas w pociągu (ok 5 h) u niego też nie wiem czy dam radę wszytskiego się nauczyć, no i powiedziałam, że jednak bardzo chce się zobaczyć. Szczerze mówiąc czekałam na jakąś zachętę w stylu "przyjedź, pomogę ci się pouczyć, wykombunujemy czas na twoje sprawy" czy coś w tym stylu. Dostałam odpowiedź "nie mam jak ci pomóc". No i się wkurzyłam. Bo on miał przyjechać, a jednak znów wyszło na to, że ja mam się tłuc pociągiem tak samo jak tydzień wcześniej i za tydzień znów (powrót do domu). Pokłóciliśmy się, rzucił słuchawką w połowie mojego zdania, kiedy powiedziałam "chciałam żebyś pokazał, że jakoś ci zależy na moich sprawach.." no i nie dokończyłam. Usłyszałam "mi nie zależy?!" i sie rozłączył. Wyłączył telefon.
1. Dlaczego to Ty go głównie odwiedzasz? Brak jego finansów, czy Twoja współlokatorka?

2. Masz sporo spraw do załatwienia, więc nawet jeśli by przyjechał, to i tak nie mogłabyś poświęcić mu czasu, prawda? Mnie akurat w takim momencie bardziej pasowała opcja pojechania do niego i uczenia się w pociągu i u niego, niż goszczenia go u siebie, ale co kto woli.

3. Wkurzanie się za to, że facet nie czytał Ci w myślach, jest takie sobie.

4. Wkurzanie się na niego za to, że Twoja współlokatorka zostaje na weekend, jest takie sobie.

Moim zdaniem ofkoz.

---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------

Cytat:
Napisane przez mazix19 Pokaż wiadomość
Ja to chyba jestem jakaś dziwna, ale dla mnie związek na odległość to nie związek, koleżeństwo najwyżej (ew. FF) ... lub namiastka związku, jak już ...
No nie da się ukryć, że nie każdy się do takiego związku nadaje.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:24   #17
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
Ale nie da się, po prostu nie da się poznać kogoś, będąc od początku tylko w związku na odległość, potem może być zbyt duże rozczarowanie;
Nie zgodzę się z tym, jakoś ja byłam w związku od początku na odległość, obecnie mieszkam z TŻ-tem i jest nam dobrze. Poznawaliśmy się, nic nas nie zadziwiło nagle, jak zaczeliśmy żyć ze sobą blisko, bo czemu niby tak miało być?
Nie widzę związku między związkiem na odległość a niemożliwością poznania drugiej osoby

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
no i zupełnie nie rozumiem, dlaczego tylko ty masz być stroną, która co tydzień spędza 5 godzin w pociągu, jadąc do niego???
Ale tu masz rację, on też powinien się postarać. Nie mówię, że tylko on ma do Ciebie jeździć, bo to on ma się starać, ale chociaż raz Ty, raz on?
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:27   #18
201604200942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 651
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez mazix19 Pokaż wiadomość
Ja to chyba jestem jakaś dziwna, ale dla mnie związek na odległość to nie związek, koleżeństwo najwyżej (ew. FF) ... lub namiastka związku, jak już ...
Twoim zdaniem, żeby stworzyć związek trzeba mieszkać 50 metrów od siebie i spędzać 24 h/dobę?


Autorko facet ma 26 lat i nie skalał sobie roczek pracą? Nie jest dobrze...
Nie przyjedzie, bo nie ma pieniędzy. Nie ma jak zarobić, więc to Ty musisz przyjeżdżać. Proste ;d
201604200942 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:29   #19
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Nie widzę związku między związkiem na odległość a niemożliwością poznania drugiej osoby
Też nie widzę. Może owo poznanie zająć więcej czasu, niż w "stacjonarnym" związku, ale nie jest to niemożliwe.

---------- Dopisano o 21:29 ---------- Poprzedni post napisano o 21:27 ----------

Cytat:
Napisane przez SamaraMorganx Pokaż wiadomość
Autorko facet ma 26 lat i nie skalał sobie roczek pracą? Nie jest dobrze...
Skalał, autorka napisała, że "jakieś doświadczenie zawodowe" ma.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-04-17, 20:34   #20
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Kwestię braku pracy pominę, bo sama doskonale wiesz, że dopóki nie będzie miał pracy, to materiał na prawdziwego, regularnego towarzysza życia z niego kiepski. No, chyba że świetnie dba o dom, a Ty zarabiasz tyle, że nawet nie zauważysz jak będzie na Twoim utrzymaniu

Problem dzisiejszej awantury:


1. Dlaczego to Ty go głównie odwiedzasz? Brak jego finansów, czy Twoja współlokatorka?

2. Masz sporo spraw do załatwienia, więc nawet jeśli by przyjechał, to i tak nie mogłabyś poświęcić mu czasu, prawda? Mnie akurat w takim momencie bardziej pasowała opcja pojechania do niego i uczenia się w pociągu i u niego, niż goszczenia go u siebie, ale co kto woli.

3. Wkurzanie się za to, że facet nie czytał Ci w myślach, jest takie sobie.

4. Wkurzanie się na niego za to, że Twoja współlokatorka zostaje na weekend, jest takie sobie.

Moim zdaniem ofkoz.

---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------



No nie da się ukryć, że nie każdy się do takiego związku nadaje.
1. Odwiedzam go ja ze względu na te 2 rzeczy jakie wymieniłaś - moja współlokatorka rzadko wyjeżdza, więc wiadomo, ze nocy nie spędzimy razem, a wiadomo żeby posiedzieć w pubie czy wyjść do kina (zeby spedzic jakoś czas) trzeba mieć pieniądze. Po drugie nawet jak jej nie było, lub jak niedwano byłam w mieście rodzinnym to nie przyjechał bo nie miał pieniędzy. Po prostu. Totalnie był spłukany.

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
- nie , problemem jest to, że masz tak małe oczekiwania, ba- ty uważasz, że wystarczy, jak ty będziesz co tydzień zasuwać 5 godzin w pociągu do faceta, który potem nawet na pizzę cię nie zaprosi, chyba że mu rodzice dadzą na tę pizzę. A mówimy o 26-latku!!! Powiedz mi, w JAKI sposób on pokazuje (nie gadanie, czynem), ze jemu zależy????
I serio, facet rzuca ci "bo nie", a ty zastanawiasz się, czy przereagowałaś??? O, matko i córko!
Dostaje pieniądze jeśli coś zrobi w domu - pomaluje, zajmie się ogrodem.. Coś naprawi. Rzadko tak jest, często pożycza.. Co też mnie martwi.
Pokazywać pokazuje, że mu zależy - w każdym jego zachowaniu widzę to, że o mnie myśli jako o osobie już na stałe, chce się przeprowadzić, kurcze, stara się z tą pracą, wiem, że gdyby ją miał było by inaczej. Kiedy ma jakiekolwiek pieniądze wydaje je na "nasze" sprawy - kupi mi coś, zjemy gdzieś, wypijemy to piwo.. Ale takie sytuacje zdarzają się dość rzadko.
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:36   #21
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

W to, że nie może zdobyć pracę w zawodzie, jestem skłonna uwierzyć, ale dlaczego nie szuka w takim razie czegokolwiek...?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:36   #22
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Też nie widzę. Może owo poznanie zająć więcej czasu, niż w "stacjonarnym" związku, ale nie jest to niemożliwe.[COLOR="Silver"]
Mi się nawet wydaje, że lepiej poznałam mojego TŻ-ta w związku na odległość niż w "stacjonarnym", bo jak się spotykaliśmy ten raz w miesiącu na weekend (czy w trakcie wakacji, ferii na dużo dłużej), to on mieszkał u mnie w domu bądź ja u niego i poznaliśmy swoje nawyki. Spaliśmy razem, mogliśmy zobaczyć jak będzie wyglądało wspólne życie. Nie mieliśmy po zamieszkaniu razem na studiach "dopasowywania się" pod względem życia na co dzień, nagle bańka nie prysła.
Do tego dobrze poznaliśmy się z naszymi rodzicami (bo w końcu to w ich domach mieszkaliśmy), mieliśmy to szczeście, że się polubiliśmy wzajemnie i cieszyli się z wizyt, byli za nami, a nie przeciw
__________________
Mydła, oleje, no poo

Edytowane przez Kretka666
Czas edycji: 2012-04-17 o 20:39
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:40   #23
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Też nie widzę. Może owo poznanie zająć więcej czasu, niż w "stacjonarnym" związku, ale nie jest to niemożliwe.

---------- Dopisano o 21:29 ---------- Poprzedni post napisano o 21:27 ----------



Skalał, autorka napisała, że "jakieś doświadczenie zawodowe" ma.
Skalał, skalał.. pracował, wykładał towar, był za granicą - barmanem (zna dobrze języki), pracował w biurze niecałe 3 miesiące (wtedy było tam zapotrzebowanie na dodatkowe ręce do pracy)

---------- Dopisano o 21:40 ---------- Poprzedni post napisano o 21:38 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
W to, że nie może zdobyć pracę w zawodzie, jestem skłonna uwierzyć, ale dlaczego nie szuka w takim razie czegokolwiek...?
No właśnie nie wiem czy mnie okłamuje czy rzeczywiście szuka, ale znaleźć nie może - jako sklepikarz, sprzedawca, cokolwiek.. Mówi, ze wysyła i takie CV.. Ja już załamuję ręce, bo nie wiem czy to z nim jest coś nie tak, jakiś nienadający się do niczego, czy co..
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-04-17, 20:42   #24
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez guska Pokaż wiadomość
Po drugie nawet jak jej nie było, lub jak niedwano byłam w mieście rodzinnym to nie przyjechał bo nie miał pieniędzy. Po prostu. Totalnie był spłukany.
A ciężko jest zaoszczędzić te kilka dyszek, żeby zobaczyć się z ukochaną osobą? Nie warto?
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:44   #25
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Mi się nawet wydaje, że lepiej poznałam mojego TŻ-ta w związku na odległość niż w "stacjonarnym", bo jak się spotykaliśmy ten raz w miesiącu, to on mieszkał u mnie bądź ja u niego (u rodziców, bo jeszcze w liceum byliśmy) i poznaliśmy swoje nawyki. Spaliśmy razem, mogliśmy zobaczyć jak będzie wyglądało wspólne życie. Nie mieliśmy po zamieszkaniu razem na studiach "dopasowywania się" pod względem życia na co dzień, nagle bańka nie prysła.
A bo to zależy jak te spotkania wyglądają. Kiedyś byłam dość długo w związku na odległość gdzie spędzaliśmy ze sobą radosne weekendy (czwartek albo piątek wieczorem - niedziela koło południa) - no rewelacja, ach i och, a potem trafił się wspólny wyjazd tygodniowy i posypało się w trymiga
Od tamtego czasu dbam o to, żeby bez względu na to, czy związek jest na odległość, czy "stacjonarny", poznać swoje zachowania, że tak powiem, pozarandkowe

---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:42 ----------

Cytat:
Napisane przez guska Pokaż wiadomość
No właśnie nie wiem czy mnie okłamuje czy rzeczywiście szuka, ale znaleźć nie może - jako sklepikarz, sprzedawca, cokolwiek.. Mówi, ze wysyła i takie CV.. Ja już załamuję ręce, bo nie wiem czy to z nim jest coś nie tak, jakiś nienadający się do niczego, czy co..
A widziałaś to jego CV? Może jest dupnie ułożone? Wbrew pozorom to dość istotna sprawa...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:49   #26
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
A bo to zależy jak te spotkania wyglądają. Kiedyś byłam dość długo w związku na odległość gdzie spędzaliśmy ze sobą radosne weekendy (czwartek albo piątek wieczorem - niedziela koło południa) - no rewelacja, ach i och, a potem trafił się wspólny wyjazd tygodniowy i posypało się w trymiga
Od tamtego czasu dbam o to, żeby bez względu na to, czy związek jest na odległość, czy "stacjonarny", poznać swoje zachowania, że tak powiem, pozarandkowe

---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:42 ----------



A widziałaś to jego CV? Może jest dupnie ułożone? Wbrew pozorom to dość istotna sprawa...
Widziałam, sprawdzałam.. Znam się trochę na pisaniu, stylistyce, więc stwierdziłam, że mu je naprawię (byłam pewna, że jest do niczego). Okazało się, ku mojemu niedowierzaniu, że CV bardzo dobrze się prezentuje. Jedyne co pousuwałam to zbędne kropki .
Serio, czuję się taka zdezorientowana, że chyba trudno sobie to wyobrazić..
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:53   #27
anuanusia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 077
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez guska Pokaż wiadomość
Tak ja pisałam.. Rozsyła CV do sklepów, do prac biurowych.. Nic. Cisza. Wiem, że to robi, sama czasami mu coś podsyłam. Dziewczyny, naprawdę jest tak ciężko znaleźć jakąkolwiek pracę? Ma magistra. Jakieś doświadczenie zawodowe też, choć nie w branży, nie w pracy biurowej. Zna języki...
Wiesz ja mam licenjata..kilkuletnie doświadczenie w pracy...24 lata i nadal studiuje...obecna prace mam od kwietnia(nie jest to praca marzeń)...znalazlam ja po półtora miesiąca rozsyłania Cv. Byłam na 7 rozmowach...z czego na dwóch mnie przyjeli. Zarobki strasznie male ale zawsze jakis dochód jest .
Podsumowując im ktoś ma większe wymagania tym trudniej mu znaleźć pracę ale gdy ktoś chce pracować to przez te 2 lata spokojnie by coś znalazl. Widziałaś żeby wysyłał te Cv? Bo jak dla mnie on na 100% tego nie robi albo nie chodzi na rozmowy...albo ma wymagania nie współmierne do swojego doświadczenia na obecnym rynku pracy.
Dodam,że nie szukałam pracy gdzie liczą się języki bo ciężko mi idzie ich nauka, więc jeśli zna i ma jakieś doświadczenie to gdzieś go już powinni przyjąć.
anuanusia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 20:57   #28
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 332
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
A bo to zależy jak te spotkania wyglądają. Kiedyś byłam dość długo w związku na odległość gdzie spędzaliśmy ze sobą radosne weekendy (czwartek albo piątek wieczorem - niedziela koło południa) - no rewelacja, ach i och, a potem trafił się wspólny wyjazd tygodniowy i posypało się w trymiga
Od tamtego czasu dbam o to, żeby bez względu na to, czy związek jest na odległość, czy "stacjonarny", poznać swoje zachowania, że tak powiem, pozarandkowe

---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:42 ----------



A widziałaś to jego CV? Może jest dupnie ułożone? Wbrew pozorom to dość istotna sprawa...
Widzisz, my spędzaliśmy też wspólnie wakacje (a ile się najeździliśmy pociągami, żeby u mnie tydzień czy dwa i u niego też, i tak dalej... ) więc to jest więcej niż weekend I nie posypało się, bo spodobało nam się to "drugie" oblicze.
I tak powinno być w każdym związku - i na odległość, i stacjonarnym. Bo mieszkając razem przez jakiś czas lepiej się człowieka poznaje, randkowanie też może zamydlić oczy, nie tylko odległość

Naprawdę w ogóle nie może pracy znaleźć? Nawet fizycznej, coś budowlanego? Mój TŻ bez doświadczenia żadnego, zero dosłownie poszedł w wakacje na miesiąc robić coś budowlano-hydraulicznego, rury w jakiejś wsi wymieniać i dostał od tak. Młody był, 20 lat miał. Ale to może dobrze mu się trafiło.

A może ma za duże wymagania względem pracy?
__________________
Mydła, oleje, no poo

Edytowane przez Kretka666
Czas edycji: 2012-04-17 o 20:59
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 21:00   #29
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Cytat:
Napisane przez anuanusia Pokaż wiadomość
Wiesz ja mam licenjata..kilkuletnie doświadczenie w pracy...24 lata i nadal studiuje...obecna prace mam od kwietnia(nie jest to praca marzeń)...znalazlam ja po półtora miesiąca rozsyłania Cv. Byłam na 7 rozmowach...z czego na dwóch mnie przyjeli. Zarobki strasznie male ale zawsze jakis dochód jest .
Podsumowując im ktoś ma większe wymagania tym trudniej mu znaleźć pracę ale gdy ktoś chce pracować to przez te 2 lata spokojnie by coś znalazl. Widziałaś żeby wysyłał te Cv? Bo jak dla mnie on na 100% tego nie robi albo nie chodzi na rozmowy...albo ma wymagania nie współmierne do swojego doświadczenia na obecnym rynku pracy.
Dodam,że nie szukałam pracy gdzie liczą się języki bo ciężko mi idzie ich nauka, więc jeśli zna i ma jakieś doświadczenie to gdzieś go już powinni przyjąć.
Wiem, że chodzi, nie widziałam jak wysyła, ale rzadko dzwonią. Najczęściej z takich hmm.. niby bankowych spraw, jakieś doradztwo finansowe - co podobno jest ściemą, nie kojarzę zbyt dobrze, ale podobno pracuje się jako osoba nie związana z bankiem, jakiś klientów trzeba mieć na samym początku.. Lub jako telemarketer - był na kilku rozmowach, nie oddzwonili.
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-17, 22:19   #30
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 938
Dot.: Leży mi na sercu jedna sprawa..

Ja nie jestem pewna czy dobrze zrozumialam. Umowiliscie sie ze on ma przyjechac do Ciebie bo wspollokatorka wyjezdza? Ale okazalo sie ze ona jednak zostaje wiec on zaproponowal zebys Ty przyjechala (on mial Ci oplacic przyjazd) A ty zdenerwowalas sie ze znowu musisz spedzac 5 godzin w pociagu??? Czy Ty mieszkasz w jednym pokoju ze wspollokatorka?

Jesli mieszkasz razem z nia no to nieciekawie. Mialas nauke wiec masz prawo zostac i sie uczyc. Jesli on mimo wszystko chcial Cie zobaczyc mogl przyjechac na kilka godzin i spac (No wlasnie gdzie on wtedy by spal?)
No i tez szczerze mowiac nie wiem jak on mialby Ci pomoc sie pouczyc . Zna material? Studiowaliscie to samo? Jasne powinien byl Cie wesprzec i powiedziec zebys zostala i sie uczyla. Ale czy taka odpowiedz by Cie uszczesliwila?
Jesli chodzi o kwestje finansowa to chyba jednak glowny powod sprzeczki
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:46.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.