|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
rozstanie - już nie mogę
Witam. Mam na imię Marysia. Od 7 lat jestem w związku. Kiedy się poznaliśmy nasze uczucie wybuchło niczym pochodnia,niestety po jakimś czasie zaczęło się psuć i to z mojej winy, popełniłam kilka błędów ( dość ostre imprezy, problemy w szkole, niepodejście do matury). Marcin starał się sprowadzić mnie na dobrą drogę ale niestety szłam w zaparte i częste były nasze rozłąki i powroty. W którymś momencie powiedziałam sobie stop, na następny rok podeszłam do matury zdałam ją świetnie i dostałam się na studia oczywiście zaoczne. Znalazłam bardzo dobrą pracę pracę i układało nam się całkiem dobrze. Marcin studiował dziennie kiedy znalazł się na trzecim roku zaczął się zmieniać (najważniejsza stała się dla niego tylko nauka, rzadko w sumie to wcale nie wychodziliśmy, kiedy miałam zjazdy spałam u niego i nasze spotkania ograniczały się do tego że coś zjedliśmy ja spałam a on się uczył, rzadko się kochaliśmy). Nieraz cichutko pod tą ścianą w akademiku płakałam, że tak jest. Marcin skończył studia, znalazł świetną pracę. Niestety między nami lepiej nie jest, chociaż żyłam w przekonaniu że jak skończy ten etap życia to się poprawi. Niestety nasze życie seksualne całkiem upadło, kochamy się raz na miesiąc może rzadziej (oczywiście po naruszeniu tematu, Boże co to jest orgazm), stał się materialistą dla którego najważniejsze w życiu są pieniądze i kariera, jest ciągle zmęczony ( nie wychodzimy praktycznie wcale a jak już gdzieś uda go się namówić to zaraz chce jechać do domu mimo tego że staram się aby zawsze otaczali go jego znajomi bo o moich już nie wspomnę, jest zamknięty w sobie, niczego mi nie mówi, nie mam w nim wsparcia, krytykuje mnie tekstami - masz słabo płatną pracę, szkoda mi pieniędzy na zawiezienie np. na studia itp. Czuję się przez niego niewartościowa, nieładna, jestem zakompleksiona. Nie chce słyszeć o zaręczynach o ślubie, ponieważ uważa że jest za młody (27 lat). Nie mieszkamy razem. W ubiegły weekend znajomi (nasi wspólni) wyprawili mi urodziny, zrobili mi wielką niespodziankę. On pojechał do domu o 23 (prosiłam go aby został) ponieważ był zmęczony a na następny dzień czyli w dzień moich urodzin wogólne nie przyjechał i nie odzywa się do tej pory. To już nie pierwsza taka akcja. Już na początku roku mieliśmy rozłąkę (poszło o sylwestra a dokładnie powrót do domu - po 12 chciał jechać do domu, oczywiście wspólna zabawa wykluczona) przyjechał do mnie po miesiącu tak jakby nic się nie stało ( to były dwa nasze "dłuższe" wyjścia od początku roku). Dziewczyny mam już tego dość, rozważam rozstanie ale boję się, że nie znajdę nikogo kto mógłby mnie pokochać. Boję się, że zostanę sama. W dodatku moja rodzina bardzo nad tym ubolewa, że rozważam taką myśl.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 87
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Kochana zostaw go i to szybko. Facet ewidentnie ma Cię gdzieś.
Piszesz, że źle sie przy nim czujesz, nie daje Ci wsparcia. Myśli tylko o nauce i kasie? a Ty? Jesteście razem 7 lat, zero planów na przyszłość? Wszystko robisz pod niego, a gdzie Ty i Twoje uczucia? Zakończ to. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Tylko widzisz mam taki mur przed sobą, którego nie umiem przebić. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest dobrze, niby wiem czego oczekuje ale boję się;o( Boję się że zostanę sama, całkiem sama. Chciałabym być szczęśliwa, i być w końcu sobą z osobą która będzie mnie kochała taką jaką jestem. Tak nasz staż mówi wiele - 7 lat zero planów, perspektyw na przyszłość - smutne.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Znienacka
Wiadomości: 3 465
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Może nie musicie od razu brać ślubu i mieć dzieci ale jakiś plan na życie by się przydał.. I nie mów,że zostaniesz sama,bo po świecie chodzi miliardy facetów. Ludzie niestety nawet rozstają się po 10 latach i układają sobie szczęśliwie życie..
__________________
Synuś ![]() Gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka, byłoby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niż podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiężycowej - mimo wszystkich słońc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden mały uśmiech rozwidnia życie... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Dokładnie i o taki plan mi chodzi, plan na dalsze życie i też nie koniecznie zależy mi na ślubie ale stabilizacji. Marcin o tym wie, bo z nim rozmawiałam, ale jak to "stwierdził ma czas". Muszę wziąć się w garść i zrobić coś ze swoim życiem, zacząć myśleć o sobie i dążyć do swoich marzeń i przede wszystkim wyjść do ludzi, bo nic samo nie przyjdzie. Nie wiem co jeszcze zrobię ale na obecną chwilę chcę być sama. Dziękuję Wam
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 87
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Nauczona doświadczeniem wiem, że lepiej być samą, niż być z kims tylko dlatego żeby nie być samemu. Tu liczysz się Ty i Twoje życie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
A jeszcze gorzej jest być z kimś i czuć się tak jakby było się samemu. Tak jak piszesz nikt nie przeżyje mojego życia za mnie a to jak ono się ułoży zależy tylko i wyłącznie ode mnie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 87
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Dokładnie tak
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Vancouver
Wiadomości: 385
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Moim skromnym zdaniem po prostu żeście się wypalili i tyle,totalne zmęczenie materiału,monotonia,nuda, brak ożywienia w związku,w życiu. On stał się taki tępy,drewniany,najlepiej żeby siedział w bujanym foteliku,z kapciuchami na nogach i kocem na ramionach 24 h na dobę.
Nie jesteś jedyną osobą, która myśląc o rozstaniu i próbach ułożenia sobie życia męczy głowę tym, że zostanie sama-to jest błąd,bo nigdy nie dasz sobie wolności i wyboru. Ten mur jest tylko w tobie. Pomyśl czy chcesz być z mężczyzną, który cię ignoruje,krytykuję twoją pracę,zarobki. Powinien się cieszyć ześ jest zaradna.
__________________
... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
I bardzo dziękuję za Twoje zdanie. Masz rację to jest totalne zmęczenie materiału. I nie mam zamiaru się męczyć. Może ta rozłąka da mu coś do zrozumienia, może niektóre sprawy przemyśli, chociaż obawiam się że gdyby miało tak być to tylko na chwilę,bo przecież to nie pierwszy raz. Może w tym czasie kogoś spotkam, chociaż nie mam zamiaru szukać na siłę. Jedno mnie nie ominie i tak będę musiała się z nim zobaczyć i porozmawiać, powiedzieć że tak zdecydowałam i tego się boję. Muszę pokazać, że jestem silna i że też mam swoje granice i zdanie.
___________ |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 016
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Po tym co napisałaś to ja mam wrażenie,że on już po prostu stracił zainteresowanie związkiem z Tobą tylko po prostu nie potrafi Ci podpowiedzieć,że to już koniec.
__________________
MOJA WYMIANKA-KOSMETYKI!!! NEW~!!! https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post25471289 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Wydaje mi się że tak nie jest i powiem Ci szczerze że nie brałam nawet tego pod uwagę. On jest raczej konkretną osobą jak coś sobie postanowi to po trupach tak więc gdyby to właśnie on chciał mnie zostawić to już dawno by to zrobił.
---------- Dopisano o 22:20 ---------- Poprzedni post napisano o 22:16 ---------- Ale oczywiście może się mylę. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 016
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
i jeszcze próbujesz go usprawiedliwiać?
to pokazuje tylko toksyczność tej relacji. Przyznaj się sama przed sobą...kiedy ostatni raz się z nim widziałaś, co wtedy powiedział i jak długo od tego czasu się nie odzywał.... pominę już fakt,że nie zjawił się na twoich urodzinach... a facet który kocha swoją dziewczynę powinien być podczas takich okazji.
__________________
MOJA WYMIANKA-KOSMETYKI!!! NEW~!!! https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post25471289 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Absolutnie nie próbuje go usprawiedliwiać. Po prostu znam go tyle czasu i tak myślę. A teraz mnie po prostu olał a do mnie dotarło to że nie mogę tak dłużej.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 016
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Sama piszesz,że podczas swojej znajomości ewoluował.... a jego zachowanie sugeruje,że stracił zainteresowanie związkiem.
__________________
MOJA WYMIANKA-KOSMETYKI!!! NEW~!!! https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post25471289 |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#16 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Może i stracił, ale ja również straciłam i w przeciwieństwie do niego będę potrafiła to powiedzieć.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 825
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Po tym co napisałaś przyszło mi do głowy, że parę przesłanek widziałabym wskazujących na kogoś innego w jego życiu. Choćby znikanie na dłużej, ciągłe zmęczenie i krytykowanie Ciebie. Ktoś mógł go zauroczyć.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Znienacka
Wiadomości: 3 465
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Może jak zarządzisz rozstanie,to pójdzie po rozum do głowy i się zmieni.. A jeśli nie to masz odpowiedź. Może i po prostu wasz czas minął i to co mieliście przeżyć już przeżyliście i teraz nowy rozdział się zaczyna dla każdego z was.
I nie będziesz sama tak bardzo jak teraz,bo najgorzej być samotnym w związku,gdzie powinno się czuć bliskość tej drugiej osoby.
__________________
Synuś ![]() Gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka, byłoby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niż podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiężycowej - mimo wszystkich słońc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden mały uśmiech rozwidnia życie... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Nie wiem co mam już myśleć. Dopóki nie spróbuję to się nie przekonam. Narazie chce być sama i zobaczę jak się to potoczy. Dziękuję za komentarze;o)
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: L.A.
Wiadomości: 1 904
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Szczera rozmowa, może dwie. Jak nie pomoże, rozstań się.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 104
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Bez rozmowy niestety się nie obejdzie. Szczerej rozmowy...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 20 982
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Treść usunięta
Edytowane przez Trzepotka Czas edycji: 2013-05-09 o 16:33 |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#24 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 221
|
Dot.: rozstanie - już nie mogę
Walcz o SIEBIE!
Szanuj swój czas i energię, skoro M. tego nie robi, co przejawia się pojawianiem i znikaniem, robieniem co chce, nie liczeniem się z Twoim zdaniem... Trzymam kciuki! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:08.