Do zakochania jeden krok - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-09-30, 22:42   #1
deszczowypies
Zakorzenienie
 
Avatar deszczowypies
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 7 188

Do zakochania jeden krok


Nie jest to typowy wątek problemowy, raczej zachęta do zwierzeń i dyskusji.

Czy zdarzają Wam się tego typu relacje, gdzie jest przyjaźń, przywiązanie, rozumienie się bez słów, potrzeba przebywania razem, chemia, jakiś tam pociąg fizyczny, a mimo wszystko nie decydujecie się na związek z tą osobą, bo wiecie, że TO BY NIE WYSZŁO? Ile taki stan może trwać? Z czego to się bierze

Ot, taka leniwa refleksja na nocne godziny
__________________

deszczowypies jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-30, 22:48   #2
201803300917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 3 074
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez deszczowypies Pokaż wiadomość
Nie jest to typowy wątek problemowy, raczej zachęta do zwierzeń i dyskusji.

Czy zdarzają Wam się tego typu relacje, gdzie jest przyjaźń, przywiązanie, rozumienie się bez słów, potrzeba przebywania razem, chemia, jakiś tam pociąg fizyczny, a mimo wszystko nie decydujecie się na związek z tą osobą, bo wiecie, że TO BY NIE WYSZŁO? Ile taki stan może trwać? Z czego to się bierze

Ot, taka leniwa refleksja na nocne godziny
mam tak z byłym masakra
póki co trwa 10 miesięcy po rozstaniu. mamy kontakt( choć próbuje go ograniczyć i mam nadzieje, ze mi to w końcu wyjdzie) gadamy sobie, epizody fizyczne też się zdarzały. nie decyduje się na powrót, którego on by chciał bo: wiem, ze jest nieodpowiedzialny, niedojrzały i generalnie nie wiem czy na dłuższa metę potrafiłabym mu zaufać. no i poza tym pomimo tego, że mam do niego sporo ciepłych uczuć to chyba po prostu go nie kocham i czuje, ze to nie jest TO.
ale ogólnie trudna sytuacja. choć jeśli ludzie nie byli wcześniej razem to może to trochę inna sytuacja i warto próbować....

Edytowane przez 201803300917
Czas edycji: 2012-09-30 o 23:08
201803300917 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-30, 23:06   #3
deszczowypies
Zakorzenienie
 
Avatar deszczowypies
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 7 188
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez maconha89 Pokaż wiadomość
mam tak z byłym masakra
póki co trwa 10 miesięcy po rozstaniu. mamy kontakt,?9 choć próbuje go ograniczyć i mam nadzieje, ze mi to w końcu wyjdzie) gadamy sobie, epizody fizyczne też się zdarzały. nie decyduje się na powrót, którego on by chciał bo: wiem, ze jest nieodpowiedzialny, niedojrzały i generalnie nie wiem czy na dłuższa metę potrafiłabym mu zaufać. no i poza tym pomimo tego, że mam do niego sporo ciepłych uczuć to chyba po prostu go nie kocham i czuje, ze to nie jest TO.
ale ogólnie trudna sytuacja. choć jeśli ludzie nie byli wcześniej razem to może to trochę inna sytuacja i warto próbować....
o matko, z byłym to faktycznie jeszcze inna historia...
właśnie u mnie o tyle nie warto - przynajmniej według mnie - bo jesteśmy tak totalnie różni, mamy zupełnie inne towarzystwo, podejście do ludzi, zainteresowania i styl życia, że po prostu NIE. Sami się zresztą śmiejemy, że jesteśmy uosobieniem cech, których w ludziach zazwyczaj nie znosimy i to, że się tak dobrze dogadujemy, to jakiś dobry żart.

tak wpadłam na taki pomysł, że to może być próba zatrzymania takiego fajnego stanu 'zauroczenia'. trochę niepewności, motylki w brzuchu, czekanie 'a co się wydarzy' z gwarancją, że może się to ciągnąć sto lat, bo przecież nigdy nie będziemy razem
__________________

deszczowypies jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-30, 23:46   #4
CremaCatalana
Rozeznanie
 
Avatar CremaCatalana
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 857
Dot.: Do zakochania jeden krok

Miałam tak z chłopakiem, którego poznałam w pracy. Było dosłownie wszystko, co potrzebne do związku, była przyjaźń, zrozumienie, fantastyczne spędzanie czasu razem, facet przystojny, no cud miód, ale nigdy się na to nie zdecydowałam. Po czasie związał się z moją znajomą i traktuje ją fatalnie, delikatnie mówiąc, ma nieciekawe skłonności o które w życiu bym go nie podejrzewała, a kawał czasu z nim spędziłam. Więc może to była jakaś intuicja?
__________________
"Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem
Może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie"
CremaCatalana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-30, 23:53   #5
alegoria22
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3
Dot.: Do zakochania jeden krok

no oczywiście mnie "ciągnie" do takiego chłopaka jakaś niezidentyfikowana siła ale na szczęście rozum blokuje bo kompletnie nie pasujemy do siebie z charakteru, wiec trzeba by cały czas ustępować...
alegoria22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-30, 23:59   #6
794f4f7fd0b0868ccd574eb97c8ebd94d2e43545_60bea4f1edd75
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 628
Dot.: Do zakochania jeden krok

.

Edytowane przez 794f4f7fd0b0868ccd574eb97c8ebd94d2e43545_60bea4f1edd75
Czas edycji: 2012-11-18 o 13:39
794f4f7fd0b0868ccd574eb97c8ebd94d2e43545_60bea4f1edd75 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 00:08   #7
Mick
Rozeznanie
 
Avatar Mick
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 954
Dot.: Do zakochania jeden krok

Miałam taką relację. W końcu zakochałam się i wyznałam uczucia, bo miałam dosyć niedomówień. Założyłam nawet o tym wątek Dość powiedzieć, że historia nie potoczyła się po mojej myśli. Drugi raz nie zaryzykuję.

Edytowane przez Mick
Czas edycji: 2012-10-01 o 01:19 Powód: literówka
Mick jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 00:19   #8
sylwoha
Zakorzenienie
 
Avatar sylwoha
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 6 245
Dot.: Do zakochania jeden krok

mick, a jak sie sprawa zakonczyla?
sylwoha jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 01:19   #9
Mick
Rozeznanie
 
Avatar Mick
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 954
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez sylwoha Pokaż wiadomość
mick, a jak sie sprawa zakonczyla?
Nie odwzajemnił uczucia.
Mick jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 01:48   #10
a298662d510bb0f537bc3b0c2466fe273199e5e8_64a898f2369c4
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 299
Dot.: Do zakochania jeden krok

Miałam tak raz, związek byłby kompletnie bez przyszłości, więc szybko puknęłam się w głowę i ucięłam kontakt. Nigdy nie żałowałam, chociaż czasem miło sobie powspominać
a298662d510bb0f537bc3b0c2466fe273199e5e8_64a898f2369c4 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 02:03   #11
Corvette
Zadomowienie
 
Avatar Corvette
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Tam,Tu i Teraz, Nie Raz
Wiadomości: 1 028
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez deszczowypies Pokaż wiadomość
Nie jest to typowy wątek problemowy, raczej zachęta do zwierzeń i dyskusji.

Czy zdarzają Wam się tego typu relacje, gdzie jest przyjaźń, przywiązanie, rozumienie się bez słów, potrzeba przebywania razem, chemia, jakiś tam pociąg fizyczny, a mimo wszystko nie decydujecie się na związek z tą osobą, bo wiecie, że TO BY NIE WYSZŁO? Ile taki stan może trwać? Z czego to się bierze

Ot, taka leniwa refleksja na nocne godziny
W sumie to "skomplikwana" i paradoksalna sytuacja, która na ogół, nie ma sensu, a paradoksem jest to, że istnieje.
Powiedzmy że jako osoba spełniona w każdej sferze swojego życia, taka sytuacja nie powinna mieć prawa bytu. A jednak!?
Stan trwa ponad 20 lat, za obustronną "zgodą" że tak to nazwę. Dlaczego? Nie wiem. Może to ma coś wspólnego z tym, że każda kobieta/mężczyzna do końca swojego życia chce być w jakiś sposób adorowaną/y i mieć poczucie że pomimo upływu lat, zmieniającej się urody i zmian w życiu, nadal jest nieosiągalnie atrakcyjną/y dla kogoś innego, "obcego"?.
Wiem jedynie że z perspektywy bycia kobietą, taki stan jest bardzo przyjemny. Wiadomo,"zakazany owoc, najbardziej smakuje". Jednak lojalność, miłość i szacunek wobec swojego życiowego partnera (jak i samej siebie) zwycięża, i jest ponad "chwilowymi zachciankami".

Myślę że samo to iż "mogę, ale jestem na tyle silna/y że nie chcę, bo wynikające konsekwencje na dalszą metę nie są tego warte", dodaje pikanterii i dreszczyku całej sytuacji. To jest jak test w którym wynik jest zawsze niewiadomą, ale na swój sposób przewidywalny.
To moja leniwa refleksja

Edytowane przez Corvette
Czas edycji: 2012-10-01 o 02:05
Corvette jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 07:46   #12
sylwiszon757
Zakorzenienie
 
Avatar sylwiszon757
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 494
GG do sylwiszon757
Dot.: Do zakochania jeden krok

Jestem w takiej sytuacji. Od roku kumpluję się z pewnym chłopakiem. Ciągnie nas do siebie niemiłosiernie, spędzamy ze sobą dużo czasu, bo i na studiach, jak i po. Zawsze możemy na siebie liczyć, no po prostu ideał faceta. Przystojny, wysoki, z poczuciem humoru i w ogóle. Ale wiem, że nic z tego nie będzie, chociaż bardzo, ale to bardzo bym chciała. Chociaż wiem, że to nie wyjdzie, ponieważ parę miesięcy temu szczerze porozmawialiśmy, i doszliśmy do wniosku, że nie warto niszczyć tego co jest między nami, że związek zniszczyłby to. I tak sobie trwamy w przyjaźni...
__________________
When so many are lonely as seem to be lonely, it would be inexcusably selfish to be lonely alone
sylwiszon757 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 08:22   #13
deszczowypies
Zakorzenienie
 
Avatar deszczowypies
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 7 188
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez Corvette Pokaż wiadomość
Może to ma coś wspólnego z tym, że każda kobieta/mężczyzna do końca swojego życia chce być w jakiś sposób adorowaną/y i mieć poczucie że pomimo upływu lat, zmieniającej się urody i zmian w życiu, nadal jest nieosiągalnie atrakcyjną/y dla kogoś innego, "obcego"?.
Wiem jedynie że z perspektywy bycia kobietą, taki stan jest bardzo przyjemny. Wiadomo,"zakazany owoc, najbardziej smakuje".
bardzo ładnie powiedziane, w sumie tego typu relacja nie grozi małżeńskimi fochami i rutyną, w związku z czym może trwać i trwać, a wciąż jest 'świeża'
__________________

deszczowypies jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 08:44   #14
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
Dot.: Do zakochania jeden krok

Mam takiego kolegę, nigdy nie wyszliśmy poza wzajemne uśmiechnięte docinki, ale zawsze rozumieliśmy się bez słów itd itp... A chemia jaka, uuu. Ale nigdy nie miałam ochoty na więcej, nawet na małą łóżkową przygodę, po prostu czułam, że to nie jest facet dla mnie, nawet na romans.


Cytat:
Napisane przez deszczowypies Pokaż wiadomość
bardzo ładnie powiedziane, w sumie tego typu relacja nie grozi małżeńskimi fochami i rutyną, w związku z czym może trwać i trwać, a wciąż jest 'świeża'
Moim zdaniem taka relacja po jakimś czasie zaczyna męczyć...taka ilość emocji, które się trzyma na wodzy...to nic zdrowego.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 12:11   #15
Magdallen
Zakorzenienie
 
Avatar Magdallen
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 7 223
Dot.: Do zakochania jeden krok

Miałam dwie takie sytuacje. Za pierwszym razem prawie rok trwała taka faza podchodów, spotykania się tak na luzie, ja traktowałam sytuację poważnie i chciałam jakoś tę znajomość popchnąć dalej, ale w końcu zaczęłam mieć dość tego braku inicjatywy ze strony faceta.
Potem zaprzyjaźniłam się z pewnym chłopakiem. Przystojny, chemia była, pociągał mnie, świetnie się dogadywaliśmy. Ale jak raz przy pożegnaniu przez chwilę pomyślałam, że chce mnie pocałować, to tak się jakoś wystrzaszyłam, poczułam, że wcale nie chcę się z nim całować i jak najszybciej wskoczyłam do autobusu. Dziwne, że najpierw o tym marzyłam, a jak już było blisko, to zupełnie mi się odechciało. Potem jeszcze przez pewien czas byliśmy znajomymi, ale jak poznałam mojego obecnego TŻ, to tamten od razu całkowicie zerwał ze mną kontakt.

---------- Dopisano o 13:11 ---------- Poprzedni post napisano o 13:09 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Moim zdaniem taka relacja po jakimś czasie zaczyna męczyć...taka ilość emocji, które się trzyma na wodzy...to nic zdrowego.
Też jestem takiego zdania Wydaje mi się, że na dłuższą metę taki flirt, adorowanie powinny do czegoś prowadzić.
Magdallen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 17:30   #16
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: Do zakochania jeden krok

Czasami da się wyczuć coś takiego.
Gorzej jak ze związku to wyniknie :/
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 19:37   #17
Jacqueline__
Zakorzenienie
 
Avatar Jacqueline__
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez deszczowypies Pokaż wiadomość
Nie jest to typowy wątek problemowy, raczej zachęta do zwierzeń i dyskusji.

Czy zdarzają Wam się tego typu relacje, gdzie jest przyjaźń, przywiązanie, rozumienie się bez słów, potrzeba przebywania razem, chemia, jakiś tam pociąg fizyczny, a mimo wszystko nie decydujecie się na związek z tą osobą, bo wiecie, że TO BY NIE WYSZŁO? Ile taki stan może trwać? Z czego to się bierze

Ot, taka leniwa refleksja na nocne godziny
ciekawy wątek

ja mam takiego bardzo dobrego kumpla, wręcz może i przyjaciela. znamy się kilka lat (poznał nas ze sobą mój eks) . od początku podłapaliśmy świetny kontakt, rozumieliśmy się wspaniale i w ogóle. czasami się widywaliśmy w większej grupie. no mogliśmy pogadać o wszystkim tak szczerze. potem rozstałam się z chłopakiem, On bardzo mi pomagał, nigdy nie zawiódł. no i tak mijają miesiące, lata. nigdy nie poczułam ani odrobiny jakiejś chemii, a potrzebę przebywania z nim mam. niestety, był moment że On poczuł coś więcej do mnie, ja nie odwzajemniłam ale postanowiliśmy spróbować dalej się przyjaźnić- udało się. ale teraz nam się troszkę kontakt chrzani co jest dla mnie przykre i smutne, bo kogoś tam poznał i w ogóle no. nie chodzi tu o zazdrość etc. tylko o takie poczucie rzucenia nagle świetnej znajomości w kąt.
__________________
carpe diem


Jacqueline__ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-01, 20:04   #18
deszczowypies
Zakorzenienie
 
Avatar deszczowypies
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 7 188
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Moim zdaniem taka relacja po jakimś czasie zaczyna męczyć...taka ilość emocji, które się trzyma na wodzy...to nic zdrowego.
nawet nie tyle na wodzy, bo w moim przypadku czasem sobie pozwalamy na coś więcej... czasem też przez prawie miesiąc się jakoś mijamy, niemniej jednak zdarza mi się wtedy zatęsknić i to już jest niepokojące ale pewnie masz rację, że takie 'udawane duszenie' w końcu kiedyś wybucha w którąś stronę.
__________________

deszczowypies jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-02, 00:45   #19
Corvette
Zadomowienie
 
Avatar Corvette
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Tam,Tu i Teraz, Nie Raz
Wiadomości: 1 028
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez deszczowypies Pokaż wiadomość
bardzo ładnie powiedziane, w sumie tego typu relacja nie grozi małżeńskimi fochami i rutyną, w związku z czym może trwać i trwać, a wciąż jest 'świeża'
Dziękuję .
Nie grozi zupełnie i dobrze to ujęłaś (świeża).

Ktoś napisał że taka relacja po czasie zaczyna męczyć i być niezdrowa. Ja uważam wręcz odwrotnie. Nas nic nie męczy bo się kierujemy rozumem a nie "sercem i tyłkiem".
Corvette jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-10-02, 07:14   #20
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 748
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez deszczowypies Pokaż wiadomość
nawet nie tyle na wodzy, bo w moim przypadku czasem sobie pozwalamy na coś więcej... czasem też przez prawie miesiąc się jakoś mijamy, niemniej jednak zdarza mi się wtedy zatęsknić i to już jest niepokojące ale pewnie masz rację, że takie 'udawane duszenie' w końcu kiedyś wybucha w którąś stronę.
Wiele takich układów to po prostu zakochanie jednej ze stron i duszenie emocji w sobie ze strachu albo pewności, że druga strona nie odwzajemni...zresztą były takie wpisy i w tym wątku. Dla mnie to masochizm.

A co do takiej sytuacji jak Twoja...to wiesz...mnie by było trochę szkoda czasu na takie pozwalanie sobie na coś więcej, z którego nic ma nie wyniknąć Ale ja już stara jestem, potrzebuję związku, te parę lat wstecz też szukałam, rozrabiałam Tylko że często kończyło się to zaangażowaniem drugiej strony, którego nie odwzajemniałam...i byłam tą stroną, która przecież niczego nie obiecywała, hy hy. Niefajnie wspominam tamte czasy.


Cytat:
Napisane przez Corvette Pokaż wiadomość
Ktoś napisał że taka relacja po czasie zaczyna męczyć i być niezdrowa. Ja uważam wręcz odwrotnie. Nas nic nie męczy bo się kierujemy rozumem a nie "sercem i tyłkiem".
Kwestia tego jak kto pojmuje kierowanie się rozumem, a jak "sercem i tyłkiem"

Ja to widzę zupełnie inaczej niż Ty, ale może dlatego, że bolałoby mnie, gdyby mój partner był w takiej relacji.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-02, 23:16   #21
deszczowypies
Zakorzenienie
 
Avatar deszczowypies
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 7 188
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Wiele takich układów to po prostu zakochanie jednej ze stron i duszenie emocji w sobie ze strachu albo pewności, że druga strona nie odwzajemni...zresztą były takie wpisy i w tym wątku. Dla mnie to masochizm.

A co do takiej sytuacji jak Twoja...to wiesz...mnie by było trochę szkoda czasu na takie pozwalanie sobie na coś więcej, z którego nic ma nie wyniknąć Ale ja już stara jestem, potrzebuję związku, te parę lat wstecz też szukałam, rozrabiałam Tylko że często kończyło się to zaangażowaniem drugiej strony, którego nie odwzajemniałam...i byłam tą stroną, która przecież niczego nie obiecywała, hy hy. Niefajnie wspominam tamte czasy.
no właśnie nie jestem pewna, czy z tej drugiej strony nie ma nic, ale z kolei to ten typ człowieka, który jest totalnie azwiązkowy, więc się pewnie nawet sam przed sobą by nie przyznał. ja dwudziestoletnia i po doświadczeniach z dwuletnim związkiem, toteż w głowie mi pstro
__________________

deszczowypies jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-02, 23:31   #22
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
Dot.: Do zakochania jeden krok

Tak, jestem w takiej sytuacji. Nie powiem by było to komfortowe.
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną
Dołącz do nas!


*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-03, 05:04   #23
reject
Raczkowanie
 
Avatar reject
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Mississauga
Wiadomości: 98
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez deszczowypies Pokaż wiadomość
Nie jest to typowy wątek problemowy, raczej zachęta do zwierzeń i dyskusji.

Czy zdarzają Wam się tego typu relacje, gdzie jest przyjaźń, przywiązanie, rozumienie się bez słów, potrzeba przebywania razem, chemia, jakiś tam pociąg fizyczny, a mimo wszystko nie decydujecie się na związek z tą osobą, bo wiecie, że TO BY NIE WYSZŁO? Ile taki stan może trwać? Z czego to się bierze

Ot, taka leniwa refleksja na nocne godziny
przyjaźń jest, przywiązanie jest, rozumienie się bez słów i czytanie w myślach też, potrzeba przebywania razem zdecydowanie, chemia i pociąg fizyczny również (lecz bez żadnych 'epizodow' do tej pory). Spotykamy się od 3 miesięcy. Dlaczego nie myslimy o zwiazku (w sumie to on chyba nie mysli o zwiazku, bo ja moglabym dac temu szanse..) ? Ja mam 21 lat, on 41.
reject jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-04, 11:06   #24
Corvette
Zadomowienie
 
Avatar Corvette
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Tam,Tu i Teraz, Nie Raz
Wiadomości: 1 028
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Kwestia tego jak kto pojmuje kierowanie się rozumem, a jak "sercem i tyłkiem"
Tu masz zupełną rację. "Sercem i tyłkiem" może być krokiem do zdrady. Dla rozumnych, może przyjemność że się komuś nadal podoba, ale tym samym, umysławiając że to co się już ma, jest o wiele głębsze, prawdziwsze i stabilne.
Ja to widzę zupełnie inaczej niż Ty, ale może dlatego, że bolałoby mnie, gdyby mój partner był w takiej relacji.
Oczywiście. Każdy inaczej podchodzi do swoich spraw jak i ma swoje wyobrażenie o związku. Mojego nie boli bo mi ufa. A ja jemu też.

Cytat:
Napisane przez reject Pokaż wiadomość
przyjaźń jest, przywiązanie jest, rozumienie się bez słów i czytanie w myślach też, potrzeba przebywania razem zdecydowanie, chemia i pociąg fizyczny również (lecz bez żadnych 'epizodow' do tej pory). Spotykamy się od 3 miesięcy. Dlaczego nie myslimy o zwiazku (w sumie to on chyba nie mysli o zwiazku, bo ja moglabym dac temu szanse..) ? Ja mam 21 lat, on 41.
Myślę że to zależy od jego przeszłości. Puki co, może dla niego za wcześnie na jakie kolwiek związki. Z drugiej strony, może to tylko zauroczenie z Twojej strony, i on zdaje sobie z tego sprawę, no i różnica wieku jest czasami istotna.
Corvette jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-05, 04:27   #25
reject
Raczkowanie
 
Avatar reject
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Mississauga
Wiadomości: 98
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez Corvette Pokaż wiadomość
Myślę że to zależy od jego przeszłości. Puki co, może dla niego za wcześnie na jakie kolwiek związki. Z drugiej strony, może to tylko zauroczenie z Twojej strony, i on zdaje sobie z tego sprawę, no i różnica wieku jest czasami istotna.
jego przeszłości w jakim sensie??
Ostatnio spotkałam sie z nim i z moja kolezanka, ktora dzis stwierdzila, ze po tym jak on na mnie patrzy i jak o mnie mowi to "jest baardzo zakochany i nie zaciagnal cie do lozka przy pierwszej lepszej okazji, bo cie bardzo szanuje". A taka jest prawda, bo pod koniec wakacji bylismy we dwojke pod namiotami, spalismy razem po wypiciu 2 butelek wina i do niczego nie doszlo, co az mnie zdziwilo, ze 40 letni facet nie skorzystal z okazji (choc z drugiej strony bardzo mi sie spodobalo).
reject jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-05, 04:53   #26
Corvette
Zadomowienie
 
Avatar Corvette
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Tam,Tu i Teraz, Nie Raz
Wiadomości: 1 028
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez reject Pokaż wiadomość
jego przeszłości w jakim sensie??
Ostatnio spotkałam sie z nim i z moja kolezanka, ktora dzis stwierdzila, ze po tym jak on na mnie patrzy i jak o mnie mowi to "jest baardzo zakochany i nie zaciagnal cie do lozka przy pierwszej lepszej okazji, bo cie bardzo szanuje". A taka jest prawda, bo pod koniec wakacji bylismy we dwojke pod namiotami, spalismy razem po wypiciu 2 butelek wina i do niczego nie doszlo, co az mnie zdziwilo, ze 40 letni facet nie skorzystal z okazji (choc z drugiej strony bardzo mi sie spodobalo).
Wiesz, nie znam mężczyzny. Napisałam w sensie że może woli dmuchać na zimne, może nie chce Cię spłoszyć, może faktycznie Cię szanuje, może akurat Ty go zaskoczyłaś swoją dojrzałością, sposobem myślenia. Nie każdy 40-stolatek to napaleniec na młode ciałko. Gdybać to ja sobie mogę. Grunt że jest wam dobrze.
Ja jakoś nigdy nie byłam przekonana do zdania koleżanek. Wolę własne
Corvette jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-06, 04:46   #27
reject
Raczkowanie
 
Avatar reject
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Mississauga
Wiadomości: 98
Dot.: Do zakochania jeden krok

Masz racje, grunt, ze jest nam dobrze i jak na razie chce przy tym pozostac. Bez zadnego spieszenia sie, pakowania w zwiazek czy do lozka. Jego tempo mi odpowiada.
reject jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-07, 09:04   #28
karinkowa
Rozeznanie
 
Avatar karinkowa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 843
Dot.: Do zakochania jeden krok

Cytat:
Napisane przez deszczowypies Pokaż wiadomość
Nie jest to typowy wątek problemowy, raczej zachęta do zwierzeń i dyskusji.

Czy zdarzają Wam się tego typu relacje, gdzie jest przyjaźń, przywiązanie, rozumienie się bez słów, potrzeba przebywania razem, chemia, jakiś tam pociąg fizyczny, a mimo wszystko nie decydujecie się na związek z tą osobą, bo wiecie, że TO BY NIE WYSZŁO? Ile taki stan może trwać? Z czego to się bierze

Ot, taka leniwa refleksja na nocne godziny
Zyje w takim ukladzie 2 lata. Laczy nas przede wszystkim przyjazn, jest mnostwo chemii. Przez ten caly czas nasz relacja byla jak sinusoida, raz bylismy blizej siebie, raz dalej, nigdy razem jako zwiazek. Zdarzalo sie, ze ktores z nas mialo mysl, ze moglibysmy sprobowac czegos razem, na powaznie, ale ten pomysl zawsze byl odrzucany. Zalezalo nam obojgu za bardzo na przyjazni, wiec balismy sie to spieprzyc, do tego dochodzily sprawy przeszlosci, ktore sie powoli porzadkowaly, szczegolnie w mojej glowie.
Teraz, po tych dwoch latach, chyba dojrzelismy do siebie i moze nawet cos z tego bedzie
__________________
karinkowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-09, 23:39   #29
agnieszka_g
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-11
Wiadomości: 391
Dot.: Do zakochania jeden krok

podobnie przyjaźń z "chemią", rozumieniem się i niesamowitą szczerością, podobnym gustem,żartem i pociągiem fizycznym. Ale ja w związku on był w związku więc żadne się nie zdecydowało bo cenimy przyjaźń i twierdziliśmy, że kochamy swoich partnerów,a to chwilowe (3 letnie) słabości kiedy partnerzy są beee, Następnie moment bardzo gorący ale żadne nie było przekonane do ryzyka w tym samym czasie. Teraz ma nową dziewczynę ,,zakochany po uszy" opowiada mi, że wybiera imiona dla dzieci a mnie to niesamowicie wkurza, a jak wkurzam jego dziewczynę, która jest o mnie zazdrosna. I tak ciągnie się ta telenowela i sprawia niesamowity zamęt w mojej głowie i relacji z chłopakiem, a skończyć przyjaźni nie potrafię bo jesteśmy jak sam to nazywa"pokrewnymi duszami". Tak, był do zakochania jeden krok a teraz to "dziwny" układ zwany przyjaźnią damsko-męską
agnieszka_g jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-18, 23:11   #30
taktobywa
Rozeznanie
 
Avatar taktobywa
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 872
Dot.: Do zakochania jeden krok

Oj miałam tak przez trzy lata. To co ja tam przeżywałam to było jakieś ponad-uczucie, sakralizacja wręcz Prez 3 długie lata byłam w nim szaleńczo zakochana (czysto platonicznie), starałam się być w każdym miejscu w którym on był. Ogólnie to zakochana to może za dużo powiedziane, ale nigdy nie spotkałam człowieka który by mi się TAK BARDZO podobał fizycznie naprawdę, mogłam go oglądać i oglądać, słuchać godzinami, tak mnie podniecał... jednak z charakteru był pyskaty, francowaty, uszczypliwy i złośliwy, dlatego każdą imprezę na której z nim byłam, każde spotkanie, każda rozmowa, każdy sms były dla mnie tak przerażająco ekscytujące, że... naprawdę.
ale wiedziałam, że to nie ma żadnej absolutnie szansy na związek, bo nie i już. ale do tej pory jak go gdzieś spotykam to coś mi się dzieje niedobrego z ciałem... i tego nie można nazwać motylami w brzuchu, ani niczym podobnym, to jest po prostu jakieś wniebowzięcie, paranoja, ale emocjonalnego zaangażowania to nic a nic

Edytowane przez taktobywa
Czas edycji: 2012-10-18 o 23:16
taktobywa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:33.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.