|
|
#1 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 236
|
PMS-jestem jędzą
PMS - oto cały mój problem.
około 2-3 dni przed okresem zamieniam się w prawdziwą jędzę. jestem nie do zniesienia. drażliwa, czepialska, marudna, kłótliwa...dużo by wymieniać. w każdym razie mój facet, nie śledząc mojego kalendarzyka menstruacyjnego, na jakieś 2 dni przed zawsze wie i czuje, że zbliża mi się okres, bo wyczuwa to po moim zachowaniu najpierw widzi, we mnie niezauważalne dla mnie zmiany w zachowaniu ( zwiększone milczenie, drażliwość), ale później gdy jestem np 1 dzień przed okresem, sama zauważam, że staję się prawdziwą zołzą. nie panuję nad sobą, czepiam się o wszystko, robie problem z byle czego, jestem niemiła dla mojego TŻ-ta, nawet nie daję sie dotknąć ani przytulić skąd AŻ TAKIE zachowanie ? macie podobne problemy? jeśli tak to jak sobie z tym radzicie ? są jakies sposoby na złagodzenie "charakterku" przed okresem? |
|
|
|
|
#2 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
niestety dalaczam sie;/ problemy wystapily jak zaczelam brac tabletki anty... 2-3 dni przed bez kija nie podchodz a juz najbardziej denerwuje mnie pytanie mojego TŻ "co zbliza ci sie?" no po tym to juz mnie w ogole ponosi...
najczesciej kiedy czuje ze nie mam nastroju robie sobie peelingi, maseczki, dluuuuuga kapiel, maluje pazurki, robie dobre cappucino i czytam ksiazke po takim relaksie jestem wyciszona i zadko mnie ktos wytraca z rownowagi (chyba ze TŻ, ktory jest w tej dziedzinie mistrzem;D)
__________________
wszyscy jestesmy aniolami z jednym skrzydlem, potrafimy latac tylko wtedy kiedy przytulamy drugiego czlowieka... |
|
|
|
|
#3 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 387
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
kazda kobieta tak ma.
ale kuracja hormonalna podobno pomaga. |
|
|
|
|
#4 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 113
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
heh pewnie ze to przechodze, gdy jesczze mialam faceta, rostawałam sie z nim przed okresem bo o byle błachostke sie wkurzałam
terAz juz nie jestesmy razem nie dziwie sie pewnie juz nie wtrzymal
|
|
|
|
|
#5 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Mam identycznie, nic z tym nie robie, bo nawet nie bardzo jestem w stanie. TŻ sam to zauważył, śmieje się ze mnie, że jestem "potwór" i mam "potworne dni"
![]() Zapytałam go, jak on jest w stanie to znosić i żyć ze świadomością, że już do końca życia (tzn do mojej menopauzy) raz w miesiącu przez 3 dni będzie miał w domu Stworka-Potworka, na co odrzekł, że przecież mnie kocha, że każda kobieta tak ma i że czasem jestem nawet zabawna ;D Więc już się nauczył, że nie należy mnie drażnić, nie nalezy przeprowadzać ze mną poważnych rozmów w tym czasie, trzeba mi zapewnić dużo jedzenia i znosić moje płaczliwe żale na przemian z krzykami ![]() Poza tym zwykle po PMSie mam podwójną ochotę na seks, więc mu rekompensuję te potworne dni
__________________
Koniec mówienia "postaram się","spróbuję", "zobaczę". Od dzisiaj coś ZROBIĘ! Będę Żoną! http://www.suwaczek.pl/cache/092fbdd439.png No dobra,wciąz palę, ale dużo mniej. http://www.suwaczek.pl/cache/df81f45d30.png |
|
|
|
|
#6 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: boat city
Wiadomości: 280
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Ja jestem jędzą i bez PMSa
także nie macie najgorzej!
|
|
|
|
|
#7 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 55
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
He he ja też jestem straszna w te dni
Z moim TŻ-tem mamy taki układ, że jak zbliża się ten okres On po prostu nie reaguje na moje zaczepki. Jak się zaczynam wydzierać i płakać to na moje zarzuty odpowiada tylko "tak", "nie" nie wdaje się w dyskusje ze mną. Ja się obrażam najczęściej i jest spokój .
__________________
"Wszystko będzie, jak być powinno, tak już jest urządzony świat." M. Bułhakow "Mistrz i Małgorzata" |
|
|
|
|
#8 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 236
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Cytat:
ON: kochanie..mogę Ci zadać niedyskretne pytanie? JA: no, słucham? ON: za ile dni będziesz miała okres? JA: ![]() ![]() ![]() teraz jak tylko już wypala z "niedyskretnym pytaniem" to od razu mnie ponosi poza tym mam na imię ilona. moj TŻ jak zbliżają się TE dni mówi, że zamieniam się w ILONUCHĘ ! A jak już jest ok, mówi "ilonko, jak dobrze, że już wróciłaś. znowu była tu na parę dni ta twoja wstrętna siostra ilonucha. eh, dobrze, ze juz sobie pojechała i mam już swoją kochaną ilonkę"
Edytowane przez ilkas Czas edycji: 2010-08-04 o 23:47 |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 736
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Też cierpię na PMS, ale staram się nad sobą pracować
Zanim zbliżą mi się dni "bez kija nie podchodź", czuję inne zmiany organizmu więc mam kilka dni na przygotowanie się. W ciągu ostatnich kilku miesięcy na tyle nad sobą potrafię zapanować, że TŻ nie wie kiedy mam dostać okres Jedyna rzecz, nad którą nie mogę zapanować to popadanie w skrajności - ze śmiechu w płacz. Płakać mogłabym ciągle... mogłabym nawet zarabiać na zycie. Płaczę na wszystkim i bez powodu, nawet zmywając naczynia Jeszcze tylko w pracy nie potrafię zapanować na burzą hormonów i potrafię wybuchnąć... miałam już przez to jedną ogromną nieprzyjemność, ale ostrzegałam Z obserwacji otoczenia łatwo wywnioskować, która z kobiet ma dni PMS
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
|
#10 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Cytat:
__________________
narzeczona fotograf dziecięcy i ślubny rozwój osobisty! |
|
|
|
|
|
#11 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 4 220
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
ja nie mam tego problemu, bynajmniej nie, aż tak bardzo odczuwalnego. Cóż.. To częste u kobiet, ale skoro Twój TŻ wie o co chodzi to pozostaje w Twojej gestii potem mu to wynagrodzić
__________________
it's a fool's game
|
|
|
|
|
#12 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 8 061
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
cudowny wątek
![]() a tak apropo PMS, dla kobiet, które mocno odczuwają dolegliwości z nim związane jest lek na to http://www.*******/leki/p4403-Femal_PMS ![]() Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
|
#13 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 236
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
czytam tak to co piszecie, i dochodzę do wniosku, że chyba za mało doceniam mojego TŻ-ta w TYCH DNIACH
ja raczej odbieram go wtedy jako tego złośliwego, co to mi dogryza, wkurza, specjalnie robi na złość, i nawet to co nazwałaś pronunciation obróceniem w żart ja odbieram w te dni jako coś "chamskiego". ojjj chyba widzę, że przesadzam teraz chyba musze się zastanowić bardziej jak mu tą jego cierpliwość wynagrodzić |
|
|
|
|
#14 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 274
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Skad ja to znam
Zespół napięcia przedmiesiączkowego był dla mnie przez lata bardzo uciążliwy, bo byłam "zołzą" do tego stopnia, że mówiłam wiele przykrych rzeczy, a później musiałam za to pokutować. Również krzycze, obrażam się o byle co, wszystkiego się czepiam, ba- nawet zrywam ze swoim facetem Ale on wie, że to się okres zbliża i nie ma brać tego na serio. Aczkolwiek bywało naprawdę źle i jestem mu bardzo wdzięczna, że ze mną wytrzymał. A pytania: "okres Ci sie zbliza?" nienawidze:P Jak to powie to nie odzywam się do niego przez pol dnia, albo robię straszną awanturę. Aczkolwiek i tak wolę moje objawy od objawów mojej przyjaciółki, która przed okresem jest tak wrażliwa, że potrafi się popłakać, gdy ktoś zabije muchę ! Strach się do niej odezwać, bo bez powodu ryczy przez 2 dni !
__________________
"Wiedzę buduje się z faktów, jak dom z kamienia; ale zbiór faktów nie jest wiedzą, jak stos kamieni nie jest domem" H. Poincare ![]() |
|
|
|
|
#15 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Oj ja staję się wtedy marudna, upierdliwa, wrzeszcze a jak Tz próbuje mnie przytulić w czasie jakiegoś napadu złości to zazwyczaj się szarpię i rzucam jak opętana
Dopiero musi mnie przytrzymać żeby mi trochę przeszło. A z drugiej strony wtedy mam okropną chcice i jak czasem go dorwie to uuuu....![]()
|
|
|
|
|
#16 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 698
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Mój TŻ jak tylko wyczuwa, że zbliżają się te trudne dni to kupuje mi codziennie słodycze
A co najśmieszniejsze - on też ma wtedy niepochamowaną ochotę na słodkie choć na co dzień preferuje słone przekąski
|
|
|
|
|
#17 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 911
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
ja teeż, chociaz staram sie panowac nad nerwami. echh.. polecam nielziczone ilosci czekolady, hormonu szczescia nigdy za wiele!
![]() moj tż kupuje mi nutelle kilka dni przed okresem , wlasciwie w dzien jak odstawiam tabletki, czasami smieszne sytuacje wychodza :P
__________________
więcej w wiary w siebie! ![]() 50 kg 75B -> 65E/F |
|
|
|
|
#18 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 18 974
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#19 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Cytat:
![]() A tak serio: ja chyba nie mam najgorzej- robię się trochę płaczliwa, ale nie krzyczę, nie wściekam się... w kazdym razie niezbyt Ale nie wiem, co na to poradzic- ja staram się podchodzic do sprawy swiadomie i gdy czuje, ze wybucham, to np. 3 głębokie oddechy
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
|
|
#20 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
[1=f36f09c64670dbbf8506d7b 7195631196fb4f2ce_65c2c81 98d77a;21156715]kazda kobieta tak ma.
ale kuracja hormonalna podobno pomaga.[/QUOTE] Nie każda choć wiele w ten sposób "usprawiedliwia" swoje zachowanie.
__________________
|
|
|
|
|
#21 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 236
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Cytat:
moze ugryze się w język przy jakimś słowie..ale awanturę i tak musze zrobić. jak brałam tabletki anty to nie miałam aż takich problemów. teraz kiedy już nie biorę (od roku) problem jest dość bardzo nasilony. nie chce znowu wracać do tabletek, bo za jakiś czas będziemy starać się o dziecko, ale może są jakieś inne sposoby? moze coś innego można łykać? albo meliskę ciągle pić ? sama już nie wiem...
|
|
|
|
|
|
#22 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Pacman mi się włącza, mogłabym jeść na okrągło
Najedzona jestem zadowolona, więc TŻ już dostrzegł korzyści takiego dokarmiania mnie,
__________________
Koniec mówienia "postaram się","spróbuję", "zobaczę". Od dzisiaj coś ZROBIĘ! Będę Żoną! http://www.suwaczek.pl/cache/092fbdd439.png No dobra,wciąz palę, ale dużo mniej. http://www.suwaczek.pl/cache/df81f45d30.png |
|
|
|
|
#23 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 29 331
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#24 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 744
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Oj, ja też na to cierpię... WSZYSTKO mnie wkurza kilka dni przed okresem. A jeszcze jak ktoś coś ode mnie chce, na przykład w domu, babcia, mama, ktokolwiek - szlag mnie trafia.
Tż na szczeście jakoś sobie z tym radzi... Generalnie to mam straasznie nieregularne okresy i On, jak widzi, że mam jakiś humor taki nie-tego, przytula mnie, całuje w czoło i mówi 'jestes przed okresem, Słonko'.ale naprawde, czasem jestem na siebie taaaaaaaaka wściekła, że się na Niego złoszczę o wszystko, że mało gadam i w ogóle jestem taką jędzą, wlasnie... ;/
__________________
tak.
|
|
|
|
|
#25 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 413
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
ja tez tak mam!!! A najbardziej mnie wkurz jak zaczynam jakas klotnie o 'cos bardzo waznego' a moj TZ na to 'okres masz'. Jak mnie to wpienia!! Tlumacze mu,ze gdybym okresu nie miala to tez bym sie o to klocila a on sie smieje. Po okresie mysle sobie o co ja sie z nim klocilam!!!!!
|
|
|
|
|
#26 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 6 554
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Ja na szczęście nie mam chwilowo Tż-ta, więc nikt mi nie marudzi, ale jędzą też jestem okrutną
Też jem na potęgę, potrafię się popłakać na reklamie, bo jest jakiś słodki dzieciaczek, albo szczeniaczek, paranoja![]() I reaguję strasznie na pytanie: "Okres masz?", szczególnie zadawane przez facetów, którzy mnie irytują do granic możliwości. Mam wtedy ochotę im powiedzieć "nie, nie mam okresu, po prostu jesteś idiotą"
__________________
the only time "success" comes before "work" is in the dictionary
|
|
|
|
|
#27 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 169
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Oj.. skąd ja to znam..
![]() Szybkie zmiany nastroju i całkiem..niespodziewane.. Płacz i śmiech nawzajem.. Krzyki i czarna rozpacz, bo ja jestem "najgorsza" i "najbrzydsza" i "ta zła" Masakra... ![]() Ale potem na szczęście to mija.. eh.. staje się "zołzą" i zupełnie kimś innym |
|
|
|
|
#28 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 744
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
Cytat:
-jeeejku, jakie one są ogromne! no to sie pobeczałam... makabra.
__________________
tak.
|
|
|
|
|
|
#29 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 18 974
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
|
|
|
|
|
#30 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: PMS-jestem jędzą
To przecież normalne.Ja też tak mam,ale radzić sobie z tym nie umiem.Jak wybuchnę to jest katastrofa.Są same kłotnie,do wszystkich się czepiam eh...tak już chyba zostanie
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:20.



najpierw widzi, we mnie niezauważalne dla mnie zmiany w zachowaniu ( zwiększone milczenie, drażliwość), ale później gdy jestem np 1 dzień przed okresem, sama zauważam, że staję się prawdziwą zołzą. nie panuję nad sobą, czepiam się o wszystko, robie problem z byle czego, jestem niemiła dla mojego TŻ-ta, nawet nie daję sie dotknąć ani przytulić 


po takim relaksie jestem wyciszona i zadko mnie ktos wytraca z rownowagi (chyba ze TŻ, ktory jest w tej dziedzinie mistrzem;D)
terAz juz nie jestesmy razem nie dziwie sie pewnie juz nie wtrzymal
Z moim TŻ-tem mamy taki układ, że jak zbliża się ten okres On po prostu nie reaguje na moje zaczepki. Jak się zaczynam wydzierać i płakać to na moje zarzuty odpowiada tylko "tak", "nie" nie wdaje się w dyskusje ze mną. Ja się obrażam najczęściej i jest spokój






Zanim zbliżą mi się dni "bez kija nie podchodź", czuję inne zmiany organizmu więc mam kilka dni na przygotowanie się. W ciągu ostatnich kilku miesięcy na tyle nad sobą potrafię zapanować, że TŻ nie wie kiedy mam dostać okres
Jedyna rzecz, nad którą nie mogę zapanować to popadanie w skrajności - ze śmiechu w płacz. Płakać mogłabym ciągle... mogłabym nawet zarabiać na zycie. Płaczę na wszystkim i bez powodu, nawet zmywając naczynia 




