koleżanka z pracy i co dalej... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-04-28, 10:16   #1
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23

koleżanka z pracy i co dalej...


Witam,
Od paru dni mam taki problem. Pracuję w dużej firmie kilka lat, od jakiegoś czasu zauważyłem ewidentne zainteresowanie moją osoba pewnej koleżanki(mężatki). Jakiś czas nie reagowałem na te próby aczkolwiek jakiś czas temu odpowiedziałem na nie. Sytuacja wygląda w ten sposób że lubimy się mimo że kiedyś w ogóle nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Widać ostatnio między nami jakąś nić sympatii. Wiadomo że w pracy ciężko cokolwiek ze sobą porozmawiać ostatnio się spotkaliśmy raz u niej, a raz u mnie. Ogólnie w pracy jestem osobą dość domyślną i spostrzegawcza. Po pierwszym spotkaniu usłyszałem opinię ze coś ostatnio mało "domyślny jestem". Na ostatnim spotkaniu dość długo rozmawialiśmy o życiu i o wszystkim innym. Ogólnie nie układa się jej w małżeństwie, dodatkowo dowiedziałem się że została wychowana bez ojca(był alkoholikiem jakiś czas) ma sporo problemów które zaprzątają jej umysł. Rozmawialiśmy o wszystkim, włącznie z tym że mi się podoba i to od dawna. Porównała mnie ze swoim mężem. niestety to porównanie wykazało że mnie tak samo odbiera jak swego męża, aczkolwiek powiedziała że mnie nie zna od strony relacji mężczyzna-kobieta. Z tego co kojarzę ogólnie zauważalny jest u niej brak ojca w dzieciństwie, czytałem ostatnio trochę o takich kobietach i jest to syndrom braku ojca lub DDA. Niestety mam nieodparte wrażenie że ma dużo cech w sobie z tego. Kolejny raz dała mi do zrozumienia że nie jestem spostrzegawczy we wszystkich dziedzinach. Ewidentnie chciała bym ją przytulił, jednak ja to dopiero wczoraj sobie uświadomiłem. Co ciekawe kobiety z syndromem braku ojca szukają całe życie mężczyzny który w jakiś sposób zastapi im brak ojca w dzieciństwie. Pragną poczucia bezpieczeństwa, czułości, bliskości. domniemam że z mężem oddalili się od siebie. Żyją razem ale jak by obok siebie. Tak jak to gdzieś wyczytałem "Kobiety takie to wredne suki ale serce woła "przytul mnie"". Mąż jej jest w tym samym wieku co ona, ja jestem kilka lat starszy. Nie wiem co dalej zrobić, teraz dopiero spostrzegłem(trochę późno) że ona ma z tym spory problem. Co dalej zrobić? Ona widzę że podzieliła mnie na dwie odrębne osoby. Umie na mnie spojrzeć w pracy jak na kolegę a poza pracą jak na mężczyznę. Ja niestety mimo że mnie pociąga patrze na nią jak na koleżankę w dodatku mężatkę. Choć ostatnio po jej kilku słownych sugestiach dotyczącej mojej spostrzegawczości w relacjach między nami zaczynam patrzeć na nią jak na kobietę. Ale co dalej? jak postępować w relacjach między nami?
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 12:18   #2
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

widać nikt nie ma pomysłu na mój problem...
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 12:41   #3
Andrzeej
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 339
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Szczerze ? Sam podrywam zajętą dziewczynę w pracy i stopniowo ją "przejmuję", ale to zajęta dziewczyna. Ty natomiast bierzesz się za mężatkę. Jeśli jest niezadowolona z męża i rozgląda się za innymi to gdzie ona wcześniej miała głowę ? Naprawdę chcesz taką kobietę ?

Koniec końców, możesz rozwalić małżeństwo. No nie wiem, ja miałem duże problemy moralne, aby wziąć się za zajętą dziewczynę, co dopiero za mężatkę.

Reasumując - ja bym w to nigdy nie brnął. Bycie żoną to nie zabawa. Jeśli ona pierwsze co robi to zabiera swoje zabawki z piaskownicy to nie jest dojrzałą kobietą.

Musisz po prostu sam wiedzieć czy stać Ciebie na rozwalenie małżeństwa po to tylko, aby "spróbować" szczęścia. Myślę, że branie się za mężatki to jednak ... przesada. Poza tym to już naprawde mocny kwas w pracy może być
Andrzeej jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 13:11   #4
julka_25
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 927
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez nie spostrzegawczy Pokaż wiadomość
Witam,
Od paru dni mam taki problem. Pracuję w dużej firmie kilka lat, od jakiegoś czasu zauważyłem ewidentne zainteresowanie moją osoba pewnej koleżanki(mężatki). Jakiś czas nie reagowałem na te próby aczkolwiek jakiś czas temu odpowiedziałem na nie. Sytuacja wygląda w ten sposób że lubimy się mimo że kiedyś w ogóle nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Widać ostatnio między nami jakąś nić sympatii. Wiadomo że w pracy ciężko cokolwiek ze sobą porozmawiać ostatnio się spotkaliśmy raz u niej, a raz u mnie. Ogólnie w pracy jestem osobą dość domyślną i spostrzegawcza. Po pierwszym spotkaniu usłyszałem opinię ze coś ostatnio mało "domyślny jestem". Na ostatnim spotkaniu dość długo rozmawialiśmy o życiu i o wszystkim innym. Ogólnie nie układa się jej w małżeństwie, dodatkowo dowiedziałem się że została wychowana bez ojca(był alkoholikiem jakiś czas) ma sporo problemów które zaprzątają jej umysł. Rozmawialiśmy o wszystkim, włącznie z tym że mi się podoba i to od dawna. Porównała mnie ze swoim mężem. niestety to porównanie wykazało że mnie tak samo odbiera jak swego męża, aczkolwiek powiedziała że mnie nie zna od strony relacji mężczyzna-kobieta. Z tego co kojarzę ogólnie zauważalny jest u niej brak ojca w dzieciństwie, czytałem ostatnio trochę o takich kobietach i jest to syndrom braku ojca lub DDA. Niestety mam nieodparte wrażenie że ma dużo cech w sobie z tego. Kolejny raz dała mi do zrozumienia że nie jestem spostrzegawczy we wszystkich dziedzinach. Ewidentnie chciała bym ją przytulił, jednak ja to dopiero wczoraj sobie uświadomiłem. Co ciekawe kobiety z syndromem braku ojca szukają całe życie mężczyzny który w jakiś sposób zastapi im brak ojca w dzieciństwie. Pragną poczucia bezpieczeństwa, czułości, bliskości. domniemam że z mężem oddalili się od siebie. Żyją razem ale jak by obok siebie. Tak jak to gdzieś wyczytałem "Kobiety takie to wredne suki ale serce woła "przytul mnie"". Mąż jej jest w tym samym wieku co ona, ja jestem kilka lat starszy. Nie wiem co dalej zrobić, teraz dopiero spostrzegłem(trochę późno) że ona ma z tym spory problem. Co dalej zrobić? Ona widzę że podzieliła mnie na dwie odrębne osoby. Umie na mnie spojrzeć w pracy jak na kolegę a poza pracą jak na mężczyznę. Ja niestety mimo że mnie pociąga patrze na nią jak na koleżankę w dodatku mężatkę. Choć ostatnio po jej kilku słownych sugestiach dotyczącej mojej spostrzegawczości w relacjach między nami zaczynam patrzeć na nią jak na kobietę. Ale co dalej? jak postępować w relacjach między nami?
Wiesz, chyba lepiej się w to nie pakuj... bo jeśli ona się od Ciebie uzależni, to potem jak znajdziesz inną, będzie Ci trudno zmienić Waszą płaszczyznę komunikacji. Ogólnie, tej kobiecie chyba bardziej jest potrzebny psycholog - przynajmniej tak wynika z tego, co piszesz. Szkoda jej, ale nie możesz pomóc komuś, kto sam nie wie, czego chce od życia.
julka_25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 13:45   #5
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez Andrzeej Pokaż wiadomość
Szczerze ? Sam podrywam zajętą dziewczynę w pracy i stopniowo ją "przejmuję", ale to zajęta dziewczyna. Ty natomiast bierzesz się za mężatkę. Jeśli jest niezadowolona z męża i rozgląda się za innymi to gdzie ona wcześniej miała głowę ? Naprawdę chcesz taką kobietę ?

Koniec końców, możesz rozwalić małżeństwo. No nie wiem, ja miałem duże problemy moralne, aby wziąć się za zajętą dziewczynę, co dopiero za mężatkę.

Reasumując - ja bym w to nigdy nie brnął. Bycie żoną to nie zabawa. Jeśli ona pierwsze co robi to zabiera swoje zabawki z piaskownicy to nie jest dojrzałą kobietą.

Musisz po prostu sam wiedzieć czy stać Ciebie na rozwalenie małżeństwa po to tylko, aby "spróbować" szczęścia. Myślę, że branie się za mężatki to jednak ... przesada. Poza tym to już naprawde mocny kwas w pracy może być

Wiesz nie "biorę" się zna nią, narzazie moja płaszczyzna działania polega na tym że rozmawiamy i traktuję ja jako koleżankę. Rozmowa koleżeńska i nic więcej, ciężki temat z tym jej zwracaniem uwagi ze nagle stałem się nie spostrzegawczy. Tego za bardzo nie rozumiem w tym wszystkim, tak jak by sama nie miała odwagi na cokolwiek i chciała całą odwagę na mnie scedować.
Nie mam zamiaru rozwalać małżeństwa, być może to małżeństwo jest już tylko na papierze...
Zależało by mi na tym by poznać jej prawdziwe myśli ale jakoś ciężko mi tak bezpośrednio z nią porozmawiać...
Ja tu widzę raczej w niej problem emocjonalny, ciężko to mi inaczej ocenić.
No ostatnie zdanie o tym kwasie w pracy też mnie w jakiś sposób blokuje.

@Julka_25@ też się boję tego że ona się może uzależnić i co później. Bardziej mi to wszystko przypomina próbę nawiązanie romansu, ochoty ne czułości i seks niż na poważny związek
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:05   #6
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Uważam, że chce romansu. Na boku i bez rozwalania małżeństwa. Możesz z tego skorzystać i też się dobrze bawić, ale jak myślisz o niej jakoś poważnie - to raczej niesłusznie.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:12   #7
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
Uważam, że chce romansu. Na boku i bez rozwalania małżeństwa. Możesz z tego skorzystać i też się dobrze bawić, ale jak myślisz o niej jakoś poważnie - to raczej niesłusznie.
Czyli potwierdza ktoś moje przypuszczenia że chce romansu. Tym bardziej że jak w pierwszym poście pisałem, kobiety wychowane bez ojca szukają czułości i bliskości a tym bardziej jeśli jest tak jak przypuszczam że od męża tego nie dostaję.
A co sadzicie o tych jej słowach z tym brakiem mojej spostrzegawczości? dobrze je rozumiem?
Tylko cały czas się zastanawiam czy jeśli bym się zdecydował ona będzie mieć czas na romans? ja jestem wolny a ona mężatka...
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-04-28, 14:15   #8
julka_25
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 927
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Bardzo dobrze rozumiem Twoje wahania. Myślę, że powinieneś się zdecydować albo na ograniczenie relacji do sfery zawodowej albo na szczerą rozmowę i wyjaśnienie, kim ona dla Ciebie jest i jak ją traktujesz Niech stanie się jasność Bo tak dłużej nie może być - obydwoje się tylko męczycie...
julka_25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:17   #9
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez nie spostrzegawczy Pokaż wiadomość
Czyli potwierdza ktoś moje przypuszczenia że chce romansu. Tym bardziej że jak w pierwszym poście pisałem, kobiety wychowane bez ojca szukają czułości i bliskości a tym bardziej jeśli jest tak jak przypuszczam że od męża tego nie dostaję.
A co sadzicie o tych jej słowach z tym brakiem mojej spostrzegawczości? dobrze je rozumiem?
Tylko cały czas się zastanawiam czy jeśli bym się zdecydował ona będzie mieć czas na romans? ja jestem wolny a ona mężatka...
Będzie chciała romansu, to czas znajdzie. Na tym polega zabawa, żeby go znaleźć za plecami męża (żony). Będziesz musiał się czasowo dostosować, ale poleci na ciebie. Te słowa o braku spostrzegawczości też o tym świadczą. Nie dorabiaj do niej ideologii z powodu braku ojca. Wiele kobiet chce romansu i bez tego. Tylko nie wyobrażaj sobie wielkiej miłości, zwykle taki romans nie ma z nią nic wspólnego. Baw się dobrze.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:31   #10
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Czyli całość można określić tym że z powodów zawirowań w małżeństwie brak jej seksu? Tak w sumie odbieram ją jako namiętną i lubiącą seks kobietę...
A co wy jako kobiety sądzicie że dlaczego ona chce romansu? i to jeszcze z kolegą z pracy? (tu bym też myślał że brak czasu na znalezienie kogoś innego, a tym bardziej jej słowa że przypominam jej męża)
W sumie też prawda że jak będzie chciała romansu to czas znajdzie...
Tylko czy ja będe w stanie podzielić ją na 2 cząstki? Koleżankę z pracy i kochankę/kobietę prywatnie? Ona już widzę ze mnie tak podzieliła.
Wychodzi na to że muszę z nią spróbować porozmawiać i rozeznać się w temacie. Może faktycznie zrobić ten pierwszy krok, przytulić ją i zobaczyć co się dalej z tego rozwinie...

---------- Dopisano o 15:31 ---------- Poprzedni post napisano o 15:28 ----------

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
Wiele kobiet chce romansu i bez tego.
Kalincia może Ty odpowiesz dlaczego może chcieć romansu?
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:34   #11
julka_25
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 927
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez nie spostrzegawczy Pokaż wiadomość
Czyli całość można określić tym że z powodów zawirowań w małżeństwie brak jej seksu? Tak w sumie odbieram ją jako namiętną i lubiącą seks kobietę...
A co wy jako kobiety sądzicie że dlaczego ona chce romansu? i to jeszcze z kolegą z pracy? (tu bym też myślał że brak czasu na znalezienie kogoś innego, a tym bardziej jej słowa że przypominam jej męża)
W sumie też prawda że jak będzie chciała romansu to czas znajdzie...
Tylko czy ja będe w stanie podzielić ją na 2 cząstki? Koleżankę z pracy i kochankę/kobietę prywatnie? Ona już widzę ze mnie tak podzieliła.
Wychodzi na to że muszę z nią spróbować porozmawiać i rozeznać się w temacie. Może faktycznie zrobić ten pierwszy krok, przytulić ją i zobaczyć co się dalej z tego rozwinie...

---------- Dopisano o 15:31 ---------- Poprzedni post napisano o 15:28 ----------



Kalincia może Ty odpowiesz dlaczego może chcieć romansu?
A czego Ty tak w ogóle chcesz? Chcesz z nią iść do łóżka?? Bo jeśli ona chce, a Ty nie, to przecież ona Cię do niczego nie zmusi Moim zdaniem oboje sobie szukacie nie wiadomo czego, a ta laska dodatkowo faceta, który przypomina jej męża, ale nim nie jest. Najwyraźniej chce seksu bez zobowiązań... z drugiej strony seks może bardzo połączyć dwoje ludzi, nawet jeśli tego nie chcą!
julka_25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:36   #12
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Szybko by jej przeszła ta rzekoma, czy prawdziwa chęć romansu, jakby wiedziała, że autor wątku się zabawia w pseudo-psychologa i jakieś analizy jej osobowości i zachowania się robi. Masakra.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:43   #13
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Szybko by jej przeszła ta rzekoma, czy prawdziwa chęć romansu, jakby wiedziała, że autor wątku się zabawia w pseudo-psychologa i jakieś analizy jej osobowości i zachowania się robi. Masakra.
Eee, tam, każdy robi analizy.
Autorze. Dlaczego chce romansu? Ja zwykle go chciałam z prostych przyczyn. Facet mi się podobał i miałam ochotę na seks z nim. Ona jest żoną, więc może dochodzi do tego, że facet jej nie adoruje i próbuje sobie to odbić. Żadna filozofia i nie dorabiaj sobie ideologii. Ma na ciebie ochotę, leci na ciebie, twój wybór, co z tym zrobisz, ale nie kombinuj - dlaczego, bo tu wielkich przyczyn nie ma.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:44   #14
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Dzięki Doris1981 za "miłe" słowa.
Po prostu próbuję to jakoś ogarnąć, pierwszy post było opisany w dużym skrócie... Żeby całość opisać naszych rozmów i zachowań nie wiem czy z 2 godziny by mi starczyły.
Nie wiem też czy ja bym potrafił tak rozdzielić to wszystko na koleżanka w pracy a romans poza pracą. Szukałem porady, kobiecego punktu spojrzenia na to wszystko a widzę że Tobie to przeszkadza...
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:46   #15
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
Eee, tam, każdy robi analizy.
(...)
Nie aż takie. Wygląda to tak, jakby ona miała być jakimś chomiczkiem doświadczalnym.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 14:47   #16
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Dzięki Kalincia za pozytywne słowa. Postaram się jutro jakoś z nią umówić na rozmowę, może coś się po niej wyjaśni...
Wszystkie fakty wskazują że masz rację że ma na mnie ochotę i daje mi do zrozumienia to ale chce bym to ja wykonał pierwszy krok.

Doris1981 nie jestem żadnym domorosłym psychologiem i nie zamierzam z nikogo robić chomiczka czy króliczka doświadczalnego...

Edytowane przez nie spostrzegawczy
Czas edycji: 2013-04-28 o 14:49
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 15:17   #17
Lirriel
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Zabierzów
Wiadomości: 1 751
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Nie aż takie. Wygląda to tak, jakby ona miała być jakimś chomiczkiem doświadczalnym.
A mi się wydaje, że Autor po prostu pierwszy raz jest w takiej sytuacji i próbuje to jakoś ogarnąć i zrozumieć, dlaczego zajęta osoba może chcieć czegoś takiego.
A z moich obserwacji wynika, że raczej (może nawet prawie 100% przypadków?) nie po to, żeby kończyć swój dotychczasowy związek. Tylko po prostu ktoś się takiej osobie spodobał, jest dla niej atrakcyjny i potrzebuje takiego, z braku lepszego określenia, 'dreszczyku emocji', którego może zabrakło w małżeństwie, do którego weszła rutyna. ALE równocześnie ma już w jakiś sposób ułożone, ustabilizowane życie, i dla kogoś nowego na pewno nie będzie tego poświęcać.
Lirriel jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 15:27   #18
julka_25
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 927
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez nie spostrzegawczy Pokaż wiadomość
Dzięki Kalincia za pozytywne słowa. Postaram się jutro jakoś z nią umówić na rozmowę, może coś się po niej wyjaśni...
Wszystkie fakty wskazują że masz rację że ma na mnie ochotę i daje mi do zrozumienia to ale chce bym to ja wykonał pierwszy krok.

Doris1981 nie jestem żadnym domorosłym psychologiem i nie zamierzam z nikogo robić chomiczka czy króliczka doświadczalnego...
Ja z kolei mam nadzieję, że nie skończy się to tak, że Ty się zaangażujesz, a ona potraktuje to tylko jako pewną formę rozrywki. Życzę Ci, żebyś znalazł sobie kobietę, która będzie tylko dla Ciebie, a nie dzieliła swój czas między Ciebie i męża. "Tego kwiatu jest pół światu". Ja nie wiem, dlaczego czasami ludziom tak trudno znaleźć sobie kogoś wolnego, zamiast wikłać się w jakieś skomplikowane relacje bez przyszłości... Ale ogólnie powodzenia życzę i daj znać, jak się potoczyła Wasza rozmowa
julka_25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 15:48   #19
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 965
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Racjonalizujesz. Kobieta wychowana bez ojca potrzebuje bliskości, bla bla, od złego męża jej nie dostaje, bla bla, dlatego ZDRADZA, nie chodzi o zdradę fizyczną, a o potrzebę wielkiej, mistycznej bliskości, bla bla, bo ojciec alkoholik.
A to wszystko po co? By iść z nią do łóżka i nie mieć wyrzutów sumienia, że mężatka? By jej "pomóc', bo biedna potrzebuje, żeby ktoś ją przytulił, a swojego męża nie lubi?
Skoro tak jej źle to poradź jej terapię dla DDA I rozwód, a nie lecz jej przez romans.
A jeśli chcesz iść z nią do łóżka i ona chce z Tobą - zróbcie to. Bez dorabiania ideologii o strasznym dzieciństwie, potrzebie ciepła i bliskości, bo małżeństwo jej się nie podoba. Bez wybielania "bo małżeństwo na papierze". Seks z mężatką to seks z mężatką. Chyba że są w separacji, nie żyją razem (nawet obok siebie) i stwierdzają, że małżeństwo jest wyłącznie dla ułatwienia życia (np. podatki)...
Wjechała Ci na ambicję tym, że jesteś niespostrzegawczy, jak widzę. Więc teraz analizujesz każde jej słowo, każdy ruch palcem u stopy, by dopatrzeć się "znaków". A jej się znudziło po prostu małżeństwo i szuka nowych rozrywek.

Edytowane przez coffee
Czas edycji: 2013-04-28 o 15:53
coffee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 16:14   #20
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Widzę że wreszcie jakieś konkretne odpowiedzi.

Cytat:
A mi się wydaje, że Autor po prostu pierwszy raz jest w takiej sytuacji i próbuje to jakoś ogarnąć i zrozumieć, dlaczego zajęta osoba może chcieć czegoś takiego.
Tak jestem pierwszy raz w takiej sytuacji gdzie nie ja zabiegam o kobietę, tylko kobieta o mnie i to w dodatku mężatka. Nie ukrywam że jest atrakcyjna i mi się podoba.

Cytat:
Wjechała Ci na ambicję tym, że jesteś niespostrzegawczy, jak widzę. Więc teraz analizujesz każde jej słowo, każdy ruch palcem u stopy, by dopatrzeć się "znaków". A jej się znudziło po prostu małżeństwo i szuka nowych rozrywek.
Kurczę nie wziąłem tego pod uwagę ale w sumie muszę się zgodzić. W sumie dając mi do zrozumienia jaki jestem domyslny i spostrzegawczy zawodowo a z drugiej strony stwierdzając trochę okrężnie że ostatnio tego nie widzi to faktycznie stara mi się wjechać na ambicję. W sumie chyba tak wyszło że z tego powodu zacząłem szukać jakiś znaków analizować jej każde słowo by sobie potwierdzić że jestem spostrzegawczy i domyślny. W sumie to jak by nie patrzeć chyba logiczne że mi nie powie wprost "chcę się z Tobą kochać".
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 17:01   #21
vouvray
Zadomowienie
 
Avatar vouvray
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 405
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Autorze, myśl racjonalnie.

Twoja koleżanka wysyła Ci sprzeczne sygnały, jest mężatką i ma ochotę przyprawić rogi swojemu mężowi... czy chcesz dla TAKIEJ kobiety narazić swoją pozycję zawodową? Gdy zainteresujesz się nią bardziej i jej małżeństwo się przez to rozbije to nie masz przecież pewności, że nie narobi Ci siana koło tyłka, a przecież pracujecie w jednym miejscu...
vouvray jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 17:32   #22
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez vouvray Pokaż wiadomość
Autorze, myśl racjonalnie.

Twoja koleżanka wysyła Ci sprzeczne sygnały, jest mężatką i ma ochotę przyprawić rogi swojemu mężowi... czy chcesz dla TAKIEJ kobiety narazić swoją pozycję zawodową? Gdy zainteresujesz się nią bardziej i jej małżeństwo się przez to rozbije to nie masz przecież pewności, że nie narobi Ci siana koło tyłka, a przecież pracujecie w jednym miejscu...
Też to biorę pod uwagę, w końcu pracujemy razem. Pewności nie mam i pewnie nikt by nie miał czy mi nie narobi siana koło tyłka. To jest najgorsze że póki co nikt nic nie wie, ale co jak się sprawa rypnie? Jak spojrzą na nas współpracownicy?
Chyba trzeba trochę ochłonąć przemyśleć pewne rzeczy, ewentualnie spotkać się na rozmowę, tylko rozmowę i jak dorośli ludzie wyjasnić sobie pewne rzeczy.
W końcu tego nikt nie wie jak to się może zakonczyć, nawet jeśli ona to chce potraktować jako odskocznię od nieudanego małżeństwa i zwykły seks bez zobowiązań.
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 18:18   #23
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Chcesz się zabawić z kobietą, która się chce zabawić - zrób to. Nie lecisz na mężatki - nie musisz. Ale rozmowa nic nie da, ona się z wszystkiego wykręci, powie, że ci się zdawało, a jeśli ma ochotę na romans, to ciebie skreśli z listy kandydatów. Przecież racej nie powie - tak, bierz mnie, tylko, żeby się mąż nie dowiedział. A właśnie tego chce.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-04-28, 18:29   #24
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
Chcesz się zabawić z kobietą, która się chce zabawić - zrób to. Nie lecisz na mężatki - nie musisz. Ale rozmowa nic nie da, ona się z wszystkiego wykręci, powie, że ci się zdawało, a jeśli ma ochotę na romans, to ciebie skreśli z listy kandydatów. Przecież racej nie powie - tak, bierz mnie, tylko, żeby się mąż nie dowiedział. A właśnie tego chce.
No raczej tak nie powie, bo gdyby chciała mi to powiedzieć wprost nie owijała by tematu w to że mi brakuję ostatnio spostrzegawczości...
Na 99% chce tego bo wyraźnie brakuję jej tego w małżeństwie... w każdym bądź razie muszę się z nią umówić i do tego czasu wypracować sobie plan działania. Coś mi tam już chodzi po głowie, właśnie zagadać w tym temacie spostrzegawczości.
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 18:35   #25
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez coffee Pokaż wiadomość
Racjonalizujesz. Kobieta wychowana bez ojca potrzebuje bliskości, bla bla, od złego męża jej nie dostaje, bla bla, dlatego ZDRADZA, nie chodzi o zdradę fizyczną, a o potrzebę wielkiej, mistycznej bliskości, bla bla, bo ojciec alkoholik.
A to wszystko po co? By iść z nią do łóżka i nie mieć wyrzutów sumienia, że mężatka? By jej "pomóc', bo biedna potrzebuje, żeby ktoś ją przytulił, a swojego męża nie lubi?
Skoro tak jej źle to poradź jej terapię dla DDA I rozwód, a nie lecz jej przez romans.
A jeśli chcesz iść z nią do łóżka i ona chce z Tobą - zróbcie to. Bez dorabiania ideologii o strasznym dzieciństwie, potrzebie ciepła i bliskości, bo małżeństwo jej się nie podoba. Bez wybielania "bo małżeństwo na papierze". Seks z mężatką to seks z mężatką. Chyba że są w separacji, nie żyją razem (nawet obok siebie) i stwierdzają, że małżeństwo jest wyłącznie dla ułatwienia życia (np. podatki)...
Wjechała Ci na ambicję tym, że jesteś niespostrzegawczy, jak widzę. Więc teraz analizujesz każde jej słowo, każdy ruch palcem u stopy, by dopatrzeć się "znaków". A jej się znudziło po prostu małżeństwo i szuka nowych rozrywek.
Do-kła-dnie.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 18:44   #26
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Tylko jak już zaczniesz radośnie romansować, to pamiętaj, że to tylko romans, bo podobno i niektórym facetom zdarza się niepotrzebnie emocjonalnie zaangażować.
Jeśli masz na nią ochotę, to zaproś ją na kolację i wino termin dostosowując do niej, zamiast rozkminiać. I posprzątaj mieszkanie zanim pójdziesz na tę kolację, bo może skończyć się u ciebie.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 18:48   #27
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
Tylko jak już zaczniesz radośnie romansować, to pamiętaj, że to tylko romans, bo podobno i niektórym facetom zdarza się niepotrzebnie emocjonalnie zaangażować.
Jeśli masz na nią ochotę, to zaproś ją na kolację i wino termin dostosowując do niej, zamiast rozkminiać. I posprzątaj mieszkanie zanim pójdziesz na tę kolację, bo może skończyć się u ciebie.
Tak wiem o tym że ja się muszę dostosować do niej, a o mieszkanie się nie martw mam posprzątane, była niedawno u mnie. Więc ją zaproszę jutro i poproszę żeby znalazła czas na spotkanie. Chyba że się spotkamy u niej w pewnym miejscu.
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-04-28, 19:07   #28
progressive
Raczkowanie
 
Avatar progressive
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 136
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Zaś mnie dziwi w ogóle, że niektórzy potrafią mieć taką zajawę, że ot, na klaśnięcie, nagle "patrze na nią jak na kobietę". Mi się albo ktoś od razu spodoba, albo nie. Po jednym spotkaniu wiem czy ta osoba pociąga mnie fizycznie, tym samym, czy będę w stanie z nią być. Tzn. nie twierdzę, że jestem w stanie od razu określić czy pasuje mi charakterem, ale jeśli na wstępie nie pojawi się pociąg fizyczny, to nawet jeśli się pojawi pasujący charakter, to związku z tego nigdy nie będzie - jedynie przyjaźń. Co do tej laski to faktycznie, chyba potrzebny jej psycholog. Wydaje się jakąś marudną babą bluszczem, która ma żal do całego świata za zepsute dzieciństwo. Znam kilka kobiet, które również miały ojców alkoholików i jakoś sobie radzą, bo zdają sobie sprawę, że życie toczy się dalej i nie ma co płakać wiecznie nad sobą. Trzeba zrozumieć swój problem - wtedy łatwo go rozwiązać.
progressive jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 19:12   #29
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

On nie chce z nią być, tylko poromansować. Ona nie jest kobietą - bluszczem, tylko kobietą, która romansu chce.
Mnie tam się często zdarzało, że nagle na kogoś zaczynałam patrzeć "jak na faceta", chociaż wcześniej go nie widziałam w taki sposób.
Tu sytuacja jest czysta - ona chce seksu, on chyba też. Co tu rozmyślać. Albo biorę, jak dają, albo dziękuję.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-28, 19:14   #30
nie spostrzegawczy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 23
Dot.: koleżanka z pracy i co dalej...

Widzę że Ty widzisz tylko dwa kolory: biały i czarny. To że kobieta Ci się podoba nie koniecznie musi oznaczać że ślinisz się zaraz na jej widok. Poprostu znamy sie kilka lat róznie bywało na stopie zawodowej między nami więc ją traktowałem bardziej jak koleżankę. Toć i tyle...

kalincia trafiłaś w samo sedno, moja odpowiedź jest tylko potwierdzeniem

Edytowane przez nie spostrzegawczy
Czas edycji: 2013-04-28 o 19:17
nie spostrzegawczy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:33.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.