Problem z ojcem, przemoc w rodzinie... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-07-01, 16:05   #1
vexation
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 3
Unhappy

Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...


Witam wszystkie wizażanki.

Na początku powiem, że założyłam osobne konto, gdyż wstydzę się pisać to z mojego stałego... W czym problem?

Mam 17 lat. Od kilku lat mam problemy z ojcem, które z początku niewielkie, zaczęły powoli odbijać się na mojej psychice. Obecnie nie daję już rady, wysiadam, potrzebuję wsparcia...
Wszystko zaczęło się jakieś 4 lata temu. Weszłam w okres buntu, kłóciłam się często z rodzicami, zazwyczaj o pierdoły. Rodzice zawsze bardzo mnie kontrolowali, nie pozwalali na wiele, często zazdrościłam rówieśnikom tej wolności, której ja nie miałam... Obecnie wciąż mogę pomarzyć o dyskotece, spaniu pod namiotem, wracaniem do domu później niż o 22... Wszystko rozumiem - jestem niepełnoletnia. Ale czuję, że to co dzieje się teraz, przechodzi już wszelakie pojęcie.
2 lata temu byłam z chłopakiem - metalem. Przyznam - dziwny był ten związek. Mój tata od początku go nie lubił, bo palił, pił, choć wszystko z umiarem. Nigdy nie widziałam go na tyle pijanego, by się zataczał, albo żeby urwał mu się film... Po prostu wiedział kiedy skończyć i ceniłam w nim to, chociaż nigdy mi się nie podobało, co robił (zaznaczam, że był w moim wieku, a wiec miał 15 lat).
Miałam przez niego w domu wiele kłótni. Ojciec starał się mi wmówić, że to nie jest towarzystwo dla mnie, że wciągnie mnie w to wszystko za sobą. W końcu udało mu się przekonać mnie do zerwania kontaktów. Nie rozmawialiśmy ze sobą kilka miesięcy. Przez cały ten czas wiedziałam, że nadal pije i pali, lecz nadal z umiarem. Miałam też stały kontakt z jego znajomymi - mamy wspólną paczkę. Po kilku miesiącach ciszy postanowiliśmy porozmawiać szczerze. Stało się to tydzień temu. Od tej pory mamy koleżeńskie relacje i nie sądzę, by przerodziło się to powtórnie w związek.
Do rzeczy:
Dzisiaj tata dowiedział się o tym, że odnowiłam kontakt z tym chłopakiem. Niesamowicie się wściekł. Pokłóciliśmy się ostro, była to chyba nasza najgorsza kłótnia... Wyzywał mnie od szmat, suk, dziwek. Powiedział, że na pewno się z nim puściłam, że jestem dupodajką. Że jak mogę być tak popier.....na, że znowu z nim rozmawiam. W jego stronę też nie szczędził epitetów: nazwał go ch...em, ćpunem brudasem i wiele innych, których już nie będę przytaczać. Po całej kłótni zamknął mnie w domu, zakazał jakiegokolwiek kontaktu z nim i powiedział, że jeśli jeszcze raz dowie się, że z nim rozmawiałam, spotkałam, cokolwiek, zabierze mi wszystko i będę się mogła wynosić z domu. Dodał, że dla niego jestem już skreślona, jestem niczym.

To nie była pierwsza nasza kłótnia na jego temat. Gdy byłam z tym chłopakiem takie coś zdarzało sie kilka razy w tygodniu, choć nigdy nie ta ostro. Nigdy nie sądziłam, że usłyszę coś takiego od mojego ojca... Jestem w szoku i nie wiem co robić. Wiem, że ten chłopak działa na niego jak płachta na byka, ale nie mogę pozwolić, by tak nas traktował. Nie potrafię też dotrzeć do mojego ojca - wszelakie próby rozmów kończą się fiaskiem i kolejną kłótnią. Nie mam już na to siły, boję, że kiedyś coś sobie zrobię, lub on mi. Uderzył mnie tylko raz, ale już wtedy się wystraszyłam. Podczas takiej kłótni on staje się nieobliczalny...


Dziewczyny, prosze, poradźcie coś. Trudno mi z ta sytuacją, nie jestem pewna, co powinnam robić, jak postąpić. Chcę to jakoś rozwiązać, ale jak?

Liczę na waszą pomoc...

Edytowane przez vexation
Czas edycji: 2013-07-01 o 16:08
vexation jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 16:45   #2
Outlanderka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 523
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez vexation Pokaż wiadomość
Witam wszystkie wizażanki.

Na początku powiem, że założyłam osobne konto, gdyż wstydzę się pisać to z mojego stałego... W czym problem?

Mam 17 lat. Od kilku lat mam problemy z ojcem, które z początku niewielkie, zaczęły powoli odbijać się na mojej psychice. Obecnie nie daję już rady, wysiadam, potrzebuję wsparcia...
Wszystko zaczęło się jakieś 4 lata temu. Weszłam w okres buntu, kłóciłam się często z rodzicami, zazwyczaj o pierdoły. Rodzice zawsze bardzo mnie kontrolowali, nie pozwalali na wiele, często zazdrościłam rówieśnikom tej wolności, której ja nie miałam... Obecnie wciąż mogę pomarzyć o dyskotece, spaniu pod namiotem, wracaniem do domu później niż o 22... Wszystko rozumiem - jestem niepełnoletnia. Ale czuję, że to co dzieje się teraz, przechodzi już wszelakie pojęcie.
2 lata temu byłam z chłopakiem - metalem. Przyznam - dziwny był ten związek. Mój tata od początku go nie lubił, bo palił, pił, choć wszystko z umiarem. Nigdy nie widziałam go na tyle pijanego, by się zataczał, albo żeby urwał mu się film... Po prostu wiedział kiedy skończyć i ceniłam w nim to, chociaż nigdy mi się nie podobało, co robił (zaznaczam, że był w moim wieku, a wiec miał 15 lat).
Miałam przez niego w domu wiele kłótni. Ojciec starał się mi wmówić, że to nie jest towarzystwo dla mnie, że wciągnie mnie w to wszystko za sobą. W końcu udało mu się przekonać mnie do zerwania kontaktów. Nie rozmawialiśmy ze sobą kilka miesięcy. Przez cały ten czas wiedziałam, że nadal pije i pali, lecz nadal z umiarem. Miałam też stały kontakt z jego znajomymi - mamy wspólną paczkę. Po kilku miesiącach ciszy postanowiliśmy porozmawiać szczerze. Stało się to tydzień temu. Od tej pory mamy koleżeńskie relacje i nie sądzę, by przerodziło się to powtórnie w związek.
Do rzeczy:
Dzisiaj tata dowiedział się o tym, że odnowiłam kontakt z tym chłopakiem. Niesamowicie się wściekł. Pokłóciliśmy się ostro, była to chyba nasza najgorsza kłótnia... Wyzywał mnie od szmat, suk, dziwek. Powiedział, że na pewno się z nim puściłam, że jestem dupodajką. Że jak mogę być tak popier.....na, że znowu z nim rozmawiam. W jego stronę też nie szczędził epitetów: nazwał go ch...em, ćpunem brudasem i wiele innych, których już nie będę przytaczać. Po całej kłótni zamknął mnie w domu, zakazał jakiegokolwiek kontaktu z nim i powiedział, że jeśli jeszcze raz dowie się, że z nim rozmawiałam, spotkałam, cokolwiek, zabierze mi wszystko i będę się mogła wynosić z domu. Dodał, że dla niego jestem już skreślona, jestem niczym.

To nie była pierwsza nasza kłótnia na jego temat. Gdy byłam z tym chłopakiem takie coś zdarzało sie kilka razy w tygodniu, choć nigdy nie ta ostro. Nigdy nie sądziłam, że usłyszę coś takiego od mojego ojca... Jestem w szoku i nie wiem co robić. Wiem, że ten chłopak działa na niego jak płachta na byka, ale nie mogę pozwolić, by tak nas traktował. Nie potrafię też dotrzeć do mojego ojca - wszelakie próby rozmów kończą się fiaskiem i kolejną kłótnią. Nie mam już na to siły, boję, że kiedyś coś sobie zrobię, lub on mi. Uderzył mnie tylko raz, ale już wtedy się wystraszyłam. Podczas takiej kłótni on staje się nieobliczalny...


Dziewczyny, prosze, poradźcie coś. Trudno mi z ta sytuacją, nie jestem pewna, co powinnam robić, jak postąpić. Chcę to jakoś rozwiązać, ale jak?

Liczę na waszą pomoc...
Dopóki jesteś niepełnoletnia rodzice mogą się nie zgadzać na twoje kontakty z tym chłopakiem.
Dopóki mieszkasz z rodzicami, jesteś na ich utrzymaniu to masz ich słuchać.
Ale w żadnej z tej sytuacji ojciec nie ma prawa cię bić ,dręczyć psychicznie ,wyzywać.
Ojca raczej nie przekonasz do chłopaka. Jedyne rozwiązanie na razie to zaprzestać z nim kontaktu.
A jak będziesz dorosła, samodzielna to masz prawo spotykać się z kim chcesz.
Outlanderka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 17:53   #3
_stardust
Rozeznanie
 
Avatar _stardust
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 933
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez Outlanderka Pokaż wiadomość
Dopóki jesteś niepełnoletnia rodzice mogą się nie zgadzać na twoje kontakty z tym chłopakiem.
niby na jakiej podstawie? rodzice nie mają prawa wybierać dziecku znajomych, szczególnie że ten gość nikomu (obiektywnie) nie robi krzywdy.
ja radzę nie wdawać się w pyskówki z ojcem, nie dyskutować bo i tak nic Ci to nie da, poza krzykami i robić swoje.
_stardust jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 18:15   #4
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 757
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez vexation Pokaż wiadomość
Witam wszystkie wizażanki.

Na początku powiem, że założyłam osobne konto, gdyż wstydzę się pisać to z mojego stałego... W czym problem?

Mam 17 lat. Od kilku lat mam problemy z ojcem, które z początku niewielkie, zaczęły powoli odbijać się na mojej psychice. Obecnie nie daję już rady, wysiadam, potrzebuję wsparcia...
Wszystko zaczęło się jakieś 4 lata temu. Weszłam w okres buntu, kłóciłam się często z rodzicami, zazwyczaj o pierdoły. Rodzice zawsze bardzo mnie kontrolowali, nie pozwalali na wiele, często zazdrościłam rówieśnikom tej wolności, której ja nie miałam... Obecnie wciąż mogę pomarzyć o dyskotece, spaniu pod namiotem, wracaniem do domu później niż o 22... Wszystko rozumiem - jestem niepełnoletnia. Ale czuję, że to co dzieje się teraz, przechodzi już wszelakie pojęcie.
2 lata temu byłam z chłopakiem - metalem. Przyznam - dziwny był ten związek. Mój tata od początku go nie lubił, bo palił, pił, choć wszystko z umiarem. Nigdy nie widziałam go na tyle pijanego, by się zataczał, albo żeby urwał mu się film... Po prostu wiedział kiedy skończyć i ceniłam w nim to, chociaż nigdy mi się nie podobało, co robił (zaznaczam, że był w moim wieku, a wiec miał 15 lat).
Miałam przez niego w domu wiele kłótni. Ojciec starał się mi wmówić, że to nie jest towarzystwo dla mnie, że wciągnie mnie w to wszystko za sobą. W końcu udało mu się przekonać mnie do zerwania kontaktów. Nie rozmawialiśmy ze sobą kilka miesięcy. Przez cały ten czas wiedziałam, że nadal pije i pali, lecz nadal z umiarem. Miałam też stały kontakt z jego znajomymi - mamy wspólną paczkę. Po kilku miesiącach ciszy postanowiliśmy porozmawiać szczerze. Stało się to tydzień temu. Od tej pory mamy koleżeńskie relacje i nie sądzę, by przerodziło się to powtórnie w związek.
Do rzeczy:
Dzisiaj tata dowiedział się o tym, że odnowiłam kontakt z tym chłopakiem. Niesamowicie się wściekł. Pokłóciliśmy się ostro, była to chyba nasza najgorsza kłótnia... Wyzywał mnie od szmat, suk, dziwek. Powiedział, że na pewno się z nim puściłam, że jestem dupodajką. Że jak mogę być tak popier.....na, że znowu z nim rozmawiam. W jego stronę też nie szczędził epitetów: nazwał go ch...em, ćpunem brudasem i wiele innych, których już nie będę przytaczać. Po całej kłótni zamknął mnie w domu, zakazał jakiegokolwiek kontaktu z nim i powiedział, że jeśli jeszcze raz dowie się, że z nim rozmawiałam, spotkałam, cokolwiek, zabierze mi wszystko i będę się mogła wynosić z domu. Dodał, że dla niego jestem już skreślona, jestem niczym.

To nie była pierwsza nasza kłótnia na jego temat. Gdy byłam z tym chłopakiem takie coś zdarzało sie kilka razy w tygodniu, choć nigdy nie ta ostro. Nigdy nie sądziłam, że usłyszę coś takiego od mojego ojca... Jestem w szoku i nie wiem co robić. Wiem, że ten chłopak działa na niego jak płachta na byka, ale nie mogę pozwolić, by tak nas traktował. Nie potrafię też dotrzeć do mojego ojca - wszelakie próby rozmów kończą się fiaskiem i kolejną kłótnią. Nie mam już na to siły, boję, że kiedyś coś sobie zrobię, lub on mi. Uderzył mnie tylko raz, ale już wtedy się wystraszyłam. Podczas takiej kłótni on staje się nieobliczalny...


Dziewczyny, prosze, poradźcie coś. Trudno mi z ta sytuacją, nie jestem pewna, co powinnam robić, jak postąpić. Chcę to jakoś rozwiązać, ale jak?

Liczę na waszą pomoc...
Uważam, że twój ojciec ma rację, chociaż zachowuje się skandalicznie.

Gdyby moje dziecko zaczęło "chodzić" z piętnastolatkiem, który pali i pije, byłabym bardzo niezadowolona i na pewno chciałabym ograniczyć ich kontakty, aczkolwiek z pewnością na córkę bym nie krzyczała ani nie wyzywała.
To nie jest normalne w wieku 15 lat żeby pić alkohol i palić papierosy. Jeszcze zrozumiem okazyjnie, raz na pół roku, w ramach "spróbowania" jak to jest - nikt z nas nie jest święty, każdemu zdarza się zboczyć. Ale regularne palenie i picie? Wykluczone.

Tak więc rozumiem, że dla twoich rodziców znajomość z tym chłopakiem jest po prostu dla ciebie niebezpieczna, jest on zagrożeniem, może boją się, że on sprowadzi cię na złą drogę, że zrobi ci krzywdę - nie wiem. Na pewno jednak martwią się o ciebie.

Niestety, to w jaki sposób twój ojciec przekazał swoje obawy woła o pomstę do nieba. Nie miał prawa na ciebie krzyczeć, wyzywać cię - to jest przemoc psychiczna i tak być nie powinno. Niestety nie bardzo wiem, jaką dać ci radę, bo masz tylko 17 lat, nie wyprowadzisz się z domu, a znając życie z chłopaka tez nie zrezygnujesz... może wypowiedzą się tutaj osoby, które poradziły sobie z podobnym problemem.

A co do powrotów o 22, wyjazdów pod namioty itd. - ja mając 17 lat miałam podobnie, godzina policyjna o 22, wyjazd ze znajomymi na wakacje odpadał całkowicie (przecież jesteś niepełnoletnia, a jeśli coś ci się stanie? Nie możesz nawet sama o sobie decydować, obawy rodziców są słuszne), sporadycznie mogłąm pójść na imprezę, ale wtedy rodzice przyjeżdżali po mnie w nocy. Wszystko było do ustalenia. Wydają mi się to całkiem normalne zasady, wiele z moich koleżanek takie miało. oczywiście były takie, co mogły wracać do domu nad ranem, ale też takie, które w ogóle z tego domu nie mogły wyjść. Bywa. Różni są rodzice. Moim zdaniem akurat na to narzekasz niesłusznie.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 18:28   #5
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez _stardust Pokaż wiadomość
niby na jakiej podstawie? rodzice nie mają prawa wybierać dziecku znajomych, szczególnie że ten gość nikomu (obiektywnie) nie robi krzywdy.
ja radzę nie wdawać się w pyskówki z ojcem, nie dyskutować bo i tak nic Ci to nie da, poza krzykami i robić swoje.
Dla ojca zadawanie się z nieletnim chłopakiem , który pali i pije od co najmniej 2 lat jest niedopuszczalne i ma prawo wymagać od nieletniej córki aby zrezygnowała z kontaktów.
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 19:30   #6
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Tak szczerze mówiąc, to rozumiem dlaczego Twój ojciec nie chce Twoich kontaktów z tym chłopakiem.
15letni chłopak, pijący i palący metal raczej nie jest wymarzonym chłopakiem dla córki. Pewnie niepokoją go nawet "koleżeńskie" kontakty, ja też bym nie chciała by moje dziecko miało takie towarzystwo.

Co do kłótni z ojcem... Możesz oczywiście powiedzieć mu spokojnie, że przykro Ci z powodu tej kłótni, zabolało Cię to jak o Tobie mówił itp, ale szczerze nie wiem czy to cokolwiek zmieni. Ojciec wygląda na osobę z autorytarnym charakterem.
Zastanów się dlaczego mu nie pasuje ten chłopak, to może zrozumiesz choć trochę jego motywy?
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 20:08   #7
vexation
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 3
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Jeszcze pozostaje zadać sobie pytanie, co się zmieni, jeśli już osiągnę pełnoletność. Oczywiście, że decyduję wtedy za siebie, ale tak czy inaczej rodzice zawsze będą mieli na mnie wpływ, ich dzieckiem będę do końca życia. Boję się, że postawienie na swoim, gdy dobiję tej 18-stki będzie równoznaczne z zakończeniem kontaktów z tatą albo z ich dużym ograniczeniem... Nie chcę tego, tak czy inaczej to mój ojciec i potrzebuję go w życiu.

Myślę, że ojciecprzede wszystkim boi się tego, że ten chłopak wciągnie mnie w to, co sam robi. Tyle, że tata zna moje poglądy na temat używek. Niejednokrotnie rozmawialiśmy na ten temat i ja zawsze podkreślałam, że jestem przeciwna paleniu i piciu przed 18-stką. Moje zdanie w tej kwestii się nie zmieniło.
On nigdy też nikogo nie namawiał do napicia się czy zapalenia. Jeśli już to robił, to tylko dla siebie, nigdy nikogo w to nie wciągał.

Aha i chciałabym jeszcze sprostować - on nie robił tego regularnie, raczej okazjonalnie, na jakimś koncercie, czy coś w ten deseń. Nie czuł uzależniania w takim stopniu, że codziennie musiał sięgnąć po papierosa. I teraz też nie czuje.
vexation jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 20:17   #8
Topielec
Raczkowanie
 
Avatar Topielec
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 78
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Mam wrażenie że chcesz mieszkać z ojcem do końca życia Raczej stosunku ojca do tegoż chłopaka nie zmienisz, możesz kombinować, spotykać się potajemnie, ale po co Ci nerwy związane z tym? Poczekaj do magicznej 18-stki, może coś się zmieni, ewentualnie wyfruniesz z gniazdka. Mój tata zawsze powtarza: "Żaden mężczyzna nie jest wystarczająco dobry dla mojej córki" A jeśli chodzi Ci o zgłaszanie tego na policje (przemoc w tytule do mnie przemówiła), prawdopodobnie skończy się na wielokrotnych pouczeniach (o ile tematu nie wyśmieją), a w przypadku zebrania grubej dokumentacji i tak sprawa gdzieś przepadnie. Przemyśl tę znajomość.

Edytowane przez Topielec
Czas edycji: 2013-07-01 o 20:21
Topielec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 20:39   #9
GhostInTheFog
Zadomowienie
 
Avatar GhostInTheFog
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: pypydoowa
Wiadomości: 1 018
GG do GhostInTheFog
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Nie wiem, dlaczego tak bardzo skupiacie sie na tym chłopaku, to nie jest istota problemu. (nawet jeśli rodzice uważają, że to złe towarzystwo) Moim zdaniem jest nią to:

Wyzywał mnie od szmat, suk, dziwek. Powiedział, że na pewno się z nim puściłam, że jestem dupodajką. Że jak mogę być tak popier.....na, że znowu z nim rozmawiam.

Co na to Twoja matka?
Gdyby ojciec w ten sposób się do mnie odnosił, nie zobaczyłby mnie na oczy nigdy więcej.
To nie jest normalne i nie można na to pozwolić.
__________________
Aka kiiro himawari...
Daidai konjou ajisai...
GhostInTheFog jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 20:51   #10
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez GhostInTheFog Pokaż wiadomość
Nie wiem, dlaczego tak bardzo skupiacie sie na tym chłopaku, to nie jest istota problemu. (nawet jeśli rodzice uważają, że to złe towarzystwo) Moim zdaniem jest nią to:

Wyzywał mnie od szmat, suk, dziwek. Powiedział, że na pewno się z nim puściłam, że jestem dupodajką. Że jak mogę być tak popier.....na, że znowu z nim rozmawiam.

Co na to Twoja matka?
Gdyby ojciec w ten sposób się do mnie odnosił, nie zobaczyłby mnie na oczy nigdy więcej.
To nie jest normalne i nie można na to pozwolić.
Wyczerpał widocznie wszystkie argumenty i sposoby przemówienia córce do rozumu.Awantury ale o mniejszym natężeniu były zawsze gdy chłopak pojawiał się w polu widzenia.
Skoro tamto nie działało to sięgnął po większy kaliber.
Nie usprawiedliwiam postępowania ojca, takich metod wychowawczych , takiego zachowania wobec dziecka ale rozumiem jego niepokój o córkę.
Aby ją ustrzec od zła tego świata posunie się obelg i zniewagi.
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 21:05   #11
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez GhostInTheFog Pokaż wiadomość
Nie wiem, dlaczego tak bardzo skupiacie sie na tym chłopaku, to nie jest istota problemu. (nawet jeśli rodzice uważają, że to złe towarzystwo) Moim zdaniem jest nią to:

Wyzywał mnie od szmat, suk, dziwek. Powiedział, że na pewno się z nim puściłam, że jestem dupodajką. Że jak mogę być tak popier.....na, że znowu z nim rozmawiam.
Bo co możemy tu poradzić? Dziewczyna ma autorytarnego ojca, który ma skłonność do jakiejś agresji i nie znosi sprzeciwu. Matka prawdopodobnie będzie albo po jego stronie, albo nie będzie się mu sprzeciwiać. Jedyne co można zrobić to czekać na moment usamodzielnienia się by wyrwać się spod jego skrzydeł, ale autorka ma 17 lat i jeszcze trochę czasu jej to zajmie, zanim będzie mogła to zrobić. Ja bym się starała jak najbardziej odciąć ojca od siebie, nie rozmawiałabym z nim ponad to co konieczne, nie dążyłabym do żadnego bliższego kontaktu, bo jak widać nie ma szacunku do córki i chyba czuje się "panem i władcą". Nie ma jak z tym walczyć, ale można unikać.
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-07-01, 21:18   #12
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Bo co możemy tu poradzić? Dziewczyna ma autorytarnego ojca, który ma skłonność do jakiejś agresji i nie znosi sprzeciwu. Matka prawdopodobnie będzie albo po jego stronie, albo nie będzie się mu sprzeciwiać. Jedyne co można zrobić to czekać na moment usamodzielnienia się by wyrwać się spod jego skrzydeł, ale autorka ma 17 lat i jeszcze trochę czasu jej to zajmie, zanim będzie mogła to zrobić. Ja bym się starała jak najbardziej odciąć ojca od siebie, nie rozmawiałabym z nim ponad to co konieczne, nie dążyłabym do żadnego bliższego kontaktu, bo jak widać nie ma szacunku do córki i chyba czuje się "panem i władcą". Nie ma jak z tym walczyć, ale można unikać.
Moim zdaniem nawet spokojny i nieautorytarny ojciec widząc ,że jego córka zadaje się z chłopakiem niewłaściwie się zachowującym wpadłby w szewską pasję gdy po wielokrotnych tłumaczeniach córka nadal się z chłopakiem spotyka.
Prawo ojca chronić nieletnie dziecko od złego przykładu.
Być może ojciec jest w porządku i tylko ta sytuacja znajomości córki z tym akurat chłopakiem wytrąca go z równowagi.
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 21:25   #13
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 757
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez vexation Pokaż wiadomość
Jeszcze pozostaje zadać sobie pytanie, co się zmieni, jeśli już osiągnę pełnoletność. Oczywiście, że decyduję wtedy za siebie, ale tak czy inaczej rodzice zawsze będą mieli na mnie wpływ, ich dzieckiem będę do końca życia. Boję się, że postawienie na swoim, gdy dobiję tej 18-stki będzie równoznaczne z zakończeniem kontaktów z tatą albo z ich dużym ograniczeniem... Nie chcę tego, tak czy inaczej to mój ojciec i potrzebuję go w życiu.

Myślę, że ojciecprzede wszystkim boi się tego, że ten chłopak wciągnie mnie w to, co sam robi. Tyle, że tata zna moje poglądy na temat używek. Niejednokrotnie rozmawialiśmy na ten temat i ja zawsze podkreślałam, że jestem przeciwna paleniu i piciu przed 18-stką. Moje zdanie w tej kwestii się nie zmieniło.
On nigdy też nikogo nie namawiał do napicia się czy zapalenia. Jeśli już to robił, to tylko dla siebie, nigdy nikogo w to nie wciągał.

Aha i chciałabym jeszcze sprostować - on nie robił tego regularnie, raczej okazjonalnie, na jakimś koncercie, czy coś w ten deseń. Nie czuł uzależniania w takim stopniu, że codziennie musiał sięgnąć po papierosa. I teraz też nie czuje.
Wiesz co, teraz ci się wydaje, że potrzebujesz ojca w zyciu i że zawsze będziesz od niego zależna. Ale za kilka lat pójdziesz do pracy, wyprowadzisz się z domu, może założysz własną rodzinę... i wtedy zrozumiesz, że ojciec nie jest ci koniecznie do szczęścia potrzebny. Tzn. oczywiście raczej będziesz go kochać i mieć z nim kontakt, ale decyzje o twoim życiu będziesz podejmować tylko ty, nikt inny. On nie będzie miał na ciebie wpływu.

Na razie jesteś jeszcze młodziutka, nie masz doświadczenia. Wierzę że ojciec usiłuje cię chronić, chociaż robi to w zły sposób.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-01, 23:10   #14
Lui1234
Zadomowienie
 
Avatar Lui1234
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 119
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Tatus ostro zagrał, ale wierz mi ze tatusiowie bardziej martwia sie córeczki niz synkow
moj tato jak byłam tuz przed 18 tymi urodzinami i nie posłuchałam wyjezdzajac gdzies pomomo jego zakazu zadzwonił na policję ktora to zamknęła mnie na izbie dziecka.
Z perspektywy czasu rozumiem go i sama zrobiłabym podobnie wobez mojego nieletniego dziecka.
Co do słow to pogadaj z nim by bardziej panował nad językiem. Co do chlopaka to trzymałabym sie z daleka bo rosnie juz z niego przyszły żul.
Lui1234 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-02, 00:20   #15
Melanchton
Zakorzenienie
 
Avatar Melanchton
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 768
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez vexation Pokaż wiadomość
Wyzywał mnie od szmat, suk, dziwek. Powiedział, że na pewno się z nim puściłam, że jestem dupodajką. Że jak mogę być tak popier.....na, że znowu z nim rozmawiam.
Pijącego i palącego piętnastolatka nie skomentuję, bo sama chciałaby chronić dziecko przed kimś takim, pytanie tylko czy papa wie, że chłopak pije i pali czy tylko z wyglądu mu się gość nie podoba.

Fakt, że bagatelizujecie dorosłego mężczyznę, który nazywa kobietę, młodą kobietę, swoją córkę, suką i dupodajką ( ) woła o pomstę do nieba.

Autorko, pole manewru masz niewielkie; ja zastosowałabym się do rady Lexie.
Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Bo co możemy tu poradzić? Dziewczyna ma autorytarnego ojca, który ma skłonność do jakiejś agresji i nie znosi sprzeciwu. Matka prawdopodobnie będzie albo po jego stronie, albo nie będzie się mu sprzeciwiać. Jedyne co można zrobić to czekać na moment usamodzielnienia się by wyrwać się spod jego skrzydeł, ale autorka ma 17 lat i jeszcze trochę czasu jej to zajmie, zanim będzie mogła to zrobić. Ja bym się starała jak najbardziej odciąć ojca od siebie, nie rozmawiałabym z nim ponad to co konieczne, nie dążyłabym do żadnego bliższego kontaktu, bo jak widać nie ma szacunku do córki i chyba czuje się "panem i władcą". Nie ma jak z tym walczyć, ale można unikać.
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on

Edytowane przez Melanchton
Czas edycji: 2013-07-02 o 00:22
Melanchton jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-02, 19:46   #16
vexation
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 3
Dot.: Problem z ojcem, przemoc w rodzinie...

Cytat:
Napisane przez GhostInTheFog Pokaż wiadomość
Co na to Twoja matka?
Gdyby ojciec w ten sposób się do mnie odnosił, nie zobaczyłby mnie na oczy nigdy więcej.
To nie jest normalne i nie można na to pozwolić.
Nie chce stawać po którejkolwiek ze stron. Jest pomiędzy młotem a kowadłem - rozumiem to. Często płacze, gdy się kłócimy. Jest mi jej wtedy strasznie żal, że musi na to patrzeć.. Ale gdyby nie ona, pewnie byśmy się już z tatą pozabijali...




Dziękuję za słowa otuchy, no cóż, pozostaje mi ograniczyć kontakt z chłopakiem... Jednak nie chcę tracić go całkowicie. Mogę jedynie nie narażać się tacie w tym temacie.
vexation jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:14.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.