Samotność i faceci.. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-07-27, 19:02   #1
Sastina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 32
Unhappy

Samotność i faceci..


Jestem osobą samotną, chwilami bardzo mi to doskwiera, i właśnie od kilku dni mam strasznego doła z tego powodu. W sumie nigdy nie miałam poważniejszego faceta/chłopaka, mimo że mam już 20 lat i nadal jestem dziewicą... Osoby z mojego otoczenia uważają mnie za ładną dziewczynę.
Od pewnego czasu zaczęli się mną częściej interesować faceci. Tzn interesować to może za dużo powiedziane, może tylko ja to tak odbieram, bo w końcu ktoś mnie dostrzega a nawet zagaduje.
Jakieś pół roku temu 8 lat starszy facet nawiązał ze mną kontakt, zaczęło się od tego, że czasem razem podróżowaliśmy. Wpatrywał się we mnie praktycznie całą drogę, uśmiechał się, aż któregoś razu dał mi swój numer telefonu.. Bardzo go polubiłam, ale... on ma żonę (z którą mu się podobno od dłuższego czasu nie układa), przez to wiedziałam, że poza zwykłą znajomością między nami nic więcej nie będzie. Próbowałam go delikatnie nakłonić do naprawy kontaktów z żoną, bo gdybym się dowiedziała, że między nimi jest jeszcze gorzej miałabym wyrzuty sumienia, że to może z mojego powodu, bo on bardzo często mi komplementował, często mówił coś w stylu "czemu taka ładna dziewczyna nie ma chłopaka", "niemożliwe by dziewczyna nie miała chłopaka" wiedział, że mam koty i bardzo je lubię, to mówił też, że chciałby być takim moim kotkiem, bym go przytulała, głaskała itp... pomysłów na komplementy i podryw miał wiele. Nalegał na spotkania, lecz dla mnie to było niemoralne.. stawiałam się w sytuacji tamtej kobiety (choć podobno to straszna zołza słuchająca swojej mamy) jakbym się ja czuła gdyby mój facet umawiał się z innymi, i w końcu się nie umówiłam. Kontakt z nim nieco się urwał, choć widuję go czasem i nadal rozmawiamy...Mimo wszystko bardzo go lubię, czuję, że "mogłabym z nim konie kraść".
Inna sytuacja. Jeżdżąc autobusem trafiam na kierowcę, który... nie będę ukrywać bardzo mi się spodobał. Na oko 25-27 lat. Nie ma obrączki, dlatego też ciągle mam cień nadziei. Czasem mam wrażenie, że mnie obserwuje w lusterku, uśmiecha się.. Ja staram się z nim jeździć jak najczęściej. Zawsze jestem dla niego miła, mówię "dzień dobry" przy wsiadaniu, on odpowiada, rzuca mi urocze spojrzenie, i się uśmiecha. Czasem miałam wrażenie, że może mu się podobam. Ale jeżdżę z nim już jakiś czas, a on nigdy nie zagadał.. Nie wiem, czy to z powodu, że zawsze jest masa ludzi w jego kursach, czy po prostu nie chce. Ja jestem zbyt nieśmiała, by do niego zagadać. Ostatnio jadąc wypatrzyłam w jego telefonie dziewczynę na tapecie... zdołowało mnie to niesamowicie, bo znów to samo... ktoś kto wyjątkowo mi się spodobał to kogoś ma. Tego dnia, gdy wysiadałam, jak zawsze powiedziałam mu "dziękuję i do widzenia" uśmiech u mnie był umiarkowany, bo już nie potrafiłam tak jak wcześniej po tym co zobaczyłam. A on uśmiechnął się i puścił mi oczko... Przyjaciółki pocieszały mnie, że może to była po prostu tapeta z internetu, a on niekoniecznie kogoś ma. Ciągle o nim myślę, bardzo bym chciała go poznać i jednocześnie tracę wiarę w siebie i w to, czy to w ogóle jest możliwe..
Jeszcze inna sytuacja... Również kierowca. Czasem trafiam na pewnego kierowcę - wiekowo myślę, że przed 30... Ma piękne oczy, którymi przy wsiadaniu i wysiadaniu wpatruje się we mnie. Ma takie głębokie spojrzenie w którym można się zakochać. Zawsze jest miły, uśmiecha się, ostatnio nawet zagadywał i żartował. (Czasami zastanawiam się, czy on nie rozmawiał o mnie z wyżej wspomnianym, że nagle zaczął okazywać mi nieco więcej uwagi) Ale jest jeden feler. Ma obrączkę. Gdyby nie to to czuję, że mógłby być moim ideałem faceta. W sumie nigdy o nim tak nie myślałam, bo jego obrączka od zawsze rzucała mi się w oczy więc jest poza zasięgiem. Dziś nawet chyba go widziałam z żoną - bardzo ładna dziewczyna, młodziutka. Dawali sobie buziaczki, przytulali się, a mi się aż żal zrobiło, że ja tak nie mogę... bo każdy facet, który okaże mi cień zainteresowania lub mi się spodoba - jest poza zasięgiem, lub pozostaje bierny.
Sytuacji mogłabym przytoczyć więcej, ale wszystkie w sumie są podobne..
Podrywanie nie jest w moim stylu, nigdy tego nie robiłam. Jak wcześniej pisałam, jestem nieśmiała jeśli chodzi o te sprawy, a zwłaszcza do kogoś kto mi się podoba.
Strasznie mnie ta cała sytuacja przygnębia.. To, że każdy kogoś ma, fajni faceci są już zajęci, a ja dalej sama Już nawet z przyjaciółkami nie spędzam tyle czasu co kiedyś, bo one mają już chłopaków, przez co często nie mają czasu, a nie chcę iść i być "piątym kołem u wozu" lub przyzwoitką.
Ech musiałam się gdzieś wypłakać licząc, że przez to mi ulży.
Miło by było gdyby ktoś dodał mi słów otuchy, może rady... lub ściągnął na ziemię.

Edytowane przez Sastina
Czas edycji: 2013-07-27 o 19:35
Sastina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 19:23   #2
nadijka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 759
Dot.: Samotność i faceci..

Pewnie to, co napiszę uznasz za banał, ale 20 lat i brak chłopaka nie oznacza, że będzie tak całe życie jak wiele osób marzysz o miłości i nie ma w tym nic dziwnego, bardzo fajnie, że nie dążysz do tego, by z kimś być za wszelką cenę, tylko patrzysz realnie na związki z zajętymi facetami. Może spróbuj zmodyfikować trochę swój styl życia i więcej bywać w miejscach, gdzie jest dużo nowych osób? Poszukaj nowej pasji, która pomoże przełamać nieśmiałość? Trzymam w każdym razie kciuki za Ciebie
nadijka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 19:30   #3
Sastina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 32
Dot.: Samotność i faceci..

Dziękuję.
Właśnie już od jakiegoś czasu wychodzę dużo więcej do ludzi, ale mimo to tam nikogo nie poznaję, a raczej nikt nie chce poznać się ze mną, lub zawrzeć bliższej znajomości . Raz trafił się jeden gość, ale z charakteru masakra!! wiem, mozecie napisać, że nie powinnam wybrzydzać skoro mam dość samotności, no ale on na siłę próbował przekonać mnie do siebie. Zadufany gość, mimo, ze starszy był 5 lat to sprawił wrażenie jakby dzieliły nas lata świetlne.. A niektórzy po prostu się wpatrują jak w obrazek, czasem uśmieszki i nic więcej

Edytowane przez Sastina
Czas edycji: 2013-07-27 o 23:19
Sastina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 19:30   #4
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
Dot.: Samotność i faceci..

Cytat:
Napisane przez Sastina Pokaż wiadomość
Jestem osobą samotną, chwilami bardzo mi to doskwiera, i właśnie od kilku dni mam strasznego doła z tego powodu. W sumie nigdy nie miałam poważniejszego faceta/chłopaka, mimo że mam już 20 lat i nadal jestem dziewicą... Osoby z mojego otoczenia uważają mnie za ładną dziewczynę.
Od pewnego czasu zaczęli się mną częściej interesować faceci. Tzn interesować to może za dużo powiedziane, może tylko ja to tak odbieram, bo w końcu ktoś mnie dostrzega a nawet zagaduje.
Jakieś pół roku temu 8 lat starszy facet nawiązał ze mną kontakt, zaczęło się od tego, że czasem razem podróżowaliśmy. Wpatrywał się we mnie praktycznie całą drogę, uśmiechał się, aż któregoś razu dał mi swój numer telefonu.. Bardzo go polubiłam, ale... on ma żonę (z którą mu się podobno od dłuższego czasu nie układa), przez to wiedziałam, że poza zwykłą znajomością między nami nic więcej nie będzie. Próbowałam go delikatnie nakłonić do naprawy kontaktów z żoną, bo gdybym się dowiedziała, że między nimi jest jeszcze gorzej miałabym wyrzuty sumienia, że to może z mojego powodu, bo on bardzo często mi komplementował, często mówił coś w stylu "czemu taka ładna dziewczyna nie ma chłopaka", "niemożliwe by dziewczyna nie miała chłopaka" itp... Nalegał na spotkania, lecz dla mnie to było niemoralne.. stawiałam się w sytuacji tamtej kobiety (choć podobno to straszna zołza słuchająca swojej mamy) jakbym się ja czuła gdyby mój facet umawiał się z innymi, i w końcu się nie umówiłam. Kontakt z nim nieco się urwał, choć widuję go czasem i nadal rozmawiamy...Mimo wszystko bardzo go lubię, czuję, że "mogłabym z nim konie kraść".
Inna sytuacja. Jeżdżąc autobusem trafiam na kierowcę, który... nie będę ukrywać bardzo mi się spodobał. Na oko 25-27 lat. Nie ma obrączki, dlatego też ciągle mam cień nadziei. Czasem mam wrażenie, że mnie obserwuje w lusterku, uśmiecha się.. Ja staram się z nim jeździć jak najczęściej. Zawsze jestem dla niego miła, mówię "dzień dobry" przy wsiadaniu, on odpowiada, rzuca mi urocze spojrzenie, i się uśmiecha. Czasem miałam wrażenie, że może mu się podobam. Ale jeżdżę z nim już jakiś czas, a on nigdy nie zagadał.. Nie wiem, czy to z powodu, że zawsze jest masa ludzi w jego kursach, czy po prostu nie chce. Ja jestem zbyt nieśmiała, by do niego zagadać. Ostatnio jadąc wypatrzyłam w jego telefonie dziewczynę na tapecie... zdołowało mnie to niesamowicie, bo znów to samo... ktoś kto wyjątkowo mi się spodobał to kogoś ma. Tego dnia, gdy wysiadałam, jak zawsze powiedziałam mu "dziękuję i do widzenia" uśmiech u mnie był umiarkowany, bo już nie potrafiłam tak jak wcześniej po tym co zobaczyłam. A on uśmiechnął się i puścił mi oczko... Przyjaciółki pocieszały mnie, że może to była po prostu tapeta z internetu, a on niekoniecznie kogoś ma. Ciągle o nim myślę, bardzo bym chciała go poznać i jednocześnie tracę wiarę w siebie i w to, czy to w ogóle jest możliwe..
Jeszcze inna sytuacja... Również kierowca. Czasem trafiam na pewnego kierowcę - wiekowo myślę, że przed 30... Ma piękne oczy, którymi przy w siadaniu i wysiadaniu wpatruje się we mnie. Ma takie głębokie spojrzenie w którym można się zakochać. Zawsze jest miły, uśmiecha się, ostatnio nawet zagadywał i żartował. (Czasami zastanawiam się, czy on nie rozmawiał o mnie z wyżej wspomnianym, że nagle zaczął okazywać mi nieco więcej uwagi) Ale jest jeden feler. Ma obrączkę. Gdyby nie to to czuję, że mógłby być moim ideałem faceta. W sumie nigdy o nim tak nie myślałam, bo jego obrączka od zawsze rzucała mi się w oczy więc jest poza zasięgiem. Dziś nawet chyba go widziałam z żoną - bardzo ładna dziewczyna, młodziutka. Dawali sobie buziaczki, przytulali się, a mi się aż żal zrobiło, że ja tak nie mogę... bo każdy facet, który okaże mi cień zainteresowania lub mi się spodoba - jest poza zasięgiem, lub pozostaje bierny.
Sytuacji mogłabym przytoczyć więcej, ale wszystkie w sumie są podobne..
Podrywanie nie jest w moim stylu, nigdy tego nie robiłam. Jak wcześniej pisałam, jestem nieśmiała jeśli chodzi o te sprawy, a zwłaszcza do kogoś kto mi się podoba.
Strasznie mnie ta cała sytuacja przygnębia.. To, że każdy kogoś ma, fajni faceci są już zajęci, a ja dalej sama Już nawet z przyjaciółkami nie spędzam tyle czasu co kiedyś, bo one mają już chłopaków, przez co często nie mają czasu, a nie chcę iść i być "piątym kołem u wozu" lub przyzwoitką.
Ech musiałam się gdzieś wypłakać licząc, że przez to mi ulży.
Miło by było gdyby ktoś dodał mi słów otuchy, może rady... lub ściągnął na ziemię.
1. To NIE jest nic dziwnego, że w tym wieku jesteś dziewicą i nie miałaś stałego partnera.
2. Nigdy nie wierz takiemu facetowi w opowieści o żonie, jaka to ona zła i dziwna. Nigdy.
3. Kiedy kierowca ma do ciebie zagadać? jak jedzie? jest zakaz.
4. To, że ma dziewczynę na tapecie nic nie oznacza.


Nie masz żadnych znajomych? jacyś ze szkoły, studiów? Z pracy? Nie wychodzisz na spotkania, imprezy, grille i co to tam jeszcze?
Wiesz tu nie chodzi o to "nie umiem podrywać więc wgapiam się w kierowców licząc, że się odezwą" tylko o zwykłe zapoznanie kogoś na gruncie przyjacielskim - przecież reszta rozwija się dopiero później.
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 19:36   #5
nadijka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 759
Dot.: Samotność i faceci..

Cytat:
Napisane przez Sastina Pokaż wiadomość
Właśnie już od jakiegoś czasu wychodzę dużo więcej do ludzi, ale mimo to tam nikogo nie poznaję, a raczej nikt nie chce poznać się ze mną, lub zawrzeć bliższej znajomości . Raz trafił się jeden gość, ale z charakteru masakra!! wiem, mozecie napisać, że nie powinnam wybrzydzać skoro mam dość samotności, no ale on na siłę próbował przekonać mnie do siebie. Zadufany gość, mimo, ze starszy był 5 lat to sprawił wrażenie jakby dzieliły nas lata świetlne.. A niektórzy po prostu się wpatrują jak w obrazek, czasem uśmieszki i nic więcej
Czasem jest tak, że podświadomie wysyłasz sygnały "szukam chłopaka" i to może odstraszać potencjalnych kandydatów daj sobie trochę czasu i postaraj się nie myśleć o tym, że czujesz się samotna - wiem, że to trudne, ale może dzięki temu trochę się wyluzujesz. Absolutnie nie powinnaś brać pierwszego lepszego, bo to tylko prosta droga do problemów w stylu "on mnie olewa/zdradza/oszukuje/nie chce spędzać ze mną czasu".
nadijka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 19:50   #6
Sastina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 32
Dot.: Samotność i faceci..

Chwast
Co do 2. jestem w stanie w to uwierzyć, bo czasem opowiadał o jakie bzdury ona potrafi się czepiać i robić awantury. Jest wobec niego nieufna i jej znajomi go często "szpiegują" że tak to ujmę, nawet sama miałam okazję to zaobserwować kiedyś. Ta nieufność mogła wziąć się z tego, że między nimi nie jest dobrze...
Co do 3. często różni kierowcy rozmawiają z pasażerami, nawet on czasem jak wiezie jakiegoś znajomego, to gadają.

Znajomych oczywiście mam, wychodzę z nimi na imprezy, spacery, czy też inne spotkania, ale to nie to samo co facet.. Znajomi w znacznej większości kogoś już mają.
Sama nie zaczęłam wgapiania się w kierowców. W każdej z sytuacji to oni zapoczątkowali. Ściągnęli na mnie swą uwagę, przez to też nawet bardziej czuję się samotna niż wcześniej zanim wszystko się zaczęło, bo czuję, że coś mogłoby być a jednak nie ma nic - nawet znajomości.

Nadijka
Staram się nie wysyłać takich sygnałów, bo nigdy uparcie faceta nie szukałam. W sumie do niedawna czułam się szczęśliwą singielką. Ale jakoś przez ostatnie dni strasznie mi ten stan doskwiera, bo czuję potrzebę bliskości, rozmowy z kimś tak od serca (wiem mam przyjaciółki, ale to nie to samo)
Sastina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 19:55   #7
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 071
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Samotność i faceci..

Nie każdy, kto na Ciebie spojrzy, jest potencjalnie zainteresowany - ba, może się nawet uśmiechać i nie być zainteresowany niczym więcej.

I nie każdy, kto tylko siedzi w autobusie na miejscu kierowcy i się uśmiecha - jest ideałem. Przypisałaś facetowi, którego w zasadzie nie znasz, cechy ideału - tak robią nastolatki, powinnaś już z tego zacząć wyrastać.
Być może marzy Ci się romantyczne uczucie, coś a'la sytuacja "rozsypały mi się ziemniaki w warzywniaku, a on je podniósł i zderzyliśmy się głową", ale trochę realizmu by się przydało - i więcej wyjść, kontaktów na koleżeńskich zasadach, zamiast pisania romantycznej bajki.

---------- Dopisano o 20:55 ---------- Poprzedni post napisano o 20:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Sastina Pokaż wiadomość
Chwast
Co do 2. jestem w stanie w to uwierzyć, bo czasem opowiadał o jakie bzdury ona potrafi się czepiać i robić awantury. Jest wobec niego nieufna i jej znajomi go często "szpiegują" że tak to ujmę, nawet sama miałam okazję to zaobserwować kiedyś. Ta nieufność mogła wziąć się z tego, że między nimi nie jest dobrze...
Co do 3. często różni kierowcy rozmawiają z pasażerami, nawet on czasem jak wiezie jakiegoś znajomego, to gadają.

Znajomych oczywiście mam, wychodzę z nimi na imprezy, spacery, czy też inne spotkania, ale to nie to samo co facet.. Znajomi w znacznej większości kogoś już mają.
Sama nie zaczęłam wgapiania się w kierowców. W każdej z sytuacji to oni zapoczątkowali. Ściągnęli na mnie swą uwagę, przez to też nawet bardziej czuję się samotna niż wcześniej zanim wszystko się zaczęło, bo czuję, że coś mogłoby być a jednak nie ma nic - nawet znajomości.

Nadijka
Staram się nie wysyłać takich sygnałów, bo nigdy uparcie faceta nie szukałam. W sumie do niedawna czułam się szczęśliwą singielką. Ale jakoś przez ostatnie dni strasznie mi ten stan doskwiera, bo czuję potrzebę bliskości, rozmowy z kimś tak od serca (wiem mam przyjaciółki, ale to nie to samo)
Ojejku, biedaczek, musi się z nią męczyć.
To jest bardzo nieładne, niedżentelmeńskie i niefajne zachowanie - coś jak obgadywanie byłego szefa do obecnego w tej samej małej branży i środowisku.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."

Edytowane przez ulicznica
Czas edycji: 2013-07-27 o 20:07
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-07-27, 20:05   #8
Sastina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 32
Dot.: Samotność i faceci..

Ulicznica
Chodziło mi, że ideał z wyglądu. Z tego co zaobserwowałam to i z charakteru zły nie jest.. (choć go nie znam, ale znam jego stosunek do znajomych).
Ciężko mi też poznać nowego faceta jako znajomego, nawet sama wolałabym od czegoś takiego zaczynać aniżeli by od razu obcy gość smalił cholewki i mówił, że chciałby mieć taką dziewczynę lub teksty w tym stylu.

Edytowane przez Sastina
Czas edycji: 2013-07-27 o 20:20
Sastina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 20:22   #9
nadijka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 759
Dot.: Samotność i faceci..

Dlatego użyłam słowa "podświadomie" A co robisz na co dzień? studiujesz/pracujesz? Może tu by dało się wkręcić w jakieś nowe towarzystwo ?
nadijka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 20:25   #10
Sastina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 32
Dot.: Samotność i faceci..

Studiuję, szukam pracy, ale o nią niestety ciężko. O nowe towarzystwo to raczej ciężko. Nie lubię się nigdzie nikomu wpychać, lub iść w jakimś gronie niezaproszona.

Edytowane przez Sastina
Czas edycji: 2013-07-27 o 20:27
Sastina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 20:36   #11
moniaszelki
Zadomowienie
 
Avatar moniaszelki
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 834
Dot.: Samotność i faceci..

wyrażenia w stylu, że wszyscy fajni są zajęci, albo, że ktoś wyjątkooowo ci się spodobał..wydają mi się sygnałami, że wiele oczekujesz. czy nie ZA wiele? szukasz być może ideału, czas chyba rzeczywiście zejść na ziemię

życzę powodzenia, i nie skupiaj się tak bardzo na tym że musisz go mieć! to nie zabawka, nie nowy mercedes, sukienka. poszukaj pasji w życiu, abyś nigdy się nie nudziła, pielęgnuj obecne znajomości, przyjaźnie, zajmij się rodziną, rozwiąż problemy jakie tam masz, ... głowa do góry

---------- Dopisano o 21:36 ---------- Poprzedni post napisano o 21:34 ----------

a uśmiechy i spojrzenia kierowcy mogą świadczyć, że w końcu kierowca zobaczył kogoś uśmiechniętego, wesołego w autobusie..ja jak patrzę na ludzi w komunikacji miejskiej to większośc to smutni, zmęczeni ludzie..a fajnie jest popatzreć na kogoś radosnego i czerpać poniekąd radość od tego człowieka.

mogą cię uznawać za fajną, umilającą długie podróże, osobą. oczywiście może być coś więcej, ale poderwanie kierowcy to chyba nie najłatwiejsze zadanie, nawet dla wprawionych.
moniaszelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-07-27, 20:42   #12
StillYoung
Raczkowanie
 
Avatar StillYoung
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 195
Dot.: Samotność i faceci..

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Nie każdy, kto na Ciebie spojrzy, jest potencjalnie zainteresowany - ba, może się nawet uśmiechać i nie być zainteresowany niczym więcej.
Dokładnie. Będzie jeszcze wielu takich facetów, który uśmiechną się do Ciebie, pomachają, puszczą oczko, ale to wszystko, zapomną o Tobie jak tylko znikniesz im z oczu, a Ty przez następny tydzień będziesz się zastanawiała czy coś z tego będzie czy nie.

Musisz częściej spotykać się z ludźmi i uwierzyć w siebie, uwierzyć w to, że jesteś wartościową i atrakcyjną osobą, a będziesz skupiać wokół siebie coraz więcej ludzi Głowa do góry
StillYoung jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 20:47   #13
Sastina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 32
Dot.: Samotność i faceci..

Moniaszelki
Napisałam tak, bo tak zaobserwowałam, i to nie ta nieosiągalność dodaje im uroku, bo niektórych uznałam za świetne osoby zanim dowiedziałam się, że kogoś mają. Nie wiem czy wymagam wiele, chciałabym po prostu normalnego faceta, bezpośredniego, takiego który nie afiszuje się i nie szpanuje swoją wiedzą, wykształcenie nie jest dla mnie ważne... w sumie nawet wolałabym by był po takiej zawodówce czy technikum niż facet po studiach, bo większość takich facetów jakich znam uważają się za kogoś o wiele lepszego od innych. Kilka ważnych cech dla mnie mogłabym jeszcze wymieniać takich jak np poczucie humoru, troskliwość , ale nie są one jakieś wymyślne... wielu facetów jakich znam zachowuje się w taki sposób w stosunku do swoich partnerek jaki ja bym chciała odczuwać.
W obecnych czasach wielu facetów/chłopaków jest zniewieściałych.. niestety. Wg mnie facet ma wyglądać i zachowywać się męsko i właśnie tacy mnie kręcą, a nie chłopcy w rurkach i obcisłym podkoszulku.

StillYoung
No niestety po takich powielających się sytuacjach jednej osoby głowię się, o co im może chodzić.. czy liczą na coś więcej, czy chcą się zapoznać. A jeden wyjątkowo wpadł mi w oko, wydaje mi się, że się w nim zauroczyłam, mimo że go w sumie nie znam, ale czuję wyjątkowe przyciąganie, miętę... Staram się być naturalna i by on tego po mnie nie poznał.

Edytowane przez Sastina
Czas edycji: 2013-07-27 o 20:59
Sastina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 21:15   #14
StillYoung
Raczkowanie
 
Avatar StillYoung
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 195
Dot.: Samotność i faceci..

Cytat:
Napisane przez Sastina Pokaż wiadomość
StillYoung
No niestety po takich powielających się sytuacjach jednej osoby głowię się, o co im może chodzić.. czy liczą na coś więcej, czy chcą się zapoznać. A jeden wyjątkowo wpadł mi w oko, wydaje mi się, że się w nim zauroczyłam, mimo że go w sumie nie znam, ale czuję wyjątkowe przyciąganie, miętę... Staram się być naturalna i by on tego po mnie nie poznał.
Wiesz ja kiedyś miałam podobnie, wydawało mi się, że jak ktoś się do mnie uśmiechnął to pewnie już się chce umówić. Ale to nie zawsze tak jest. Raz w pracy poznałam fajnego chłopaka i widziałam ewidentnie, że mu się spodobałam, praktycznie odkąd zaczęłam tam pracować ciągle przychodził do mnie, ciągle patrzył, flirtował itd, a potem od wspólnej znajomej (tak tak, okazało się, że moja najlepsza przyjaciółka go zna) dowiedziałam się, że od dawna ma on dziewczynę

Na pewno spotkasz tego kogo pragniesz tylko musisz trochę odpuścić i nie upatrywać w każdym kto się do Ciebie uśmiechnie potencjalnego partnera. Jeśli podejdziesz do tego trochę z dystansem będziesz się naprawdę lepiej czuła, uwierz mi A i inni będą się czuli swobodniej w Twoim towarzystwie
StillYoung jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-27, 23:32   #15
Sastina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 32
Dot.: Samotność i faceci..

StillYoung
Od jednego uśmieszku bym nie myślała w ten sposób. Wiele razy ktoś jednorazowo się uśmiecha. Ale oni robią to notorycznie. Zagadkowy dla mnie jest ten do którego czuję największą miętę.. Do mnie przy wysiadaniu zawsze się uśmiecha, wygląda na mnie i odpowiada " do widzenia ", wielu osobom nie odpowiada, o uśmiechu nie wspomnę. Za flirt tego nie uznaję, jednak chciałabym by coś było na rzeczy ( choć coś malutkiego ).
W każdym który się uśmiechnie oczywiście nie upatruję potencjalnego kandydata na partnera, choć nie powiem, fajnie jest fantazjować o przystojniaku, który okazuje jakieś zainteresowanie
Dziękuję za słowa otuchy, Tobie i poprzednikom
Sastina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-28, 00:43   #16
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: Samotność i faceci..

Cytat:
Napisane przez nadijka Pokaż wiadomość
Pewnie to, co napiszę uznasz za banał, ale 20 lat i brak chłopaka nie oznacza, że będzie tak całe życie jak wiele osób marzysz o miłości i nie ma w tym nic dziwnego, bardzo fajnie, że nie dążysz do tego, by z kimś być za wszelką cenę, tylko patrzysz realnie na związki z zajętymi facetami. Może spróbuj zmodyfikować trochę swój styl życia i więcej bywać w miejscach, gdzie jest dużo nowych osób? Poszukaj nowej pasji, która pomoże przełamać nieśmiałość? Trzymam w każdym razie kciuki za Ciebie
Napisalabym to samo :P
20 lat i sie martwisz :P? cos Ty!
ZYJ znajdziesz w koncu swoj ideał,a jak bedziesz to popedzac to znajdziesz naprawde negatywnego goscia ktory moze Ci zrobic krzywde..
lepiej nic na siłę nie działać
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-28, 08:50   #17
StillYoung
Raczkowanie
 
Avatar StillYoung
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 195
Dot.: Samotność i faceci..

Cytat:
Napisane przez Sastina Pokaż wiadomość
Zagadkowy dla mnie jest ten do którego czuję największą miętę.. Do mnie przy wysiadaniu zawsze się uśmiecha, wygląda na mnie i odpowiada " do widzenia ", wielu osobom nie odpowiada, o uśmiechu nie wspomnę. Za flirt tego nie uznaję, jednak chciałabym by coś było na rzeczy ( choć coś malutkiego )
Wiesz on może się uśmiechać, bo wydajesz się mu po prostu sympatyczną osobą Nie wyobrażaj sobie na początku zbyt dużo, przynajmniej dopóki on nie zrobi jakiegoś konkretniejszego kroku. Wychodzę z założenia, że zawsze lepiej jest dobrze się rozczarować
StillYoung jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-28, 13:52   #18
Lirriel
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Zabierzów
Wiadomości: 1 751
Dot.: Samotność i faceci..

Cytat:
Napisane przez Sastina Pokaż wiadomość
Co do 2. jestem w stanie w to uwierzyć, bo czasem opowiadał o jakie bzdury ona potrafi się czepiać i robić awantury. Jest wobec niego nieufna i jej znajomi go często "szpiegują" że tak to ujmę, nawet sama miałam okazję to zaobserwować kiedyś. Ta nieufność mogła wziąć się z tego, że między nimi nie jest dobrze...
O kochana, a nie przyszło Ci do głowy, że ta nieufność mogła się wziąć z tego, że on częściej zagaduje obce, młode dziewczyny i sadzi do nich teksty z rodzaju "chciałbym być twoim kotkiem"?
Lirriel jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-30, 11:15   #19
magnolia113
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 373
Dot.: Samotność i faceci..

Pozwól, że odniosę się do fragmentu o kierowcach.

Według mnie, szukasz na siłę miłości i akceptacji, bo 'a nuż nikt się nie trafi i zostaniesz starą panną?!'. Pracowałam z kierowcami, mam wielu znajomych kierowców. Jedyne co mogę Ci doradzić to żebyś się w to nie pakowała. Oni zazwyczaj puszczają oczka, cieszą się do wszystkiego co się rusza i ma poniżej 25 lat. Taka mentalność, niestety.
Z 3 firm, w których pracowało po kilkudziesięciu kierowców, ze 3 nie zdradzało żon. Reszta, po przyjeździe do hotelu, gdzie zmieniali się w połowie trasy, od razu miała umówione panie
magnolia113 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-07-30, 16:42   #20
Sastina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Opolskie
Wiadomości: 32
Dot.: Samotność i faceci..

Cytat:
Napisane przez magnolia113 Pokaż wiadomość
Pozwól, że odniosę się do fragmentu o kierowcach.

Według mnie, szukasz na siłę miłości i akceptacji, bo 'a nuż nikt się nie trafi i zostaniesz starą panną?!'. Pracowałam z kierowcami, mam wielu znajomych kierowców. Jedyne co mogę Ci doradzić to żebyś się w to nie pakowała. Oni zazwyczaj puszczają oczka, cieszą się do wszystkiego co się rusza i ma poniżej 25 lat. Taka mentalność, niestety.
Z 3 firm, w których pracowało po kilkudziesięciu kierowców, ze 3 nie zdradzało żon. Reszta, po przyjeździe do hotelu, gdzie zmieniali się w połowie trasy, od razu miała umówione panie
Dziękuję, ściągnęłaś mnie nieco na ziemię. Będę teraz bardziej "na luzie" podchodzić do ich zachowania
Sastina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-02, 10:53   #21
Margolcia23
w drodze do...Ciebie...
 
Avatar Margolcia23
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z daleka :P
Wiadomości: 1 230
Dot.: Samotność i faceci..

Autorko 20 lat to jeszcze jesteś młoda i masz czas, bądź cierpliwa i pamiętaj nic na siłę a na pewno znajdziesz swojego księcia ja swego czasu też tak myślałam jak Ty a teraz żyję swoim życiem, nie przejmuję się tym aż tak bardzo i co ma być to będzie

Edytowane przez Margolcia23
Czas edycji: 2014-09-20 o 15:04
Margolcia23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-08, 18:27   #22
knizka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 18
Dot.: Samotność i faceci..

Rozumiem, że w tym wieku może być przykro, bo koleżanki kogoś tam już mają itd. Sama tak miałam. Ale też nie rozumiem do końca parcia na bycie z kimś w tym wieku (tj.20 lat). Myślę, że to jest czas, kiedy człowiek ma szansę na rozwój osobisty, realizację swoich pasji, spełnianie marzeń. Nie robiłabym z tego jakiegoś wielkiego dramatu. Owszem, czasem ktoś taki obok by sie przydał, ale w wieku 20 lat bycie samą to nie targedia. Wykorzystaj ten czas na rozwój osobisty.
Ja mam 27 lat, za sobą, zakończony niepowodzeniem sześcioletni związek (wcześniej jako nastolatka jeszcze przez 5 lat wzdychałam do takiego jednego kolegi z gimnazjum, więc pewnie się to nie liczy, ale .... w każdym razie jestem osobą stałą w uczuciach), kolejne stracone 3 lata na zauroczenie w pewnym kimś, kto jak się okazuje, nie był tego wart. Jest ciężko. O ile wcześniej rzeczywiście patrzyłam na zycie bardziej w kontekście spełniania się, tak teraz pragnę stabilizacji, W przyszłym roku będę świadkową na ślubie Przyjaciółki i naprawdę bardzo się cieszę, ale pojawia się taka myśl, że wszyscy sobie kogoś znajdują, ludzie łączą się w pary....A ja ciągle sama i sama. Koleżanki wychodzą za mąż, przyjdą dla nich nowe problemy i nie będzie czasu na podtrzymywanie znajomości. Jest mi bardzo źle, kiedy słyszę od rodziny uszczypliwe uwagi na temat staropanieństwa, itd, zaczynam odczuwać presję. Nie dość, że jest ta presja ze strony rodziny, to równiez ja nie jestem z kamienia i potrzebuję bliskości, kogoś z kim będę mogła planować wspólne życie, przyszłość (szkoda, że wujkowie i coitki nie wiedzą, ile już łez wylałam przez facetów). Męskiego ramienia w trudnych życiowych sytuacjach (a ostatnio przeżywałam naprawdę cięzkie chwile i nawet wsparcie przyjaciół czasem nie zastąpi tego wsparcia jakie się ma od swojego faceta).

Czasem nie wiem już jak sobie radzić z tą samotnością. W tym wieku, po takich a nie innych doświadczeniach z facetami nie wierzę już w te wszystkie górnolotne teksty w stylu "zobaczysz, jeszcze kogoś poznasz, pokochasz". Nie wierzę w miłość. Do tego stopnia, że weszłam w układ fwb (co kilka lat temu nie przeszłoby mi nawet przez myśl). Akurat przeżywałam w/w jedne z najcięższych chwil mojego życia, wtedy on się pojawił i nieco rozjaśnił te pochmurne dni. Jest naprawdę w porządku, dba o mnie w łóżku.... Ale mam świadomość, że taki układ potrwa jakiś czas, kilka miesięcy. A potem zostanie pustka. Tym bardziej, iż zaczynam się nakręcać i angażować, co będzie dla mnie zapewne zgubne i znów zakończy się płaczem.

Nie jestem typem jakiejś mega rozrywkowej osoby (pewnie dlatego, że od zakończenia liceum cały czas cięzko pracuję i mam ogromny szacunek do pieniądza i żal mi rozhuśtać ileś tam kasy na jakiejś dyskotece, by wypic tyle i tyle, do nieprzytomności , bo wiem, ile pracy i wyrzeczeń włozyłam w to, by je zarobić). Stąd też stroniłam od słynnego studenckiego życia i zapewne w jakiś sposób ograniczałam sobie też możliwość poznania nowych ludzi. ... Nie jestem jednak ponurakiem i czasami lubię gdzieś wyjść z paczką (inna sprawa, że ze względu na związki, śluby, paczka sie kruszy)
Być może wychodzę rzadko, ale po pracy naprawdę nie mam na nic siły już, na żadne wyjścia, więc zdarza się, że często siedzę w domu i rozpamietuje co było, stracone szanse. Czuję, ze zaczynam popadać powoli w depresję (już raz się z leczyłam, nie chciałabym przeżywać tego ponownie). Dodatkowo widzę, że nasila się u mnie instynkt macierzyński i zaczyna mnie to martwić....

Przepraszam za tą dygresję, ale musiałam się wygadać

Tak więc Autorko. Jesteś jeszcze młoda, ciesz się życiem, spełniaj się, umawiaj z chłopcami, korzystaj Na pewno ktoś się pojawi, nieoczekiwanie. A potem wszystko już w waszych rękach....

PS. Nie robiłabym problemu w tym, że masz 20 lat i JESZCZE jesteś dziewicą. Poczekaj, aż pojawi się ten właściwy (wiem, że brzmi to banalnie), nie daj się presji koleżanek/społeczeństwa. Za kilka lat będziesz mogła zacząć się martwić przyszłością. Powodzenia.

Edytowane przez knizka
Czas edycji: 2013-08-08 o 18:50 Powód: literówki
knizka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-08, 18:38   #23
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Samotność i faceci..

Myślałam, że to wątek kobiety po 30-tce, która nigdy nikogo nie miała. 20 lat? Zastanów się przede wszystkim nad tym, co Ty masz za towarzystwo wokół, że zwracają uwagę na to, czy ma się chłopaka, czy nie? I skąd u Ciebie taki poziom desperacji w tym wieku? Bez przesady.

Sorry, nie doczytałam, że "nie masz już 20 lat". Ale tak, czy inaczej zdanie podtrzymuję: towarzystwo interesujące się tym, czy masz kogoś, czy nie i na tej podstawie Cię oceniające? Buraki. Desperacja nigdy nie jest dobrym doradcą, musisz wyluzować jeżeli chcesz kogoś poznać, dobrze się poczuć sama ze sobą i wtedy jest szansa, że ktoś poczuje się dobrze przy Twoim boku. Żonatych / zajętych, nieważne jak miłych omijaj szerokim łukiem, a szczególnie ich rzewne zwierzenia jacy to są nieszczęśliwi w życiu.

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2013-08-09 o 07:26
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-09, 07:06   #24
Margolcia23
w drodze do...Ciebie...
 
Avatar Margolcia23
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z daleka :P
Wiadomości: 1 230
Dot.: Samotność i faceci..

....

Edytowane przez Margolcia23
Czas edycji: 2014-09-20 o 15:06
Margolcia23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-08-09, 09:54   #25
Joaelle
Przyczajenie
 
Avatar Joaelle
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 25
Dot.: Samotność i faceci..

.

Edytowane przez Joaelle
Czas edycji: 2014-07-21 o 12:55
Joaelle jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:40.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.