Lekarz prowadzący ciąże - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2005-08-29, 11:56   #1
Alien
Wtajemniczenie
 
Avatar Alien
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 2 135

Lekarz prowadzący ciąże


Chciałam się zapytac czy któraś z was będąc w ciąży zmieniała lekarza prowadzącego ciążę ???

Ja jestem obecnie na początku 6 miesiąca i właśnie się zastanawiam nad zmianą pani ginekolog na lekarza z innego miasta.
Moja pani gin jest troche rostrzepana np. często robi błedy jak wpisuje mi cos do karty ciąży, czy recepty oraz zdażają się inne sytuacje, ale nie jest uważana za złego lekarza. Natomiast tamten lekarz (polecony mi ale sama byłam u niego raz, żeby się przekonac), jest uznawany za dobrego specjaliste.

Tylko zastanawiam się czy teraz to nie troche za poźno na zmianę ??? Ale z drugiej strony to troche stresujące taki brak zaufania do lekarza. No i martwią mnie kilometry, bo wtedy to odległośc 100 km dojeżdzania do innego miasta.

Napiszcie czy któraś z was zmieniała swojego ginekologa i czy dojeżdza do lekarza np. do innego miasta ???

I chciałam się jeszcze zapytac jak to jest przy porodzie ??? Tzn. kto wtedy się przy mnie znajduje ??? Ja nie będę miała porodu rodzinnego i chciałabym, żeby lekarz który mnie prowadzi był wtedy przy mnie, bo z położną to chyba samemu trzeba się dogadac ?? i czy jest ktoś jeszcze wtedy ??
__________________

-------------------------------------------------------------------
11.09.2008 - spotkanie z Katesią
Alien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-29, 12:19   #2
Alienor
Raczkowanie
 
Avatar Alienor
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 48
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Zapewne w sprawie porodu będzisz musiała się dogadać z lekarzem. Nie w każdym szpitalu jest to możliwe. Czy będzie sam czy nie zależało będzie między innymi od rodzaju porodu i stopnia trudności/komplikacji. Przy zwykłym porodzie bez komplikacji zazwyczaj jest lekarz i położna.
Alienor jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-29, 15:08   #3
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

ja zmienialm lekarza ale w ok. 3 miesiacu.

nie mialm swojego lekarza ani poloznej przy porodzie ,byl akurat lekarz,polozna któzy mieli dyżur.

jesli bedziesz rodzila sama to bedzie przy tobie polozna -nie caly czas-lekarz od czasu do czasu.
gdy zacznie sie poród bedzie lekarz ,2 polozne.

co do obecnosci twojego lekarza to kwestia dogadania sie i sfinansowania ,podobnie z polozną.
no i najlepiej dowiedziec sie jak szpital rozwiązuje takie kwestie.
paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-29, 15:24   #4
edytka250
Rozeznanie
 
Avatar edytka250
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 648
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Ja tez zmieniłam lekarza!! Nie bardzi odpowiala mi opieka w moim ośrodku zdrowia (mimo, ze blisko, zaczełam sie obawiac czy wszystko oby na pewno jest ok), pojechałam do szpitala, tam od razu na miejscu zrobili mi USG, bez zbednych pytań, zbadali, załozyli karte i od tej pory (czyli od 2 miesiecy tam jezdze). Jestem duzo bardziej zadowolona, mimo, ze za kazdym razem na wizycie jest inny lekarz, to i tak jest lepiej niz bylo!!
Czuje sie pewna ich, wiem, ze znają sie na rzeczy, ze moge im sie o wszystko zapytac a tamta Pani doktor, mowila, ze wszystko ok, nie ma sie co martwic i tyle.
Nawet pytalam sie obecnych lekarzy czy skserowac kartę ciązy, ale powiedzieli, z enie ma sensu, ze wystarczy przeprowadzony ze mną wywiad.
Ja bym sie nie wahala, w koncu zdrowie Twojego maluszka jest najwazniejsze.
A dojazdy? Hm rzeczywiscie to moze być troche trudne, pod koniec ciazy. A co do bycia lekarza i poloznej przy Tobie... trzeba zaplacic!
Ja bede rodzic z mezem, a obsluga poloznej to jej powinność, jedynie pewnie odwdzięczę sie im na "wyjście" jakimś dobrym torcikiem.

Nie chce uczyć łapówkarstwa... nienawidze tego!!!
Nie mozna uczyc lekarzy, ze jak sie zaplaci, to mozna wszystko zalatwic!!
edytka250 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-29, 17:17   #5
Agoosia
Zakorzenienie
 
Avatar Agoosia
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 3 365
Send a message via Skype™ to Agoosia
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Ja właśnie dziś dowiedziałam się, że zmieniam lekarza, w kiepskich raczej okolicznościach i nadal jestem zła, jak o tym pomyślę.
Zatanawiam się, gdzie go szukać (nowego) - mam jednego dobrego znajomego ginekologa, który być może kogoś mi poleci. Zresztą wcale nie bylam zadowolona z poprzedniego - był jakiś taki mało konkretny. Miły, ale niewiele robił, właściwie to mogłabym odbywać wizyty przez telefon (no, może poza USG).
Chyba Ci nie bardzo pomogłam Ale wiedz, że sama w takiej sytuacji nie jesteś
Agoosia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-29, 20:40   #6
MISIAK
Raczkowanie
 
Avatar MISIAK
 
Zarejestrowany: 2003-10
Wiadomości: 150
GG do MISIAK
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Ja w ciąży zmieniałam lekarza 2 razy. Pierwszy po pierwsze, że nie pracował w żadnym szpitalu i był bardzo zdrażniony pytaniami na ten temat, to po drugie był bardzo drogi i nie za bardzo rozmowny. Chyba chciał mnie zniechęcić i udało mu sie to. Następny tez nie pracował w żadnym szpitalu, ale miał znajomości w osławionej Matce Polce w Łodzi, jako jej były pracownik. Do tego był szalenie miły - mam nadzieję, że nadal jest . Tyle, że jak pojechałam na USG do Matki Polki to się przeraziłam ilością pacjentek, gości, lekarzy, istny kołchoz, co absolutnie nie było dla mnie do przyjęcia - do tego odległość od zamieszkania 30 km. Odpada. Zrobiłam tak jak Edytka 50, pojechałam pewnego dnia do szpitala (ok. 5 miesiąca) z jakimiś niepokojami i od razu "się zaprzyjaźniłam" z panią doktor, która mnie przyjmowała i odtąd chodziłam do niej. Do przychodni, ale jej płaciłam. Jeśli chodzi o poród to wcześniej się z nią umówiłam, że chciałabym urodzić na jej dyżurze i dnia onego ordynator zadecydował, że "kończymy" i na kroplówce urodziłam. Przy porodzie oprócz TŻ były 3 położne, 2 lekarzy. Wszystko można załatwić, ale niestety trzeba płacić. Smutne, ale prawdziwe.
MISIAK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-29, 21:55   #7
agatha_c
Rozeznanie
 
Avatar agatha_c
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 982
GG do agatha_c
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Ja lekarza zmieniałam na poczatku ciąży, co było dla mnie dużym przeżyciem bo był to lekarz do którego chodziłam od zawsze. Do niego chodziła także moja mama, pełne zaufanie ale niestety tak się w stosunku do mnie nieładnie zachował że szkoda słów (nie będe sie rozpisywała). Najpierw popytałam wsród znajomych gdzie "lepiej" rodzić, gdy juz wybrałam szpital. Potem znowu zasięgnełam języka o lekarzy w nim pracujących i zapisałam sie do jedego z nich. Swojej decyzji nie żałuje mimo iz czasami był troche roztrzepany (co sie dziwić praktyka prywatna i szpital) to jednak nigdy mnie nie zawiódł a dzwonic to mogłam nawet w nocy . Jezeli chodzi o poród to akurat mój lekarz własnie skończył dyżur jak ja przyjechałam ale gdy tylko personel zobaczył jaki lekarz prowadził moja ciąże to nie byłam już anonimową pacjętką. Przy porodzie miałam dwie położne i nie zamieniłabym je na żadnych lekarzy ! Własciwie to lekarz przyszedł pod sam koniec i tylko przyglądał się... potem "wyczyścił mnie" i pozszywał.
agatha_c jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2005-09-01, 22:13   #8
dkaszuba
Raczkowanie
 
Avatar dkaszuba
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: wariatkowo...
Wiadomości: 171
GG do dkaszuba
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Ja całą ciąże byłam zadowolona z mojej doktorki, choć w trakcie dowiedziałam się że ona nie ma dyżurów w szpitalu. Nie zmieniałam, bo zapewniała mnie że jeśli pojadę do szpitala to ona też przyjedzie lub jeśli nie bedzie mogła to zadzwoni do lekarza z danej zmiany, bo przecież grono ginekologów dobrze się zna. Pomimo że informowałam ją że jade do szpitala (bo byłam po terminie) nie odezwała się ani razu (zaznacze że to były wizyty prywatne ). Bardzo mnie zawiodła, bo inni lekarze dzwonili lub odwiedzali swoje pacjentki w szpital, było widać że się interesują i to najbardziej bolało.
Na szczęście miałam umówioną połozną i osobiście uważam że to właśnie od położnej dużo zależy podczas porodu. Bo w moim przypadku lekarza nie było (tzn był na zamianie) dopiero w kulminacyjnej chwili i przy szyciu (to jagorzej wspominam z całego porodu - szycie!!)


Po porodzie zmieniłam lekarza, ale uważam że trzeba to było zrobić wcześniej, tym bardziej jeśli się ma jakieś wątpliwości (ja ich nie miałam, ale wyszło jak wyszło)
Aha i jeszcze jedno zrobie wszystko żeby przy kolejnym porodzie był przy mnie mąż. To naprawde wiele znaczy jeśli w takiej chwili jest przy tobie bliska osoba. Ja miałam to szczęście, że gdy rodziłam na innym oddziale dyżur miała moja cioci, która była przy mnie.
No ale zboczyłam z tematu.

Życzę wszystkiego dobrego i takiego samego szczęścia jakie daje mi mój synio Wiktorek.
__________________
"Największym nieszczęściem ludzi jest to, że tak niewiele mogą dać tym, których KOCHAJĄ"
dkaszuba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-05, 09:56   #9
justyskaa
BAN stały
 
Avatar justyskaa
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 740
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

ja lekarza zmieniłam jakieś dwa tygodnie temu a właśnie zaczynam siódmy miesiąc ciąży.
justyskaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-12, 13:04   #10
Alien
Wtajemniczenie
 
Avatar Alien
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 2 135
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Wasze odpowiedzi przekonały mnie do zmiany lekarza, nawet pomimo dalszej odległości.
A także wypowiedzi Pauli w innym wątku, że lekarz jest od tego żeby udzielać dokładnych odpowiedzi na pytania, a skoro moja lekarka tak nie robi i zostawia mnie w niepewności to po co się martwić jak można zmienić lekarza. Tym bardziej, że chodzę prywatnie.


Uważacie, że jeśli będe rodzić bez męża (tzn. on będzie czekał na korytarzu) to lepiej mieć dwie położne (tzn. jedną swoją) czy jedna ta co będzie na dyzuże wystarczy ??
__________________

-------------------------------------------------------------------
11.09.2008 - spotkanie z Katesią
Alien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-12, 18:07   #11
Paula07
Wtajemniczenie
 
Avatar Paula07
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dania
Wiadomości: 2 053
Post Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Raczej mało prawdopodobne, że będzie przy tobie lekarz prowadzący ciąże, chyba że rodzisz w prywatnej klinice lub po prostu masz szczęście i twój lekarz prowadzący miał dyżur. Ja niestety nie miałam takiego szczęścia i trafiłam na ginekologa erotomana (który oczywiście przyjmopwał mi poród) i flirtował sobie z położnymi podczas mojego porodu (ale wtedy chyba było mi wszystko obojętne). Z moją lekarką zobaczyłam się rano po porodzie podczas obchodu.

A co do twojego pytania ile położnych jest przy porodzie, to szczeże mówiąc było ich mnóstwo, sama zastanawiam się dlaczego ich było tyle. Prawdopodobnie była godzina zmian i przy moim porodzie kręciły się jeszcze z poprzedniej zmiany i z obecnej (także salowe) .


Powodzenia Alien
Paula07 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2005-09-14, 19:19   #12
madalenka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-03
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 115
GG do madalenka
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Mnie prowadzila przez cala ciaze jedna pani ginekolog, ale niestety nie trafilam na jej dyzur tylko na dyzur wstretnego, chamskiego i nie majacego taktu ordynatora oddzialu. Nie mile wspominam porod przez tego obszczymurka. Przepraszam za takie wyrazenie ale ten czlowiek w taki sposob mi ublizyl ze majac wiecej kasy zalozylabym mu sprawe w sadzie ze do konca swoich dni by sie nie wyplacil. Sorry ze nie na temat ale juz powracam do watku. Na porodowce bylo juz wymieniam masa ludzi 2 lekarzy, 2 polozne, kilka stazystek i stazystow oraz salowa ktora bo zszyciu mnie przez stazystke sadystke (zszywala mnie bez znieczulenie pod okiem pana ordynatora przy czym najpierw zszyla mnie na zew a potem przypomnieli sobie ze moja szjka macicy jest poszarpana i tez trzeba ja zszyc) polala mnie litrem spirytusu aby nie wdaly sie zarazki
Duzo by opowiadac o moim porodzie bo nie byl on zwyczjny no ale o tym moze pozniej
Pozdrawiam wszystkich i polecam zrobic dokladny wywiad w szpitalu gdzie macie zamiar rodzic
madalenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2005-09-15, 18:17   #13
Moni@
Zakorzenienie
 
Avatar Moni@
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: z krainy Królowej Baśni :P
Wiadomości: 3 093
Dot.: Lekarz prowadzący ciąże

Cytat:
Napisane przez Alien
Chciałam się zapytac czy któraś z was będąc w ciąży zmieniała lekarza prowadzącego ciążę ???

Ja jestem obecnie na początku 6 miesiąca i właśnie się zastanawiam nad zmianą pani ginekolog na lekarza z innego miasta.
Moja pani gin jest troche rostrzepana np. często robi błedy jak wpisuje mi cos do karty ciąży, czy recepty oraz zdażają się inne sytuacje, ale nie jest uważana za złego lekarza. Natomiast tamten lekarz (polecony mi ale sama byłam u niego raz, żeby się przekonac), jest uznawany za dobrego specjaliste.

Tylko zastanawiam się czy teraz to nie troche za poźno na zmianę ??? Ale z drugiej strony to troche stresujące taki brak zaufania do lekarza. No i martwią mnie kilometry, bo wtedy to odległośc 100 km dojeżdzania do innego miasta.

Napiszcie czy któraś z was zmieniała swojego ginekologa i czy dojeżdza do lekarza np. do innego miasta ???

I chciałam się jeszcze zapytac jak to jest przy porodzie ??? Tzn. kto wtedy się przy mnie znajduje ??? Ja nie będę miała porodu rodzinnego i chciałabym, żeby lekarz który mnie prowadzi był wtedy przy mnie, bo z położną to chyba samemu trzeba się dogadac ?? i czy jest ktoś jeszcze wtedy ??
ja jestem obecnie w 6 m-cu i wlasnie w tym tyg zmienilam lekarza..moj byl mrukiem, odbebniał jak to sie mowi swoja robote i kasował odpowiednią sumke nie czulam sie w zaden sposób wyjatkowa i uwazałam jak do niego chodzilam ze traktuje mnie jak nie pierwsza i nie ostatnia w ciazy kobiete...Dojezdzałam do niego ok 15km pociagiem..
obecnie nie moge powiedziec czy ten nowy lekarz jest okey, ale przynajmniej rozmawia ze mna na wszystkie tamety zwiazane z ciazą...i mam nadzieje ze moja zmiana wyjdzie mi na dobre pozdrawiam przyszła mamusie
Moni@ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:14.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.