|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Elita
Cześć
![]() Chodzę do liceum. Chyba większość z was kiedyś spotkała się z "elitą" jak nie w swojej klasie, to szkole. Są różne elity, np. imprezowicze, modelki (tak im się wydaje), hipsterzy itd... Brzmi to w sumie żałośnie, jak nazywa się rzeczy po imieniu. Kto jest w elicie? Popularni, lubiani, bogaci, ładni i przystojni. Generalnie tacy. Niektórzy nadrabiają charakterem. Muszą być pewni siebie. Powiem tak: obecnie "mam możliwość" dołączenia do "elity", jakkolwiek dziwnie i głupio to brzmi, ale od zawsze nienawidziłam i nienawidzę wszelkich elit. Zresztą jestem introwertykiem, nie przepadam za imprezami, gdzie się chleje itp. Mam stałą grupkę doobrych znajomych i z nimi bawię się super nawet bez alko. No i mogłabym tak sobie żyć, wzajemnie tolerując się z elitą, gdyby nie to, że od niedawna spodobał mi się pewien chłopak... Właściwie to zupełnie go nie znam, tylko z widzenia. Jednakże moja koleżanka go zna i kilka rzeczy się o nim dowiedziałam. Naprawdę mi się podoba. Niestety, trzyma się z taką "elitą" i sam chyba w niej jest... Bardzo, bardzo nie lubię typu ludzi, z którymi on się trzyma. Jednak mam wrażenie, że podświadomie się do nich powoli upodabniam, zeby zbliżyć się do niego. A nie chcę tego. Nie chce zmieniać się dla kogoś, tracić moją osobowość itd. Bardzo brzydka nie jestem, (a czy ładna? nie mi oceniać), zawsze staram się być zadbana, mam swój styl. Tylko że nawet, jeśli bym go poznała i może nawet próbowała czegos więcej, to i tak ciągle czułabym się pod presją, że nie mam 200 like'ów pod zdjęciem, że nie jestem super mega popularna, że nie chodze na imprezy co piątek itd. On raczej tak nie robi, ale ja bym się tak CZUŁA. Bo im bardziej staram się słuchać rozumu, a nie serca, tym bardziej myślę, że wolałby laskę na pokaz, która jest GĄSKĄ. I nie chcę skomentować tego wszystkiego słowami "każdy facet jest taki sam", ale to nie pierwszy taki przypadek... Najgorsze jest to, że nie masz wpływu na to, w kim się zakochujesz... |
|
|
|
|
#2 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 268
|
Dot.: Elita
o matko... Brzmi to jak z jakiejś książki albo filmu. Gdzie Ty chodzisz do lo ?
W liceum to ja nie zauważyłam takich rzeczy, moim zdaniem jakieś elity czy coś to kończą się w gimnazjum i są na poziomie gimnazjum... Masz swoich znajomych , znajomych z którymi spędzasz czas , "Mam stałą grupkę doobrych znajomych i z nimi bawię się super nawet bez alko. " Zajmij się nimi i pielęgnuj te znajomości Po co pchać się w towarzystwo , w którym ważne jest ile masz lajków, kiedy i z kim idziesz na imprezę, i jak wysoki masz poziom popularności. Sama piszesz : "Jednak mam wrażenie, że podświadomie się do nich powoli upodabniam, zeby zbliżyć się do niego. A nie chcę tego. Nie chce zmieniać się dla kogoś, tracić moją osobowość itd." , więc po co się zmieniać ? Bądź sobą , a nie baw się w durne elity grupy itp. Jeśli ktoś Cię ma dostrzec, dostrzegnie i bez tego.---------- Dopisano o 00:26 ---------- Poprzedni post napisano o 00:21 ---------- Cytat:
__________________
"Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."
Edytowane przez LegalnaBlondii Czas edycji: 2014-01-13 o 00:23 |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Elita
Kurcze, no tak, masz rację...
Problem w tym, że wiele osób wokół żyje sobie w szczęśliwych związkach, sondy pokazują (haha), że większość ludzi poznaje swojego partnera w szkole średniej, wiem, to głupie, ale ja nigdy nie miałam chłopaka i teraz czuję sie trochę samotna, jakby mi jednak brakowało tej płci przeciwnej obok siebie. Zwykle bywało tak, że albo to ja zakochiwałam się bez wzajemności, albo na odwrót. Ach, ten Amor. :/ I tu znów konflikt: serce mówi: on nie jest taki, jak niektórzy z jego przyjaciół, jest inny; rozum mówi: jest taki sam, jak oni... A uczucie pozostaje... Moja koleżanka twierdzi, że jestem za mądra na niego... |
|
|
|
|
#4 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 854
|
Dot.: Elita
Ja bym chciała zauważyć że człowiek jak najbardziej ma wpływ na to w kim się zakocha. Bo owszem zauroczyć się można nawet w największym palancie, jednak nie trzeba brnąć dalej w to uczucie i można się nie nakręcać.
|
|
|
|
|
#5 | ||
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Elita
Cytat:
---------- Dopisano o 00:33 ---------- Poprzedni post napisano o 00:30 ---------- Cytat:
Tylko że jak czlowiek jest zauroczony, to do zakochania tylko parę kroków, ciężko jest przestać np. myśleć o tej osobie, chociaż próbuję.
|
||
|
|
|
|
#6 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 779
|
Dot.: Elita
|
|
|
|
|
#7 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 268
|
Dot.: Elita
I oto przychpdzi czas na próbę dla noego ...
sprobuj nawiazac z nim kontakt, tak po prostu, bez odbierania sobie indywidualnosci, bez pakowania sie w jakies elity . Co to wogole ma za sens? Moim zdaniem zadnego, on tez jest czlowiekiem i jesli nie ma tzw. Spranego mozgu, elitami.i wplywem innych to znajomosc moze zakwitnie. Powtarzam, jesli ktos ma dostrzec Twoje piekno wewnetrzne, Ciebie , to zrobi to.nawet jesli nie nalezysz do jakiejs "smiesznej" elity.
__________________
"Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."
|
|
|
|
|
#8 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Elita
Haha i tu docieramy do części pt. "ale że niby mam zagadać?"
![]() Myślę, że z widzenia to może i mnie kojarzy, bo czasami gadam z kolegą, który go chyba trochę zna. Ale boję się strasznie jego znajomych, jak to skomentują, przecież ich zna od dawna; zresztą zwyczajnie w świecie sobie nie wyobrażam JAK miałaby się zacząć nasza znajomość i JAK zostałoby to połączone z jego znajomymi, którzy niestety, ale myślę, ze nie przypadliby mi do gustu. Przynajmniej większość z nich. Bo kilku, owszem, znam i są spoko. Ale mniejszość, zdecydowana. + boję się jeszcze czegoś, może takiej 'konkurencji' z 'gąskami', które go LUBIĄ. Ale czy coś więcej, to nie wiem... ---------- Dopisano o 00:58 ---------- Poprzedni post napisano o 00:49 ---------- Cytat:
Ja też nie znoszę elit. Nie wiedziałam, ze w liceum też istnieją. Go to high school, they said, people are mature, they said.
Edytowane przez imsherlocked Czas edycji: 2014-01-13 o 00:52 |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
|
Dot.: Elita
"elita" jak to nazywasz kiedy ja chodziłam do mojego LO była, byłam w niej ja i ogólnie wiadomo moje znajome, znajomi - jednak nie chodziło o kasę, wygląd i te inne pierdoły... więc może warto by się zastanowić.... wg mnie są grupy zadufanych osób, których raczej nikt nie lubi i one też nikogo nie lubią no i są grupy po prostu fajnych osób, które się dużo angażują, wszędzie pełno, z każdym gadają itd i dlatego są znane i rozpoznawane.
Nie pakuj się w jakieś sztywne, dziecinne towarzystwo. |
|
|
|
|
#10 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Elita
Cytat:
On jeden ubiera się wg mnie normalnie, ale fajnie W ogóle wydaje mi się z nich wszystkich najnormalniejszy, ale cicha woda podobno brzegi rwie
|
|
|
|
|
|
#11 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 765
|
Dot.: Elita
Jak słyszę o elicie w szkole, to od razu widzę amerykański film, w którym gracze futbolu amerykańskiego oraz utlenione blondynki tworzą kółko wzajemnej adoracji
W Polsce jak się dowiaduję są to hipsterzy.Nie widzę w czym problem, możesz się z nim związać, sporadycznie spotykać się z jego znajomymi, jednocześnie nie zrywając kontaktu ze swoimi kumpelami. Chyba nie jest tak, że ta elita ma jakąś odrazę do tych pozostałych i kontaktowanie się z nimi traktuje jako coś obrzydliwego oraz stygmatyzującego. Wśród tej elity na pewno znajdują się osoby bardziej ogarnięte, z którymi można złapać dobry kontakt, więc przebywanie w ich towarzystwie nie musi być udręką. Ale czy on jest w ogóle tobą zainteresowany? |
|
|
|
|
#12 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Elita
Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji
chociaż może i masz rację.Mówiłam, nie znamy się. On jest przystojny, ja jestem, powiedzmy, ładna, parę razy nawiązalismy kontakt wzrokowy, ale wątpię, żeby jedno spojrzenie rzucone na korytarzu było początkiem wielkiej milości, jak w filmach. ;p Mogę dodać, że na pewno znalazłoby się parę wspólnych zainteresowań. |
|
|
|
|
#13 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 765
|
Dot.: Elita
Kontakt wzrokowy to rzeczywiście mało
![]() Miast myśleć o jego znajomych, którzy mogą tylko sprawiać wrażenie zadufanych, lepiej zastanów się jak się do niego "zbliżyć". Czy on chodzi na jakieś zajęcia, na których byłaby szansa, aby nawiązać z nim bliższy kontakt i ewentualnie bliżej go poznać - bo może się okazać, że nie jest tak atrakcyjny jak ci się wydaje. |
|
|
|
|
#14 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 4 785
|
Dot.: Elita
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#15 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
|
Dot.: Elita
Cytat:
Ktoś tu chyba poczuł się urażony...Autorko u mnie w liceum też była 'elita' i tez ich nie cierpiałam, z wzajemnością. Elita nie była zawsze bogata, ale lizała tyłek [serio, kompletnie] tym bogatszym, chodzili razem na papieroski, a na wszelkich imprezach, wyjazdach - niezależnie od tego, czy była to dyskoteka czy wyjazd do Częstochowy - trzeba było się nawalić do nieprzytomności. Był oczywiście lider, za którym wszyscy latali - bogaty dzieciak bogatych rodziców, miał wszystko na skinienie palca i w ciągu liceum rozwalił 3 nowiutkie samochody bo głupio szarżował. Niestety, skończył bardzo źle, a szkoda, bo liczyłam, że zmądrzeje i coś jednak z niego będzie. Nie szanowali nikogo i niczego - łącznie z wystawianiem reszty klasy, czy obrażanie nauczycieli. No więc z pewnością ja też byłam niesprawiedliwa i 'nie chciałam ich poznać', pewnie jestem pustakiem ale cóż. W każdym razie - autorko, musisz sama ustalić w jakim stopniu Ci ludzie są beznadziejni. Jesli tak, jak w moim przypadku - trzymaj się z daleka i dbaj o przyjaciół, bo takie układy jak ww 'elity' zawsze szybko się rozpadają. Możesz też spróbować przeciągnąć chłopaka do swojego towarzystwa, ale bez udawanie kogokolwiek. |
|
|
|
|
|
#16 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 315
|
Dot.: Elita
Autorko, na czym polega Twoja, jak pisalas "mozliwosc dolaczenia do elity"? Tj ktos Ci tam cos zaproponowal czy jak? Bo z tego co piszesz, chlopak nie wykazuje zainteresowania?
U mnie "elity" byly juz w gimnazjum, zbierali sie na przerwach kolo smietnika i palili papierosy na jednego pieknisia przypadalo zwykle ok 5 zapatrzonych dziewczyn, czy jak oni to nazywali - "lachonow" Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
|
#17 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 49
|
Dot.: Elita
My byliśmy elitą w LO (xD), ale wyróżnialiśmy się intelektualnie przede wszystkim. Ech, te czasy...
|
|
|
|
|
#18 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 424
|
Dot.: Elita
U mnie w liceum nie było żadnych elit. Niektórzy się po prostu nie lubili, inni się lubili. A jak Ci zależy na facecie to spróbuj jakoś go poznać. Boisz się jego znajomych? Przestań się bać, Oni za Ciebie życia nie przeżyją.
|
|
|
|
|
#19 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 866
|
Dot.: Elita
W moim LO nie było żadnych "ELIT"
Jeśli już, to były po prostu osoby, które się wyróżniały swoją aktywnością, braniem udziału w różnych przedsięwzięciach, działaniem w samorządzie i dlatego w szkole byli rozpoznawalni. Nie warto, dziewczyno, naprawdę nie warto moim zdaniem. |
|
|
|
|
#20 | |||
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Elita
Cytat:
Cytat:
Cytat:
I pisząc to miałam na myśli, że gdybym chciała, bez problemu mogłabym być w klasowej elicie. Kwestia tego z kim się zadajesz - od tego po części zależy twój 'status spoleczny'.
|
|||
|
|
|
|
#21 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 866
|
Dot.: Elita
Możesz poznać tego chłopaka na milion różnych sposobów, włącznie z po prostu najzwyczajniejszym ludzkim zagadaniem, ale jak uważasz że jedynym sposobem na zaplusowanie u niego jest bycie w "elicie" i że jest to wyznacznikiem Twojego "statusu" w szkole i "fajności"
no to ja Ci gratuluję, nie jesteś lepsza od jego znajomych, których uważasz za takich beznadziejnych, a mimo to jesteś w stanie codziennie nieszczerze się do nich uśmiechać, żeby Cię akceptowali ![]() W ogóle te zagrywki i elitki to takie na poziomie podstawówki, maks gimnazjum mi się wydają, nie liceum ._. |
|
|
|
|
#22 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 265
|
Dot.: Elita
Cytat:
![]() Trochę mnie śmieszy używanie tego słowa w polskich realiach. Ale brzmi to tak światowo ![]() Aż zaczynam doceniać, że w moja klasa, podobnie jak inne w mojej szkole, była podzielona na niewielkie grupki i wszyscy się jawnie lub skrycie nie znosili W porównaniu z elitami jest to piękne![]() Radziłabym się po prostu zbliżyć do tego chłopaka, poznać go, sprawdzić czy rzeczywiście jest Tobą zainteresowany i czy Ty naprawdę chcesz z nim być. Proszę Cię, daruj sobie kawałki o tym, że upodabniasz się do tej "elity", a wcale tego nie chcesz. To już żywcem przeniesione z amerykańskiej komedii dla nastolatków. |
|
|
|
|
|
#23 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 4 785
|
Dot.: Elita
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#24 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
|
Dot.: Elita
Cytat:
ale rozumiem, urażona hipsterka, spoko, nie wnikam
|
|
|
|
|
|
#25 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Elita
moja klasa była tak mala że sama w sobie stanowiła elitę.
niestety wyobraźcie sobie mnie w rzeczywistości. a potem wyobraźcie sobie 15 osób podobnych do mnie. ps. pięc osób po prostu wypisało się z klasy bo nie dało rady i z nauką i z nami soooo, autorko wątku płyń z prądem---------- Dopisano o 13:03 ---------- Poprzedni post napisano o 13:03 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
|
#26 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
|
Dot.: Elita
Ojej, tak bardzo wszystkim, że aż jednej osobie
![]() Po prostu denerwuje mnie sugerowanie autorce, że jest pusta i na pewno to wspaniali ludzie, których ona nie chce poznać. Chyba wie o kim mówi? Zwłaszcza, że jasno z jej postu można wywnioskować, że towarzystwo lubuje się w imprezach i chlaniu wódki - każdy ma prawo sam ocenić, czy to dla niego cenne towarzystwo czy nie, i nie nikt nie ma prawa mu sugerować, że z pewnością nie wie co gada.
|
|
|
|
|
#27 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Elita
Cytat:
chociaż niektórzy nie wyrastają nigdy z poczucia wyjątkowości i bycia indywidualistą i na studiach nadal utożsamiają się z werterem
|
|
|
|
|
|
#28 | ||
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Elita
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;44581586] uważasz że jedynym sposobem na zaplusowanie u niego jest bycie w "elicie" i że jest to wyznacznikiem Twojego "statusu" w szkole i "fajności"
no to ja Ci gratuluję, nie jesteś lepsza od jego znajomych, których uważasz za takich beznadziejnych, a mimo to jesteś w stanie codziennie nieszczerze się do nich uśmiechać, żeby Cię akceptowali ![]() W ogóle te zagrywki i elitki to takie na poziomie podstawówki, maks gimnazjum mi się wydają, nie liceum ._.[/QUOTE] Zgadzam się, że takie rzeczy są na poziomie podstawówki, ale co z tego? Czy to coś zmieni? Też myslałam, że w liceum ludzie sa dojrzalsi, haha... "nieszczerze się do nich uśmiechać"? Dziewczyno, mowiłam, że toleruję ich i nic do nich osobiście nie mam, a uśmiecham się do całej mojej klasy bez wyjątku (nie jest aż taka zła) i generalnie nienawidzę robienia sobie wrogów, bo po co? Nie jestem inna od nich? Przeciez piszę, że gdybym chciała, to mogłabym być w tej elitce, ale w najmniejszym stopniu mnie to nie jara. Coś źle mnie zrozumiałas. Cytat:
Zresztą chodziło o coś zupełnie innego, nie tak to wygląda.Cytat:
1) nie jestem ani smutna, ani samotna, ani zakochana 2) raczej zauroczona w kimś obracającym się w zupełnie innym towarzystwie niż ja i mająca z tego powodu faktycznie (czytaj: ironia) werterowe rozterki. Pozdrawiam.
|
||
|
|
|
|
#29 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 135
|
Dot.: Elita
ja sie dziwie, ze jeszcze sie nie nauczylas, ze niektorzy sa tu tylko po to, by albo po kims jechać, albo wysmiac, albo dogryzc lub jeszcze ewentualnie doedukowac ciemną masę zaczynająć zdanie nieśmiertelnym "wiesz, bo...", które każdej wypowiedzi dodaje +5pkt do doświadczenia życiowego i mondrości!
Autorko, ale ty chcesz nalezeć do tej 'elity' tylko ze względu na chlopaka? A dobra, doczytałam. Chłopak ci sie podoba, należy do elity, ale ty tej elity nie lubisz. IMO nie warto sie szarpać i zmuszać do lubienia znajomych chłopaka, który na dobrą sprawe wciąż jest tylko kolegą. Przynajmniej mi by się nie chciało ![]() Ale z drugiej strony ja mam troche inny charakter, mam śród znajomych osoby, za ktorymi srednio przepadam, a mimo wszystko jestem zmuszona utrzymywac z nimi jakiś tam kontakt i robię to bez zgrzytania zębami
Edytowane przez 201605091007 Czas edycji: 2014-01-13 o 14:09 |
|
|
|
|
#30 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 25
|
Dot.: Elita
Nie, problem w tym, że chcialabym spróbować poznać go i moze nawet być z nim
bez bycia w elicie. Jak wyżej napisałam, bałabym się presji, że nie jestem dla niego "wystarczająco" dobra, ładna, popularna itd. O, doczytałaś ![]() ---------- Dopisano o 14:11 ---------- Poprzedni post napisano o 14:09 ---------- Cytat:
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:56.






W liceum to ja nie zauważyłam takich rzeczy, moim zdaniem jakieś elity czy coś to kończą się w gimnazjum i są na poziomie gimnazjum... Masz swoich znajomych , znajomych z którymi spędzasz czas , "Mam stałą grupkę doobrych znajomych i z nimi bawię się super nawet bez alko. " Zajmij się nimi i pielęgnuj te znajomości
Po co pchać się w towarzystwo , w którym ważne jest ile masz lajków, kiedy i z kim idziesz na imprezę, i jak wysoki masz poziom popularności. Sama piszesz : "Jednak mam wrażenie, że podświadomie się do nich powoli upodabniam, zeby zbliżyć się do niego. A nie chcę tego. Nie chce zmieniać się dla kogoś, tracić moją osobowość itd." , więc po co się zmieniać ? Bądź sobą , a nie baw się w durne elity grupy itp. Jeśli ktoś Cię ma dostrzec, dostrzegnie i bez tego.
może się zakocha wtedy
sprobuj nawiazac z nim kontakt, tak po prostu, bez odbierania sobie indywidualnosci, bez pakowania sie w jakies elity . Co to wogole ma za sens? Moim zdaniem zadnego, on tez jest czlowiekiem i jesli nie ma tzw. Spranego mozgu, elitami.i wplywem innych to znajomosc moze zakwitnie. Powtarzam, jesli ktos ma dostrzec Twoje piekno wewnetrzne, Ciebie , to zrobi to.nawet jesli nie nalezysz do jakiejs "smiesznej" elity.






