facet, relacja, co zrobic? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-01-16, 16:40   #1
hasanka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 3

facet, relacja, co zrobic?


Witam. Często siedząc w pracy (jak dziś) czytam forum. Zauważyłam, że można liczyć tutatj na sensowne opinie, często brutalną prawdę. Czytając, nie raz podziw mnie brał w jakich tragicznych relacjach ludzie tkwią, aż tu wtem nagle sama zauważyłam że z moja relacją też coś jest nie tak. W związku z tym postanowiłam opisać swoją relacje licząc na opinie jak to wygląda z boku, bo chyba brakuje mi dystansu.
Z góry przepraszam jeżeli post będzie długi i chaotyczny, ale to wszystko też nie jest w moim zyciu akapitami poukładane, bo gdyby było, to bym nie pisala.
Ale do rzeczy.

spotykamy sie z TŻ (niech mu będzie. choć taki z niego TŻ jak ze mnie matka teresa) od czerwca. Znalismy się wcześniej z kilku spotkań i głownie była to znajomość internetowa (ta sama pasja, yt etc.), ktorej kontakt na jakiś czas sie urwal, ale w czerwcu sie od nowil. On ma 27lat, a ja 22. Czerwcowe spotkanie strasznie mnie pozamiatało i było to jak uderzenie w tył głowy, nigdy nie wiedziałam, że może ktoś tak na mnie zadziałać, a tym bardziej on. Zawsze miałam go za aroganckiego buca, ale też miałam na niego chrapke jak jeszcze go nie znałam (taki charakter, nie widziałam do z pyska a juz mi się podobał)
No i okazało się że nie jest taki straszny, ale też cudownym facetem nie jest.
Spotykamy się od czerwca, seks też się pojawił gdzieś w pażdzierniku.
Częste spotkania, czasem jakis wyjazd na weekend. Żadnych wyznań nie było, co mnie po pół roku juz zaczęło wkurzać, bo nie wiedziałam na czym stoję, czy też ewentualnie leżę.
On dużo pracuje (rodzinny interes), pogodowo ladne dni często wykorzystywał na pasję, ja też często jestem w pracy po 10h, a w wolne dni załatwiam mase spraw, albo odsypiam do południa noce no bo właśnie... zauważyłam ze ja jestem gdzieś na szarym końcu i macham rozpaczliwie łapką o jego uwagę. Nawet gdy on ma wolne teraz, gdy na moto pojezdzic nie może, przyjeżdza zawsze wieczorem i często na noc. Mało rozmów dużo seksu, winek wspólnych, filmów. Do czasu mi to odpowiadało, bo też nie lubie jak ktoś mi truje dupe od rana do wieczora. Mam wielką potrzebę przestrzeni, ale nie aż taką żeby nie wiedziec czy jestesmy razem, czy nie i spotykać się tylko wieczorami.

Pragnę wspomnieć że on jest ode mnie niższy, ale charakterem nadrabiałwszystko i seksem tez i naprawdę mi na nim zależy. Rezygnacja z obcasów to chyba też przejaw tego

Rozmawialiśmy o tych tylko-wieczornych spotkaniach i owszem postanowił to zmienić, ale to takie obiecanki cacanki. Dalej jest jak było.
W dodatku (haaa bo to jest ważne). w okolicach świąt zaczęłam jakąś rozmowę odnośnie nas. że ja bym chciała te kina, spacery, cos robić razem, wiedzieć na czym stoje, stworzyć fajny związek, że mi zależy ... a on chciał to SKONCZYC. już popłakał sie nawet i podziękował za wszystko mowiąc ze zasłuzyłam na szczęście. . Spierniczył mi te święta, sylwester też spędziłam w łóżku bo to było dla mnie straszne. Nie tego się spodziewałam. Cały czas mieliśmy kontakt i wałkowaliśmy to w rozmowach na fb... on nie spał po nocach, ja nie spałam, smutek i rozpacz wszędzie. Chciałam skończyć to definitywnie w nowy rok. Taki manewr. Dać buziaka, powiedzieć żegnam i zerwać kontakt. Ale oczywiście wtedy znowu rozmawialiśmy, wypiliśmy wino i wylądowaliśmy u niego w łóżku. I cały misterny plan w p...
Była potem jakaś lekka rozmowa, niewracanie do tematu tego pseudo-rozstania i znowu się spotykaliśmy niby naprawieni, niby z postanowieniami, dalej bez wyznań i z tymi wieczornymi spotkaniami.


Generalnie rozchodzi się o to, że ten jego charakter ma sporo minusów. Jest strasznie złośliwy. cokolwiek powiem potrafi zlośliwie skomentować, ma też te swoje docinki, które często mnie smieszą, ale w podsumowaniu wychodzą beznadziejnie. Czasem bardzo chamsko, czasem mniej (np. mowie mu ze robią mi się zmarszczki na czole, a on na to "wiem, wokół oczu tez" i ja mu dogryzam ze siwieje i takie tam do żartów), ale to jest na dłuższą metę męczące.

No i tak jestem sobie na tym szarym końcu jego świata i błagam o odrobinę uwagi dostając w zamian parę orgazmów wieczorem i garstkę złośliwości.
Jest tez strasznie związany ze swoją matką, ktora znam z "dobry wieczor i do widzenia", ale wiem, że mnie nie znosi. Wiecznie jej sie tlumaczy, konsultuje, ona wchodzi rano do jego sypialni sprawdzic czy jest, gdy my tam spimy...
Spokojnie mógłby się wyprowadzić, ale u mamusi przecież dobrze. 28 lat -.-

Jak tak to piszę to już wiem, że nie ma co marnować czasu.
W związku chyba powinnam czuć się lepsza, silniejsza. Wiedziec ze jestem ważna.
Co z tego, gdy mam relację, nie związek. Gdzie jestem cały czas sama i tylko wieczorami mam sie do kogo przytulic, kto tez zrobi mi dobrze.
Chemia to za mało.
Niby mowi ze mu zalezy i ze chce to zmienic, ale nic sie nie zmienia. Postawe ma taką "tak tak ja chce, ale w sumie czekaj... mam to w dupie"
Jest uroczy.. ale... zrobiłam dziś tabelkę + i - jego osoby. Same minusy. W plusach ten seks. No i te cechy, ktore ma lub powinien miec każdy ogarnięty facet.

Co by tu.
Nie przekazałam tego co chciałam. Dotarlo do mnie ze to nie wyjdzie..
Co z nim zrobić ?
Tkwic w tym nadal, nie pytać co dalej i cieszyc się seksem? Skończyc? Bo jakby mam większe oczekiwania od niego, zycia i relacji..

Gdzie ten mój silny charakter? ...
hasanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-16, 16:51   #2
niemanieba
Raczkowanie
 
Avatar niemanieba
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 58
Dot.: facet, relacja, co zrobic?

Z mojej perspektywy wygląda to tak, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zakończyć ten związek. Po co się męczyć? Po co marnować swój czas na taką relację? Sama przyznałaś, że to nie tak powinno wyglądać, że mimo obietnic nadal nic się nie zmienia. Więc po co w tym tkwić?
Zdecydowanie zasługujesz na kogoś i coś lepszego. Sam seks to chyba nie jest to czego oczekujesz od związku, prawda?
niemanieba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-16, 17:05   #3
tunia89
Zakorzenienie
 
Avatar tunia89
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 480
Dot.: facet, relacja, co zrobic?

Przykro mi to pisać, ale... uciekaj mówię Ci. Im szybciej tym lepiej dla Ciebie! Mówię to z własnego doświadczenia. jakieś 4lata temu miałam "kolegę". Pracował w Holandii i przyjeżdżał do Polski.. Widywaliśmy się jak tylko był w PL. Mówił mi, że "jak tylko wróci to...".
Nie wierz facetowi jak mówi, że nie teraz nie jest gotowy. Jest gotowy, ale Ty nie jesteś tą której szuka. A jak się z Tobą umówi to tylko dla sexu
__________________
Narzeczona 15. 06. 2013
25. 07. 2015

<3 33/40 <3


jestem zołzą i dobrze mi z tym
tunia89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-16, 17:13   #4
szynka_w_toscie
Zadomowienie
 
Avatar szynka_w_toscie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Wałbrzych
Wiadomości: 1 853
Dot.: facet, relacja, co zrobic?

Sama piszesz, że to nie jest to czego oczekujesz po mężczyźnie, związku. Sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie. Jest wiele wartościowych facetów na świecie którzy też są - uwaga! - dobrzy w łóżku. Najlepiej skończ tą znajomość i poszukaj kogoś kto na Ciebie zasługuje.
__________________
"When I let a day go by without talking to you...
then that day's just no good."
A.
szynka_w_toscie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-16, 17:16   #5
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 521
Dot.: facet, relacja, co zrobic?

Cytat:
Napisane przez hasanka Pokaż wiadomość
Witam. Często siedząc w pracy (jak dziś) czytam forum. Zauważyłam, że można liczyć tutatj na sensowne opinie, często brutalną prawdę. Czytając, nie raz podziw mnie brał w jakich tragicznych relacjach ludzie tkwią, aż tu wtem nagle sama zauważyłam że z moja relacją też coś jest nie tak. W związku z tym postanowiłam opisać swoją relacje licząc na opinie jak to wygląda z boku, bo chyba brakuje mi dystansu.
Z góry przepraszam jeżeli post będzie długi i chaotyczny, ale to wszystko też nie jest w moim zyciu akapitami poukładane, bo gdyby było, to bym nie pisala.
Ale do rzeczy.

spotykamy sie z TŻ (niech mu będzie. choć taki z niego TŻ jak ze mnie matka teresa) od czerwca. Znalismy się wcześniej z kilku spotkań i głownie była to znajomość internetowa (ta sama pasja, yt etc.), ktorej kontakt na jakiś czas sie urwal, ale w czerwcu sie od nowil. On ma 27lat, a ja 22. Czerwcowe spotkanie strasznie mnie pozamiatało i było to jak uderzenie w tył głowy, nigdy nie wiedziałam, że może ktoś tak na mnie zadziałać, a tym bardziej on. Zawsze miałam go za aroganckiego buca, ale też miałam na niego chrapke jak jeszcze go nie znałam (taki charakter, nie widziałam do z pyska a juz mi się podobał)
No i okazało się że nie jest taki straszny, ale też cudownym facetem nie jest.
Spotykamy się od czerwca, seks też się pojawił gdzieś w pażdzierniku.
Częste spotkania, czasem jakis wyjazd na weekend. Żadnych wyznań nie było, co mnie po pół roku juz zaczęło wkurzać, bo nie wiedziałam na czym stoję, czy też ewentualnie leżę.
On dużo pracuje (rodzinny interes), pogodowo ladne dni często wykorzystywał na pasję, ja też często jestem w pracy po 10h, a w wolne dni załatwiam mase spraw, albo odsypiam do południa noce no bo właśnie... zauważyłam ze ja jestem gdzieś na szarym końcu i macham rozpaczliwie łapką o jego uwagę. Nawet gdy on ma wolne teraz, gdy na moto pojezdzic nie może, przyjeżdza zawsze wieczorem i często na noc. Mało rozmów dużo seksu, winek wspólnych, filmów. Do czasu mi to odpowiadało, bo też nie lubie jak ktoś mi truje dupe od rana do wieczora. Mam wielką potrzebę przestrzeni, ale nie aż taką żeby nie wiedziec czy jestesmy razem, czy nie i spotykać się tylko wieczorami.

Pragnę wspomnieć że on jest ode mnie niższy, ale charakterem nadrabiałwszystko i seksem tez i naprawdę mi na nim zależy. Rezygnacja z obcasów to chyba też przejaw tego

Rozmawialiśmy o tych tylko-wieczornych spotkaniach i owszem postanowił to zmienić, ale to takie obiecanki cacanki. Dalej jest jak było.
W dodatku (haaa bo to jest ważne). w okolicach świąt zaczęłam jakąś rozmowę odnośnie nas. że ja bym chciała te kina, spacery, cos robić razem, wiedzieć na czym stoje, stworzyć fajny związek, że mi zależy ... a on chciał to SKONCZYC. już popłakał sie nawet i podziękował za wszystko mowiąc ze zasłuzyłam na szczęście. . Spierniczył mi te święta, sylwester też spędziłam w łóżku bo to było dla mnie straszne. Nie tego się spodziewałam. Cały czas mieliśmy kontakt i wałkowaliśmy to w rozmowach na fb... on nie spał po nocach, ja nie spałam, smutek i rozpacz wszędzie. Chciałam skończyć to definitywnie w nowy rok. Taki manewr. Dać buziaka, powiedzieć żegnam i zerwać kontakt. Ale oczywiście wtedy znowu rozmawialiśmy, wypiliśmy wino i wylądowaliśmy u niego w łóżku. I cały misterny plan w p...
Była potem jakaś lekka rozmowa, niewracanie do tematu tego pseudo-rozstania i znowu się spotykaliśmy niby naprawieni, niby z postanowieniami, dalej bez wyznań i z tymi wieczornymi spotkaniami.


Generalnie rozchodzi się o to, że ten jego charakter ma sporo minusów. Jest strasznie złośliwy. cokolwiek powiem potrafi zlośliwie skomentować, ma też te swoje docinki, które często mnie smieszą, ale w podsumowaniu wychodzą beznadziejnie. Czasem bardzo chamsko, czasem mniej (np. mowie mu ze robią mi się zmarszczki na czole, a on na to "wiem, wokół oczu tez" i ja mu dogryzam ze siwieje i takie tam do żartów), ale to jest na dłuższą metę męczące.

No i tak jestem sobie na tym szarym końcu jego świata i błagam o odrobinę uwagi dostając w zamian parę orgazmów wieczorem i garstkę złośliwości.
Jest tez strasznie związany ze swoją matką, ktora znam z "dobry wieczor i do widzenia", ale wiem, że mnie nie znosi. Wiecznie jej sie tlumaczy, konsultuje, ona wchodzi rano do jego sypialni sprawdzic czy jest, gdy my tam spimy...
Spokojnie mógłby się wyprowadzić, ale u mamusi przecież dobrze. 28 lat -.-

Jak tak to piszę to już wiem, że nie ma co marnować czasu.
W związku chyba powinnam czuć się lepsza, silniejsza. Wiedziec ze jestem ważna.
Co z tego, gdy mam relację, nie związek. Gdzie jestem cały czas sama i tylko wieczorami mam sie do kogo przytulic, kto tez zrobi mi dobrze.
Chemia to za mało.
Niby mowi ze mu zalezy i ze chce to zmienic, ale nic sie nie zmienia. Postawe ma taką "tak tak ja chce, ale w sumie czekaj... mam to w dupie"
Jest uroczy.. ale... zrobiłam dziś tabelkę + i - jego osoby. Same minusy. W plusach ten seks. No i te cechy, ktore ma lub powinien miec każdy ogarnięty facet.

Co by tu.
Nie przekazałam tego co chciałam. Dotarlo do mnie ze to nie wyjdzie..
Co z nim zrobić ?
Tkwic w tym nadal, nie pytać co dalej i cieszyc się seksem? Skończyc? Bo jakby mam większe oczekiwania od niego, zycia i relacji..

Gdzie ten mój silny charakter? ...
Odejdź i daj sobie szansę na szczęście z kimś normalnym!
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-16, 17:16   #6
hasanka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 3
Dot.: facet, relacja, co zrobic?

Tak. Ja niepotrzebnie zakładałam ten wątek. Wystarczyłoby żebym przeczytała co napisałam.
Wszystko nagle stało się jasne.

Czyli znajdzie sie ktoś z tą samą pasją, dobry w łózku, który bedzie mnie szanował i ktoremu bedzie zależeć. I ktorego ja bede też chciała

Tak. Zasłużyłam na coś lepszego. Gorzej jak nie znajdę.
hasanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-16, 17:33   #7
suzeta
Recenzentka Miesiąca - Grudzień 2016
 
Avatar suzeta
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: rzeszów
Wiadomości: 4 270
Dot.: facet, relacja, co zrobic?

Uważam, że poprostu mu taki układ pasuje -od czasu do czasu spotkanie, winko, film i seks i tak w kółko. Ty nie narzekasz za bardzo on też nie protestuje i tak leci czas bezstrosko. Twój Tż ma trudny charakter tzn.jest mało odpowiedzialny , nie kiedy wręcz chamski, nie okazuje Ci zbytnio uczuć itp.itd. Niestety radziłabym Ci zakończyć tą znajomość bo główną cechą tego związku jest seks ( Tobie jest fajnie , jemu też jest fajnie) i nic poza tym. Myślę, że zasługujesz na kogoś bardziej "dojrzałego" , który da Ci prawdziwe uczucie, będzie Cię szanował i okazywał miłość ( nie tylko przez seks).
suzeta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-01-16, 17:53   #8
hasanka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 3
Dot.: facet, relacja, co zrobic?

Dziękuję, że potwiierdziliście to do czego doszłam po przeczytaniu tego co napisałam.
Nie ma co marnować czasu na relację, ktora zmierza donikąd.
hasanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-16, 18:49   #9
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: facet, relacja, co zrobic?

jeśli nie rzucisz się na pierwsze lepsze, męskie gacie to nie trafisz gorzej
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-16 19:49:33


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:47.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.