|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 54
|
zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Czy któraś z Was poradziła sobie z uczuciem ogromnej zazdrości o partnera? Nie chce rad w stylu "musisz przestac,bo zniszczysz związek" itd bo o tym wiem.. Ja potrzebuję porady jak przestać.. Pomoże mi ktoś? Jakieś rady??
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 11 924
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Pytanie czy ten partner daje Ci jakiekolwiek powody do zazdrosci?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 5 883
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Cytat:
Najlepsze na to są długie rozmowy i duzo czasu razem. Iskierka zaufania powinna się utworzyć ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 405
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Autorko,
musisz napisać więcej szczegółów, żebyśmy mogły Ci pomóc. Z obserwacji znajomych widzę, że zazdrość bierze się głównie z trzech powodów (bądź wszystkich naraz): 1. Chłopak bawidymek, zupełnie nie nadaje się na partnera, ale dziewczę się uparło, że go odmieni 2. Brak swojego życia zupełnie, podczas gdy partner życie towarzyskie posiada 3. Ogromne kompleksy wyniesione z domu bądź będące pamiątką po eksach burakach Musisz coś więcej napisać o sobie i partnerze, czy wcześniej tak miałaś, czym się zajmujesz w życiu, jak ta zazdrość się objawia, w jakich sytuacjach, jak Twój partner się do tego odnosi itp. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
To zależy skąd się bierze ta zazdrość, należy zwalczyć powód.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 54
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Tak serio to powodów mi nie daje.. ale moja chora głowa sama sobie wymyśla np że spojrzy się na jakąś i od razu jestem wkurzona i chce mi się płakać. On nigdzie beze mnie nie chodzi na imprezy itp. Ale ostatnio zrobiłam mu aferę że poszedł beze mnie do fryzjera ( młodej fryzjerki ).. a wczoraj przyłapałam się na tym, że czułam złość kiedy powiedział, że chce pojechać sobie sam do centrum handlowego... wiem wiem.. to CHORE !! ale ja nie potrafię nad tym zapanować. Nie robię mu zawsze pretensji o wszystko ale zaraz robię się smutna i wszystkiego mi się odechciewa
![]() Wydaje mi się, że moja zazdrość bierze się z niskiej samooceny.. ---------- Dopisano o 13:11 ---------- Poprzedni post napisano o 13:09 ---------- On uważa że nie mam powodów do zazdrości.. Ja studiuję zaocznie i nie pracuję.. On pracuje ( czesto w delegacjach). Ostatnio też pojawił się problem oglądania porno i lasek na necie.. (porno bym zniosła ale oglądanie panienek jak dla mnie to nie do przejścia..) |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 5 883
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Cytat:
To faktycznie może wynikać z niskiej samooceny. Ja mam odwrotną sytuację (mega zazdrosny chłopak). \ Co do porno mam to samo zdanie. Lasek nie powinien ogladać, pogadaj z nim o tym. Może się po prostu "buntuje" przez Twoją zazdrość? |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 54
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Chodzi o to że "przyłapałam" go na tym kilka razy i za kazdym razem obiecywał że nie będzie tego robił, że mam mu ufać, że zrozumiał i ostatnio znowu to samo.. znowu obiecał, że już nie będzie ale chyba musiałabym być idiotką żeby mu wierzyć kolejny raz...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
ReklaMO(D)żerca.
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 9 889
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
ja bym się zaczęła zastanawiać nad wizytami u psychologa, bo z tego, co piszesz to u Ciebie, to jest chore (poszedł sam do fryzjera i chciał iść sam na zakupy.. boże, do lekarza tez z nim będziesz biegać, jeśli będzie to kobieta?)
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 137
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Taka chora zazdrość przysłania racjonalne myślenie, zatem powinnaś robić wszystko, by jednak zdroworozsądkowe myślenie utrzymać. Próbuj odwracać sytuację, zastanów się nad tym, czy uznałabyś to za normalne, gdyby Twój chłopak robił Ci problemy z powodu samotnego pójścia do centrum handlowego czy fryzjera - mężczyzny. I tak za każdym razem. I też zastanowiłabym się nad psychologiem, bo ewidentnie masz problem do przepracowania, być może będzie to właśnie Twoja niska samoocena, która najprawdopodobniej jest źródłem zazdrości.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 11
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Wydaje mi się, że moja zazdrość bierze się z niskiej samooceny... a masz powody zeby taka samoocene miec???
---------- Dopisano o 13:11 ---------- Poprzedni post napisano o 13:09 ------- |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 298
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Autorko to chora zazdrość i jak dla mnie powinnaś poszukać pomocy u specjalisty.
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze! ![]() 2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż K&K
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 151
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Tak, wizyta u specjalisty to nie jest zły pomysł.
Mówisz, że zazdrość bierze się z niskiej samooceny i kompleksów. Może postaraj się coś zrobić, żeby je zwalczyć? Zmień coś w swoim wyglądzie lub coś w tym stylu... No i troszkę zaufania do TŻ-ta. Jest z Tobą, kocha właśnie Ciebie, a nie tą fryzjerkę czy dziewczynę, na którą spojrzy idąc ulicą. ![]() Też byłam o to zazdrosna, ale wyżalenie się TŻtowi i rozmowa naprawdę dużo mi pomogła i już zupełnie w inny sposób na to patrzę ![]()
__________________
"Czasem trzeba się komuś ofiarować, żeby zobaczyć, kim się jest." ![]() Edytowane przez Sarna90 Czas edycji: 2014-01-27 o 17:41 Powód: literówka |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24 367
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Poszłabym na twoim miejscu do jakiegoś specjalisty. Tak znam faceta co to idzie z żoną do ginekologa, stoi pod gabinetem, podsłuchuje, jest cały czerwony, wchodzi, obraża się, że on jej tam zaglądał... psychiczne, czyż nie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 2 341
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Ważne, ze sama jesteś świadoma tego, że takie myślenie i zachowanie nie jest poprawne. Dziewczyny mają rację, wybierz się do specjalisty, bo po co masz się męczyć? Na własnej skórze przekonałam się, jak nadmierna zazdrość może uprzykrzyć życie. Nie ma na co czekać i dalej niepotrzebnie zamartwiać się każdą kobietą w zasięgu wzroku ukochanego. A jeśli chodzi o osoby, z którymi ma częsty kontakt, znasz je? Mi to pomogło, kiedy już poznałam jego koleżanki z pracy, itd.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Cytat:
![]()
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Wiadomości: 3 964
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
mysle, ze masz troche racji.
__________________
I like my money right where I can see it .. hanging in my closet ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 54
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Czy mam powody żeby mieć kompleksy? No ciężko powiedzieć.. Mam powodzenie u facetów itp. Poza tym sama osobiście uważam się za atrakcyjną do momentu aż spotkam gdzieś jakąś ładną dziewczynę lub znowu natrafię na WP artykuł "sexowna modelka w bikini pręży się na plaży"... Któraś z Was wspomniała, że może powinnam zadbać o wygląd, coś zmienić w sobie itd, ale niestety z rzeczy możliwych do poprawienia samemu wszystko jest ok. Dbam o siebie, ładnie się ubieram, maluje się delikatnie, paznokcie zawsze zadbane i równo pomalowane, włosy długie zawsze ładnie upięte, biegam, ćwiczę- dbam o ciało itd.. moimi kompleksami są : nos (nie jakiś duży czy krzywy ale z lekkim garbkiem i jakoś tak oszpeca całą twarz moim zdaniem), usta ( zbyt wąska górna warga) i piersi ( małe, chociaż nie jest to mój jakiś duży kompleks- po prostu jak zobaczę gdzieś np na filmie lachona z sylikonami to mnie zazdrość zżera). Ogólnie to co chciałabym w sobie zmienić potrzebuje interwencji chirurga (na co mnie nie stać niestety).
Mój TŻ ogólnie nie zachowuje się jak jakiś babiarz czy coś.. Sam na żadne imprezy raczej nie chodzi, koleżanek, z którymi utrzymywałby kontakt brak.. Przez początkowy okres naszego związku nie byłam zazdrosna, nie sprawdzałam go, nie zastanawiałam się nad tym czy na kogoś patrzy albo czy ogląda porno.. Aż do momentu gdy któregoś razu w sklepie odzieżowym zobaczył odstawioną laskę (blondi w szpilach i skorzanych czarnych spodniach i kurtce) nie jakąś szczególnie ładną czy zgrabną ale taką "wypindrzoną" i na głos powiedział " O K**WA!"... Dla mnie to zabrzmiało jak " o K***wa ale za☠☠☠ista laska, stanął mi , chcę ją wyruchać" i od tamtej pory wszystko się zmieniło... Niby później ( po długich przemyśleniach" powiedział, że miał na myśli " o ku**a ale obleśna, sztuczna itd" ale jakoś mu w to nie uwierzyłam zwłaszcza, że nie powiedział tak od razu po tej akcji tylko po moich częstych pretensjach o tą sytuację.. Potem doszło do tego, że przypadkowo dowiedziałam się, że ogląda jakieś laski na necie i moje zaufanie spadło i to bardzo bardzo.. Wiem, że mnie kocha, wiem że to mi sie oświadczył i że ze mną wziął ślub ale to nie zmienia faktu, że myśl że patrzy np na jakąś dziunie nie daje mi spokojnie spać... Nie obawiam się jakoś szczególnie zdrady ale tego, że będzie na kogoś patrzył, że ona mu się będzie podobała. Ale jak się głębiej nad tym zastanowię to myślę, że jakby jakaś superlaska chciała z nim bzyknąć i on wiedziałby, że się nie dowiem to pewnie jak każdy facet by nie odmówił.. Strasznie mieć taki charakter i takie beznadziejne myślenie jak ja... Teraz pojechał znowu w delegacje za granice na miesiąc.. i co? cały czas płaczę i myślę o tym, że nie mam możliwości sprawdzić czy nie gapi się na kogoś w samolocie lub czy nie będzie znów oglądał jakiejś modelki na necie .. Niby przed wyjazdem zgodził się żebym założyła mu jakiegoś keyloggera żebym wiedziała, że nic złego nie robi. Ale pomyślałam, że co to za związek jak będę go na wylot prześwietlać.? To byłoby chore chociaż z drugiej strony zaczynam żałować, że tego nie założyłam, bo przynajmniej nie snułabym chorych podejrzeń.. MASAKRA!!! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |||||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 151
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
![]() Cytat:
I nie wkręcaj sobie, że jakaś panienka, na którą spojrzał na ulicy, czy modelka z Internetu podoba mu się bardziej niż Ty. Gdybyś mu się nie podobała, to uwierz, nie chciałby być z Tobą. Założę się, że podobasz mu się i kocha Cię taką jaka jesteś. ![]()
__________________
"Czasem trzeba się komuś ofiarować, żeby zobaczyć, kim się jest." ![]() Edytowane przez Sarna90 Czas edycji: 2014-01-28 o 07:32 |
|||||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 85
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Nie jestes sama..
przyklad-TZ idzie z kuzynem na basen (mam isc z nimi,ale ze wzgledu na @ nie ide) - juz mam morde na kwinte ![]() Za pare dni z kolega wyjezdza do Niemiec, nie bedzie go 3-4 dni (jada po auto) a ja juz sfochowana ![]() Nie mam jednak niskiej samooceny, wrecz chyba odwrotnie ![]() Podam lepszy przyklad, padniecie ze smiechu ![]() Jakos pare dni temu wstawilam na jego tablice (fb) cos tam,ze jest moim szczesciem najwiekszym..wyobrazie sobie jaki byl moj bulwers ,ze tylko zlajkowal a nie napisal pod spodem ' misiu, Ty moim tez ' lub cos w ten desen ![]() No sama sie z tego smieje, mam 28 lat a zakrywam sie foszkiem o takie bzdety ![]() ![]() Wiem,ze moj TZ kocha mnie baaardzo mocno, ma wielkie serce, czuje,ze to facet z ktorym chce spedzic reszte zycia ![]() ehh..dziwne to ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: zazdrość niszczy moje szczęśliwe życie...
Cóż, dla mnie byłoby absolutnie nie do zaakceptowania, by mój facet oglądał jakieś laski w necie. Gdyby jeszcze kręcił, mówił że przestanie i tego nie robił, moje zaufanie byłoby podkopane i samoocena może też.
Więc myślę, że facet jednak dał Ci trochę powodów do zazdrości i niepewności. Myślę, że na gruncie tych dwóch rzeczy (sytuacji w sklepie i lasek w necie), i może też niskiej samooceny, wyrosła w Tobie niepewność i potrzeba kontrolowania tego co on robi, a potem Ci się to rozszerzyło na inne sytuacje gdzie może się zetknąć z kobietą, np. fryzjer. Odbudowanie zaufania jest trudne, a w sytuacji kiedy facet kłamie (mówi, że nie będzie lasek oglądał a jednak ogląda) wręcz, w mojej ocenie, niemożliwe. Z mojego doświadczenia - mam za sobą związek, w którym byłam zazdrosna i sądziłam, że we mnie siedzi problem, a potem zmieniłam faceta i okazało się, że niekoniecznie. Po prostu ten pierwszy facet zawiódł moje zaufanie w pewnym momencie, a potem jeszcze miał skłonność do kolegowania się z dziewczynami, coraz to nowymi, i to na mnie tak działało. Teraz jestem w innym związku i w ogóle nie mam takich schiz jak kiedyś, choć TŻ też ma jakieś znajome płci pięknej. Ale wiem, że z nimi nie flirtuje, że nie zrobi niczego co by mogło być nie fair w stosunku do mnie, więc jestem spokojna. Edytowane przez Lexie Czas edycji: 2014-01-28 o 09:14 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:51.