|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Nie chce zakladac non stop watkow na forum ale jak nie uzyskam rady od kogos postronnego to zwariuje. Z dnia na dzien coraz bardziej sie nie poznaje. Stresuje sie byle czym, codziennie chodze z bolem brzucha. Praca, chlopak, remont. Nie wiem nawe jak to stresicic. W kazdym razie zaczynam reagowav na normalne zycie jak chora psychicznie osoba. Nie moge juz wytrzymac w domu z rodzicamiktorzy od lat pija a kiedy od wyprowadzki dzieli mnie kilka dni, kazdy dzien opoznienia w remoncie traktuje jak tragedie. Pisze bo dzis przeroslam sama siebie. Wpadlam w histerie, bedac sama w domu, bo nie jest pewne czy jutro znowu sie cos nie odwlecze. Musialam wziac tabletki na uspokojenie, bo balam sie ze zrobie cos glupiego. Wyje chlopakowi w sluchawke a chcialabym ukryc przed swiatem ten obled. Halo, jeszcze z miesiac temu bylam w miare normalna kobitka. A teraz? Rzucam przedmiotami, przestaje o siebie dbac i cale dnie mysle o tym co najgorsze. To nerwica czy co? Az mi wstyd za sama siebie, co sie dzieje?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cytat:
Nie możesz się przenieść do remontowanego domu już teraz?
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cytat:
Powodzenia! |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 571
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Nie jesteś chora!!! Jesteś zdrowa i reagujesz naturalnie, bo masz dużo powodów do stresu, masz prawo się stresować i nie musisz grać silnej kobiety, której nic nie łamie. Masz syndrom DDA, ale to nie choroba, to efekt dłgotrwałego stresu, który da się skutecznie leczyć na terapii dla DDA.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Wyprowadzam sie wlasnie z chlopakiem. Wiecie, to jest tak, ze ja sie np zale na niego na forum, ale towszystko jest subiektywne i jego punktu widzenia nie podaje. A jak spojrze z boku czasem na moje zachowanie to tez nie latwo ze mna wytrzymac. Mama niby bardzo mi pomaga ale i tak zal jaki mam do niej za to ze sie zabija na wlasne zyczenie jest ogromny. Moze to faktycznie to. Pali i pije, ma takie ataki kaszlu ze mam wrazenie ze zaraz umrze. Kiedy ja czasem poprosze zeby mi np tak o kanapki przyniosla raz do pracy to ostatnio przyszla okropnie pijana a ja myslalam ze sie zapadne. Niby ja kocham ale kiedy jest pijana ja mam ataki histerii, wyzywam ja, nie jestem soba. I teraz wyprwadzic sie mialam tydzien temu, ale remont remont remont bo mieszkanie jest ruina. Wkrecam sobie ze to zbyt piekne, ze nie uda mi sie, ze zwiazek dzien przed mi sie rozsypie, i kazdy dzien remontu siedze jak na szpilkach. A z drugiej strony sama tez rujnuje zwiazek tymi atakami.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cytat:
Poza tym, naprawdę nie masz szans przeprowadzenia się do remontowanego mieszkania? Nie da się tam mieszkać na razie? Albo nie dałabyś rady nocować np. u swojego chłopaka?
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Dziewczyno, dla własnego dobra idź na terapię dla DDA, także po to, aby wyszedł Ci/Wam związek, gdy z tego domu się wyprowadzisz, bo może nie być Ciebie fizycznie tam, ale w psychice te krzywdy, które swoim dzieciom (nawet już dorosłym) robią chlejący rodzice- są i czasami mocno przeszkadzają.
Poczytaj chociaż wątek dłuuugi dziewczyn, które są DDA, wspierają siebie, piszą o tym, jak sobie z tym radzą- pomóż sobie, matki nie zmienisz , ale sobie pomóc- możesz. Poczytaj też, jak to może przekładać się na związek: http://ddainspiracje.pl/?p=167 http://ddainspiracje.pl/?cat=1 Edytowane przez madana Czas edycji: 2014-11-11 o 11:20 |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cześć dziewczyny. Podnoszę wątek. Bo potrzebuje się znowu wygadac. Wyprowadziłam się. Ale z moim facetem nie jest mi najlepiej. Niby wszystko ok ale często nie czuje żeby mnie kochał. Raz jak doszło do kłótni to mu to dobitnie wytłumaczył i faktycznie wyglądał jakby zrozumiał błąd ze nie okazuje mi uczuć. Mimo kłótni z nim i tak jest mi sto razy lepiej z nim niż z rodzicami. Nie wyobrażam sobie tam wrócić. Ale co będzie jak dojdzie do rozstania? Gdzie mogłabym wtedy pójść? Sama się nie utrzymam. A czemu w ogóle to rozważam? Podczas ostatniej kłótni facet nazwał mnie źd***ą. Juz nie ważne o co poszło.:-( powiedział tak w odwecie na klamce ... Tamtego dnia zniszczył moje poczucie bezpieczeństwa w związku zupełnie. Może żeby trochę rozjaśnić wam sytuacje, dlaczego to zrobił - rok temu go zdradziłam. Przyznała się i wybaczyl. Ale często podczas kłótni to wraca i nie przebiera w słowach. Ja juz sama nie wiem czy powinnam go usprawiedliwiać, w końcu zdrada najpewniej jeszcze w nim siedzi. To jest takie pokręcone.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-10
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 62
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Tak, to jest normalne...i bardzo dobrze cię rozumiem z kilku konkretntych powodów. Pierwszy z nich to taki że takie coś jest mi bardzo dobrze znane. Ciągle życie w nerwach...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Ale co jest normalne, bo nie za bardzo zrozumiałam twój post? Zachowanie chłopak w stosunku do mnie?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 345
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Wszyscy tobie doradzali wizytę u psychologa i terapię dla DDA, jeśli się nie wybrałaś to na własne życzenie zniszczysz sobie to co właśnie udało się tobie osiągnąć, i następny twój wpis będzie o tym że znowu mieszkasz z rodzicami...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Ale jaki związek ma obecny brak terapii Z moim ostatnim postem?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-10
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 62
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Nie, przepraszam że sie nie okreslilam. Normalne ze tak reagujesz na stres bo jestes nim przesiaknieta przez te wszystkie lata które spedzilas w domu w którym panował/panuje alkohol i masz do tego prawo. Alkohol niszczy życie i nie tylko tym którzy go spożywają ale także ich najbliższym bo oni sami nie widzą problemu.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | ||
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cytat:
Cytat:
Prawdopodobnie Twój chłopak Ci nie wybaczył i przez następne lata gotów Ci to wypominać. Niestety, to kolejna niezdrowa sytuacja. Koniecznie idź na terapię ![]()
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
No on chce ze mną być. Przeprosił. Mówi ze nie jest łatwo obok tego przejść. Ogólnie mam wrażenie ze juz dawno powinniśmy ze sobą skończyć ale coś w tym całym balaganie nas przy sobie trzyma. Dużo potrafimy sobie wybaczyć. Ale te wyzwiska - to jest okropne.
A terapia to nie taka prosta sprawa kiedy pracuje od 10 do 18, serio. Na prywatne leczenie nie stać mnie. Moja terapia jest siłownia ;-) dużo mi daje, radzę sobie bez terapii całkiem dobrze. Jestem tylko trochę zagubiona. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | ||
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cytat:
Cytat:
![]()
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Może trochę potrzebuje terapii. Bo nie wiem jak inne kobiety postrzegają te sprawy które dla mnie są na pierwszym planie. Przyznam że mam paranoję na punkcie sprawdzania partnera. Wystarczy ze napisze do jakiejś dziewczyny, ja szaleje, myślę tylko o tym ze flirtuja, że nie dowiem się najważniejszego. Raz np miałam taką sytuację ze usilnie chciał się spotkać z dziewczyną która ledwo znał, żeby ją lepiej poznać. Komplementowal ja, zrobiłam mu awanturę. I tak się z nią nie spotkał. A ja potem się zastanawiałam gdzie jest problem. Czy we mnie? Przecież nie chciał mnie zdradzić. Czy chęć poznania blizej jakiejś dziewczyny która się gdzieś tam spotkało to coś złego? Ech, gdzie ta normalność
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 | |
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cytat:
Ty nie masz do faceta zaufania, sprawdzasz go na każdym kroku. Znów bardzo niezdrowa sytuacja. Co gorsza, facet daje Ci powody do zazdrości. Znów niezdrowa sytuacja. Naprawdę, spróbuj pójść na terapię. Myślę, że terapia pozwoliłaby Ci zobaczyć wszystko to, co Ci w Twoim życiu szkodzi, a co teraz postrzegasz jako normalne. Szukaj też lepszej pracy i myśl powoli o wyprowadzce, bo Twój obecny związek nie wygląda ani na szczęśliwy, ani nawet na stabilny.
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 096
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Szczerze nie dziwię się, że bierzesz pod uwagę rozstanie. Ty go zdradziłaś, on flirtował z jakąś laską i chciał się z nią spotkać, Ty mu nie ufasz i obsesyjnie kontrolujesz, on choć "wybaczył" nadal żywi urazę.
Nie powinnaś uciekać z większego zła do mniejszego zła. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Dziewczyny, ja chcę tu pogadać. Ok, znam diagnozę. Ale chcę pogadać o tym co mnie trapi z osobami obiektywnymi. Powiedzcie mi, jak to jest. Chodzi mi o ta dziewczynę. Poznał ja pisał, a potem chciał się spotkać. Po mojej interwencji się skończyło, ale on się tłumaczył ze nie miał i tak zamiaru nic złego zrobić. Jakiś czas był spokój. Ale z tego co widzę znowu się zaczyna. Często siedzi na jej profilu, napisał do niej znowu ostatnio co słychać. Nie odpisała ale wysyła mu głupie zaczepki na fejsie. Oni niby ani razu się nie spotkali ale czy to ok ze podoba mu się ewidentnie jakąś laska. Narazić nic się Dzieje ale mam głupie obawy ze coś ich do siebie ciągnie. Czy faceci tak mają ze kochają jedna ale zdarzy się politowania z inną? :-( jak tak dalej pójdzie to napisze coś niemiłe tej dziewczynie bo nie wytrzymam.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | |||
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cytat:
Jak się pewnie domyślasz, polecam terapię. Naprawdę to, co piszesz jest bardzo niepokojące, widać, że nie czujesz się dobrze i pewnie w swoim związku. Co więcej, uważam, że nie bez powodu. Postaraj się iść na terapię i znaleźć lepszą pracę, która umożliwiłaby Ci wyprowadzenie się. Jesteś pewna, że teraz nie dałabyś rady się utrzymać w wynajmowanym pokoju (nie mieszkaniu)? Cytat:
Cytat:
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 096
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Cytat:
Kochający facet, nie zarywa do obcych lasek, nie zaczepia ich i NIE CHCE SIĘ SPOTYKAĆ NA BOKU. Nie dzielimy się facetem z inną kobietą, nie jesteśmy z facetem, który chce się rozdawać, ale co tam kto lubi ![]() A, jeszcze jedno. Po co to do tej dziewczyny chcesz pisać? To twój facet ją zagaduje, nie na odwrót. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Ech. Literówka zmieniła sens całej wypowiedzi. Chciałam napisać poflirtowac. Ale gdzie tu komunikacja kiedy ja podjęłam temat wtedy i skończyło się na tym ze on mi nic nie mówi żeby mnie nie denerwować ale nie ma złych zamiarów. Narazie poczekam jak się im sytuacja rozwinie i bd udawała ze wszystko jest ok. Może wcale nie jest tak jak myślę i mieszka ze mną bo planuje wspólna przyszłość... :-(
A praca mnie bardzo stresowala jakiś czas temu ale myślę że w moim wieku nie znajdę nic lepszego i lepiej płatnego. Stresujące są kontrolę regionalnych kierowników itd. Ale poza tym ja lubię. Tylko ze umowa kończy mi się w lipcu, nie mogę mieć pewności ze ja przedłuża. Jeśli zgromadze więcej oszczędności to bd miała poczucie ze jest jednak ten grunt pod nogami i mam więcej możliwości wyboru. Edytowane przez joan941 Czas edycji: 2014-12-16 o 04:29 |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#24 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 096
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
No oczywiście, że nic nie mówił, chyba nie wyobrażasz sobie, że twój facet ci powie "wiesz kochanie, flirtuję sobie z taką jedną". Więc nie kłamał- nie chciał cię denerwować.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
No ok ale jak na to zareagować? Czy to coś niewinnego? Jakiś czas był spokój a teraz jak sprawdziłam to codziennie siedzi na jej profilu. Ciągle ona ona ona. Może mu się jakoś podoba ale po co do miej znowu pisze. Obiecał... Może to ja nie powinnam mu zabraniać do niej pisać bo to nic złego i dlatego to robi. Co wy byście zrobiły?
Ja wiem ze ta zdrada dużo zniszczył ale czy to oznacza że teraz musi tak do innych? ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 096
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
Bo go do niej ciągnie. I nie tłumacz sobie, że to nic złego, bo jeśli twój facet stale szuka kontaktu z kobietą, która mu się ewidentnie podoba, to ja bym nie była temu przychylna w najmniejszym stopniu.
Różnica polega na tym, że ja bym nie była z człowiekiem, którego zdradziłam. Nie potrafiłabym. Zresztą mało kto potrafi naprawdę wybaczyć. Twój facet teoretycznie to zrobił, ale stale to w nim siedzi i daje się we znaki, choćby z tym, że cię w kłótniach wyzywa i wypomina. Poza tym to, że go ciągnie do innej, moim zdaniem on sobie usprawiedliwia, twoim czynem i uważa za coś niewinnego, bo "on też może skorzystać trochę", skoro ty to kiedyś zrobiłaś. Zbieraj pieniądze, spróbuj się usamodzielnić, by nie być zależną od niego gdyby coś się stało. A co do tego ich pisania, to ja bym nic nie wspominała, tylko poczekała jak to dalej się rozwinie, by mieć pewność. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 219
|
Dot.: dziewczyny, potrzebuje pomocy, chyba oszalalam
I To czy da się żyć razem po zdradzie to temat na inna dyskusje. Są związki które dały rade.
To Jestem załamana powoli. Przecież to on chciał ze mną mieszkać. A tamta laske Poznal juz wcześniej. I znowu udawać ze jest ok i czuwać... Nawet nie mam dokąd wrócić, zaczynam panikować. Gdybym chociaż miała normalnych rodziców. Jak żyć obok człowieka którego kocham i planować rozstanie po cichu. To bd dla mnie katorga :'( Edytowane przez joan941 Czas edycji: 2014-12-27 o 08:43 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:30.