|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 19
|
![]() Odbudować spalony most (przyjaźni)
Witam.
To, o czym napiszę męczy mnie od lat i jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że chyba ta rana nie potrafi się zagoić, a nawet jeśli, to ja ciągle ją rozdrapuję. Nie będzie to historia miłości, tylko przyjaźni. Bardzo proszę o nie traktowanie mnie z góry przez młody wiek (mam 18 lat). Mam problem, potrzebuję wsparcia i rady. W gimnazjum miałam grupkę przyjaciółek. Były mi naprawdę bliskie, spędzałam z nimi dużo czasu i były częścią mnie, mojego życia. Jestem ekstrawertyczką do bólu, więc przyjaciele i bliskie osoby to dla mnie największy skarb. Przez zawiść i zazdrość popełniłam błąd. Poważny błąd. Nie będę już dokładniej opisywać co się stało, bo nie ma to znaczenia. Błąd, który na początku nie przyniósł ze sobą niczego złego, dopiero po roku wygrzebany zniszczył mi życie. Straciłam je. Zostałam praktycznie sama, bez przyjaciół. Znienawidziły mnie, powiedziały, że nie chcą mnie w swoim życiu, nie chcą mieć ze mną nic wspólnego. Nasza przyjaźń się skończyła, nóż w serce, koniec. Myślałam, że jakoś się pozbierałam, że spotkam jeszcze prawdziwych przyjaciół i zapomnę o przeszłości. Od tamtego wydarzenia minęły prawie dwa lata. A ja nadal nie mogę sobie tego darować, nie mogę zapomnieć, czuję, że moje miejsce jest przy nich. Czuję się jak element układanki, który został wyłamany z idealnej całości i próbuje się wpasować w inny obrazek, wciska się w niego z całych sił i sprawia wrażenie, jakby pasował, ale tak naprawdę to nie jego miejsce. Po prostu potrzebuję ich. Co wpłynęło na to, że zdecydowałam się napisać tutaj? Tęsknota, samotność, niemożność pogodzenia się z tym, co było. Brakuje mi ich. Nie wiem, czy jestem w stanie odbudować to, co zostało zniszczone. Czy po tym wszystkim jest jakaś szansa, że wybaczyłyby mi? Może to zabrzmi jak głupawa historyjka, ale byłyśmy naprawdę zgraną paczką. Skrzywdziłam jedną, ale reszta stanęła po jej stronie i odwróciły się ode mnie. Wiem, że o nich to także źle świadczy, ale zasłużyłam. Za błędy trzeba płacić, ale błędy można też naprawić. Dlatego proszę Was o radę. Czy jest sens starać się odnowić z nimi kontakt? Jeśli tak, jak to zrobić? Dla innych może się to wydać błahe, jeżeli nigdy nie byliście w takiej sytuacji. Stracić najbliższe przyjaciółki i zostać odrzuconym. Nie potrafię z tym żyć, to ciągle do mnie wraca, tęsknię, żałuję i cierpię. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Przepraszam za chaotyczność. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 933
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 679
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Nawet w tym, co piszesz, bardzo mocno koncentrujesz się na sobie, ja chcę, ja odnowię, ja cierpię bo spalony most. Twoich koleżanek jakoś tu za wiele nie ma. Nie wiem, czy to czyni z ciebie dobry materiał na przyjaciółkę. Plus to zadęcie
![]() Zależy jeszcze, co przeskrobałaś - po małym, niewinnym świństewku zerwałam znajomość z niegdysiejszą przyjaciółką, bo zwyczajnie uznałam, że nie chcę poświęcać czasu osobie, która w taki sposób myśli i działa. Twoje znajome mogły - i miały prawo - zrobić to samo. //edit - nie zostałaś odrzucona, już nie rób z siebie pokrzywdzonej ![]() Edytowane przez Mileva_ Czas edycji: 2015-03-19 o 16:21 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 395
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Zależy co zrobiłaś. One moga po prostu nie chceć utrzymywać z Tobą kontaktu i mają do tego prawo. Mają też prawo wesprzeć skrzywdzoną dziewczynę, a od Ciebie się odciąć.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 309
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Wg mnie czy świństwo było duże czy małe nie pozostaje Ci nic innego jak poszukać nowych znajomych.
O co poszło? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 265
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Co takiego zrobiłaś?
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-11
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 148
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Też jestem ciekawa co takiego zrobiłaś? Ja powiem tak z drugiej strony: w moim życiu było wiele przyjaciółek, które później okazywały się pseudoprzyjaciółkami. I też najczęściej chodziło o zazdrość i zawiść. Np. była paczka ze studiów - ja i trzy dziewczyny, z którymi trzymałam się przez 4 cztery lata, tylko jakoś dziwnie wszystko się rozpadło odkąd zaczęłam być w szczęśliwym związku i nie to, że sama odizolowałam się od ludzi i zamknęłam w towarzystwie TŻ-ta, tylko nagle one przestały do mnie dzwonić/pisać/zapraszać, olewały też moją inicjatywę. Na początku było mi szkoda tych czterech lat, bo byłyśmy naprawdę blisko. Przez jakiś czas byłyśmy skłócone bo im trochę wygarnęłam. Niedawno kontakt niby się odnowił, niby się spotkamy od wielkiego dzwonu, jakiejś urazy do nich nie chowam, ale dla mnie już nie ma możliwości powrotu do tego co było przedtem, do takiej relacji - teraz to zwykłe znajome. I tu już przechodząc do Twojej historii - ja też radzę odpuścić sobie jednak te przyjaciółki. Jeśli to aż tak nie daje Ci spokoju to zadzwoń/napisz sms-a/napisz na facebooku i przeproś przede wszystkim koleżankę, której zrobiłaś świństwo, może Ci wybaczy jeśli to było już dość dawno i emocje opadły. Ale ja nie widzę jakichś większych szans na taką przyjaźń jak była przedtem - co się stało to się nie odstanie, ludzie wybaczają, ale nie zapominają. Przynajmniej ja tak mam - jeśli ktoś był zawistny czy zazdrosny o mnie i zrobił jakieś świństwo z tego powodu - wybaczyć zazwyczaj wybaczę po jakimś czasie, ale jakichś bliższych relacji już nie chcę z taką osobą, myślę że większość ma tak samo.
Teraz tak przyszło mi do głowy - to oczywiście tylko moje domysły, być może to nie chodzi o nic w tym stylu, ale jeśli było tak że odbiłaś z zazdrości dziewczynie chłopaka czy coś to na serio odpuść - dla mnie taka "przyjaciółka" byłaby skreślona po wsze czasy i życzyłabym sobie tylko tego, by żyła sobie gdzieś, jak najdalej ode mnie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 19
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Po pierwsze, nie robię z siebie pokrzywdzonej, przyznaję się do swojej winy i wiem, że popełniłam błąd. Piszę o sobie, bo napisałam z małą ilością szczegółów, nie chciałam się aż tak rozdrabniać.
Co przeskrobałam... Obraziłam jedną z nich pisząc z anonimowego konta na pewnym portalu/komunikatorze. Rozeszło się i na początku nie podejrzewała mnie, ale po około roku od tego wydarzenia pokłóciłam się z nimi o błahostkę. Wtedy tej, którą obraziłam przypomniało się o tamtej rozmowie i wyszło szydło z worka. Dlaczego to zrobiłam? Jak już pisałam, przez zazdrość. Zdaję sobie sprawę z tego, jak żałośnie podtąpiłam i nikt nie musi mi już tego wypominać. JESTEM WINNĄ, ale dlaczego czuję się też POKRZYWDZONĄ? Bo od czasu, kiedy ją obraziłam, a do momentu, w którym nasza relacja została zerwana minęło sporo czasu. Znieniłam się, każdy się zmienia. Czuję się pokrzywdzoną, ponieważ żadna z nich nie próbowała spojrzeć na to z innej perspektywy. Obroniły słabszą, oczywiście, że miały do tego prawo, ale skoro byłyśmy przyjaciółkami mogły załatwić to rozmową, a nie robieniem szopki na moim osiedlu, przy ludziach. Mogło się obyć bez kompromitacji i ośmieszenia. Tym bardziej, że one też święte nie były i wiele razy były fałszywe w stosunku do mnie. Można zadać sobie teraz pytanie, co to była za "przyjaźń"... Żadna nie jest idealna i między każdymi pojawiają się niesmaczne momenty, ale ja potrafiłam wybaczyć i dać szansę. One mnie skreśliły, wszystkie, razem. Nawet te, z którymi zawsze byłam szczera i którym nigdy nie zrobiłam niczego złego. Edytowane przez majacze Czas edycji: 2015-03-20 o 15:37 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 309
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 395
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
No dla mnie dalej robisz z siebie pokrzywdzoną... "Jak mogły Cie ośmieszyć?" A jak Ty mogłaś obrażać "przyjaciółkę? Gdzie jest ta przyjaźń bo ja jej nigdzie nie widzę. skoro ona "były wobec Ciebie fałszywe" to po co Ci to?
Poszukaj nowych znajomych i przestań myśleć sentymentalnie o nich - wg mnie najlepsza rada. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 457
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Cytat:
![]() Ja nie wiem jak z tego wątku mogłaś się czegoś takiego doszukać. ---------- Dopisano o 17:42 ---------- Poprzedni post napisano o 17:40 ---------- [1=bb410bd1fbb42d2edea92b1 ada01ce79bf3cfb02_603add0 278cd5;50739919]No dla mnie dalej robisz z siebie pokrzywdzoną... "Jak mogły Cie ośmieszyć?" A jak Ty mogłaś obrażać "przyjaciółkę? Gdzie jest ta przyjaźń bo ja jej nigdzie nie widzę. skoro ona "były wobec Ciebie fałszywe" to po co Ci to? Poszukaj nowych znajomych i przestań myśleć sentymentalnie o nich - wg mnie najlepsza rada.[/QUOTE] Po części mogę się domyślać o to co ma na myśli autorka. Ona by aż tak ich nie potraktowała a one ją tak. Zgadzam się z tą radą. |
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
znaczy piżmak
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 599
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Idealizujesz znajomości sprzed lat, a gdy tak wszystko opisujesz, dla osoby z zewnątrz wcale nie brzmi to jak idealna przyjaźń z przeszłości.
![]() Być może bardziej od utraty konkretnych osób, boli Cię fakt, że przestałaś być częścią pewnej grupy - niegdyś byłaś jej istotną częścią, dziś jesteś sama. Odpuść, za dużo się wydarzyło i upłynęło czasu, żeby nagle to odbudować. Pewnie nawet nie padło z Twojej strony słowo "przepraszam". Ale teraz to i tak już trochę bez sensu. Skup się na własnym szczęściu, a gdy kogoś poznasz i zaprzyjaźnisz się - ciesz się i jego sukcesami, bo każdy w życiu ma do nich prawo.
__________________
We are young, we are here, So, let's make a deal and try to forget our fear b. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 679
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Albo masz problem z czytaniem ze zrozumieniem i postrzeganiem, albo numery takie jak opisywane przez wątkodawczynię są dla ciebie normalne. Ja tylko nazwałam po imieniu to, co się wylewa z założycielskiego postu. I do czego bynajmniej nie potrzeba wybitnych umiejętności interpretacyjnych.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 2
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Nie wiesz jak Cię rozumiem. Miałam podobną sytuację, jednak wynikało to bardziej z mojego introwertyzmu. Ty zawsze możesz spróbować przeprosić przyjaciółki. Wiem jakie to trudne, bo niełatwo przyznać się do błędu. Możesz też przeprosić przez jakiś portal społecznościowy i być może to przyniesie Ci ulgę
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 457
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Cytat:
Edytowane przez takbonie Czas edycji: 2015-03-21 o 17:15 |
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#16 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 145
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
Słuchaj piszesz, że się zmieniłaś.
One też pewnie się zmieniły, skąd wiesz czy nie na gorsze, skoro już świętością nie grzeszyły wg Ciebie. Radziłabym dać sobie spokój, bo twoje przeprosiny albo ich nie ruszą, albo mogą z Ciebie jeszcze zadrwić, a wtedy poczujesz się znacznie gorzej. Możesz napisać do nich, ale raczej nastawiaj się na to, że będą obojętne w najlepszym razie, a w najgorszym chamskie. Coś musiało Ci bardzo nie pasować w jednej z nich, skoro aż ją musiałaś obrażać anonimowo. Głupie, bo głupie, ale przynajmniej ta jedna musiała być naprawdę irytująca dla Ciebie skoro ją zwyzywałaś. Wierz mi idealizujesz tą znajomość. Edytowane przez kate137 Czas edycji: 2015-03-21 o 17:28 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 679
|
Dot.: Odbudować spalony most (przyjaźni)
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:34.