![]() |
#1 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Magiczna kraina 1000 jezior:)
Wiadomości: 2 059
|
Problem z matką
Poproszę o poradę, jeśli był już podobny wątek to proszę o skasowanie. Chodzi o to, że moja matka jest bardzo stronnicza. Mam 24 lata i jak na razie jestem na utrzymaniu rodziców, bo studiuję. W tym roku wychodzę za mąż i oni też finansują część wesela. Głównym problemem są relacje matki ze mną i moją siostrą. Siostra jest 3 lata ode mnie młodsza, ma 10 lat starszego faceta, który bardzo zbajerował moich rodziców. Po części matka ją jeszcze utrzymuje, bo płaci jej za studia.
Chodzi o to, że moja matka bardzo faworyzuje moją siostrę. Ja zawsze jestem ta gorsza, brzydsza, głupsza i ogólnie jestem nieudacznikiem do kwadratu i nic w życiu nie osiągnę wg niej, bo taka już jestem beznadziejna. A siostra jest taka cudowna i wspaniała i ogólnie oh, ah. Nie pamiętają już, że puszczała się za kasę (od razu zaznaczam, że moi rodzice mają pieniądze i nie zmusiła jej sytuacja tylko od tak). Ja mimo to, że nigdy nic złego nie zrobiłam zawsze byłam ta gorsza. Dzisiejsza sytuacja skłoniła mnie do utworzenia wątku - mieliśmy z moim TŻ pojechać do rodziców na wieś jednak nie przyjedziemy, bo on ma jutro do pracy jak się okazało i ogólnie mieliśmy wracać w sb i tak, bo jutro wieczorem idziemy na urodziny do koleżanki. Matka się obraziła, bo miałam przyjechać i jej pomóc - w końcu jestem taka niezastąpiona. Moja siostra nie była w domu od ponad miesiąca i nikt o to afery nie robi, ale jak ja nie przyjeżdżam dłużej niż 2 tyg to jest wielki problem, że mnie nie ma, że nikt jej nie pomaga. Wg mojej matki moja siostrzyczka jest wielece zmęczona, bo przecież tak pracuje i ma studia w weekend i nie musi nic pomagać, a ja nic nie robię przecież - lenię się, chlam i żre i to moje zajęcia. Nic, że mam II kierunki i próbuję znaleźć pracę. Jak pracowałam było podobnie - nikt się tym nie przejmował, że mam studia i pracę. Jak przyjeżdżam do domu to zawsze pomagam, ale z drugiej strony nie ma aż tyle roboty, z którą moja matka sama by sobie nie poradziła. Mojej siostrze daje pieniądze nawet jak teraz zaczęła zarabiać a ja jak pracowałam nie dostawałam od niej nic. Na świadka też muszę brać moją siostrę, bo moja matka płaci to wymaga, kłóciłam się z nią o to, ale i tak wyszło, że ją wzięłam. Jestem z tego bardzo niezadowolona, ale jak bym jej nie wzięła to pewnie bym musiała się pożegnać z weselem. Siostra jest strasznie samolubna - zapowiedziała mi, że przyjedzie prosto do kościoła na mój ślub, bo musi iść do fryzjera i kosmetyczki w mieście, którym mieszka. Matka nic z tego nie robi. Panieński też mi robi pod swoje dyktando - ja chciałam zrobić wypad na domek z dziewczynami a ona chce w moim mieście. Jeszcze datę ustaliła nie taką jak chcę. W ogóle mam z nią słaby kontakt, nie odwiedzamy się (widujemy się tylko w domu rodzinnym), mało ze sobą rozmawiamy i prawdę mówiąc to ona za wiele chyba o mnie nie wie. Może to brzmi dziecinnie, ale ja naprawdę nie wiem jak to rozwiązać i jak postępować z matką, która jest tak bardzo nią zachwycona a ja przez to cierpię tylko.
__________________
"Wierzę, że zawsze można znaleźć szczęście, nawet mając tyłek wielkości dwóch kuli do kręgli.” ![]() Helen Fielding „Dziennik Bridget Jones” ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 023
|
Dot.: Problem z matką
Cytat:
A jakby mi zależało na weselu to bym przełożyłą ślub i sama na nie odłożyła. Dajesz sobie wchodzić na głowę, bo rodzice dają pieniądze to się nie dziw, że jest wszystko nie tak. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Magiczna kraina 1000 jezior:)
Wiadomości: 2 059
|
Dot.: Problem z matką
Jej tez daja a wszystko jest ok. Z wesele nie zrezygnuje, bo juz troche za pozno.
__________________
"Wierzę, że zawsze można znaleźć szczęście, nawet mając tyłek wielkości dwóch kuli do kręgli.” ![]() Helen Fielding „Dziennik Bridget Jones” ![]() Edytowane przez Natka_Pietruszki91 Czas edycji: 2015-03-20 o 14:07 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 401
|
Dot.: Problem z matką
Moim zdaniem jedyną możliwością jest odcięcie się i uniezależnienie od matki. Skoro zawsze taka była, mała szansa, że kiedykolwiek z jakiegokolwiek powodu zmieni swoje zachowanie.
No i ja bym zrezygnowała z wesela i panieńskiego. Dopóki to matka płaci za imprezy, dopóty ona będzie dyktować warunki robić wszystko na przekór osobie, której te imprezy dotyczą. Według mnie to średnia przyjemność. Zwłaszcza, że dodatkowo wzmacnia niezdrową relację miedzy córką a matką i uczy matkę, że jej finanse stanowią dobry i skuteczny sposób na uprzykrzenie życia córki. Szukaj pracy i próbuj się uniezależnić. Zwłaszcza, że z czegoś też musisz się utrzymywać po ślubie.
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 023
|
Dot.: Problem z matką
No to jak chcesz je mieć po swojemu to przełóż je i sami na nie odłóżcie pieniądze.
Czego oczekujesz? Że dostaniesz radę jak przemówić rodzicom do rozsądku? Nie dostaniesz takiej, bo to neimożliwe, to taki typ. Chcesz swoje życie to się odetnij i zacznij samodzielne życie, bez pieniedzy rodziców. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 309
|
Dot.: Problem z matką
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
ReklaMO(D)żerca.
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 9 889
|
Dot.: Problem z matką
Skoro wolisz wesele, niż świadkową, która pomoże i nie przysporzy nerwów, tylko będzie Ciebie uspokajała, to chyba nie ma o czym mówić.
Dałaś sobie wejść na głowę, to jedyne, co mam do powiedzenia. Mój brat też jest zawsze lepszy we wszystkim co robi, pomimo tego, że jest trochę życiowa niedorajdą. Mamcia na każdym karku przypomina mi, że brat to i tamto, a ja TYLKO coś tam. |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#8 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 330
|
Dot.: Problem z matką
Proponuję realnie spoglądać na życie. Albo rybki, albo akwarium. Albo spokojne, skromne wesele, albo wesele, które pewnie będziesz niemiło wspominać. Warto nie żyć ponad stan.
Poza tym: myślisz, że rodzice dalej będą dawać Ci kasę po ślubie? Edytowane przez 397c2675f3cdfd9a8d969495a6edd4aafb32f2d2_655aa1f83943f Czas edycji: 2015-03-20 o 14:44 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
jestę wieszczę
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
|
Dot.: Problem z matką
Nic z tym nie zrobisz, przykro mi.
Poza tym wiedziałaś jaka jest Twoja matka, a mimo wszystko dałaś się tak traktować, bo weselicho musi być, skromne przyjęcie to potwarz przecież, prawda? Trudno, teraz tańcz jak mamusia zagra...
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną ![]() Dołącz do nas! *ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
|
Dot.: Problem z matką
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
|
Dot.: Problem z matką
studiujesz, bierzesz ślub - a co planujesz po ślubie? Nadal siedzieć na garnuszku rodziców?
Czy może ślub bierzesz tylko po to, by mieć złudzenie, że uciekłaś od matki? Po tym, co napisałaś mogę wnioskować, że jesteś dzieckiem - emocjonalnie i społecznie dzieckiem zależnym od rodziców. A ślub nie jest magicznym wydarzeniem, zmieniającym rzeczywistość. Moim zdaniem na ślub zdecydowanie dla ciebie za wcześnie.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 384
|
Dot.: Problem z matką
skoro jest za późno na rezygnację z wesela, to powiedz siostrze, że ma być tylko twoim świadkiem na ślubie, a resztę: panieński itp zorganizuje Ci osoba, którą faktycznie chciałaś na świadka. Ja bym tak zrobiła. I nie prosiła siostry o nic, co wykracza poza obowiązki w dniu ślubu.
Jeśli chodzi o rodziców zaciśnij zęby do wesela, a później się odetnij. Pomyśl o terapii, bo może slub we wczesnym wieku (dla mnie 23 lata to dość mało, zwłaszcza, że nie masz pracy itp) to próba ucieczki z domu, a nie świadoma decyzja dorosłej osoby. Innych rad, skoro nie chcesz samodzielności już teraz, nie mam.
__________________
May the Force be with You!
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 401
|
Dot.: Problem z matką
wg mnie autorka przesadza.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 189
|
Dot.: Problem z matką
Cytat:
Nie rozumiem trochę takich problemów, że dorosły człowiek gotowy na poważne kroki w życiu nie umie sobie sam odłożyć pieniędzy (wystarczy w wakacje na 3 miesiące wyjechać za granicę). To fajnie, jak jedni i drudzy rodzice mogą się dołożyć do wesela, ale ja bym nie chciała oskubywać rodziców (niech mają swoją kasę na stare lata i sobie np. podróżują). Wolałabym skromniejszą ceremonię, ale po swojemu, niż brać od rodziców i jeszcze musieć dziękować w takiej sytuacji, jak twoja. Twój problem polega na tym, że mama ma taki stosunek a nie inny a Ty dopóki bierzesz od niej pieniądze, to będziesz musiała się jednak trochę z nią liczyć. Jak chcesz być samodzielna, to po prostu bądź. Brać ślub a nie mieć pracy i dalej ciągnąć pieniądze od rodziców to trochę wszystko mija się z celem... |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: Problem z matką
Cytat:
I jak zrozumiesz rzecz podstawową: nie zmienisz kogoś, ale możesz zmienić siebie i swoje nastawienie do czegoś. Tylko wzięcie w końcu odpowiedzialności za siebie i za to- ma swoją cenę, nie da się obrzucać winą innych. Bo ani matki (niefajne zachowania bardzo), ani siostry nie zmienisz. Zrozum to. Cytat:
Nie wiem- ślub + wyjazd zaraz po ślubie z mężem wygląda na super pomysł wobec tego, jak ma to wyglądać , gdy opisałaś. Edytowane przez madana Czas edycji: 2015-03-20 o 15:32 |
||
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 9 549
|
Dot.: Problem z matką
No cóż nie wiele tu można doradzić. Powinnaś odciąć się psychicznie i finansowo od rodziny. Z wesela nie chcesz/nie możesz już zrezygnować, widać, że nastawiasz się że to będzie wspaniały dzień a pewnie się rozczarujesz. Po ślubie rodzice dalej będą Cię utrzymywać?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 571
|
Dot.: Problem z matką
Wydaje mi się dziewczyny, że przegapiacie pewien ważny aspekt. Przywiązanie córki do toksycznej matki. Tym bardziej, że matka nie musi być jednoznacznie niedobra. Faworyzuje starszą siostrę, ale młodszej kontakt z nią też może dużo dawać choć i truć zarazem przez gloryfikowanie tamtej.
Po pierwsze wydaje mi się, że istnieje rozdźwięk między intencjami rodziców, a tym jak dzieci interpretują ich zachowanie. Jest to oczywiście wina wyłącznie rodziców... Wydaje im się, że stawiając siostrę za wzór motywują drugą osobę, a jest na odwrót. Warto im o tym szczerze powiedzieć (choć zapewne zbagatelizują to w swojej obronie). "Mamo nie chcę, żebyś stawiała mnie w konkury z siostrą bo przez to zatracasz we mnie do niej sympatię". Coś w tym stylu. Kwestia świadkowiej z kolei może wynikać z utartej rodzinnej tradycji, a nie uwielbienia dla siostry. Skoro to już ustalone to nie ma bardzo odwrotu, ale można coś pokombinować z panieńskim. Szkoda tracić ten wieczór. Czy siostra też naciskała na bycie świadkową? Odcięcie od matki nie będzie miało sensu i nie przyniesie ulgi bez terapii. Tak myślę. Bo widać, że w domu są żelazne przydziały ról i rolą autorki jest też opiekowanie się matką na starość, już jest w ten schemat wpychana. Jeśli odetnie się ot tak to będzie cierpieć w poczuciu, że nie spełniła oczekiwań. To trzeba przepracować, uświadomić sobie w jakich schematach się tkwi i jak się z nich wyzwolić. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
|
Dot.: Problem z matką
mówiąc w skrócie - jak się ma kiepskie priorytety to tak jest. jak się ma toksyczną matkę to zamiast brać drugi kierunek studiów idzie się do pracy i usamodzielnia finansowo. później, po dorośnięciu i odcięciu pępowiny, myśli się o ślubie i odkłada na niego. znasz swoją matkę nie od dziś i jesteś nadal zaskoczona jej zachowaniem?
__________________
-27,9 kg ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Magiczna kraina 1000 jezior:)
Wiadomości: 2 059
|
Dot.: Problem z matką
Nie, szukam pracy obecnie. Nie potrzebnie tu pisalam tylko. Wyszlo, ze one maja racje. Trudno. Nie zamierzam siedziec u starycb na garniszku. Nie mam kiepskich priorytetow.
__________________
"Wierzę, że zawsze można znaleźć szczęście, nawet mając tyłek wielkości dwóch kuli do kręgli.” ![]() Helen Fielding „Dziennik Bridget Jones” ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 | |
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 384
|
Dot.: Problem z matką
Cytat:
Po prostu wpędziłaś się w sytuację, a dostępne rozwiązania wymagają od Ciebie zachowań na które nie masz ochoty. Gdyby mi moja mama miała dyktować, jak ma wyglądać mój ślub (czego by nie zrobiła, bo nie jest takim typem), bo daje kasę, to bym grzecznie podziękowała i do ślubu polazła w prostej, taniej sukience, a gościom zorganizowała najwyżej skromny obiad. Boli Cię, bo wiele osób zakwestionowało tu Twoje zachowanie. Ale prawda jest taka, że jeśli chcesz mieć kasę od rodziców, to oni Ci grają, a Ty tańczysz. Miałaś wybór, decydując się na taką formę finansowania wesela. Twoja mama zachowywała się tak wcześniej, to nie jest niespodzianka, że nagle stawia warunki, bo pewnie robiła tak przez całe życie. Problemy pewnie nie pojawiły się wczoraj, miałaś możliwość wcześniej podjęcia decyzji. Nikt Ci nie da złotej recepty, jak nagle zmienić matkę w kochaną mamusię, a rozwydrzoną siostrzyczkę w kochaną siostrunię. Bo się nie da.
__________________
May the Force be with You!
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 071
|
Dot.: Problem z matką
Cytat:
Bo uwierz, nie wyobrażam sobie mieć ślub,a potem wesele, gdzie moje zdanie/chęci nie byłoby brane pod uwagę- bo to nie matka powinna decydować, kto będzie Twoją świadkową, jak będzie wyglądał wieczór panieński. Dlatego wolałabym w takiej sytuacji olać weselicho i tyle, fakt- łatwiej mi tak powiedzieć, bo nigdy nie chciałam mieć wesela (stąd był ślub i 12 osób na obiedzie, a potem wyjechaliśmy sobie na 2 tygodnie), nie lubię wesel (a mając synów, co najwyżej odwalę kiedyś swoją tam obecność, ale ustawiać im tego dnia nie zamierzam). |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
|
Dot.: Problem z matką
Oczywiście nikt tu tego nie napisał, wręcz przeciwnie. Ale ponieważ jesteś jeszcze mentalnie dzieckiem a nie dorosłym człowiekiem to postanowiłaś się obrazić i pokazać nam język. Bo nie napisałyśmy tego, czego oczekiwałaś, czyli głaskania po główce i użalania się nad twoim smutnym losem.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Magiczna kraina 1000 jezior:)
Wiadomości: 2 059
|
Dot.: Problem z matką
Nie oczekiwałam głaskania. Nie jestem mentalnym dzieckiem, bez przesady. Źle to odebrałyscie i tyle. Pisałam to pod wpływem emocji. Zresztą mniejsza o to. Panieński już mam ustalony - rozmawiałam z siostrą i będę mieć tam gdzie chciałam. A co do wesela matka tylko wpływa na świadkową, reszta jak na razie po mojej myśli. Chcę duże wesele, zresztą moi rodzice nawet jakbym miała sobie sama aponsorować wesele to i tak bym mi dali kasę. W wakacje byłam zagranicą j zarobiłam na suknie. Więc nie jest tak do końca jak myślycie. Nie znacie mnie wiec nie oceniajcie mnie tak ostro panie dorosle. Blad zrobilam, ze w ogole tu napisalam. No trudno. Bez odbioru.
---------- Dopisano o 20:47 ---------- Poprzedni post napisano o 20:46 ---------- Ja sie bede mimo wszystko dobrze bawic na swoim weselu.
__________________
"Wierzę, że zawsze można znaleźć szczęście, nawet mając tyłek wielkości dwóch kuli do kręgli.” ![]() Helen Fielding „Dziennik Bridget Jones” ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 441
|
Dot.: Problem z matką
Zgadzam się z Elfir w 100%. Autorce brakuje dojrzałości. Ślub? Aż trudno mi sobie to wyobrazić.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
|
Dot.: Problem z matką
Natka - czyli wszytsko jest w porządku, a tylko miałaś chwilę załamania przedslubnego, tak?
Nie znacie mnie wiec nie oceniajcie mnie tak ostro panie dorosle Oceniłyśmy dokładnie to co napisałaś. Oczywiście, że cię nie znamy. Pretensje mieć możesz wyłącznie do siebie, ze przedstawiłaś problem z sposób niepełny, okłamałaś nas lub sama nie wiesz co piszesz.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett Edytowane przez Elfir Czas edycji: 2015-03-20 o 19:53 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 3 463
|
Dot.: Problem z matką
Ja mam tylko pytanie. W jaki sposób autorka chce założyć rodzinę będąc na utrzymaniu rodziców, nie mając pracy? Nigdy w życiu tego nie zrozumiem.
__________________
Szczęście w budowie... ![]() Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę musisz się poruszać naprzód. A. E.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 6 411
|
Dot.: Problem z matką
Obyś się dobrze bawiła na tym weselu a nie zakładała wątek pod innym nickiem w stylu "matka z siostrą rozwaliły mi wesele" czy tam ślub czy cokolwiek. Na moje jak się ślub bierze to się odpowiada za wszystko i decyduje samodzielnie. Jakaś kpina, żeby ktoś mi wybierał świadka haha
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 571
|
Dot.: Problem z matką
Cytat:
Na wizażu wieczna metoda na wszystko to odetnij się. Ale nie wszyscy umieją żyć bez rodziny nawet gdy ta daje po d... Nie zawsze z resztą jest to metoda. Co do Autorki to przed ślubem lepiej pisz na ślubnym, bo tam są dziewczyny, które rozumieją huśtawkę nastrojów. No bo przed ślubem tak właśnie jest ze względu na stres. Ale polecam też jednak zwrócić rodzicom uwagę, żeby nie stawiali siostry wiecznie jako wzorzec, bo to niezdrowe niezależnie od ślubu i wszystkiego. Co więcej taki schemat rodzinny często przekazywany jest z pokolenia na pokolenie. Jednemu wolno wszystko, a drugi wciąż nie taki. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 3 463
|
Dot.: Problem z matką
Cytat:
__________________
Szczęście w budowie... ![]() Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę musisz się poruszać naprzód. A. E.
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Problem z matką
Matka stronnicza a ty przekupna. Sama siebie zmamilas wizja wesela to masz ;p
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:34.