|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 4
|
Mętlik w głowie...
Witam.
Na początku zacznę, że z dziewczyną jestem już piąty rok. Ja mam 27 lat ona 26. Dodam, że jest z nami również dziecko (nie moje) które ma 6 lat. Od dłuższego czasu mam mętlik w głowie, postaram się w punktach co mnie trapi, być może pomożecie mi trochę ![]() Ad. 1 Dziecko Na początku byłem za i nie miało to jakiegokolwiek dla mnie wpływu na związek. Dziecko nie było dla mnie problemem, ale od jakiegoś czasu się to trochę zmienia. Na minus jest: mało lub brak czasu gdzie jestem sam na sam z TŻ (jak wy to ładnie określacie), jestem między młotem, a kowadłem. Z jednej strony mam uczestniczyć w wychowaniu, z drugiej najlepiej jakbym to robił tak jak chce ona. I jest ciągle źle. ![]() Ad. 2 Codzienne wydatki. Niby jest tak, że dzielimy się wydatkami (nie dokładnie) raz ja kupię, raz ona i tak się wymieniamy, ale.... Mam samochód który utrzymuję sam, niezależnie czy jedziemy w moim interesie czy nie. Nie chodzi tu o rozliczanie o każdy grosz, bo nie o to chodzi. Większość wyjść płacę ja. Wspomniałem jej kiedyś, że płaci ten co proponuje np kino itp. Chyba, że jest to wspólny wybór to już obojętnie. Ad 3. Mieszkanie Co krok słyszę/słyszałem o tym żeby razem zamieszkać. Stawiałem się, bo nie miałem jeszcze środków na kredyt i wyposażenie mieszkania, a nie zamierzam płacić komuś za wynajem. Teraz gdy jestem już ogarnięty na kredyt i na urządzenie mieszkania, to okazuje się, że chyba tylko ja oszczędzałem na wykończenie. Nie wiem być może ma jakieś odłożone pieniądze, ale jak czasami napomknąłem o oszczędzaniu to dostaję odpowiedź "ja też odkładam". Wiem, że nie jesteśmy po ślubie i nie będzie miała jak dotychczas żadnych praw co do mieszkania, ale są inne rozwiązania (np weksel itd.). Dodatkowo jak już wcześniej było wspomniane jest dziecko które też wymaga urządzenia, a nawet własnego pokoju co przekłada się na większe mieszkanie. Ad 4. Seks Wiadomo tylko w nocy ( bo dziecko itp). Jak jesteśmy sami i mamy okazję poszaleć, to oczywiście jest wymówka. Mam wrażenie, ze ona się wstydzi lub jest jakaś aseksualna. Mała różnorodność pozycji, na propozycję o jakaś inna pozycję jest albo nie dzisiaj, albo ona akurat chce "swoją" pozycję. Seks oralny wygląda tak, że jest odwrócona do mnie plecami. Doradźcie jak to rozwiązać, jak wiadomo kocham ją, ale mam również te rozterki, które mnie przytłaczają. PS. Uprzedzam, że odpowiedzi w stylu pogadaj z nią, nic nie dadzą bo, albo otrzymuję odpowiedź tak jak w przypadku odkładania na mieszkanie lub taki odwrót typu "przecież nie musisz, ja mogę jechać autobusem itp) |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Mętlik w głowie...
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 836
|
Dot.: Mętlik w głowie...
Uważam jak poprzedniczka - w końcu się rozpadnie.
Chciałeś być wspaniałomyślny, otwarty, ale się nie udało. Seks - jak jej nie rozkręciłeś przez rok, to ona po prostu ma takie upodobania i tyle. Tego nie da się zmienić. Ale tak w kwestii pieniędzy. Ona zarabia tyle co ty? Bo jak zarabia mniej i jeszcze ma dziecko na głowie to może jej być ciężko odłożyć kasę. Jeśli koniecznie chcesz z nią zamieszkać, niech ona po prostu powie wprost ile może dołożyć się do kosztów urządzenia domu i ujmijcie to w budżecie.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett Edytowane przez Elfir Czas edycji: 2015-06-24 o 12:24 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 | ||
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 4
|
Dot.: Mętlik w głowie...
Cytat:
Cytat:
Teraz to wygląda tak, że ja urządzę całe mieszkanie (włącznie z pokojem dziecka), a moja kobieta bedzie się tylko dokładała do rachunków. Edytowane przez bmwboygda Czas edycji: 2015-06-24 o 12:39 |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Mętlik w głowie...
Ale dziecko to MEGA WAŻNY temat rzeka, na najbliższe X lat. Sam to umieściłeś na początku. W dodatku piszesz, że dziecko z tych "trudnych"... I z tym, że ona ma dziecko wiąże się też problem kasy, wydatków. Wszystko się ze sobą łączy.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 488
|
Dot.: Mętlik w głowie...
Ad. 1 Dziecko
Trudna sprawa. Ona pewnie chce żebyś pomagał, ale nie jesteś ojcem, więc tylko ona wie co dla dziecka najlepsze. Niekoniecznie nawet świadomie. Powinieneś z nią porozmawiać. Powiedzieć jak Ty widzisz wychowywanie, jakie zasady powinny panować między wami wszystkimi. Dziecko momentalnie wyczuje, że masz słabszą pozycję niż matka, więc automatycznie będzie np. mniej posłuszne w stosunku do Ciebie. Oczywiście, możesz nawiązać fajną relację z dzieckiem na innej płaszczyźnie, ale powinieneś ustalić z partnerką, czy masz się dopasować do roli ojca dziecka (w jakimś tam stopniu) czy też masz być bardziej "wujkiem","starszym przyjacielem/kolegą". Na początku byłem za i nie miało to jakiegokolwiek dla mnie wpływu na związek. Dziecko nie było dla mnie problemem, ale od jakiegoś czasu się to trochę zmienia. Na minus jest: mało lub brak czasu gdzie jestem sam na sam z TŻ (jak wy to ładnie określacie), jestem między młotem, a kowadłem. Z jednej strony mam uczestniczyć w wychowaniu, z drugiej najlepiej jakbym to robił tak jak chce ona. I jest ciągle źle. ![]() Ad. 2 Codzienne wydatki. Zależy ile zarabiacie i na co wydajecie. Jeśli ona zarabia niewiele i wydaje do tego na dziecko, to nic dziwnego, że nie stać jej na inne rzeczy. Jeśli Ciebie stać i chcesz iść np. do kina, to powinieneś płacić. Może brzmi niesprawiedliwie, ale wziąłeś ją z dzieckiem i nie oczekuj, że ona wybierze kino zamiast czegoś dla dziecka. Pytanie też, jak w ogóle widzicie wspólne finanse -czy każdy ma swoje i zrzucacie się w jakichś częściach na to, co wspólne, czy też wszystkie pieniądze i wydatki są wspólne. Trzeba się dogadać. Niby jest tak, że dzielimy się wydatkami (nie dokładnie) raz ja kupię, raz ona i tak się wymieniamy, ale.... Jeśli przeszkadza Ci, że ją wszędzie wozisz, to jej o tym powiedz. Niech się dokłada. Z tym, że dla mnie taka relacja "nie zawiozę Cię, chyba że się dorzucisz do paliwa" w sytuacji, gdy ona jest rozsądna i nie wykorzystuje Cię, jest słaba. Chyba, że jest rozrzutna itp. i oczekuje, że Ty wszystko będziesz fundował. Wtedy nie jest fair. Ad 3. Mieszkanie Musicie po prostu porozmawiać i wyjaśnić: - jak duże/ jak drogie mieszkanie możecie kupić - jak za nie zapłacicie (wspólny kredyt? kredyt na jedno z was? czyje będzie mieszkanie?) - jak się podzielicie codziennymi opłatami? - jak będziecie finansować remonty i naprawy? No i określ, jakie jest Twoje podejście do jej dziecka -czy traktujesz jak swoje i płacisz, czy to zawsze będzie "jej" dziecko, więc Ty pokrywasz 1/3, a ona 2/3... . (Dla mnie nie do wyobrażenia). Ad 4. Seks Może dziewczyna tak już ma. A może jest szansa, że się otworzy. Rozmowa, czas. Ale może jest jaka jest i tak już zostanie. Jeśli ona mówi, że może jechać autobusem (bez pretensji i fochów), to jeśli mimo ją wieziesz, to robisz to na swój koszt, więc nie marudź potem. Z kasą na mieszkanie, to w ogóle nic nie uzgodniliście. A to akurat powinno być najprostsze, bo sprawa nie jest delikatna i w grę wchodzą konkretne daty i kwoty -albo macie, albo nie. Nie ma tu od czego uciekać. ---------- Dopisano o 13:12 ---------- Poprzedni post napisano o 13:02 ---------- Chodzi o to, że nie potrafisz się dogadać z partnerką, ale dziecko wszystko jeszcze komplikuje i rodzi konieczność uzgodnienia miliona spraw. A skoro nie potraficie się dogadać co do wysokości wkładu własnego, to jaka jest szansa na to, że ustalicie bardziej skomplikowane kwestie? Edytowane przez nereidadriada Czas edycji: 2015-06-24 o 13:03 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 384
|
Dot.: Mętlik w głowie...
Dziewczyny, przestańcie, oni są ze sobą 5 lat. Jak ona się nie rozkręciła w łóżku, to się nigdy już z nim nie rozkręci.
Ja się zgadzam z Doris.
__________________
May the Force be with You!
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 071
|
Dot.: Mętlik w głowie...
Jak ty sobie to wyobrazasz bez rozmowy?To pogadasz sobie tu z nami a potem mozesz tylko spuscic wode.
Jesli ci ona odpowiada,ze moze pojechac autobusem i ,ze nic nie musisz to rzeczywiscie . NIC NIE MUSISZ. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Mętlik w głowie...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:41.