![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 429
|
TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
A więc. TŻ od zawsze chciał być oficerem. Właściwie nie wyobrazał sobie innej ścieżki życia. Poznaliśmy się na studiach (nie wojskowych) i jesteśmy razem od roku. O planach wojskowych dowiedziałam się sporo później. Pokłóciliśmy się, bo powiedziałam, że musiałabym mocno przemyśleć ten związek gdyby TŻ chciał wstąpić do wojska i nie wykluczam rozstania. TŻ się przestraszył i obiecał, że w takim razie nigdzie nie idzie, bo bardziej mu zależy na mnie niż na jednostce. Od tej pory temat został zamknięty..
A przynajmniej do czasu kłótni czy rozmowy o przyszłości, planach zawodowych itd... Zdarza mu się wypomnieć czy powiedzieć coś w stylu ''Bo ja zawsze myślałem o wojsku, a teraz mi się wszystko posypało..". Mówię mu, że mu nie zabraniam. I że go nie zostawię, jeśli pójdzie do wojska, ale jednocześnie uważam, że to będzie generować takie konflikty, że związek się rozpadnie i powinien brać to pod uwagę. Dlaczego nie chcę TŻ w wojsku? Powodów jest dużo.. Wiem, że to niezłe zarobki, darmowe mieszkanie etc.. Ale jednocześnie nie chcę, żeby ciągle wyjeżdżał na poligony i nie było go kilka tygodni... Nie chcę też ciągle przeprowadzać się po Polsce w zależności od tego, gdzie dostanie kontrakt (bo wtedy ja nie mogłabym pracować.. to znaczy mogłabym, ale ciągle szukać nowej pracy? w obcym, pewnie małym mieście?). Nie chcę żeby wyjeżdżał na misję, bo zwyczajnie boję się o jego psychikę.. i sama świadomość, że może zabijać innych ludzi, ja nie potrafię się z tym pogodzić ![]() I jest sporo głosów, że wojsko zmienia charakter ludzi.. Że w jednostkach jest alkohol, 'dziewczynki' itd. Ufam mojemu TŻ, ale boję się o presję kolegów i tak dalej.. No po prostu, taki kobiecy lęk. Nie wiem, jak to ugryźć. Wiem, że on nie będzie szczęśliwy w pełni, jesli nie będzie w wojsku. Ja nie wyobrażam sobie życia z wojskowym. Razem być chcemy. Niby powiedział że temat wojska jest już zamknięty, że jeśli mi to przeszkadza, to nie musi być oficerem. Ale widzę, że nie potrafi odnaleźć się w innej pracy (tzn. pracuje, ale jeśli to nie jest 'praca marzeń' to wiem, że nigdy nie będzie do końca szczęśliwy..) Nie wiem.. doradźcie coś. ![]()
__________________
Boss 'ica ![]() ![]() V V V
Edytowane przez pipimele Czas edycji: 2015-12-18 o 00:16 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Mądrze podchodzisz do kwestii wstąpienia do wojska, ono faktycznie niesie za sobą takie konsekwencje jak wpływ kolegów z jednostki którzy są delikatnie mówiąc "różni", no i gdzie go ześlą tam musi stacjonować... nie za ciekawa opcja dla dziewczyny. Nawet nie chodzi o to że zdradzi tam, ale to jest specyficzne środowisko.
Moim zdaniem powinnaś trwać przy swoim zdaniu i on wybierze. Jeśli wybierze wojsko to lepiej rozstań się z nim i niech realizuje swoje marzenia, nie wszystko da się pogodzić. I nawet jeśli Ci będą mówić że przecież och jego marzenia no cóż, jego marzenia w tym momencie są nie do pogodzenia z Twoimi i w zasadzie sprawa jest w jego rękach. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 115
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Bosssze, jaka glupota bije z Twojego postu
![]() Po pierwsze unieszczesliwiszz faceta, ktorego podobno kochasz. Po drugie, jakbys byla madra, to docenilabys czas ktory masz dla siebie i swiety spokoj, jak facet wraca do domu co 3 tygodnie. Popatrz jak szczesliwe sa zony marynarzy. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
![]() ![]() Autorko: trudna sytuacja, bardzo trudna. Z jednej strony - to jego marzenie. Z drugiej rozumiem Ciebie. Zasadniczo ja przychylam się do opcji, żę on jest dorosły, ma prawo podjąć decyzję dotyczącą swojego życia. Chyba bym usiadła i porozmawiała - żeby się nad tym wszystkim jeszcze raz poważnie zastanowił, że to decyzja na życie. Niech decyduje, Twoje podejście zna.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 532
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Przecież nie musisz iść do wojska
![]() Uważam, że przesadzasz. Przesadzasz z paniką i swoimi wyobrażeniami "jak by było gdyby". Przesadzasz też z manipulacją swojego faceta "bo jak pójdziesz do wojska to koniec z nami" i "no ja sobie tego nie wyobrażam". Spuść trochę z tej zaborczości, pogadaj z nim o swoich obawach i daj mu samemu zdecydować. Może się okazać, że część z nich jest bezpodstawna. Może się też okazać, że facet przemyśli i przyzna rację na Twoją korzyść. W każdym razie będzie to jego decyzja na temat jego kariery. Po prostu jesteś zaborcza i chcesz mieć go pod kontrolą. Edytowane przez ThinkingAboutUs Czas edycji: 2015-12-18 o 06:23 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Bardzo nie w porządku jest taki szantaż emocjonalny. Szkoda faceta.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Unieszczesliwiasz i ograniczasz swojego faceta . prędzej czy później coś w nim pęknie i się z buntuje. Nawet własnym dziecia nie wybieralam kariery zawodowej gdybyś g naprawdę kochała wspieralabys go w jego marzeniach a nie szantazowala
Moim zdaniem to zawsze będzie cierniem w waszych relacjach i związek się rozpadnie Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 Czas edycji: 2015-12-18 o 06:29 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
Swoją drogą, powalająca wizja mądrości i płynącego z niej planu na zycie w związku: związać sie z facetem, którego najlepiej jak nie ma w domu i doopy nie zawraca. I nie czaję też konstrukcji myslowej, która daje efekt: brak faceta w domu= więcej czasu dla kobiety. ![]() Mówimy o _partnerze_ a nie o małym dziecku w koło którego wszytko trezba robić a ono nic, tylko generuje zajecia. Jkaby mojego nie byo w domu, to bym musiałą robić wszytko sama, a ze jest, to robie tylko około 50% tego co jest do zrobienia. Dziewczyny, ale ona ma tak samo prawo wyrażać swoje zdanie dotyczące zycia w zwiaku z kimś, jak i jej pratner. Ta kwestia ich dzieli i moze zwiazek się rozpadnie. Ale tak samo może się rozpaśc z powodu że on pójdzie do wojska a ona będzie się wiecznie tułąć za nim z miasta do maista i siedzieć tam ciągle sama , moze zpraca moze bez (jednostki czesto sa na jakichś pipidówach i cieko tam o pracę), jak i z tego powodu ze on nie pójdzie do wojska. Oboje powinni"spuścić z tonu" i pogadać rezczowo- moze jest wyjście jakieś, które da im możliwość pogodzić to wszytko jakoś. Moze sa jakieś słuuzby stacjonarne, nie każdy wojskowy jeżdzi na misje, wielu wojskowych to .. słuzby techniczne? (nie bardzo wiem jak to się nazywa) ale zajmują sie np. praca w wojskowych osrodkach badawczych, technicznych, ich zakłądach zwiaznych z wytwarzaniem sprzetu wojskowego itp. Dlaczego jej pragnienia sa gorsze? Ona unieszcęsliwi jego. A on jej nie? Bo to kobieta musi ustąpić zawsze Misiaczkowi? Dlaczego jej chęć sensownej pracy jest drugiego sortu ? W ybyście tak chciały? Pracowac gdzie się trafi albo nie po każdej wyproadzce i nie tam gdzie byście chiały, tylko gdzie partnera przydzielą? No już to widzę. Akurat.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams Edytowane przez cava Czas edycji: 2015-12-18 o 06:37 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 847
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
No tak, macie rację dziewczyny, misiaczek ma być szczęśliwy a dziewczyna juz nie musi? Ważne, żeby facet nie był sfrustrowany?
Ja autorkę w 100% rozumiem. Również nie zgodziłabym się na tryb życia, jaki zaoferuje żołnierz. Chłop jest dorosły, ma prawo wyboru. Zdecydował tak, a nie inaczej. Ktoś musiał ustąpić, nie ma innej opcji. Zastanawiam się tylko czy faktycznie pogodził się z tym, że do wojska nie pójdzie czy może raczej to jest tak, jak w sytuacji gdzie jedna osoba w związku chce mieć dziecko a druga nie i ta pierwsza niby się z tym pogodziła, ale wciąż po cichu liczy, że tamtej się odwidzi. Dlatego powinnaś odbyć jedną, ale bardzo szczerą rozmowę. O tym, czy on jest w stanie porzucić marzenia, bo Ty zdania nie zmienisz. I żeby się mocno zastanowił i odpowiedział szczerze. Jeśli zrezygnuje z bycia żołnierzem, to niech Ci nie robi więcej przytykow na ten temat, bo to jest jak wypominanie elementow ostatniej kłótni przy kolejnej. Coś, co jest obgadane i ustalone zostaje za nami. Swoją drogą do woja bardzo ciężko się dostać. Zwykle przyjmują po znajomości. Kolega tez bardzo chciał iść do wojska, marzył o tym, miał predyspozycje, ale kilkukrotnie go nie przyjęli. Więc nawet jeśli TZ by powiedział, że on bardzo chce do wojska, to nie rzucaj go z miejsca: jest duża szansa na to, ze go nie wezmą. Wysłane z mojego C2105 przy użyciu Tapatalka
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Znają się dopiero rok on ma już się określać przekreślac własne marzenia bo ona sobie nie wyobraża życia z zolnierzem.
Za rok wszystko może się zmienić. Moim zdaniem narzucanie komuś jego drogi zawodowej i oczekiwanie ze porzuci wieloletnie marzenia dla tak świeżego związku jest egoizmem i nie chciałabym być w takim zwiazku |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
wiosna sewastopolska
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 134
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;53840623]Znają się dopiero rok on ma już się określać przekreślac własne marzenia bo ona sobie nie wyobraża życia z zolnierzem.
Za rok wszystko może się zmienić. Moim zdaniem narzucanie komuś jego drogi zawodowej i oczekiwanie ze porzuci wieloletnie marzenia dla tak świeżego związku jest egoizmem i nie chciałabym być w takim zwiazku[/QUOTE] Dokladnie. Kariera zawodowa to jest jednak coś, co w dużej mierze określa człowieka. Uważam, że jeśli ktoś ma poświęcić tak dużo dla związku, to zawsze będzie to wpływało na wzajemne relacje. Powinniście dac sobie przestrzeń na realizację marzeń. Przykro mi, jeśli dla Ciebie, Autorko, oznacza to rozstanie. A tak w ramach prywatnych wynurzen: mój mlodszy brat marzy o wojsku od dziecka. Gdyby mi oznajmił, że nie idzie do szkoly oficerskiej, bo jakiejś dziuni, z która jest kilka miesięcy, to nie pasuje - no chyba probowalabym go trochę otrzezwic... Myślenie, że dla związku trzeba się tak poswiecac, "w imię miłości", jest dla mnie nieskończenie głupie. Może jestem zimna i wyrachowana, ale miłość to czasem nie wszystko i nie wystarczy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 261
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
Bardzo trudna sytuacja. Ja byłabym skłonna do takiego poświęcenia dla mężczyzny, którego kocham - przeprowadzki, brak pracy itp. No ale ja to ja, każdy z nas jest inny. Autorko, przedstaw swojemu chłopakowi spokojne i racjonalne argumenty. Niech spojrzy na tę sytuację Twoimi oczami. Tylko bez awantur i płaczu. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 573
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Ale moze mozna znalezc kompromis? Wojsko to nie tylko misje i rozjazdy po calej Polsce (przynajmniej tak mie sie wydaje). Moze przejdziecie sie na dzien otwarty i zadacie kilka nurtujacych was pytan? Sa tez Akademie wojskowe, z ktorymi mozna sie zwiazac! Mysle, ze moze byc nawet duzo opcji!
__________________
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Mój ojciec był żżołnierzem zawodowym nigdy się nie przeprowadzalismy. Czasami go nie było kilka tygodni w domu.moja mama pracowała całe życie na cały etat i miała 3 dzieci.
Mój tata jest bardzo spokojnym układym człowiekiem nigdy nie pił nie używał przemocy itp moim zdaniem te teorie na temat ze praca w wojsku zmienia charakter to bzdury al o ktoś jest dobrym człowiekiem albo nie . Nie zrezygnowalabym z kariery zawodowej i marzeń dla kogoś po roku znajomości. Może jestem egoista ale w takim młodym związku wszystko może się wydarzyć. Dla.mnie rezygnacja z wymarzonego kierunku zatrudnienia,studiów itp dla kogoś z kim ledwo się znamy to zbyt wiele |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 573
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;53842335]Mój ojciec był żżołnierzem zawodowym nigdy się nie przeprowadzalismy. Czasami go nie było kilka tygodni w domu.moja mama pracowała całe życie na cały etat i miała 3 dzieci.
Mój tata jest bardzo spokojnym układym człowiekiem nigdy nie pił nie używał przemocy itp moim zdaniem te teorie na temat ze praca w wojsku zmienia charakter to bzdury al o ktoś jest dobrym człowiekiem albo nie . Nie zrezygnowalabym z kariery zawodowej i marzeń dla kogoś po roku znajomości. Może jestem egoista ale w takim młodym związku wszystko może się wydarzyć. Dla.mnie rezygnacja z wymarzonego kierunku zatrudnienia,studiów itp dla kogoś z kim ledwo się znamy to zbyt wiele[/QUOTE] Ja mysle, ze od czasow komuny, wojsko bardzo sie zmienilo.
__________________
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Oczko górnego śląska:)
Wiadomości: 1 181
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;53842335]Mój ojciec był żżołnierzem zawodowym nigdy się nie przeprowadzalismy. Czasami go nie było kilka tygodni w domu.moja mama pracowała całe życie na cały etat i miała 3 dzieci.
Mój tata jest bardzo spokojnym układym człowiekiem nigdy nie pił nie używał przemocy itp moim zdaniem te teorie na temat ze praca w wojsku zmienia charakter to bzdury al o ktoś jest dobrym człowiekiem albo nie . Nie zrezygnowalabym z kariery zawodowej i marzeń dla kogoś po roku znajomości. Może jestem egoista ale w takim młodym związku wszystko może się wydarzyć. Dla.mnie rezygnacja z wymarzonego kierunku zatrudnienia,studiów itp dla kogoś z kim ledwo się znamy to zbyt wiele[/QUOTE] Zgadzam sie, Autorko znasz jakiegos żołnierza w ogole czy po prostu wyczytalas to w internetach i wierzysz w powszechna opinie ? Daj chłopakowi wybrac i nie wywieraj presji bo nic dobrego z tego nie wyniknie a zobaczysz za za jakis czas zacznie na Tobie swiadomie badz tez nie wyladowywac swoje frustracje zwiazane z praca ktora wykonuje a czego robic tak naprawde nie chce. No i nie mow mi ze plusy z bycia zolnierzem do Ciebie nie przemawiaja. Mieszkanie i dobra pensja to malo? Nie kazdy musi jezdzic na misje i sie przeprowadzac. A poligon co jakis czas na dwa tygodnie kazdy jest w stanie wytrzymac.
__________________
Będę walczyć tak długo, aż pewnego dnia powiem skromnie - wszystko czego chciałam, dzisiaj już należy do mnie ! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;53842335]Mój ojciec był żżołnierzem zawodowym nigdy się nie przeprowadzalismy. Czasami go nie było kilka tygodni w domu.moja mama pracowała całe życie na cały etat i miała 3 dzieci.
Mój tata jest bardzo spokojnym układym człowiekiem nigdy nie pił nie używał przemocy itp moim zdaniem te teorie na temat ze praca w wojsku zmienia charakter to bzdury al o ktoś jest dobrym człowiekiem albo nie . Nie zrezygnowalabym z kariery zawodowej i marzeń dla kogoś po roku znajomości. Może jestem egoista ale w takim młodym związku wszystko może się wydarzyć. Dla.mnie rezygnacja z wymarzonego kierunku zatrudnienia,studiów itp dla kogoś z kim ledwo się znamy to zbyt wiele[/QUOTE] Czyli jest do obejścia wszytko to czego autorka się boi. A boi się nie tyle samego wojska, ale długich okresów rozstań, uczestniczenia w działaniach wojennych na misjach i zwiazanych z tym zmian w osobowości (sory, też bym sie bała, nie wierzę że po normalnym spłynie jak po kaczce fakt, ze do niego strzelają a on strzela do kogoś z zamiarem zabicia go), wiecznych przeprowadzek co może skutecznie zablokowac sensowny rozwój jej planów zawodowych. Ale żeby osiągnac jakiś konsensus, trzeba wyrażać swoje oczekiwania a nie jak radzicie dziewczynie: siedzieć cicho i nie pimkać bo Misiaczek ma plan ![]() ![]() Ona też ma jakiś plan na siebie i ma prawo wyrażać swoje zdanie. Co znaczy ze "ona mu zabrania"? To jak on jest taka lebioda że mu mozna zabronić a on ma już tylko pretensje, to moze wcale wojsko nie jest dla niego? Jakoś charakter trzeba chyba mieć? ---------- Dopisano o 11:02 ---------- Poprzedni post napisano o 11:00 ---------- Cytat:
A ona ma poświecić swoje plany, bo _on_ dostanie mieszkanie służbowe i pensję? No serio ![]()
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Oczko górnego śląska:)
Wiadomości: 1 181
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
__________________
Będę walczyć tak długo, aż pewnego dnia powiem skromnie - wszystko czego chciałam, dzisiaj już należy do mnie ! |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 170
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
A czy ty w ogóle poznałaś kogoś kto jest związany z wojskiem? Bo z twojego posta aż huczy od uprzedzeń i stereotypów.
Twój facet chce iść na WSO? czy może na WAT? jak na to drugie to pisz na PW, wszystko ci opowiem, bo mam stamtąd sporo znajomych ![]()
__________________
Bohemian like you |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#20 |
Rozeznanie
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
nawet jeżeli w większości masz rację, chociaż niektóre Twoje obawy, to faktycznie jakieś stereotypy, to jednak nie powinnaś szantażować faceta. a to właśnie robisz.
powinniście porozmawiać i nawet jak dalej Ty będziesz obstawać przy swoim, a on przy swoim, to przynajmniej będziecie znali swoje zdanie, a nie rzucasz 'wojsko albo ja!'. to niedojrzałe podejście i nie możesz sie zasłaniać tylko lękiem o niego. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 155
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
A ja uważam, że bardzo dobrze, że dziewczyna mówi mu o swoich obawach.
Ograniczanie? Blokowanie? Przecież ona nie stawia mu ultimatum "jak wyjdziesz z kolegami na piwo, to z nami koniec!", tylko odnosi się do bardzo ważnej kwestii dotyczącej pracy, tego, jak będzie wyglądało ich życie. Czemu to ona ma się męczyć? Wiążąc się z nim nie wiedziała, że facet ma takie plany na przyszłość, że ma takie marzenie. Uważam, że zakomunikowanie mu "musiałabym mocno przemyśleć ten związek gdyby TŻ chciał wstąpić do wojska i nie wykluczam rozstania" jest bardzo uczciwym postawieniem sprawy. W tym momencie facet ma możliwość podjęcia decyzji. No już nie róbmy z niego jakiejś sieroty,"oj bidulka, bo mu dziewczyna zabrania". W tym momencie oczywiste jest, że jeśli on o tym marzy, planuje pójść do wojska, to ich ścieżki się rozchodzą - i lepiej wcześniej niż później ![]() Uważam, że każdy powód do rozstania jest dobrym powodem, jeśli dana strona czuje, że nie poradzi sobie z czymś. Jeśli dziewczyna nie chce takiego życia, które wiąże się z życiem z wojskowym, to dobrze, że mówi o tym wprost i mówi o tym wcześnie. Ma rok, dwa, trzy być w związku i siedzieć cicho nie mówiąc o swoich obawach, liczyć, żeby jednak mu się odwidziało - tylko po to, żeby okazało się, że ostatecznie on jednak do wojska pójdzie? Przecież ona zmarnuje czas nie tylko sobie, ale i jemu. Nikt nie każe mu porzucać marzeń - to on musi ocenić, co jest ważniejsze. Będąc w takiej sytuacji - i w taki sposób stawiając sprawę, nie miałabym oczywiście żalu do faceta, gdyby powiedział mi wprost "tego chcę w życiu i do tego będę dążył". Wtedy oczywistym byłoby dla mnie, że się rozstajemy, bo zupełnie inaczej zapatrujemy się na podstawowe kwestie, mające wpływ na to, jak wyglądałoby wspólne życie. Jeśli nie ma kompromisu, to w takiej sytuacji żadne nie będzie szczęśliwe - a taki związek prędzej czy później się sypnie. Edytowane przez Aurora_beam Czas edycji: 2015-12-18 o 12:16 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
No normalnie co poniektórych nie poznaje. Jaki szantaż? Dziewczyna mu jak człowiek powiedziała: Jesli pójdziesz do wojska to ja zapewne tego nie wytrzymam i w końcu sie rozstaniemy. Gdzie ten szantaż?
Tyle na Wizażu mowy o tym, jak to trzeba o swoich oczekiwaniach mówić od poczatku szczerze... A tu proszę. Uczciwe postawienie sprawy traktujecie jak szantażowanie. Nie fair to by bylo jakby ona pomyslowi przyklasnela/nic nie powiedziała, a potem tak czy siak qyszlo kijowo, bo ona tak nie może.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ Edytowane przez klempaa Czas edycji: 2015-12-18 o 12:24 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 881
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
A z wojskowym jako córka policjanta nigdy bym się nie związała. Mój tata chodził na różne terapie z okazji nerwicy której nabawił się w policji i spotykał na nich głównie policjantów, wojskowych... Moja mama mówiła mi że jak go poznała był najspokojniejszym człowiekiem na ziemi. Teraz bardzo łatwo wyprowadzić go z równowagi. To co człowiek w tego typu pracach widzi obciąża psychikę, taka prawda. Oczywiście chłopak autorki niekoniecznie będzie walczył w Afganistanie ale trzeba liczyć się z takimi opcjami. |
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#24 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
A jak nie powie czego chce, to jest pretensja ze "nie ma między Wami komunikacji, do doopy taki związek jak nie rozmawiacie ze sobą" ![]()
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams Edytowane przez cava Czas edycji: 2015-12-18 o 12:39 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 3 893
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Mąż mojej przyjaciółki jest w wojsku, nie po szkole oficerskiej, jest niższy stopniem. Faktycznie, sporo wyjeżdża, ale oni się nie przeprowadzają, on gdy jest na miejscu, to po prostu jest. Drugiej znajomej mąż jest po studiach w szkole oficerskiej, mają własne mieszkanie, są ze sobą od chyba z 10 lat, z czego 4-5 jako małżeństwo. Mają własne mieszkanie, on normalnie jest na miejscu, czasem wyjeżdża na ćwiczenia. Myślę, że bardzo ważne jest to, gdzie TŻ autorki się w tym wojsku widzi. Nie każda służba jest taka sama. Dodam, że panowie są zupelnie normalni, a jeden z nich ma dwóch braci, którzy również są w wojsku. Wszyscy mają żony, dzieci.
Dla mnie chłopak się nie pogodził z koniecznością porzucenia marzeń i się nie dziwię, bo ja w takiej sytuacji też bym sie nie pogodziła. Całkowite ustąpienie jednej strony to nie jest kompromis. On ma prawo spełniać swoje marzenia, a ona ma prawo nie chciec takiej przyszłości. Tyle że na miejscu autorki nie miałabym odwagi wypowiadać swojego zdania tak, jak ona - że spełnienie marzeń faceta spowoduje - być może - rozpad związku. W tej sytuacji prędzej spowoduje go to, że on będzie sfrustrowany. Rozmowa rozmową, dobrze wiedzieć o swoim wzajemnym nastawieniu i podejściu, ale tutaj nie było tyle rozmowy, co oznajmienie, że jej się to nie podoba. Może warto po prostu poszukać kogoś, kto widzi przyszłosć podobnie... Edytowane przez SteveS Czas edycji: 2015-12-18 o 12:39 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 343
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Po 1 autorka wyraziła swoje zdanie i obawy a jej partner nie próbował przepchnac swoich racji. Porzucil marzenia o wojsku i juz. Chyba jednak to nie było dla niego tak ważne skoro nie usiadł nie próbował racjonalnie wyjaśnic swojego zdania i znaleźć kompromisu.
Ja uważam że autorka powiedziała co myśli i czuje i bardzo dobrze bo najgorzej nie mówić i potem cierpieć. Jak TŻ tak bardzo chce tego wojska to niech idzie przecież ona go nie trzyma na sile. Najwyraźniej aż tak mu nie zależy na tym wojsku. Po 2 tylko TŻ ma prawo mieć swoje marzenia i pasie? A gdzie tu miejsce dla autorki? Jak dla mnie od początku trzeba było pogadać znaleźć kompromis. Jeśli TŻ zdecydował z własnej woli ze jednak woli być z autorką to teraz niech nie narzeka i nie obarcza jej swoimi niezrealizownymi marzeniami. Nikt mu nie kazał i chyba umie myśleć samodzielnie. Mój mąż też kiedyś miał pomysły by iść do wojska. Potem zachciało mu się ABW i straż graniczna. Nic nie mówiłam jak chodził na testy sprawnościowe bo chciałam by sam się przekonał ze to nie jest takie hop siup. Trzeba się podporządkować a on tak nie umie. Pozwoliłam mu zrozumieć samemu ze to jednak nie dla niego choć gdyby było trzeba usiedlibysmy i powiedziałabym co na ten temat uważam. Bo mam do tego prawo. Choć w sumie od początku wiedział ze nie jestem za.. Gdyby faktycznie go przyjęli to bysmy pertraktowali. W jego przypadku to były marzenia małego chłopca o akcjach rodem z filmów co nie przekłada się na normalne życie i służbę.
__________________
GDY ROZMYŚLASZ O ŻYCIU MUSISZ PAMIĘTAĆ
O DWÓCH RZECZACH: ŻADNA ILOŚĆ POCZUCIA WINY NIE NAPRAWI BŁĘDÓW PRZESZŁOŚCI I ŻADNA ILOŚĆ NERWÓW NIE JEST W STANIE ZMIENIĆ PRZYSZŁOŚCI. Edytowane przez nuinek Czas edycji: 2015-12-18 o 12:39 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 240
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Treść usunięta
Edytowane przez ef54e0a2a1d8c328bd9581b7d386552d742cc4ca Czas edycji: 2015-12-18 o 14:45 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Jakie szantazowanie?
Powiedziała jak to widzi. Jego wybór jak on do tego podszedł. Mógł sprawdzić opcje, wybrać wojsko w formie może strawnej dla obojga, zaz najomic ją z tematem i faktami. To on chce do wojska, to on powinien wiedzieć jakie sa możliwosci i jaka drogą ma zamiar iść. A jesli facet rzeczywiscie marzy o wojsku w formie : misje i strzelanki na froncie, to moze do siebie zwyczajnie nie pasują. ja bym nie chciałą zyć z osobą, która strezla do innych choć moze zyć inaczej, oraz która inni mogą zabić w każdej właściwie chwili, albo złapać do niewoli i torturowac czy coś. Tak samo on ma parwo odejśc od niej i isc do woja i ułozyc sobie życie z kobietą która to zaakceptuje. To nie ejst tak, ze każdyz wiązek jaki się tylko zaczął, musi trwac po trupach "kariery" czy czego tam bo"miłosć" ![]() Mają za sobą raptem rok ze sobą, sa bardzo młodzi, w ogóle nie ejst powiedziane że ze sobą wytrzymają nawet już abstrachujac od tego wojska. To jest włąśnie ich czas na szukanie odpowiedniego partnera, pasujacego, o pasujacej koncepcji na życie.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 573
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Cytat:
__________________
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 401
|
Dot.: TŻ chce do wojska, ja bardzo nie chcę..
Błagam, niech te wszystkie użytkowniczki widzące tu szantażowanie wskażą mi je palcem i cytatem, bo kurczę, za diabła nie widzę
![]() Autorka, gdy tylko dowiedziała się o planach partnera (dość późno zresztą) powiedziała mu jak to widzi. I oświadczyła, że jeśli zdecyduje się na taką ścieżkę kariery to zapewne ich drogi się rozejdą, bo ten zawód kłóci się z jej wizją związku i partnerstwa. Nie wiem, gdzie tu szantaż. Tym bardziej, że sam TŻ chyba też niewiele zrobił, by ją uspokoić i pokazać, że niekoniecznie musi wyglądać to tak, jak ona się obawia. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:25.