|
Notka |
|
Kobieta 30+ Forum dla trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek. Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, poradami i doświadczeniem. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6
|
Smutki samotności
Przeszukałam wątki i nie ma tego, o czym chcę napisać. Może nie ma, bo to tylko mój problem??? Może to ja jestem dziwna?
Mam 33 lata, pracuję w swoim zawodzie, mam mieszkanie niemal własne, a w nim meble, kwiatki i kota. Tyle mam. Codziennie wracam do pustego pokoju, do ciszy. Nie mam znajomych, przyjaciół, nie mam bliskiego mężczyzny. Od kilku lat jestem samotna, znajomość ze mną albo inni zakończyli, albo to ja urwałam kontakty. Niestety tylko raz usłyszałam powód-"bo ty nigdzie nie chcesz z nami chodzić". Owszem, nie chciałam, źle się czułam wśród par, wśród nieznanych mi ludzi, wolałam kameralne spotkania, ale widać tylko ja je wolałam. Pozostał żal i pustka. Jestem sama, nie wzbudzam zainteresowania, nie robię dobrego wrażenia, choć ponoć jak się mnie pozna, można zmienić to wrażenie,ale... nie poznaję nowych osób. Moje życie to praca (jestem nauczycielem), wyjście do sklepu, biblioteki. Tyle. Wolny czas to siedzenie w domu. Mieszkam w małej mieścinie- niewiele tu się dzieje. Z tzw. domu rodzinnego wyniosłam się 8 lat temu.Z ulgą i bez sentymentu. Doceniam moją domową ciszę, spokój,ale chciałabym mieć do kogo wracać albo mieć świadomość, że jestem dla kogoś ważna.Czy chcę za dużo?? Przez te wszystkie lata utrwaliłam w sobie kompleksy, poczucie niskiej wartości,ale nie tylko to moja zasługa. Człowieka zwanego ojcem także. Mam poczucie ogromnej klęski w życiu. Nie ma w nim tak wielu pojęć- miłość, radość, beztroska, dzieci, rodzina, święta, uroczystości... Nie, nie zazdroszczę tym, które mają dzieci. Zazdroszczę normalności!!! Czy znajdzie się ktoś, kto zechce mi napisać, jak wyrwać się z tego błędnego koła? ***Dodam tylko tyle ,że w pracy nikt nawet nie domyśli się, co mnie gryzie-tam jestem dość wesoła, energiczna i z wieloma pomysłami. Ot taka codzienna maska. Edytowane przez sa_ma Czas edycji: 2010-10-20 o 18:58 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 387
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
![]() mam niemal tyle lat co ty ![]() opowiem ci o sobie; ciesze sie z kazdego dnia, wstaje rano do pracy, kolorowy ciuszek, makijaż, szpilki i do pracy, w pracy staram sie usmiechac do kazdego.po pracy chodze na angielski, na fitness, spotykam sie z kolezankami. posiadam faceta przyjaciela. dlatego ze jestem wesola nie tylko na pokaz, ciesze sie z tego ze jestem zdrowa, ze udalo mi sie dokonczyc projekt w pracy, ze znalazlam pięknego kasztana. oczywiscie zdarzaja sie zle dni, kiedy mam wszystkiego dosc /np wczoraj fryzjerka mi zepsuła wlosy-mam rude ![]() ![]() i mieszkam w małej miejscowosci. naprawde nie masz zadnych znajomych?istnieje tyle portali spolecznosciowych odnajdz starych przyjaciol ![]() a w pracy? nauczyciele nie sa tacy nudni ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Smutki samotności
Sa_ma, strasznie smutny ten post pierwszy twój.
Ale... może właśnie wkręcenie się w wizaż pozwoli na znalezienie przyjaciół? Tu jest wiele dziewczyn, które zbliżają się do siebie w wątkach (jak to brzmi ![]() A ze starych znajomych, przyjaciół - nie ma naprawdę nikogo, z kim chciałabyś odnowić znajomość? Może się da? A w pracy - nie masz żadnej bliższej koleżanki, lub takiej, z którą chciałabyś się jakoś zaprzyjaźnić? Inna rzecz- może jakieś kołą zainteresowań ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 26
|
Dot.: Smutki samotności
Sa-ma życie wcale nie musi tak wyglądać.
Powiedz sobie jestem młoda. atrakcyjna, wartościowa i mów to sobie codziennie. Wiem że kompleksy zakorzenione w dzieciństwie trudno wyleczyć. A może poprosić o pomoc fachowca? Pierwszy krok to polubić siebie. Może warto też zmienić środowisko: inna praca, może nawet inne miasto, a jeśli nie to przyjrzeć się dokładniej ludziom którzy Cię otaczają. Nie masz jakiejś przyjaciółki z dziecinnych lat? A może ktoś za Tobą tęskni. Trzymaj się, a ja trzymam kciuki. Tak jeszcze na pocieszenie to mi się czasem tęskni za samotnością, błogą ciszą... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 255
|
Dot.: Smutki samotności
tez jestem sama, ale wiele znajomych -starych ale i zupelnie nowych zyskałam dzieki portalom spolecznosciowym i wlasnie dołączaniu do roznych for (tak się odmienia?
![]() tez mam prawie 30 lat, nie mam dzieci, z mezem sie rozwodze ale spotykam sie ze znajomymi, najlepsza przyjaciolke mam z pracy, duzo sie usmiecham mam dystans do siebie i swiata , tez jak wracam do pustego meiszkania czasem mi tak zle i nawet placze ale to od na zalezy czy sie w tej samotnosci zamkniemy i neic nie zrobimy czy nie.a znajomi sami do nas nie przyjda, trzeba tez do nich wyjsc i najlepiej wlasnie ppoznawac w necie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Na-Razie-Nie-Polska
Wiadomości: 143
|
![]()
kochana - nie jestes jedyna! Ja mam 30 lat, rozwiodlam sie w marcu a wczoraj wlasnie zrezygnowalam z pracy (moj byly maz tu pracuje,atmosfera nie do zniesienia). Jeszcze na dodatek Ci napisze,ze jestem za granica od niecalych 3 lat i wciaz walcze z uczuciem samotnosci,bo jednak moi zagraniczni koledzy to nie to samo co zwykla,fajna kolezanka sasiadka z Polski,co sobie usiadzie ze mna przy herbacie z cytryna i pogada o zyciu. A jako,ze moj maz nie byl Polakiem,to wszyscy tzw 'wspolni' znajomi stad nie odezwali sie do mnie ani razu, odkad sie rozstalismy.
![]() Ale walcze ![]() Zaoszczedzilam troche pieniedzy (nauczona doswiadczeniem zyciowym),przygotowuje sie do egzaminow na tutejsze studia, bo wiesz.....kiedy Bog zamyka drzwi,to zwykle gdzies otwiera okno... powodzenia i naucz sie doceniac to co masz! ![]()
__________________
''...wszystko to samo tylko nie kocha się nigdy jak przedtem...'' |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6
|
Dot.: Smutki samotności
Przyznam szczerze, że zajrzałam z obawami-że zostanę zrugana, wyśmiana. A tu miłe zaskoczenie. Dziewczyny-serdecznie Wam dziękuję za każde słowo, radę.Naprawdę wiele to dla mnie znaczy.
A teraz po kolei. Choćby mi było w weekend bardzo źle, to w poniedziałek rano wstanę, założę maskę i ruszę do pracy. Oprócz tego ułożę włosy, zrobię makijaż i ubiorę starannie przygotowane ubranie. Postaram się, jak zawsze, żeby nikt nawet nie domyślił się, co myślę, że przeryczałam weekend. Skoro już o pracy mowa, to nie mam w niej przyjaciółki-mam kumpelę w moim wieku,ale nie utrzymujemy kontaktów prywatnych-taka jej wola,więc się nie narzucam.Oprócz niej bardzo mnie wspiera pani ze świetlicy-babeczka po 50-tce.Jednak ani jedna, ani druga niewiele wie o moich smutkach. Nie ma szans na inne kontakty,nie ta mentalność, ambicje, zbyt różne podejście do obowiązków.Ot, małomiasteczkowa szkoła. Taki przykład- u mnie na Dz Nauczyciela idą na imprezę= popijówę,a z innych szkół jadą na wycieczkę.Proszę, nie myślcie,że ja tam robię z siebie damę, nie. Po prostu jestem bardzo wymagająca, chce mi się działać z dzieciakami, nawet czasem kosztem zajętych popołudniowych godzin. A to się wielu nie podoba, bo po co robić coś dla obcych dzieci, po co się starać!!?? Nie chcę odnawiać kontaktów ze znajomymi np. z liceum, bo nigdy nie byliśmy zgraną klasą; nie mam kont na NK, facebooku itp. Nie mam się czym chwalić, niewiele osiągnęłam. A sztuczne znajomości mnie nie interesują. Próbowałam nawiązać znajomości przez Internet-porażka. Doszłam więc do wniosku,że to moja wina, że to ja jestem za nudna na takie znajomości. Był też epizod na portalu randkowym, ech.Szkoda słów. I znów wyjaśnienie-nie uważam siebie za jakąś królewnę, nie czekam na księcia, ale też nie interesuje mnie ktoś, kto nie ma ambicji, zainteresowań, ktoś kogo to ja miałabym ciągnąć.Było, minęło, nie zamierzam znów się w to wplątywać. A zainteresowania mam-książki, gotowanie, rękodzieło (tak, mam konto na wizażu i pokazuję to, co zrobię, ale pod innym nickiem). Niestety nie mam szans, by pójść np. na podyplomówkę czy jakieś kursy- proza życia, czyli pieniądze. kamawe zapytała o przyjaciółkę z dawnych lat-no właśnie to od niej i jej męża usłyszałam zarzut,że jestem niewdzięczna, bo nie chcę korzystać z ich propozycji rozrywek. Zawsze miałam tylko max 3 koleżanki. Były to dość luźne znajomości, bo ja obawiałam się zaprosić kogokolwiek do domu-nigdy nie wiadomo było w jakim stanie upojenia wróci "tatuś". Nie chciałam się wstydzić. Przyznam się już całkiem szczerze do bólu-działam w sieci od roku (bo tyle mam internet w domu) i próbowałam wiele razy nawiązać znajomości. Zawsze była porażka. Dlatego uważam,że to moja wina, bo przecież nie może być tak,że stale mam pecha do ludzi. Wina jest we mnie, nie mogą się wszyscy mylić,a ja jedna mam rację. Tylko, co robię źle??? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Smutki samotności
E tam w tobie wina.
Tak najłatwiej napisać ![]() Wiesz, jeszcze mi do głowy przyszło - prowadzisz bloga ze swoimi pracami? to takie śmieszne środowisko, że po dość szybkim czasie masz spore grono znajomych, potem koleżanek, a być może przyjaciółek. Mam tu na myśli te blogi rękodzielnicze. Proponuję założyć, jeśli nie prowadzisz, służę pomocą ![]() A podyplomówka - nie ma szans na dofinansowanie? a może znajdziesz darmowe z EFSu? nie wiem, skąd jesteś, ale np. w Katowicach na WSP prowadzą takie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | ||||||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 387
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() Cytat:
powiedz skad jestes-moze z niedaleka? |
||||||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6
|
Dot.: Smutki samotności
szajajaba nie mam bloga, bo oprócz swoich prac, należałoby pisać też o sobie, a ja naprawdę nie mam nic ciekawego do powiedzenia o sobie, a przede wszystkim nic wesołego.Ale bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy.
Pokazuję to, co zrobię-te moje małe amatorskie wyczyny- i cieszy mnie fakt,że się komuś podobają.Bo to kolejna próba udowodnienia sobie,że jest we mnie jakaś wartość. aneszna mnie nie jest wstyd samej chodzić, ja po prostu nie lubię sama, i nawet mając odrobinę grosza, nie wybiorę się nigdzie dalej, bo to żadna frajda samej. No tak już mam! Czy ja się cenię wysoko? Nie, na pewno nie,ale lubię ludzi, którzy własną pracą do czegoś doszli, nie stanęli w miejscu, lecz się rozwijają.Taką osobą jest dla mnie wspominana przeze mnie wcześniej pani w świetlicy-cudna pozytywna osoba, ambitna, ciekawa, oczytana,ale przecież nie nazwę jej moją koleżanką, mimo że mamy zawsze o czym pogadać. Proszę napisz mi na priw (jeśli to nie kłopot) jak ci się udało zrobić te studia za darmo, bo o unijnych studiach to ja wiem,ale właśnie kłopot, bo są w mieście oddalonym od mojej pipidówki o 120 km, a to już koszty dojazdu spore. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Smutki samotności
Sa_ma, blog jest fajny - bo robisz, co chcesz na nim, a nie to co by wypadało. Nie chcesz pisać o sobie - nie piszesz. Wrzucasz pracę, ew. podajesz, jak to zrobiłaś, a mozesz napisać, co fajnego ostatnio widziałaś, a co ci się nie podobało, opisać ostatnio przeczytaną książkę.... nie musisz pisać o sobie.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 | |||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 387
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
Cytat:
![]() ![]() dobrze ze lubisz ludzi oczytanych i ambitnych-to wzbogaca. Cytat:
uniwersytety rozpisują projekty a potem prowadza nabór na podyplomowki. poznalam tam mnostwo ludzi. znalazlam tez teraz kurs angielskiego za 10%wartosci tez z unii-tez sposob na poznanie ludzi-i sama tam poszlam a teraz chodzimy cala grupa na piwko ![]() musisz szukac w gazetach, na portalach lokalnych ![]() |
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6
|
Dot.: Smutki samotności
[1=f36f09c64670dbbf8506d7b 7195631196fb4f2ce_65c2c81 98d77a;22805179]
ja znalazla w gazetach lokalnych-czesto czytam takowe bo mnostwo szkolen jest i podyplomowek. uniwersytety rozpisują projekty a potem prowadza nabór na podyplomowki. poznalam tam mnostwo ludzi. znalazlam tez teraz kurs angielskiego za 10%wartosci tez z unii-tez sposob na poznanie ludzi-i sama tam poszlam a teraz chodzimy cala grupa na piwko ![]() musisz szukac w gazetach, na portalach lokalnych ![]() Ha, u mnie ( w szkole) we wrześniu miał się zacząć kurs angielskiego-oczywiście zapisałam się i już napaliłam, a tu d... Za mało chętnych!!!! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 387
|
Dot.: Smutki samotności
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6
|
Dot.: Smutki samotności
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;22804802]Sa_ma, blog jest fajny - bo robisz, co chcesz na nim, a nie to co by wypadało. Nie chcesz pisać o sobie - nie piszesz. Wrzucasz pracę, ew. podajesz, jak to zrobiłaś, a mozesz napisać, co fajnego ostatnio widziałaś, a co ci się nie podobało, opisać ostatnio przeczytaną książkę.... nie musisz pisać o sobie.[/QUOTE]
Napisałam odpowiedź i gdzieś ją wcięło w wirtualnej przestrzeni. Przyznam się, ze bezczelnie wlazłam na Twój blog i zerknęłam. Jakoś nie jestem przekonana, bo niby nie pisze się o sobie, ale i tak to i owo przemyca prywatnego, a ja naprawdę nie mam nic ciekawego do powiedzenia. A blog-autoterapia? Nie. Lubię poczytać czasem blogi innych i niekiedy podziwiam brak samokrytycyzmu. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 549
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
Dobrze, że nikogo nie masz. O jednego zdepresjonowanego faceta wiecznie marudzącej kobiety mniej i mniej o co najmniej jedno dziecko matki wiecznie na "nie" i wiecznie niezadowolonej. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
Bardzo mi miło- jest sens żyć, skoro komuś takiemu, jak Ty, można sprawić frajdę-dowartościowałaś się i lepiej się czujesz, kopiąc leżącego. Widać dobrze, że są osoby mego pokroju, bo inni mogą na tym tle wypaść wspaniale- jako przeurocze, dowcipne i błyskotliwe. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 195
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
A tak poza tym, to więcej wiary w siebie. Spróbuj otworzyć się przed innymi, np. przed panią ze świetlicy. Sama mam dobrą znajomą, starszą ode mnie o 25 lat. Dlatego uważam, że wiek nie jest przeszkodą do zacieśnienia znajomości. Edytowane przez Dorix Czas edycji: 2010-10-22 o 18:29 Powód: pomyłka w tekście |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-03
Lokalizacja: różnie to bywa
Wiadomości: 340
|
Dot.: Smutki samotności
Sa_ma,nie przejmuj się....coraz więcej ludzi po 30stce jest samotnych,stety albo niestety.I co ciekawe,również coraz więcej osób taki stan samotności sobie ceni.Masz czas wolny dla siebie,możesz go spożytkować w dowolny sposób,jaki tylko chcesz!Zacznij żyć,masz wszystko,zdrowie,pracę,mi eszkanie,wlasne pasje i zainteresowania.
Myślisz,że posiadanie dziecka czy faceta poprawi ci samopoczucie?Wtedy będziesz całe swoje życie musiala podporzadkować rodzinie, i co z tego będziesz miala?Nic.Tylko się naharujesz,młodość ci zleci a na stare lata nikt ci nie podziękuje za owo poświęcenie. Pamiętaj,życie jest tylko jedno,i od Ciebie i od Twojego nastawienia zależy,jak się potoczy. Ja też jestem sama,czasami się spotykam z ludźmi,ktorzy mi się podobają i ja im odpowiadam( poznaję ich w swoim środowisku,ale i czasami przez net),ale najczęściej lubię w samotności w swoim zielonym pokoju poczytać ciekawą knigę,posluchać klasyki czy czegokolwiek. Jesli faktycznie nie lubisz "naciąganych znajomości i gadania o niczym, to zrob sobie jakieś super foto,wstaw na sympatię czy na inny tego typu portal i dzialaj-nie każda znajomość musi się kończyć ślubem, a może poznasz kogoś ciekawego,kto to może wiedzieć? W naszej sytuacji jest mnóstwo ludzi, i oni też się poszukują,często na necie. Powodzenia. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
|
Dot.: Smutki samotności
Trochę zamknięte koło. Nie masz znajomych, czujesz się samotna, ale siedzisz w domu, bo sama nie lubisz wychodzić. Nie masz więc szansy na poznanie nikogo. Wiele razy spotkałaś ludzi, z którymi nie naawałaś na tej samej fali, więc już nie próbujesz. A jeśli nie próbujesz, to nie masz żadnej szansy na dobrą znajomość. Nie chcesz nikomu nic o sobie powiedzieć, skąd więc ludzie mają wiedzieć, że chciałabyś się zaprzyjaźnić. Nałożyłaś maskę, z którą ci źle. Czemu się boisz pokazać, jaka jesteś naprawdę, czy to wstyd, czuć się samotnym?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | |||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 549
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
Tylko Twoje podejście do tak lekkiej sprawy jak blog pięknie pokazuje całe Twoje podejście do życia. Krytyczne, pesymistyczne, "wyższe" ... Tak, Ty nie będziesz się zniżała do prowadzenia bloga wśród takiego marginesu i plebsu nieużywającego słownika ... Typowe podejście nauczycielskie: zawsze i wszędzie trzeba oceniać innych, nawet jeśli są to nieznani ludzie prowadzący głupiego bloga w sieci. Cytat:
Cytat:
|
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 997
|
Dot.: Smutki samotności
I niestety zaczynam zgadzać się z Szugar
![]() Sa_ma, Twoje wymagania nie są wysokie. Są horrendalnie wysokie, nierealne wręcz, zaczynam widzieć. Mało tego - ciągle jesteś na nie. Wszystko, co tu zostało napisane, poradzone - odrzuciłaś. Łatwiej narzekać, niż spojrzeć krytycznie (tym razem na siebie), prawda? Sama jestem nauczycielką, ale chybabym się pochlastała, gdybym tak wszystko miała negatywnie oceniać i być tylko niezadowoloną. To w sumie strasznie smutne, żyć na świecie, w którym tak niewiele mi się podoba. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 387
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
A może właśnie podporządkowanie rodzinioe daje szczęście? [1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;22830225]Sa_ma, Twoje wymagania nie są wysokie. Są horrendalnie wysokie, nierealne wręcz, zaczynam widzieć. Mało tego - ciągle jesteś na nie. Wszystko, co tu zostało napisane, poradzone - odrzuciłaś. Łatwiej narzekać, niż spojrzeć krytycznie (tym razem na siebie), prawda? .[/QUOTE] Warto się nad tym zastanowić, bo też się z tym zgadzam. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Podbeskidzie/BB
Wiadomości: 4 758
|
Dot.: Smutki samotności
Cytat:
![]() Rozumiem, że chciałaś podbudować Sa_mą, ale to trochę nagięte w drugą stronę podejście do sprawy. Zgadzam się z opiniami Wizażanek, które doradzają Ci spojrzeć na siebie krytycznie. Nie mówię, że masz robić coś na siłę i wbrew sobie (np spotykać się z kimś, z kim czujesz się źle) ale nie zrażać się niepowodzeniami i nie szukać stale wszędzie winnych (w tym skupiać się na obwinianiu siebie) tylko iść na przód i próbować. Przyłączam się też do posta Kalinci.
__________________
Edytowane przez taszkin Czas edycji: 2010-10-25 o 19:50 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 453
|
Dot.: Smutki samotności
Hej
![]() Rozumiem Cie, i wcale nie myśle , że jesteś wybredna w doborze przyjaciół. Po prostu chcesz znaleźć kogoś o podobnych zainteresowaniach, żeby mieć o czym gadać , nie? ![]() Pisanie bloga...hmmmm Co to da? tak samo jak znajomości wirtualne, takie łatwe, bo można się przyjaźnić, nie wychdząc z domu. Ale wg mnie to bez sensu. Osobiście lubie patrzeć w oczy osobie z którą rozmawiam. Cóż Ci poradzić? może jakiś kurs? nie wypalił angielski, to może coś innego? Na kursie poznasz nowe osoby, a nuż znajdziesz jakąs bratnią duszę. O! może aerobic, albo coś w tym stylu. Przecież nie Ty jedna czujesz się samotna. A w domu, żeby było Ci raźniej, może jakiś zwierz ![]() Moja sąsiadka, taka starsza pani, ma cudne powiedzonka np. " Lepej mieć kota, jak głupiego chłopa" albo " miłość i sraczka przychodzi znienacka" ![]() Wiesz, czasami w autobusie możesz poznać tego, no wiesz.... ![]() Edytowane przez Lolka_L Czas edycji: 2010-10-27 o 19:54 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 14
|
Dot.: Smutki samotności
Witaj sa_ma, trochę cie rozumiem, bo swego czasu też byłam sama, jedynie co miałam to pracę, jak przychodził weekend to dopadałą mnie depresja. Jedyna rozrywką było łażenie po sklepach z mamą. Niby szukałam parnera przez internet, ale zaliczyłam kilka porażek i to mnie jeszcze dobiło.
W końcu udało mi się to przerwać...tez przez internet. Zarejestrowałam się - z mega wątpliwościami - na gazeta cafe (przepraszam, jeśli ktoś uzna to za kryptoreklame), poznałam, wirtualnie, kilku facetów, wśród nich mojego obecnego męża. Inna sprawa to to, że wówczas związek wydawał mi się panaceum na wszystko, a samotność głównym problemem, po ślubie jednak okazało się, że to coś trochę wiekszęgo, ze sprawa dotyczy mnie samej i akceptacji siebie. Nie wiem jak jest w twoim przypadku, moze rzeczywiście wystarczy Ci jak poznasz kogoś, ale może chodzi ci o coś więcej, a samotność jest jedynie symptomem a nie problemem |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 441
|
Dot.: Smutki samotności
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 8 603
|
Dot.: Smutki samotności
hej, ja mam dopiero 25 lat, pracuję w zawodzie, studiuję podyplomowo, mam różnych znajomych( kilka osób oddalam od siebie, bo są to osoby toksyczne i tzw wyciągacze kasy i energii, do diabła z nimi), nie mam faceta, były jakieś epizody-porażka, na portalach randkowych -katastrofa. Być może jest mi pisane bycie singlem, jeśli tak to ok, a jka ktoś mnie pokocha z wzajemnością też będzie dobrze
![]() póki co planuję postawić na samorozwój, nabycie doświadsczenia zwodowego, znalezienie lepiej płatnej pracy, zrobienie certyfikatu językowego i bycie osobą otwartą na życie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wyspy
Wiadomości: 284
|
Dot.: Smutki samotności
jestem szczesliwa mezatka ale do szczesia oprocz meza porzeba mi tez kolezanek, ploteczek itd itp, 2 lata temu przeprowadzilam sie do mojego TZ do innego kraju gdzie oprocz niego nie znalam nikog.
brakowalo mi przyjaciolek z Polski lecz czegoz sie nei robi w imie milosci ![]() jestem osoba towarzysko i zle znosilam brak przyjaciol lecz udalo mi sie wyjsc do ludzi i poznalam 2 fajen dziewczyny na silowni i aerobiku(nienawidze silki ale zawsze to lepiej niz siedziec w domku), z jedna zaprzyjaznilam sie w pracy i tyle. Moj maz jest dla mnie number 1 ale odkiedy poznalam dzieczyny i mam z kim wyjsc na babskie spotkanie to zyje mi sie przyjemniej. pozdrawiam i radze wyjsc do ludzi i samemu inicjowac spotkanie czy cos, trzeba byc aktywnym powodzenia |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:06.